piwi77
24.05.09, 12:26
Dość często przebywam w okolicy, gdzie znajduje się stadnina koni. W
ciągu dłuższego czasu zaobserwowałem, że cały personel stadniny do
kobiety. Część (mniejsza) koni jest własnością stadniny, pozostałe
mają właścicieli w niedalekim dużym mieście. A właściwie
właścicielki, bo to one w wolne dni odwiedzają swe zwierzeta,
dosiadają je i jeżdżą po okolicy. Wydawałoby się, że kobietom
bardziej będą podobać się zwierzęta małe, futerkowe, które można
sobie pogłaskać i przytulić. Skąd więc ta fascynacja, właśnie u pań,
tak dużym zwierzęciem?