Dodaj do ulubionych

Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego.

31.05.09, 16:32
Uroczystość mizerna, ksiądz tłumaczył zawiłości ewangelii na bazie
czasowników i imiesłowów jednych i drugich. Zamiast organów
przygrywał jakis lipny dziwczęcy zespołek, było ogólnie ciemno,
zabrakło marszu Mendelsohna i Ave Maria. Nie wiem dlaczego, może był
to slub niskobudżetowy, nie mój biznes, w końcu byłem tylko dalekim
obserwatorem. Ale jedna rzecz po raz kolejny zwróciła moja uwagę. To
nie pierwszy slub, który widziałem i zawsze jest podobnie, panna
młoda wygląda lepiej niz na codzień, pan młody jakoś tak nieco
gorzej. Ona uśmiech od ucha do ucha, on zamyślony, lekko speszony.
Czego tak?
Obserwuj wątek
    • Gość: byś Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 31.05.09, 16:39
      > gorzej. Ona uśmiech od ucha do ucha, on zamyślony, lekko speszony.
      niedobrze, to może powaznie utrudnić proces pryszłej tresury :/
      błąd pana młodego
    • Gość: Stella Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: 83.136.224.* 31.05.09, 16:40
      udzie biora w kkościele to Może w takiej okolicy mieszkasz. Nijako i
      nieciekawie. Chciałbyś na ślubie zobaczyć bajkę jak z filmu a tu
      rzeczywistość skrzeczy.

      Ja widuję śluby z przepychem, gdy juz je ludzie biora w kościele.
      • hypatia69 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 17:35
        Co?
    • hypatia69 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 17:36
      A na cywilnym podpisaniu umowy wiązanej to co? Jakoś inaczej? Panowie
      zawsze przerażeni, panie przepiękne. A czemu? A diabli wiedzą, nie
      byłam nigdy w takiej sytuacji, to nie podpowiem.
      • listekklonu Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 17:45
        > A na cywilnym podpisaniu umowy wiązanej to co? Jakoś inaczej?
        Panowie
        > zawsze przerażeni, panie przepiękne. A czemu? A diabli wiedzą, nie
        > byłam nigdy w takiej sytuacji, to nie podpowiem.

        Eee tam, ja na ślubie (cywilnym) wyglądałam gorzej od lubego i w ogóle
        nawet gorzej niż zwykle, bo mi dali jakiś wiecheć storczyków do
        trzymania i dostałam czerwonych plam na twarzy od alergii ;D
        • hypatia69 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 17:57
          Curiosum;) Ja mówię o statystyce;)
    • Gość: wasa Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.3s.pl 31.05.09, 19:01
      A skąd my mamy wiedzieć, dlaczego w Twojej rodzinie lub wśród
      znajomych (no bo z jakiego powodu byłeś na tym ślubie, zaproszono
      Cię, jak mniemam) śluby wyglądają tak mizernie i są zawierane bez
      przekonania? Żyjesz w środowisku tzw. "katoli-hipokrytów", co to
      biorą ślub, bo tak wypada, a w sumie nie wiedzą po co?
      Współczuć...
      • pocoo Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 20:00
        Na jakim Ty ślubie byłeś Piwi?
        Też byłam na ślubie siostrzenicy mojego męża .Odbył się w katedrze,ślubu
        udzielał biskup i czego tam nie było...?
        Ślub ,a po ślubie rodzinne życie.A niech ich wszyscy diabli!
        • Gość: św.obrazek Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:31
          > Na jakim Ty ślubie byłeś Piwi?"

          na jakims wybrakowanym był, ani katedry, ani biskupa, ani ołtarza z
          bursztynu diamentu i złota, ani marsza i śpiewów, tylko cicho
          smętnie i straszno...wstyyyd.
          • pocoo Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 00:26
            Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

            > > Na jakim Ty ślubie byłeś Piwi?"
            >
            > na jakims wybrakowanym był, ani katedry, ani biskupa, ani ołtarza z
            > bursztynu diamentu i złota, ani marsza i śpiewów, tylko cicho
            > smętnie i straszno...wstyyyd.

            Jak już ślub to taki ,ze by "cały naród im zazdrościł".
            Dzień mojego ślubu i wesele , to najgorszy dzień w moim życiu.Może dlatego ,że
            jestem tylko "po rejestracji" a kościoła unikam jak diabeł brudnej święconej wody.
            • wuzet21 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 08:23
              To proste, kobieta chce wszystkiego od jednego mężczyzny, a mężczyzna chce
              jednego od wszystkich kobiet - a to już jest sprzeczność nad którą trudno
              zapanować...
              • hypatia69 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 18:11
                Brednie.
    • brum.pl1 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 20:04
      Na wesele cię nie zaprosili? Coś cie nie lubią, albo nie chcieli sobie psuć
      zabawy:)))))
      • piwi77 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 31.05.09, 20:11
        Kolega ze szkoły kogoś z rodziny sie żenił. Ja służyłem za kierowcę
        (dla tego koś z rodziny), więc jak już zawiozłem wszedłem do
        koscioła zobaczyć ślub. Tym bardziej, że owego kolegę co sie żenił
        znałem, a on mnie. Do zaproszenia nie miałem aspiracji, wesele było
        na 100 osób, nie na 1000.
      • migreniasta W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 11:39
        Twierdzenie Pitagorasa znajduje zastowanie w trókątach wszelkiej
        maści. Z każdego trójkąta( choćby najbardziej koślawego) można
        zrobić dwa trójkąty prostokątne. O Brumie....Znafcą trójkątów to Ty
        chyba nie jesteś.
        • piwi77 Re: W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 12:56
          Problem jest nieco inny, brumowi z najwyższą trudnością przychodzi
          odróżnienie tezy od twierdzenia. Nie dopuszcza myśli, że twierdzenie
          będąc same prawdziwe, może mieć nieprawdziwą tezę. To pozwala wątpić
          czy aby rzeczywiście jest matematykiem, jak każe nam wszystkim
          wierzyć
          .
          • brum.pl1 Re: W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 17:02
            piwi77 napisał:

            > Problem jest nieco inny, brumowi z najwyższą trudnością przychodzi
            > odróżnienie tezy od twierdzenia

            ???????? Dowody proszę

            > Nie dopuszcza myśli, że twierdzenie
            > będąc same prawdziwe, może mieć nieprawdziwą tezę.

            ???????? Gdzie tak twierdziłem? Dowody proszę

            > To pozwala wątpić czy aby rzeczywiście jest matematykiem, jak każe
            > nam wszystkim wierzyć.

            Twoja bezczelność nie ma granic. Wykazałem ci czarno na białym, że jesteś
            debilem matematycznym, że nie masz o matematyce zielonego pojęcia, a ty licząc
            na to, że ktoś nie poznał naszej dyskusji, przyjmie twoje słowa jako prawdę.
            Jesteś nie tylko głupi, jesteś zwyczajną łachudrą. AMEN.
            • piwi77 Re: W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 17:15
              Dowodem jest twoja sygnaturka, którą mam nadzieje, zachowasz jak
              najdłużej. Każdej chwili mogę dowieść, że tw. Pitagorasa prawdziwe
              jest dla każdego trójkąta, a nawet krzywej Gaussa. Oczywiscie komus
              kto się na tym zna.
              Łachudra to rodzaj męski, ochłoń.
              • brum.pl1 Re: W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 17:27
                piwi77 napisał:

                > Dowodem jest twoja sygnaturka, którą mam nadzieje, zachowasz jak
                > najdłużej. Każdej chwili mogę dowieść, że tw. Pitagorasa prawdziwe
                > jest dla każdego trójkąta, a nawet krzywej Gaussa.

                Czekam zatem na ten dowód. Wpierw poznaj znaczenie określenia "jest prawdziwe".
                Dowiedz się też, czym jest twierdzenie matematyczne, bo o tym też nie miałeś
                zielonego pojęcia.

                > Oczywiscie komus kto się na tym zna.

                I tu pewnie masz na myśli siebie:))))))

                > Łachudra to rodzaj męski, ochłoń.

                A ty jesteś facetem, więc się wszystko zgadza.
            • pocoo Re: W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 20:20
              brum.pl1 napisał:
              > Twoja bezczelność nie ma granic. Wykazałem ci czarno na białym, że jesteś
              > debilem matematycznym, że nie masz o matematyce zielonego pojęcia, a ty licząc
              > na to, że ktoś nie poznał naszej dyskusji, przyjmie twoje słowa jako prawdę.
              > Jesteś nie tylko głupi, jesteś zwyczajną łachudrą. AMEN.
              >

              A tak wygląda katolickie miłosierdzie i tolerancja okazywane przez Bruma.
              Wolę "kompaniję" diabła.
              • martha31 Re: W sprawie Twojej sygnaturki 02.06.09, 20:33
                pocoo napisała:

                > brum.pl1 napisał:
                > > Twoja bezczelność nie ma granic. Wykazałem ci czarno na białym,
                że jesteś
                > > debilem matematycznym, że nie masz o matematyce zielonego
                pojęcia, a ty l
                > icząc
                > > na to, że ktoś nie poznał naszej dyskusji, przyjmie twoje słowa
                jako praw
                > dę.
                > > Jesteś nie tylko głupi, jesteś zwyczajną łachudrą. AMEN.
                > >
                >
                > A tak wygląda katolickie miłosierdzie i tolerancja okazywane przez
                Bruma.
                > Wolę "kompaniję" diabła.


                Uczynki miłosierdzia względem ciała
                Głodnych nakarmić.
                Spragnionych napoić.
                Nagich przyodziać.
                Podróżnych w dom przyjąć.
                Więźniów pocieszać.
                Chorych nawiedzać.
                Umarłych pogrzebać

                Uczynki miłosierdzia względem duszy
                Grzeszących upominać. (!!)
                Nieumiejętnych pouczać. (!!)
                Wątpiącym dobrze radzić.
                Strapionych pocieszać.
                Krzywdy cierpliwie znosić.
                Urazy chętnie darować.
                Modlić się za żywych i umarłych.


                Wygląda na to,ze brum jest miłosierny.
                Co do słowa "katolicka tolerancja" to nie istnieje cos takiego.
                Katolicyzm nie ma tolerancji np.do głupoty i nieuctwa. Diabeł jak
                najbardziej- wiec potwierdzasz kogo wybierasz.........

                • Gość: lol Re: W sprawie Twojej sygnaturki IP: *.ip.netia.com.pl 03.06.09, 12:55
                  Ja nie mam toleracji do hipokryzji , zaklamania ,obludy i pieniactwa takich
                  katolikow jak TY!Martho31!
        • brum.pl1 Re: W sprawie Twojej sygnaturki 01.06.09, 16:55
          migreniasta napisała:

          > Twierdzenie Pitagorasa znajduje zastowanie w trókątach wszelkiej
          > maści. Z każdego trójkąta( choćby najbardziej koślawego) można
          > zrobić dwa trójkąty prostokątne. O Brumie....Znafcą trójkątów to Ty
          > chyba nie jesteś.

          Owszem, można zastosować tw Pitagorasa do każdego z tych trójkątów
          prostokątnych, bo tylko dla takich właśnie trójkątów jest prawdziwe, czyli,
          mówiąc żargonem matematycznym, zachodzi (dla trójkątów prostokątnych). A tak na
          marginesie, skoro najprostsze z najprostszych twierdzeń matematycznych jest dla
          ciebie niezrozumiałe, to strach pomyśleć jaka jest twoja wiedza matematyczna w
          ogóle.
          Prawdą jest też, że znafcą nie jestem. Znafcą jest piwuś.
    • Gość: Echo Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.06.09, 08:26
      > gorzej. Ona uśmiech od ucha do ucha, on zamyślony, lekko speszony.
      > Czego tak?

      Dalej ciagniesz watek o Salezjanach???
      • Gość: Echo Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.06.09, 08:30
        > > gorzej. Ona uśmiech od ucha do ucha, on zamyślony, lekko speszony.
        > > Czego tak?
        >
        > Dalej ciagniesz watek o Salezjanach???

        > Mieli smutne twarze i nie spoglądali w
        >obiektyw kamery.

        Ja mysle ze wg twojego rozumowania mloda pani jest podejrzana o molestowanie
        mlodego pana. Lubie twoj analityczny umysl:)))
        • supaari Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 12:06
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > > > gorzej. Ona uśmiech od ucha do ucha, on zamyślony, lekko
          speszony.
          > > > Czego tak?
          > >
          > > Dalej ciagniesz watek o Salezjanach???
          >
          > > Mieli smutne twarze i nie spoglądali w
          > >obiektyw kamery.
          >
          > Ja mysle ze wg twojego rozumowania mloda pani jest podejrzana o
          molestowanie
          > mlodego pana. Lubie twoj analityczny umysl:)))

          Echo! Śliczne, urocze, trafne!!! Gratulacje i wyrazy zazdrości, że
          sam na to nie wpadłem!
          • pocoo Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 14:26
            supaari napisał:
            > Echo! Śliczne, urocze, trafne!!! Gratulacje i wyrazy zazdrości, że
            > sam na to nie wpadłem!
            >
            Trafił swój na swego.
            • supaari Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 16:45
              pocoo napisała:


              > Trafił swój na swego.

              A "nieswoja" chodzi za jednym z ww. wymienionych i mruczy cos pod
              nosem...
              • pocoo Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 20:13
                supaari napisał:

                >
                > A "nieswoja" chodzi za jednym z ww. wymienionych i mruczy cos pod
                > nosem...
                >
                A za kim to ona chodzi?Nie zrozumiałeś co mruczy.Chyba Ci żal.
          • Gość: ale jaja Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 13:59
            Przeczytalem ze ta Migreniasta to jest facet!!Ale jaja ale jak sie wczytać to
            jej teksty pokazuja na to ze ona predzej facetem jest jak kobita
        • piwi77 Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 12:44
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > Ja mysle ze wg twojego rozumowania mloda pani jest podejrzana
          > o molestowanie mlodego pana.

          W normalnym świecie niekoniecznie musi być tak jak w katolickim
          kościele, gdzie molestujący śmieją się ofiarom molestowania w twarz,
          pewni swojej bezkarności. Twoje kruchtowe doświadczenia chyba tym
          razem zaprowadziły cię w fałszywym kierunku.
    • Gość: gość Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 08:51
      Bo ten biedak już wtedy wie co go czeka.Niestety nie honor wycofać
      się w ostatniej chwili no i już w tym momencie zaczyna się jego
      gehenna.I on to wie no to z czergo ma się cieszyć ,ż wiecznej
      pretensji,niezadowolenia i udręki,ze strony żony i teściowej?
    • brum.pl1 Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 09:30
      Piwuś to gość nie lada! Facet wielu zawodów i pasji. Właściciel skupu butelek,
      znafca KK, znafca matematyki, a teraz specjalista od wyrazu oczu, a to dzieci w
      Afryce, a to pana młodego, a to cebuli...
      • brum.pl1 Znafca celowo z bykiem 01.06.09, 09:32
        jakby ktoś się nie domyślił.
        • migreniasta Re: Znafca celowo z bykiem 01.06.09, 11:35
          Chyba wszyscy domyślili się więcej.
          To był przytyk niskich lotów.
          • brum.pl1 Re: Znafca celowo z bykiem 01.06.09, 17:43
            migreniasta napisała:

            > Chyba wszyscy domyślili się więcej.
            > To był przytyk niskich lotów.

            To nie był przytyk, tylko wytłumaczenie celowego błędu. Ale cieszy mnie, że
            załapałeś.

            PS Mam już dość zabawy, że nie wiem, że jesteś starym capem. Od teraz przestaję
            bawić się w konwenanse, ulgowe traktowanie ciebie jako kobiety. Zagrałeś po
            świńsku, więc się nie spodziewaj Wersalu.
      • migreniasta Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 11:33
        Spostrzeżenia Piwusia czytam z zapartym tchem. Jeśli nawet mija się
        z prawdą to pisze ciekawie i jego teksty wnoszą nowy powiew. Nie
        zarzucisz mu skostnienia poglądów. Piwuś zawsze pachnie świeżością.
        Nawet gdy pisze o cebuli to ona pachnie.
        Z całym szacunkiem dla Ciebie Brumie.... Też czytam Cię z
        zaciekawieniem -jednakże daruj sobie osobiste wycieczki szlakiem
        Piwusia. Bywają żenujące.
        • supaari Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 11:41
          migreniasta napisała:

          > Spostrzeżenia Piwusia czytam z zapartym tchem. Jeśli nawet mija
          się
          > z prawdą to pisze ciekawie i jego teksty wnoszą nowy powiew. Nie
          > zarzucisz mu skostnienia poglądów. Piwuś zawsze pachnie świeżością.
          > Nawet gdy pisze o cebuli to ona pachnie.
          > Z całym szacunkiem dla Ciebie Brumie.... Też czytam Cię z
          > zaciekawieniem -jednakże daruj sobie osobiste wycieczki szlakiem
          > Piwusia. Bywają żenujące.

          Piwusiowi zarzucić skostnienie poglądów bardzo łatwo. Wygląda to
          mniej wiecej tak... Wg niego KK jest winien calego zła na całym
          świecie. Zatem jeśli znajdzie informacje o jakimkolwiek
          przestepstwie lub czyms, co mu się nie podoba, to gotów zmienić
          fakty tak, żeby obciążyć katolika, a najlepiej osobę duchowną. To
          jest całkowite skostnienie poglądów. Rzekłbym - chorobliwe.
          Owo skostnieni powoduje, że piwi nie przyznaje sie do pisania
          nieprawdy, jedyne, czego mozna od niego oczekiwać, to tego, że za
          kilka miesięcy w innym miejscu stwierdzi na przykład, że był
          wzburzony i stąd wzięły się nieprawdziwe lub nieeleganckie fragmenty
          w jego postach.
          • migreniasta Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 12:45
            Jeśli ktoś z uporem maniaka wprowadza nowatorskie idee to też można
            zarzucić mu skostnienie poglądów. Piwi ma awersję do KK podobną jak
            Wegeterroryści do schabowego. Na drugim biegunie odmienności
            poglądów dotyczących KK usadowił się towarzysz Mg. Cała reszta z
            Tobą i ze mną to środek.
            Su..... wymieniajmy się poglądami a nie inwektywami. Tak jest
            kulturalniej.
            • supaari Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 12:53
              migreniasta napisała:

              > Jeśli ktoś z uporem maniaka wprowadza nowatorskie idee to też
              można
              > zarzucić mu skostnienie poglądów.

              Raczej nie. A może jednak tak...

              Piwi ma awersję do KK podobną jak
              > Wegeterroryści do schabowego. Na drugim biegunie odmienności
              > poglądów dotyczących KK usadowił się towarzysz Mg. Cała reszta z
              > Tobą i ze mną to środek.

              Nie cała...

              > Su..... wymieniajmy się poglądami a nie inwektywami. Tak jest
              > kulturalniej.

              Wymieniajmy. Jeślim jakąś inwektywę zamieścił, wskaż mi ją -
              obiecuję poprawę...
              • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 12:57
                Tu ukłon, nie zamieściłeś.
          • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 13:13
            supaari napisał:

            > Owo skostnieni powoduje, że piwi nie przyznaje sie do pisania
            > nieprawdy,

            Uogólnienie. Nie jestem nieomylny i mnie zdarzaja sie pomyłki, ale
            napisałeś to tak, jakbym wyłącznie pisał niezgodnie z prawdą, więc
            znów nieuczciwa manipulacja.
            Twoja taktyka jest natomiast taka, że zupełnie brak w twoich postach
            tez, są one (posty) przez to nieinteresujące, ograniczasz swoje
            wypowiedzi jedynie do podważania jakiegoś nieistotnego szczegółu,
            aby w ten sposób stworzyć wrażenie, że jakaś (niewygodna ci) całość
            ma kruche podstawy. Taktyka marudna, niekonstruktywna i w sumie
            oparta na kłamstwie, bo nieuczciwa.
            • supaari Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 13:25
              piwi77 napisał:

              > supaari napisał:
              >
              > > Owo skostnieni powoduje, że piwi nie przyznaje sie do pisania
              > > nieprawdy,
              >
              > Uogólnienie. Nie jestem nieomylny i mnie zdarzaja sie pomyłki, ale
              > napisałeś to tak, jakbym wyłącznie pisał niezgodnie z prawdą, więc
              > znów nieuczciwa manipulacja.

              Jeśli odebrałeś to tak, że zarzucam ci pisanie wyłącznie niezgodnie
              z prawdą, to znaczy, że masz jakieś problemy z oceną rzeczywistości.
              w rezultacie zupełnie bez sensu zarzucasz mi manipulację.

              > Twoja taktyka jest natomiast taka, że zupełnie brak w twoich
              postach
              > tez, są one (posty) przez to nieinteresujące, ograniczasz swoje
              > wypowiedzi jedynie do podważania jakiegoś nieistotnego szczegółu,
              > aby w ten sposób stworzyć wrażenie, że jakaś (niewygodna ci)
              całość
              > ma kruche podstawy. Taktyka marudna, niekonstruktywna i w sumie
              > oparta na kłamstwie, bo nieuczciwa.

              Staram się, żeby moje posty były wyważone. W wątku o salezjanach
              komentując twoje słowa jakobyś streszczał lub cytował raport w swoim
              pierwszym poscie zamieściłem tezę (sformułowaną jako podejrzenie).
              Nie udowadniałem jej jednak od razu, poprosiłem cię za to o
              wskazanie gdzie w raporcie znajdują się "cytowane" (w rzeczywistości
              wymyślone) treści. Nie byłeś w stanie wskazać, co spowodowało, że
              zarzuciłem ci wprost kłamstwo i oszczerstwo. Jeśli uważasz to za
              nieinteresujące, to znaczy, że nie masz ani wstydu, ani honoru.
              • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 13:36
                Wyrażanie swoich podejrzeń, zarzucania kłamstwa czy oszczerstwa,
                stawianie pytań, to nie tezy, tych nie ma w twoich postach. Idziesz
                na łatwiznę, wolisz szukać dziury w całym w czyims poście, niż sam
                zaproponować jakąś myśl, aby inni mogli się poczepiać. Jesteś tu
                długo, ale nie wiem czy ktoś zna twoje poglądy bo ja np. nie.
                • supaari Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 13:43
                  piwi77 napisał:

                  > Wyrażanie swoich podejrzeń, zarzucania kłamstwa czy oszczerstwa,
                  > stawianie pytań, to nie tezy, tych nie ma w twoich postach.
                  Idziesz
                  > na łatwiznę, wolisz szukać dziury w całym w czyims poście, niż sam
                  > zaproponować jakąś myśl, aby inni mogli się poczepiać. Jesteś tu
                  > długo, ale nie wiem czy ktoś zna twoje poglądy bo ja np. nie.

                  Piwi, nie masz bladego pojęcia czym jest teza. Obawiam się, że nie
                  masz bladego pojęcia czym jest prawda, czym fałsz. Że nie masz
                  bladego pojęcia czym jest wstyd, czym honor...
                  BTW - twoje posty, którym zarzuciłem nieprawdziwą treść nie
                  są "całe". Są dziurawe jak przetak. Powtórzę zatem: łgaleś, kiedy
                  pisałeś, że zamieszczasz cytaty lub skróty z raportu. Dajez oznaki
                  chorobliwej niechęci do katolicyzmu. Ta niechęć powoduje, że masz
                  trudności z poprawną oceną rzeczywistości. Odnoszę wrażenie, że
                  pielegnowana przez ciebie niechęć działa na twój organizm jak
                  alkohol.
                  • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 19:10
                    supaari napisał:

                    > Dajez oznaki chorobliwej niechęci do katolicyzmu.

                    Manipulacja. Nie do katolicyzmu, lecz do kościoła katolickiego,
                    odraza najwyższej próby, nie chorobliwa niechęć.

                    > Ta niechęć powoduje, że masz trudności z poprawną oceną
                    > rzeczywistości.

                    Próba dyskredytacji, wspierana przez nibydiagnozę dyletanta.

                    > Odnoszę wrażenie, że pielegnowana przez ciebie niechęć działa na
                    > twój organizm jak alkohol.

                    Odnoś wrażenie. Podołasz, bo to nietrudne.
                    • supaari Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 02.06.09, 19:00
                      piwi77 napisał:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Dajez oznaki chorobliwej niechęci do katolicyzmu.
                      >
                      > Manipulacja. Nie do katolicyzmu, lecz do kościoła katolickiego,
                      > odraza najwyższej próby, nie chorobliwa niechęć.

                      Zatem czujesz odrazę do "wspólnoty wierzących", ale nie do doktryny?
                      Interesujące... I kłamliwe. To drugie jest u ciebie normalne, to
                      pierwsze - wyjątkowe.

                      > > Ta niechęć powoduje, że masz trudności z poprawną oceną
                      > > rzeczywistości.
                      >
                      > Próba dyskredytacji, wspierana przez nibydiagnozę dyletanta.

                      Masz problem z oceną rzeczywistości. Jak inaczej wytłumaczyć, że
                      mojego znajomego - ateistę - uważasz za katolika? Jak wytłumaczyć,
                      że z Mr. Garniera zrobiłeś zakonnika? Wiem! To celowe działanie!
                      posługiwanie się kłamstwem, żeby zohydzić! Mam rację?

                      > > Odnoszę wrażenie, że pielegnowana przez ciebie niechęć działa na
                      > > twój organizm jak alkohol.
                      >
                      > Odnoś wrażenie. Podołasz, bo to nietrudne.


                      Oczywiscie! Łyknałeś już dzisiaj odpowiednią dawke antykatolickich
                      pomyj jako klina po wczorajszej porcji? Pewnie nawet sam je sobie
                      przyrządziłeś... Z pewnością smakowały paskudnie, ale żyć bez nich
                      nie możesz, bo boisz się kaca...
        • brum.pl1 Re: Wszechstronny piwuś.../ Prawda 01.06.09, 17:05
          migreniasta napisała:

          > Z całym szacunkiem dla Ciebie Brumie.... Też czytam Cię z
          > zaciekawieniem -jednakże daruj sobie osobiste wycieczki szlakiem
          > Piwusia. Bywają żenujące.

          To ich nie czytaj. Proste?
      • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 12:47
        brum.pl1 napisał:

        > Piwuś to gość nie lada! Facet wielu zawodów i pasji. Właściciel
        > skupu butelek, znafca KK, znafca matematyki, a teraz specjalista
        > od wyrazu oczu, a to dzieci w Afryce, a to pana młodego, a to
        cebuli...

        Tylko z tym właścicielem skupu niemal trafiłeś, jak na człowieka
        natchnionego Siłą Wyższą to dobry wynik.
        • migreniasta Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 14:08
          Czyżby Bruma wycyckano na skupie gdy odnosił szklany arsenał?
          Innego wytłumaczenia na niechęć do tej proekologicznej profesji nie
          znalazłam.
          • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 16:43
            Jeżeli przyniósł 21 butelek, każda warta 17 groszy i to pani
            przyjmujaca szkło przed brumem obliczyła w głowie ile brumowi się
            należy (brum sprawdził na podręcznym kalkulatorku, że nie popełniła
            błędu), to jako rachmistrz dyplomowany ma prawo mieć stały uraz do
            tego interesu.
            • brum.pl1 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 17:10
              piwi77 napisał:

              > Jeżeli przyniósł 21 butelek, każda warta 17 groszy i to pani
              > przyjmujaca szkło przed brumem obliczyła w głowie ile brumowi się
              > należy (brum sprawdził na podręcznym kalkulatorku, że nie popełniła
              > błędu), to jako rachmistrz dyplomowany ma prawo mieć stały uraz do
              > tego interesu.

              Rachmistrz dyplomowany? Jeżeli dla ciebie matematyka kojarzy się głównie z
              liczeniem, to nie masz piwuś pojęcia czym jest matematyka wyższa.
              • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 19:12
                brum.pl1 napisał:

                > to nie masz piwuś pojęcia czym jest matematyka wyższa.

                Przynajmniej coś mamy wspólnego.
                • brum.pl1 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 19:56
                  piwi77 napisał:

                  > Przynajmniej coś mamy wspólnego.

                  Chciałbyś piwuś, chciałbyś.... ale nic z tego, co widać, słychać i czuć.
                  • piwi77 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 20:00
                    brum.pl1 napisał:

                    > Chciałbyś piwuś, chciałbyś.... ale nic z tego, co widać, słychać
                    > i czuć.

                    A tak, tak, po twojej stronie pewnie i czuć.
                    • brum.pl1 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 20:08
                      piwi77 napisał:

                      > A tak, tak, po twojej stronie pewnie i czuć.

                      Więc powąchaj sobie, podelektuj, zachwyć się bukietem aromatów i spadaj.
                      Nie mam zamiaru wdawać się w ukochane piwusiowe pyskówki!
              • pocoo Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 20:21
                brum.pl1 napisał:

                Jeżeli dla ciebie matematyka kojarzy się głównie z
                > liczeniem, to nie masz piwuś pojęcia czym jest matematyka wyższa.
                >
                >
                Twierdzeniem Pitagorasa?
          • brum.pl1 Re: Wszechstronny piwuś... 01.06.09, 17:13
            migreniasta napisała:

            > Czyżby Bruma wycyckano na skupie gdy odnosił szklany arsenał?

            he he kiepski dowcip, taki wojskowy, jak na emerytowanego ciurę wojskowego
            przystało. he he
    • l.george.l Re: Właśnie wróciłem ze ślubu. Kościelnego. 01.06.09, 09:53
      piwi77 napisał:
      [...]
      > Ona uśmiech od ucha do ucha, on zamyślony, lekko speszony.
      > Czego tak?
      [...]

      Może to był ślub wierzącej z niewierzącym? Ona triumfowała, że dopięła swego, on
      się zastanawiał, co robi w tej komicznej inscenizacji.
    • Gość: św.obrazek A może niedzielny acid trip? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 11:46
      a moze swietowanie w takim kościele? :) z naszymi afrykanskimi
      braćmi w wierze? naniuchać sie czegoś i uderzyć w holy ghost dance?
      niedzielna masza nie musi być statyczna, dj kaznodzieja zaprasza,
      let it rock.

      www.youtube.com/watch?v=uQIMrzQtY2U
      www.youtube.com/watch?v=AlZpSd2lRJQ&feature=related
      • martha31 kawał z zycia wziety.... 02.06.09, 20:39
        Dla tych,którzy maja jeszcze poczucie humoru:

        Miejsce akcji: spora podwarszawska miejscowość, kościół.
        Uczestnicy akcji:
        Panna Młoda - uczestnik bierny
        Ksiądz - słynący z tego, że zapominał imiona tych, którym udzielał
        wszelkich sakramentów
        Pan Młody - ponieważ był w kompletnym stresie, ktoś wpadł na pomysł,
        żeby go napompować hydroksyzyną, która podziałała jak najlepsze
        dragi z Berlina.
        Tuż przed przysięgą Ksiądz zrobił to, co zwykle - zapomniał, z kim
        ma do czynienia. Opuścił mikrofon i zapytał:
        - Jak pan ma na imię?
        Długa chwila ciszy, Pan Młody nie zajarzył, a może nie usłyszał.
        Ksiądz zapytał jeszcze raz, bardzo wyraźnie i już do mikrofonu:
        - Jak pan ma na imię?
        Piętnaście sekund ciszy, z których każda - jak to w kościele -
        zdawała się wiecznością. Nagle spojrzenie Pana Młodego ożyło i
        zaczęło płonąć. Schwycił mikrofon i bardzo poważnie przemówił:
        - Pan ma na imię Jezus...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka