Dodaj do ulubionych

Zemsta, zemsta na wroga!

12.06.09, 22:57
Proponuję zabawę. Napiszmy opowiadanie s-f wikłając w akcję uczestników
forum. Niech wątek wije się i pętli. Im bardziej od czapy- tym lepiej. Do
dzieła, puszczajcie wodze fantazji. Zaczynam nieskromnie ja:

Piękny majowy poranek wschodził nad uśpionym jeszcze miastem. Ptaszki sennie
ćwierkały, powoli zaczynał się pojawiać ruch uliczny.
Wśród nielicznych przechodniów był także Brum. Nie spodziewał, idąc powoli
chodnikiem i wydając pod nosem dźwięki, które według niego były piosenką, że
za 10 minut jego życie diametralnie się zmieni.
Brum zatopiony w swoich myślach, z początku nie usłyszał narastającego grzmotu
- jakby nadlatywał samolot odrzutowy. Jednak gdy hałas przybrał poziom
nieprzyjemny dla ludzkiego ucha, podniósł głowę i spojrzał w niebo szukając
wzrokiem źródła dźwięku. To, co zobaczył na porannym bezchmurnym niebie, w
najmniejszym stopniu nie przypominało niczego znanego mu z realu ani z netu...

Tymczasem Migreniasta oddawała się z zapałem jednej ze swoich ulubionych
czynności – spała. Ona również nie wiedziała, że obudzi się w zupełnie innym
świecie, radykalnie odmiennym od tego, co nazywała normalnością. A to wszystko
miało zacząć się właśnie tego poranka.Przewracając się z boku na bok, poczuła
się, jakby wynurzała się z głębin, nieomylny znak, że się budzi. Z wysiłkiem
otworzyła jedno oko i spojrzała na zegarek stojący na biurku.
- Ósma? Jeeej, przecież to prawie środek nocy! – jęknęła, i zamierzając olać
piękny poranek, zakryła głowę poduszką. Jednak, z jakiegoś powodu nie mogła
zasnąć. Coś było nie tak, jakoś inaczej, nie jak co dzień. I nagle odkryła, co
zbudziło ją tego ranka w sposób tak niezwykły - PRZESTAŁA JĄ BOLEĆ GŁOWA!

teraz Wy, jeśli macie taki kaprys, dopisujcie swój ciąg dalszy. Co przydarzyło
się Brumowi, dlaczego Migreniastej przeszła migrena? Czy te zjawiska są
powiązane...? To zależy tylko od Was. Wszystkie nicki dozwolone:)
Obserwuj wątek
    • migreniasta Re: Zemsta, zemsta na wroga! 12.06.09, 23:24
      Milutki jesteś z tym ustąpieniem bólu głowy.

      A swoją drogą nie ośmielę się domyślić co za grom z jasnego nieba mógł spotkać
      Bruma?
      • teletoobis Re: Zemsta, zemsta na wroga! 12.06.09, 23:27
        Swiety Pawel tez nie wiedzial, dopoki go "swiatlosc " nie dopadla :)
      • kieprze_paczynskich Re: Zemsta, zemsta na wroga! 12.06.09, 23:37
        > A swoją drogą nie ośmielę się domyślić co za grom z jasnego nieba >mógł
        spotkać Bruma?

        A to ja mam wiedzieć? Poczuj bluesa, wymyśl coś! Może to Arka Przymierza, może
        to kosmici go porwali i zaszczepili mu coś(lub coś usunęli). Masz wolną rękę i
        nieograniczone możliwości. Czekam na nieunikniony ciąg dalszy.
        • migreniasta Re: Zemsta, zemsta na wroga! 12.06.09, 23:41
          Będę mało dociekliwa jednakże konstruktywna w wyrażaniu domysłów. W związku z
          tym ,że Brum wszędzie widzi Piwusia ośmielę się zaryzykować ,iż to tego postać
          została dostrzeżona w aureoli glorii i chwały.
    • arek103 grafomania 13.06.09, 00:12
      kieprze_paczynskich napisał:

      > Proponuję zabawę. Napiszmy opowiadanie s-f wikłając w akcję uczestników
      > forum. Niech wątek wije się i pętli. Im bardziej od czapy- tym lepiej. Do
      > dzieła, puszczajcie wodze fantazji. Zaczynam nieskromnie ja:
      >
      > Piękny majowy poranek wschodził nad uśpionym jeszcze miastem.
      ...

      Grafomania...
      • migreniasta A czymże jest Twoja radosna twórczość? 13.06.09, 09:49
        Nachalną agitacją?
    • mjot1 Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 08:23
      Tak... Nie mogło być najmniejszej wątpliwości...
      Toż to bezkresny wszechogarniający pierwotny chaos.
      Mimowolnie, z mozołem acz z wielkim jednocześnie pietyzmem Brum
      natychmiast począł wysnuwać zeń porządku nić subtelną...
      Już pierwsze, jako tako splecione włókna sprawiły, że Migreniasta
      wynurzywszy się z piernatów w godzinie tak niezwykłej po raz
      pierwszy dzień zoczyła, dziwiąc się niezwykłą wokół jasnością, też
      umysłu...

      Boć chaos przecie prapoczątkiem jest wszystkiego...
      • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 08:49
        mjot1 napisał:

        > Tak... Nie mogło być najmniejszej wątpliwości...
        > Toż to bezkresny wszechogarniający pierwotny chaos.
        > Mimowolnie, z mozołem acz z wielkim jednocześnie pietyzmem Brum
        > natychmiast począł wysnuwać zeń porządku nić subtelną...
        > Już pierwsze, jako tako splecione włókna sprawiły, że Migreniasta
        > wynurzywszy się z piernatów w godzinie tak niezwykłej po raz
        > pierwszy dzień zoczyła, dziwiąc się niezwykłą wokół jasnością, też
        > umysłu...

        Nagle, poczuła jak jej trzewia wypełnia ból straszliwy, przez niektórych
        pospolicie zwany głodem. Zarzuciwszy niedbale peniuar, ledwo kryjący kobiece
        krągłości udała się do kuchni by nasycić potwora głośno domagającego się strawy.
        Otwiera lodówkę, a tam, o zgrozo, same jajka. I to nie jaskółcze, nie perlicze,
        ale takie trywialnie zwyczajne, kurzęce. O niebiosa, jak można czymś takim
        łechtać boskie podniebienie. Przełamawszy instynktowne obrzydzenie sięga po nie,
        a tu jajko niespodzianka. Wyskakuje z niego Brum, jak diabeł jakiś kosmaty i
        wykrzywiając usta w upiornym grymasie rechocze: nie będziesz jadła, padniesz z
        głodu, zatrułem je jadem, ekstraktem ze skunksa...To moja zemsta. Przegoniła go
        na cztery wiatry, wzięła miotłę i jak anioł skrzydlaty pofrunęła do Mjota, pana
        bezkresnych lasów, miododajnych pól, cicho szemrzących brzóz, gniazd jaskółczych
        i przyjaciela orła z dalekiego kraju. Przywitał ją serdecznie, otulił mgiełką
        utkaną z rosy porannej i wczorajszej tęczy na niebie zaprowadził do izby i...
        • pocoo Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 08:56
          chwila.pl napisała:
          Przywitał ją serdecznie, otulił mgiełką
          > utkaną z rosy porannej i wczorajszej tęczy na niebie zaprowadził do izby i...
          Nakarmił?
          Tak jej "brumczało" w brzuchu , że znieść nie mógł tej kakofonii.
          • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 09:08
            pocoo napisała:

            > Nakarmił?
            > Tak jej "brumczało" w brzuchu , że znieść nie mógł tej kakofonii.

            A wiesz, że to fascynujący pomysł? Mamy nieoczekiwany zwrot akcji fabuły. Może
            nie przegoniła Bruma na cztery wiatry, a zwyczajnie go połknęła?
            Znając gabaryty Bruma, wygląda jakby miała za chwile urodzić...:)
            Musimy kogoś zatem wyznaczyć do roli akuszerki i lekarza ...:)


            • migreniasta Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 09:48
              Bruma jako cesarza tutejszego forum czeka poród cesarski bez znieczulenia.
              Nie sposób wydać go na świat siłami natury.
              Przynajmniej ja się nie podejmuję.
          • migreniasta Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 09:51
            Brumczenie w brzuszku to miłe uczucie gdyż zwiastuje niechybnie porę spożywania
            posiłku.
            Ja już po zabiegu!
            PYSZOTA.
            • pocoo Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:06
              Nie muszę Ci migreniasta przypominać procesu trawiennego.
              Czy ja o czymś zapomniałam?
            • Gość: byś Re: Zemsta, zemsta na wroga! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.06.09, 10:09
              porzucisz małego Bruma po porodzie, gdyż podgryza meble,
              ja go znajde i będę chował z kurami
              • migreniasta Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:10
                To Brum wyrośnie na dorodnego KOGUTA.
              • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:19
                Gość portalu: byś napisał(a):
                > porzucisz małego Bruma po porodzie, gdyż podgryza meble,
                > ja go znajde i będę chował z kurami

                Z wielgachnego Bruma nagle zrobi sie mały Brum?
                Jak to możliwe?
                Czyżby brzuch Migreniastej wypełniał kwas siarkowy?
                A może Migreniasta to podwawelski smok rzekomo unicestwiony przez dziarskiego
                szewczyka? To by wiele tłumaczyło...:)

                • Gość: byś Re: Zemsta, zemsta na wroga! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.06.09, 10:22
                  chodzi o genze Bruma, gdzie się wychował, co ukształtowało jego psyche, jednym
                  słowem - jak zbrumiał, kto jest winny i kogo ókarać

                  • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:26
                    Gość portalu: byś napisał(a):

                    > chodzi o genze Bruma, gdzie się wychował, co ukształtowało jego psyche, jednym
                    > słowem - jak zbrumiał, kto jest winny i kogo ókarać

                    Mnie nie pytaj. Ja jestem nim zachwycona.

                • migreniasta Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:31
                  Migreniasta nad podwawelskiego smoka przedkłada podwawelską kiełbasę
                  • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:46
                    migreniasta napisała:

                    > Migreniasta nad podwawelskiego smoka przedkłada podwawelską kiełbasę

                    Ja też ją lubię, zwłaszcza z grilla. Do tego papryka, ogóreczki małosolne,
                    schłodzony alkohol, ramię przystojnego, brumopodobnego mężczyzny...eh, to jest to.
                    • teletoobis Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:47
                      moze do tego byc gitara?:)
                      • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:49
                        teletoobis napisał:

                        > moze do tego byc gitara?:)

                        A masz? To serdecznie Cię zapraszam. Bez gitary też.
                        • teletoobis Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:55
                          mam , gram, ale nie "barke" :)
                          • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 10:59
                            teletoobis napisał:

                            > mam , gram, ale nie "barke" :)

                            Do grilla, w głębi ogrodu, wśród stareńkich drzew, przy suto zastawionym stole z
                            bali drewnianych i takiż ławach, najlepiej pasuje cygańska muzyka, zwłaszcza rzewna.
                            Rozpalimy ognisko, pośpiewamy...
                            Dasz się skusić?
                            • teletoobis Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 11:02
                              owszem, choc moje klimaty to :

                              www.youtube.com/watch?v=yWCokvYelb4
                              • cedrzyk Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 11:07
                                Grałem to kiedyś na akordeonie. Na skrzypcach brzmi lepiej.
                                • teletoobis Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 11:09
                                  o zapraszam do kapeli wysoko w gorach, akordeonu wynosic nie musisz
                              • chwila.pl Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 11:07
                                teletoobis napisał:

                                > owszem, choc moje klimaty to :
                                >
                                > www.youtube.com/watch?v=yWCokvYelb4

                                Moje też.
                                • teletoobis Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 11:10
                                  jestes pewna?
    • Gość: byś wątek dciotowski IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.06.09, 10:05
      Dcio obudził się. Potworny kac. Gdzie ja jestem? Dlaczego drzwi sa zamknięte? Co
      tak tu jebie czosnkiem? Okno! Dcio otworzył je i wyjkrzał na zewnątrz. Spojrzał
      w lewo. Tabliczka "17". W prawo "19". Spojrzał na druga stronę ulicy. "Twarda".
      Nagle w zamku drzwi zachrobotał klucz...
      • chwila.pl Re: wątek dciotowski 13.06.09, 10:13
        Gość portalu: byś napisał(a):

        > Dcio obudził się. Potworny kac. Gdzie ja jestem? Dlaczego drzwi sa zamknięte? C
        > o
        > tak tu jebie czosnkiem? Okno! Dcio otworzył je i wyjkrzał na zewnątrz. Spojrzał
        > w lewo. Tabliczka "17". W prawo "19". Spojrzał na druga stronę ulicy. "Twarda".
        > Nagle w zamku drzwi zachrobotał klucz...

        Wchodzi rabin z tępym nożem...
        O matko, westchnął Dcio, to już? Już skończyłem trzy doby?
      • migreniasta Re: wątek dciotowski 13.06.09, 10:13
        Siostra wielokrotnie przełożona w obstawie brumopodobnych sanitariuszy zakradła
        się do pokłutego dciowego zadka i dokonała iniekcji dziennej porcji leków
        stabilizujących osobowość.
        Po kilku minutach zdjęto z Dcia krępujące go liny okrętowe i włączono mu komputer.
      • cedrzyk wyjkrzał na zewnątrz 13.06.09, 10:59
        Sory, że się wtrącam, ale czy da się wyjrzeć inaczej niż na zewnątrz?
        • Gość: byś Re: wyjkrzał na zewnątrz IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.06.09, 11:02
          rzeczywiście nie da się, przed chwilą sprawdziłem,
          przed krótką chwilą
    • kieprze_paczynskich Re: Zemsta, zemsta na wroga! 13.06.09, 18:30
      Nagle Migeniasta poczuła jak jej trzewia wypełnia ból straszliwy, przez
      niektórych pospolicie zwany głodem. Nie jest dobrze- pomyślała, już wolałam
      migreny. Głód wywoływał u niej upiorne wizje. Niemal jak na jawie widziała
      Bruma, który jak diabeł jakiś kosmaty i wykrzywiając usta w upiornym grymasie
      rechocze: nie będziesz jadła, padniesz z głodu, zatrułem je jadem, ekstraktem ze
      skunksa...To moja zemsta. Z przerażenia odskoczyła i uderzyła się głową o kant
      łóżka. Teraz już naprawdę obudziła się. Ale nadal nie rozumiała przyczyny
      niezwykłości tego poranka.

      A tymczasem Brum z rosnącym przerażeniem obserwował zbliżającą się kulę ognia i
      dymu. Obiekt poruszał się z niezwykłą prędkością i nieuchronnie zbliżał się do
      niego. Brum instynktownie padł na ziemię unikając bezpośredniego trafienia, lecz
      podmuch gazów odrzucił go kilkanaście metrów, na trawnik, gdzie padł bez czucia.
      Całe wydarzenie z oddalenia obserwował Byś. Nieco oszołomiony widział jak dziwny
      obiekt niemal musnął głowę nieznanego mu człowieka, po czym poderwał się i jakby
      szukając nowego celu pomknął dalej, w kierunku majaczących w oddali wież. Byś
      podszedł do nieprzytomnego, czubkiem buta trącił go lekko w bok i doszedł do
      wniosku, że przechodzień żyje, acz jest nieprzytomny. Upewniało go o tym
      powtarzane przez rannego słowo: piwi, piwi…
      Piwa ci się zachciewa? Pomyślał Byś. Z wysiłkiem dźwigną z ziemi nieprzytomne
      ciało. Piwa to ci nie dam, ale zaniosę cię do kliniki na Twardej, pomyślał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka