Dodaj do ulubionych

Okruchy na stole

05.08.09, 17:20
ojciec zajmuje sie gospodarstwem, w domu jest balagan, podloga niezamiatana, brudne naczynia, a kobieta jest niezaradna. I taka opinia kuratora wystarczy by odebrac nowo narodzone dziecko matce. No tak... Panstwo dalo to i zabralo. :)

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6894917,Sad_zabral_dziecko__bo_w_domu_byl_balagan.html
Obserwuj wątek
    • teletoobis Re: Okruchy na stole 05.08.09, 17:32
      Oddadza bobasa do jakichs Urszulanek czy Betanek by wychowac na porzadnego katola.
      • Gość: kieprze_paczynsch Re: Okruchy na stole IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 17:36
        > Oddadza bobasa do jakichs Urszulanek czy Betanek by wychowac na porzadnego
        katola.

        A wiesz, że to może być prawdziwy powód. Jakieś personalne powiązania z zakładem
        opiekuńczym, któremu brak uzasadnienia do istnienia.
      • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 17:43
        A stanowisko proboszcza to tylko mydlenie oczu. Przeciez totakie proste! :)
        • tlenek_wegla Re: Okruchy na stole 05.08.09, 17:55
          To wyjasnij prosze.. Co jest takie proste. Zamiast ogolnikow przesdstaw swoje
          stanowisko. Bo moim zdaniem w tej sprawie nic nie jest proste. A zwlaszcza
          nierzetelne przedstawienie tego co mialo miejsce przez dziennikarza GW.

          Oczywiscie sam nie wiem "dokladnie' jak bylo. Nie bylo mnie tam.
          • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 18:15
            Ze stanowisko proboszcza to proba mydlenia oczu takim jak ja. Po to zeby tacy
            jak ja nie zauwazyli oczywistego powodu o ktorym pisze teletubis.
            Moje stanowisko jest takie, ze lapy opadaja. Dla sadu liczy sie tylko opinia
            kuratora. To, ze o pozostale dzieci rodzina dba co potwierdzaja inni jest
            niewazne. Skandal to malo powiedziane.
      • Gość: św.obrazek Re: Okruchy na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 23:43
        teletoobis napisał:

        > Oddadza bobasa do jakichs Urszulanek czy Betanek by wychowac na
        porzadnego katola."

        :))))
    • tlenek_wegla Re: Okruchy na stole 05.08.09, 17:36
      Na ten temat rozszalaly sie na portalu dwie dyskusje:

      Forum Publicystyka (okolo 100 wpisow):

      forum.gazeta.pl/forum/w,904,98649956,98649956,Sad_A_teraz_zabierzemy_wam_dziecko.html
      Oraz Forum Poznan (ponad 300):
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,98635804,98635804,Sad_zabral_dziecko_bo_w_domu_balagan.html

      Czy rzeczywiscie musimy tworzyc kolejny temat na Forum Spoleczenstwo?
      • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 17:39
        Na tym forum nie ma o tym watku. Nie wszyscy chodza po innych forach, wiec mozna
        to i podpiac pod problem spoleczny.
        Poza tym
        Na tym forum czesto dubluja sie tematy watkow. Jakos nie widze, zebys upoinal
        innych:)
        • tlenek_wegla Re: Okruchy na stole 05.08.09, 17:54
          LOLek, czyzbys w koncu dorobil sie stalego nicka?

          Przepraszam, ze chcialem tak niewdziecznie olac Twoja tworczosc tu na forum..
          jednak moim zdaniem 400 wpisow na forum Gazeta.pl wystarczy. Nic nowego nie
          uzyskacz. Tym bardziej, ze poprzednie fora sa linkowane bezposrednio pod
          artykulami, a Twoje w 2 godziny czeka zapomnienie na koncu tej strony.

          Przykro mi.
          • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 17:57
            Stago nicka uzywam tylko dla zalozenia watku. Moze sie to zmieni, ale na razie
            jest jak jest.
            Poza tym nie interesuje mnie co sie stanie z moim watkiem. Po prostu zalozylem
            go i juz. Nie bede plakal jak watek szybko umrze, wiec niepotrzebnie Ci przykro

            PS. fajnego mam nicka. Nie? :)
            • tlenek_wegla Re: Okruchy na stole 05.08.09, 17:59
              Nie.
              • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 18:05
                A to szkoda. Podsun cos lolowi, zeby mogl zalozyc fajnistego nicka :)
                • chwila.pl Re: Okruchy na stole 05.08.09, 18:11
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  > A to szkoda. Podsun cos lolowi, zeby mogl zalozyc fajnistego nicka :)

                  A po co Ci nowy nick (Fajny-lol), skoro masz przecudnej urody stały nick?
    • chwila.pl Re: Okruchy na stole 05.08.09, 18:07
      Nie mam słów by opisać stan oburzenia jaki wywołała we mnie ta sprawa. Oto w XXI
      w, w środku Europy, w cywilizowanym państwie dochodzi do skandalicznego
      incydentu rodem ze średniowiecza. W majestacie prawa, działającego jak w
      koszmarnym śnie, zabierają rodzicom dziecko. Bo tak zadecydowała sędzina Jolanta
      Biniak. Nie uwzględniła ważnych dokumentów, opinii pedagogów szkolnych,
      sąsiadów, bo po co? Ważne, że kuratorka sądowa zauważyła w domu bałagan. Nie
      jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale w tym przypadku jestem skłonna uznać,
      że zrealizowano plan pozyskania dziecka dla znajomej rodziny i pani sędzina w
      tej aferze brała czynny udział. Dobrze wybrano ofiary. Biedni, spokojni ludzie,
      nie znający prawa, nie mający pieniędzy na adwokata są najlepszym typem ofiar,
      na których żerują wszelkiego typu hieny.
      • Gość: kieprze_paczynsch Re: Okruchy na stole IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 18:16
        >zrealizowano plan pozyskania dziecka dla znajomej rodziny i pani >sędzina w
        > tej aferze brała czynny udział.

        Pisałem o tym kilka postów wyżej. Takie mam pierwsze skojarzenia. Ktoś dał
        zapotrzebowanie na niemowlę. Nie wiem kto, ale czy prywatna osoba?
        Matka jest jednak ociężała umysłowo. Dziecko może też być obciążone jakąś wadą.
        • chwila.pl Re: Okruchy na stole 05.08.09, 18:23
          Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

          > Matka jest jednak ociężała umysłowo. Dziecko może też być obciążone jakąś wadą.

          Problem polega na tym, że kobieta nie była poddana badaniom psychologicznym.
          Skąd więc ta opinia? Bo pani ordynator oddziału położniczego tak się wydaje?
          Wybacz, ale to kpina ze zdrowego rozsądku. Ta pani chyba zapomina, że kobiety po
          porodzie przeżywają różne stany, przechodzą nawet depresje poporodowe. Czy
          należy zatem przyjąć, że należy im odbierać dziecko?
        • biwalencik Kodeks karny sie klania 05.08.09, 18:27
          Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
          jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
          właściwości,które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
          zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

          podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
          • Gość: kieprze_paczynsch Re: Kodeks karny sie klania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 18:40
            Masz dość mętne pojęcie o zastosowaniu tego paragrafu.
            • biwalencik Re: Kodeks karny sie klania 05.08.09, 18:43
              Serio?

              ">zrealizowano plan pozyskania dziecka dla znajomej rodziny i pani >sędzina w
              > tej aferze brała czynny udział.

              Pisałem o tym kilka postów wyżej. Takie mam pierwsze skojarzenia. "


              Zgadzajac sie z postem chwili stwierdzasz, ze sedzia dopuscila sie przestepstwa,
              polegajacego na handlu dzieckiem. Innymi slowy pomawiasz ja.
              • Gość: kieprze_paczynsch Re: Kodeks karny sie klania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 18:50
                Zgadzajac sie z postem chwili stwierdzasz, ze sedzia dopuscila sie przestepstwa
                > ,
                > polegajacego na handlu dzieckiem. Innymi slowy pomawiasz ja.


                O.K. Zgłoś prokuraturze, domorosły prawniku.
                • biwalencik Re: Kodeks karny sie klania 05.08.09, 19:00
                  To przestepstwo scigane jest z oskarzenia prywatnego - poszkodowany musisz
                  wniesc tzw. skargę prywatna. Przybiera ona postac prywatnego aktu oskarzenia lub
                  skargi składanej pisemnie / ustnie policji (wtedy policja przekazuje ja do sadu).


              • chwila.pl Re: Kodeks karny sie klania 05.08.09, 19:10
                biwalencik napisał:

                > Serio?
                >
                > ">zrealizowano plan pozyskania dziecka dla znajomej rodziny i pani >sęd
                > zina w
                > > tej aferze brała czynny udział.
                >
                > Pisałem o tym kilka postów wyżej. Takie mam pierwsze skojarzenia. "

                >
                > Zgadzajac sie z postem chwili stwierdzasz, ze sedzia dopuscila sie przestepstwa
                > ,
                > polegajacego na handlu dzieckiem. Innymi slowy pomawiasz ja.

                Nie, nie stwierdzamy, że brała udział w zorganizowanym przestępstwie, bo nie
                dysponujemy niezbędnymi materiałami dowodowymi. Na podstawie artykułu,
                przypuszczamy, że taki scenariusz jest możliwy. Między stwierdzeniem a
                przypuszczeniem jest ogromna różnica. Nie zmienia to faktu, że usiłujesz nas
                straszyć po to tylko, żeby ograniczyć nam swobodę wyrażania swoich opinii w tej
                bulwersującej sprawie. Mam nadzieję, że sprawa będzie rozpatrywana przez
                powołane do tego instytucje i organa państwowe i znajdzie swój szczęśliwy
                epilog. Nie ma i nie będzie zgody społecznej na ewidentną krzywdę ludzką.
                • biwalencik Re: Kodeks karny sie klania 05.08.09, 19:18
                  Nie moja droga. Kresle Ci ramy Twojej wolnosci wypowiedzi. A jest nia pomowienie
                  innej osoby o popelnieniu czynu karalnego.

                  To jest oczywiste, ze bedziesz uciekac w wybiegi semantyczne, typu, ja tylko
                  pytalam...

                  Oczywiscie ja nie jestem strona tutja. Ewentualny pozew lezy w gestii sedziny i
                  kuratora. I nie ma on nic wspolnego z wolnoscia wypowiedzi. Jak widzis mialas
                  mozliwosc "przypuszczania" publicznie na forum jednego z najpopularniejszych
                  dziennikow w kraju. Nie dziw sie, ze sedzina ma mozliwosc pozwania Cie do sadu o
                  naruszenie dobr osobistych, spowodowanych przez twoje przypuszczenia.

                  To tylko moje zdanie, ktore dotyczy Twoich slow.

                  jezeli chodzi o opinie nt zdarzenia, wyrazilem je w kilku innych postach.

                  • chwila.pl Re: Kodeks karny sie klania 05.08.09, 19:28
                    Proszę bardzo, niech pozywa mnie do sądu. Chętnie poznam tę panią sędzinę.
                    Tylko, ze mnie, w odróżnieniu od tych biednych ludzi stać na zaangażowanie
                    świetnych adwokatów, więc możemy sobie powalczyć w sądzie.
          • super.kolo Re: Kodeks karny sie klania 06.08.09, 12:53
            Sprawdziłem IP biwalencika (jestem informatykiem z zamiłowania) -zgadza się ono
            z miejscowością w której mieszka owa Pani kurator.
            Czyżby zbieg okoliczności?
            Przeczytałem też wszystkie jego posty-nie napisał ani jednego postu na forum
            oprócz tych dotyczącej w/w sprawy.
            Czy tylko dla mnie jest to zastanawiające? ;-)
            • Gość: biwalencik Re: Kodeks karny sie klania IP: 83.101.72.* 06.08.09, 14:01
              Ty super kolo jestes taki informatyk, jak z koziej dupy traba...

              Sprawdz dokladniej. Zebys nie szukal daleko podam Ci link dostawcy mojego netu:
              cqcounter.com/whois/?query=83.101.72.0

              83.101.72.0 - Geo Information
              IP Address 83.101.72.0
              Host network.91gen0-1.cityconnect.schedom-europe.net
              Location BE BE, Belgium
              City Gent, 08 -
              Organization schedom-europe.net european ip range
              ISP Schedom VOF
              AS Number AS29587 schedom-europe.net autonomous system
              Latitude 51°05'00" North
              Longitude 3°71'67" East

              Co za ignorant!!!!
              • Gość: lol Re: Kodeks karny sie klania IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 18:25
                > Co za ignorant!!!!

                Raczej prowokator :]
      • biwalencik Re: Okruchy na stole 05.08.09, 18:25
        Nie jestes zwolenniczka, ale idealnie wpadlas w sidla zastawione przez
        dziennikarza. Opisla Ci piekny dwukolorowy swiat, gdzie wszystko jest oczywiste.
        Zlycharakter zdefiniowany, dobry bohater (owie) przedstawieni...

        Nie sadzisz, ze ta historia jest nieco bardziej skomplikowana, niz raczyli ja
        przedstawic nam Violetta Szostak i Marcin Kącki?

        Ja tu widze eweidentna manipulacje opinia publiczna. Proby wywarcia naciku na sad.

        Powiedz. Co piszesz pod artykulami, ktore opisuja zwyrodnienie, majace zrodle w
        takiej sytuacji? Konkubent zabil dziecko, matka pod wplywem alkoholu
        niedopilnowala i dzieciak wypadl przez okno? Tego typu zdarzenia opisywane sa w
        Gazeta.pl codziennie.

        Moim zdaniem material jest zbyt nierzetelny, zeby fomulowac na jego podstawie
        opinie.
        Zbyt duzo niejasnosci. Jedno pozostaje faktem - decyzja sedziny. Co jesli miala
        racje?


        • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 18:31
          Podaj jakies zrodlo z ktorego moglibysmy cokolwiek innego wywnioskowac. :)
          • kot_behemot8 Re: Okruchy na stole 05.08.09, 19:30
            A koniecznie musisz wnioskowac, to jakiś przymus jest? Przedmówca ma
            rację, bo z nierzetelnego bądź niepewnego źródła niekoniecznie
            trzeba wywodzić wnioski. Można sobie powiedzieć "nie wiem jak było
            naprawdę a nie lubie jak się mną manipuluje", prawda?
            • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 20:11
              Sadze, ze jesli ktos mowi, ze widzi ewidentna manipulacje to warto by to jakos
              uzasadnic. A nie napisac cos takiego: "artykul jest zmanipulowany". Rownie
              dobrze moznaby w kazdym temacie tak napisac i zakonczyc dyskusje.
              Oczywiscie obowiazku uzasadniania nie ma, ale to stawia kogos takiego w dosyc
              niekorzystnym swietle. Rownie dobrze mozna napisac, ze "to jest spisek
              koscielnych". I bedzie to mialo taka sama wartosc jak slowa przedmowcy.
        • chwila.pl Re: Okruchy na stole 05.08.09, 19:21
          biwalencik napisał:

          > Powiedz. Co piszesz pod artykulami, ktore opisuja zwyrodnienie, majace zrodle w
          > takiej sytuacji? Konkubent zabil dziecko, matka pod wplywem alkoholu
          > niedopilnowala i dzieciak wypadl przez okno? Tego typu zdarzenia opisywane sa w
          > Gazeta.pl codziennie.

          A co to ma do rzeczy w tym konkretnym przypadku? Czy rodzina ta była
          patologiczna? Nie. Czy dochodziło w niej do przemocy? Nie. Czy dzieci były
          zaniedbane, molestowane, bite? Nie. Wręcz przeciwnie, otoczone były czułą
          opieką. Nie ten casus.

          > Moim zdaniem material jest zbyt nierzetelny, zeby fomulowac na
          > jego podstawie opinie.

          Jest, jaki jest. I na tej podstawie redaguję opinie. Jeśli będę dysponowała
          innym materiałem, chętnie zweryfikuję swoją opinię.

          > Zbyt duzo niejasnosci. Jedno pozostaje faktem - decyzja sedziny.
          > Co jesli miala racje?

          Chętnie ją przyznam, jeśli istotnie miała rację. Na podstawie materiałów
          przedstawionych w artykule, nie miała podstaw, by taką decyzję podjąć. Coraz
          częściej publikowane są materiały informujące o zabraniu rodzinie dziecka, tylko
          na podstawie widzimisię sędziów rodzinnych. Należy temu położyć kres.
          • biwalencik Re: Okruchy na stole 05.08.09, 19:23
            Mozesz pomoc rodzinie odwolac sie od wyroku. Nie masz prawa pomawiac sedziny i
            insynuowac jej udzial w dzialanosci przestepczej.
            • Gość: kieprze_paczynsch Re: Okruchy na stole IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 19:43
              Mamy tu prawo wyrażać opinie. Na podstawie artykułu mamy prawo do opinii, że
              sprawa ma drugie dno. Może błędnej, może nie. Dyskusja toczy się na podstawie
              doniesień prasowych, z których wynika, że wyrok jest rażąco niesprawiedliwy.
              zastanawia mnie też, co kieruje Tobą, że od rana klepiesz na różnych forach w
              obronie tego wyroku. rodzina jesteś? I żeby było jasne, mam prawo również
              zadawać pytania, nawet jeśli są złośliwe.
              • biwalencik Re: Okruchy na stole 05.08.09, 19:53
                Nie . Nie rodzina. Tak jak pisala kot_behemot... Nie lubie, kiedy mna
                manipuluja. A ten artykul to czystej wody manipulacja.


                Masz prawo wyrazac swoja opinie. Ja mam prawo wyrazac swoja.

                Czyzby wyrazanie opinii na kilku forach (dwoch dla scislosci) stanowilo o
                merytorycznosci danego tekstu?

                Czyzbys czepial sie mnie teraz tylko dlatego, ze wytknalem Ci niemerytoryczne i
                niezgodne z prawem pomawianie?
                • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 05.08.09, 20:19
                  > ten artykul to czystej wody manipulacja.

                  Tak ci sie wydaje bo...?
                • Gość: kieprze_paczynsch Re: Okruchy na stole IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 20:36
                  >ten artykul to czystej wody manipulacja.

                  Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
                  jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
                  właściwości,które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
                  zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

                  podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

                  Zatoczyłeś koło.

                  > Czyzby wyrazanie opinii na kilku forach (dwoch dla scislosci) >stanowilo o
                  merytorycznosci danego tekstu?

                  Swiadczy o zadziwiającym zainteresowaniu. Masz w tym jakiś interes, czy też
                  napisanie kilunastu(dziesięciu?) postów niewiele różniących się od siebie w
                  jednym temacie jest Twoim normalnym zwyczajem?

                  > Czyzbys czepial sie mnie teraz tylko dlatego, ze wytknalem Ci niemerytoryczne i
                  > niezgodne z prawem pomawianie?

                  Oprócz własnej opinii nie przedstawiłeś żadnych argumentów na moją
                  niemerytoryczność.
                  Żeby była jasność:
                  Los dziecka tych ludzi, jak też los ich samych obchodzi mnie tak samo, jak ja
                  obchodzę ich. Działalność sądów nie jest wyłączona spod krytyki. Dopóki nie
                  bedzie innych materiałów na ten temat sprawa będzie dla mnie śmierdząca,
                  podobnie jak wiele innych. I tyle.
                  • Gość: biwalencik Re: Okruchy na stole IP: 83.101.72.* 05.08.09, 22:15
                    > >ten artykul to czystej wody manipulacja.
                    >
                    > Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub
                    > jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
                    > właściwości,które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
                    > zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
                    >
                    > podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
                    >
                    > Zatoczyłeś koło.


                    Oskarzylem arykul?

                    Pan dziennikarz moze mnie pozwac. Jego tendencyjnie przedstawiona historie latwo
                    okreslic jako manipulacje.

                    W wersji przedpoludniowej art byl lzawy kawalek o spiewajacej dziewczynce.
                    Wzruszajacy... Z popoludniowego wydania zniknal.

                    Byl tez fragment wypowiedzi ojca o tym, ze luzeczko zostalo wstawione dopiero
                    po wizycie kuratora. Firaneczki tez zawisly na potrzeby wizyty dziennikarza.
                    Sprawa przedstawiona jest schematycznie. Zla sedzia, dobry chlop.

                    Na portalu funkcjonuja dwie wersje tego artykulu:

                    wyborcza.pl/1,76842,6894922,Sad__A_teraz_zabierzemy_wam_dziecko.html

                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80291,6894917,Sad_zabral_dziecko__bo_w_domu_byl_balagan.html

                    To sie wlasnie nazywa manipulacja. Takie przedstawianie wydarzen, zeby wywolac u
                    wczytelnika okreslona reakcje, tendencyjnie pokazac tylko jedna wersje.

                    A moze potrzebujesz slownikowej definicji slowa manipulacja, zeby zrozumiec?



                    > Swiadczy o zadziwiającym zainteresowaniu. Masz w tym jakiś interes, czy też
                    > napisanie kilunastu(dziesięciu?) postów niewiele różniących się od siebie w
                    > jednym temacie jest Twoim normalnym zwyczajem?

                    Byc moze... To moje hobby.
                    • chwila.pl Re: Okruchy na stole 05.08.09, 22:22
                      Gość portalu: biwalencik napisał(a):

                      > To sie wlasnie nazywa manipulacja. Takie przedstawianie wydarzen, zeby wywolac
                      > u
                      > wczytelnika okreslona reakcje, tendencyjnie pokazac tylko jedna wersje.

                      Rzeczywiście brakuje wypowiedzi sędziny. Ale jak sam mogłeś przeczytać w
                      artykule, sędzina przebywa na urlopie, a jej zastępca nie chciał się na ten
                      temat wypowiadać. Potwierdził jedynie, że brakuje opinii psychologa na temat
                      rzekomego upośledzenia matki dziecka.
                    • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 07:20
                      > To sie wlasnie nazywa manipulacja. Takie przedstawianie wydarzen, zeby wywolac
                      > u
                      > wczytelnika okreslona reakcje, tendencyjnie pokazac tylko jedna wersje.

                      Pudlo. Dziennikarze rzetelnie przyznali, ze sedziny nie ma, wiec nie ma
                      mozliwosci podania relacji drugiej strony.
                    • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 07:32
                      To pewnie tez tendencyjne opisanie faktu?:

                      Przesądziła opinia z 26 czerwca. Kurator Iwona Januszak napisała, że w domu Wioletty Woźnej i Władysława Szwaka jest brud i bałagan. Jednak od 1 lipca aż do porodu przychodziła tam opiekunka, która dom wysprzątała, pomogła w remoncie i zajmowała się trójką dzieci, gdy matka czekała na poród. Czy o tym kuratorka napisała w opinii? - Nie, bo byłam w tym czasie na urlopie - mówi Januszak.

                      "Gazeta": - Zatem sąd oparł się na pani nieaktualnych informacjach?

                      Januszak: - Można tak powiedzieć.

                      Kuratorka uważa jednak, że większym problemem niż bałagan jest niezaradność matki i jej prawdopodobne upośledzenie. Dlaczego "prawdopodobne"? Bo sąd jej nie badał, a w aktach sprawy jest tylko wzmianka, że leczyła się kiedyś na depresję i psychozę.

                      "Gazeta": - Czy wnioskowaliście o pomoc psychologiczną dla kobiety?

                      Januszak: - A kto miałby tam dowozić psychologa? Poza tym ośrodek pomocy społecznej miał się tym zająć.


                      Pewnie, ze tendencyjne, bo sedzina nie ptotwierdza slow kurator. Poza tym pani kurator pewnie skonczyla kurs psychologii i wystarczy jej opinia. Psychologa wzywac nie trzeba.
                      :)
                      • biwalencik Re: Okruchy na stole 06.08.09, 08:20
                        A może dlatego, ze w poprzednim artykule zabrakło tego fragmentu?

                        "Kuratorzy interesują się rodziną z Błot od 2004 r. Wtedy dostali anonim, że
                        dzieci Woźnej i Szwaka mieszkają w złych warunkach. Kurator, który to sprawdzał,
                        napisał: w gospodarstwie panuje nieporządek, zwierzęta biegają po podwórzu, a w
                        domu jest brud. Sąd w Szamotułach zdecydował, że dzieci należy umieścić w
                        placówce opiekuńczej. Ale tam nie trafiły.

                        Kuratorka Januszak: - Pan Szwak w 2004 r. stanął w progu drzwi i zagroził, że
                        się zabije, jeśli odbierzemy dzieci. Nie zabraliśmy, by nie powodować u nich
                        większego stresu.

                        Po tym zdarzeniu sąd uznał, że rodzice mają kilka tygodni, by poprawić warunki w
                        domu. Wtedy w opiekę zaangażował się miejscowy ośrodek pomocy społecznej,
                        proboszcz i wójt. Ale Januszak twierdzi, że poprawiło się na krótko: - Potem
                        znów do domu wrócił nieporządek."
                        • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 10:21
                          No i o czym swiadczy ten fragment? Ze nieporzadek w domciu, zwierzeta w obejsciu
                          sa wystarczajacym powodem do odebrania dzieci.
                          Poza tym to niczego nie zmienia, bo sprawa byla tak samo bulwersujaca w tamty
                          artykule jak i w tym.
                          • biwalencik Re: Okruchy na stole 06.08.09, 10:32
                            O tym, ze rodzina miala dozor kuratorski przez ostatnie piec lat. A to juz o
                            czyms swiadczy. "Normalne" rodziny nie maja kuratora.
                            • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 10:41
                              Mieli kuratora po anonimie z powodu brudu.
                              :)
                          • kot_behemot8 Re: Okruchy na stole 06.08.09, 10:37
                            NIe, bo jest jeszcze histeryczny ojciec grożący samobójstwem. Dla
                            mnie ta jedna scena daje więcej do myślenia niż bałagan. Chociaz i
                            bałaganu aż tak bym nie lekceważyła. Ciekawe jaki byłby tzw odbiór
                            społeczny gdyby to nie był artykuł tylko program tv i gdyby reporter
                            dokładnie pokazał jak ten bałagan wyglądał... Podejrzewam, ze nie aż
                            tak jednomyślny jak na tym wątku. Wiem, ze to niepopularna opinia,
                            ale ja jestem sobie w stanie wyobrazić bałagan tak straszny, że
                            uzasadniający przynajmniej czasowe odebranie dzieci rodzinie (małych
                            dzieci). Oczywiście nie wiem, czy tam było aż TAK źle, więc to tylko
                            gdybanie.
                            • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 13:02
                              > NIe, bo jest jeszcze histeryczny ojciec grożący samobójstwem.

                              No wlasnie. Ojciec grozil samobojstwem w momencie gdy chciano mu zabrac dziecko.
                              Oczywiscie potwierdza to teze, ze ojciec nie interesuje sie dziecmi.
                              :)
                              • kot_behemot8 Re: Okruchy na stole 06.08.09, 13:26
                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                > > NIe, bo jest jeszcze histeryczny ojciec grożący samobójstwem.
                                >
                                > No wlasnie. Ojciec grozil samobojstwem w momencie gdy chciano mu
                                zabrac dziecko
                                > .
                                > Oczywiscie potwierdza to teze, ze ojciec nie interesuje sie
                                dziecmi.
                                > :)


                                Nie. Potwierdza tezę, że jest niezrównoważony i może stanowic
                                zagrożenie dla dzieci, zwłaszcza w polączeniu z tym, ze matka może
                                jest upośledzona umysłowo. Dwa razy podkreślam może.
                                Należałoby to zbadać dokładniej i wtedy podjąć ostateczną decyzję.
                                Od umieszczenia noworodka w placówce opiekuńczej do odebrania
                                rodzicom pełni praw i uruchomienia ścieżki adopcyjnej droga w Polsce
                                długa i wyboista, więc naprawdę nie ma sensu już teraz linczować
                                sędziny (nieobecni nie mają racji, prawda?:)
                                • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 13:46
                                  Gdyby zagrozenie bylo realne to odpowiednie sluzby juz dawno zabralyby trojke
                                  tamtych dzieci. Czyli teza troche karkolomna...
                                  • kot_behemot8 Re: Okruchy na stole 06.08.09, 14:20
                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                    > Gdyby zagrozenie bylo realne to odpowiednie sluzby juz dawno
                                    zabralyby trojke
                                    > tamtych dzieci. Czyli teza troche karkolomna...


                                    To czy zagrożenie jest realne zazwyczaj okazuje się gdy już jest za
                                    późno. Naprawdę nigdy nie słyszałes o rodzinnych tragediach którym
                                    mozna było zapobiec gdyby "odpowiednie służby" w porę podjeły trafne
                                    decyzje??
                                    • Gość: lol Re: Okruchy na stole IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 15:21
                                      Tyle, ze nikt przed sadem tak nie argumentowal. Poza tym idac tym tropem
                                      nalezaloby z automatu zabrac dzieci ze wszystkich patologicznych rodzin. Wiadomo
                                      przeciez, ze to potencjalne zagrozenie.
          • matylda1001 Re: Okruchy na stole 05.08.09, 23:15
            chwila.pl napisała:

            >Coraz częściej publikowane są materiały informujące o zabraniu
            rodzinie dziecka, tylko na podstawie widzimisię sędziów rodzinnych<

            W ten sposób pokazują, że coś robią "dla dobra dzieci". Może to taka
            próba odwrócenia uwagi społeczeństwa od przypadków, w których
            powinni interweniować, a zaniedbali?
      • dritte_dame Hieny 05.08.09, 21:06
        chwila.pl napisała:

        > Nie mam słów by opisać stan oburzenia jaki wywołała we mnie ta sprawa. Oto w XXI
        > w, w środku Europy, w cywilizowanym państwie dochodzi do skandalicznego
        > incydentu rodem ze średniowiecza. W majestacie prawa, działającego jak w
        > koszmarnym śnie, zabierają rodzicom dziecko.


        I nawet nie trzeba sięgać wstecz aż do średniowiecza po przykłady podobnie
        skandalicznych incydentów popełnianych przez...

        > wszelkiego typu hieny.


        en.wikipedia.org/wiki/Edgardo_Mortara
        • chwila.pl Re: Hieny 05.08.09, 22:15
          Kontynuując Twoją wypowiedź,
          I wszelkiego typu hieny należy najpierw wybatożyć, a następnie skazać na banicję.
          Dopisz, proszę, swoje propozycje...:)
          • teletoobis Re: Hieny 05.08.09, 22:47
            zamknac w zamknietych klasztorach, miedzy sobie podobnymi :)
            • chwila.pl Re: Hieny 05.08.09, 23:35
              Od rana do wieczora puszczać im disco-polo.
    • Gość: św.obrazek Re: Okruchy na stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 23:41
      lol niezle:

      "ojciec ma 63 lata [...] kobieta jest upośledzona." i czwórka
      dzieci...
    • camel_3d za to jest szansa. 06.08.09, 11:22
      ze moze dziecko nie bedzie musialo spedzic dzeicinstwa w biedzie... ba tacie i
      mamie 4 dziecka sie zachcialo choc ledwo 3 moga wazwic...
      • biwalencik Re: za to jest szansa. 06.08.09, 12:27
        zaraz cie zakrzycza.

        Spojrz jak wyglada ta dyskusja na trzech watkach w roznych miejscach forum:

        forum.gazeta.pl/forum/w,67,98635804,98635804,Sad_zabral_dziecko_bo_w_domu_balagan.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,904,98649956,98649956,Sad_A_teraz_zabierzemy_wam_dziecko.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,904,98691587,98691587,Sad_zabral_dziecko_Ludzie_pomoga.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,904,98692405,98692405,Sad_zabral_dziecko_Ludzie_pomoga.html


        jaki ma sens wieszanie tego samego art w 3 miejscach i zbieranie opinii 4x?
        • Gość: lol Re: za to jest szansa. IP: *.netis.net.pl 06.08.09, 12:57
          > jaki ma sens wieszanie tego samego art w 3 miejscach i zbieranie opinii 4x?

          Taki sam sens jak zabierania glosu w dwoch roznych dyskusjach w tym samym temacie :D
      • Gość: św.obrazek Re: za to jest szansa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 12:46
        ale to nie jest sposób, kiedys było panstwo policyjne teraz wygląda
        że jest chyba jeszcze gorzej tylko pod kolorową przykrywką,

        tych ludzi należy poprostu uczyć że jest cos takiego jak
        antykoncepcja, aż dziwne że nie naprodukowali 10-cioro dzieci.
      • nieproseksualna Re: za to jest szansa. 06.08.09, 12:59
        Certyfikaty na wychowywanie dzieci trzeba wprowadzić. Koniecznie.

        forum.gazeta.pl/forum/w,29,98181244,98181244,Zarzuty_za_doprowadzenie_syna_do_nadwagi.html?t=1249556340529
        • Gość: św.obrazek Re: za to jest szansa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 13:47
          na rozsądek i zapobieganie ciązy także.
          • Gość: prl Re: za to jest szansa. IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.09, 17:46
            To sa jako zywo ofiary prl i bez szans. Dzieci jak sie odda do
            dobrej rodziny i zapewni wlasciwa terapie, to moze nie beda
            patologii podawaly dalej, obciazaly spolecznych pieniedzy i jako
            dorosli i nie beda pisac na forum dda ddd ddr psychologia i innych
            dysfunkcyjnych.
    • biwalencik Re: Okruchy na stole 11.08.09, 15:40
      Jak teraz czujecie sie paradne bezmozgi, wierzace w papke podana codziennie
      przez media?

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6916756,Matka_Rozy_ma_czworke_innych_dzieci__Sad__Nie_chcialy.html
    • Gość: kieprze_paczynsch Sąd: dziecko nie wróci do chorej matki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.09, 16:31
      wiadomosci.onet.pl/2702,2029342,sad_dziecko_nie_wroci_do_matki,wydarzenie_lokalne.html
      "Sąd kierując się dobrem dziecka, przy pasywności matki w sprawowaniu opieki rodzicielskiej oraz braku czasu u ojca dziecka postanowił zażalenie odrzucić - powiedział dziennikarzom prezes Sądu Okręgowego w Poznaniu Krzysztof Józefowicz.

      Według ustaleń sądu matka w szpitalu zajmowała się noworodkiem tylko po przypomnieniu jej o tym przez pracowników szpitala.

      - Podczas spotkania rodziców biologicznych i rodziny zastępczej z psychologiem matka dziecka wyraziła wątpliwość czy będzie w stanie zapewnić córce odpowiednią opiekę - powiedział sędzia Józefowicz.

      Podczas tego samego spotkania ojciec Róży, który chce, aby dziecko wróciło do ich domu, powiedział, że nie ma zbyt dużo czasu na zajmowanie się dziećmi, bo jest zapracowany.

      - I jeżeli z jednej strony matka nie jest w stanie zapewnić dziecku odpowiedniej opieki, a ojciec nie ma na to czasu, to przekazanie dziecka rodzinie zastępczej wydaje się najlepszym rozwiązaniem - wyjaśnił sędzia Józefowicz."

      Niniejszym odszczekuję wszelkie insynuacje pod adresem sędzi pierwszej instancji.
      • chwila.pl Wróci albo nie wróci 21.08.09, 18:37
        W tym samym artykule napisano:
        Dzisiejsza decyzja sądu nie rozstrzyga o opiece rodzicielskiej, całe
        postępowanie w tej sprawie poprowadzi Sąd Rejonowy w Szamotułach, który może
        rodziców praw rodzicielskich pozbawić, prawa te ograniczyć bądź odstąpić od ich
        ograniczenia.

        Sąd okręgowy wydał zalecenia dla sądu rejonowego, który ma niezwłocznie zbadać
        przyczyny pasywności rodzicielskiej matki - czy jest to spowodowane cechami
        charakteru, czy np. chorobą. W przypadku pozytywnej opinii w tej sprawie dla
        matki, dziecko ma jak najszybciej wrócić do rodziców.
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Wróci albo nie wróci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.09, 19:21
          Ja nie o końcowym efekcie, ale o tym, że jednak sąd miał jakieś podstawy do
          swojej decyzji, a moje(nasze) dywagacje oparte były jedynie o brak uzasadnienia
          wyroku, na czym też opierał się autor artykułu. Dobrym zwyczajem było by
          obszerne uzasadnianie wyroków przed wyjazdem na urlop. Potrafię przyznać się do
          błędu, co też i Tobie dedykuję. To nie kosztuje wiele. Nie wykluczam też i
          takiej opcji, że to dalszy ciąg manipulacji sądowej, ale podstaw do takich
          twierdzeń na dziś nie mam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka