Dodaj do ulubionych

Waznosc chzrztu

17.08.09, 18:50
Czy cokolwiek dokonane na czlowieku bez jego zgody moze byc wazne? Przeciez
chrzest to rodzaj umowy - chrzczony staje sie czlonkiem kosciola. Aby ta
przynaleznosc byla wazna musi chrzczony wyrazic na to zgode. A zeby wyrazic
zgode musi byc chyba pelnoletni...
Obserwuj wątek
    • henry.blake Re: Waznosc chzrztu 17.08.09, 19:06
      A nadanie imienia?
      A nadanie drugiego imienia?
      A nienadanie drugiego imienia?
      A nadanie nazwiska?
      A obywatelstwo?
      A wybór szkoły?
      A obowiązkowe zapinanie pasów?
      itd itp
      • arek103 No wlasnie! 17.08.09, 19:39
        henry.blake napisała:

        > A nadanie imienia?
        > A nadanie drugiego imienia?
        > A nienadanie drugiego imienia?
        > A nadanie nazwiska?
        > A obywatelstwo?
        > A wybór szkoły?
        > A obowiązkowe zapinanie pasów?
        > itd itp

        No wlasnie! Wszystkie powyzsze rzeczy sa obowiazkowe - nadanie przynajmniej
        jednego imienia, nadanie nazwiska, obywatelstwa, chodzenie do szkoly i zapinanie
        pasow! Tu nie ma zadnej umowy, tu jest przymus. A chrzest nie jest przeciez
        przymusowy, powinno sie wiec moc wyrazic na niego zgode... Moze żądac
        odszkodowania od kosciola za przymusowe chrzczenie?
        • magicbox Re: No wlasnie! 17.08.09, 19:54
          Arek - nie warto - po prostu zlewaj czarnych a swoich dzieci chrzcić nie musisz.

          Co innego gdybyśmy żyli w USA - najmując dobrego prawnika mógłbyś za straty
          moralne uzyskać okrągłą sumkę.
        • henry.blake Re: No wlasnie! 17.08.09, 20:04
          Przymus, na przykład, zapinania pasów jest okej, a zaniesienie dziecka do
          chrztu, który za sobą nie niesie żadnych prawnych konsekwencji, jest zły?
          • kolter-one Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:38
            henry.blake napisała:

            > Przymus, na przykład, zapinania pasów jest okej, a zaniesienie dziecka do
            > chrztu, który za sobą nie niesie żadnych prawnych konsekwencji, jest zły?

            Jest niezgodny z istotą chrześcijaństwa , to nie chrzest zjednoczenia z Jezusem
            a z instytucją kościoła katolickiego a to już różnica.
            • henry.blake Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:43
              Przymus zapinania pasów jest niezgodny z ideą wolności. To, że sobie jakieś
              ludki coś mają zapisane w księgach nie uwiera tak samo jak te cholerne pasy! I
              to jest ta różnica. ::))
              • kolter-one Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:46
                henry.blake napisała:

                > Przymus zapinania pasów jest niezgodny z ideą wolności. To, że sobie jakieś
                > ludki coś mają zapisane w księgach nie uwiera tak samo jak te cholerne pasy! I
                > to jest ta różnica. ::))

                Akurat w Biblii nie zapisano żeby kropić niemowlaki ;Dlaczego teraz zwlekasz?
                Ochrzcij się i obmyj z twoich grzechów, wzywając Jego imienia! (Dz 22,16)
                No raczej niemowlę drze(wzywa) się do cycka a nie do Boga :)))
                • henry.blake Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:48
                  No widzisz? W Biblii nie ma słowa o zapinaniu pasów! ::))
                  • kolter-one Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:49
                    henry.blake napisała:

                    > No widzisz? W Biblii nie ma słowa o zapinaniu pasów! ::))

                    W Biblii nic też nie piszą o tym ze musisz jechać autem.
                    • henry.blake Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:51
                      A jak w dzisiejszych czasach funkcjonować bez auta? Bo jazdę bez pasów wyobrazić
                      sobie nie problem.
                      Nie musisz się przejmować tym co ludki mają w swoich księgach. ::))
                      • kolter-one Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:54
                        henry.blake napisała:

                        > A jak w dzisiejszych czasach funkcjonować bez auta? Bo jazdę bez pasów wyobrazi
                        > ć
                        > sobie nie problem.

                        Wszyscy aut nie mają.

                        > Nie musisz się przejmować tym co ludki mają w swoich księgach. ::))

                        Ja nie przejmuję sie nią :)
                        • henry.blake Re: No wlasnie! 17.08.09, 21:59
                          Żeby jechać samochodem nie potrzeba go mieć. Można przecież być pasażerem.
                          Dlaczego każą, pod groźbą kary i jakichś punktów, mi zapinać pasy?
                          • kolter_one Re: No wlasnie! 17.08.09, 22:04
                            henry.blake napisała:

                            > Żeby jechać samochodem nie potrzeba go mieć. Można przecież być pasażerem.
                            > Dlaczego każą, pod groźbą kary i jakichś punktów, mi zapinać pasy?

                            Nie wiem chcesz to rób jak uważasz ,ale skoro takie jest aktualnie prawo ?
                            • henry.blake Re: No wlasnie! 17.08.09, 22:07
                              A skoro taka jest tradycja chrzczenia ludzi, która nie niesie żadnych
                              konsekwencji prawnych, to w czym problem z tym chrztem?
                              • kolter_one Re: No wlasnie! 17.08.09, 22:13
                                henry.blake napisała:

                                > A skoro taka jest tradycja chrzczenia ludzi, która nie niesie żadnych
                                > konsekwencji prawnych, to w czym problem z tym chrztem?


                                To tradycja nie zgodna z tym co mówi na ten temat coś co niektórzy(nie katolicy)
                                uważają za pismo natchnione przez boga a, a tam akurat nie zaleca się chrztu
                                niemowląt tylko osoby które zrozumiały że tego chcą !!

                                Kto jak kto ale to Jezus potępiał tradycje które wychodziły poza to co zapisane
                                ;Potem z Jerozolimy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie, mówiąc:
                                2 „Czemu twoi uczniowie naruszają tradycję mężów z dawniejszych czasów? Na
                                przykład nie myją rąk, gdy mają jeść posiłek”.
                                3 On, odpowiadając, rzekł do nich: „A czemu wy naruszacie przykazanie Boże ze
                                względu na waszą tradycję? 4 Na przykład Bóg powiedział: ‚Szanuj swego ojca
                                i swą matkę’ oraz: ‚Kto obrzuca obelgami ojca lub matkę, niech poniesie śmierć’.
                                5 Ale wy mówicie: ‚Kto by powiedział do ojca lub matki: „Cokolwiek mam, dzięki
                                czemu mógłbyś mieć ze mnie pożytek, jest darem poświęconym Bogu”, 6 ten wcale
                                nie musi szanować swego ojca’. I tak przez waszą tradycję unieważniliście słowo
                                Boga. 7 Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: 8 ‚Lud ten okazuje
                                mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone. 9 Lecz
                                na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich’”. 10 I przywoławszy
                                tłum, rzekł do nich: „Słuchajcie i pojmujcie sens: 11 Nie to, co do ust wchodzi,
                                kala człowieka, ale co z ust wychodzi, właśnie to kala człowieka”(Mat 15,1-11)
                                • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 15:45
                                  I co to zmienia? Bo na moje pytanie nie odpowiedziałeś.
                                  Nie ma znaczenia skąd omawiana tradycja się wzięła.
                                  • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 15:51
                                    henry.blake napisała:

                                    > I co to zmienia? Bo na moje pytanie nie odpowiedziałeś.

                                    Ty do mnie ?

                                    > Nie ma znaczenia skąd omawiana tradycja się wzięła.

                                    No ma ,bo albo wierzy się w Boga albo służy jego antagoniście .
                                    • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 15:54
                                      > Ty do mnie ?

                                      A z kim rozmawiam? Z Tobą czy z kimś innym?

                                      > No ma ,bo albo wierzy się w Boga albo służy jego antagoniście .

                                      No właśnie. Na czym więc polega problem z chrztem? Bo założyciel wątku pisze coś
                                      o jakiejś umowie.
                                      • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 15:57
                                        henry.blake napisała:

                                        > A z kim rozmawiam? Z Tobą czy z kimś innym?

                                        No nie wiem tyle ciebie nie było :)

                                        > No właśnie. Na czym więc polega problem z chrztem?

                                        Problem jest tego rodzaju :Jest nie biblijny , czyli w oczach jakiegoś tam
                                        bóstwa nieważny !!

                                        Bo założyciel wątku pisze co
                                        > ś
                                        > o jakiejś umowie.

                                        Umowa bez podpisu strony drugiej :))
                                        • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:00
                                          > No nie wiem

                                          To sobie drzewko sprawdź.

                                          > Problem jest tego rodzaju :Jest nie biblijny , czyli w oczach jakiegoś tam
                                          > bóstwa nieważny !!

                                          Zdaje się, że nikt tutaj (oprócz Ciebie) nie próbuje przedstawiać problemu
                                          chrztu jako problemu na linii bóstwo-zainteresowany, wszyscy za to skupiają się
                                          na linii Kościół-zainteresowany. Bądź zatem łaskaw nie zmieniać tematu.

                                          > Umowa bez podpisu strony drugiej

                                          Czyli nie umowa. ::))
                                          • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:10
                                            henry.blake napisała:

                                            Zdaje się, że nikt tutaj (oprócz Ciebie) nie próbuje przedstawiać problemu
                                            > chrztu jako problemu na linii bóstwo-zainteresowany, wszyscy za to skupiają się
                                            > na linii Kościół-zainteresowany. Bądź zatem łaskaw nie zmieniać tematu.

                                            Czyli wszyscy kpią z tego najważniejszego dla wierzącego aktu :)))
                                            Bo chrzest to sprawa pomiędzy człowiekiem a Bogiem a nie pomiędzy rodzicami a
                                            księdzem i jego kościołem.

                                            > Czyli nie umowa. ::))

                                            Chrzest osoby nieświadomej jest nieważny ::))
                                            • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:21
                                              > Czyli wszyscy kpią z tego najważniejszego dla wierzącego aktu :)))

                                              Nieprawda. Ja ani chwila.pl na przykład nie kpimy z tego aktu. Czyli nie wszyscy.

                                              > Bo chrzest to sprawa pomiędzy człowiekiem a Bogiem a nie pomiędzy rodzicami a
                                              > księdzem i jego kościołem.

                                              Widocznie KRK ma inny pogląd na tę sprawę. Bo to jego przedstawiciele udzielają
                                              tego chrztu, a nie ktoś z forum.

                                              > Chrzest osoby nieświadomej jest nieważny ::))

                                              To Ty tak uważasz. Inni uważają inaczej ::))
                                              • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:31
                                                henry.blake napisała
                                                > Nieprawda. Ja ani chwila.pl na przykład nie kpimy z tego aktu. Czyli nie wszysc
                                                > y.
                                                >

                                                Kpisz !! bo łączysz tą sprawę nie z Bogiem a z kościołem.

                                                >
                                                > Widocznie KRK ma inny pogląd na tę sprawę.

                                                No to w ten sposób udowadnia ze nie ma nic z Biblijnym chrztem wspólnego.

                                                Bo to jego przedstawiciele udzielają
                                                > tego chrztu, a nie ktoś z forum.

                                                Każdy kto jest uczniem Jezusa może kogoś ochrzcić , Jezus nie założył nowej
                                                kasty kapłanów ; Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich
                                                Rabbi. (8) Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz
                                                Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. (Mat 23,7-8)
                                                • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:44
                                                  > Kpisz !! bo łączysz tą sprawę nie z Bogiem a z kościołem.

                                                  Założyciel wątku to zrobił i ja pokazuję absurdalność takiego połączenia (umowy
                                                  pomiędzy Kościołem a zainteresowanym). Czyli nie kpię. Nie wmawiaj mi dziecka w
                                                  brzuch.

                                                  > No to w ten sposób udowadnia ze nie ma nic z Biblijnym chrztem wspólnego.

                                                  To tylko Twoja opinia. Opinia innych jest odmienna.

                                                  > Każdy kto jest uczniem Jezusa może kogoś ochrzcić , Jezus nie założył nowej
                                                  > kasty kapłanów ; Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich
                                                  > Rabbi. (8) Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz
                                                  > Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. (Mat 23,7-8)

                                                  No i? Może chcesz pogadać o Biblii samobójców? ::))
                                                  • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:48
                                                    henry.blake napisała:

                                                    > Założyciel wątku to zrobił i ja pokazuję absurdalność takiego połączenia (umowy
                                                    > pomiędzy Kościołem a zainteresowanym). Czyli nie kpię. Nie wmawiaj mi dziecka w
                                                    > brzuch.

                                                    Bywały takie co rodząc dowiadywały sie ze są w ciąży :))

                                                    > To tylko Twoja opinia. Opinia innych jest odmienna.

                                                    No to pokaż mi jakieś ochrzczone niemowlaki przez Apostołów ?

                                                    > No i? Może chcesz pogadać o Biblii samobójców? ::))

                                                    Skro nadal wierzysz że kler jest potrzebny to masz więcej :))
                                                    Hb 10 ,10 -12
                                                    Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na
                                                    zawsze. (11) Wprawdzie każdy kapłan staje codziennie do wykonywania swej służby,
                                                    wiele razy te same składając ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić
                                                    grzechów. (12) Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy,
                                                    zasiadł po prawicy Boga
                                                  • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 16:54
                                                    > No to pokaż mi jakieś ochrzczone niemowlaki przez Apostołów ?

                                                    To pytanie? Dobra. Osiem. A tak na serio: przyjmując absurdalne założenie, że
                                                    takie są to po co miałbym pokazywać? Opinia Kościoła co do chrzeczenia niemowląt
                                                    jest odmienna niż Twoja. Przyjmij to wreszcie do wiadomości.

                                                    > Skro nadal wierzysz że kler jest potrzebny to masz więcej :))

                                                    A gdzie twierdziłam, że wierzę w potrzebność kleru? Ty tak już masz, że widzisz
                                                    coś czego nie ma?

                                                    > Hb 10 ,10 -12

                                                    Zachowujesz się dokładnie tak jak KRK. Uzurpujesz sobie prawo do jedynie
                                                    słusznej interpretacji Biblii.
                                                  • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 17:03
                                                    henry.blake napisała:

                                                    > To pytanie? Dobra. Osiem. A tak na serio: przyjmując absurdalne założenie, że
                                                    > takie są to po co miałbym pokazywać? Opinia Kościoła co do chrzeczenia niemowlą
                                                    > t
                                                    > jest odmienna niż Twoja. Przyjmij to wreszcie do wiadomości.

                                                    Przyjąłem i nadal stanowczo twierdze ze to co robią katoliccy to nie chrzest !!

                                                    > A gdzie twierdziłam, że wierzę w potrzebność kleru? Ty tak już masz, że widzisz
                                                    > coś czego nie ma?

                                                    Przyjąłem że odpisując o biblii (może błędnie)samobójców chcesz oddalić temat
                                                    kleru i jego zbędności.

                                                    > Zachowujesz się dokładnie tak jak KRK. Uzurpujesz sobie prawo do jedynie
                                                    > słusznej interpretacji Biblii.

                                                    Ja? Krk nie interpretuje Biblii , bo jej nie zna :)))
                                                  • henry.blake Re: No wlasnie! 18.08.09, 17:17
                                                    > Przyjąłem i nadal stanowczo twierdze ze to co robią katoliccy to nie chrzest

                                                    Jeśli ktoś chce zostać apostatą, bo zapragnął być protestantem, albo
                                                    prawosławnym to chrzest rzymskokatolicki jest tam respektowany - nie trzeba
                                                    chrzcić się na nowo. Ale dobra. Jeśli wolisz to nazwij to sobie "chrztem
                                                    katolickim" co z prawdziwym "chrztem" będzie miało niewiele wspólnego. I po
                                                    problemie. ::))

                                                    > Przyjąłem że odpisując o biblii (może błędnie)samobójców chcesz oddalić temat
                                                    > kleru i jego zbędności.

                                                    Błędnie. Chciałam w ten sposób pokazać, że interpretacja Biblii może być różna -
                                                    żałosna, śmieszna, poważna, jakakolwiek. I każdy przecież twierdzi, że to jego
                                                    właśnie jest ta jedynie. ::))

                                                    > Ja? Krk nie interpretuje Biblii , bo jej nie zna

                                                    Masz rację - KRK nie może znać Biblii. Tak samo jak szkoła nie zna Pana Tadeusza
                                                    czy wartości liczby Avogadro ::))
                                                  • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 21:03
                                                    henry.blake napisała:

                                                    > Jeśli ktoś chce zostać apostatą, bo zapragnął być protestantem, albo
                                                    > prawosławnym to chrzest rzymskokatolicki jest tam respektowany - nie trzeba
                                                    > chrzcić się na nowo.

                                                    No to co ? skoro i tak ten chrzest jest z biblijnego punktu widzenia nic nie warty!!

                                                    > Ale dobra. Jeśli wolisz to nazwij to sobie "chrztem
                                                    > katolickim" co z prawdziwym "chrztem" będzie miało niewiele wspólnego. I po
                                                    > problemie. ::))

                                                    To nie jest nawet chrzest bo chrzest to;Greckie słowo báptisma oznacza
                                                    zanurzenie, zamoczenie, jak również pogrążenie w wodzie i wydobycie z niej;
                                                    pochodzi od czasownika bápto —,,zanurzyć; umoczyć"

                                                    Więc to co robią katolicy to polewka po prostu :)))

                                                    > Błędnie. Chciałam w ten sposób pokazać, że interpretacja Biblii może być różna
                                                    > żałosna, śmieszna, poważna, jakakolwiek. I każdy przecież twierdzi, że to jego
                                                    > właśnie jest ta jedynie. ::))

                                                    Co tu można interpretować w sprawie chrztu? :Kto uwierzy i przyjmie chrzest,
                                                    będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.(Mk 16,16)

                                                    Więc najpierw mamy wiarę a potem chrzest, u katolików jest dokładnie inaczej
                                                    :))).Tylko u nich jest jeszcze ich nie biblijna tradycja.

                                                    >
                                                    > Masz rację - KRK nie może znać Biblii. Tak samo jak szkoła nie zna Pana Tadeusz
                                                    > a
                                                    > czy wartości liczby Avogadro ::))

                                                    To ze ją mają na półkach nie dowodzi ze ja znają; dowodem ; dziecko zapytane co
                                                    jest w Biblii odpowiedziało ,,suszone kwiatki" :)))
                                                  • henry.blake Re: No wlasnie! 21.08.09, 00:47
                                                    > No to co ? skoro i tak ten chrzest jest z biblijnego punktu widzenia nic nie wa
                                                    > rty!!

                                                    No i co? Ten chrzest jest ważny z punktu widzenia Kościoła katolickiego,
                                                    protestanckiego i prawosławnego. Twoja interpretacja Biblii mało kogo obchodzi.

                                                    > To nie jest nawet chrzest

                                                    Inaczej: przyjmijmy na chwileczkę, że to nie jest chrzest. W takim razie o co
                                                    tyle krzyku?

                                                    > Co tu można interpretować w sprawie chrztu?

                                                    Jak widać można skoro zarówno Kościół jak i ochrzczeni niewierzący mówią o
                                                    chrzcie, jego anulowaniu itp. Jeśli tak robią to jednak twoja interpretacja mało
                                                    kogo obchodzi i polanie wodą jednak chrztem jest.

                                                    > To ze ją mają na półkach nie dowodzi ze ja znają

                                                    Znają, znają, tylko inaczej ją interpretują. I swoją interpretację uważają za
                                                    słuszną. Albo inaczej: muszą znać, żeby wiedzieć jak kręcić. Pasuje?
                                                  • kolter-one Re: No wlasnie! 21.08.09, 01:28
                                                    henry.blake napisała:

                                                    > No i co? Ten chrzest jest ważny z punktu widzenia Kościoła katolickiego,
                                                    > protestanckiego i prawosławnego. Twoja interpretacja Biblii mało kogo obchodzi.

                                                    Wiem ze was nie obchodzi , dlatego z biblijnego spojrzenia jesteście tacy sami
                                                    jak faryzeusze , obłudni i zadufani w sobie :)).

                                                    > Inaczej: przyjmijmy na chwileczkę, że to nie jest chrzest. W takim razie o co
                                                    > tyle krzyku?

                                                    Katolicy zawłaszczyli sobie słowo chrzest ,ale z Biblijnego punktu widzenia to
                                                    zwykłe polanie głowy :)))

                                                    > Jak widać można skoro zarówno Kościół jak i ochrzczeni niewierzący mówią o
                                                    > chrzcie, jego anulowaniu itp.

                                                    Kościół mówi tylko o swoich nie biblijnych tradycjach a które z Jezusem ,chrztem
                                                    ma niewiele albo wręcz nic do czynienia ,

                                                    Jeśli tak robią to jednak twoja interpretacja mało
                                                    > kogo obchodzi i polanie wodą jednak chrztem jest.

                                                    Nie , chrzest to dosłownie zanurzenie a nie polanie wodą :)))
                                                    Tak samo jak post to nie wsuwanie białych serków w piątek a całkowite
                                                    powstrzymywanie się do jakiegokolwiek jedzenia .

                                                    > Znają, znają, tylko inaczej ją interpretują. I swoją interpretację uważają za
                                                    > słuszną. Albo inaczej: muszą znać, żeby wiedzieć jak kręcić. Pasuje?

                                                    Wy tak ja znacie jak to opisał Paweł :))2 Kor 4,3-4 ; A jeśli nawet Ewangelia
                                                    nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, (4) dla
                                                    niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask
                                                    Ewnagelii
                                                    :))))
                        • gringo68 Re: No wlasnie! 18.08.09, 08:06
                          kolter-one napisał:

                          >
                          > Ja nie przejmuję sie nią :)

                          sądząc z twoich codzinnych komicznych dyżurów na forum, jest wprost
                          przeciwnie...
                          • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 08:45
                            gringo68 napisał:

                            > kolter-one napisał:
                            >
                            > >
                            > > Ja nie przejmuję sie nią :)

                            > sądząc z twoich codzinnych komicznych dyżurów na forum, jest wprost
                            > przeciwnie...

                            Nie ona mi daje sporo zabawy , komiczny pajacu :))
                            • gringo68 Re: No wlasnie! 18.08.09, 09:02
                              aby kogoś nazywać pojacem, trzeba mieć ku temu powody, ty dajesz je
                              codziennie, w stosunku do mnie twój bluzg nie ma całkowicie
                              pokrycia...
                              • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 09:43
                                gringo68 napisał:

                                > aby kogoś nazywać pojacem, trzeba mieć ku temu powody,

                                Tylko pysk otworzysz a już je dajesz .

                                ty dajesz je
                                > codziennie, w stosunku do mnie twój bluzg nie ma całkowicie
                                > pokrycia...

                                Ja pisząc o twoim kościółku daje tego dowody ::)))
                                Nazwanie ciebie pajacem nie jest bluzgiem ,a stwierdzeniem faktu :))
                                • gringo68 Re: No wlasnie! 18.08.09, 10:17
                                  jesteś sfrustrowanym chamem, który poza netem chyba ma duże problemy
                                  z samym sobą, tylko to "kwitniesz"...w dość specyficzny sposób...

                                  wyzwiska, pogarda dla innych, psudointeligentne
                                  szyderstwa...ostatnio dość dobrze zdiagnozowano i opisano hołotę, do
                                  której się zaliczasz, anonimowo wylewająca swoje kompleksy na forach
                                  internetowych...dzień w dzień, bo w realu brak zajęcia i
                                  przyjaciół...

                                  EOT...pozwalam ci na ostatnie słowo, bo z lektury widać, ze musisz
                                  je zawsze mieć..
                                  • kolter-one Re: No wlasnie! 18.08.09, 10:24
                                    gringo68 napisał:

                                    > jesteś sfrustrowanym chamem, który poza netem chyba ma duże problemy
                                    > z samym sobą, tylko to "kwitniesz"...w dość specyficzny sposób...

                                    Jeżeli ja jestem chamem , to jak nazwać coś takiego jak ty ?

                                    > wyzwiska, pogarda dla innych, psudointeligentne
                                    > szyderstwa...

                                    Jakies dowody na to ?

                                    >ostatnio dość dobrze zdiagnozowano i opisano hołotę, do
                                    > której się zaliczasz,

                                    Nie znam twoich znajomych.

                                    >> anonimowo wylewająca swoje kompleksy na forach
                                    > internetowych...dzień w dzień, bo w realu brak zajęcia i
                                    > przyjaciół...

                                    Anonimowo ? czy jest problem z identyfikacją kogoś kto pisze z Polski ?
                                    Ty nawet psa nie masz :)))

                                    > EOT...pozwalam ci na ostatnie słowo, bo z lektury widać, ze musisz
                                    > je zawsze mieć..

                                    Potem mnie rozstrzelasz :)))
    • w.s2 Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 20:36
      A dodatkowo mozna dopatrzeć się małej manipulacji. O ile potraktować chrzest jako umowę to pominąłeś tu niezmiernie istotny szczegół. Kościół nie zawłaszcza człowieka ochrzczonego "in secula seculorum". Kościól daje takiemu człowiekowi możliwość swoistego zerwania tej umowy poprzez apostazję. Tak więc prezentowane przez Ciebie założenie pomija bardzo istotny szczegół tej umowy. Jak takie pominięcie nazwać?
      • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 21:13
        Skoro umowe zerwac moze tylko osoba pelnoletnia , to i zawrzec powinna tylko
        osoba w pelni wieku.
        • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 17.08.09, 21:19
          Jakie prawne skutki niesie "zawarcie umowy" z krk?
          • strikemaster Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 21:27
            Najoczywistszy jest taki, że kler powołuje się na ilość wierzących (określanych, jako liczba ochrzczonych) w celu uzasadnienia wydania np. środków budżetowych na Świątynię Opaczności, albo w przypadku sporów ze świeckimi naukowcami (aborcja, eutanazja, in-vitro, klonowanie), mówi: nas jest 95% i niewierząca mniejszość musi nas słuchać, co w świetle zafałszowanej statystyki jest oszustwem.
            • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 17.08.09, 21:29
              To co kler sobie gada jest skutkiem prawnym? Czy tez moze metoda nacisku na
              oglupialy lud?
              • strikemaster Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 22:50
                Metoda nacisku, która powoduje skutki prawne.
                • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 15:57
                  Każda metoda jest naciskiem na ustawodawcę by ten zmienił (albo nie zmieniał)
                  prawo, co nie znaczy, że ta metoda niesie za sobą jakiekolwiek skutki prawne.
                  Chrzest takich nie niesie w zaden sposob.
                  • kolter-one Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 15:57
                    Gość portalu: lol napisał(a):

                    > Każda metoda jest naciskiem na ustawodawcę by ten zmienił (albo nie zmieniał)
                    > prawo, co nie znaczy, że ta metoda niesie za sobą jakiekolwiek skutki prawne.
                    > Chrzest takich nie niesie w zaden sposob.

                    Prawne nie, ale obyczajowe .
                    • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 16:02
                      To chrzest, na przyklad tlenka_wegla, wplynal na jego obyczajowosc?
                      • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 16:54
                        Wplynal. Wplywa tez na moje obecne postepowanie. Konflikty rodzinne spowodowane
                        opporem przed automatycznym chrztem kolejnego pokolenia (bo bacia chca, bo co
                        ludzie powiedza), dziwne spojrzenia przy odmowach uczestniczenia w obrzedach
                        religijnych (kazdy Polak to przeciez katolik). Praktycznie prawie cale zycie
                        wielu Polakow zdominowane jest przez wiare, jej.

                        Osobnym rozdzialem jest edukacja i obecnosc w niej indoktrynacji religijnej,
                        wlasciwie juz od przedszkkola.
                        • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 17:01
                          Na Twoja obyczjaowos wplynelo to, ze ktos pokropil Cie woda bez Twojej wiedzy w
                          czasach gdy byles jeszcze niemowleciem?. Suuuper. Jak bylem noworodkiem to moja
                          mama przechodzila ze mna na czerwonym swietle. To wplynelo na moja obyczajowosc
                          tak bardzo, ze do dzisiaj nikt nie jest mi w stanie wytłumaczyć, że przechodzi
                          się na zielonym.
                          • kolter-one Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 17:04
                            Gość portalu: lol napisał(a):

                            > Na Twoja obyczjaowos wplynelo to, ze ktos pokropil Cie woda

                            Lolek katolicki chrzest to nie pokropek ,a polewka :)))
                          • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 17:08
                            Na moja obyczajowosc wplynely konsekwencje wynikajace z pokropku. Prfzymusowa
                            indoktrynacja, interakcje z indoktrynowanym srodowiskiem etc.. etc...
                            • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 17:19
                              "Przymusowa indoktrynacja" dotyczy rowniez tych nieochrzczonych - mnie na ten
                              przyklad. Czyli chrzest niemowlaka sam w sobie nie ma zadnego na nie wplywu.
                              • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 17:46
                                Oczywiscie, ze ma. jestes albo z nimi - ochrzczonymi, albo nie. w Polsce brak
                                chrztu traktowany jest przez wiele osob jak kalectwo.
                                • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 18:39
                                  Nieprawda. Twierdziles, ze chrzest ma wplyw na indoktrynacje (tak jakby
                                  nieochrzczonych nie indoktrynowano/nie indoktrynuje sie). A, na przyklad, ja tez
                                  bylem indoktrynowany pomimo, ze ochrzczony nie bylem. Stad prosty wniosek, ze do
                                  indoktrynacji nie potrzebny jest chrzest.
                                  • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 18:50
                                    Wiedza anegtotyczna. Wiele dzieci jest niechrzczona i indoktrynacji katoleckiej
                                    nie sa poddawane. Twoj jenostkowy przypadek nie stanowi reguly.
                                    • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 19:11
                                      Rownie dobrze moglbym napisac, ze Twoje twierdzenia sa anegdotyczne, bo to
                                      przeciez nikt inny jak Ty widzisz ta indoktrynacje wszedzie dookola. Jakim cudem
                                      niepochlapanie woda mialoby wplynac w jakikolwiek sposob na otaczajaca
                                      rzeczywistosc (czyt wszechobecna indoktrynacje)?

                                      Na przyklad w przedszkolu dzieciom opowiada sie o bozi, czyli indoktrynuje sie.
                                      Czy nie opowiada sie tym nieochrzczonym zakladajac im sluchawki na uszy z
                                      relaksujaca muzyka?
                                      • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 19:30
                                        Chlapanie woda, nie jest samym chlapaniem. jest pewnym obrzedem w religii. Tak
                                        wiec chlapanie, jako czynnosc, jest nieszkodliwe,to otoczka religijna nadaje mu
                                        taki, a nie inny sens i takie, a nie inne kontakty chlapanych, albo
                                        niechlapanych z otoczeniem.

                                        Co do wszechobecnej indoktrynacji. Jesli nauka dominujacej religii trwa poprzez
                                        caly okres panstwowej edukacji od przedszkola, do zakonczenia liceum, ocena z
                                        katechezy katolickiej jest wliczna do sredniej, a w kazdej klasie wisi symbol
                                        tej wiary - krzyz, to moim zdaniem uprawniona jest teza o powszechnosci
                                        indoktrynacji katolickiej w polskim spoleczenstwie.
                                        • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 18.08.09, 19:44
                                          No i jesli uznac, ze w Polsce indoktrynacja katolicka jest powszechna to
                                          ochrzczenie czy nie pojedynczego czlowieka nie ma wplywu na indoktrynacje tejze
                                          osoby.

                                          A chrzest to oczywiscie obrzadek religijny. Polegajacy na chlapaniu woda.
                                          • tlenek_wegla Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 18.08.09, 19:49
                                            Jezeli zostanie ochlapany w obrzadku katolickim, to z pewnoscia zostanie
                                            zindoktrynowany. Jezli nie, jest nadzieja, ze tego uniknie.
                                            • Gość: lol Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. IP: *.netis.net.pl 19.08.09, 14:50
                                              Ochlapanie niemowlaka w obrzadku katolickim nie musi oznaczac indoktrynacji w
                                              przyszlosci - tak samo jak nieochlapanie nie musi tego oznaczac.
        • kolter-one Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 21:42
          tlenek_wegla napisał:

          > Skoro umowe zerwac moze tylko osoba pelnoletnia , to i zawrzec powinna tylko
          > osoba w pelni wieku.

          Tak była za czasów Apostolskich ;Ale gdy uwierzyli Filipowi, który oznajmiał
          dobrą nowinę o królestwie Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa, dawali się
          ochrzcić, zarówno mężczyźni, jak i kobiety(Dz 8,12) niestety dla tzw
          ;chrześcijaństwa stało się to co przewidział Paweł; Wiem, że po moim odejściu
          wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. (30) Także spośród was
          samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za
          sobą uczniów. (31) Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w
          nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was.(Dz 20,29-31)
        • krezzzz100 Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 22:47
          Mamy do czynienia z jeszcze jedną niekonsekwencją. Co do osoby niepełnoletniej.
          Otóż, osoba niepełnoletnia w tym względzie pozostaje ziemią niczyją. Bo, ani
          sama nie może zerwać umowy, ani nie mogą w jej imieniu takiej decyzji jej prawni
          opiekunowie. Wychodzi na to, że jej prawym opiekunem w tym względzie jest KRK.
          No i co wy na to?
      • kolter-one Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 21:31
        w.s2 napisał:

        > A dodatkowo mozna dopatrzeć się małej manipulacji. O ile potraktować chrzest ja
        > ko umowę to pominąłeś tu niezmiernie istotny szczegół. Kościół nie zawłaszcza c
        > złowieka ochrzczonego "in secula seculorum". Kościól daje takiemu człowiekowi m
        > ożliwość swoistego zerwania tej umowy poprzez apostazję. Tak więc prezentowane
        > przez Ciebie założenie pomija bardzo istotny szczegół tej umowy. Jak takie pomi
        > nięcie nazwać?

        Zrywać umowę której się nie zawarło ?
        • w.s2 Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 21:32
          Dlatego napisałem "O ile potraktować chrzest jako umowę". Taką konwencję zaproponował autor wątku.
          • kolter-one Re: Popełniasz drobny błąd w wywodzie. 17.08.09, 21:39
            w.s2 napisał:

            > Dlatego napisałem "O ile potraktować chrzest jako umowę". Taką konwencję zaprop
            > onował autor wątku.

            Jednak skoro umowy nie ma to i nie ma jej rozwiązania .
    • strikemaster Re: Waznosc chzrztu 17.08.09, 21:23
      Chrzest jest ważny tak długo, jak objęta nim osoba w jego wagę wierzy.
      • arek103 A w co moze wierzyc niemowle? 17.08.09, 23:08
        strikemaster napisał:

        > Chrzest jest ważny tak długo, jak objęta nim osoba w jego wagę wierzy.

        A w co moze wierzyc niemowle? To moze rosliny tez chrzcic?
        • strikemaster Re: A w co moze wierzyc niemowle? 17.08.09, 23:13
          Widziałem, że chrzci się nawet wiadukty kolejowe, więc co to za problem?
    • kolter-one Re: Waznosc chzrztu 17.08.09, 21:29
      arek103 napisał:

      > Czy cokolwiek dokonane na czlowieku bez jego zgody moze byc wazne? Przeciez
      > chrzest to rodzaj umowy - chrzczony staje sie czlonkiem kosciola. Aby ta
      > przynaleznosc byla wazna musi chrzczony wyrazic na to zgode. A zeby wyrazic
      > zgode musi byc chyba pelnoletni...

      Ano takie są fakty , których niektóre sekty nie przyjmują do wiadomości byle od
      urodzenia mieć cię w garści !!
    • teletoobis Re: Waznosc chzrztu 17.08.09, 21:32
      Ja uczynilem z tego podstawe i glowny argument do dokonania aktu
      apostazji.
    • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 09:54
      arek103 napisał:

      > Czy cokolwiek dokonane na czlowieku bez jego zgody moze byc wazne? Przeciez
      > chrzest to rodzaj umowy - chrzczony staje sie czlonkiem kosciola.

      Nie, chrzest nie jest rodzajem umowy.
      Jest to sakrament, stanowiący element składowy procesu wychowania w
      wierze
      , zagwarantowanego stosownymi zapisami w Konstytucji i Konwencji Praw
      Dziecka. Na ten temat napisano już na forum całe epopeje, a Ty nadal nie
      zrozumiałeś sedna zagadnienia.
      Przyjmujesz błędne założenie i na bazie tegoż błędnego założenia formułujesz
      tezę. I to sprawia, że całe twierdzenie jest bzdurą.
      • kolter-one Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 10:01
        chwila.pl napisała:

        > Nie, chrzest nie jest rodzajem umowy.

        Nie ,to nie jest umowa pomiędzy zainteresowanymi stronami ; to była umowa ;
        Odpowiedział Filip: Można, jeśli wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że
        Jezus Chrystus jest Synem Bożym. (38) I kazał zatrzymać wóz, i obaj, Filip i
        dworzanin, zeszli do wody. I ochrzcił go. (Dz 8,37-38)
        To co robi Krk w temacie chrztu to zwykła farsa mająca tylko i wyłącznie podłoże
        finansowe.

        > Jest to sakrament, stanowiący element składowy procesu wychowania w
        > wierze


        Bzdura i to kompletna !! najpierw nauka a potem chrzest a nie na odwrót ; Ci
        więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego
        dnia około trzech tysięcy dusz.(Dz 2,41)


        , zagwarantowanego stosownymi zapisami w Konstytucji i Konwencji Praw
        > Dziecka.

        Jednak nie w Biblii !! a zdaje się ze to jest (konstytucja) dla wierzących w
        Jezusa?

        Na ten temat napisano już na forum całe epopeje, a Ty nadal nie
        > zrozumiałeś sedna zagadnienia.

        Na tym forum zapisałem ja osobiście wiele postów a ty nadal w gusłach tkwisz:(((.

        > Przyjmujesz błędne założenie i na bazie tegoż błędnego założenia formułujesz
        > tezę. I to sprawia, że całe twierdzenie jest bzdurą.

        Twoje to i owszem.
        • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 10:27
          Kolter,
          nadal tkwisz w oparach absurdu. Wydaje Ci się bowiem, że katolicyzm sprowadza
          się tylko do wypełniania zapisów w Biblii.
          A tak nie jest. Ponadto katolicy są pełnoprawnymi obywatelami kraju, a zatem
          obowiązuje ich przede wszystkim przestrzeganie Konstytucji, norm prawnych, norm
          społecznych, norm moralnych i wielu wielu innych uwarunkowań. A Ty jak dziecko
          prawisz bajki, że dla katolika Konstytucją jest Biblia. Przykro mi, ale trudno
          polemizować z gaworzeniem niemowlaka. Można tylko z uśmiechem przypatrywać się
          jego próbom nauki mowy i zachęcać do kontynuowania wysiłków.
          • kolter-one Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 10:40
            chwila.pl napisała:

            > Kolter,
            > nadal tkwisz w oparach absurdu. Wydaje Ci się bowiem, że katolicyzm sprowadza
            > się tylko do wypełniania zapisów w Biblii. > A tak nie jest.

            Nic mi się takiego nie wydaje!! , ja wiem ze katolicyzm nie jest zbudowany na
            Biblii a na pogańskich tradycjach :)))

            Do dziś w katolicyzmie istnieje zakaz czytania i posiadanie przez laikat Biblii
            :))wydany w 1229 roku przez grzegorza IX a nigdy nie odwołany.

            Ponadto katolicy są pełnoprawnymi obywatelami kraju, a zatem
            > obowiązuje ich przede wszystkim przestrzeganie Konstytucji, norm prawnych, norm
            > społecznych, norm moralnych i wielu wielu innych uwarunkowań.

            To chrzest niemowląt zapisano w konstytucji :)))))

            A Ty jak dziecko
            > prawisz bajki, że dla katolika Konstytucją jest Biblia.

            Dobrze ze zrozumiałaś że to bajka a nie fakt ,choć co na ten temat miał do
            powiedzenia Paweł ?
            2 Tym 3,16-17
            Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do
            przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - (17) aby
            człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.

            Więc jest to konstytucja dla wierzących ?


            Przykro mi, ale trudno
            > polemizować z gaworzeniem niemowlaka. Można tylko z uśmiechem przypatrywać się
            > jego próbom nauki mowy i zachęcać do kontynuowania wysiłków.

            No masz racje do katolika nic nie dociera poza tym co pleban ogłosi :(((

            Mat 15,14
            Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego
            prowadzi, obaj w dół wpadną.
            • malomila chrzest jest dla rodziców 18.08.09, 10:51
              ja uważam że dziecko może potwierdzić przynależność do kościoła idąc
              lub nie idąc do bierzmowania
              wielu moich znajomych do bierzmowania nie przystąpiło :) bo tak
              wtedy czuli
              :):) uzupełniali to przed slubem :) znaczy się zaakceptowali
              obecność kościoła w swoim domu
              • kolter-one Re: chrzest jest dla rodziców 18.08.09, 10:58
                malomila napisała:

                > :):) uzupełniali to przed slubem :) znaczy się zaakceptowali
                > obecność kościoła w swoim domu

                Bzdura , zrobili to często pod presją ,albo dla świętego spokoju przed Mamusiami
                lub teściowymi.
                • magicbox Re: chrzest jest dla rodziców 18.08.09, 20:02
                  Potwierdzam tak było i ze mną. Bierzmowałem się będąc już od ponad roku ateistą.
                  Tylko dlatego że mama mnie błagała żebym ś.p. babci nie sprawiła zawodu.

                  KRAJU POLAN
                  POWSTAŃ Z KOLAN
            • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 10:58
              Znów gaworzysz...
              Ząbki już masz?
              • monachus Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 12:30
                chwila.pl napisała:

                > Znów gaworzysz...
                > Ząbki już masz?

                No to udowodnij mi to ze nie mam racji ?
                • monachus Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 12:48
                  monachus napisał:


                  > No to udowodnij mi to ze nie mam racji ?

                  Ups zapomniałem wkleić dalszy ciąg :)
                  Ew Marka 16,16
                  Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie
                  potępiony.

                  Więc udowodnij że ci którzy piszą o chrzcie niezgodnym z Biblią są niemowlętami ?
                  • chwila.pl Kolterku 18.08.09, 13:39
                    Czy przed chwilą miałeś chrzest? Jakoś inaczej się nazywasz:)))
                    Monachus?
                    • kolter-one Re: Kolterku 18.08.09, 13:43
                      chwila.pl napisała:

                      > Czy przed chwilą miałeś chrzest? Jakoś inaczej się nazywasz:)))
                      > Monachus?

                      Ta, zanurzyłem się w Jordanie :))co do Monachusa to przeczytaj to co napisał
                      potem :)
                      • chwila.pl Re: Kolterku 18.08.09, 14:09
                        kolter-one napisał:

                        > > Czy przed chwilą miałeś chrzest? Jakoś inaczej się nazywasz:)))
                        > > Monachus?
                        >
                        > Ta, zanurzyłem się w Jordanie :))

                        Opowiedz jak odbyła się ta uroczystość i czy była zgodna z zaleceniami Biblii.
                        • kolter-one Re: Kolterku 18.08.09, 14:22
                          chwila.pl napisała:

                          > Opowiedz jak odbyła się ta uroczystość i czy była zgodna z zaleceniami Biblii.

                          Nie była ::((( bo zabrakło mi wiary ::((( ,więc poza zanurzeniem nic tam nie
                          było :((
                          • chwila.pl Re: Kolterku 18.08.09, 14:42
                            kolter-one napisał:


                            > > Opowiedz jak odbyła się ta uroczystość i czy była zgodna z
                            > > zaleceniami Biblii.
                            >
                            > Nie była ::((( bo zabrakło mi wiary ::((( ,więc poza zanurzeniem
                            > nic tam nie było :((

                            Skoro tak, to chrzest jest nieważny. Zatem nie masz prawa stosować nowego
                            imienia Monachus! I nie masz prawa, jako Monachus dręczyć mnie pytaniami. Czy to
                            jasne, grzeszniku jeden?
                            • kolter-one Re: Kolterku 18.08.09, 15:02
                              chwila.pl napisała:

                              >
                              > Skoro tak, to chrzest jest nieważny.
                              taki sam jak katolicki chrzest kogoś kto ma to w nosie :)

                              0Zatem nie masz prawa stosować nowego
                              > imienia Monachus! I nie masz prawa, jako Monachus dręczyć mnie pytaniami. Czy t
                              > o
                              > jasne,

                              Miej do niego pretensje a nie do mnie bo potrzebuje wsparcia do dyskusji z kimś
                              kto akurat ją przegrał ::))

                              >>grzeszniku jeden?

                              Jak mile łechcesz me uszy :)))
                              • chwila.pl Re: Kolterku 18.08.09, 15:17
                                kolter-one napisał:

                                > > Zatem nie masz prawa stosować nowego
                                > > imienia Monachus! I nie masz prawa, jako Monachus dręczyć mnie
                                > > pytaniami. Czy to jasne,
                                >
                                > Miej do niego pretensje a nie do mnie bo potrzebuje wsparcia do dyskusji z kimś
                                > kto akurat ją przegrał ::))

                                Co Ty pleciesz?
                                Było tak:

                                Napisałam Ci:
                                > Znów gaworzysz...
                                > Ząbki już masz?

                                Na to Monachus odpowiada:
                                No to udowodnij mi to ze nie mam racji ?

                                Wniosek: Kolter zamienił się w Monachusa. Stąd moje pytanie o chrzest. Oj
                                Kolterku, Kolterku, wpadłeś w sidła i nie umiesz się z nich wyplątać biedaku.
                                • kolter-one Re: Kolterku 18.08.09, 15:35
                                  chwila.pl napisała:

                                  > Wniosek: Kolter zamienił się w Monachusa.

                                  Bzdura .

                                  Stąd moje pytanie o chrzest. Oj
                                  > Kolterku, Kolterku, wpadłeś w sidła i nie umiesz się z nich wyplątać biedaku.

                                  No to już nie mój problem w co ty tam chcesz wierzyć , ja przecież nie będę
                                  tłumaczył czyiś zachowań.Tłumaczą się winni .
                                  Zresztą przeczytaj jego drugi tekst ,tam zdaje się jest coś o niedokończeniu czegoś.
                  • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 15:59
                    monachus napisał:

                    > Więc udowodnij że ci którzy piszą o chrzcie niezgodnym z Biblią
                    > są niemowlętami ?

                    ?????

                    Niemowlakiem nazwałam osobę, która patrzy na świat li tylko przez pryzmat
                    Biblii. Nie dostrzega i nie rozumie, czym jest katolicyzm, zapomina, że żyjemy w
                    kraju gdzie każdego, w tym katolika, obowiązują Konstytucja, normy prawne, normy
                    obyczajowe, moralne, etc, etc. Tak nazwałam osobę która zadaje idiotyczne
                    pytanie, czy dla katolika Konstytucją jest Biblia. Tak w końcu nazwałam osobę,
                    która nie zna Konstytucji i nie wie o zagwarantowanym prawie wychowania w
                    wierze
                    , a także nie zna stosownych zapisów w Konwencji Praw Dziecka. To może
                    urocza osoba, ale nadal tkwi na poziomie bobasa.
                    • kolter-one Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 17:00
                      chwila.pl napisała:

                      Tak nazwałam osobę która zadaje idiotyczne
                      > pytanie, czy dla katolika Konstytucją jest Biblia.

                      Ja kiedyś naiwnie myślałem ze wierzący mają swoje święte księgi i co w nich na
                      piedestale ! ale jak to w życiu szybko się zorientowałem ze
                      dzisiejszy,,chrześcijanin " nijak nie przystaje do tych którzy woleli zginąć w
                      rzymskich amfiteatrach w paszcza lwów bo tak w Boga wierzyli :(((Stawiając Boga
                      niżej od bałwochwalczego ( np;niemieccy katolicy)oddania państwu.
                      • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 18:51
                        kolter-one napisał:


                        > > Tak nazwałam osobę która zadaje idiotyczne
                        > > pytanie, czy dla katolika Konstytucją jest Biblia.
                        >
                        > Ja kiedyś naiwnie myślałem ze wierzący mają swoje święte księgi i
                        > co w nich na piedestale !

                        forum.gazeta.pl/forum/w,29,99098846,99137492,Re_Waznosc_chzrztu.html
                    • monachus Re: Waznosc chzrztu 19.08.09, 09:45
                      chwila.pl napisała:

                      > Niemowlakiem nazwałam osobę, która patrzy na świat li tylko przez pryzmat
                      > Biblii.

                      Czy to żle ze ktoś stosuje się do uniwersalnych zasad i rad tam będących ?

                      >Nie dostrzega i nie rozumie, czym jest katolicyzm,

                      Akurat katolicyzm nie jest zbudowany na Biblii , a raczej na tradycjach co
                      zatwierdził sobór trydencki w 16 wieku.

                      zapomina, że żyjemy
                      > w
                      > kraju gdzie każdego, w tym katolika, obowiązują Konstytucja, normy prawne, norm
                      > y
                      > obyczajowe, moralne, etc, etc.

                      Czy zawarty w Biblii dekalog naucza czegoś innego niż to co zapisano w prawie
                      świeckim ?

                      >Tak nazwałam osobę która zadaje idiotyczne
                      > pytanie, czy dla katolika Konstytucją jest Biblia.

                      Czy słowo Boże nie jest konstytucją dla chrześcijanina ? Czy nie jest to księga
                      zawierająca pouczenia, rady i mądrości ?

                      Tak w końcu nazwałam osobę,
                      > która nie zna Konstytucji i nie wie o zagwarantowanym prawie wychowania w
                      > wierze
                      ,

                      Konstytucja mówi też o rozdzieleniu państwa od kościołów ale o to już nie
                      walczysz! choć jest to ewidentnie łamane .

                      >także nie zna stosownych zapisów w Konwencji Praw Dziecka. To moż
                      > e
                      > urocza osoba, ale nadal tkwi na poziomie bobasa.

                      Czy Biblijne prawa kolidują z prawami dziecka ?
                      • tlenek_wegla Re: Waznosc chzrztu 19.08.09, 11:01
                        Czytales te fragmenty biblii??


                        forum.gazeta.pl/forum/w,29,98938429,99057886,Re_Instynkt_moralny_.html
                        Jest wiele innych, ktore stoja w sprzecznosci z dzisiejsza konstytucja RP,
                        prawami czlowieka, etc...

                        >
                        > Czy to żle ze ktoś stosuje się do uniwersalnych zasad i rad tam będących ?

                        Bardzo zle. Biblia to ksiazka pelna smierci i okrucienstwa. Daj Bog, oby nikt
                        nie stosowal sie do zasad, ktore tam sie ludziom przedstawia jako dzialania
                        moralne i mile Bogu.

                        > Czy zawarty w Biblii dekalog naucza czegoś innego niż to co zapisano w prawie
                        > świeckim ?

                        Biblia to nie tylko dekalog.


                        > Czy Biblijne prawa kolidują z prawami dziecka ?

                        Polecam link do postu, ktory wkleilem na poczatku.
                        • tlenek_wegla Re: Waznosc chzrztu 19.08.09, 11:23
                          > > Czy zawarty w Biblii dekalog naucza czegoś innego niż to co zapisano w pr
                          > awie
                          > > świeckim ?

                          Chcialbym jeszcze odnies sie do tego specyficznego zapisu.

                          Owszem. Prawo swieckie nie penalizuje:

                          1. Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie.


                          Wrecz przeciwnie konstytucja zapewnia wolnosc wyznania jakiejkolwiek religii , w
                          wrecz wolnosci od religii....

                          2. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na
                          niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod
                          ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja
                          Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do
                          trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję
                          zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają
                          moich przykazań.


                          Prawo swieckie zezwala na tworzenie rzezb, obrazow, na dodatek nie karze
                          potomkow zbrodniarzy za czyny ojcow, matek.


                          3. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie
                          dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.


                          Wg prawa swieckiego kazdy moze uzyc imienia Boga. kazdego Boga. To tylko slowo.


                          4. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.
                          Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia.
                          Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w
                          dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani
                          twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który
                          mieszka pośród twych bram.
                          W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest
                          w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i
                          uznał go za święty.


                          Prawo nie penalizuje pracy w dzien swiety. Sa reguly majace na celu ochrone
                          wolnosci wyznania, jednak, jesli sie komus podoba, moze sobie pracowac 24/7.

                          Prawo pracy reguluje czasami i ten aspekt, jedynie w aspekcie ochrony
                          zatrudnionego przed wyzyskiem.

                          Nota bene prawo zakazuje niewolnictwa... Czego na przykladzie tego przykazania w
                          Biblii nie widzimy.


                          7. Nie będziesz cudzołożył.

                          Prawo nie penalizuje zdrady.

                          10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony
                          bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani
                          jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.


                          Z tego co wiem, pozadac mozesz co tam sobie zamarzysz... Dopiero, kiedy to
                          wezmiesz (czyli ukradniesz - przykazanie 8.) wkracza temida. Posiadanie innego
                          czlowieka na wlasnosc, czyli niewolnika jest za to absolutnie zabroniione w
                          prawie swieckim.


                          Szesc przykazan z 10 nie ma racji bytu w prawie swieckim. Mozna wiec
                          swobodnie powiedziec, ze wiekszosc dekalogu naucza czegos innego niz to co
                          zapisane w prawie swieckim.
                          • monachus Re: Waznosc chzrztu 20.08.09, 07:52
                            tlenek_wegla napisał:

                            > Wrecz przeciwnie konstytucja zapewnia wolnosc wyznania jakiejkolwiek religii ,
                            > w
                            > wrecz wolnosci od religii....

                            No i twój bóg też nie lubi mieć konkurencji :).

                            > Prawo swieckie zezwala na tworzenie rzezb, obrazow, na dodatek nie karze
                            > potomkow zbrodniarzy za czyny ojcow, matek.

                            Prawo świeckie karze za zniszczenie symboli państwowych , broniąc je przed
                            zbezczeszczeniem, tak samo mogli chcieć chronić wizerunek Boga którego nie
                            widzieli Żydzi.

                            > Wg prawa swieckiego kazdy moze uzyc imienia Boga. kazdego Boga. To tylko slowo.

                            Bóg to nie słowa to ktoś komu należy się cześć tak jak i tobie czy twoim bliskim.

                            > Prawo nie penalizuje pracy w dzien swiety. Sa reguly majace na celu ochrone
                            > wolnosci wyznania, jednak, jesli sie komus podoba, moze sobie pracowac 24/7.

                            12 dni w roku nie pracujemy , no chyba ze są to stanowiska niezbędne do
                            utrzymania ciągłości ,lub ratowania życia.

                            > Nota bene prawo zakazuje niewolnictwa... Czego na przykladzie tego przykazania
                            > w
                            > Biblii nie widzimy.

                            Jednak w Izraelu niewolnik miał prawa w przeciwieństwie do dzisiejszych choćby
                            pracowników hipermarketów, to były całkowicie inne czasy wiec nie demonizuj :)
                            Łatwo według tego prawa można było stać się wolnym
                            Ex 21,20-27
                            Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego
                            ręką, winien być surowo ukarany. (21) A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy
                            dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. Jeśliby ktoś
                            uderzył niewolnika lub niewolnicę w oko i spowodował jego utratę, winien za oko
                            obdarzyć ich wolnością. (27) Również gdyby wybił ząb niewolnikowi swemu lub
                            niewolnicy, winien za ząb uczynić ich wolnymi.

                            > Prawo nie penalizuje zdrady.

                            Jest to coś o czym mówimy: nie czyń komuś tego co sam nie chciałbyś aby tobie
                            czyniono!. Zresztą w wielu krajach nie koniecznie islamskich za cudzołóstwo
                            można trafić do pierdla.
                            • tlenek_wegla Odpowiadasz nie na temat. 20.08.09, 08:50
                              > No i twój bóg też nie lubi mieć konkurencji :).

                              Moj Bog? Jestm ateista. Ni mam wiary w zadnego boga. Mam Ci przytoczyc stosowny
                              paragraf?

                              Art. 53.

                              1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.



                              > Prawo świeckie karze za zniszczenie symboli państwowych ,

                              Chyba rozumiesz roznice, miedzy ochrona prawna pewnych symboli, a zakazem z 2
                              przykazania? Prawo chroni tez symbole religijne.


                              > Bóg to nie słowa to ktoś komu należy się cześć tak jak i tobie czy twoim bliski
                              > m.


                              To tylko Twoja opinia. Dla mnie slowo bog, to takie samo slowo, jak
                              pierwiastek, iloraz, wyraza pewna koncepcje. Udowodnij mi istnienie Boga
                              osobowego, jakiegokolwiek, to porozmawiamy.

                              Na dodatek, ani mi , ani moim bliskim nie nalezy sie czesc. Mamy zapewnione
                              konstytucyjnie prawo do godnosci.

                              > 12 dni w roku nie pracujemy , no chyba ze są to stanowiska niezbędne do
                              > utrzymania ciągłości ,lub ratowania życia.

                              Tak jak mowilem, sa sytuacje, kiedy prawo chroni wolnosc wyznania religii przez
                              obywateli. Akurat wylaczenie 12 dni z pracy ze wzgledow religijnych mnie nie
                              cieszy. To ewidentne zaprzeczenie panstwa swieckiego.

                              O co innego chodzi. Nie mozesz porownywac ustawowo zagwarantowanych 12 dni
                              wolnych od pracy z biblijnym zakazem pracy w szabas. KAZDY szabas. Prawo nie
                              zabrania pracy w niedziele, czy w sobote.


                              > Jednak w Izraelu niewolnik miał prawa w przeciwieństwie do dzisiejszych choćby
                              > pracowników hipermarketów,

                              Wybacz, usmialem sie jak norka.. Czyzbys probowal wytlumaczyc mi, ze
                              niewolnictwo u izraelitow, ktore na dodatek wspiera ich swieta ksiega (wasa
                              swieta ksiega) bylo dobre? Popierasz niewolnictwo, tylko dlatego, ze biblia go
                              nie potepia, a wrecz okresla jak i kiedy i ile lat mozna trzymac w niewoli
                              innego czlowieka... Zadziwiasz mnie.


                              > Jest to coś o czym mówimy: nie czyń komuś tego co sam nie chciałbyś aby tobie
                              > czyniono!. Zresztą w wielu krajach nie koniecznie islamskich za cudzołóstwo
                              > można trafić do pierdla.


                              Ni zyjemy w kraju muzulmanskim. Prawo w Polsce nie penalizuje, nie zakazuje
                              zdrady. Co jest ewidentna sprzecznoscia z tym, co naucza biblia.

                              Wszystkie przyklady, ktore podalem pokazuja, ze prawo swieckie rozni sie
                              znacznie od tego, co czytamy w dekalogu. Co bylo do udowodnienia.
                        • monachus Re: Waznosc chzrztu 20.08.09, 07:37
                          tlenek_wegla napisał:

                          > Jest wiele innych, ktore stoja w sprzecznosci z dzisiejsza konstytucja RP,
                          > prawami czlowieka, etc...

                          Prawo Mojżeszowe dotyczyło narodu Żydowskiego , poza dekalogiem dzisiejszych
                          chrześcijan one nie dotyczy .

                          > Bardzo zle. Biblia to ksiazka pelna smierci i okrucienstwa.

                          Jak życie czowieka na tym padole łez.

                          Daj Bog, oby nikt
                          > nie stosowal sie do zasad, ktore tam sie ludziom przedstawia jako dzialania
                          > moralne i mile Bogu.

                          Nie demonizuj bo to o czym piszesz nie obowiązuje w naszych czasach.

                          > Biblia to nie tylko dekalog.

                          Jednak cały NT zbudowanych jest na dwóch przykazaniach i o tym pisze.

                          • tlenek_wegla Re: Waznosc chzrztu 20.08.09, 09:09
                            >
                            > Prawo Mojżeszowe dotyczyło narodu Żydowskiego , poza dekalogiem dzisiejszych
                            > chrześcijan one nie dotyczy .

                            Nie. Pisal o tym niejeden papiez i teolog. Nie mozesz wybierac sobie co Ci
                            pasuje z Twojego pisma swietego. Obowiazuje Cie w calosci.

                            Oto slowa Piusa XI:
                            "Księgi święte Starego Testamentu są całkowicie słowem Bożym, organiczną częścią
                            Bożego objawienia. Stosownie do stopniowego rozwoju objawienia spoczywa na nich
                            jeszcze ciemność czasu przygotowania na świetlany dzień odkupienia. [...]
                            Kto chce wyrzucić z Kościoła i ze szkoły historię biblijną i mądre nauki Starego
                            Testamentu, ten ciasnej i ograniczonej myśli ludzkiej każe być sędzią planów
                            Bożych względem historii świata; ten zaprzecza wierze w prawdziwego Chrystusa --
                            takiego, jaki się pojawił w ciele"
                            • monachus Re: Waznosc chzrztu 20.08.09, 09:37
                              tlenek_wegla napisał:

                              > Nie. Pisal o tym niejeden papiez i teolog. Nie mozesz wybierac sobie co Ci
                              > pasuje z Twojego pisma swietego. Obowiazuje Cie w calosci.

                              Nie jestem katolikiem ,stąd słowa papieża nie są dla mnie ani wiążące ani
                              wiarygodne.
      • dritte_dame Chrzest niemowlęcia 19.08.09, 17:29
        chwila.pl napisała:

        > chrzest [...] to sakrament, stanowiący element składowy procesu wychowania w wierze, zagwarantowanego stosownymi zapisami w Konstytucji i Konwencji Praw Dziecka.


        Chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w obrzędzie religijnym.

        Zmuszeniem zabronionym stosownymi zapisami w Konstytucji.


        Na ten temat napisano już na forum całe epopeje, a Ty nadal nie zrozumiałaś sedna zagadnienia:


        forum.gazeta.pl/forum/w,29,84250733,84250733,Chrzest_niemowlat.html
        • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 19.08.09, 20:55
          dritte_dame napisała:

          > > chrzest [...] to sakrament, stanowiący element składowy procesu
          > > wychowania w wierze, zagwarantowanego stosownymi zapisami
          > > w Konstytucji i Konwencji Praw Dziecka.

          > Chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w
          > obrzędzie religijnym.

          Bzdura!

          > Zmuszeniem zabronionym stosownymi zapisami w Konstytucji.

          Bzdura!

          > Na ten temat napisano już na forum całe epopeje, a Ty nadal nie
          > zrozumiałaś sedna zagadnienia:

          > forum.gazeta.pl/forum/w,29,84250733,84250733,Chrzest_niemowlat.html

          Bzdura!
          W cytowanym wątku udowodniono Ci ponad wszelką wątpliwość, że nie rozumiesz stosownych zapisów w Konstytucji. Minęło trochę czasu, a Ty nadal piszesz androny na temat tejże Konstytucji. Jesteś niereformowalna.
          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 19.08.09, 21:13
            chwila.pl napisała:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > Chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w
            > > obrzędzie religijnym.
            >
            > Bzdura!

            Dlaczego?
            • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 19.08.09, 22:36
              dritte_dame napisała:

              > > > Chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w
              > > > obrzędzie religijnym.
              > >
              > > Bzdura!
              >
              > Dlaczego?

              Bo nie zachodzi tu "zmuszanie". Należy poznać znaczenie słów, których się używa.
              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 00:27
                chwila.pl napisała:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > > > Chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w
                > > > > obrzędzie religijnym.
                > > >
                > > > Bzdura!
                > >
                > > Dlaczego?
                >
                > Bo nie zachodzi tu "zmuszanie".

                Owszem, zachodzi.

                Niemowlę jest biernym uczestnikiem magicznego rytuału, przymusowo
                .
                Nie mając żadnej możliwości tym uczestnikiem nie być.
                • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 08:08
                  dritte_dame napisała:

                  > > Bo nie zachodzi tu "zmuszanie".
                  >
                  > Owszem, zachodzi.
                  >
                  > Niemowlę jest biernym uczestnikiem magicznego rytuału, przymusowo
                  >
                  .
                  > Nie mając żadnej możliwości tym uczestnikiem nie być.

                  Wybacz, ale znów popełniasz ten sam kardynalny błąd w rozumowaniu, co w wątku,
                  na który się powoływałaś w poprzednim poście. Zmuszanie ma miejsce wówczas, gdy
                  ex definitione, siłą lub groźbami nakłaniamy kogoś do wykonania określonych
                  czynności wbrew jego woli.
                  Kluczowa w tej definicji jest fraza "wbrew jego woli". Czy niemowlę wyraża swoją
                  wolę w kwestii sakramentu chrztu, czy protestuje, czy daje temu wyraz w
                  jakikolwiek sposób? Nie. A zatem nie jest do niczego zmuszane. c.b.d.o.
                  Powinnaś znać znaczenie słów, zanim po nie sięgasz, bo się po prostu
                  kompromitujesz.
                  To po pierwsze. A po drugie, powtarzam do znudzenia, rodzice mają niezbywalne
                  prawo do wychowania swoich dzieci w wierze. I z tego prawa korzystają nie mając
                  obowiązku nikomu się z tego tłumaczyć. I to, jak sądzę, dla każdego rozsądnego
                  człowieka jest koronnym argumentem rozstrzygającym problem.
                  • monachus Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 08:18
                    chwila.pl napisała:

                    A po drugie, powtarzam do znudzenia, rodzice mają niezbywalne
                    > prawo do wychowania swoich dzieci w wierze. I z tego prawa korzystają nie
                    mając obowiązku nikomu się z tego tłumaczyć. I to, jak sądzę, dla każdego rozsądnego
                    > człowieka jest koronnym argumentem rozstrzygającym problem.

                    No nie bardzo jest to koronny argument rozstrzygający problem:), każdy wierzący
                    rodzic ma takie prawo ba ....wręcz obowiązek uczyć dziecko o Bogu ! Ale o
                    chrzcie decydować może tylko i wyłącznie osoba której to dotyczy.
                    ew Marka 16.16
                    Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony(..)
                    • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 08:49
                      monachus napisał:

                      > Ale o
                      > chrzcie decydować może tylko i wyłącznie osoba której to dotyczy.
                      > ew Marka 16.16
                      > Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony(..)

                      Kwestionujesz zatem prawo kanoniczne obowiązujące w KrK, a ściślej biorąc prawo
                      stanowione przez Kościół. Możesz sobie kwestionować, masz do tego prawo. Zauważ
                      jednak, że katolików to prawo obowiązuje i jeśli chcą być katolikami muszą go
                      przestrzegać. I dobrze, bo jest mądre i nowoczesne, idzie z duchem czasu i
                      nauki, odrzuca skostniałe, archaiczne przypisy.
                      • monachus Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 09:35
                        chwila.pl napisała:

                        > Kwestionujesz zatem prawo kanoniczne obowiązujące w KrK, a ściślej biorąc prawo
                        > stanowione przez Kościół.

                        Ponoć prawo to zbudowano na Jezusie ! czy sie mylę ?

                        > Możesz sobie kwestionować, masz do tego prawo. Zauważ
                        > jednak, że katolików to prawo obowiązuje i jeśli chcą być katolikami muszą go
                        > przestrzegać.

                        Zauważ co robił z faryzeuszami Jeuzs i jak opisywał ich odstępswa od zasad
                        podanych w Prawie .

                        > I dobrze, bo jest mądre i nowoczesne, idzie z duchem czasu i
                        > nauki, odrzuca skostniałe, archaiczne przypisy.

                        No to mamy zwolenniczkę tradycji tak bardzo potępianych przez Jezusa :)
                        • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 09:55
                          monachus napisał:

                          > > Kwestionujesz zatem prawo kanoniczne obowiązujące w KrK, a
                          > > ściślej biorąc prawo stanowione przez Kościół.
                          >
                          > Ponoć prawo to zbudowano na Jezusie ! czy sie mylę ?

                          Mylisz się prawo nie jest zbudowane na Jezusie, tylko w oparciu o jego
                          nauki.

                          > > Możesz sobie kwestionować, masz do tego prawo. Zauważ
                          > > jednak, że katolików to prawo obowiązuje i jeśli chcą być
                          > > katolikami muszą go przestrzegać.
                          >
                          > Zauważ co robił z faryzeuszami Jeuzs i jak opisywał ich odstępswa
                          > od zasad podanych w Prawie .

                          No właśnie, katolicy przestrzegają prawa kanonicznego nie chcąc pełnić roli
                          faryzeuszy i nie narażać się na gniew Boga.

                          >
                          > > I dobrze, bo jest mądre i nowoczesne, idzie z duchem czasu i
                          > > nauki, odrzuca skostniałe, archaiczne przypisy.
                          >
                          > No to mamy zwolenniczkę tradycji tak bardzo potępianych przez Jezusa :)

                          Zaiste, wysnuwasz wnioski typu paranoya pictures.
                          A przy okazji, Jezus potępiał zwolenników tradycji chrześcijańskich?
                          • monachus Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 10:11
                            chwila.pl napisała:

                            > Mylisz się prawo nie jest zbudowane na Jezusie, tylko w oparciu o jego
                            > nauki.

                            No to mamy kolejny problem : Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i
                            życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Jan 14.6.

                            > No właśnie, katolicy przestrzegają prawa kanonicznego nie chcąc pełnić roli
                            > faryzeuszy i nie narażać się na gniew Boga.

                            Nie zrozumiałaś mnie :( chodzi o to ze kto wychodzi poza spisane księgi święte
                            jest odstępcą od nauk Jezusa i Apostołów.

                            Apo 22.18-19
                            Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich
                            cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. (19) A jeśliby
                            ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w
                            drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze.

                            Sobór w Trydencie uznał ludzkie tradycje, przyjęte przez Kościół, za autorytet w
                            sprawach wiary równy Biblii.

                            ,,Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym jest daleko ode mnie. Ale czci
                            mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże,
                            a trzymacie się ludzkiej tradycji. Marka 7:6-8.

                            Soboru ten dodał do kanonu Pisma Świętego kilka apokryficznych ksiąg ,,Tobiasza,
                            Judyty, 1 i 2 Machabejskiej, Mądrości, Syracha, Barucha, oraz inne drobne zmiany
                            wprowadził. W katolickich wydaniach Biblii nazywa się je,,drugokanonicznymi",
                            jednak Biblia przestrzega przed dodawaniem czegokolwiek do swej treści: Do słów
                            Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę” (Przysłów 30:6).

                            > Zaiste, wysnuwasz wnioski typu paranoya pictures.
                            > A przy okazji, Jezus potępiał zwolenników tradycji chrześcijańskich?

                            Tradycje chrześcijańskie nie istniały wtedy a te które istnieją dziś mało maja
                            wspólnego z tym co nauczał Jezus.
                            • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 10:52
                              Jakie zatem tradycje potępiał Jezus, których ja rzekomo jestem zwolenniczką?
                              • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 13:13
                                Jezusie albchwila.pl napisała:

                                > Jakie zatem tradycje potępiał Jezus, których ja rzekomo jestem zwolenniczką?

                                Ja ci przedstawię kilka z nich co prawda powstały wieki po Jezusie ,ale w
                                świetle Biblii są bluźnierstwem !!

                                1.Kult obrazów.
                                2. Kult maryjny.
                                3. Wywyższenie biskupa Rzymu.
                                4. Czyściec.
                                5.Pośrednictwo świętych i Maryi.
                                6.Wprowadzenie łaciny.
                                7.Całowanie nóg papieża
                                8.Celibat.
                                9.Chrzest.
                                10.spowiedź.
                                11. Msza i hostia.
                                12.Wywyższenie tradycji.
                                13. Nieomylność papieża.
                                • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 14:41
                                  kolter-one napisał:

                                  > Jezusie albchwila.pl napisała:

                                  ????????

                                  > > Jakie zatem tradycje potępiał Jezus, których ja rzekomo jestem
                                  > > zwolenniczką?

                                  > Ja ci przedstawię kilka z nich co prawda powstały wieki po Jezusie
                                  > ,ale w świetle Biblii są bluźnierstwem !!
                                  >
                                  > 1.Kult obrazów.
                                  [...]
                                  > 13. Nieomylność papieża.

                                  Skąd pochodzi Twoje przekonanie, że Jezus potępia te wyżej wymienione tradycje?
                                  Powiedział Ci, miałeś prorocze sny czy tez słyszałeś szepty szeptuchy?
                                  I kiedy je potępiał? Przed ich powstaniem czy po? A jeżeli po, to kiedy konkretnie?
                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 18:05
                                    chwila.pl napisała:

                                    > Skąd pochodzi Twoje przekonanie, że Jezus potępia te wyżej wymienione tradycje?
                                    > Powiedział Ci, miałeś prorocze sny czy tez słyszałeś szepty szeptuchy?
                                    > I kiedy je potępiał? Przed ich powstaniem czy po? A jeżeli po, to kiedy konkret
                                    > nie?

                                    No to masz ;) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą,
                                    ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko
                                    spełni. (Mat 5,18) no to zobaczmy co mówi na temat bohomazów dekalog ;Nie
                                    będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko,
                                    ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (5) Nie
                                    będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył(..) Wj 20,4-5).
                                    Takie przykazanie znal Jezus a tak bohomazy widział Paweł;Dz 17,16.23-24.29-30.
                                    Czekając na nich w Atenach, Paweł burzył się wewnętrznie na widok miasta
                                    pełnego bożków. (..)
                                    23 Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem
                                    też ołtarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie, nie
                                    znając. (24) Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem
                                    nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką .(..)
                                    Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do
                                    złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. (30) Nie
                                    zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do
                                    nawrócenia.

                                    Jeszcze jakieś wersety z NT ?

                                    > > 13. Nieomylność papieża.

                                    Czy wierzysz, że papież jest nieomylny ? Jeżeli tak, to w jakich dziedzinach nie
                                    może zbłądzić ? Jakie znaczenie ma ta nauka dla Krk? Czy go zjednoczyła? czy
                                    jest oparta na Biblii ?
                                    • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 19:16
                                      kolter-one napisał:

                                      > > Skąd pochodzi Twoje przekonanie, że Jezus potępia te wyżej
                                      > > wymienione tradycje?
                                      > > Powiedział Ci, miałeś prorocze sny czy tez słyszałeś szepty
                                      > > szeptuchy?
                                      > > I kiedy je potępiał? Przed ich powstaniem czy po? A jeżeli po,
                                      > > to kiedy konkretnie?
                                      >
                                      > No to masz ;)

                                      Omówiłeś punkt 1.
                                      A co z następnymi?
                                      • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 20:27
                                        chwila.pl napisała:

                                        > Omówiłeś punkt 1.
                                        > A co z następnymi?

                                        Omówiłem 1, 13 ale wycięłaś pozostałe więc zasugerowałem się tym ze tylko te
                                        ciebie interesują :))

                                        2. Kult maryjny.

                                        Sobór w Efezie przemianował Maryję na Theotokos (Matka Boska), Maria była
                                        matką Jezusa tylko jako człowieka.Efez, gdzie uchwalono ten dogmat, był stolicą
                                        kultu Królowej Niebios — Diany.
                                        Jer 7,17-19
                                        Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? (18)
                                        Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by
                                        robić pieczywo ofiarne dla królowej nieba, a nadto wylewają ofiary z płynów dla
                                        obcych bogów, by Mnie obrażać. (19) Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana czy
                                        raczej siebie samych, na własną hańbę?

                                        gajek.salon24.pl/45234,rozaniec-ukoronowanie-maryi-na-krolowa-nieba-i-ziemi
                                        Jak widać potępiany przez proroka (Boga)Jeremiasza kult królowej nieba ma się
                                        dobrze ::)))

                                        3. Wywyższenie biskupa Rzymu.

                                        Mat 23,8-12
                                        Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel,
                                        a wy wszyscy >>>braćmi <<<<jesteście. (9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie
                                        waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. (10) Nie chciejcie
                                        również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
                                        (11) Największy z was niech będzie waszym sługą. (12) Kto się wywyższa, będzie
                                        poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

                                        Czy widać w tym człowieku pokorę ?

                                        Jan 17,11
                                        Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.
                                        Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu

                                        Czy Jezus udaje się do Rzymu ?
                                        Zapewniam ciebie ze w całej Biblii tylko raz użyto do Boga Ojca formy ,,święty".

                                        4. Czyściec.

                                        W Biblii nie znajdziesz słowa o czyśćcu !
                                        Hb 9,27 Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd.
                                        W 1190 roku Kościół zaczął kupczyć odpustami za grzechy, NT mówi że zbawienie
                                        jest darem Bożym i nie kupisz jej za pieniądze; Łaską bowiem jesteście zbawieni
                                        przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga, nie z uczynków, aby
                                        się nikt nie chlubił (Ef 2,8-9).

                                        Stąd też papieżom potrzebna był nauka o miejscu
                                        które daje jakąś nadzieje dla żyjących i dla rodzin zmarłych , wszystko to dla
                                        pieniędzy .

                                        5.Pośrednictwo świętych i Maryi.

                                        Jan 14,6
                                        Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi
                                        do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

                                        6.Wprowadzenie łaciny.

                                        1 Kor 14,9
                                        Tak też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej mowy,
                                        któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili.

                                        7.Całowanie nóg papieża

                                        Dz 10, 25-26
                                        A kiedy Piotr wchodził, Korneliusz wyszedł mu na spotkanie, padł mu do nóg i
                                        oddał mu pokłon. (26) Piotr podniósł go ze słowami: Wstań, ja też jestem
                                        człowiekiem.

                                        8.Celibat.
                                        1 Kor 9,5
                                        Czy nie wolno nam zabierać z sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali
                                        apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas ?

                                        1 Tym 3,1-6.12
                                        Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie. Biskup
                                        zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity,
                                        gościnny, dobry nauczyciel, (3) nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty,
                                        lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, (4) który by własnym domem
                                        dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości, (5) bo
                                        jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na
                                        pieczy Kościół Boży ?
                                        12 Diakoni niech będą mężami jednej żony, mężami, którzy potrafią dobrze
                                        kierować dziećmi i domami swoimi.

                                        9.Chrzest
                                        :))

                                        10.spowiedź.
                                        Dz 8,22
                                        Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być
                                        odpuszczony zamysł serca twego.
                                        Jak 5,16
                                        Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście
                                        byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.

                                        11. Msza i hostia.
                                        Sobór laterański zdefiniował zasadę transsubstancjacji, czyli przeistoczenia
                                        wina i chleba w krew i ciało Chrystusa;
                                        katechizm katolicki uczy że w czasie mszy ,,ofiaruje się prawdziwe ciało i krew
                                        Chrystusa, a nie ich symbol". nauka ta mówi, że ,,msza święta jest prawdziwą i
                                        dosłowną ofiarą składaną Bogu"

                                        Jednak Biblia mówi dokładnie co innego ; Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy
                                        przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. (11) Wprawdzie każdy kapłan
                                        staje codziennie do wykonywania swej służby, wiele razy te same składając
                                        ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. (12) Ten przeciwnie,
                                        złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga, (13)
                                        oczekując tylko, aż nieprzyjaciele Jego staną się podnóżkiem nóg Jego. (14)
                                        Jedną bowiem ofiarą udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani(Hb 10,10-14)

                                        12.Wywyższenie tradycji.

                                        Sobór w Trydencie uznał tradycje, przyjęte przez Kościół, za autorytet w
                                        sprawach wiary równy Biblii ; Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie:
                                        Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą
                                        nieczystymi rękami? (6) Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o
                                        was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym
                                        daleko jest ode Mnie. (7) Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez
                                        ludzi. (8) Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji,
                                        /dokonujecie obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych podobnych rzeczy
                                        czynicie/. (9) I mówił do nich: Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby
                                        swoją tradycję zachować.(Mk 7,5-9)
                    • chwila.pl Dopisek 20.08.09, 09:31
                      monachus napisał:

                      > Ale o chrzcie decydować może tylko i wyłącznie osoba której to
                      > dotyczy.
                      > ew Marka 16.16
                      > Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony(..)

                      Błędnie interpretujesz Biblię. Cytowany przez Ciebie casus dotyczy dorosłej
                      osoby dotychczas nie ochrzczonej, która sama, z własnej woli chce być członkiem
                      społeczności Kościoła. I ty ten przypadek transponujesz na chrzest jako taki,
                      przyjmując błędne założenie, jakoby chrzest powinny przyjmować li tylko osoby
                      dorosłe. Prawidłowa interpretacja Biblii, jak się okazuje, sprawia Ci nie lada
                      kłopoty.
                      • piwi77 Re: Dopisek 20.08.09, 09:40
                        chwila.pl napisała:

                        > Prawidłowa interpretacja Biblii, jak się okazuje, sprawia Ci nie
                        > lada kłopoty.

                        Z interpretacją Biblii jest tak, że każda jej interpretacja jest
                        prawidłowa i dyskusje czyja jest bardziej prawidłowa do niczego nie
                        prowadzą.
                        • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 09:44
                          piwi77 napisał:

                          > Z interpretacją Biblii jest tak, że każda jej interpretacja jest
                          > prawidłowa

                          Czyżby?
                          Bezsensowne też?
                          • piwi77 Re: Dopisek 20.08.09, 10:11
                            Obawiam się, że nie ma bezsensownych interpretacji Biblii. No chyba,
                            że zaliczyć do nich wszystkie poza dosłowną. No bo jaki wziąć inny
                            punkt odniesienia?
                            • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 11:14
                              piwi77 napisał:

                              > Obawiam się, że nie ma bezsensownych interpretacji Biblii.

                              Obawy nieuzasadnione. Vide sprawa chrztu.
                              • piwi77 Re: Dopisek 20.08.09, 11:28
                                Można więc powiedzieć, że liczba bezsensownych (błędnych)
                                interpretacji Biblii z punktu widzenia danego człowieka, to liczba
                                wszystkich interpretacji minus jego własna. Patrząc na to z boku (ja
                                mam taką wygodna perspektywę), każda interpretacja jest zarówna
                                słuszna jak i nie słuszna.
                                • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 11:48
                                  piwi77 napisał:

                                  > Można więc powiedzieć, że liczba bezsensownych (błędnych)
                                  > interpretacji Biblii z punktu widzenia danego człowieka, to liczba
                                  > wszystkich interpretacji minus jego własna.

                                  Nic podobnego.
                                  Bezsensowna interpretacja polega na wysnuwaniu niedorzecznych wniosków i
                                  traktowanie tychże wniosków jako prawdy objawionej, rzekomo zawartej w Biblii. A
                                  to zakrawa na bezczelność, o ignorancji nie wspominając.
                                  Na temat interpretacji Biblii w kwestii chrztu wypowiedziałam się tu:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,99098846,99211151,Re_Dopisek.html?wv.x=2
                        • dritte_dame :)))) 20.08.09, 19:06
                          piwi77 napisał:

                          > Z interpretacją Biblii jest tak, że każda jej interpretacja jest
                          > prawidłowa i dyskusje czyja jest bardziej prawidłowa do niczego
                          nie prowadzą.

                          Naprawdę do niczego nie prowadza? ;))

                          Nie słyszałeś na przykład o serii wojen religijnych w
                          szesnastowiecznej Francji, albo o Wojnie Trzydziestoletniej?
                          • piwi77 Re: :)))) 20.08.09, 19:09
                            Do niczego, znaczy, do niczego dobrego nie prowadzą.
                            • dritte_dame Re: :)))) 20.08.09, 19:11
                              piwi77 napisał:

                              > Do niczego, znaczy, do niczego dobrego nie prowadzą.

                              Aaaa, no to zgoda! :)
                      • monachus Re: Dopisek 20.08.09, 09:46
                        chwila.pl napisała:

                        > Błędnie interpretujesz Biblię.

                        Ty jej w ogól nie interpretujesz a wręcz odrzucasz.

                        Cytowany przez Ciebie casus dotyczy dorosłej
                        > osoby dotychczas nie ochrzczonej, która sama, z własnej woli chce być członkiem
                        > społeczności Kościoła.

                        Cytowany przeze mnie fragment wypowiedzi Jezusa nie zawiera żadnych kruczków
                        które mogłyby komukolwiek sugerować ze można ochrzcić nieświadomego tego faktu
                        człowieka.

                        I ty ten przypadek transponujesz na chrzest jako taki,
                        > przyjmując błędne założenie, jakoby chrzest powinny przyjmować li tylko osoby
                        > dorosłe. Prawidłowa interpretacja Biblii, jak się okazuje, sprawia Ci nie lada
                        > kłopoty.

                        No to proszę znaleźć w tym wersecie chętnie używanym przez zwolenników chrztu
                        niemowląt słów :,,ochrzczono również nieświadome dzieci:)"

                        ,, 31 A wyprowadziwszy ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się
                        zbawić? (31) Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swój
                        dom. (32) Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. (33)
                        Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął
                        chrzest wraz z całym swym domem.' Dzieje 16.30-33
                        • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 10:04
                          monachus napisał:

                          > Cytowany przeze mnie fragment wypowiedzi Jezusa nie zawiera
                          > żadnych kruczków które mogłyby komukolwiek sugerować ze można
                          > ochrzcić nieświadomego tego faktu człowieka.

                          Nie sugeruje także, że nie można.
                          Nie znasz zasady: co nie jest zabronione, jest dozwolone?

                          > ,, 31 A wyprowadziwszy ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się
                          > zbawić? (31) Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swój
                          > dom. (32) Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. (33)
                          > Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął
                          > chrzest wraz z całym swym domem.' Dzieje 16.30-33

                          Powtarzam:
                          Cytowany przez Ciebie casus dotyczy dorosłej osoby dotychczas nie ochrzczonej,
                          która sama, z własnej woli chce być członkiem
                          społeczności Kościoła. Zrozum to wreszcie!
                          • monachus Re: Dopisek 20.08.09, 10:16
                            chwila.pl napisała:

                            > Nie sugeruje także, że nie można.
                            > Nie znasz zasady: co nie jest zabronione, jest dozwolone?

                            Ojjjjjj nie fantazjuj a zwróć uwagę na kolejność 1 wiara. 2 chrzest.
                            Tak samo nauczają Apostołowie :Dz 2,41.8,12.8,36-38.

                            > Powtarzam:
                            > Cytowany przez Ciebie casus dotyczy dorosłej osoby dotychczas nie ochrzczonej,
                            > która sama, z własnej woli chce być członkiem
                            > społeczności Kościoła. Zrozum to wreszcie!

                            Zrozum to wreszcie ze chrzest niemowląt to parodia chrztu !!!
                            • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 10:43
                              W Biblii opisana jest historia dojrzałego człowieka, który poznał naukę Jezusa i
                              chce być osobą wierzącą. Pyta zatem, co ma zrobić by być zbawionym? I dostaje
                              odpowiedź: musisz przyjąć chrzest.
                              I czytający tę przypowieść głuptaski wysnuwają wniosek, że chrzest musi
                              być serwowany tylko osobom dorosłym. Nie dostrzegając, że Biblia nie obliguje do
                              przestrzegania w takim kształcie ceremonii chrztu.
                              Głuptaski przeczytały, że chrzest przyjął dorosły człowiek, więc twierdzą, że
                              tylko dorosły człowiek może przyjąć chrzest.
                              Czytać a zrozumieć, to dwie różne rzeczy, zapamiętaj sobie tę maksymę.
                              • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 12:52
                                chwila.pl napisała:

                                > Głuptaski przeczytały, że chrzest przyjął dorosły człowiek, więc twierdzą, że
                                > tylko dorosły człowiek może przyjąć chrzest.
                                > Czytać a zrozumieć, to dwie różne rzeczy, zapamiętaj sobie tę maksymę.

                                Że tak powiem : Siostro certolisz jak małe dziecko :)))))))))))
                                Popatrz co powiedział Filip, Eunuchowi ?

                                Dz 8,36-37
                                W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda - powiedział dworzanin - cóż
                                przeszkadza, abym został ochrzczony? (37) Odpowiedział Filip: Można, jeśli
                                wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.

                                Więc nie mieszaj kościelnej polityki z czystym chrześcijaństwem :)))
                                • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 14:31
                                  kolter-one napisał:

                                  > > Głuptaski przeczytały, że chrzest przyjął dorosły człowiek, więc
                                  > > twierdzą, że tylko dorosły człowiek może przyjąć chrzest.
                                  > > Czytać a zrozumieć, to dwie różne rzeczy, zapamiętaj sobie tę
                                  > > maksymę.
                                  >
                                  > Że tak powiem : Siostro certolisz jak małe dziecko :)))))))))))
                                  > Popatrz co powiedział Filip, Eunuchowi ?
                                  > Dz 8,36-37
                                  > W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda - powiedział
                                  > dworzanin - cóż przeszkadza, abym został ochrzczony? (37)
                                  > Odpowiedział Filip: Można, jeśli
                                  > wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.

                                  I znów to samo. Znów przykład dorosłego człowieka, który zapragnął przyjąć
                                  chrzest i stac się wierzącym.
                                  Przytocz mi fragment Biblii, w którym to odmówiono udzielenia chrztu małemu
                                  dziecku z powodu jego wieku.
                                  I dopiero wtedy będzie to dowód Twojej tezy.
                                  Jak dotąd potwierdzasz moją tezę. Zamiast tupać bezsilnie nóżką wykaż się
                                  intelektem i obal moje argumenty. Bo jak dotąd ponosisz fiasko.
                                  • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 17:51
                                    chwila.pl napisała:

                                    >
                                    > I znów to samo. Znów przykład dorosłego człowieka, który zapragnął przyjąć
                                    > chrzest i stac się wierzącym.

                                    Ten niech robi co chce !!

                                    > Przytocz mi fragment Biblii, [b]w którym to odmówiono udzielenia chrztu małemu
                                    > dziecku z powodu jego wieku.

                                    Nikt nawet nie chciałby chrzcić kogoś kto nie jest w stanie przyjąć nauki i
                                    uwierzyć ::))) to było wbrew zaleceniom apostolskim ;Musze znów wersety cytować ?

                                    I dopiero wtedy będzie to dowód Twojej tezy.
                                    > Jak dotąd potwierdzasz moją tezę. Zamiast tupać bezsilnie nóżką wykaż si
                                    > ę
                                    > intelektem i obal moje argumenty. Bo jak dotąd ponosisz fiasko.

                                    Ty nie masz w ogóle poza katolickimi bredniami argumentów !!,to co robi twój Krk
                                    to ewidentne odstępstwo od nauk Jezusa i apostołów .
                                    • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 18:57
                                      kolter-one napisał:

                                      > > I znów to samo. Znów przykład dorosłego człowieka, który
                                      > > zapragnął przyjąć chrzest i stac się wierzącym.
                                      > > Przytocz mi fragment Biblii, [b]w którym to odmówiono udzielenia
                                      > > chrztu małemu dziecku z powodu jego wieku.

                                      > Nikt nawet nie chciałby chrzcić kogoś kto nie jest w stanie
                                      > przyjąć nauki i uwierzyć ::))) to było wbrew zaleceniom
                                      > apostolskim ;

                                      Miałeś przytoczyć stosowny fragment Biblii. Znasz ją na pamięć, więc dlaczego
                                      stosujesz uniki? Powiem Ci dlaczego. Bo w Biblii takiego zapisu po prostu nie
                                      ma. A zatem Twoje twierdzenie, jakoby chrzest dziecka celebrowany w KrK jest
                                      odstępstwem od zaleceń Biblii jest po prostu kłamstwem. Nie wystarczy znajomość
                                      Biblii, trzeba ją jeszcze rozumieć i poprawnie interpretować.

                                      > > I dopiero wtedy będzie to dowód Twojej tezy.
                                      > > Jak dotąd potwierdzasz moją tezę. Zamiast tupać bezsilnie
                                      > > nóżką wykaż się
                                      > > intelektem i obal moje argumenty. Bo jak dotąd ponosisz fiasko.

                                      > Ty nie masz w ogóle poza katolickimi bredniami argumentów !!,to
                                      > co robi twój Krk
                                      > to ewidentne odstępstwo od nauk Jezusa i apostołów .

                                      Jasne. Zabrakło argumentów, zaczynają się inwektywy!
                                      Logicznie i precyzyjnie wykazałam Ci, że w KrK nie maja miejsca odstępstwa od
                                      nauk Jezusa w kwestii chrztu. I nieodmiennie dziwi mnie fakt, że facet tego
                                      formatu co Ty, zamiast logicznie pomyśleć powtarza te zasłyszane farmazony i
                                      próbuje je nawet udowadniać.
                                      • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 19:40
                                        chwila.pl napisała:

                                        >
                                        > Miałeś przytoczyć stosowny fragment Biblii. Znasz ją na pamięć, więc dlaczego
                                        > stosujesz uniki? Powiem Ci dlaczego. Bo w Biblii takiego zapisu po prostu nie
                                        > ma.

                                        Nie ma bo po co ?????????? ci ludzie choć nie wykształceni w przeciwieństwie do
                                        ciebie rozumieli co to znaczy uwierzyć czy nawrócić !!się stąd nie potrzebowali
                                        takich wskazówek na temat chrztu niewierzących czy nawracających się dzieci !!!!!

                                        jak A zatem Twoje twierdzenie, jakoby chrzest dziecka celebrowany w KrK jest
                                        > odstępstwem od zaleceń Biblii jest po prostu kłamstwem.

                                        No to ty mi udowodnij ze dwu miesięczne dziecko już wierzy w Jezusa
                                        ::))))))))))))))))))))).
                                        Mk 16,16;) Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony(..)

                                        Nie wystarczy znajomość
                                        > Biblii, trzeba ją jeszcze rozumieć i poprawnie interpretować.

                                        Ty jej w ogóle nie znasz powtarzasz w kółko komunały!! i tylko podtrzymujesz się
                                        tzw autorytetem kościoła który chrzest dzieci zatwierdził dopiero 1200 lat po
                                        Jezusie :))

                                        > Jasne. Zabrakło argumentów, zaczynają się inwektywy!

                                        W którym miejscu ?

                                        > Logicznie i precyzyjnie wykazałam Ci, że w KrK nie maja miejsca odstępstwa od
                                        > nauk Jezusa w kwestii chrztu.

                                        Gdzie to wykazałaś poza swoim pobożnym życzeniem no gdzie ????

                                        i nieodmiennie dziwi mnie fakt, że facet tego
                                        > formatu co Ty, zamiast logicznie pomyśleć powtarza te zasłyszane farmazony i
                                        > próbuje je nawet udowadniać.

                                        Nie rób sobie jaj używając tak infantylnych przykładów !!skoro twój Krk sam
                                        siebie nazywa spadkobiercą apostołów to niech tak się zachowuje
                                        • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 19:59
                                          kolter-one napisał:

                                          > > Miałeś przytoczyć stosowny fragment Biblii. Znasz ją na pamięć,
                                          > > więc dlaczego stosujesz uniki? Powiem Ci dlaczego. Bo w Biblii
                                          > > takiego zapisu po prostu nie ma.

                                          > Nie ma bo po co ??????????

                                          Uff, nareszcie. Zatem, jesli Biblia nie zakazuje explicite chrztu dzieci, to nie
                                          masz prawa:
                                          - twierdzić, ze jednak zakazuje, a ponadto
                                          - zarzucać KK odstępstwo od Biblii!!!!

                                          I to kończy dyskusję.

                                          • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 20:37
                                            chwila.pl napisała:

                                            >
                                            > Uff, nareszcie. Zatem, jesli Biblia nie zakazuje explicite chrztu dzieci,

                                            Nie musi zakazywać chrztu dzieci !!! bo nikt z apostołów nie był Idiotą który
                                            co innego mówi ,a co innego robi !!! Oni wiedzieli ze tylko osobista decyzja
                                            człowieka prowadzi do Boga i Chrystusa tylko wiara skutkować nawróceniem a w
                                            konsekwencji chrztem.




                                            to ni e
                                            > masz prawa:
                                            > - twierdzić, ze jednak zakazuje,

                                            Niech sobie kropią kogo chcą ,ale niech nie mówią ze robią to dla Jezusa :)))bo
                                            to czyta kpina ze słów Jezusa zanotowanych jak już tu ze 178392 padało w Ew Marka .

                                            a ponadto
                                            > - zarzucać KK odstępstwo od Biblii!!!!

                                            Odstępstwo od zasad Biblijnych jest widoczne gołym okiem !!!

                                            > I to kończy dyskusję.

                                            No tak bo jakich to ty poza katolickimi nie biblijnymi tradycjami możesz użyć
                                            argumentu ::)))
                                            Jednak gdyby wierzył w boga to wiedziałbym co tobą kieruje :))
                                            2 Kor 4,2-4
                                            Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych
                                            podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy
                                            siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. (3) A jeśli
                                            nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie,
                                            (4) dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich
                                            blask Ewnagelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga.
                                            • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 21:05
                                              kolter-one napisał:

                                              > > Uff, nareszcie. Zatem, jesli Biblia nie zakazuje explicite
                                              > > chrztu dzieci,
                                              >
                                              > Nie musi zakazywać chrztu dzieci !!! bo nikt z apostołów nie był Idiotą który
                                              > co innego mówi ,a co innego robi !!!

                                              Nie dyskutujemy tu o poglądach apostołów tylko o zapisach w Biblii. A tych nie
                                              ma! I to przesądza sprawę.

                                              • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 23:04
                                                chwila.pl napisała:

                                                > Nie dyskutujemy tu o poglądach apostołów tylko o zapisach w Biblii.

                                                No wybacz bo nazwę ciebie idiotką !!! stanowisko apostołów to fundament wiary
                                                zapisany w Biblii !!!

                                                A tych nie
                                                > ma! I to przesądza sprawę.

                                                Nic nie przesądza , ponownie pytam czy apostołowie to idioci,paranoicy którzy co
                                                innego robili a co innego mówili , masz dowody na to ??
                                                • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 23:13
                                                  kolter-one napisał:

                                                  > > Nie dyskutujemy tu o poglądach apostołów tylko o zapisach w Biblii.
                                                  >
                                                  > No wybacz bo nazwę ciebie idiotką !!! stanowisko apostołów to fundament wiary
                                                  > zapisany w Biblii !!!

                                                  A czy ci apostołowie napisali w Biblii, ze chrzest niemowląt jest zakazany?
                                                  Jeśli tak, to zacytuj wreszcie i przestań marudzić.
                                                  A jeśli nie, to tym bardziej przestań marudzić.

                                                  • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 23:38
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    >
                                                    > A czy ci apostołowie napisali w Biblii, ze chrzest niemowląt jest zakazany?

                                                    Nie musieli !! bo każdy kto nie ma zaćmy wie ze chrzci się wierzącego a takim
                                                    nie jest dziecko !!

                                                    > Jeśli tak, to zacytuj wreszcie i przestań marudzić.
                                                    > A jeśli nie, to tym bardziej przestań marudzić.

                                                    No to już wiemy że nie masz merytorycznych argumentów ::))
                                                    Jeszcze niedawni narzekałaś że to ja jestem tym złym :)) teraz ty robisz dziwne
                                                    uwagi o marudzeniu :)))
                                                  • chwila.pl Koniec wieńczy dzieło! 20.08.09, 23:51
                                                    kolter-one napisał:

                                                    > > A czy ci apostołowie napisali w Biblii, ze chrzest niemowląt
                                                    > > jest zakazany?
                                                    >
                                                    > Nie musieli !! bo każdy kto nie ma zaćmy wie ze chrzci się
                                                    > wierzącego a takim nie jest dziecko !!

                                                    I tu dodajesz swoją interpretację, jak zwykle błędną.
                                                    A ja chcę bazować na faktach, a nie domniemaniach koltera_one. Tymczasem fakty
                                                    są nieubłagane dla Ciebie. Nie ma zapisów w Biblii o zakazie chrztu
                                                    niemowląt!!!

                                                    Po prostu. Najwyższy czas, byś ten fakt przyjął do wiadomości.
                                                    Na nic płacze, na nic krzyki
                                                    koniec przygód Fiki Miki, o pardon Koltera_One.
                                                  • kolter-one Re: Koniec wieńczy dzieło! 20.08.09, 23:57
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > I tu dodajesz swoją interpretację, jak zwykle błędną.

                                                    Ale jajaaaaaaaaaaaaaa wierząca o biblii ze to błędna interpretacja
                                                    ::))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))).

                                                    > A ja chcę bazować na faktach, a nie domniemaniach koltera_one. Tymczasem fakty
                                                    > są nieubłagane dla Ciebie. Nie ma zapisów w Biblii o zakazie chrztu
                                                    > niemowląt!!!


                                                    Wybacz ale robisz z siebie Idiotkę ! każdy rozsądny człowiek wie że skoro
                                                    warunkiem chrztu jest nawrócenie się i wiara ,to dzieci temu nie podlegają więc
                                                    po co o tym w ogóle mieli pisać ?

                                                    > Po prostu. Najwyższy czas, byś ten fakt przyjął do wiadomości.
                                                    > Na nic płacze, na nic krzyki
                                                    > koniec przygód Fiki Miki, o pardon Koltera_One.

                                                    No napisz ze nie masz argumentów albo zamilcz ,ale na bogów ale nie rób z siebie
                                                    kogoś ułomnego :(((
                                                    Bo twój upór przeczy twojej niewątpliwej inteligencji ::((((
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 00:07
                                                    Zachowuj się jak facet z klasą. Nie obroniłeś swojej tezy. Przyznaj to wreszcie.
                                                    A tymczasem dobranoc. Mąż czeka...
                                                  • kolter-one Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 00:10
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > Zachowuj się jak facet z klasą. Nie obroniłeś swojej tezy. Przyznaj to wreszcie
                                                    > .
                                                    > A tymczasem dobranoc. Mąż czeka...

                                                    Ty mi nawet 1 (słownie jednego)argumentu nie przestawiłaś ::)))))
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 06:52
                                                    kolter-one napisał:

                                                    > > Zachowuj się jak facet z klasą. Nie obroniłeś swojej tezy.
                                                    > > Przyznaj to wreszcie.

                                                    > Ty mi nawet 1 (słownie jednego)argumentu nie przestawiłaś ::)))))

                                                    Nie było takiej potrzeby. Stwierdziłam, że w Biblii nawet jednym słowem nie
                                                    wypowiedziano sie na temat chrztu niemowląt, co jest zresztą zgodne z prawdą.
                                                    Ani pozytywnie, ani pejoratywnie. Wiedziałam, że będziesz usiłował obalić moją
                                                    tezę, wiedziałam, że będziesz sypał jak z rękawa cytatami. I wiedziałam, że
                                                    żaden z tych cytatów nie będzie adekwatny do poruszanej tu kwestii - chrztu
                                                    niemowląt. Wystarczyło zastosować logiczną kontrę by obalić Twoje zarzuty.
                                                    Logika to potężne narzędzie, nie tylko w dyskusji. Potrzebna jest też przy
                                                    czytaniu Biblii. Szkoda, że jej nie stosujesz.
                                                  • Gość: logika Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.chello.pl 21.08.09, 08:14
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    * I wiedziałam, że żaden z tych cytatów nie będzie adekwatny do poruszanej tu
                                                    kwestii - chrztu niemowląt. Wystarczyło zastosować logiczną kontrę by obalić
                                                    Twoje zarzuty. Logika to potężne narzędzie, nie tylko w dyskusji. Potrzebna jest
                                                    też przy czytaniu Biblii. Szkoda, że jej nie stosujesz. *

                                                    Twoja ,,logiczna : kontra sprowadziła się do tego ze nie użyłaś ani jednego
                                                    argumentu ! bo i po co ? skoro wychodzisz z założenia ze ''mój kościół wie
                                                    lepiej bo istnieje 20 wieków wiec obroni się sam''

                                                    To cała twoja logika ,a dokładniej jej brak .
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 08:30
                                                    Gość portalu: logika napisał(a):

                                                    > * I wiedziałam, że żaden z tych cytatów nie będzie adekwatny do poruszanej tu
                                                    > kwestii - chrztu niemowląt. Wystarczyło zastosować logiczną kontrę by obalić
                                                    > Twoje zarzuty. Logika to potężne narzędzie, nie tylko w dyskusji. Potrzebna jes
                                                    > t
                                                    > też przy czytaniu Biblii. Szkoda, że jej nie stosujesz. *
                                                    >
                                                    > Twoja ,,logiczna : kontra sprowadziła się do tego ze nie użyłaś ani jednego
                                                    > argumentu !

                                                    Nie musiałam. Wystarczyło zauważyć, że wszystkie przytaczane cytaty dotyczyły
                                                    ludzi dorosłych, a nie dzieci. Przypominam, że tematem przewodnim jest chrzest
                                                    niemowląt, a nie chrzest ludzi dorosłych.

                                                    > bo i po co ? skoro wychodzisz z założenia ze ''mój kościół wie
                                                    > lepiej bo istnieje 20 wieków wiec obroni się sam''

                                                    Bzdura. Analizowałam każdą wypowiedź Koltera. I opatrywałam ją komentarzem.
                                                    >
                                                    > To cała twoja logika ,a dokładniej jej brak .

                                                    A na czym ten mój rzekomy brak logiki polega?
                                                  • Gość: brak logiki Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.chello.pl 21.08.09, 08:44
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    *Nie musiałam. Wystarczyło zauważyć, że wszystkie przytaczane cytaty dotyczyły
                                                    ludzi dorosłych, a nie dzieci. Przypominam, że tematem przewodnim jest chrzest
                                                    niemowląt, a nie chrzest ludzi dorosłych. *

                                                    Wszystkie cytaty dotyczą dorosłych ? czyli masz wystarczający dowód na to że
                                                    sprawa ta dotyczy dorosłych i tylko o nich tu mowa !!
                                                    No bo skoro 'uwierz ' a potem się 'ochrzcij', wyrażnie wskazuje na kogoś kto
                                                    rozumie sytuację.

                                                    * Bzdura. Analizowałam każdą wypowiedź Koltera. I opatrywałam ją komentarzem.*

                                                    No tak komentowałaś ,ale najczęściej z pozycji katoliczki zadufanej w mądrości
                                                    swojego kościoła. Nie podając racjonalnych kontr argumentów.

                                                    *A na czym ten mój rzekomy brak logiki polega?*

                                                    Brak logiki sprowadza się u ciebie ,do tego ze bierzesz wszystko na swój rozum !
                                                    odrzucając w ogóle argumenty biblijne .
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 08:57
                                                    Gość portalu: brak logiki napisał(a):

                                                    > *Nie musiałam. Wystarczyło zauważyć, że wszystkie przytaczane cytaty dotyczyły
                                                    > ludzi dorosłych, a nie dzieci. Przypominam, że tematem przewodnim jest chrzest
                                                    > niemowląt, a nie chrzest ludzi dorosłych. *
                                                    >
                                                    > Wszystkie cytaty dotyczą dorosłych ? czyli masz wystarczający dowód na to że
                                                    > sprawa ta dotyczy dorosłych i tylko o nich tu mowa !!

                                                    Tak. Wszystkie cytaty dotyczyły dorosłych. Jeśli się nie zgadzasz z moja opinią,
                                                    wskaż, w którym miejscu popełniłam błąd.
                                                    Tylko konkretnie, proszę.

                                                    > No tak komentowałaś ,ale najczęściej z pozycji katoliczki zadufanej w mądrości
                                                    > swojego kościoła. Nie podając racjonalnych kontr argumentów.

                                                    ???????

                                                    > *A na czym ten mój rzekomy brak logiki polega?*
                                                    >
                                                    > Brak logiki sprowadza się u ciebie ,do tego ze bierzesz wszystko
                                                    > na swój rozum! odrzucając w ogóle argumenty biblijne .

                                                    Bądż konsekwentny. Najpierw zarzucasz mi, że komentuję "z pozycji katoliczki
                                                    zadufanej w mądrości swojego kościoła", by za moment zarzucać mi, że "biorę
                                                    wszystko na swój rozum":))))
                                                    Gdzie tu logika?
                                                  • Gość: koryntian Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.chello.pl 21.08.09, 09:16
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    * Tak. Wszystkie cytaty dotyczyły dorosłych. Jeśli się nie zgadzasz z moja opinią,
                                                    wskaż, w którym miejscu popełniłam błąd.
                                                    Tylko konkretnie, proszę. *

                                                    Naprawdę nie rozumiesz ? no nie ośmieszaj się ! Dzieci nie spełniają kryteriów
                                                    jakie wyznaczono dla osoby oddającej się chrztowi !
                                                    Marka 16,16. Dzieje 2,38.Dzieje 2, 41.Dzieje 8,12.Dzieje 8,36-38.Dzieje 18,8.
                                                    Gdyby można było chrzcić niemowlęta, nie zachodziłaby potrzeba przypisywania im
                                                    zasług wierzących rodziców .1 list do Koryntian 7,14,por 1 Koryntian 14,20.

                                                    * Bądż konsekwentny. Najpierw zarzucasz mi, że komentuję "z pozycji katoliczki
                                                    zadufanej w mądrości swojego kościoła", by za moment zarzucać mi, że
                                                    "bioręwszystko na swój rozum":))))
                                                    Gdzie tu logika? 8

                                                    Po latach indoktrynacji religijnej utożsamiasz się z naukami swojego kościoła
                                                    .Stąd twoja niechęć do przyjmowania argumentów przeciwko KK ,a w zasadzie
                                                    przeciwko tobie. Stąd te nielogiczne wypowiedzi w sprawie dotyczącej kościoła.
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 09:40
                                                    Gość portalu: koryntian napisał(a):

                                                    * Tak. Wszystkie cytaty dotyczyły dorosłych. Jeśli się nie zgadzasz
                                                    > z moja opinią, wskaż, w którym miejscu popełniłam błąd.
                                                    > Tylko konkretnie, proszę.
                                                    >
                                                    > Naprawdę nie rozumiesz ? no nie ośmieszaj się ! Dzieci nie spełniają kryteriów
                                                    > jakie wyznaczono dla osoby oddającej się chrztowi !
                                                    > Marka 16,16. Dzieje 2,38.Dzieje 2, 41.Dzieje 8,12.Dzieje 8,36-38.Dzieje 18,8.
                                                    > Gdyby można było chrzcić niemowlęta, nie zachodziłaby potrzeba przypisywania im
                                                    > zasług wierzących rodziców .1 list do Koryntian 7,14,por 1 Koryntian 14,20.

                                                    Konkretnie proszę. Podaj link do mojego postu, gdzie popełniłam błąd. Nie mam
                                                    ochoty bawić się w ciuciubabkę.

                                                    > * Bądż konsekwentny. Najpierw zarzucasz mi, że komentuję "z pozycji katoliczki
                                                    > zadufanej w mądrości swojego kościoła", by za moment zarzucać mi, że
                                                    > "biorę wszystko na swój rozum":))))
                                                    > Gdzie tu logika?
                                                    >
                                                    > Po latach indoktrynacji religijnej utożsamiasz się z naukami swojego kościoła.
                                                    > .Stąd twoja niechęć do przyjmowania argumentów przeciwko KK ,a w zasadzie
                                                    > przeciwko tobie. Stąd te nielogiczne wypowiedzi w sprawie dotyczącej kościoła.

                                                    Takie opinie może napisać każdy głupi. Więc sie nie popisuj jak mały Jasio.
                                                    Przytocz moje wypowiedzi, wtedy podyskutujemy, czy istotnie były nielogiczne,
                                                    czy też nie. Ale najpierw się zaloguj, snajperze zza węgła. Odważny jesteś jak
                                                    zając na miedzy.

                                                  • Gość: brak konta Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.chello.pl 21.08.09, 09:58
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    * Konkretnie proszę. Podaj link do mojego postu, gdzie popełniłam błąd. Nie mam
                                                    ochoty bawić się w ciuciubabkę. *

                                                    Konkretnie ? błędem jest to ze w ogóle wchodzisz w dyskusje na tematy o których
                                                    absolutnie poza komunałami nie masz pojęcia. Kręcisz się jak kot za ogonem
                                                    wciąż żądasz dowodu po stokroć udowodnionego.

                                                    *Takie opinie może napisać każdy głupi. Więc sie nie popisuj jak mały Jasio.*

                                                    Opinie które ty tu prezentujesz są niczym innym jak tylko zacietrzewieniem.

                                                    *Przytocz moje wypowiedzi, wtedy podyskutujemy, czy istotnie były nielogiczne,
                                                    czy też nie.*

                                                    Ten temat już był przerabiany,nie użyłaś w tej dyskusji argumentów ,a jeżeli tak
                                                    to nie zmuszaj mnie do ich szukania bo to syzyfowa praca.Po prostu przedstaw je
                                                    choćby w skrócie.

                                                    *Ale najpierw się zaloguj, snajperze zza węgła. Odważny jesteś jak
                                                    zając na miedzy*

                                                    Nie mam tu konta i logować póki co się nie mam zamiaru.
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 10:30
                                                    Gość portalu: brak konta napisał(a):

                                                    > * Konkretnie proszę. Podaj link do mojego postu, gdzie popełniłam błąd. Nie mam
                                                    > ochoty bawić się w ciuciubabkę. *
                                                    >
                                                    > Konkretnie ? błędem jest to ze w ogóle wchodzisz w dyskusje na tematy o których
                                                    > absolutnie poza komunałami nie masz pojęcia. Kręcisz się jak kot za ogonem
                                                    > wciąż żądasz dowodu po stokroć udowodnionego.

                                                    I jak nie było linku, tak nie ma.
                                                  • Gość: komunały Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.chello.pl 21.08.09, 10:32
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    *I jak nie było linku, tak nie ma. *

                                                    Wiec ponownie pytam co poza komunałami mogłoby się tam znajdować ?
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 10:37
                                                    Gość portalu: komunały napisał(a):

                                                    > chwila.pl napisała:
                                                    >
                                                    > *I jak nie było linku, tak nie ma. *
                                                    >
                                                    > Wiec ponownie pytam co poza komunałami mogłoby się tam znajdować ?

                                                    Podaj link do postu, gdzie rzekomo popełniłam błąd.
                                                    Jeśli nie potrafisz go wskazać to znaczy, że włączyłeś się do dyskusji tylko po
                                                    to by pofolgować swojej agresji. Napisać parę kalumnii, popisać się swoją
                                                    ignorancją i brakiem kultury osobistej.

                                                  • Gość: tanie triki Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.chello.pl 21.08.09, 11:12
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    * Podaj link do postu, gdzie rzekomo popełniłam błąd.*

                                                    Wszystko co piszesz w temacie chrztu a zamieszczone w tym wątku jest błędne :)

                                                    * Jeśli nie potrafisz go wskazać to znaczy, że włączyłeś się do dyskusji tylko
                                                    po to by pofolgować swojej agresji.*

                                                    No zaczyna się bicie poniżej pasa , bo brak argumentów :)

                                                    * Napisać parę kalumnii, popisać się swoją
                                                    ignorancją i brakiem kultury osobistej.*

                                                    Jesteś nudną nie potrafiąca przedstawić swoich argumentów osobą, więc nie
                                                    prowadzisz merytorycznej dyskusji ,a odbijasz piłeczkę stosując tanie triki.


                                                    > Jeśli nie potrafisz go wskazać to znaczy, że włączyłeś się do dyskusji tylko po
                                                    > to by pofolgować swojej agresji. Napisać parę kalumnii, popisać się swoją
                                                    > ignorancją i brakiem kultury osobistej.
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 11:40
                                                    Nihil novi, nadal brak konkretów.
                                                    Za to pyskówka wręcz pokazowa....:)))
                                                  • kolter-one Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 12:08
                                                    Uf nawet tu nie wchodzę ! żenujący brak wiedzy u chwila.pl polany sosem pychy
                                                    :((( ot żałosna ( u niej)indoktrynacja po po raz kolejny wygrywa ze zdrowym
                                                    rozsądkiem !!
                                                  • chwila.pl Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 12:33
                                                    kolter-one napisał:

                                                    > Uf nawet tu nie wchodzę ! żenujący brak wiedzy u chwila.pl polany sosem pychy
                                                    > :((( ot żałosna ( u niej)indoktrynacja po po raz kolejny wygrywa ze zdrowym
                                                    > rozsądkiem !!

                                                    Mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna.
                                                    Mężczyzną to ty raczej nie jesteś...


                                                  • kolter-one Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 14:02
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    >
                                                    > Mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna.
                                                    > Mężczyzną to ty raczej nie jesteś...

                                                    Gdyby powiedziała mi to kobieta to zrobiłoby mi się głupio!!
                                                    z ust dewotki to raczej pochwała :))
                                                  • chwila.pl I jeszcze jedna uwaga 21.08.09, 12:53
                                                    Kolter,
                                                    Stawiasz zarzuty, twierdzisz, ze KK celebruje chrzest niezgodnie z Biblią. W
                                                    odróżnieniu od Ciebie, nie znam Biblii na pamięć. Czytam więc z zainteresowaniem
                                                    twoje posty, bo mam nadzieję poznać nowe fakty, wzbogacić swoją wiedzę. I co się
                                                    okazuje. Piszesz dyrdymały, że zęby bolą. Nie potrafisz przyjąć ze spokojem słów
                                                    krytyki. Każde wytknięcie błędu traktujesz jako przejaw indoktrynacji. Nie
                                                    kolter. To nie indoktrynacja, to umiejętność logicznego myślenia każe mi
                                                    odrzucić w czambuł pierdoły, jakie tu serwujesz. I jeśli zarzucasz mi brak
                                                    wiedzy, to ja równie dobrze mogę ci zarzucić wypranie mózgu przez... wiesz kogo.
                                                    Ale nie o to mi chodzi. Nie mam zamiaru doprowadzać do konfliktowych sytuacji i
                                                    dlatego też nie zwracałam uwagi na twoje inwektywy. Teraz jednak przekroczyłeś
                                                    granice tolerancji. Dlatego zareagowałam tak, jak zareagowałam.
                                                  • kolter-one Re: I jeszcze jedna uwaga 21.08.09, 14:10
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > Kolter,
                                                    > Stawiasz zarzuty, twierdzisz, ze KK celebruje chrzest niezgodnie z Biblią.

                                                    Nie tylko ja wiekszość ludzi którzy odrzucili katolicyzm tak to widzi.

                                                    W
                                                    > odróżnieniu od Ciebie, nie znam Biblii na pamięć. Czytam więc z zainteresowanie
                                                    > m
                                                    > twoje posty, bo mam nadzieję poznać nowe fakty, wzbogacić swoją wiedzę. I co si
                                                    > ę
                                                    > okazuje. Piszesz dyrdymały, że zęby bolą.

                                                    No to w końcu przyznajesz ze biblia to dyrdymały ::)).

                                                    > Nie potrafisz przyjąć ze spokojem słó
                                                    > w
                                                    > krytyki.

                                                    Czy w jakis sposób uraziłem jasnie panią ? jakieś przykłady ?

                                                    Każde wytknięcie błędu traktujesz jako przejaw indoktrynacji.

                                                    NIE UDOWODNIŁAŚ ANI JEDNEGO BŁĘDU.

                                                    Nie
                                                    > kolter. To nie indoktrynacja, to umiejętność logicznego myślenia każe mi
                                                    > odrzucić w czambuł pierdoły, jakie tu serwujesz.

                                                    Masz racje ,jesteś w takim razie na prostej drodze do odrzucenia zabobonu ,skoro
                                                    juz biblie kwestionujesz :)).

                                                    I jeśli zarzucasz mi brak
                                                    > wiedzy, to ja równie dobrze mogę ci zarzucić wypranie mózgu przez... wiesz kogo

                                                    Nie nie wiem kogo ?

                                                    > Ale nie o to mi chodzi. Nie mam zamiaru doprowadzać do konfliktowych sytuacji i
                                                    > dlatego też nie zwracałam uwagi na twoje inwektywy.

                                                    Pokaż mi choć jedną , bo chyba nazwanie katolickich nauk bzdurami nie nazwiesz
                                                    inwektywą ?

                                                    >
                                                    Teraz jednak przekroczyłeś
                                                    > granice tolerancji. Dlatego zareagowałam tak, jak zareagowałam.

                                                    Nie widzę powodu ,ale skoro nie masz argumentów na rzecz chrztu niemowląt , to
                                                    każda okazja do ucieczki jest dobra :))
                                                  • tlenek_wegla Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 11:57
                                                    Skoro dotyczyly doroslych, to nie dotyczyly dzieci... to takie logiczne!
                                                  • Gość: lol Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 15:01
                                                    No i jesli nie dotyczyly dzieci to znaczy, ze zapisy Biblii na ktore powoluje
                                                    sie Kolter nie maja zastosowania. To takie logiczne...
                                                  • tlenek_wegla Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 15:06
                                                    Nie.. Skoro dotyczyl doroslych,a nie dzieci, nie oznacza, ze dotyczyl dzieci.
                                                    Podszkol sie z logiki lolek./
                                                  • Gość: lol Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 15:11
                                                    Skoro dotyczyl doroslych, to znaczy, ze dotyczy doroslych a nie dzieci. Jakiez
                                                    to proste. Szkol sie, szkol. Masz duzy potencjal :)
                                                  • tlenek_wegla Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 15:15
                                                    > Skoro dotyczyl doroslych, to znaczy, ze dotyczy doroslych a nie dzieci.

                                                    Zaprzeczysz?
                                                  • Gość: lol Re: Koniec wieńczy dzieło! IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 21:26
                                                    Jesli mamy jakas instrukcje, ktora mowi nam jak postepowac z doroslymi to
                                                    znaczy, ze z dziecmi postepuje sie inaczej i nalezy poszukac instrukcji dla dzieci.
                                                    Zaprzeczysz?
                                                  • tlenek_wegla Re: Koniec wieńczy dzieło! 21.08.09, 22:55
                                                    Nie.. A poniewaz takowej nie ma , to oczywistym jest, ze z dziecmi nie
                                                    postepujemy ...

                                                    Powod?

                                                    Brak instrukcji.
                      • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 12:57
                        chwila.pl napisała:
                        Cytowany przez Ciebie casus dotyczy dorosłej
                        > osoby dotychczas nie ochrzczonej, która sama, z własnej woli chce być członkiem
                        > społeczności Kościoła.

                        Czyli można kogoś kropić choć nie wierzy :))))

                        >I ty ten przypadek transponujesz na chrzest jako taki,
                        > przyjmując błędne założenie, jakoby chrzest powinny przyjmować li tylko osoby
                        > dorosłe. Prawidłowa interpretacja Biblii, jak się okazuje, sprawia Ci nie lada
                        > kłopoty.

                        No nie rób skandalu ,bo skoro kropisz dzieci to dowodzisz ze biblia jest ci
                        kompletnie obca:)))

                        Dz 2,38.41
                        Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w
                        imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze
                        Ducha Świętego. (41) Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I
                        przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.
                        • piwi77 Re: Dopisek 20.08.09, 13:14
                          kolter-one napisał:

                          > Czyli można kogoś kropić choć nie wierzy :))))

                          Można, można. Kościół jest pragmatyczny i wie, że z tą wiarą to
                          różnie bywa, nawet wśród samego kleru nie jest dobrem zbyt
                          rozpowszechnionym. Tu chodzi o uroczyste pasowanie na owcę z
                          wpisaniem do kościelnych annałów. Jakoś tę obróbkę trzody trzeba
                          zapoczątkować.
                          • kolter-one Re: Dopisek 20.08.09, 13:34
                            piwi77 napisał:

                            > kolter-one napisał:
                            >
                            > > Czyli można kogoś kropić choć nie wierzy :))))
                            >
                            > Można, można. Kościół jest pragmatyczny i wie, że z tą wiarą to
                            > różnie bywa, nawet wśród samego kleru nie jest dobrem zbyt
                            > rozpowszechnionym. Tu chodzi o uroczyste pasowanie na owcę z
                            > wpisaniem do kościelnych annałów. Jakoś tę obróbkę trzody trzeba
                            > zapoczątkować.

                            No tyle to i ja wiem :)))))
                          • chwila.pl Re: Dopisek 20.08.09, 14:33
                            piwi77 napisał:

                            > Tu chodzi o uroczyste pasowanie na owcę z
                            > wpisaniem do kościelnych annałów. Jakoś tę obróbkę trzody trzeba
                            > zapoczątkować.

                            Cóż za wyszukany język....
                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 18:37
                    chwila.pl napisała:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > > Bo nie zachodzi tu "zmuszanie".
                    > >
                    > > Owszem, zachodzi.
                    > >
                    > > Niemowlę jest biernym uczestnikiem magicznego rytuału,
                    przymusowo
                    > >
                    .
                    > > Nie mając żadnej możliwości tym uczestnikiem nie być.
                    >
                    > Wybacz, ale znów popełniasz ten sam kardynalny błąd w rozumowaniu,
                    co w wątku,
                    > na który się powoływałaś w poprzednim poście. Zmuszanie ma miejsce
                    wówczas, gdy
                    > ex definitione, siłą lub groźbami nakłaniamy kogoś do wykonania
                    określonych
                    > czynności wbrew jego woli.


                    Przymus zachodzi wówczas gdy nie ma wyboru.
                    Niezależnie od tego czy takie przymusowe znalezienie się w jakiejś
                    konkretnej sytuacji akurat przypadkiem odpowiada naszym upodobaniom
                    (jest zgodne z naszą wolą), czy też nie.

                    Ten, kto sprawia że przymusowo znajdujemy się w jakiejś
                    sytuacji - zmusza nas do znalezienia się w tej sytuacji.

                    Zmuszanie nie musi odbywać się "siłą lub groźbami" (wbrew protestom
                    osoby zmuszanej). Zmusić do czegoś można też osobę nieświadomą
                    sytuacji
                    i niezdolną do wyrażenia swojego zdania (i ewentualnego
                    protestu) odnośnie znalezienia się w tej sytuacji.


                    > Kluczowa w tej definicji jest fraza "wbrew jego woli".

                    Nie jest kluczowa.
                    Co więcej - nie jest nawet istotna w sytuacji gdy
                    oświadczenia woli nie można od osoby zainteresowanej uzyskać.

                    Postawienie osoby nieświadomej w sytuacji przymusowej, która w
                    przypadku osoby świadomej wymaga jej wyraźnej zgody na znalezienie
                    się w tej sytuacji (gdyż brak takiej jawnej i niewątpliwej zgody
                    grozi sprawcy sytuacji sankcją prawną) uważa się za zmuszenie.



                    > Czy niemowlę wyraża swoją
                    > wolę w kwestii sakramentu chrztu

                    Nie.
                    Ale jak napisałam wyżej: to jest nieistotne.


                    > czy protestuje, czy daje temu wyraz w
                    > jakikolwiek sposób? Nie.


                    A co do tego - obserwacje wskazują że się mylisz :)
                    Chrzczone niemowlęta bardzo często dają wyraz swojemu
                    niezadowoleniu ze znalezienia się w tej sytuacji i protestują tak
                    jak potrafią.


                    > A po drugie, [...], rodzice mają niezbywalne
                    > prawo do wychowania swoich dzieci w wierze.

                    Owszem.
                    Niestety.


                    > I z tego prawa korzystają nie mając obowiązku nikomu się z tego
                    tłumaczyć.


                    Nie całkiem tak.

                    Korzystać z jakiegokolwiek prawa można tylko w sposób zgodny z
                    prawem.


                    Rodzice, korzystając z konstytucyjnie gwarantowanego prawa
                    do "wychowywania swoich dzieci w wierze" nie mogą stosować prawnie
                    zabronionych metod.

                    W szczególności - nie mogą zmuszać dziecka do udziału w
                    praktykach religijnych.
                    • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 18:42
                      przymus
                      1. «presja wywierana na kogoś lub okoliczności zmuszające kogoś do czegoś; też:
                      silna wewnętrzna potrzeba zrobienia czegoś»
                      2. «środki prawne zmuszające do zastosowania się do przepisu prawa lub wyroku
                      sądowego»

                      Na niemowlaka wywierana jest presja? Czy tez moze wobec niemowlaka stosuje sie
                      srodki prawne zmuszajace do zastosowania sie do jakiegos przepisu?
                      • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 18:52
                        Gość portalu: lol napisał(a):

                        > przymus
                        > 1. «presja wywierana na kogoś lub okoliczności zmuszające kogoś do
                        czegoś;
                        > też:
                        > silna wewnętrzna potrzeba zrobienia czegoś»
                        > 2. «środki prawne zmuszające do zastosowania się do przepisu prawa
                        lub wyr
                        > oku
                        > sądowego»
                        >
                        > Na niemowlaka wywierana jest presja? Czy tez moze wobec niemowlaka
                        stosuje sie
                        > srodki prawne zmuszajace do zastosowania sie do jakiegos przepisu?


                        Gdy podpierasz się definicjami słownikowymi to przynajmniej sam je
                        wpierw czytaj i staraj się zrozumieć:

                        "przymus
                        1. «presja wywierana na kogoś lub okoliczności zmuszające kogoś
                        do czegoś
                        ;"

                        Podczas chrztu niemowlęcia zachodzą okoliczności zmuszające
                        niemowlę do udziału w obrzędzie religijnym.
                        • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 19:01
                          Czytam. Jakiez to okolicznosci zmuszajace zachodza przy zanoszeniu dzieciaka do
                          kosciola? A jak rodzice sobie pojda na dozynki z niemowlakiem to tez dziecko tam
                          jest pod przymusem? Bo wedle Twojej logiki - tak.
                          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 19:10
                            Gość portalu: lol napisał(a):

                            > A jak rodzice sobie pojda na dozynki z niemowlakiem to tez dziecko
                            tam jest pod przymusem?

                            Tak.
                            A dokładniej: jest tam przymusowo.
                            • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 19:14
                              Czyli cale dziecinstwo jest jednym wielkim przymusem. Nie widze powodu dla
                              ktorego chrzest mialby byc jakos szczegolnie traktowany. W koncu to decyzja
                              rodzicow a nie kogos obcego.
                              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 19:20
                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                > Czyli cale dziecinstwo jest jednym wielkim przymusem.

                                W zasadzie tak.
                                Zwłaszcza bardzo wczesne dzieciństwo.

                                Ale nie każdy przymus jest zabroniony.


                                > Nie widze powodu dla
                                > ktorego chrzest mialby byc jakos szczegolnie traktowany.

                                Powodem jest to, że chrzest jest praktyką religijną.
                                • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 20:10
                                  No i co z tego? Dziecko i tak ma to w nosie. Czasem jak dorosnie rowniez.
                                  Przyklad: Piwi. Inni nie maja tego w nosie i albo "chodza do kosciola" albo
                                  zostaja apostatami.
                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 11:18


                                    KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
                                    Rozdział II
                                    WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

                                    ZASADY OGÓLNE

                                    Art. 53.
                                    6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
                                    praktykach religijnych.
                                    • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 11:56
                                      KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
                                      Rozdział II
                                      WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

                                      Art. 53.

                                      1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

                                      2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii
                                      według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi,
                                      publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę,
                                      uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje
                                      także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi
                                      wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się
                                      znajdują.

                                      3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
                                      moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1
                                      stosuje się odpowiednio.

                                      4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji
                                      prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być
                                      naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

                                      Art. 48.

                                      1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
                                      Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność
                                      jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
                                      2. Ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w
                                      przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

                                      • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 12:07
                                        Rodzice nie moga realizowac swojego prawa kosztem dzieci. O tym mowi punkt 6.
                                        Konstytucji.



                                        Dodatkowo sprawdz znowelizowany kodeks rodzinny i opiekunczy.
                                        • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 14:37
                                          Jakie sankcje groza za zlamanie przepisu konstytucji o ktorym mowisz?

                                          A przy okazji:

                                          Art. 52. Konstytucji:
                                          [b]Każdemu[b] zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej
                                          Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.

                                          Zabranianie przez rodzicow (prawnych opiekunow) dziecku opuszczania terenu placu
                                          zabaw jest ograniczeniem jego konstytucyjnych wolnosci poruszania sie po
                                          terytorium RP.
                                          • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 14:51
                                            Jest...
                                            • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 14:56
                                              Czy w ogole za takie "zlamanie" prawa jest przewidziana jakakolwiek sankcja?
                                              Jesli nie ma to przepis, w przypadku dzieci, martwy - czyli de facto zakazu nie ma.
                                              Jesli jest to kto, w imieniu dziecka, skarzy rodzicow?
                                              Czy jakikolwiek sad (niekoniecznie polski, moze byc w dowolnym - demokratycznym
                                              kraju) kiedykolwiek skazal rodzicow za takie "przestepstwo"?
                                              • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 15:08
                                                Czy to cos zmienia w kwalifikacji czynu polegajacego na zmuszeniu do
                                                UCZESTNICTWA w obrzedzie religijnym?
                                                • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 15:14
                                                  Zmienia. Pisalem o tym w poscie do ktorego sie odnosisz. Przeczytaj go dokladnie
                                                  i sie odnies do tego co tam napisalem.
                                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 15:16
                                                    W zadnym wypadku odpowiedzialnosc za jeden czyn nie jest uzalezniona od karania
                                                    za inny czyn.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 21:20
                                                    powtarzam zatem: jesli nie ma sankcji za jakis zakaz to ow zakaz jest martwy,
                                                    czyli de facto nieistniejacy. Tamten pryzklad mial na celu pokazanie pewnej
                                                    analogii, a nie stwierdzenia, ze tamten zakaz ma wplyw na omawiany.
                                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 22:56
                                                    Typowe dla religianta. Dlatego musi nad wami widniec ciagla wizja kary
                                                    (piekla).. Inaczej olewalibyscie zakazy.
                                          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 16:44
                                            Gość portalu: lol napisał(a):

                                            > A przy okazji:
                                            >
                                            > Art. 52. Konstytucji:
                                            > [b]Każdemu[b] zapewnia się wolność poruszania się po terytorium
                                            Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.
                                            >
                                            > Zabranianie przez rodzicow (prawnych opiekunow) dziecku opuszczania terenu
                                            placu zabaw jest ograniczeniem jego konstytucyjnych wolnosci poruszania sie po
                                            terytorium RP.

                                            Jest ograniczeniem.

                                            Ale w tym przypadku nie jest zabronione ponieważ jest podyktowane koniecznością
                                            (prawnym przymusem) realizacji przez rodziców ciążącego na nich prawnego
                                            obowiązku zapewnienia dziecku właściwego fizycznego bezpieczeństwa.

                                            Równocześnie: to dopuszczalne prawem ograniczenie tej wolności dziecka nie może
                                            być realizowane metodami zabronionymi przez prawo.
                                            (Na przykład: groźbą pobicia w przypadku nie podporządkowania się zakazowi.)
                                            • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 21:22
                                              Nie jest, poniewaz niemowlak jest nieswiadom swoich czynow. Wiec rodzic moze mu
                                              ograniczac pewne prawa, takie jak poruszanie sie po terytorium RP, albo
                                              zanoszenie do kosciola. Dziecko jest pod wladza rodzicielska i przepis
                                              konstytucji na ktory sie powolujesz nie ma tutaj zastosowania.
                                              • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 22:57
                                                Oczywiscie, ze jest pod wladza rodziciellska. Jednak nie jest to wladza absolutna!
                              • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 19:42
                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                > Czyli cale dziecinstwo jest jednym wielkim przymusem. Nie widze powodu dla
                                > ktorego chrzest mialby byc jakos szczegolnie traktowany. W koncu to decyzja
                                > rodzicow a nie kogos obcego.

                                No kiedyś było przymusem narzuconym przez władców.
                                • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 20:08
                                  A teraz nie ma wladcow
                                  :)
                    • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 19:11
                      dritte_dame napisała:

                      > Postawienie osoby nieświadomej w sytuacji przymusowej, która w
                      > przypadku osoby świadomej wymaga jej wyraźnej zgody na znalezienie
                      > się w tej sytuacji (gdyż brak takiej jawnej i niewątpliwej zgody
                      > grozi sprawcy sytuacji sankcją prawną) uważa się za zmuszenie.


                      Jaka sankcja prawna grozi rodzicowi, który ochrzcił swoje dziecko zgodnie ze
                      swoimi przekonaniami światopoglądowymi. Proszę o konkretną odpowiedź.
                      • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 19:48
                        chwila.pl napisała:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > > Postawienie osoby nieświadomej w sytuacji przymusowej, która w
                        > > przypadku osoby świadomej wymaga jej wyraźnej zgody na
                        znalezienie
                        > > się w tej sytuacji (gdyż brak takiej jawnej i niewątpliwej zgody
                        > > grozi sprawcy sytuacji sankcją prawną) uważa się za zmuszenie.

                        >
                        > Jaka sankcja prawna grozi rodzicowi, który ochrzcił swoje dziecko
                        zgodnie ze
                        > swoimi przekonaniami światopoglądowymi. Proszę o konkretną
                        odpowiedź.


                        Zadajesz pytanie nie na temat.

                        Dyskutujemy w tej chwili o tym czy chrzest niemowlęcia jest czy też
                        nie jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w praktyce religijnej.

                        Otóż - jest zmuszeniem, ponieważ osoba nieświadoma
                        (niemowlę) znajduje się w wyniku działania innych osób w sytuacji, w
                        której od osoby świadomej oczekiwana jest jej zgoda na
                        znalezienie się w tej sytuacji gdyż w przeciwnym przypadku działanie
                        sprawców owej sytuacji jest zagrożone sankcją karną.
                        • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 20:06
                          dritte_dame napisała:

                          > > > Postawienie osoby nieświadomej w sytuacji przymusowej, która w
                          > > > przypadku osoby świadomej wymaga jej wyraźnej zgody na
                          > znalezienie
                          > > > się w tej sytuacji (gdyż brak takiej jawnej i niewątpliwej zgody
                          > > > grozi sprawcy sytuacji sankcją prawną) uważa się za zmuszenie.
                          >

                          > >
                          > > Jaka sankcja prawna grozi rodzicowi, który ochrzcił swoje
                          > > dziecko zgodnie ze swoimi przekonaniami światopoglądowymi.
                          > > Proszę o konkretną odpowiedź.

                          > Zadajesz pytanie nie na temat.

                          Pytanie jest jak najbardziej zasadne. Skoro twierdzisz, że chrzest dziecka jest
                          aktem przemocy, za który to akt przemocy grożą sprawcom sankcje prawne, to bądź
                          konsekwentna i je wymień. Konkretnie, jakie to sankcje, z jakiego paragrafu,
                          jakiego kodeksu?
                          • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 20:14
                            > Pytanie jest jak najbardziej zasadne. Skoro twierdzisz, że chrzest dziecka jest
                            > aktem przemocy, za który to akt przemocy grożą sprawcom sankcje prawne, to bądź
                            > konsekwentna i je wymień. Konkretnie, jakie to sankcje, z jakiego paragrafu,
                            > jakiego kodeksu?

                            To ja jeszcze zapytam kto niby mialby odpowiadac za ta sytuacje? Rodzice,
                            ksiadz, chrzestni czy wszyscy na raz?
                          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:16
                            chwila.pl napisała:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > > > Postawienie osoby nieświadomej w sytuacji przymusowej, któ
                            > ra w
                            > > > > przypadku osoby świadomej wymaga jej wyraźnej zgody na
                            > > znalezienie
                            > > > > się w tej sytuacji (gdyż brak takiej jawnej i niewątpliwej zg
                            > ody
                            > > > > grozi sprawcy sytuacji sankcją prawną) uważa się za zmuszenie
                            > .
                            > >

                            > > >
                            > > > Jaka sankcja prawna grozi rodzicowi, który ochrzcił swoje
                            > > > dziecko zgodnie ze swoimi przekonaniami światopoglądowymi.
                            > > > Proszę o konkretną odpowiedź.
                            >
                            > > Zadajesz pytanie nie na temat.
                            >
                            > Pytanie jest jak najbardziej zasadne. Skoro twierdzisz, że chrzest
                            dziecka jest
                            > aktem przemocy

                            Tak twierdzę.


                            > za który to akt przemocy grożą sprawcom sankcje prawne

                            Ale tego nie twierdzę.
                            Nie jesteś w stanie, jak widzę, wydobyć się ze swojego "skrótu
                            myślowego".

                            Nie twierdzę (jak sobie "skróciłaś") że:
                            "chrzest dziecka jest aktem przemocy za który to akt przemocy grożą
                            sprawcom sankcje prawne"

                            tylko że:
                            chrzest dziecka jest aktem przemocy ponieważ (i między
                            innymi) za dopuszczenie się takiego samego czynu wobec dorosłej
                            osoby nieświadomej sytuacji, w której się znajduje, grożą sprawcom
                            sankcje prawne.

                            To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                            odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                            Polsce sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to
                            karygodny akt przemocy.

                            W sytuacji, gdyby ochrzczona nieświadomie została osoba dorosła (na
                            przykład, będąc czasowo nieprzytomną po wypadku), niewątpliwie miała
                            by ona konstytucyjne podstawy domagać się ukarania sprawców
                            zmuszenia jej do wzięcia udziału w obrzędzie religijnym.

                            Nie twierdzę że obecne prawo polskie jest już w tym względzie
                            doskonałe.

                            Nie jest to w nim jedyna sytuacja, w której pomimo formalnej
                            równości praktyka prawna inaczej traktuje przemoc wobec dorosłych i
                            wobec dzieci.

                            Na przykład: bicie dorosłego jest zawsze karalne.
                            (Z wyjątkiem "służb", mających "licencję na bicie" w określonych
                            sytuacjach).
                            • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 23:27
                              > > za który to akt przemocy grożą sprawcom sankcje prawne
                              >
                              > Ale tego nie twierdzę.

                              Twierdzisz. O tu:

                              Postawienie osoby nieświadomej w sytuacji przymusowej, która w przypadku osoby
                              świadomej wymaga jej wyraźnej zgody na znalezienie się w tej sytuacji (gdyż
                              brak takiej jawnej i niewątpliwej zgody grozi sprawcy sytuacji
                              sankcją prawną) uważa się za zmuszenie.
                              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:38
                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                > > > za który to akt przemocy grożą sprawcom sankcje prawne
                                > >
                                > > Ale tego nie twierdzę.
                                >
                                > Twierdzisz. O tu:

                                Po informację, co twierdzę, odsyłam Cię do ponownej wnikliwej
                                lektury mojego poprzedniego postu.
                                • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 23:42
                                  Czytalem caly. Tyle, ze wczesniej tego brakowalo i uwazam, ze strasznie krecisz
                                  broniac czegos czego obronic sie nie da. Bo taki chrzest nie niesie za soba
                                  adnych konsekwencji wobec danej osoby. To po raz, a po dwa to nigdzie na swiecie
                                  (nie tylko w Polsce) nikogo nie skazano za to, ze niemowlaka zaprowadzil do chrztu.
                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 23:44
                                    Poza tym jesli za zaprowadzenie do chrztu nie przewiduje sie sankcji karnych
                                    wobec osoby "zmuszajacej" to o zmuszaniu mowy byc nie moze. A ta sankcja jest
                                    warunkiem koniecnym do uznania czegos za zmuszanie - wynika z Twojego wywodu.
                                    • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 00:52
                                      Gość portalu: lol napisał(a):

                                      > Poza tym jesli za zaprowadzenie do chrztu nie przewiduje sie
                                      sankcji karnych
                                      > wobec osoby "zmuszajacej"

                                      Przewiduje się:

                                      Art. 53 Konstytucji RP.
                                      [...]
                                      6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do
                                      nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

                                      Sankcja jest przewidziana.

                                      Gorzej jest natomiast z jej konsekwentnym stosowaniem.
                                      • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 00:54
                                        Konstytucja to nie tylko artykul 53, ust 6.
                                        Jest tez ust 3:
                                        Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i
                                        religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

                                        I dlatego za chrzest nie ma sankcji.
                                        • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:11
                                          Gość portalu: lol napisał(a):

                                          > Konstytucja to nie tylko artykul 53, ust 6.
                                          > Jest tez ust 3:
                                          > Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
                                          moralnego i
                                          > religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

                                          Jak już napisałam: ze swoich praw nie można korzystać w sposób
                                          niezgodny z prawem.

                                          Rodzice realizując swoje prawo do "zapewnienia dzieciom wychowania i
                                          nauczania [..] religijnego" nie mogą zmuszać dziecka do
                                          udziału w praktykach religijnych.


                                          > I dlatego za chrzest nie ma sankcji.

                                          Nie dlatego.
                                          Dlatego że przemoc wobec dzieci jest w praktyce nadal przez prawo
                                          traktowana inaczej niż przemoc wobec dorosłych.
                                          • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:16
                                            > Jak już napisałam: ze swoich praw nie można korzystać w sposób
                                            > niezgodny z prawem.

                                            To prawda. Przy czym zanoszenie niemowlaka do chrztu nie lamie prawa. W zadnym demokratycznym kraju nikt nie zostal za to skazany.

                                            > Rodzice realizując swoje prawo do "zapewnienia dzieciom wychowania i
                                            > nauczania [..] religijnego" nie mogą zmuszać dziecka do
                                            > udziału w praktykach religijnych.

                                            Alez moga. Tak samo jak zmuszaja do udzialu we wspomnianych juz dozynkach, albo decydujac do ktorej szkoly pojdzie czy tez w koncu decydujac o tym czy dziecko bedzie uczestniczylo w lekcjach religii czy tez nie.

                                            Poza tym widze tutaj pewna niekonsekwencje: dlaczego niby zanoszenie do chrtu jest lamaniem prawa dziecka, a ponoszenie konsekwencji za wybryki dziecka spada na rodzicow? Skoro dziecko jest wolne to ma rowniez odpowiadac za swoje czyny.
                                            • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:49
                                              Gość portalu: lol napisał(a):

                                              > > Jak już napisałam: ze swoich praw nie można korzystać w sposób
                                              > > niezgodny z prawem.
                                              >
                                              > To prawda. Przy czym zanoszenie niemowlaka do chrztu nie lamie
                                              prawa.

                                              Faktycznie je łamie.

                                              W każdym razie - łamie nadrzędną konstytucyjną zasadę
                                              wyrażającą "ducha" prawa.

                                              A to, że litera prawa za tym duchem nie nadąża - to jest już całkiem
                                              osobny problem.


                                              > W zadnym
                                              > demokratycznym kraju nikt nie zostal za to skazany.

                                              To, że występek powszechnie uchodzi płazem, nie sprawia że występek
                                              staje się cnotą.


                                              > > Rodzice realizując swoje prawo do "zapewnienia dzieciom
                                              wychowania i
                                              > > nauczania [..] religijnego" nie mogą zmuszać dziecka do
                                              > > udziału w praktykach religijnych.
                                              >
                                              > Alez moga. Tak samo jak zmuszaja do udzialu we wspomnianych juz
                                              dozynkach, albo
                                              > decydujac do ktorej szkoly pojdzie

                                              Nie zachodzi tu "tak samo".

                                              Nie każde zmuszanie jest zakazane.

                                              Zmuszanie do udziału w imprezach folklorystycznych i zmuszanie do
                                              nauki szkolnej nie jest konstytucyjnie zakazane.

                                              A zmuszanie do udziału w praktyce religijnej jest
                                              konstytucyjnie zakazane.


                                              > czy tez w koncu decydujac o tym czy dziecko
                                              > bedzie uczestniczylo w lekcjach religii czy tez nie.

                                              Zmuszanie do uczęszczania na lekcje religii też nie jest zakazane.
                                              Lekcje religii nie są praktyką religijną.

                                              (Ale modlitwa podczas takich lekcji jest już praktyką
                                              religijną, więc zmuszaniu do uczęszczania na lekcje religii można
                                              postawić zarzut pośredniego zmuszania do udziału w praktykach
                                              religijnych jeżeli w czasie takich lekcji zwyczajowo odbywają się
                                              modlitwy.)


                                              > Poza tym widze tutaj pewna niekonsekwencje: dlaczego niby
                                              zanoszenie do chrztu jest lamaniem prawa dziecka, a ponoszenie
                                              konsekwencji za wybryki dziecka spada
                                              > na rodzicow? Skoro dziecko jest wolne to ma rowniez odpowiadac za
                                              swoje czyny.

                                              Gdzie widzisz niekonsekwencję?

                                              Zanoszenie do chrztu jest czynem rodziców a nie dziecka.
                                              Odpowiedzialność za ten czyn spada więc na rodziców.
                                              • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:55
                                                Nie lamie. Nikt jeszcze nie zostal skazany za to powszechne "przestepstwo" :)

                                                > To, że występek powszechnie uchodzi płazem, nie sprawia że występek
                                                > staje się cnotą.

                                                Moim zdaniem nie fair jest zanosenie niemowlaka do kosciola. Tye, ze my tutaj
                                                nie dywagujemy o tym czy to jest w porzadku cyz nie tylko mowimy o legalnosci
                                                takiego dzialania.

                                                > Nie zachodzi tu "tak samo".
                                                >
                                                > Nie każde zmuszanie jest zakazane.
                                                >
                                                > Zmuszanie do udziału w imprezach folklorystycznych i zmuszanie do
                                                > nauki szkolnej nie jest konstytucyjnie zakazane.
                                                >
                                                > A zmuszanie do udziału w praktyce religijnej jest
                                                > konstytucyjnie zakazane.

                                                Ow konstytucyjny "zakaz" nie dotyczy niemowlaka, poniewaz ow chrzest jest forma
                                                wychowywania dziecka. I kazdy to robi wedle wlasnego uznania.

                                                > Gdzie widzisz niekonsekwencję?
                                                >
                                                > Zanoszenie do chrztu jest czynem rodziców a nie dziecka.
                                                > Odpowiedzialność za ten czyn spada więc na rodziców.

                                                Widze tu, ze rodzice odpowiadaja za swoje czyny, a dziecko za swoje nie
                                                (odpowiedzialnosc spada na rodzicow).
                                                • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:05
                                                  Gość portalu: lol napisał(a):

                                                  > Ow konstytucyjny "zakaz" nie dotyczy niemowlaka

                                                  To w żaden sposób z zapisu nie wynika.

                                                  Zapis głosi: "Nikt nie może być zmuszany..."


                                                  > > Gdzie widzisz niekonsekwencję?
                                                  > >
                                                  > > Zanoszenie do chrztu jest czynem rodziców a nie dziecka.
                                                  > > Odpowiedzialność za ten czyn spada więc na rodziców.
                                                  >
                                                  > Widze tu, ze rodzice odpowiadaja za swoje czyny, a dziecko za
                                                  swoje nie (odpowiedzialnosc spada na rodzicow).

                                                  No i OK.
                                                  Rodzice - emocjonalnie uważani za dojrzałych wobec tego za zdolnych
                                                  do odpowiadania za swoje czyny - odpowiadaja za swoje czyny, a
                                                  dziecko za swoje nie.

                                                  Ponadto: nie za każde czyny dziecka odpowiedzialnosc spada na
                                                  rodzicow.
                                                  Na przykład: za przestępstwa karne popełnione prez dziecko
                                                  odpowiedzialność karna nie spada na rodziców.
                                                  Dziecko wtedy albo w ogóle unika odpowiedzialności albo ponosi
                                                  odpowiedzialność znacznie złagodzoną w porównaniu do osoby dorosłej
                                                  popełniającej taki sam czyn.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 02:12
                                                    > To w żaden sposób z zapisu nie wynika.
                                                    >
                                                    > Zapis głosi: "Nikt nie może być zmuszany..."

                                                    To jescze inaczej: niemowle nie jest zmuszane do praktyk religijnych, bo jest
                                                    tego w ogole nieswiadome. Ja sie tam na szczegolach nie znam, ale w czasie mszy
                                                    sie modli, kleczy i cos tam podjada. Niemowlak nic z tych rzeczy nie robi. Jest
                                                    tylko biernym uczestnikiem tego wydarzenia. Czyli mozna mowic o wychowywaniu a
                                                    nie o zmuszaniu do jakichs tam praktyk

                                                    > Ponadto: nie za każde czyny dziecka odpowiedzialnosc spada na
                                                    > rodzicow.

                                                    To nieistotne czy za kazde czy nie. Dziecko powinno w takim samym stopniu
                                                    odpowiadac za czyny rodzicow jak rodice odpowiadaja za dziecko (co jak wiadomo
                                                    jest nonsensem, pozostaje wiec druga mozliwosc), albo rodzice w zadnym przypadku
                                                    nie odpowiadaja za czyny dziecka. A to czy dziecko uniknie odpowiedzialnosci czy
                                                    nie to zupelnie inna sprawa.
                                                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 03:08
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > > To w żaden sposób z zapisu nie wynika.
                                                    > >
                                                    > > Zapis głosi: "Nikt nie może być zmuszany..."
                                                    >
                                                    > To jescze inaczej: niemowle nie jest zmuszane do praktyk
                                                    religijnych, bo jest tego w ogole nieswiadome.

                                                    Owo "bo" w powyższym zdaniu jest nieuprawnione.

                                                    Do stwierdzenia że ktoś został do czegoś zmuszony nie jest konieczne
                                                    ani świadome zdawanie sobie z tego sprawy przez zmuszonego ani
                                                    świadoma aktywność zmuszonego w zaistniałej sytuacji.
                                                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 03:13
                                                    Gdybyś nie zauważył: Twój wywód w poprzednim poście jest równoważny
                                                    na przykład twierdzeniu że dziewczyna do nieprzytomności
                                                    odurzona "randkowym narkotykiem" nie może być zgwałcona.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 13:00
                                                    > Gdybyś nie zauważył: Twój wywód w poprzednim poście jest równoważny
                                                    > na przykład twierdzeniu że dziewczyna do nieprzytomności
                                                    > odurzona "randkowym narkotykiem" nie może być zgwałcona.

                                                    Nie jest rownowazny, poniewaz gwalt niesie za soba chocby uszczerbek na zdrowiu,
                                                    czasem ciaze. Pochlapanie woda juz nie.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 12:59
                                                    > Do stwierdzenia że ktoś został do czegoś zmuszony nie jest konieczne
                                                    > ani świadome zdawanie sobie z tego sprawy przez zmuszonego ani
                                                    > świadoma aktywność zmuszonego w zaistniałej sytuacji.

                                                    Jest konieczne. Bo bycie uczestnikiem mszy wcale nie oznacza praktykowania
                                                    obrzedu - nie ma wiec mowy o zlamaniu tego zakazu. Czyli ma znaczenie, ale juz
                                                    nawet mniejsza o to.

                                                    Wskaz sankcje jakie groza rodzicom za "zmuszanie" niemowlaka do chrztu. Jesli
                                                    takich nie ma to zakaz jest martwy, a wiec de facto nie istnieje. A jesli jest
                                                    taka sankcja to dzieciak musialby pozwac wlasnych rodzicow do sadu. Ale nie ma
                                                    takiej mozliwosci, gdy bedzie mogl wystepowac do sadu to takie
                                                    przestepstwo/wykroczenie ulegnie przedawnieniu. Czyli znowu martwy zapis, czyli
                                                    de facto zakazu nie ma.
                                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 13:02
                                                    Przepis nie mowi o praktykowaniu. Mowi o uczestnictwie...

                                                    PS
                                                    Warunkiem gwaltu nie jest uszczerbek na zdrowiu.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 14:17
                                                    I co to zmienia? Gwalt z wysokim prawdopodobienstwem prowadzi do uszczerbku na
                                                    zdrowiu, naruszeniem nietykalnosci osobistej etc. Chrzest nigdy nie prowadzi do
                                                    w/w, wiec porownanie Damy nieuprawnione.
                                                    Prosze o podanie sankcji prawnych za to "przestepstwo".
                                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 14:54
                                                    Zmienia wiele, nie sadze, zebys pojal... Gwalt to nie tylko uszczerbek na
                                                    zdrowiu,. I tyle. Porownanie uprawnione.

                                                    Podawano Ci juz wielokrotnie.


                                                    KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
                                                    Rozdział II
                                                    WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

                                                    ZASADY OGÓLNE

                                                    Art. 53.
                                                    6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
                                                    praktykach religijnych.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 15:00
                                                    > Zmienia wiele, nie sadze, zebys pojal...

                                                    Nie zmienia nic, nie sadze, zebys pojal...

                                                    > Gwalt to nie tylko uszczerbek na
                                                    > zdrowiu,. I tyle. Porownanie uprawnione.

                                                    Ale tez i to niemal w kazdym przypadku. I tyle. Porownanie nie uprawnione.

                                                    > Podawano Ci juz wielokrotnie.

                                                    Nie podano ani razu. Prosilem o podanie SANKCJI za takie dzialanie. A nie
                                                    przepisu, ktory wedlug Ciebie jest lamany. Wiesz co to sankcja?

                                                    A porownanie nieuprawnione o czym juz pisalem - nie bede sie powtarzal.
                                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 15:10
                                                    > Ale tez i to niemal w kazdym przypadku.

                                                    Niemal oznacza, ze w niektorych przypadkach nie oznacza uszczerbku na zdrowiu,
                                                    nadal zachowujac cechy gwaltu. Co bylo do udowodnienia.
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 15:12
                                                    To prawda, ale wlasnie ze wzgledu na to, ze niemal w kazdym przypadku
                                                    dlatego tez uznaje sie, ze kazdy gwalt jest zlamaniem prawa. cbdo
                                                  • tlenek_wegla Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 15:17
                                                    Gwalt na dzieciach i zmuszanie do uczestnictwa w obrzeddzie religijnym...
                                                    Co bylo do udowodnienia.
                                                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 16:31
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Prosilem o podanie SANKCJI za takie dzialanie. A ni
                                                    > e przepisu, ktory wedlug Ciebie jest lamany.

                                                    Sankcją grożącą za zmuszanie dziecka do udziału w obrzędzie religijnym jest
                                                    ta sama sankcja, która grozi za zmuszanie osoby dorosłej do udziału w
                                                    obrzędzie religijnym.
                                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 16:57
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Sankcją grożącą za zmuszanie dziecka do udziału w obrzędzie religijnym jest
                                                    > ta sama sankcja, która grozi za zmuszanie osoby dorosłej do udziału w
                                                    > obrzędzie religijnym.

                                                    Według prawa rodzice dziecka które ma uczęszczać na katechezy muszą na to
                                                    wyrazić zgodę ! ciekawe jak zareagowałby sąd na skargę jednego z rodziców który
                                                    nie zgadza żeby wbrew jego woli drugi rodzic pokropił dziecko w Krk ? Skoro
                                                    zgoda na indoktrynację szkolna musi być obopólna ?
                                                    To jakby to mogło wyglądać w kwestii pokropku ?
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 20:02
                                                    To ciekawe pytanie. Co jesli rodzice nie dochodza do porozumienia. Ale my tu
                                                    caly czas rtozmawiamy o tym, ze rodzice zanosza dzieciaka do kosciolka. Czyli
                                                    zakladamy obopolna zgode. Do sadu musialby poleciec dzieciak...
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 20:00
                                                    Pewnie sankcja za przetrzymywanie wlasnego dziecka w domu bez jego zgody jest
                                                    taka sama jak wobec osoby doroslej
                                                    :)
                                                  • Gość: lol ubezwlasnowolnienie IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 20:06
                                                    Osoba, ktora przekroczyla 13 rok zycia MOZE byc (wyrokiem sadu)
                                                    ubezwlasnowolniona calkowicie. Pewnie wczesniej takiego wyroku nie potrzeba, bo
                                                    jest pod pelna wladza rodzicow. Cos na ksztalt ubezwlasnowolnienia z urzedu.
                                                    Czyli mozna podejmowac pewne kroki wobec takiej osoby nawet bez jej zgody, a
                                                    nawet przy jej sprzeciwie.
                                        • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:34
                                          Gość portalu: lol napisał(a):

                                          > Konstytucja to nie tylko artykul 53, ust 6.
                                          > Jest tez ust 3:
                                          > Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i
                                          > religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.
                                          >
                                          > I dlatego za chrzest nie ma sankcji.

                                          Kto im zabrania uczyć dzieci ?,wręcz jest to ich obowiązkiem jako wierzących! to
                                          jednak nie to samo co włączenie do sekty bez zgody osoby zainteresowanej.
                                          • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:40
                                            To wlaczenie do sekty jest niepelne. Do tego potrzeba jakiegos bierzmowania na
                                            ten przyklad.
                                            • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:54
                                              Gość portalu: lol napisał(a):

                                              > To wlaczenie do sekty jest niepelne. Do tego potrzeba jakiegos bierzmowania na
                                              > ten przyklad.

                                              Chrześcijanie po prostu chrzczą się i starczy ! sekciarze po polaniu wodą swoich
                                              dzieci , muszą jeszcze co najmniej dwa razy robić coś podobnego do chrztu , a po
                                              co to ? no oczywiście poza indoktrynacją i kasą ?
                                              • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:58
                                                > Chrześcijanie po prostu chrzczą się i starczy ! sekciarze po polaniu wodą swoic
                                                > h
                                                > dzieci , muszą jeszcze co najmniej dwa razy robić coś podobnego do chrztu , a p
                                                > o
                                                > co to ? no oczywiście poza indoktrynacją i kasą ?

                                                Nie wiem po co. O to trzeba by zapytac chrzescijan. Albo lepiej - Koltera. On o
                                                innych wszystko wie najlepiej. :)
                                                • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:10
                                                  Gość portalu: lol napisał(a):

                                                  >
                                                  > Nie wiem po co. O to trzeba by zapytac chrzescijan. Albo lepiej - Koltera. On o
                                                  > innych wszystko wie najlepiej. :)

                                                  Dziubuś już ci pisałem ze ;,,no oczywiście poza indoktrynacją i kasą ?"
                                                  No bo przecież tego wam w rydzyjku nie mówią :)
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 02:17
                                                    Ha! Wiedzialem, ze na Koltera zawsze mozna liczyc. :)
                                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:21
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Ha! Wiedzialem, ze na Koltera zawsze mozna liczyc. :)

                                                    Ooooooooo nie , nie za mało ciebie znam kasy nie pożyczę :)
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 12:53
                                                    Ja kasy od nikogo nie pozyczam (a od Koltera to juz na pewno :D), bo dobry
                                                    zwyczaj - nie pozyczaj :)
                                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 00:47
                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                    > chrzest nie niesie za soba
                                    > żadnych konsekwencji wobec danej osoby.

                                    Owszem, niesie.

                                    Niesie perspektywę uprzykrzania jej w przyszłości życia przez
                                    chrześcijańskich czarowników (propozycje wizyt "po kolędzie", próby
                                    odzyskania "zbłąkanej owcy", itp.), perspektywę gromadzenia i
                                    niekontrolowanego wykorzystywania danych osobowych w ich kartotekach
                                    i innego zawracania ochrzczonemu d... przy każdej nadarzającej się
                                    okazji.

                                    Ponadto, niesie perspektywę życia w kraju, gdzie kształtowanie prawa
                                    podlega wyznaniowym naciskom niedemokratycznych organizacji, które
                                    swoją legitymację do naciskania uzasadniają liczebnością swoich
                                    podstępnym przymusem pozyskanych "członków".
                                    • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 00:52
                                      > Owszem, niesie.

                                      W zadnym wypadku nie niesie.
                                      Jak juz wczesniej pisalem w tym watku owo "uprzykrzanie" zycia jest w naszym
                                      kraju niezalezne od polania (badz nie) dziecka swiecona woda. Nie jest to wiec
                                      konsekwencja dotyczaca bezposrednio tej osoby. Mozna tu mowic co najwyzej o
                                      konsekwencji dla calego spoleczenstwa. I jak to w spoleczenstwie: jednym to
                                      pasuje, innym przeszkadza a jescze inni maja to w dupie. A demokracja niestety
                                      ma to do siebie, ze wiekszosc decyduje. Czy to sie nam podoba czy nie.
                                      • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:05
                                        Gość portalu: lol napisał(a):

                                        > > Owszem, niesie.
                                        >
                                        > W zadnym wypadku nie niesie.
                                        > Jak juz wczesniej pisalem w tym watku owo "uprzykrzanie" zycia
                                        jest w naszym
                                        > kraju niezalezne od polania (badz nie) dziecka swiecona woda.

                                        Jednak jest zależne.

                                        Funkcjonariusze chrześcijańscy w Polsce raczej nie nachodzą
                                        zdeklarowanych żydów lub muzułmanów w ich domach.

                                        A także nie nachodzą znanych im ateistów-apostatów.

                                        Natomiast ateista ochrzczony ale bez apostazji nie może być pewien
                                        takiego spokoju domowego, a także nie może być pewien czy nie
                                        zostanie w przyszłości zmuszony do nieświadomego wzięcia udziału w
                                        chrześcijańskim rytuale religijnym.
                                        (Choćby jako ciało - pochowane "po chrześcijańsku" na życzenie
                                        zdewociałej rodziny ;))


                                        > A demokracja niestety
                                        > ma to do siebie, ze wiekszosc decyduje.
                                        > Czy to sie nam podoba czy nie.

                                        To nadmiernie uproszczone pojmowanie demokracji.

                                        W rozwiniętej demokracji istnieją mechanizmy chroniące prawa różnych
                                        mniejszości.
                                        Nawet gdy to się większości nie podoba.
                                        • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:11
                                          > Jednak jest zależne.
                                          >
                                          > Funkcjonariusze chrześcijańscy w Polsce raczej nie nachodzą
                                          > zdeklarowanych żydów lub muzułmanów w ich domach.

                                          Nie jest.
                                          Jak sie domyslam chodzi Ci o kolede. Czy istnieje obowiazek wpuszczania tych
                                          funkcjonariuszy do domu? Podobnie akwizytorow nie ludzie nie wpuszczaja.

                                          > [ateista]także nie może być pewien czy nie
                                          > zostanie w przyszłości zmuszony do nieświadomego wzięcia udziału w
                                          > chrześcijańskim rytuale religijnym.
                                          > (Choćby jako ciało - pochowane "po chrześcijańsku" na życzenie
                                          > zdewociałej rodziny ;))

                                          Akurat dla ateisty to bez znaczenia co zrobia z jego cialem po smierci :)

                                          > To nadmiernie uproszczone pojmowanie demokracji.
                                          >
                                          > W rozwiniętej demokracji istnieją mechanizmy chroniące prawa różnych
                                          > mniejszości.
                                          > Nawet gdy to się większości nie podoba.

                                          Owszem - istnieja - ale tylko w takim zakresie w jakim wiekszosc uzna za
                                          stosowne dawac prawa mniejszosciom.
                                          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:34
                                            Gość portalu: lol napisał(a):

                                            > Jak sie domyslam chodzi Ci o kolede. Czy istnieje obowiazek
                                            wpuszczania tych funkcjonariuszy do domu?

                                            Przez "spokój domowy" rozumiem brak potrzeby opędzania się od
                                            wizyt tych funkcjonariuszy.

                                            Sama propozycja wizyty (wpuszczenia do domu) jest zakłóceniem tego
                                            spokoju.
                                            A nie tylko faktyczna wizyta (wpuszczenie do domu).


                                            > Akurat dla ateisty to bez znaczenia co zrobia z jego cialem po
                                            smierci :)

                                            Niekoniecznie.

                                            Dla jednego to może być bez znaczenia, a dla innego nie.
                                            I jeśli nie, to nie znaczy że nie jest ateistą.

                                            Brak obojętności co do losu swoich pośmiertnych szczątków nie
                                            świadczy o jakiejkolwiek religijności osoby.


                                            > > To nadmiernie uproszczone pojmowanie demokracji.
                                            > >
                                            > > W rozwiniętej demokracji istnieją mechanizmy chroniące prawa
                                            różnych
                                            > > mniejszości.
                                            > > Nawet gdy to się większości nie podoba.
                                            >
                                            > Owszem - istnieja - ale tylko w takim zakresie w jakim wiekszosc
                                            uzna za
                                            > stosowne dawac prawa mniejszosciom.

                                            Nieprawda.
                                            Tak było by tylko w demokracji bezpośredniej.

                                            A w demokracji przedstawicielskiej te mechanizmy są tworzone
                                            przez wybranych reprezentantów większości a nie przez samą większość.

                                            Wybrani reprezentanci są mniejszością społeczeństwa, i choć w
                                            teorii mają realizować wolę wybierającej ich większości to w
                                            praktyce czasem postępują wbrew tej woli - wówczas gdy skłania ich
                                            ku temu szerzej pojęte długofalowe dobro całego społeczeństwa a nie
                                            tylko interes większości zwycięskiej w ostatnich wyborach.

                                            W rozwiniętej nowoczesnej demokracji przedstawicielskiej
                                            nie "decyduje większość".
                                            Owa "większość" ma jedynie największy wpływ na rządzenie.
                                            Ale nie tylko ona ma wpływ (nie "decyduje") i musi godzić się na
                                            kompromisy wobec uzasadnionych praw i intersów różnych mmniejszości.
                                            • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:44
                                              > Przez "spokój domowy" rozumiem brak potrzeby opędzania się od
                                              > wizyt tych funkcjonariuszy.

                                              I akwizytorow tez. A akwizycja nielegalna nie jest.:)
                                              A w praktyce to opedzanie sie od wizyt funkcjonariuszy w sutannach nie odbywa
                                              sie codziennie, a raz do roku, a poza tym oni sa jednak inteligentni i nie
                                              chodza tam gdzie ich nie prosza, wiec predzej czy pozniej odpuszczaja. Mowie to
                                              z praktyki niektorych sasiadow.

                                              > Niekoniecznie.
                                              >
                                              > Dla jednego to może być bez znaczenia, a dla innego nie.
                                              > I jeśli nie, to nie znaczy że nie jest ateistą.
                                              >
                                              > Brak obojętności co do losu swoich pośmiertnych szczątków nie
                                              > świadczy o jakiejkolwiek religijności osoby.

                                              To prawda, ale jasnym jest, ze wtedy przez taka osobe nie przemawia ateizm tylko
                                              jakies inne przekonania.
                                              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:56
                                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                                > > Brak obojętności co do losu swoich pośmiertnych szczątków nie
                                                > > świadczy o jakiejkolwiek religijności osoby.
                                                >
                                                > To prawda, ale jasnym jest, ze wtedy przez taka osobe nie
                                                przemawia ateizm tylko
                                                > jakies inne przekonania.

                                                Nie jest jasnym.

                                                Humanistyczny ateizm to zupełnie nie to samo co nihilizm.

                                                Istnieje także coś takiego jak "ateistyczna duchowość":

                                                www.amazon.com/Little-Book-Atheist-Spirituality/dp/0670018473
                                                • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:59
                                                  Czyli przemawia duchowosc, a nie ateizm. Bo, ze duchowosc z ateizmem nie musi
                                                  stac w sprzecznosci wiadomo nie od dzis - niczego nowego nie odkrylas :]
                                                  Czyli jasnym jest :)
                                                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:08
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Czyli przemawia duchowosc, a nie ateizm.

                                                    Duchowość ateistyczna ;)
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 02:18
                                                    Czyli nie ateizm ;) a duchowosc (nie wazne jaka)
                                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:25
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Czyli nie ateizm ;) a duchowosc (nie wazne jaka)

                                                    Ateiści też są uduchowieni a jakie mają wizje fiu fiu :)

                                                    Papież Leon X Był, podobnie jak jego poprzednik Juliusz II, człowiekiem
                                                    wykształconym i mecenasem sztuki. Za jego pontyfikatu wciąż trwały prace przy
                                                    dekoracji Kaplicy Sykstyńskiej. Zatrudniał najświetniejszych artystów, jak
                                                    Michał Anioł, Rafael Santi, Donato Bramante.(..)
                                                    Pełnienie najwyższego urzędu religijnego nie przeszkodziło Leonowi X być ateistą
                                                    ("Co się atoli uczucia religijnego dotyczy, to tego u Leona nie było zgoła ani
                                                    śladu" [1]). Przypisuje mu się niesławny cytat, wypowiedziany w towarzystwie -
                                                    "Ile korzyści przyniosła Nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie, wiadomo"

                                                    http://pl.wikipedia.org/wiki/Leon_X
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 10:48
                                                    > Ateiści też są uduchowieni

                                                    A twierdzilem inaczej? ;)

                                                    >a jakie mają wizje fiu fiu :)

                                                    No ty jestes tego swietnym przykladem. ;)
                                    • Gość: św.obrazek Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 12:59
                                      dritte_dame napisała:

                                      > chrzest nie niesie za soba
                                      > żadnych konsekwencji wobec danej osoby.

                                      Owszem, niesie.

                                      Niesie perspektywę uprzykrzania jej w przyszłości życia przez
                                      chrześcijańskich czarowników (propozycje wizyt "po kolędzie", próby
                                      odzyskania "zbłąkanej owcy", itp.), perspektywę gromadzenia i
                                      niekontrolowanego wykorzystywania danych osobowych w ich kartotekach
                                      i innego zawracania ochrzczonemu d... przy każdej nadarzającej się
                                      okazji."

                                      dokladnie, najogolniej mowiac (ja z wlasnego doswiadczenia zycia -
                                      dziesci lat w tym kraju i bedac ochrzczona jako niemowle) jest sie
                                      bez wlasnej woli!!! wplątanym w szeregi KK, regularne
                                      zawracanie doopy i uprzykszanie zycia itd itp itd itp...
                            • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 07:46
                              dritte_dame napisała:

                              > Nie twierdzę że:
                              > "chrzest dziecka jest aktem przemocy za który to akt przemocy grożą
                              > sprawcom sankcje prawne"
                              >
                              > tylko że:
                              > chrzest dziecka jest aktem przemocy ponieważ (i między
                              > innymi) za dopuszczenie się takiego samego czynu wobec dorosłej
                              > osoby nieświadomej sytuacji, w której się znajduje, grożą sprawcom
                              > sankcje prawne.

                              Sama sobie wymyśliłaś tę definicję? Kiepsko Ci to wyszło, delikatnie mówiąc. Stosowanie analogii jest w tym przypadku bezsensowne. Procesowi wychowawczemu są poddawane dzieci. Rodzice zatem mają prawo wychować go w wierze. I w ramach tego prawa mają przywilej dokonania chrztu dziecka. Te same zasady nie obowiązują w świecie ludzi dorosłych. To wydawałoby się proste i logiczne. A jednak tak nie jest, jak widać w Twoim przypadku. Do dorosłej osoby nie stosuje się już zapisu konstytucyjnego "o wychowywaniu w wierze". I tylko w tym przypadku można mówić o akcie przemocy. Operowanie tu pojęciem przemocy wobec dziecka w kontekście chrztu jest idiotyzmem. Przemoc wobec dziecka ma zupełnie inną postać. I za tę przemoc rodzice ponoszą konsekwencje w postaci sankcji prawnych. Za chrzest dziecka nie ponoszą, bo nie jest to przemoc. Proste i logiczne.
                              >
                              > To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                              > odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                              > Polsce sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to
                              > karygodny akt przemocy.

                              Bo nie jest. Możesz lansować swój pogląd w nieskończoność, wbrew logice, wbrew opiniom prawników, wbrew opiniom specjalistów. Niektórzy twierdzą, że są Napoleonami, niektórzy że Jezusami, a Ty, że chrzest dziecka to przemoc. Ten sam poziom inteligencji i zdrowego rozsądku:))))

                              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 17:16
                                chwila.pl napisała:

                                > Procesowi wychowawczemu są
                                > poddawane dzieci. Rodzice zatem mają prawo wychować go w wierze. I w ramach tego prawa mają przywilej dokonania chrztu dziecka. Te same zasady nie obowiązują w świecie ludzi dorosłych.

                                Taaaa.. :)))

                                A w ramach tego samego prawa do wychowywania dzieci rodzice mają przywilej bicia dzieci dla ułatwienia sobie sprawnego przebiegu owego procesu wychowawczego na zasadzie że "Te same zasady nie obowiązują w świecie ludzi dorosłych"! ;D;D

                                Zasada konstytucyjna głosi:
                                "Nikt nie może być zmuszany do udziału w obrzędzie religijnym"

                                i nigdzie nie jest stwierdzone ani w żaden inny sposób znikąd nie wynika że zmuszenie niemowlęcia do udziału w obrzędzie chrztu jest dopuszczalnym wyjątkiem od tej zasady - wyjątkiem gwarantowanym na zasadzie specjalnego przywileju albo wyjątkiem podyktowanym wyższą koniecznością, czyli koniecznością wywiązania się z innego nadrzędnego obowiązku nałożonego przez prawo.
                                (Takim jak na przykład: dopuszczalność ograniczenia dziecku swobody przemieszczanie się po terytorium RP w celu wywiązania się z obowiązku zapewnienia dziecku właściwego fizycznego bezpieczeństwa.)


                                Rodzice mają prawo "wychować dziecko w wierze" ale w ramach tego prawa nie mają "przywileju" zmuszania dziecka do udziału w obrzedach religijnych.
                                • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 18:13
                                  dritte_dame napisała:

                                  > > Procesowi wychowawczemu są
                                  > > poddawane dzieci. Rodzice zatem mają prawo wychować go w wierze.
                                  > > I w ramach tego prawa mają przywilej dokonania chrztu dziecka.
                                  > > Te same zasady nie obowiązują w świecie ludzi dorosłych.

                                  > Taaaa.. :)))
                                  > A w ramach tego samego prawa do wychowywania dzieci rodzice mają
                                  > przywilej bicia dzieci dla ułatwienia sobie sprawnego przebiegu
                                  > owego procesu wychowawczego na zasadzie że "Te same zasady nie
                                  > obowiązują w świecie ludzi dorosłych"! ;D;D

                                  Nie mówimy o biciu ani stosowaniu przemocy rodziców wobec dzieci. Więc daruj
                                  sobie te porównania. Mówimy o wychowaniu w wierze.

                                  > Zasada konstytucyjna głosi:
                                  > "Nikt nie może być zmuszany do udziału w obrzędzie
                                  > religijnym" i nigdzie nie jest stwierdzone ani w żaden
                                  > inny sposób znikąd nie wynika
                                  że zmuszenie niemowlęcia do
                                  > udziału w obrzędzie chrztu jest dopuszczalnym wyjątkiem od tej
                                  > zasady - wyjątkiem gwarantowanym na zasadzie specjalnego
                                  > przywileju albo wyjątkiem podyktowanym wyższą koniecznością, czyli
                                  > koniecznością wywiązania się z innego nadrzędnego obowiązku
                                  > nałożonego przez prawo.

                                  Kwestie "zmuszania" juz omówiliśmy. W przypadku chrztu "zmuszanie" nie ma miejsca.
                                  Zasada konstytucyjna głosi:
                                  3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
                                  moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1
                                  stosuje się odpowiednio.

                                  A tak na marginesie, szkoda, że nie zabrał głosu żaden prawnik.
                                  Problem jest bardzo ciekawy i dobrze byłoby skonsultować ten problem z
                                  fachowcem, by podał wykładnię prawną. Sądzę jednak, że gdyby chrzest dziecka
                                  rzeczywiście był aktem przemocy, jak twierdzisz, to już dawno środowiska
                                  prawnicze zwróciłyby uwagę na ten aspekt sprawy.
                                  • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 18:34
                                    chwila.pl napisała:

                                    > Kwestie "zmuszania" juz omówiliśmy.

                                    Ano, omówiliśmy...


                                    > W przypadku chrztu "zmuszanie" nie ma miejsca.

                                    ...i jak widać, nie pojełaś przedstawionego Ci dowodu najistotniejszej tezy tego
                                    omówienia :(


                                    > A tak na marginesie, szkoda, że nie zabrał głosu żaden prawnik.
                                    > Problem jest bardzo ciekawy i dobrze byłoby skonsultować ten problem z
                                    > fachowcem, by podał wykładnię prawną. Sądzę jednak, że gdyby chrzest dziecka
                                    > rzeczywiście był aktem przemocy, jak twierdzisz, to już dawno środowiska
                                    > prawnicze zwróciłyby uwagę na ten aspekt sprawy.

                                    Nie upieram się że jest "aktem przemocy".
                                    To było retoryczne przerysowanie.

                                    Twierdzę że chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do udziału w obrzędzie
                                    religijnym.


                                    Zmuszenie nie musi obywać się z użyciem przemocy.
                                    Zmuszenie osoby nieświadomej i nie mającej wpływu na rozwój sytuacji (zmuszenie
                                    podstępne) pozostaje zmuszeniem mimo braku przemocy.
                                    • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 18:54
                                      dritte_dame napisała:

                                      > > Kwestie "zmuszania" juz omówiliśmy.
                                      >
                                      > Ano, omówiliśmy...
                                      >
                                      >
                                      > > W przypadku chrztu "zmuszanie" nie ma miejsca.
                                      >
                                      > ...i jak widać, nie pojełaś przedstawionego Ci dowodu
                                      > najistotniejszej tezy tego omówienia :(

                                      Nie przyjęłam ich do wiadomości. Nie zaakceptowałam. Bo podałaś własną,
                                      nieudolną definicję. Sprzeczną z definicją zawartą w słowniku języka polskiego.

                                      > > A tak na marginesie, szkoda, że nie zabrał głosu żaden prawnik.
                                      > > Problem jest bardzo ciekawy i dobrze byłoby skonsultować ten
                                      > > problem z fachowcem, by podał wykładnię prawną. Sądzę jednak, że
                                      > > gdyby chrzest dziecka rzeczywiście był aktem przemocy, jak
                                      > > twierdzisz, to już dawno środowiska prawnicze zwróciłyby uwagę
                                      > > na ten aspekt sprawy.
                                      >
                                      > Nie upieram się że jest "aktem przemocy".
                                      > To było retoryczne przerysowanie.

                                      O! To coś nowego!
                                      A twierdziłaś jeszcze wczoraj:
                                      To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                                      odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                                      Polsce sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to
                                      karygodny akt przemocy.

                                      Ale ciesze się, że wycofujesz się z tych absurdalnych określeń, co odnotowuję z
                                      niekłamaną satysfakcją.

                                      > Twierdzę że chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do udziału w obrzędzie
                                      > religijnym.

                                      >
                                      > Zmuszenie nie musi obywać się z użyciem przemocy.
                                      > Zmuszenie osoby nieświadomej i nie mającej wpływu na rozwój sytuacji (zmuszenie
                                      > podstępne) pozostaje zmuszeniem mimo braku przemocy.

                                      Jeszcze trochę, a powiesz:
                                      nie upieram się że to zmuszanie. To było retoryczne przerysowanie.
                                      Oj Dritte, Dritte!

                                      • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 19:18
                                        chwila.pl napisała:

                                        > Nie przyjęłam ich do wiadomości. Nie zaakceptowałam.

                                        Wolno Ci.

                                        I nazywasz to akurat prawidłowo:
                                        Wywodu nie przyjęłaś do wiadomości i nie zaakceptowałaś,
                                        ale go nie obaliłaś.


                                        > Bo podałaś własną, nieudolną definicję.

                                        Na razie mamy tu jedną opinię (Twoją) określającą mój wywód jako nieudolny.

                                        Masz prawo do takiej opinii.


                                        > Sprzeczną z definicją zawartą w słowniku języka polskiego.

                                        W odpowiednim poście wykazałam że taka sprzeczność nie zachodzi.

                                        Ponadto: proces prawidłowej interpretacj kontrowersyjnych treści przekazywanych słowem pisanym jest nieuchronnie znacznie bardziej złożony niż mechaniczne podstawianie pod słowa ich definicji słownikowych. Chociażby dlatego że znaczenie samych użytych słow nie jest wystarczające do określenia znaczenia tekstu, w którym te słowa zostały użyte. Do prawidłowego poznania znaczenia całego tekstu trzeba także uwzględnić wiele innych czynników: składnię zdań, interpunkcję, kontekst użycia, itp.


                                        > > Nie upieram się że jest "aktem przemocy".
                                        > > To było retoryczne przerysowanie.
                                        >
                                        > O! To coś nowego!
                                        > A twierdziłaś jeszcze wczoraj:

                                        Nie ma powodu się tak podniecać ;)
                                        Określenie "akt przemocy" nie było mojego oryginalnego autorstwa w tym wątku.
                                        Powtórzyłam go za inną dyskutantką, ale tak jak już napisałam - tylko dla efektu retorycznego.

                                        Nie muszę go używać.
                                        Poradzę sobie i bez niego.


                                        > Jeszcze trochę, a powiesz:
                                        > nie upieram się że to zmuszanie. To było retoryczne przerysowanie.

                                        Nie.
                                        Tak nie mam powodu mówić.
                                        • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 20:02
                                          dritte_dame napisała:

                                          > > Nie przyjęłam ich do wiadomości. Nie zaakceptowałam.

                                          > Wywodu nie przyjęłaś do wiadomości i nie zaakceptowałaś,
                                          > ale go nie obaliłaś.

                                          Po prostu go odrzuciłam i potraktowałam jako bezwartościowy bzdet.

                                          > > Bo podałaś własną, nieudolną definicję.
                                          >
                                          > Na razie mamy tu jedną opinię (Twoją) określającą mój wywód jako nieudolny.

                                          > > Sprzeczną z definicją zawartą w słowniku języka polskiego.

                                          > W odpowiednim poście wykazałam że taka sprzeczność nie zachodzi.

                                          Wręcz odwrotnie. Odrzuciłaś kluczową frazę "wbrew własnej woli", co jest
                                          niezwykle istotne z punktu definicji słowa zmuszanie.

                                          > Ponadto: proces prawidłowej ...

                                          Daruj sobie te dyrdymały. Nie ma potrzeby kreowania własnych definicji, jeśli
                                          istnieją powszechnie uznane i akceptowane. Jeśli pretendujesz do miana
                                          językoznawcy, to najpierw uzyskaj odpowiednie kwalifikacje i wprowadź swoje
                                          wersje do słowników językowych. Dopiero wtedy będą wiarygodne.
                                          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 20:31
                                            chwila.pl napisała:

                                            > > > Sprzeczną z definicją zawartą w słowniku języka polskiego.
                                            >
                                            > > W odpowiednim poście wykazałam że taka sprzeczność nie zachodzi.
                                            >
                                            > Wręcz odwrotnie. Odrzuciłaś kluczową frazę "wbrew własnej woli", co jest
                                            > niezwykle istotne z punktu definicji słowa zmuszanie.


                                            Widzę że "definicja słownikowa" pozostała jedyną brzytwą Twego ratunku ;))


                                            Przykro mi, ale to Ci też nie pomoże: :)))
                                            (nie ma tam nic o "własnej woli")


                                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,99098846,99232474,Re_Chrzest_niemowlecia.html?wv.x=2
                                            • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 21:05
                                              dritte_dame napisała:

                                              > > > > Sprzeczną z definicją zawartą w słowniku języka polskiego.
                                              > >
                                              > > > W odpowiednim poście wykazałam że taka sprzeczność nie zachodzi.
                                              > >
                                              > > Wręcz odwrotnie. Odrzuciłaś kluczową frazę "wbrew własnej woli", co jest
                                              > > niezwykle istotne z punktu definicji słowa zmuszanie.

                                              > Przykro mi, ale to Ci też nie pomoże: :)))
                                              > (nie ma tam nic o "własnej woli")

                                              Pomoc potrzebna jest Tobie. Nie znasz znaczenia słów, których używasz. Nawet tak
                                              prostych jak "zmuszać". Przyznam, że dla mnie stanowiłoby to powód do wstydu. Bo
                                              jest wymownym symbolem nieuctwa. Tworzysz więc ad hoc własne definicje,
                                              pozbawione sensu, ładu i składu, tylko po to by udowodnić chore wizje.

                                              A tak na marginesie, to Ty nie znałaś znaczenia "Brzytwy Ockhama". Mam Ci
                                              przypomnieć?
                                              Zwracam także uwagę, że Lol definiuje słowo "przymus" a nie "zmuszać".
                                              Niepotrzebnie więc kopiujesz link do jego wypowiedzi, bo nie o takie słowo tu
                                              chodzi. Wprawdzie bliskoznaczne, ale nie tożsame. Dritte, skup się!
                                              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 21:35
                                                chwila.pl napisała:

                                                > Zwracam także uwagę, że Lol definiuje słowo "przymus" a
                                                nie "zmuszać".

                                                Pozostaje Ci teraz właciwie drobnostka: wykazanie że słowo "przymus"
                                                nie ma nic wspólnego ze słowem "zmuszać" (że w
                                                szczególności: "zmuszanie" nie jest "stosowaniem przymusu"), i już
                                                możesz odtrąbić swoje zwycięstwo w tej dyskusji ;))

                                                Życzę Ci wobec tego powodzenia w tym przedsięwzięciu ;)

                                                No to pa!
                                                Na razie.
                                                • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 22:10
                                                  dritte_dame napisała:

                                                  > > Zwracam także uwagę, że Lol definiuje słowo "przymus" a
                                                  > nie "zmuszać".
                                                  >
                                                  > Pozostaje Ci teraz właciwie drobnostka: wykazanie że słowo "przymus"
                                                  > nie ma nic wspólnego ze słowem "zmuszać" (że w
                                                  > szczególności: "zmuszanie" nie jest "stosowaniem przymusu"),

                                                  Słowo "przymus" jest bliskoznaczne słowu "zmuszać", ale nie tożsame. Zatem
                                                  używając słowa "zmuszać" powinnaś znać jego znaczenie. I tyle.

                                                  > i już
                                                  > możesz odtrąbić swoje zwycięstwo w tej dyskusji ;))

                                                  Nie Dritte. Dyskutujemy, a nie toczymy walkę na ringu. Nie ma zwycięzcy i
                                                  pokonanego. Wymieniamy poglądy, mamy co prawda diametralnie różne zapatrywania
                                                  na niektóre zagadnienia, np w tym wątku, ale to wcale nie oznacza, że nie cenię
                                                  sobie rozmowy z Tobą.

                                                  > No to pa!
                                                  > Na razie.

                                                  Dobranoc Dritte.

                                    • piwi77 Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 19:05
                                      dritte_dame napisała:

                                      > Twierdzę że chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do udziału
                                      w obrzędzie religijnym.


                                      Też mi na to wygląda, ale warto zaznaczyć, że udział w obrzędach
                                      religijnych, bez udziału świadomości zmuszanego, nie prowadzący do
                                      żadnych jego szkód fizycznych, jest wydarzeniem kompletnie bez
                                      znaczenia. Zatem nawet gdyby kwestie prawne nie były tu
                                      jednoznaczne, na pewno mamy do czynienia z brakiem jakichkolwiek
                                      negatywnych konsekwencji omawianego czynu.
                                      • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 19:23
                                        piwi77 napisał:

                                        > Też mi na to wygląda, ale warto zaznaczyć, że udział w obrzędach
                                        > religijnych, bez udziału świadomości zmuszanego, nie prowadzący do
                                        > żadnych jego szkód fizycznych, jest wydarzeniem kompletnie bez
                                        > znaczenia. [...] na pewno mamy do czynienia z brakiem
                                        > jakichkolwiek negatywnych konsekwencji omawianego czynu.

                                        O tym czy na pewno nie mamy do czynienia z brakiem jakichkolwiek negatywnych
                                        konsekwencji omawianego czynu może postanowić wyłącznie osoba, wobec
                                        której się owego czynu dopuszczono.
                            • chwila.pl W jakich krajach? 21.08.09, 18:23
                              dritte_dame napisała:

                              > To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                              > odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                              > Polsce sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to
                              > karygodny akt przemocy.

                              A w których to krajach za "ten karygodny akt przemocy" jakim jest chrzest grożą
                              sankcje prawne?
                              • dritte_dame Re: W jakich krajach? 21.08.09, 18:41
                                chwila.pl napisała:

                                > dritte_dame napisała:
                                >
                                > > To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                                > > odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                                > > Polsce sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to
                                > > karygodny akt przemocy.
                                >
                                > A w których to krajach za "ten karygodny akt przemocy" jakim jest chrzest grożą
                                > sankcje prawne?

                                W Polsce grożą.
                                Ale niestety nie są egzekwowane.
                                • chwila.pl Ale heca! 21.08.09, 19:04
                                  dritte_dame:
                                  To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                                  odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                                  Polsce
                                  sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to karygodny
                                  akt przemocy.

                                  chwila:
                                  A w których to krajach za "ten karygodny akt przemocy" jakim jest chrzest grożą
                                  sankcje prawne?

                                  dritte_dame:
                                  W Polsce grożą.
                                  Ale niestety nie są egzekwowane.

                                  Ale heca!
                                  A jakie to sankcje grożą i w myśl jakich przepisów prawnych?
                                  • dritte_dame Re: Ale heca! 21.08.09, 19:25
                                    chwila.pl napisała:

                                    > dritte_dame:
                                    > W Polsce grożą.
                                    > Ale niestety nie są egzekwowane.
                                    >
                                    > Ale heca!
                                    > A jakie to sankcje grożą i w myśl jakich przepisów prawnych?


                                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,99098846,99272800,Re_Chrzest_niemowlecia.html?wv.x=2
                                    • chwila.pl Re: Ale heca! 21.08.09, 19:52
                                      Kolejna zmiana stanowiska Dritte.

                                      Wycofałaś się:
                                      1. z twierdzenia, ze chrzest niemowlęcia/dziecka jest aktem przemocy,
                                      2. z twierdzenia, że w Polsce winnym zmuszenia dziecka do chrztu nie grożą sankcje.
                                      Aktualnie twierdzisz, że grożą.
                                      A jeszcze wczoraj pisałaś:
                                      To, że za taki akt przemocy wobec nieświadomego dziecka,
                                      odbywający się w takich okolicznościach, nie grożą jeszcze obecnie w
                                      Polsce sprawcom sankcje prawne nie świadczy o tym że nie jest to karygodny akt
                                      przemocy.
                                      Na pytanie:
                                      A jakie to sankcje grożą i w myśl jakich przepisów prawnych?
                                      Odpowiadasz:
                                      Sankcją grożącą za zmuszanie dziecka do udziału w obrzędzie religijnym jest ta
                                      sama sankcja, która grozi za zmuszanie osoby dorosłej do udziału w obrzędzie
                                      religijnym.
                                      Ciekawe, czy potwierdzi to prawnik?
                                      • dritte_dame Re: Ale heca! 21.08.09, 20:17
                                        chwila.pl napisała:

                                        > Wycofałaś się:
                                        > 1. z twierdzenia, ze chrzest niemowlęcia/dziecka jest aktem przemocy,

                                        Masz prawo do posiadania (faktycznie błędnej) opinii że jest to zmiana stanowiska.
                                        A dlaczego błędnej to właśnie przed chwilą wyaśniłam.


                                        > 2. z twierdzenia, że w Polsce winnym zmuszenia dziecka do chrztu nie grożą
                                        sankcje.
                                        > Aktualnie twierdzisz, że grożą.
                                        > A jeszcze wczoraj pisałaś:
                                        [...]

                                        Pomyliłam się pisząc że nie grożą.

                                        A to, że faktycznie grożą, tylko wzmacnia mój wywód.


                                        > Na pytanie:
                                        > A jakie to sankcje grożą i w myśl jakich przepisów prawnych?
                                        > Odpowiadasz:
                                        > Sankcją grożącą za zmuszanie dziecka do udziału w obrzędzie religijnym jest ta
                                        > sama sankcja, która grozi za zmuszanie osoby dorosłej do udziału w obrzędzie
                                        > religijnym.

                                        Podtrzymuję to.


                                        > Ciekawe, czy potwierdzi to prawnik?

                                        Jeśli w Polsce istnieje równość jednostek wobec prawa i nie zachodzi
                                        przewidziana prawem wyższa koniecznośc odstąpienia w przypadku niemowląt od
                                        zakazu zmuszania jednostek do udziału w obrzędach religijnych - to niewątpliwie
                                        potwierdzi.
                                        • chwila.pl Re: Ale heca! 21.08.09, 22:33
                                          dritte_dame napisała:

                                          > > Wycofałaś się:
                                          > > 1. z twierdzenia, ze chrzest niemowlęcia/dziecka jest aktem przemocy,
                                          >
                                          > Masz prawo do posiadania (faktycznie błędnej) opinii że jest to
                                          > zmiana stanowiska.
                                          > A dlaczego błędnej to właśnie przed chwilą wyaśniłam.

                                          Owszem, coś tam bredziłaś. Napisałaś:

                                          Określenie "akt przemocy" nie było mojego oryginalnego autorstwa w tym wątku.
                                          Powtórzyłam go za inną dyskutantką,


                                          Umieściłaś go we własnym poście, używałaś tego określenia przy formułowaniu
                                          własnych argumentów, więc o tym to świadczy?
                                          Że go zaanektowałaś.
                                          Jeżeli teraz wycofujesz się ze stanowiska, że chrzest jest aktem przemocy, do
                                          czego się zresztą przyznałaś, to po co się teraz tego wypierasz?

                                          > > 2. z twierdzenia, że w Polsce winnym zmuszenia dziecka do chrztu
                                          > > nie grożą sankcje. Aktualnie twierdzisz, że grożą.
                                          > > A jeszcze wczoraj pisałaś:
                                          > [...]

                                          > Pomyliłam się pisząc że nie grożą.

                                          A jutro będziesz twierdziła coś zupełnie odmiennego...

                                          > A to, że faktycznie grożą, tylko wzmacnia mój wywód.

                                          Nie tylko wzmacnia, ale też potęguje absurdalność.
                                          >
                                          > > Na pytanie:
                                          > > A jakie to sankcje grożą i w myśl jakich przepisów prawnych?
                                          > > Odpowiadasz:
                                          > > Sankcją grożącą za zmuszanie dziecka do udziału w obrzędzie
                                          > > religijnym jest ta sama sankcja, która grozi za zmuszanie osoby
                                          > > dorosłej do udziału w obrzędzie religijnym.
                                          >
                                          > Podtrzymuję to.

                                          Proszę bardzo. Pamiętaj jednak, że to wierutna bzdura.

                                          > > Ciekawe, czy potwierdzi to prawnik?
                                          >
                                          > Jeśli w Polsce istnieje równość jednostek wobec prawa i nie
                                          > zachodzi przewidziana prawem wyższa koniecznośc odstąpienia w
                                          > przypadku niemowląt od zakazu zmuszania jednostek do udziału w
                                          > obrzędach religijnych - to niewątpliwie potwierdzi.

                                          Czyli nie wiesz. Na jakiej więc podstawie kategorycznie twierdziłaś, że takie
                                          sankcje grożą? Nie znałaś uwarunkowań prawnych w Polsce. To tym gorzej dla
                                          Ciebie. Nie formułuje się twierdzeń nie znając tematu.
                                          Kolejny blamaż Dritte.
                                          • kolter-one Ble , ble ,ble 21.08.09, 23:11
                                            No gdzie te merytoryczne argumenty na korzyść zwolenników chrztu niemowląt
                                            chwilo.pl ? udajesz obrażoną bo nie masz argumentów !!!
                                            na ten post też nie odpisałaś choć sama się o niego upominałaś ::))

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,99098846,99236389,Re_Chrzest_niemowlecia.html?wv.x=2
                                            • chwila.pl Re: Ble , ble ,ble 22.08.09, 08:45
                                              Znasz Krupę?
                                              • kolter-one Re: Ble , ble ,ble 22.08.09, 09:21
                                                chwila.pl napisała:

                                                > Znasz Krupę?

                                                Tego samego którego ty całowałaś w ....?
                                          • dritte_dame Re: Ale heca! 21.08.09, 23:51
                                            chwila.pl napisała:

                                            > dritte_dame napisała:
                                            >
                                            > > >
                                            > > > Ciekawe, czy potwierdzi to prawnik?
                                            > >
                                            > > Jeśli w Polsce istnieje równość jednostek wobec prawa i nie
                                            > > zachodzi przewidziana prawem wyższa koniecznośc odstąpienia w
                                            > > przypadku niemowląt od zakazu zmuszania jednostek do udziału w
                                            > > obrzędach religijnych - to niewątpliwie potwierdzi.
                                            >
                                            > Czyli nie wiesz.

                                            Jesteś niepoprawna :)
                                            Przecież moje powyższe "Jeśli" pełni funkcję pytania
                                            retorycznego! ;))

                                            Wiem że w Polsce istnieje równość jednostek wobec
                                            prawa oraz wiem też że nie zachodzi przewidziana
                                            prawem wyższa konieczność
                                            odstąpienia w przypadku niemowląt od
                                            zakazu zmuszania jednostek do udziału w obrzędach religijnych.

                                            A zatem - wiem też że prawnik prawidłowo stosujący logikę we
                                            wnioskowaniu i wolny od religijno-ideologicznych obciążeń musi na
                                            podstawie wspomnianego konstytucyjnego zapisu potwierdzić że chrzest
                                            niemowlęcia jest zmuszeniem go do udziału w obrzędzie religijnym.
                                            • chwila.pl Re: Ale heca! 22.08.09, 08:05
                                              chwila: Ciekawe, czy potwierdzi to prawnik?

                                              dritte:
                                              Jeśli w Polsce istnieje równość jednostek wobec prawa i nie
                                              zachodzi przewidziana prawem wyższa koniecznośc odstąpienia w
                                              przypadku niemowląt od zakazu zmuszania jednostek do udziału w
                                              obrzędach religijnych - to niewątpliwie potwierdzi.

                                              chwila: Czyli nie wiesz.

                                              dritte:
                                              Jesteś niepoprawna :)
                                              Przecież moje powyższe "Jeśli" pełni funkcję pytania
                                              retorycznego! ;))

                                              Baju baj, baju baj proszę pani....
                                              To nie pytanie retoryczne, tylko zwykła asekuracja przed kolejnym blamażem.

                                              • kolter-one Ble ble ble nr 2 22.08.09, 08:30
                                                chwila.pl napisała:

                                                > To nie pytanie retoryczne, tylko zwykła asekuracja przed kolejnym blamażem

                                                No i kto to mówi :)))))))))))))))))
                                                • chwila.pl Re: Ble ble ble nr 2 22.08.09, 08:45
                                                  Znasz Krupę?
                                                  • kolter-one Re: Ble ble ble nr 2 22.08.09, 09:21
                                                    chwila.pl napisała:

                                                    > Znasz Krupę?

                                                    Tego samego którego ty całowałaś w ....?
                                                  • kolter-one Ble ble ble cienizna :)) 22.08.09, 09:23
                                                    Ot wyznawcy boga o którego planach i zamierzeniach dowiadują się z trzeciej ręki
                                                    :)))
                        • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 20:43
                          dritte_dame napisała:

                          Po co do nich piszesz ? oni nie chcą zrozumieć a w szczególności Lol ateista a
                          zarazem obrońca wiary ,ale tylko tej jedynej watykańskiej:)))

                          merlin.pl/Krzyzowcy-chorazy-na-koniu-figurka_Schleich,images_big,2,SLH-70035.jpg
                          • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 21:05
                            Zebys chociaz wiedzial na czym polega obrona wiary to bys nie pisal bzdetow. D_D
                            pise o jakich sankcjach a poproszona o konkrety robi uniki. Mam nadzieje, ze to
                            chwilowe. Takie dopytywanie z obrona wiary nie ma to nic a nic wspolnego.

                            A w ogole to zastanawiajace jest to, ze jako ateista zajmujesz sie Biblia. A
                            Koran znasz? :)
                            • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:02
                              Gość portalu: lol napisał(a):

                              > Zebys chociaz wiedzial na czym polega obrona wiary to bys nie pisal bzdetow.

                              No to ty jesteś od tego wysokiej klasy specjalistą :))

                              > D
                              > pise o jakich sankcjach a poproszona o konkrety robi uniki. Mam nadzieje, ze to
                              > chwilowe. Takie dopytywanie z obrona wiary nie ma to nic a nic wspolnego.

                              Loluś Dziubku ty zawsze stoisz w opozycji do ateistów czy antyklerykałów więc
                              nie pieprz mi tu że na coś czekasz ::))

                              > A w ogole to zastanawiajace jest to, ze jako ateista zajmujesz sie Biblia.

                              Powiem ci że Formuła 1 Też mnie ogromnie pasjonuję choć w bolidzie nigdy nie
                              siedziałem ::))

                              A Koran znasz? :)

                              Nie za bardzo,ale ta książka najbardziej podobna jest do pięcioksięgu
                              Mojżeszowego to mogę sobie sporo wyobrazić :))
                              • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 20.08.09, 23:24
                                > No to ty jesteś od tego wysokiej klasy specjalistą :))

                                Fajnie, ze tak wysoko mnie cenisz, ale musze Cie zmartwic: nie bronie wiary,
                                tylko szeroko pojetej wolnosci jednostki.

                                > Loluś Dziubku ty zawsze stoisz w opozycji do ateistów czy antyklerykałów więc
                                > nie pieprz mi tu że na coś czekasz ::))

                                W opozycji do ateistow? Moze jakis konkretny przyklad? Dociekanie czyjegos
                                stanowiska jest stawaniem w opozycji? Łał!

                                > Powiem ci że Formuła 1 Też mnie ogromnie pasjonuję choć w bolidzie nigdy nie
                                > siedziałem ::))

                                Gdybym mowil, ze jestem antykibicem pilki noznej i jednoczesnie wiedzial o niej
                                bardzo duzo to byloby nieco dziwne. Nawet bardziej niz nieco. To samo mozna
                                powiedziec o ateiscie, ktory interpretuje Biblie, a do tego poucza wszystkich
                                naokolo, ze jego interpretacja jest jedynie sluszna, a krk na Biblii sie nie zna :)

                                > Nie za bardzo,ale ta książka najbardziej podobna jest do pięcioksięgu
                                > Mojżeszowego to mogę sobie sporo wyobrazić :))

                                Ty nic tylko sobie wyobrazasz. Na przyklad lolka obronce wiary. :) Przyznac
                                trzeba, ze fantazje masz bujna :)
                                • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:44
                                  Gość portalu: lol napisał(a):

                                  > Fajnie, ze tak wysoko mnie cenisz, ale musze Cie zmartwic: nie bronie wiary,
                                  > tylko szeroko pojetej wolnosci jednostki.

                                  Loluś piszta co chceta ,a my i tak was obserwujemy i wiemy ze wy zawsze
                                  walczycie o wolność katolickiej jednostki ::)).

                                  > W opozycji do ateistow? Moze jakis konkretny przyklad? Dociekanie czyjegos
                                  > stanowiska jest stawaniem w opozycji? Łał!

                                  Lolek nie ośmieszaj sie zawsze stajesz w opozycji do ateistów właśnie.

                                  > Gdybym mowil, ze jestem antykibicem pilki noznej i jednoczesnie wiedzial o niej
                                  > bardzo duzo to byloby nieco dziwne. Nawet bardziej niz nieco. To samo mozna
                                  > powiedziec o ateiscie, ktory interpretuje Biblie, a do tego poucza wszystkich
                                  > naokolo, ze jego interpretacja jest jedynie sluszna, a krk na Biblii sie nie zn
                                  > a :)

                                  Lolek ja nie mam 13 lat dużo widziałem i nie zawsze byłem pewny swojego ateizmu
                                  ,stąd moje hobby ,,Biblia" co do mojej interpretacji Biblii nie widzę tu jak na
                                  razie przeciwnika :))choć z prywatnego życia znam kilka osób przy których w
                                  temacie biblii jestem jak przedszkolak !

                                  > Ty nic tylko sobie wyobrazasz. Na przyklad lolka obronce wiary. :) Przyznac
                                  > trzeba, ze fantazje masz bujna :)

                                  Masz Loluś lekturę do poduchy ;www.planetaislam.com/koran_bielawski.html
                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 00:39
                                    > Loluś piszta co chceta ,a my i tak was obserwujemy i wiemy ze wy zawsze
                                    > walczycie o wolność katolickiej jednostki ::)).

                                    Wreszcie sie przyznales do tego, ze nie interesuje Cie kto co mysli, bo i tak
                                    wiesz swoje o tym kims ("mow co cchesz ale i tak klamiesz. nie mam na to zadnych
                                    dowodow, ale one sa niepotrzebne"). Szczerze gratuluje!

                                    > Lolek nie ośmieszaj sie zawsze stajesz w opozycji do ateistów właśnie.

                                    Gdyby to twierdzenie dotyczylo antyklerykalow to zgodzilbym sie z nim bez
                                    gadania. Ale, ze dotyczy ateistow to prosze o jakis dowod. Bo na raie to sobie
                                    zwyczajnie bredzisz.

                                    > Lolek ja nie mam 13 lat dużo widziałem i nie zawsze byłem pewny swojego ateizmu
                                    > ,stąd moje hobby ,,Biblia" co do mojej interpretacji Biblii nie widzę tu jak na
                                    > razie przeciwnika :))choć z prywatnego życia znam kilka osób przy których w
                                    > temacie biblii jestem jak przedszkolak !

                                    Czyli od niedawna jestes ateista. Bo gdyby bylo inaczej to ta ksiazke mialbys w
                                    najwiekszym powazaniu.:)

                                    > Masz Loluś lekturę do poduchy

                                    Zawiodles mnie. Zadnych cytatow tylko jakis link. łeeee.
                                    • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:20
                                      Gość portalu: lol napisał(a):

                                      > Wreszcie sie przyznales do tego, ze nie interesuje Cie kto co mysli, bo i tak
                                      > wiesz swoje o tym kims ("mow co cchesz ale i tak klamiesz. nie mam na to zadnyc
                                      > h
                                      > dowodow, ale one sa niepotrzebne"). Szczerze gratuluje!

                                      Lolek nie ośmieszaj sie :))

                                      > Gdyby to twierdzenie dotyczylo antyklerykalow to zgodzilbym sie z nim bez
                                      > gadania. Ale, ze dotyczy ateistow to prosze o jakis dowod. Bo na raie to sobie
                                      > zwyczajnie bredzisz.

                                      Ta a ta tu dyskusja w sprawie prawa do chrztu he ?

                                      > Czyli od niedawna jestes ateista. Bo gdyby bylo inaczej to ta ksiazke mialbys w
                                      > najwiekszym powazaniu.:)

                                      Oj Lolek ze 20 lat jak nie chce mi sie wierzyć ze ten na gorze jest mi przychylny
                                      • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:23
                                        > Lolek nie ośmieszaj sie :))

                                        Poki co to osmiesza sie tu nijaki Kolter :)

                                        > Ta a ta tu dyskusja w sprawie prawa do chrztu he ?

                                        Serio? To co mi tu wyjezdasz z jakimis bredniami z obrona wiary?

                                        > Oj Lolek ze 20 lat jak nie chce mi sie wierzyć ze ten na gorze jest mi przychyl
                                        > ny

                                        Aha. Czyli wierzys, ze ten na gorze istnieje, ale jest Ci nieprzychylny? Jesli
                                        tak to zaden z Ciebie ateista.

                                        PS. Pozdrowienia od braciszka :)
                                        • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:36
                                          Gość portalu: lol napisał(a):

                                          > Poki co to osmiesza sie tu nijaki Kolter :)

                                          Kolter jest ateistą i takim zostanie ,Lolek to moher który nazywa siebie ateistą
                                          i kto tu jest śmieszny pajacu ?
                                          • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:39
                                            Nie wiem czy Kolter jest ateista, mam do tego pewne watpliwosci, choc takiej
                                            mozliwosci nie wykluczam. Ja nim na pewno jestem bez wzgledu na to co sobie uroi
                                            nasz kotlet.
                                            • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 01:51
                                              Gość portalu: lol napisał(a):

                                              > Nie wiem czy Kolter jest ateista, mam do tego pewne watpliwosci, choc takiej
                                              > mozliwosci nie wykluczam. Ja nim na pewno jestem bez wzgledu na to co sobie uro
                                              > i
                                              > nasz kotlet.

                                              Ciekawe czy wierzący w taki sposób tu nazywają boga w którego wierzą jak ja to
                                              często robię ?
                                              Dziubek z rok już czytam to co tu płodzisz i nikt i nic nie zmieni mojego zdania
                                              na temat twojego rzekomego ateizmu !! no oczywiście poza tobą jeżeli zjedziesz
                                              rajtki jakiemuś religiantowi :))
                                              • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 01:57
                                                > Ciekawe czy wierzący w taki sposób tu nazywają boga w którego wierzą jak ja to
                                                > często robię ?

                                                Pojecia nie mam.

                                                > Dziubek z rok już czytam to co tu płodzisz i nikt i nic nie zmieni mojego zdani
                                                > a
                                                > na temat twojego rzekomego ateizmu !!

                                                Pisalem juz o tym. Dla Ciebie nie maja znaczenia fakty. Licza sie tylko urojenia
                                                w Twojej glowce.

                                                >no oczywiście poza tobą jeżeli zjedziesz
                                                > rajtki jakiemuś religiantowi :))

                                                Zaczyna sie kotletowy poziom. Szkoda...
                                                • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:09
                                                  Gość portalu: lol napisał(a):

                                                  > Pojecia nie mam.

                                                  Aha , przecież w twoim środowisku nikt nie bluźni bozi :)).

                                                  >
                                                  > Pisalem juz o tym. Dla Ciebie nie maja znaczenia fakty. Licza sie tylko urojenia
                                                  > w Twojej glowce.

                                                  Akurat główka mi do tego nie służy :))
                                                  img33.imageshack.us/img33/6057/sexn.gif
                                                  > Zaczyna sie kotletowy poziom. Szkoda...

                                                  Lolek znów dramatyzujesz :(
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 02:16
                                                    > Aha , przecież w twoim środowisku nikt nie bluźni bozi :)).

                                                    Tak - w moim najblizszym otoczeniu nikt nie bluzni, bo moje najblizsze otoczenie
                                                    uwaza, ze nie ma czegos takiego jak bozia.

                                                    > Akurat główka mi do tego nie służy :))

                                                    Glowka moze Ci i sluzy do myslenia o seksie, ale zachodza w niej pewne procesy
                                                    ktore powoduja urojenia. Widzisz na przyklad cos czego nie ma (jak moj teizm na
                                                    przyklad)

                                                    > Lolek znów dramatyzujesz

                                                    Stwierdzam fakty. Mam nadzieje, ze to bylo chwilowe, chociaz po Kolterze
                                                    wszystkiego mozna sie spodziewac (na przyklad, ze ujrzy jakiegos mohera na
                                                    zamknietym zjezdzie ateistow).
                                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:19
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    Lolek Dziubku ino winny się tłumaczy a ty robisz to non top :))
                                                    Ale nie dygaj nic masz tu swojego idola :)

                                                    g.infor.pl/p/_wspolne/pliki/19000/rydzyk_19546.jpg
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 02:26
                                                    Ja sie tam nie boje. Moze Ty, gdy pluja Ci w twarz mowisz, ze deszcz pada. Ja
                                                    probuje grzecznie tlumaczyc, ze pluc na mnie nie mozna bo nie ma ku temu powodu.
                                                    Inna sprawa, ze jestes odporny na jakiekolwiek stwierdzenia. W glowie nic tylko
                                                    Biblia, papiez, Kosciol, Rydzyk, dupy mlodych chlopcow itp. I kazda rozmowe do
                                                    tego sprowadzasz. Ale coz - na takich nie ma rady. :)
                                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 02:30
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Ja sie tam nie boje. Moze Ty, gdy pluja Ci w twarz mowisz, ze deszcz pada. Ja
                                                    > probuje grzecznie tlumaczyc, ze pluc na mnie nie mozna bo nie ma ku temu powodu
                                                    > .
                                                    > Inna sprawa, ze jestes odporny na jakiekolwiek stwierdzenia. W glowie nic tylko
                                                    > Biblia, papiez, Kosciol, Rydzyk, dupy mlodych chlopcow itp. I kazda rozmowe do
                                                    > tego sprowadzasz. Ale coz - na takich nie ma rady. :)

                                                    Heheheh no nie mówiłem ze jesteś pajacem ? przecież cały twój tu pobyt na forum
                                                    to tylko ataki na wrogów twojego kościoła :))

                                                    Ps
                                                    pedofilia która dręczy twój kościół to nie tylko dupy małych chłopców :)
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 10:47
                                                    > Heheheh no nie mówiłem ze jesteś pajacem ?

                                                    Mowiles, mowiles. Moze i jestem pajacem, ale ty jestes zwyczajnym idiota.

                                                    > przecież cały twój tu pobyt na forum
                                                    > to tylko ataki na wrogów twojego kościoła :))

                                                    Potwierdzasz to co pisalem wczesniej: fantazje masz niezla. W pewnym sensie
                                                    zazdroszcze ;) "moj kosciol" - a coz to takiego?
                                                    A do meritum: nie odrozniasz przyczyny od skutku. Ale to juz nie moj problem

                                                    > Ps
                                                    > pedofilia która dręczy twój kościół to nie tylko dupy małych chłopców

                                                    Nie ma "mojego kosciola", wiec i nie ma pedofilli, ktora go dreczy. O czym wiec
                                                    bredzisz?
                                                  • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 21.08.09, 12:09
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > Mowiles, mowiles. Moze i jestem pajacem, ale ty jestes zwyczajnym idiota.

                                                    Powiedz to swojemu spowiednikowi ,ateisto :))))
                                                  • Gość: lol Re: Chrzest niemowlęcia IP: *.netis.net.pl 21.08.09, 12:54
                                                    Masz swojego spowiednika i chcesz sie nim podzielic? Nic z tego - ja sie nie
                                                    spowiadamlo
                          • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 22:43
                            kolter-one napisał:

                            > Po co do nich piszesz ? oni nie chcą zrozumieć


                            Nie tylko oni czytają ;)

                            • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:07
                              dritte_dame napisała:

                              > kolter-one napisał:
                              >
                              > > Po co do nich piszesz ? oni nie chcą zrozumieć
                              >
                              >
                              > Nie tylko oni czytają ;)

                              Fakt ja czytam wszystkie twoje wpisy i zgadzam się z twoim stanowiskiem :))
                              Krk narzuciło swoje stanowisko w sprawie chrztu dzieci ,z prozaicznego powodu ;
                              po prostu chcą od najmłodszych lat mieć ciebie w swoich szponach !!
                              • dritte_dame Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:32
                                kolter-one napisał:

                                > Fakt ja czytam wszystkie twoje wpisy i zgadzam się z twoim
                                stanowiskiem :))

                                Miło mi :) i czuję się doprawdy onieśmielona, gdyż Twoją znajomość
                                owych "starożytnych bajek" mogę tylko szczerze podziwiać! :))
                                • kolter-one Re: Chrzest niemowlęcia 20.08.09, 23:51
                                  dritte_dame napisała:

                                  > Miło mi :) i czuję się doprawdy onieśmielona, gdyż Twoją znajomość
                                  > owych "starożytnych bajek" mogę tylko szczerze podziwiać! :))

                                  No i po co mi ta wiedza ? skoro dowiaduję się tu od wierzących ze nie Jezus a
                                  papieże są dla nich wiążący :(((
          • Gość: św.obrazek Re: Chrzest niemowlęcia/ do chwila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:53
            chwila.pl napisała:

            > Chrzest niemowlęcia jest zmuszeniem go do wzięcia udziału w
            > obrzędzie religijnym.

            Bzdura! "

            zadna bzdura,

            goowno mnie obchodzi co zapisane w piepszonej konstytucji,

            OBRZED RELIGIJNY/KAZDY INNY NIEMOWLECIA CZYLI ISTOTY NIE MOGACEJ
            WYRAZIC SWOJEGO ZDANIA NA TEMAT ANI EWENTUALNEGO SPRZECIWU JEST
            ZWYKLA PRZEMOCA.


            MASZ NA TO JAKIS ARGUMENT SEKCIARO/RZU?

            • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia/ do chwila 21.08.09, 00:00
              Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

              > goowno mnie obchodzi co zapisane w piepszonej konstytucji,

              A powinno.
              • Gość: św.obrazek Re: Chrzest niemowlęcia/ do chwila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:22
                odnies sie jesli potrafisz do istotnego podkreslonego fragmentu
                ,

                czy pominiesz znaczaca cisza?

                ta.
                • chwila.pl Re: Chrzest niemowlęcia/ do chwila 21.08.09, 07:07
                  Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

                  > odnies sie jesli potrafisz do istotnego podkreslonego fragmentu
                  >
                  ,
                  > czy pominiesz znaczaca cisza?

                  Swoje stanowisko w tej sprawie prezentowałam już wielokrotnie w tym wątku, nie
                  widzę zatem potrzeby powtarzania go w nieskończoność.
                  Nie odpowiadam też na ewidentne zaczepki.
              • Gość: św.obrazek Re: Chrzest niemowlęcia/ do chwila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:24
                "> A powinno."

                A CIEBIE POWINNO TO:

                OBRZED RELIGIJNY/KAZDY INNY NIEMOWLECIA CZYLI ISTOTY NIE MOGACEJ
                WYRAZIC SWOJEGO ZDANIA NA TEMAT ANI EWENTUALNEGO SPRZECIWU JEST
                ZWYKLA PRZEMOCA.
    • p.s.j myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:16
      chrzest niemowląt, podobnie jak inne normy społeczne (może nie to zapinanie pasów, ale np. obowiązek ubezpieczenia OC właścicieli pojazdów) ma przede wszystkim chronić ogół społeczeństwa.

      Jest w zasadzie bezsporne, iż ewentualna śmierć dziecka nieochrzczonego powoduje jego powrót zza grobu jako strzygonia (vel strzygi). Strzygoń taki ma ostre zęby (niektórzy twierdzą, że żelazne), nie mniej srogie pazury, i ogólnie nastawiony jest do świata i ludzi raczej niechętnie, roszczeniowo nawet. Innymi słowy, drapie i kąsa okolicznych wieśniaków.

      Pozbycie się zaś takiego strzygonia jest mocno (excusez le mot) upierdliwe; nie każdy zdzierży rozkopywanie grobu owego nieszczęśliwie zmarłego dziecięcia, a co dopiero przebijanie czaszki żelaznym gwoździem!

      Czy nie łatwiej, moi kochani, uniknąć tych nieprzyjemnych, a przecież zawsze możliwych, konsekwencji, po prostu chrzcząc dziecioka?
      • kolter-one Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:37
        p.s.j napisał:

        > chrzest niemowląt, podobnie jak inne normy społeczne (może nie to zapinanie pas
        > ów, ale np. obowiązek ubezpieczenia OC właścicieli pojazdów) ma przede wszystki
        > m chronić ogół społeczeństwa.

        Przed czym ma chronić ?
        • p.s.j Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:42
          chrzest? przed hasającymi tu i ówdzie strzygami.

          obowiązkowe OC - przed pozostawieniem poszkodowanych w wypadkach bez możliwości uzyskania odszkodowania od sprawcy.
          • kolter-one Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:48
            p.s.j napisał:

            > chrzest? przed hasającymi tu i ówdzie strzygami.
            >
            > obowiązkowe OC - przed pozostawieniem poszkodowanych w wypadkach bez możliwości
            > uzyskania odszkodowania od sprawcy.

            No to już wiem z twojego poprzedniego postu ::))myślałem ze coś dodasz tak od
            serca :))
            • p.s.j Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:52
              a to jest, cholerka, mało? uważasz, że w porządku jest mieć bandę żywych trupów snujących się po kraju?!? Nie przeszkadza ci obecność istot demonicznych, negatywnie nastawionych do ludzi? Może, kurr...de, zombie też ci nie przeszkadzają, a?!!!!
              • kolter-one Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:54
                p.s.j napisał:

                > a to jest, cholerka, mało? uważasz, że w porządku jest mieć bandę żywych trupów
                > snujących się po kraju?!? Nie przeszkadza ci obecność istot demonicznych, nega
                > tywnie nastawionych do ludzi? Może, kurr...de, zombie też ci nie przeszkadzają,
                > a?!!!!

                Do jednego już się przyzwyczaiłem
                :i140.photobucket.com/albums/r16/resonancedj/ratzinger.jpg
                • p.s.j Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:57
                  heh, cool :) tego nie znałem :P

                  ino ten
                  • kolter-one Re: myśl o społeczeństwie! 18.08.09, 15:58
                    p.s.j napisał:

                    > heh, cool :) tego nie znałem :P

                    Czy nie wygląda on na takiego nieochrzczonego bobaska :))
    • piwi77 Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 15:58
      Są rzeczy dokonywane na człowieku bez jego zgody i są one ważne.
      Skierowanie do więzienia, na przykład, odbywa się najczęściej bez
      zgody zainteresowanego, a mimo to pozostaje ważne. Ważne jest bowiem
      to, co rodzi skutki kogokolwiek dotykającego. Na szczęście chrzest,
      obojętnie jak starannie wykonany, pozostaje zawsze nieważny, nie
      rodzi bowiem żadnych skutków. Nie wpływa w najmniejszym stopniu na
      życie ochrzczonego. Ani na te, ani na przyszłe, gdyby ktoś w te
      drugie też wierzył.
    • gangsta_rydzyk Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 19:57
      [...]cokolwiek dokonane na czlowieku bez jego zgody ..."

      jeżeli nazwać to słowami - to sie nazywa przemoc
      .
    • gangsta_rydzyk Re: Waznosc chzrztu 18.08.09, 19:59
      Narzucanie wiary/religi/wyznania itp (w jakiejkolwiek formie) to też
      jest przemoc.
      • obscenka Re: Waznosc chzrztu 20.08.09, 14:22
        no pewnie, ale nie zapominaj, że.... tadadada tada.... JESTEŚMY W POLSCE!
    • Gość: św.obrazek Re: Waznosc chzrztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:13
      "Czy cokolwiek dokonane na czlowieku bez jego zgody moze byc wazne?"

      WAZNE NIESTETY MOZE BYC (W TYM KRAJU W SZCZEGOLNOSCI), TYLKO ZE TO
      JAK KTOS WCZESNIEJ SLUSZNIE ZAUWAZYL NAZYWA SIE POPROSTU ZWYKLA
      PRZEMOC
      .

      " Przeciez chrzest to rodzaj umowy - chrzczony staje sie czlonkiem
      kosciola"

      no i? mało mnie to obchodzi,

      "chrzczony wyrazic na to zgode"

      dlatego przemocy dokonuje sie na niemowlakach ktorych nie tylko
      nie pyta sie o zgode ale co wazniejsze ktore nie sa w stanie
      powiedziec nie,


      "A zeby wyrazic zgode musi byc chyba pelnoletni..."

      dobrze rozumujesz arku, pozdrawiam.

    • Gość: czarna sekta Re: Waznosc chzrztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:56
      chrzest niemowlecia = przemoc
    • Gość: czarna sekta Re: Waznosc chzrztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 23:59
      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc.


      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc

      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc

      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc

      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc

      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc

      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc

      obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
      • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 21.08.09, 07:09
        Gość portalu: czarna sekta napisał(a):

        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc.
        >

        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc
        >
        > obrzędy religijne dokonywane na dzieciach/niemowlęciach = przemoc


        Bzdura powtórzona osiem razy nie przestaje być bzdurą.
        • Gość: św.obrazek Re: Waznosc chzrztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 09:54
          to niech tym razem wystarczy ci 1 raz:

          czarna sekta = manipulacja i przemoc.
          • chwila.pl Re: Waznosc chzrztu 21.08.09, 10:27
            Gość portalu: św.obrazek napisał(a):

            > to niech tym razem wystarczy ci 1 raz:
            >
            > czarna sekta = manipulacja i przemoc.

            Czarna sekta to jak się domyślam KK?
            Proponuję zamienić znak = na "to czasami" i będzie to poprawne zdanie, postaci:
            KK to czasami manipulacja i przemoc.

            • Gość: św.obrazek Re: Waznosc chzrztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 12:53
              tak KK, ale to sie odnosi do każdej religi zorganizowanej
              ,

              watek jedynie dotyczy tego co robi KK w Polsce.
    • Gość: * Re: Ważność chrztu jest taka sama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 00:38
      jak i wszelkich innych święceń kościelnych nie wyłączając także mieszkania.
      Skoro przy każdej wizycie pasterskiej ksiądz święci mieszkanie od nowa, to tak
      samo traci ważność też i chrzest. W końcu ceremonia oparta jest o tę samą wodę i
      podobne modły i nie ma absolutnie żadnego dowodu na to, że woda użyta do chrztu
      paruje chociaż nieco wolniej od użytej do poświęcenia mieszkania czy np. mostu.
      Twierdzę, że nawet zauważalnie szybciej :))
    • Gość: cover Wszyscy do ciupy! IP: 89.72.43.* 22.08.09, 09:50
      Nie jestem biegły w temacie, dlatego przeczytałem sobie wszystkie wypowiedzi i
      starałem się zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.
      Jeśli rację ma kolter_one i dritte_dame, to wszystkie chrzty udzielone w
      Polsce są nieważne, a wszyscy księża, rodzice, rodzice chrzestni powinni iść do
      ciupy. Na wolności zostanie kolter_one i dritte_dame, pod warunkiem, że swoich
      dzieci nie chrzcili, ani tez nie byli rodzicami chrzestnymi. Chyba tu ktoś
      zwariował i nie jestem to ja!
      • kolter-one Re: Wszyscy do ciupy! 22.08.09, 12:11
        Gość portalu: cover napisał(a):

        > Nie jestem biegły w temacie, dlatego przeczytałem sobie wszystkie wypowiedzi i
        > starałem się zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.

        No i jak widać nie zrozumiałeś :))

        Jeśli rację ma kolter_one i dritte_dame, to wszystkie chrzty udzielone w
        > Polsce są nieważne,

        Ja nic takiego nie piszę!! ja tylko podkreślam że katolicki chrzest nie jest
        oparty na biblijnych przesłaniach ,a to co robi sekta to tylko jej sprwa ,byle
        bezczelnie nie powoływała się an swoje dziedzictwo apostolskie !!

        a wszyscy księża, rodzice, rodzice chrzestni powinni iść do
        > ciupy.

        Ty pewno do wariatkowa :))

        Na wolności zostanie kolter_one i dritte_dame, pod warunkiem, że swoich
        > dzieci nie chrzcili,

        Zostaniemy na wolności, a ja rzeczywiście nie kropiłem swoich dzieci :))

        > ani tez nie byli rodzicami chrzestnymi. Chyba tu ktoś
        > zwariował i nie jestem to ja!

        Ojcem chrzestnmy też nigdy nie byłem :))

        Mam pytanie ; jaki masz stały nick ?bo musisz być stałym bywalcem forum !skoro
        wiesz ze dawniej używałem nicku kolter_one a w tym akurat wątku nie użyłem go
        ani razu , tam mała kreseczka a taka różnica :))
        • Gość: cover Ogonek, ważna rzecz! IP: 89.72.43.* 22.08.09, 20:12
          kolter-one napisał:

          > bo musisz być stałym bywalcem forum !skoro wiesz ze dawniej używałem
          > nicku kolter_one a w tym akurat wątku nie użyłem go
          > ani razu , tam mała kreseczka a taka różnica :))

          Myślałem, że masz ogonek w tym samym miejscu co dritte. Ty masz trochę wyżej,
          zapamiętam sobie na przyszłość.
          • kolter-one Re: Ogonek, ważna rzecz! 23.08.09, 10:59
            Gość portalu: cover napisał(a):

            > Myślałem, że masz ogonek w tym samym miejscu co dritte. Ty masz trochę wyżej,
            > zapamiętam sobie na przyszłość.

            Pomijając to ze nie ładnie imputować kobiecie posiadanie ogonka , a do tego to
            chyba czytasz w Braille'u skoro nie widzisz różnicy :))
            • Gość: cover Re: Ogonek, ważna rzecz! IP: 89.72.43.* 23.08.09, 13:03
              kolter-one napisał:

              > > Myślałem, że masz ogonek w tym samym miejscu co dritte. Ty masz
              > > trochę wyżej, zapamiętam sobie na przyszłość.
              >
              > Pomijając to ze nie ładnie imputować kobiecie posiadanie ogonka , a
              > do tego to chyba czytasz w Braille'u skoro nie widzisz różnicy :))

              Ależ ty masz pomysły, niech cię kobra popieści.
              Mówiłem o ogonku w nicku!
              • kolter-one Re: Ogonek, ważna rzecz! 23.08.09, 13:55
                Gość portalu: cover napisał(a):

                > Ależ ty masz pomysły, niech cię kobra popieści.
                > Mówiłem o ogonku w nicku!

                Ta .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka