Dodaj do ulubionych

KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 23:00
Jezeli, jak niektorzy twierdza, teraz jest zle a i za PRLa bylo niedobrze to
rodzi sie pytanie KIEDY BYLO DOBRZE?
Dla pewnego uproszczenia zalozmy ze rozwazamy ostatnie 200 lat.
Wiec kiedy w ciagu tych 200 lat byl najlepszy czas dla Polski i nas polakow
Obserwuj wątek
    • Gość: Mr Jx Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: 217.153.142.* 04.01.04, 23:19
      Nie wszystkim się spodoba, ale nie może być innej sensownej odpowiedzi.
      Rozważając ostatnie 200 lat - właśnie "teraz".
      • Gość: Robol Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 23:35
        No wlasnie to moze nalezy to jakos wykorzystac a przynajmniej nie przegapic
        nie przespac nie przemarudzic.
        Moze sa jeszcze inne opinie w tej sprawie
        • Gość: Robol Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 23:20
          Ponawiam pytanie KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI I POLAKOW w calej
          historii Polski?
          A swoja droga to na podstawie bardzo slabej frekwencji na tym watku mozna by
          wnioskowac o dominujacych cechach osob odwiedzajacych to forum. Moze ktos
          postara sie te cechy okreslic
          • Gość: jot-23 Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.nyc.rr.com 06.01.04, 01:28
            widzisz...brak odpowiedzi moze sie wiazac z jakoscia pytania...
            zwracasz sie z takim pytaniem do przecietego czytelnika tego
            forum...ekstrapolatujac, do przecietnego polaka.. jakie myslisz przecietny
            polak ma kwalifikacje, zeby rzetelnie ocenic jakosc zycia na przestrzeni
            ostatnich 200 lat? ile wiesz o zyciu codziennym w kongesowce? i to relacji do
            poziomu zycia w reszcie europy? swiata? wiekszosc z nas, ma dosc mroczne w
            dodatku, pojecie o tym jak im sie zyje teraz... hehe nawet pamiec o PRL-u jest
            juz gleboko znieksztalcona i bardziej sie nadaje do opowiesci z mchu i paproci
            a nie do oceniania. rozumiem, ze powodem tego pytania, bylo jakie taki
            potwierdzenie twojej tezy ze teraz nam sie zyje najlepiej :>. w wartosciach
            bezwzglednych, niewatpliwie to jest prawda, zyjemy dluzej, mamy telewizory i
            elektrycznosc, nie ma lapanek i wycieczek na syberie.
            • Gość: Robol Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 01:50
              Nie chodzi mi o wartosci bezwzgledne ani nawet o warunki zycia przecietnego
              obywatela teraz i w kongresowce bo to sa sprawy trudne do porownania ale
              raczej o pewne przeczucie ze teraz dla Polski ( a scislej zecz biorac
              wszystkich polakow ) jest pewien wyjatkowy moment w dziejach i glupio by bylo
              tego nie wykorzystac.
              Inaczej mowiac obecne pokolenie ma, moim zdaniem,znacznie lepsza perpektywe
              niz poprzednie.
              Moze to troche zagmatwalem ale w koncu jestem robolem
              • Gość: robol PS IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 01:55
                Moze lepsza frekwencja cieszylo by sie pytanie kiedy byl najgorsze czasy dla
                Polski i polakow
              • starypolonus Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI 06.01.04, 01:56
                lata 70 gdy zylismy i bawilismy sie na kredyt
              • Gość: Obserwator Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.telia.com 06.01.04, 11:56
                Robol! Kazdy okres naszych dziejow historycznych ma plusy i minusy.Z
                perspektywy lat mozemy wyciagnac odpowiednie wnioski.To nie my spoleczenstwo
                ktore decyduje o naszym rozwoju,zyciu mimo ze mamy demokracje a nie
                dyktature.Przez 50 lat rzadzili komunisci. W tym systemie nie bylo
                bezrobocia.Bylo mazna przerzyc te wszystkie przeszkody.W komunie ludzie sobie
                wzajemnie pomagali byli bardziej solidarni.Natomiast w kapitalizmie ludzie nie
                pomagaja sobie wzajemnie, jeden drugiego wykorzystuje do maksimum.Wez pod uwage
                te male prywatne firmy, ktore nie wyplacaja ludziom miesiecznych poborow a
                jezeli placa to glodowe kwoty.Poza tym Ci dorobkiewicze nie oplacaja skladek
                ZUS-u,a sami zyja ponad stan.Przecietny pracownik nie ma prawa glosu.Jak ci sie
                nie podoba to na twoje miejsce jest 100 ludzi innych.W Polsce mamy rzady
                KOMUNISTYCZNO-MAFIJNE.NA KAZDYM KROKU KORUPCJA,OSZUSTWO I MATACTWO .
                • Gość: Demokryt Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: 195.205.45.* 06.01.04, 14:26
                  Śmieszą mnie te sentymenty za komuną. "Nie było bezrobocia" - bezrobocie ukryte też jest bezrobociem i odbija sie na gospodarce. Skoro 10 ludzi robi to, co może spokojnie zrobić jeden i tym dziesięciu trzeba płacić, to biora oni forse za frajer. "To nie my decydujemy o naszym rozwoju, mimo, że mamy demokkrację"... Jak rozumiem decydują kliki masońsko - bankierskie, czy jakie tam by nie były. I nic nie szkodzi, że Polacy tak naprawdę ignorują demokrację, praktycznie nie biorąc w niej udziału. A potem mają żal i wymyslają jakies kliki, bo najłatwiej jest na kogoś zrzucić.
                  Ludzie sobie najbardziej pomagali za czasów panów feudalnych, bo żyli wtedy w mniejszych grupach i solidarnośc grupowa przeważała. Więc może by wrócić do feudalizmu?
                  Reszta z tego postu to stek uproszczeń i stereotypów. W komuniźmie 90% narodu otrzymywało głodowe pensje, bo trzeba było utrzymać nieefektywne państwo, aparat partyjny, ukryte bezrobocie na masową skalę i świadczenia socjalne ponad stan. I wg niektórych to było OK. Tyle, że skończyło się krachem gospodarczym i tak usiało sie skończyć... No agonia może się przedłużać - w końcu Kuba jeszcze jakoś wegetuje w tym systemie.
                  A jesli chodzi o temat dyskusji - najlepsze czasy dla Polski w ciągu ostatnich 200 lat mamy właśnie TERAZ. I jesli to spieprzymy, tak jak spieprzliśmy swoją poprzednią szansę (XVI wiek) to znowu skończymy w gównie.
                • Gość: Robol Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 23:18
                  Zgodze sie z toba w tym ze za komuny ludzie byli bardziej solidarni (no
                  wlasnie SOLIDARNOSC ) ale mysle ze to bylo troche jak w westernie czyli ubrani
                  na czarno bandyci i na jasno prawi. Byl jasny podzial na czerwonych i narod a
                  przynajmiej nam sie wydowalo ze ten podzial jest taki jednoznaczny. Jak w
                  gazecie pisali ze w ZSRR jest dobrze a w USA zle to znaczy ze trzeba to brac
                  odwrotnie. Wszystko wydawalo sie bardziej poukladane bo wielu sadzilo
                  podswiadomie ze wystarczy znac ten prosty klucz i nawet przez prl-owska prase
                  i TV mozna zrozumiec swiat. Teraz widzimy ze na swiecie i u nas wszystko nie
                  jest takie proste, ze oprocz czarnego i bialego jest jeszcze mnostwo innych
                  odcieni a i to czarne i biale nie jest takie pewne. Moze wielu z nas
                  podswiadomie teskni do tego "uporzadkowanego" swiata.
                  Sam popadasz w pewne uproszczenia. Nie wszystkie male firmy placa ludziom
                  glodowe pesje lub nie placa wcale. Ja znam wiele przyzwoitych firm a znacznie
                  mniej nieprzyzwoitych. to jest tak ze jak firma dziala normalnie, placi
                  normalnie pracownikom, zusowi i fiskusowi to nie jest to temat dla mediow (a
                  za PRL by byl) a jak nie placi lub jest jakas afera to jest temat ( a za PRL
                  by nie bylo).
                  Moze dlatego jest pewne wrazenie ze sa tylko afery, gwalty, rozboje jednum
                  slowem ruja i porobstwo.
                  Pozdrawiam
              • Gość: rafal Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.proxy.aol.com 09.01.04, 03:12
                Na jakich przeslankach opiera Pan te przeczucia?
                Powinny one miec jakas realna baze.
                Przedstawie panu przeciwne rozumowanie ...i przeczucia na konkretnych
                przeslankach.

                Podstawa w stworzeniu bogatego spoleczenstwa sa:
                -stworzenie panstwa prawa
                -podnoszenie kultury i obywatelskiego wychowania.
                Powszechne jest u nas nie tylko nieposzanowanie prawa, ale...powszechna niechec
                i niemozliwosc takiego prawa stworzenia.
                Zupelny brak obywatelskiego wychowania.
                Slowo patriotyzm staje sie obcym pojeciem.
                Nasz jezyk potoczny przesycony jest przeklenstwami i wulgaryzmami.
                Nie zauwazylem tez, ze nowobogaccy oprocz aroganctwa, chamstwa i zdolnosci
                oszukania kazdego, ktory sie napatoczy, maja cos pozytywnego do przekazania.
                Stan higieny i brak uzebienia spoleczenstwa pozostawia wiele do zyczenia i jest
                postepujaco coraz gorszy.
                Maleje wiec drastycznie image spoleczenstwa u odwiedzajacych Polske obcych
                (byc moze niewielu zdaje sobie z tego sprawe).
                Znieczulenie spoleczenstwa, szybki rozwoj przestepstw ulicznych i pospolitego
                zlodziejstwa przybiera niepokojace wymiary.

                Ww. sprawy i wiele innych bedzie nas staczalo raczej do grupy panstw skazanych
                na biede.
                Porownujac kulture (co absolutnie nie jest rownoznaczne u nas z wyksztalceniem)
                ludzi wychowanych przed i po wojnie widze olbrzymia roznice na niekorzysc tych
                drugich.
                Myslalem, ze Pana intencja jest szukanie w historii kraju okresu, gdy sprawy
                biegaly lepiej?
                Porownan z aktualna rzeczywistoscia i ocena przyszlej perspektywy poprawy w
                oparciu o realia z pozytywnego dla narodu czasu.

                W przeciwienstwie wiec do Pana nie widze mozliwosci poprawy perspektywicznie
                aktualnego stanu narodu z powodu calkowitego braku takze pozytywnych wzorcow w
                spoleczenstwie istniejacym.

      • Gość: piec&huta Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: 81.15.198.* 06.01.04, 09:41
        Absolutnie się zgadzam. Biorąc po uwagę ostatnie 200 lat, nie było lepszego
        okresu dla Polski. Trzeba jednak też pamiętać, że te 200 lat nie było dla
        naszego kraju zbyt szczęśliwymi.
        • Gość: rvda oczywiście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 09:59
          że teraz: w jakim innym okresie przeciętnie zarabiający polak mógł sobie
          pozwolić chocby na podróz do grecji? kiedyż indziej na horyzoncie nie rysowała
          sie jakaś wojna lub powstanie? czy drzewiej w każdym domu była tak luksusowa
          łazienka jak dziś (proszę spojrzeć na sprzedaż materiałów sanitarnych,
          kosmetyków itp.)?
          a to że ludzie narzekają to skutek oglądania reklam z telewizji i porównywania
          swojego poziomu życia z konsumpcyjnym, reklamowym wzorcem.
          • Gość: mikołajek Re: oczywiście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 10:11
            kazdy okres dawal ludziom nowe perspektywy.. w latach powojennych komunizm byl
            zbawieniem i nadzieja na przyszlosc, w osiemdziesiatych solidarnosc, teraz
            unia. trzeba to wykorzystac ale nie warto sie podniecac podroza do grecji, bo
            za 20 lat to bedzie smieszne jak dostanie pomaranczy na swieta za komuny.. po
            prostu kazdy czas jest najlepszy zeby zrobic cos pozytywnego..
          • sashil Re: oczywiście 06.01.04, 14:02
            Zgadzam sie. Dzisiaj mamy wiecej niz mielismy kiedys, mozemy pozwolic sobie na
            zakup wiekszej ilosci towarow badz dobr konsumpcyjnych. Wieksza czesc
            spoleczenstwa nie ma powodow do narzekan, ale... to pojecie względne: kiedy
            widzimy zbyt szybko wzbogaconych ludzi, slyszymy o kolejnych aferach poslów,
            którzy mimo tego nadal dzierżą swoje cieple posadki, to człowiekowi przykro się
            robi. Konkluzja: jest lepiej, ale czy to wyklucza fakt ze moze byc jeszcze
            lepiej? :) Mam nadzieje, to kwestia naszej mentalności, albo chcemy znaczyc cos
            w globalnej wiosce albo bedziemy tylko specami od narzekania. Ania
    • Gość: Stasiek PIERWSZE PIĘĆ LAT GIERKA TJ. 1970-75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 10:29
      Wtedy była praca, była kasa, pomarańcze i banany w sklepach, nie trzeba było
      spłacać kredytów... Szkoda, że naszemu pokoleniu nikt nie da za frajer takiej
      kupy dolców...
      • Gość: piec&huta Re: PIERWSZE PIĘĆ LAT GIERKA TJ. 1970-75 IP: 81.15.198.* 06.01.04, 12:03
        Gość portalu: Stasiek napisał(a):

        > Wtedy była praca, była kasa, pomarańcze i banany w sklepach, nie trzeba było
        > spłacać kredytów... Szkoda, że naszemu pokoleniu nikt nie da za frajer takiej
        > kupy dolców...

        Jasne była taka kasa, że jak się człowiek postarał i miał trochę szczęścia to
        po paru latach oszczędzania mógł sobie kupić cudo motoryzacji - polskiego fiata
        126p. A tych dolarów to jakoś moja rodzina nigdy nie widziała.
        Trochę irytują mnie takie sentymenty za latami 70-tymi.
        • Gość: Uncle Ben Re: PIERWSZE PIĘĆ LAT GIERKA TJ. 1970-75 IP: *.lodz.supermedia.pl 06.01.04, 13:24
          Srać można było bez ochroniarzy.Wszyscy tylko kasa,kasa.Żyło się
          spokojnie,bez stresów.Miby dzsiejszą wolnością jaką nam wciska banda palantów
          można dupę podetrzeć.Ahoj!!!!!!!!
          • Gość: Robol Re: PIERWSZE PIĘĆ LAT GIERKA TJ. 1970-75 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 22:37
            Uncle Ben naprawde zyles bez stresow w tym okresie czy moze tylko ich nie
            pamietasz
      • Gość: mk Re: PIERWSZE PIĘĆ LAT GIERKA TJ. 1970-75 IP: *.crowley.pl 06.01.04, 14:10
        Co gorsza nasze pokolenie (i również nastepne) musi tą kupę dolców spłacać
        • sashil Re: PIERWSZE PIĘĆ LAT GIERKA TJ. 1970-75 06.01.04, 14:17
          oj tak i bedziemy splacac i splacac jeszcze bardzo dlugo a tu juz trasa
          katowicka siada a jeszcze mamy przeciez inne potrzeby, aktualne, np rolnictwo
          naszym problemem bedzie: jak sprzedac polski chleb albo sledzie, ktore
          sprowadzamy z Norwegii no coz niech starsi maja sentyment do Gierka a my
          bedziemy splacac :)
    • Gość: Janko Muzykant Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.zapora / 217.96.25.* 06.01.04, 15:01
      Kiedy bylo dobrze w przeciagu ostatnich 200 lat?
      Mam dwa typy:
      1. Dwudziestolecie miedzywojenne a konkretnie lata 30-ste, juz po Wielkim
      Kryzysie
      Powodow jest kilka: odrodzenie panstwowosci polskiej po zaborach, kraj nie
      zdemolowany przez wojne. Swiadomosc, ze buduje sie nowe panstwo. I jednak
      rozwoj - bylismy wtedy na arenie europejskiej dosc liczacym sie gospodarczo
      krajem. Politycznie to raczej nie - alianci sprzedali nas bez mrugniecia okiem.
      No i przede wszystkim chodzi o roznice w rozwoju cywilizacyjnym miedzy nami a
      Europa Zachodnia - wtedy byla chyba najmniejsza. Szkoda, ze tak szybko i smutno
      sie skonczylo.
      2. Lata po 89.
      Powody w zasadzie jak wyzej: budujemy "nowe". Oczywsicie skok cywilizacyjny,
      choc do sredniej EU musimy jeszcze duzo podciagnac. I uwiazanie sie w struktury
      geopolityczne: EU i NATO, ktore w dlugim okresie czasu zapewniaja nam jednak
      prosperity i bezpieczenstwo. Jezeli myslimy o ostatnich 200 latach, to jednak
      korupcja, wysokie podatki, nieefektywnosc struktur naszego panstwa nalezy
      potraktowac dosc marginalnie.
      Ot i tyle.
      J. Muzykant
      • Gość: chochlik Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.lublin.mm.pl 06.01.04, 18:44
        Pytanie conajmniej przedziwne. Kto i na jakiej podstawie ma prawo dać
        autorytatywną odpowiedź. Przecież trzeba by osobiscie przezyć te 200 lat i to w
        różnym charakterze: poczynajac od Polski rozbiorowej,przez okres miedzywojenny
        gdy bezrobotni mieszkali pod przysłowiowym mostem albo np. w "miasteczku
        bezrobotnych" w Poznaniu w którym na terenie przydzielonym przez miasto obok
        siebie stały nadwozia ciężarówek, klitki z desek i papy, ziemianki, a na ulicy
        mijał ich dyrektor banku, czy kupiec posiadający dobrze prosperujacy interes,
        czy własciciel kina. Jeden mieszkał w slamsach i żebrał i swój byt opierał na
        działalności instytucji charytatywnych, drugi we własnej willi i miał do
        dyspozycji służbę: pokojówkę, kucharkę, bonę do opieki nad dzieckiem, szofera.
        Służba była potrzebna bo nie było pralek elektrycznych, odkurzaczy, robotów
        kuchennych. Żłobki i przedszkola były rzadkością. A praca 'w służbie" była
        szansą dla biedaków. Na Śląsku bieda-szyby funkcjonowały przez cały okres
        miedzywojenny. Opieka zdrowotna nieodpłatna była tylko dla tych, którzy się
        ubezpieczyli w Kasie Chorych. Później była okupacja. Jednemu udało się przeżyć
        wojnę nie zmieniając miejsca pobytu i pracy, a drugi ginął w wiezieniu, albo z
        głodu w obozie koncentracyjnym. A później była odbudowa, praca dla wszystkich,
        bezpłatna nauka, opieka socjalna i nadzieja. Dotkliwe represje polityczne
        obejmowały tylko "wybranych",Po śmierci Stalina była odwilż, a za "wczesnego
        Gierka" wyraźna poprawa warunków materialnych, bytowaych, mozliwość wyjazdów za
        granicę. Stały się dostepne urzadzenia ułatwiające życie: lodówki, pralki -
        początkowo mechaniczne, później automatyczne, radia, telewizory. motocykle
        krajowej produkcji "WSK",skuter "Osa" smochody - Syrenki, Trabanty. Pierwszym
        sygnałem załamania się gospodarki było podniesienie dotychczas od lat
        niezmiennych cen na kotlety w bufecie fabryki samochodów ciężarowych w
        Świdniku. Zapowiedź podwyżki urzędowych cen produktów spożywczych dała początek
        lawinie protestów. Czy teraz jest dobrze? Zależy komu? Czy temu co dużo
        zarabia, ale ma niekontrolowany czas pracy, masę stresów i groźbę wczesnego
        zawału serca i zadnej szany na odpoczynek, czy ten kto stracił pracę, został
        wyeksmitowany z mieszkania spółdzielczego, nie ma pieniędzy na kształcenie
        dzieci, ubiera się w uzywane ciuchy z magazynu Czerwonego Krzyza, czy zasobów
        instytucji charytatywnej Brata Alberta. W nieco lepszej sytuacji jest rencista,
        który jeszcze płaci czynsz , ale brakuje mu na jedzenie, na leki, na bilety
        autobusowe dla dzieci dojeżdżające do szkoły. Czy jest dobrze, gdy dzieci
        spedzaja wakacje w mieście, bo nie ma pieniedzy na obozy i kolonie? Że dzieci w
        szkole nie maja opieki dentystycznej, że leży profilaktyka zdrowotna w
        przedszkolach, szkołach podstawowych i ponadpodstawowych? Co z tego, że są
        pełne sklepy, że ulice są zapchane zagranicznymi autami. Ale zeby funkcjonować
        na jaki, takim poziomie trzeba żeby rodzina czteroosobowa miała do dyspozycji
        minimum trzy tysiace, a jezeli ma tylko rentę, czy zasiłek wystarczający na
        pokrycie bieżacych rachunków to czyż można powiedzieć, że tym ludziom jest
        dobrze? A czy są zadowoleni z życia mieszkańcy noclegowni.
        CZEGO MA DOTYCZĆ PYTANIE: CZY a)BUDŻETU CENTRALNEGO, CZY b) WARUNKÓW ŻYCIA
        ELITY GOSPODARCZEJ, POLITYCZNEJ, ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ I SAMORZĄDOWEJ CZY
        c)SZAREGO OBYWATELA, KTÓRY PRAKTYCZNIE NIE MA ZADNEGO WPŁYWU NA LOS PAŃSTWA,
        MIASTA I TYM SAMYM NA WŁASNY.
    • Gość: rafal Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.proxy.aol.com 06.01.04, 21:36
      Rozwazajac ostatnie tylko stulecie i mozliwosci panstwa, smiem twierdzic, ze
      byly to lata 25-35.
      Wszystkie jednostki potrzebne rozwojowi panstwa dzialaly na jego terenie.
      Panstwo bylo pod madrym dyktatem czlowieka do bolu uczciwego. Nie bylo afer.
      polska w szybkim tempie dorownywala przodujacym krajom europejskim.
      Proces jednoczenia panstwa po rozbiorach byl autentyczny.
      Okres powojenny to ciagla ucieczka najlepszych glow w panstwie na emigracje.
      Panstwo bylo pod kuratela sasiada.
      • Gość: Mr Jx Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: 217.153.142.* 06.01.04, 22:16
        1. Afery były (jak zawsze) - wspmnieć tylko Żymierskiego. A książka o karierze
        Dyzmy to skąd się wzięła - z powietrza ?

        2.Tempo rozwoju - możliwe, ale i tak Polska była daleko w tyle (z takim
        udziałem rolnictwa, że nawet wielkie państwowe inwestycje bardzo nie pomagały).

        3. Jednoczenie po rozbiorach - biorąc pod uwagę ilość lat pod rozbiorami może
        tak, ale spójrz np. na siatkę linii kolejowych dziś.- Widać wciąż gdzie był
        kiedyś zabór rosyjski!
        • Gość: rafal Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.proxy.aol.com 06.01.04, 22:29
          To bylo tylko czysto teoretyczne pytanie.
          Wydaje mi sie, ze wtedy istnialy mozliwosci wyjscia z kanalu, gdyz poparcie
          spoleczenstwa dla rzadzocych bylo stosunkowo duze.
          Polska byla suwerennym panstwem, w gospodarce znalezli miejsce profesjonalisci.
          A bylo to tylko 10 lat w historii.
          • Gość: chochlik Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.lublin.mm.pl 07.01.04, 10:58
            Od roku 1933 do 1938 chodziłam do szkoły powszechnej w Poznaniu. Moja klasa
            miała pod opieką rodzinę bezrobotnego mieszkajacego w opisanych wcześniej
            slamsach w nadwoziu ciężarówki. Było tam kilkoro dzieci. Raz w tygodniu
            zanosiliśmy im produkty spozywcze zebrane w klasie, a nawet niekiedy kanapki
            przygotowane na drugie śniadanie. W Poznaniu działała organizacha
            społeczna "Zwiazek Pracy Obywatelskiej Kobiet" do którego należała moja matka.
            Niosła pomoc bezrobotnym, samotnym matkom,(Wówczas dzieci nieslubne nie miały
            prawa alimentacyjnego i prawa dziedziczenia). Któregos dnia eksmitowano rodzinę
            bezrobotnego z pomieszczenia na strychu. Członkinie wspomnianej organizacji
            przyjęły pod swój dach dzieci (moja matka również) do czasu uzyskania pracy i
            mieszkania przez rodziców, którzy o dach nad głową musieli starać się sami.
            Obowiązek nauki szkolnej ograniczał się do siedmiu klas szkoły powszechnej i
            gdy rodziców nie było stać na posłanie dzieci do gimnazjum, podejmowano naukę
            zawodu w terminie u rzemieślników. Studia wyższe były płatne. Niewątpliwie
            aktywoność gospodarcza i polityczna była ożywiona. Przecież to było zaledwie
            kilka lat po odzyskaniu niepodległości. Po drugiej wojnie swiatowej też
            aktywność gospodarcza i polityczna była ożywiona. Trzeba było odbudować
            znacznie większe zniszczenia, bo technika wojenna była skuteczniejsza niż
            podczas pierwszej wojny, a i ubytki w materiale ludzkim ,naukowym, technicznym
            i intelektualnym były przeogromne. Trzeba było młode pokolenie, po
            czteroletniej przerwie w nauce przygotować do wypełnienia tych luk. Doskonale
            zdaję sobie sprawę, że mimo uruchomienia wyobraźni trudno sprawiedliwie i
            wiarogodnie ocenić ludzi i trudności z którymi borykali się przez całe życie,
            jezeli poznaje się minioną historię wyłącznie z podręczników i literatury.
            Literatura bywa subiektywna i dotyczy ograniczonych wycinków historii, a
            analitycy historii z dostępnych sobie dokumentów wyciągają różne wnioski,
            przekazujac je do wierzenia w podręcznikach. Historia uśredniona, różnie
            inrerpretowana nie oddaje atmosfery tamtych lat, nie jest w stanie przekazać
            ludzkich emocji. Dołega-Mostowicz zajmował się chwytaniem życia na gorąco.
            Pozdrawiam jako świadek historii.
            • Gość: Robol Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 01:03
              Chochliku! Dzieki za wypowiedz i pozwol ze wlasnie ciebie zapytam jako swiadka
              historii jaki okres w historii ktora pamietasz uwazasz za najlepszy dla Polski.
              A Dolega-Mostowicz byl kolega mojego dziadka ktory niestety zmarl przed moim
              urodzeniem.
              Pozdrawiam
              • Gość: chochlik do Robola Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.lublin.mm.pl 08.01.04, 11:42
                Dla mnie osobiście rok szkolny 1938/39, czyli ostatni rok przed wojną.
                Chodziłam już do gimnazjum w Mikołowie. Ojciec awansował, skończyły się kłopoty
                finansowe, Wakacje spędziłam na obozie harcerskim na Zaolziu na terenie świeżo
                zaanektowanym (Aneksji moje środowisko nie pochwalało) i w Rabce, w luksusowym
                pensjonacie dla młodzieży do prawie ostatnich dni przed wybuchem wojny. Do
                stałego miejsca zamieszkania już nie wróciłam nigdy.
                Trudno mi ocenić które lata były dla Polski najkorzystniejsze. Sądzę, że wtedy
                kiedy Marszałek Piłsudzki był jeszcze zdrowy i sprawny, posiadał autorytet i
                charyzmę. Jego śmierć była ogromnym ciosem. Ale i on miał przeciwników i
                napewno w sejmie nie było jedności.
                Po drugiej wojnie było bardzo biednie, ale działo się coś pozytywnego.
                Pomijajac sprawy represji politycznych była nadzieja na na postepujacą poprawę
                bytu dla wszystkich. Praca dla wszystkich, preferowanie pracowników fizycznych,
                opieka socjalna,żłobek bezpłatny, przedszkola , albo bezpłatne albo z niska
                odpłatnością, szkoły i wyższa uczelnia bezpłatne, Studia rozpoczęłam w 1945
                roku. Nie było lodówek, pralek, odkurzaczy, prałam na tarze. Likwidowano ślady
                zniszczeń wojennych. Brali w tym udział równiez studenci selekcjonując z gruzów
                cegły. Braliśmy udział w wielu pracach społecznych w wiekszości sensownych, a
                póżniej różnie to bywało. Zaopatrzenie w żywność, ciuchy bardzo skromne, ale
                jak wiadomo pieniędze wystarczały na potzeby bieżące. Okres wczesnego Gierka
                przyniósł duze odprężenie. Lepsze zaopatrzenie, mozna było pozwolić sobie na
                skromny luksus (pralki, lodówki,itp.) Dla ludzi znękanych wojną i biedą
                mozliwość uzyskania mieszkania spółdzielczego, wyjazdu za granicę na wczasy
                (Bułgaroia, Rumunia, Węgry, Jugosławia) był źródłem radości. Był to przedsmak
                stabilizacji i bezpieczństwa. Ale długi zagraniczne trzeba było spłacać,
                gosodarka na kredyt okazała się niewypałem i radosna twórczość Gierka
                przyniosła wiadome konsekwencje. Straciliśmy nadzieję nie tylko na postęp, ale
                na stabilizację. Naszym najwiekszym dramatem była zależność polityczna,
                militarna i gospodarcza od ZSRR. Pozdrawiam. Czy przypadkiem nie jesteś
                historykiem?
    • teofilo Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI 08.01.04, 12:27
      Najlepszy okres dla Polski, to budowanie nowej świadomości w XIX, romantyzm, a
      potem pozytywizm.

      Najlepszy okres dla Polaków, od 1970 do dzisiaj.
      Oczywiście odstajemy od reszty cywilizowanego świata w konsekwencji nieudolnych
      rządów, szczególnie matołów z postpeperu.
      Jednak oceniamy tu, nie Polaków względem innych nacji, tylko w porównaniu z
      Polakami w innych epokach.

      Jeżeli oceniamy relatywnie do innych cywilizowanych krajów, to lata
      trzydzieste XXw
      • Gość: chochlik Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.lublin.mm.pl 08.01.04, 15:09
        Lata trzydzieste to bardzo krótki okres pokoju miedzy dwiema wojnami. Pokolenie
        moich rodziców i nauczycieli brali aktywny udział w obu wojnach.To byli ludzie
        którzy dzieciństwo i młodość przeżyli w niewoli pod zaborami Gdy wybuchła druga
        wojna moje pokolenie trwało w przekonaniu, że nasz kraj nie ma szans na dłuższy
        pokój niz 20 lat. Mmimo, ze 44 roku znikneły z ulic mundury wermachtu i
        gestapo, że umilkły odgłosy buczacych nad głowami ciężkich bombowców, wystrzały
        artylerii i salwy katiusz trudno byó uwierzyć, że to już koniec. Nigdy nie
        zapomnę okresu represji okresu stalinowskiego skierownych na członków AK. (Mam
        zreszta osobiste doświadczenia)a ale dla zwykłych obywateli nieuwikłanych
        politycznie i społecznie rozpoczęło się budowanie normalnego życia najczęsciej
        od podstaw, od dachu nad głową. Ale pomyślcie tylko- Polska od 60 lat nie
        znalazła się w PRAWDZIWYM STANIE WOJENNYM z zewnęcznym, okrutnym i bezwzględnym
        napastnikiem. Od 60 lat można się uczyć, zdobywać wiedzę, zawód. Nie
        posługujemy się już Kennkartą z odciskami palców, nie boimy się łapanek,
        ulicznych egzekucji, wywózki do obozów i na przymusowe roboty. Poprostu
        jesteśmy u siebie i tylko wyłącznie od nas zależy kogo upoważnimy do
        występowania w naszym imieniu we władzach samorządowych i parlamentarnych.
        Musimy wybierać ludzi mądrych, kompetentnych, obiektywnych, uczciwych. Jeżeli
        oddajemy swój los w ręce przypadkowych, byle jakich, krzykliwych,
        niekompetentnych przedstawicieli, jeżeli nasze wybory będą lekkomyślne, to i
        rządzenie nas nie zadowoli i trudno oczekiwać postepu gospodarczego,skutecznej
        policji, wiarogodnego aparatu sprawiedliwości itp. Warto prezypomnieć
        przysłowie, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Pozdrawiam z troską o młodsze
        pokolenia. Świadek historii
        • teofilo Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI 08.01.04, 19:13
          "Musimy wybierać ludzi mądrych, kompetentnych, obiektywnych, uczciwych. Jeżeli
          oddajemy swój los w ręce przypadkowych, byle jakich, krzykliwych,
          niekompetentnych przedstawicieli, jeżeli nasze wybory będą lekkomyślne, to i
          rządzenie nas nie zadowoli i trudno oczekiwać postepu gospodarczego,skutecznej
          policji, wiarogodnego aparatu sprawiedliwości itp. "

          Dlaczego ja jestem taki mądry i wybieram takich ludzi (potem są w mniejszości w
          parlamencie, albo przegrywają wybory samorządowe), a większość wybiera żenadę?

          Pozdrawiam z sympatią i szacunkiem
          • Gość: Robol do Chochlika Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 21:30
            Nie jestem historykiem. Ja faktycznie przez wiele lat bylem robotnikiem a
            obecnie prowadze z kolegami firme produkujaca dosc skomplikowane urzadzenia
            elektroniczne tzw. elektronike przemyslowa.
            W pewnym sensie jestem wytworem nowych czasow chociaz w potocznym rozumieniu
            moj wiek skazywal mnie raczej na bezrobocie.
            Dziekuje za piekne wypowiedzi pozbawione zacieklosci i pozdrawiam bardzo
            serdecznie
            Robol
      • Gość: rafal Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.proxy.aol.com 09.01.04, 01:17
        Zalezy od punktu widzenia. Jesli opierasz to na powszechnym dostepie do
        wynalazkow ulatwiajacych zycie, to tak.
        Jesli patrzysz pod katem moralnosci, uczciwosci narodu, postepujacego stopnia
        degeneracji stosunkow miedzyludzkich i ich rozkladu w kazdej sferze zycia to
        ocenisz ten okres negatywnie.
        A te ww. stosunki i ich negatywny rozwoj nie wroza w przyszlosci lepszych
        czasow dla Polski.
        Obojetnie czy zgodzisz sie czy nie twierdze, ze Polska nalezy do najbardziej
        nieuczciwych krajow Europy.
        • Gość: chochlik Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.lublin.mm.pl 09.01.04, 16:51
          Mam wiele sympatii i szacunku dla ludzi, którym nie wystarcza statystyka
          historyczna i plotki, a chcą poznać niezakłamaną, zniekształcona prawdę. Mam
          wiele satysfakcji, gdy zapraszana na spotkania z młodzieżą spotykam się z
          fantastycznym odbiorem. Wprawdzie to co im opowiadam to jak bajka "O żelaznym
          wilku" jezeli chodzi o zupełnie nieznane realia tak różne od współczasnych.
          Dzieki za miłe słowa. Pytajcie o co chcecie. Jeżeli będę wiedziała - opowiem.
          To jakby gawęda przy kominku, albo ognisku harcerskim na temat: "Jak to
          drzewiej bywało" Serdecznie pozdrawiam
    • Gość: Art Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: 212.127.78.* 09.01.04, 16:35
      Chyba jednak teraz sa najlepsze czasy i nie tylko z powodu komputerow, pralek'
      lodowek itp ale ze wzgledu na perspektywy na przyszlosc i widoki dla naszych
      dzieci i wnukow.
      Z tymi Lepperami, LPR-ami i innym oszolomstwem to sie przewali i bedzi spokoj
      • Gość: chochlik Re: KIEDY BYLY NAJLEPSZE CZASY DLA POLSKI IP: *.lublin.mm.pl 10.01.04, 16:04
        Bardzo by chciała, choć wiem że nie dożyję. Niepokoi mnie tylko, że pozytywne
        stosunki miedzyludzkie, tak w pracy jak i w srodowiskach zamieszkania jakie
        miałam okazję obserwować w PRL-u w współczesnym kapitaliźmie ustąpiły
        zobojętnieniu na cudze kłopoty, zamknieciu sie w czterech scianach w
        towarzystwie telewizora( zwłaszcza ludzie starsi), lekceważący stosunek do prac
        społecznych - społecznie uzytecznych integrujacych np. mieszkańców osiedla, i
        jeszcze co jest przerażające to podładanie świni, zabawa w prokuratora na
        podstawie wydumanych, bezzasadnych oskarzeń tylko po to, żeby wyeliminować
        bardziej kompetentnego kandydata, startujacego do tego samego stanowiska.
        Co jeszcze niepokoi, to wątpliwość, czym będzie się kierowała osoba decydująca
        o przyjeciu nowego pracownika. Niestety w obecnych czasach widzę to ciemno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka