jokker39 05.09.09, 15:44 kiedyś tak znaczono krowy. Ostatnio widziałem study w uszach małego bobasa. Pomyślałem: rodzice kretyni. A może to ja jestem nienowoczesny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gapuchna Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:02 Jesteś zdecydowanie nienowoczesny! :DDD Czyżby twój post sugerował, ze brak jest w tobie choćby jednego zreczonego ciała obcego? Hm.... Ja mam dwa rzeczone ciała obce :) Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:08 Mam ale w innych miejscach /faja/ :D Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:16 Owe ciała obce? Och, szepnij choć odrobinę, co zacz i kędy do odnalezienia... :DDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:22 Jeden w lewej brwi, drugi w języku /faja/ Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:25 Oj, niebezpieczna lokalizacja: a jak ci ktoś w uniesieniu pociągnie tę brew???? I krew tryśnie???? A w języku? - bardziej środeczek, czy bardziej koniuszek? I jak z całowaniem??? :DDDD (ja mam klasycznie: uszyska :DDD) Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:33 Sam ją podciągam nieustawicznym dziwieniem się. Dla równowagi muszę sobie przekuć prawą brew. /faja/ Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:45 To prosze uważać, by nie bolało :)))) Bo brew jest chyba dość unerwioną częścią twarzy? Tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 16:53 Zrobię to na korku, po pijaku. Nic nie będę czuć ;) Dobrego wieczoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 19:33 jokker39 napisał: > Jeden w lewej brwi, drugi w języku /faja/ [img]https://emoty.blox.pl/resource/szczena.gif[/img] chyba się zakocham :) Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 22:10 Odradzam, nawet jakbym miał w penisie :D Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 05.09.09, 22:55 Całe szczęście, że masz męża. Nie muszę się obawiać :D Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 08:32 mąż to pikuś :P masz szczęście, że jestem w nim zakochana :D Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 10:32 To Ty masz szczęście :D Gratuluję udanego związku! :) Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 11:27 ja wiem , że czasem miewasz muchy w nosie, ale nie tak wielkie jak moje :D Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 11:36 Ja miewam muchy w nosie? Me, moi, ja??? Ależ skąd!/faja/ Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 15:26 odnoszę wrażenie, ze my to jak dwie krople wody :P Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 17:23 ja z mężem to jak ogień i woda :P Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 17:30 O matko i córko! To kto jest jak te dwie krople wody?! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: Kolczyki w uszach 06.09.09, 18:17 Ożesz! A ja jestem nudny, przesłodzony i ten tego ... powściągliwy :D Odpowiedz Link Zgłoś
stukam_kopytkami obce ciało 06.09.09, 11:15 czasem a nawet często miewam obce ciała w sobie :-) ale wolę zdecydowanie takie, które można wyjąć i dziewiczo chodzić na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 11:20 Kopytko, to ty żyjesz w zupełnym luksusie :)))) Miewasz w sobie obce ciała, wyjmujesz (są wyjmowane) i chadzasz w dziewictwie.... też bym tak chciała! :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
stukam_kopytkami Re: obce ciało 06.09.09, 11:31 gapuchna napisała: > Kopytko, to ty żyjesz w zupełnym luksusie :)))) Nie chcę się chwalić, bo nie lubię, chociaż często nie bywam skromna, ale jestem taka kobietą. dziewiczość powinna być raczej w " " :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 11:49 eeeee, jak ta dziewiczość w cudzysłowiu, to i ja mam taki sam luksus! :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
stukam_kopytkami Re: obce ciało 06.09.09, 11:53 gapuchna napisała: > eeeee, jak ta dziewiczość w cudzysłowiu, to i ja mam taki sam luksus! > :DDD Ale dopiero teraz o tym pomyślałaś :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 11:59 Tak, faktycznie, aż tak do mnie nie docierało, że ja też żyję w luksusie :) I chyba doliczyłabym się jeszcze kilku innych!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 12:25 A nie wiem, co Kopytko miała na myśli? W każdym razie JA nie myślałam o PRZYODZIEWKU!!!!!........ chyba wręcz o czymś skończenie odwrotnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielononiebiesko Re: obce ciało 06.09.09, 12:32 Przyznam,że ja też!!! Są jeszcze ciała, które strawić można... Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 12:57 taaaak? trawienie powiadasz.......... hmmmmmmmmmmmmm..... No faktycznie! Można! :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 12:57 ps. byle nie odgryźć! Bo tragedia gotowa! Odpowiedz Link Zgłoś
zielononiebiesko Re: obce ciało 06.09.09, 13:06 Nie, absolutnie! Raczej trawić powolutku, rozkoszując się chwilą... Przypis nr 1 (S)Trawienie jako znoszenie, wytrzymywanie z kimś. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 13:11 To może inaczej? Palnąć w głowe i do zamrażarki? Też będzie na długo, ale bez irytacji??? Czy niedobrze mówię? :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
zielononiebiesko Re: obce ciało 06.09.09, 14:35 Dobrze mówisz. Choć takie posunięcie wymagałoby pewnych inwestycji. (Nie posiadam tak wielkiej zamrażarki!!!) Czy warto więc? A poza tym lekko zimny byłby ten obiekt i taki straszliwie mało utylitarny!A ja lubię ciepło/ciepłe/ciepły... Marudzę, wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 14:45 :) Ale juz na pewno, na 100% nie iałabyć zastrzeżeń nt. sztywności ....członków :D (czy nie za mocno piszę? :D) Odpowiedz Link Zgłoś
zielononiebiesko Re: obce ciało 06.09.09, 14:53 Ale niestety wszystkich...Zatem objąć nie mógłby i w utuleniu zamknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: obce ciało 06.09.09, 12:45 Ciała obce. Wiem! Pierścienie, kolie, amulety, brosze i inne. Tak??? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: obce ciało 06.09.09, 12:58 Nie Jokkerku, nie :DDDDD ...... no chyba chcesz za wskazaniem Morelko podążyć? A to już nie wiem? Slodki uśmiech od jędzy! Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: A w pempku? 05.09.09, 16:43 Hmmm, kolczyk w pempku - tego też nie znam! Za to nie będę udawała, widziałam - na zdjęciu! - w innym, fajnym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 05.09.09, 17:51 W jakim? Oraz czy myślisz, że nie wiem, jak się pisze pempek? :P Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: A w pempku? 05.09.09, 23:29 Hmmmm, nie podam zdjęcia, bo wyjdę na osobę niemoralną i zdewiantowaną :D Czy ty wiesz, jak się pisze pempek? A nie wiem w sumie..... czy wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 05.09.09, 17:52 jokker39 napisał: > Nuda. Goleń to już inna sprawa. Racja. Prawie tak oklepane jak nos, czy warga. Może zatem brew? Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: A w pempku? 05.09.09, 19:36 Miałam w pępku, w nosie, w uszach po 5 dziurek :P Z nosa wyjęłam, w pępku zerwałam... Zawsze chciałam mieć w języku, ale niszczy szkliwo... Strasznie podoba mi sie w penisie, ale nie mam penisa :D Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 05.09.09, 21:52 Jednak jesteś stuknięta, a przez chwilę udawałaś rozważną. :D Ja mam penisa i uważam, że bez kolczyków jest lepszy. :P Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: A w pempku? 05.09.09, 22:43 bo nie jesteś kobietą :D rozważna też bywam...czasem :D Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 05.09.09, 23:17 > rozważna też bywam...czasem :D Zbyt często. :P Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: A w pempku? 06.09.09, 08:33 z tym się zgodzę... 10 razy przemyślę zanim coś zrobię... Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 06.09.09, 11:18 No to się zdecyduj, czy jesteś rozważna, czy romantyczna, bo ja to się już zgubiłem. :] A tymczasem idę na zakupy. Chyba sobie kupię jabłko. Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: A w pempku? 06.09.09, 11:28 jestem zlepkiem charakterków :P ja se kupiłam ziemniaki :D Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 06.09.09, 11:49 A, schizofreniczka. No dobrze. Niech będzie. :P Wolę jednak jabłkba. Np. takie. Odpowiedz Link Zgłoś
morelka_1 Re: A w pempku? 06.09.09, 15:28 jeszcze nie,ale kto wie co mnie może jeszcze w życiu spotkać ;) jabłuszko ...jej! jej! jej! Przypomniałeś mi, że muszę telefon wybrać.. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: A w pempku? 06.09.09, 15:39 czytam ten ciąg postów jako" a w emipku :DDD) Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 06.09.09, 16:30 gapuchna napisała: > czytam ten ciąg postów jako" a w emipku :DDD) A w Emipku nie ma książek. W ogóle. Są we francuskim Amazonie, ale nie chce mi się płacić za transport drugie tyle, co za książki. Zatem pozostanę niedoczytany, najpewniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gapuchna Re: A w pempku? 06.09.09, 17:37 Hmmm, nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek kupiła jakąś książkę w empiku? No proszę...., ale ciekawostka! Odpowiedz Link Zgłoś
milleniusz Re: A w pempku? 06.09.09, 16:28 > Przypomniałeś mi, że muszę telefon wybrać.. Ja Ci mogę wybrać telefon. :] Odpowiedz Link Zgłoś
jokker39 Re: A w pempku? 05.09.09, 22:08 W brwi już mam, wierz mi nic nadzwyczajnego. Goleń to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
moonflour Re: A w pempku? 07.09.09, 01:59 mały,z białego złota. +w uszach,zmienne wzory.pozostałe częsci mojego ciała"no piercing" Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Kolczyki w uszach 07.09.09, 23:10 Jako już nie cielęcina, a już krowa a w zasadzie jałowizna muzę rzec, że baaaaardzo lubię kolczyki. Różne,duże, srebrne oksydowane, z kamieniami,... Noszę je od jakichś 20 bez mała lat. Natomiast co do przekłuwania uszu maluchom, niemowlakom ... jestem przeciwko.;) Odpowiedz Link Zgłoś