Dodaj do ulubionych

Włos się jeży...

08.09.09, 12:22

To tak w kontekście ostatnich dyskusji o wysterlizowanej kobiecie,
za którą podobno zadecydowali lekarze. Co z lekarzami decydującymi w
taki sposób? Jak to możliwe, że w panstwie podobno świeckim dzieją
się takie rzeczy? Czemu nikt z tego nie robi medialnych sensacji?


Agnieszka Szymańska spod Węgrowa jako jedna z nielicznych w
Polsce wygrała proces o odszkodowanie. Lekarz od początku ciąży
wiedział, że płód nie wykształcił rąk i nóg, ale zataił ten fakt
przed matką. W sądzie zeznał, że dał jej "spokojną ciążę, bo
przecież i tak nic by kobiecie z tej wiedzy nie przyszło", a on jest
przeciwnikiem aborcji i ratował życie nienarodzone. Chociaż
przegrał, z sądu wyszedł jako lokalny bohater, rycerz dobrej sprawy.



Cały artykuł: tiny.pl/hqxnk
Obserwuj wątek
    • piwi77 Re: Włos się jeży... 08.09.09, 12:33
      Może przymusowa adopcja przez konowała byłaby dobrym rozwiązaniem.
      • wilma.flintstone Re: Włos się jeży... 08.09.09, 13:03
        piwi77 napisał:

        > Może przymusowa adopcja przez konowała byłaby dobrym rozwiązaniem.

        W kwestii adopcji dzieci uposledzonych przez strzegacych zycia
        poczetego Polakow:

        W Polsce są nieprzejednani przeciwnicy aborcji gotowi zmuszać
        każdą kobietę do rodzenia ciężko chorych dzieci. Czy są też ludzie
        gotowi je adoptować?


        J.Z.: Takie rodziny są w niektórych krajach Europy Zachodniej i w
        Stanach. Wiemy np., że w Holandii wychowywane jest polskie dziecko,
        które urodziło się bez rączek i nóżek. W Polsce przypadki takie albo
        się nie zdarzają, albo należą do rzadkości. Kilka lat temu
        prowadziłem dyskusję z przedstawicielami stowarzyszenia katolickiego
        Pro Familia i zaproponowałem, że wszystkim kobietom, u których na
        podstawie badania prenatalnego rozpoznano u płodu zespół Downa, będę
        proponował urodzenie dziecka i oddanie go do adopcji, pod warunkiem
        że znajdą się małżeństwa gotowe je adoptować. Listy takich małżeństw
        miałem zamiar powiesić w swoim gabinecie. Pomysł się spodobał, ale
        rodzin adopcyjnych nie udało się znaleźć.


        https://wyborcza.pl/1,81388,3751317.html?as=1&ias=4&startsz=x


        Wystarczy zreszta poczytac fora dla kobiet w ciazy - dziewczyny,
        ktore otrzymaly zle wyniki badan nieinwazyjnych i skierowanie na
        inwazyjna amniopunkcje, pytajac tam o rade, sa natychmiast
        zasypywane gradem pytan w stylu: "Ale po co? Co ci to da? No
        przeciez nawet jesli cos jest nie tak, to chyba nie usuniesz
        ciazy?". Szokujaco wiele osob czuje sie w obowiazku strzec cudzej
        moralnosci i decydowac czy ktos jest w stanie urodzic i wychowac
        uposledzone dziecko, lub urodzic i natychmiast pochowac. Nie dziwi
        wiec, ze i lekarze czuja sie do tego upowaznieni.
        • piwi77 Re: Włos się jeży... 08.09.09, 14:10
          Ten co mówi o wychowywaniu dzieci ciężko upośledzonych, albo
          oszukuje, albo sam jest upośledzony. Dzieci upośledzonych się nie
          wychowuje, dzieci upośledzone jedynie wegetują, a wraz nimi jego
          najbliższa rodzina. Jest to nieludzka egzystencja, pozbawiona
          jakiegokolwiek sensu.
          • g_no-prawda Jakiś sens ludzkiej egzystencji 08.09.09, 14:45
            piwi77 napisał:
            > Jest to nieludzka egzystencja, pozbawiona
            > jakiegokolwiek sensu.

            W przeciwieństwie do ludzkiej, która ma oczywiście jakiś sens. Jakiś... Chyba...
            Nie?
          • hypatia69 Re: Włos się jeży... 09.09.09, 00:55
            Poproszę o definicję ciężkiego upośledzenia. Czy zespół Downa już się
            kwalifikuje? Dziecięce porażenie mózgowe? Ślepota albo głębokie
            niedowidzenie? Niedosłuch? Rozszczep podniebienia? Kręgosłupa?
            • piwi77 Re: Włos się jeży... 09.09.09, 07:37
              Upośledzenia, w tym ciężkie, to taki dział, w którym trzeba sobie
              radzić bez definicji. Chyba, że masz jakąś propozycję, wtedy napisz.
            • alice.munro Re: Włos się jeży... 09.09.09, 07:39
              hypatia69 napisała:

              > Poproszę o definicję ciężkiego upośledzenia. Czy zespół Downa już
              >się kwalifikuje?

              Zgodnie z prawem - tak, ale nie zawsze zgodnie z sumieniem lekarza.

              >Dziecięce porażenie mózgowe? Ślepota albo głębokie
              > niedowidzenie? Niedosłuch?

              Jakim sposobem chciałabyś te wady zdiagnozwoać w zyciu płodowym?


              >Rozszczep podniebienia? Kręgosłupa?

              Kręgosłupa - tak.
    • g_no-prawda Re: Włos się jeży... Pięść zaciska 08.09.09, 12:43
      Nasze państwo podobno świeckie... tylko podobno.
      Jak dla mnie skandal. I to gruby. Nie wiem jaki wyrok zasądził sąd wobec pana
      "bohatera" lekarza ale zakaz wykonywania zawodu i WYSOKIE odszkodowanie dla
      matki to minimum. Płacone przez doktora.
      Co innego błąd lekarski a co innego świadome zatajenie informacji (karta praw
      pacjenta dla "ratownika życia nienarodzonego" to rozumiem tylko świstek papieru)
      i odebranie prawa jakie ustawodawca dał tej kobiecie.

      • alice.munro Re: Włos się jeży... Pięść zaciska 08.09.09, 12:54
        g_no-prawda napisał:

        > Nasze państwo podobno świeckie... tylko podobno.
        > Jak dla mnie skandal. I to gruby. Nie wiem jaki wyrok zasądził sąd
        >wobec pana "bohatera" lekarza ale zakaz wykonywania zawodu i
        >WYSOKIE odszkodowanie dla matki to minimum. Płacone przez doktora.
        > Co innego błąd lekarski a co innego świadome zatajenie informacji >
        (karta praw pacjenta dla "ratownika życia nienarodzonego" to
        >rozumiem tylko świstek papieru) i odebranie prawa jakie ustawodawca
        >dał tej kobiecie.


        Zgadza się, ale treśc artykułu sugeruje, że Twoje słuszne uwagi to
        są u nas często pobożne życzenia:


        W przypadku Beaty Znamierowskiej-Soczawy, dziennikarki ze Śląska,
        od samego początku wiadomo było, że ciąża się nie rozwinie, a
        dziecko nie będzie żyło. Lekarka przekonywała jednak przyszłą -
        niedoszłą matkę, że dziecko po prostu jest małe, nadrobi
        zapóźnienie. Nawet wtedy, gdy komputer od USG przesunął sugerowany
        termin porodu z września na listopad, bo tak wynikło z pomiarów. W
        końcu, tłumaczyła lekarka, dwie pierwsze ciąże przebiegły normalnie,
        a dzieci urodziły się zdrowe. Tymczasem to była trisomia 13,
        wyjątkowo ciężka wada genetyczna, najmniejszych szans na życie.
        Żałoba tak naprawdę nigdy się nie skończyła. Beata Znamierowska-
        Soczawa właśnie kończy książkę, w której opisuje przypadek swój i
        podobne. Co roku zdarza się ich w Polsce około 1,5 tys.



        1,5 tys. to bardzo wysoka liczba, zwłaszcza że wady genetyczne u
        dzieci są, w skali calej populacji, zjawiskiem raczej rzadkim.
        • zuzkainc Re: Włos się jeży... Pięść zaciska 08.09.09, 13:51
          A może być jeszcze gorzej :(

          "W głośnym projekcie ustawy o in vitro, autorstwa Jarosława Gowina,
          znalazł się fragment o genach. Rodzice, którym odmówiono badań,
          przed którymi zatajono uszkodzenie płodu albo którym uniemożliwiono
          legalną aborcję, nie mogliby już skarżyć państwa i lekarzy o
          odszkodowania."
          • hypatia69 Re: Włos się jeży... Pięść zaciska 09.09.09, 00:58
            Debile i sadyści. W sensie, że Gowin i reszta tej siąkającej bandy.
    • kieprze_paczynskich Re: Włos się jeży... 08.09.09, 13:22
      To kolejny dowód na to, jak religia zabija w człowieku naturalną sklonność do
      empatii.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Włos się jeży... 08.09.09, 14:32
      Czyz to wszystko co jest opisane w tym wątku to nie jest "cud
      narodzin"?
    • a.giotto Re: Włos się jeży... 09.09.09, 03:45
      alice.munro napisała:

      > taki sposób? Jak to możliwe, że w panstwie podobno świeckim dzieją
      > się takie rzeczy?

      wszystko dobrze, tylko jakie znaczenie ma tu "świeckość" czy nieświeckość...
      • alice.munro Re: Włos się jeży... 09.09.09, 07:33
        a.giotto napisał:


        > wszystko dobrze, tylko jakie znaczenie ma tu "świeckość" czy
        >nieświeckość...



        Kpisz czy jak zwykle wolisz pogadać naokoło tematu, bo sam temat
        niewygodny dla prawdziwego katolika? Jeśli lekarz uważa, że ma prawo
        w swojej pracy nie kierować się obowiązkami służbowymi a wytycznymi
        religii, to panstwo przestaje być świeckie.
        • a.giotto Re: Włos się jeży... 09.09.09, 23:35
          alice.munro napisała:

          > a.giotto napisał:
          >
          >
          > > wszystko dobrze, tylko jakie znaczenie ma tu "świeckość" czy
          > >nieświeckość...
          >
          >
          >
          > Kpisz czy jak zwykle wolisz pogadać naokoło tematu, bo sam temat
          > niewygodny dla prawdziwego katolika? Jeśli lekarz uważa, że ma prawo
          > w swojej pracy nie kierować się obowiązkami służbowymi a wytycznymi
          > religii, to panstwo przestaje być świeckie.

          dlaczego religii? Już o tym kiedyś pisałem: jeśli w naszym kodeksie karnym jest penalizowana kradzież, to znaczy, że jest on inspirowany biblijnym przykazaniem "nie kradnij"? Znaczy to, że żyjemy w państwie wyznaniowym? Chyba nie.

          Przejrzyj na oczy. kościół ma wiele przykazań i większośc z nich po prostu pokrywa się ze świeckim, humanistycznym poczuciem sprawiedliwości.
          • Gość: !!! Re: Włos się jeży... IP: 195.93.162.* 10.09.09, 00:43
            a.giotto napisał:

            >dlaczego religii?<

            Przetań sie wygłupiać, bo ręce opadają.
          • wilma.flintstone Re: Włos się jeży... 10.09.09, 08:06
            a.giotto napisał:

            > Przejrzyj na oczy. kościół ma wiele przykazań i większośc z nich
            po prostu pokr
            > ywa się ze świeckim, humanistycznym poczuciem sprawiedliwości.


            Aaaaa i to co lekarze zrobili w tym artykule to bylo z poczucia
            sprawiedliwosci? Wiesz, ja myslalam ze Ty juz kazda durnote na tym
            forum napisales, ale widze ze wszytsko jeszcze przed Toba...
          • kieprze_paczynskich Re: Włos się jeży... 10.09.09, 09:51
            > Przejrzyj na oczy. kościół ma wiele przykazań i większośc z nich po >prostu
            pokrywa się ze świeckim, humanistycznym poczuciem >sprawiedliwości.

            Obawiam się, że mniejszość.
          • alice.munro Re: Włos się jeży... 10.09.09, 10:59
            a.giotto napisał:

            >Już o tym kiedyś pisałem: jeśli w naszym kodeksie karnym jest
            > penalizowana kradzież,

            W naszym kodeksie karnym aborcja z powodu upośledzenia płodu NIE
            JEST penalizowana, wiec o czym ty w ogóle mówisz? Jakiego kodeksu
            karnego przestrzega taki lekarz oprócz wytycznych swojej religii? Ty
            w ogóle czytasz te brednie, które piszesz czy po prostu wysyłasz bez
            uprzedniego zastanowienia sie nad ich treścią?

            >
            > Przejrzyj na oczy.


            Nie rozśmieszaj mnie.
    • l.george.l Re: Włos się jeży... 10.09.09, 01:06
      Czy Polacy mają genetyczną potrzebę bycia niewolnikami? Nie mają własnego
      rozumu? Z ideologicznej supremacji Sowietów bez jednego strzału oddali się
      prosto w ręce watykańskich dewiantów. Czy tak trudno zakręcić im kurek z
      pieniędzmi? Czy nie można zbojkotować ich ceremonii? Czy naprawdę ludzie nie
      potrafią bez tego żyć?
      • chochlik5 Re: Włos się jeży... 10.09.09, 12:02
        Jest takie przykazanie: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego",
        albo to samo tylko w redakcjo świeckiej: "Nie czyń drugiemu co tobie
        niemiłe" Zastanawiam sie, czy już dorosły, który urodził się np. bez
        rąk i nóg, a może na dodatek jako niemowa, porzucony przez matkę,
        żyje przez nikogo niechciany wystąoi w obronie życia poczętego? A
        jakie są uczucia emocjonalne skrajnie umysłowo upośledzonego?
        Poprostu - przepraszam, że żyję.
        • wilma.flintstone Re: Włos się jeży... 10.09.09, 12:12

          Widzialam kiedys dokument na BBC, w ktorym cierpiaca na bardzo
          rzadkie schorzenie genetyczne, cierpiaca codziennie na fizyczne
          katusze kobieta powiedziala, ze ma pretensje do matki, za to ze ta
          pozwolila jej sie urodzic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka