Gość: Dorota
IP: *.wp.mil.pl
17.12.03, 08:27
To nie jest tylko kwestia rekreacji mieszkańców dzielnicy. Od trzech lat
mieszkam w okolicy terenu Samraty. Widzę z radością odbywające się tam
treningi grających w piłkę nożną młodych chłopców (dzieci i młodzieńców) i
starszych panów. Klub sportowy jest tam niezbedny, bo okolica (Bema, Ludwiki,
Sokołowska i inne okoliczne ulice) nie jest szczytem luksusu i dobrego tonu,
choć dzielnica się cywilizuje. Dla młodych ludzi to byc może jedyna
odskocznia od ich szarej codzienności. Alternatywą może być budka z piwem, a
to nie byłby najlepsze rozwiązanie.