kliklik 27.02.10, 16:01 Moja córka ma dwa miesiące i od dzisiaj nosi rozwórkę otto-bock. Była któraś z was w podobnej sytuacji (tzn. otto-bock i dwumiesięczne niemowlę)? Jak długo trwało leczenie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kliklik Re: rozwórka otto-bock, dysplazja IId 27.02.10, 16:35 Ach, co oznacza D-IIC? Tak właśnie córka ma zapisane. Odpowiedz Link
exylia Re: rozwórka otto-bock, dysplazja IId 27.02.10, 18:41 Witaj, Kliklik forum.gazeta.pl/forum/w,29045,74791461,0,Skala_Grafa_.html Powyżej podałam ci link do skali Grafa, która definiuje poszczególne stopnie dysplazji. Jak sama zauważysz, IIc to już poważniejsza dysplazja, ponieważ zaniedbanie tej wady może doprowadzić do przemieszczenia głowy kości udowej, a przez to nawet do podwichnięcia lub zwichnięcia. W tej sytuacji konieczne jest więc leczenie zachowawcze za pomocą ortezy. Choć znam otto-bock, to jednak nie spotkałam się jeszcze z leczeniem za pomocą tej ortezy. Wydaje się być stabilna, choć mam wrażenie, że szyna koszli jest stabilniejsza. Jednak mogę się mylić, gdyż koszla jest najczęściej stosowaną metodą leczenia dysplazji w Polsce i na tym forum (obok frejki i szelek Pavlika). W każdym razie orteza musi utrzymać nóżki w stabilnej pozycji odwiedzeniowo-zgięciowej. Jeżeli to zadanie spełnia, to jest ok. Co do długości leczenia, to niestety nie ma na to żadnej reguły. Na pewno sporo zależy od wieku dziecka i stopnia dysplazji. Im młodsze dziecko i im mniejszy stopień dysplazji, tym krócej trwa leczenie. Poza tym wiele zależy od samych predyspozycji dziecka. Leczenie takiej samej dysplazji, tą samą ortezą i od tego samego momentu, u dwojga różnych dzieci zakończy się w różnym czasie. Przyjmuje się zasadę, że leczenie rozpoczęte np w 2 miesiącu życia, trwa 2 miesiące. Jednak ta zasada najlepiej się sprawdza przy najpopularniejszej dysplazji, czyli tzw IIB, która nie należy do poważnych. Im większa wada, tym bardziej wydłuża się czas leczenia. Ale nie jest to normą. Są przypadki, że nawet poważne wady leczy się czasami szybciej, niż te lżejsze. Zresztą, jak poczytasz to forum, to zrozumiesz, co mam na myśli. Odpowiedz Link
kliklik Re: rozwórka otto-bock, dysplazja IId 02.03.10, 09:30 hello Exylia Wiedziałam, że na twoją odpowiedź mogę liczyć Olga w rozwórce już jest czwarty dzień i nie było problemów z zaakceptowaniem tego. Mam nadzieję, że efekty będą szybko. Borys też miał dysplazję, ale mniejszą IIb i tylko go szeroko pieluchowałam, nie musiał mieć założonej rozwórki. Odpowiedz Link
fajnykasiok Re: rozwórka otto-bock, dysplazja IId 02.03.10, 22:35 Mogę tylko dodać, że szyna Tubungera firmy Otto - Bock to z mojego doświadczenia najstabilniejsza i najwygodniejsza dla dziecka orteza. Moja, już zdrowa córeczka, była leczona w Polsce poduszką Frejki, Koszlą i szelkami Pawlika (według mnie wszystkie nie utrzymują nóżek w zalecanej pozycji przez 100% czasu) aż ostatecznie lekarze z niemieckiej kliniki zalecili szynę Tubingera. To była dobra decyzja Odpowiedz Link
kliklik Re: rozwórka otto-bock, dysplazja IId 03.03.10, 12:06 O ile ortezę można nazwać wygodną, to ta rzeczywiście taka jest. Jakoś specjalnie nie przeszkadza w codziennych czynnościach. Można dzieciaka normalnie nosić na ręcach, podnosić do odbijania itp., tylko cena jest zabójcza, 320 zł), ale mam nadzieję, że równie skuteczna. Odpowiedz Link
exylia Re: rozwórka otto-bock, dysplazja IId 03.03.10, 16:19 Na pewno Trzymam kciuki za szybkie i trwałe efekty leczenia. Odpowiedz Link