Muszle i korale na lotnisku

IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.05.05, 17:21
Jak to jest z tymi muszlami?Nie mam zamiaru ryzykować wywożenia korali, ale
jakaś muszelka znaleziona na plaży zabrana w formie pamiątki z wakacji to
chyba nie zbrodnia?Czy faktycznie tak to sprawdzają na lotnisku?Jakie mogą
być konsekwencje?
    • Gość: magdalenca Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.zagiel.com.pl / 212.182.117.* 02.05.05, 09:55
      Obowiązuje CAŁKOWITY zakaz wywozenia muszli i koralowców, konsekwencje mogą
      siegac ok. 500 $, przynajmniej tak mowila nam nasza rezydentka.
      • Gość: missy ja miałam w bagażu IP: *.aster.pl 02.05.05, 12:17

        Bo nie wiedziałam o tym zakazie. Faktycznie sprawdzają, maja nawet specjalne
        urządzenie ala rentgen gdzie wszystkie morskie zdobycze wyświetliły się na
        czerwono. Była STRASZNA afera zleciało się ze 20 osób ze straży granicznej,
        zawołali policję, awantura, krzyki - trwało to z godzinę - jakbym miała bombę,
        a nie kilka malutkich częsci koralów zebranych na plaży. Rozdrapali mi bagaż na
        częsci pierwsze. W końcu mnie puścili w stanie histerii, po skonfiskowaniu
        wszystkiego, ale powiedzieli, że notuja w komputerze o mojej próbie przemytu...

        Odradzam - przede wszystkim ze względów psychicznych..
        • Gość: eo Re: ja miałam w bagażu IP: 81.168.185.* 02.05.05, 13:39
          Dziekuję missy :)
          Cenna rada.
          Swoją drogą to chore czepiać się o pamiątki z wakacji.
          Nie mam zamiaru ryzykować z koralami, ale jeśli chodzi o muszle, to cieżko mi
          sobie wyobrazić,że nie przywiozę z wakacji głupiej muszelki.
          Jesteście pewne,że tak jak z koralami z muszelkami robią problemy?
          • dunia77 Re: ja miałam w bagażu 02.05.05, 14:36
            Pociesze Cie, ja nie widzialam w Egipcie zadnej wartej uwagi (wizualnie)
            muszlelki... przy tych ilosciach turystow ;)
            • cairo7 Re: ja miałam w bagażu 02.05.05, 14:49
              No coż,ja widziałem-ale dużo ładnych było zamieszkałych.Wielkie i bardzo ładne
              zorganizowałem znajomym na lotnisku,po przejściu ostatniej
              bramki,od.......egipskich żołnierzy....za pare $.A tego samego dnia tylko
              wczesniejszym samolotem odlatywali inni znajomi i sms-owali z lotniska,że
              wszystkich przeszukują bardzo dokładnie......duzo osób widząc to pozbywało sie
              zdobyczy i pewnie dlatego był taki "wysyp" u celników...
              • Gość: ania Re: ja miałam w bagażu IP: *.cable.ubr03.camd.blueyonder.co.uk 02.05.05, 16:41
                To jest bardzo dziwne co piszecie. mnie rowniez uprzedzano aby nie przewozic...
                ale jak to nie przywiezc z wakacji muszelki lub kawalka korala...?
                bedac na wyspie giftun na plazy jest mnustwo muszelek czy kawalkow korala, i
                jak nie wziasc na pamiatke... przewiozlam szklanke glownie pieknych korali i
                kilka muszelek w plecaku (bagazu podrecznym) i nikt nic nie powiedzial! a
                przeszlam przez taka sama kontrole jak kazdy.
                tak samo przeszla moja siostra z mama ,a kazda z nas cos przywiozla na
                pamiatke;-))) Pozdrawiam
                • dunia77 Re: ja miałam w bagażu 02.05.05, 16:47
                  > To jest bardzo dziwne co piszecie. mnie rowniez uprzedzano aby nie przewozic...
                  > ale jak to nie przywiezc z wakacji muszelki lub kawalka korala...?

                  A spreparowana szczeke rekina i ususzone koniki morskie juz masz ?
                  • Gość: ania Re: ja miałam w bagażu IP: *.cable.ubr03.camd.blueyonder.co.uk 02.05.05, 16:57
                    jakas ty dowcipna! cale forum wlasnie zwija sie z twojego zarciku...;-))) zdaje
                    sie ze mowa o muszlach i koralach!!! baw sie dobrze i zajmij sie czym
                    pozyteczniejszym niz glupie docinki. pozdrawiam
                    • Gość: deo Re: ja miałam w bagażu IP: *.devs.futuro.pl 02.05.05, 17:15
                      Nie wolno i już !!!
                      A jak chcesz ryzykować to twoja sprawa ...
                      i nie filozofujcie głupio dlaczego Arab jest Arabem a nie Eskimosem .
                  • Gość: zushka Re: ja miałam w bagażu IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.05, 20:27
                    dunia była złosliwa, ale spróbujcie zrozumieć.Gdyby KAŻDY turysta chciał wywieśc dla siebie odrobinę rafy, muszeliki etc, to za kilka lat o rafie pozostały by wspomnienia. Szanujmy ja taką jak jest w naturze . Rafa , muszle cudnie wyglądają w swoim środowisku naturalnym, nie w łazience.
                    Sami wiecie,ze jej odnowa to wiele, wiele lat.
    • Gość: sss Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 02.05.05, 17:07
      ludzie o co wam chodzi?nie wierze,że nie istnieje cos takiego-jak zbieranie
      pamiatek.czy gdy znajdziemy muszelke na plazy czy odlamek korala-to znaczy, ze
      niszczymy przyrode?wkurzaja mnie wszytko wiedzace glowy i ich pouczajace
      posty.to,ze ktos sobie wezmie cos na pamiatke, nie znaczy,ze popelnia
      zbrodnie.wystraczyloby napisac-jest ogolnie zakaz wyworzenia tego typu rzeczy.i
      zaprzestac krytykowanie kogos sentymentalnego.ja np kiedy w grecji znalazlam
      skorupke po zółwiu i nie wierze,że bys jej nie pzrywiozla do polski!????taka
      gratka nie zdarza sie czesto.moj znajomy ma np skorpiony, czesci rekina itd.to
      przestepstwo???a w domCH NP NIE SPOTYKASZ USUSZONYCH SZCZEK NASZEGO POLSKIEGO
      SZCZUPAKA ITP?I ZA TO BEDZIEMY GANIC TURYTOW???ZASTANOWCIE SIE CO PISZECIE I ZA
      CO KRYTYKUJECIE.
      • Gość: eo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.05, 19:20
        No i jak zwykle wychodzi to o czym pisze Zuzia w swoim apelu do forumowiczów.

        Zadałam pytanie.Proste pytanie.Jeśli komuś z Was się ono nie podoba to
        wystarczy nie odpowiadać.Zupełnie zbędne są docinki w stylu Duni.
        Nie widzę nic złego w przywożeniu pamiątek z wakacji.Trzeba być lodowcem
        emocjonalnym, żeby nie przywieźć czegoś z miejsca w którym się spędziło miłe
        chwile.
        A komentarze typu" turyści niszczą rafę..." są zupełnie bez sensu.Nie wiem jak
        można zniszczyć rafę podniesieniem z plaży kawałka koralowca wyrzuconego na
        brzeg, lub zabraniem do Polski muszelki znalezionej na plaży w Egipcie...
        • Gość: missy Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.aster.pl 02.05.05, 19:39

          Chodzi o to, że bardzo wiele osób lubi i zbiera takie rzeczy - i jak nie znajdą
          na plaży lub znajdą kiepskie, zaczynaja zbierać pod wodą i niszczyć rafę.
          Opłacają też ludzi, żeby im odłowili różne super kawałki.

          Są całe ekipy zajmujące się odławianiem muszli, korali i "ogórków" morskich pod
          osłona nocy na szmugiel.
          • Gość: eo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.05, 20:11
            wyraźnie napisałam "muszelki znalezione na plaży"...

            Ludzie co z Wami? Napięcie przedwakacyjne???
            Po co ten jad w wypowiedziach? nie lepiej się do siebie uśmiechać, zarażać
            uśmiechem innych i dawać do uśmiechu powody?

            :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • Gość: zushka Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.05, 20:36
              niestety eo, niszczenie rafy jest bardzo powszechne. Nie jesteś potem w stanie udowodnić tego,czy jest to "wyrwane morzu" czy przez nie wyrzucone. Jak pozwolą na plażowe muszelki to już widzę co bedzie sie działo dalej. Zamiast więc rozpatrywać z typowym "buraczanym zacięciem " kto ma rację poogladaj zdjęcia zrobione pod wodą .Zrozumiesz ;)).Wiesz dla mnie to tak jak trzymanie egzotycznych zwierzaków w klatkach..cos tracą ze swojej urody, dokładnie jak kawałek rafy pomiedzy grzebieniem a papierem toaletowym
              • Gość: deo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.devs.futuro.pl 02.05.05, 21:07
                czy wy nie rozumiecie po polsku ... Nie wolno to nie wolno i po nic wasze
                idiotyczne dowodzenia ,że powinno byc wolno .
                jak zapłacisz eo 500 $ albo może zamienia ci na egipską ciupe na pustyni to
                zrozumiesz ...
                Pytałes odpowiedzieli ci i sie stosuj a jak nie to szykuj forse jak cie złapia
                albo licz na szczęście ..

                ja akurat zaryzykowałem i mam piekna muszlę ...
                ale uprzedzam kazdego o ewntualnych kosztach ryzyka !!!
                • pc_maniac Małe sprostowanie - kara wynosi do 2 tysięcy $ 02.05.05, 22:01
                  Prawdopodobnie Deo napisał, ze daja kary 500$, ale spokojnie mogą wlepić nawet
                  do 2000$.
                  • Gość: deo Re: Małe sprostowanie - kara wynosi do 2 tysięcy IP: *.devs.futuro.pl 02.05.05, 22:08
                    Teraz to dopiero ciarki mi przeszły po skórze ...
                    ale na szczęscie ...nie złapali !
                • Gość: eo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.05, 22:07
                  deo, dlaczego z góry zakładasz ,że nie rozumiem???

                  Wasze odpowiedzi są wyczerpujące i zrozumiałe.Nie jestem upośledzona
                  umysłowo,żeby nie zrozumieć tego co napisaliście, więc nie rozumiem po co te
                  najazdy...
                  • Gość: deo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.devs.futuro.pl 02.05.05, 22:16
                    Nie widzę nic złego w przywożeniu pamiątek z wakacji.Trzeba być lodowcem
                    emocjonalnym, żeby nie przywieźć czegoś z miejsca w którym się spędziło miłe
                    chwile.
                    A komentarze typu" turyści niszczą rafę..." są zupełnie bez sensu.Nie wiem jak
                    można zniszczyć rafę podniesieniem z plaży kawałka koralowca wyrzuconego na
                    brzeg, lub zabraniem do Polski muszelki znalezionej na plaży w Egipcie...

                    eo ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                    deo.
                    • Gość: eo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.05, 22:19
                      deo?????????????????????????????????????????????????????
                      eo
                • Gość: eo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.05, 22:11
                  Poza tym deo, sam chwalisz się przywiezieniem muszli, a moje zapytanie o
                  możliwośc przywiezienia do Polski potraktowałeś z góry.Nie strasz mnie "egipską
                  ciupą" itd, skoro nie jesteś w stanie pojąć, że zapytanie o to czy coś zrobić
                  można nie jest równoznaczne ze zrobieniem tego!
                  Moją chęć przywiezienia tego typu pamiątki z Egiptu traktujesz jak zbrodnię i
                  wypowiadasz się o tym z pogardą, a sam przemycasz muszelki?
                  Oj śmierdzi obłudą...
                  • Gość: deo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.devs.futuro.pl 02.05.05, 22:33
                    eo .. jak nie byłaś w Egipcie to przyjmij odpowiedź i się nie wymądrzaj swoimi
                    wizjami prawodawstwa Egiptu a jeśli byłas w Egipcie to po co zadajesz głupie
                    pytanie jakbyś nie wiedziała .

                    Nie raz przechodziłem na czerwonym świetle i wcale nie chwalę się z tego powodu
                    a wręcz mówię , że na czerwonym świetle nie należy przechodzić bo można
                    zapłacić mandat albo w najlepszym razie można poleżeć w szpitalu a w gorszym
                    wzbogacić majatek państwa Skrzydlewskich .

                    Rozumiesz ....

                    Ps. tak samo nie mozna fotografowac w Muzeum Starożytnosci a można było za
                    opłatą ....i tez niby komu to przeszkadzało ???
                    A jak nie wierzysz to zabiora ci aparat i tyle ...




                    • Gość: eo Re: Muszle i korale na lotnisku IP: 81.168.185.* 03.05.05, 07:24
                      doe...z całym szacunkiem...źle mnie rozumiesz.Nijak się nie wymądrzam.Zadałam
                      pytanie,dostałam odpowiedź, dzięki której będę wiedziała jak się zachować.
                      Co do Ciebie...Po prostu nie jest miłe Twoje traktowanie z góry.To, że nie
                      byłam w Egipcie, nie znaczy że jestem gorsza.Jak każdy ,kto wybiera się gdzieś
                      pierwszy raz, mam pytania.
                      Złośliwość rodzi złośliwość.Moja była odpowiedzią na Twoją.A może w ogóle oboje
                      źle się zrozumieliśly.

                      Pozdrawiam Cię i kończę tą bezsensowną dyskusję. :))
                      • deoand Re: Muszle i korale na lotnisku 03.05.05, 10:34
                        Eo
                        Być może źle się zrozumieliśmy w każdym razie w ogniu dyskusji sprawa została
                        wyjaśniona od A do Z.

                        Teraz to jednak nie martw sie o muszelki a tylko o to by jakiś Arab na lotnisku
                        na przykład ,nie zechciał za szybko połączyć się z Allachem zabierajac z sobą
                        kilku niewiernych .

                        Jak myślisz to " złośliwość " czy " dobra rada " ?

                        Sam nie wiem .....

                        Ale chyba jednak bedę Tobie życzył miłego pobytu w Egipcie / to nie złośliwość /
                        natomiast kontroli i Policji pewno znowu bedzie ze dwa razy wiecej .

                        deo


                        • cairo7 Re: Muszle i korale na lotnisku 03.05.05, 12:09
                          No i sie z grubsza wyjaśniło....Napiszę wam o prawdziwej historii dotyczącej
                          Turcji.Było to rok lub dwa lata temu<czas szybko leci,ale do sprawdzenia>.4os
                          rodzina niemiecka wracała z wczasów z tego kraju.Okres wakacyjny.Pani w szkole
                          prosiła dzieci o przywiezienie i pokazanie wakacyjnych pamiątek.Dzieci zebrały
                          na plaży trochę muszelek i tatuś miał je w plecaku na lotnisku.....Tatuś
                          został,reszta odleciała.Po 10 dniach w tureckim więzieniu,burzy na poziomie
                          ministerialnym,tatusia wypuscili za kaucją<coś okolo 10-15 tys eur> i miał
                          możliwość opuszczania kraju,tylko miał się stawić na rozprawę.Jak znam życie,po
                          tych słodkich chwilach w ich wiezieniu<polecam film Nocny Expres>on na kebeb
                          nie spojrzy do końca życia a co mówić o spoglądaniu w kierunku Turcji.....I
                          żeby było śmieszniej,był paragraf na to żeby go zapuszkować-cosik,o wywożeniu
                          dóbr kultury narodowej-a on nijak nie mógł na lotnisku udowodnić,że te
                          skamieliny,kamyki czy muszelki nie są kawałkiem jakichś ruin np amfiteatru.No
                          pomijam polityczny wydżwięk Turcy-kontra obywatel Niemiec.Więc moja rada-na
                          wszelkich granicach warto być ostrożnym,nie robić nikomu zadnych przysłóg,typu-
                          moja córka pracuje już długo w Egipcie,proszę jej zabrać tą małą paczuszkę z
                          jedzeniem.....<oczywiście tu trochę przesadzam>,ale np wracając z Ameryki Pd
                          warto ze 24 godz przed wylotem nie spuszczać swojego bagażu z oczu.Życzę
                          wszystkim udanych wakacji!Bez takich dziwnych przygód!
                        • Gość: zushka Re: Muszle i korale na lotnisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 16:22
                          fajnie,ze na spokojnie została wyjaśniona :))))
                          Czytałam w uwagach z mojego biura na temat Egiptu,że nawet maku nie wolno ze sobą zabierać . Wiadomo,nikt maku nie weźmie na wakacje,ale co dla nas jest oczywiste,ze mak służy do wielu wyrobów cukierniczych, tak w Egipcie jest już narkotykiem. Ta sama sytuacja dotyczy muszelek itd. dla nas to pamiątki , tam ( i słusznie! ) niszczenie rafy
                          • wisteria Re: Muszle i korale na lotnisku 03.05.05, 17:52
                            Jak wynika z dyskusjii Egipt czy Turcja, maja wyrazne przepisy
                            celne w sprawie wywozenia tzw. dobr narodowych. Moze to oznaczac
                            zarowno kawalek amfitearu czy tez muszelke znaleziona na plazy.
                            Wiekszosc krajow, ktore zyja z turystyki, zabrania wywozenia tych
                            "drobiazgow". Jednak, roznica polega na tym ze np. na Kubie, jesli
                            kupisz muszle w sklepie (mowa jest o duzych muszlach) i posiadasz
                            rachunek to nie bedzie problemu z jej wywiezieniem. Jesli kupimy
                            ja od chlopaka na plazy, prawdopodobnie nam ja na granicy odbiora
                            po prostu. Natomiast malutkie muszelki i odrobina piasku, raczej
                            nie bedzie powodem do wymierzenia kary. Meksyk dla odmiany calkowicie
                            te sprawe olewa. Warto zatem wziasc po uwage roznice w zwyczajach
                            danych panstw oraz to mowia przewodniki turystyczne. Wydaje mi sie
                            ze w obecnych czasach wojny zachodu z krajami muzulmanskimi, nie
                            warto szukac guza w postci muszelki czy kawalka koralowca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja