exylia Re: Exylio wysłałam do ciebie maila na gazetowego 08.10.07, 12:53 Railo, odpowiem na pewno dzisiaj wieczorem, bo chłop robi czystki w komputerze i nie mam na razie dostępu do zdjęć. Czekaj cierpliwie. Odpowiedz Link
raila2 Re: Dostałam, dzięki 08.10.07, 21:47 Prosze cię jeszcze jednak o dodatkowe informacje, napisz mi prosze w jakim wieku była Nataszka leczona apartem Groniera i jaka wówczas była u niej wada. Ile czasu go nosiła, piszesz również że jednocześnie była rehabilitowana, czy to był pomysł lekarza prowadzącęgo czy sama podjęłaś taką decyzję po konsulatcji z rehabilitantem. Jutro idę na wizytę do ortopedy prowadzącego Milenkę, zaobaczymy z jakim skutkiem zakończy się ta wizyta. Dziękuję za zdjęcia Nataszki jutro prześlę Ci nasze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
exylia Re: Dostałam, dzięki 09.10.07, 09:01 W 13 miesiącu (w 4 miesiące po zakończeniu leczenia dysplazji) u Nataszy pojawiła się wiotkość stawów. W lewym biodrze torebka stawowa rozciągnęła się na tyle, że nie potrafiła utrzymać głowy kości udowej na miejscu - głowa centrowała jedynie w odwiedzeniu, a w przywiedzeniu ustawiała się w pozycji podwichnięcia. Wszystkie pozostałe parametry stawu - tzn. panewka i dopasowanie do niej głowy były prawidłowe. Niestabilność głowy grozi wtórną dysplazją - dlatego lekarz zaproponował leczenie aparatem Groniera - Mała już chodziła i lekarz nie chciał unieruchamiać jej gipsem. Aparat dostała w 14 miesiącu życia. Było bardzo ciężko ją do niego przekonać, ale wówczas jeszcze chciała w nim chodzić. W 2 miesiące później była już niewielka poprawa. Niestety Natasza po niecałych 4 miesiącach noszenia aparatu nie chciała już współpracować. Zdejmowała aparat, wpadała w histerię, potrafiła w nim tylko leżeć, nie chciała chodzić, a dla niej najważniejszy był ruch. Nasz lekarz próbował jeszcze powalczyć aparatem, niestety nie udało się. Aparat zdejmuje się za każdym razem kiedy się chce przewinąć dziecko, więc Natasza bardzo szybko załapała, że nie jest on na "zawsze" i bardzo jej przeszkadzał w szaleństwach. Nic na siłę jak to mówi nasz lekarz. Natasza musi być więc operowana. Rehabilitacja to w sumie był nasza pomysł, ale z błogosławieństwem naszego ortopedy. Powiedział tylko tyle, że jeżeli Natasza da się do tego przekonać, to on przeciwwskazań do rehabilitacji nie widzi.W przypadku Nataszy wiele pomóc nie mogła, ale jej zadaniem było zachowanie prawidłowego kształtu lewej panewki. Przy ruchomej głowie mogłaby się spłycać. Dzięki rehabilitacji mamy nadzieję, że operacja nie będzie bardzo inwazyjna i obędzie się bez ingerencji w kości miednicy (osteotomia), a skończy się jedynie na plastyce torebki stawowej. Niestety nie mamy takiej pewności, bo od sierpnia (urlop naszej rehabilitantki) Natasza już nie ćwiczy. Co do leczenia typowej dysplazji aparatem Groniera to aktualnie jest nim leczona córeczka Julki065 z tego forum (leczy córeczkę właśnie u naszego lekarza). Efekty leczenia są pozytywne. Ona też może Ci więcej napisać na ten temat, więc jeżeli chcesz wiedzieć więcej napisz do niej. Myślę, że nie pogniewa się na mnie (pozdrowienia dla Julci). Pozdrawiam. Odpowiedz Link