agata.stocka
17.02.08, 20:20
Czesc dziewczyny mam na imie Agata i jestem z Warszawy... jestem
mama 2,5 letniego Maksymilianka który miał 100% zdrowe bioderka i
mama prawie (20 lutego 5 m-cy) 5 m-cznej Wikusi. NA 1 USG kazano mi
ja szeroko pieluchowac...na drugim w 6 tygodniach wyszło PRAWE - 1B
LEWE - IIA I ZALECONO FREJKE to bylo w przychodni rejonowej wiec
stwierdziłam ze musi mi to potwierdzic lekarz gdzies prywatnie...no
i potwierdził ale na wizyte czekałam dosc długo szeroko ja
pieluchujac...po m-cu było PRAWE 1B lewe II b/c ( w zwiazku z tym ze
miała prawie 3 m-ce). Nosiła frejke m-c po miesiacu okazało sie ze
pielucha wogóle nie przyniosła poprawy (najprawdopodobnjiej była za
waska!) i nadal było tak samo prawe IB lewe II b/c lekarz
powiedział ( dr SIONEK!!!!) ze zmiana poduszki na szersza i za 7 dni
do kontroli jesli nie bedzie chocby min poprawy to szpital podciecie
miesnia który trzyma i dlatego dziecko nie odwodzi dobrze nózki i
wyciag! Postawiłam na nogi wszytskich znajomych i na 2 dzien bylam u
profesora Marczyńskiego - zdziwil sie ze Sionek taka diagnoze
postawił powiedział ze prawe IB lewe IIIA i załozyl szyne koszli. za
tydz pojechalismy zeby ja dopasował bo przez 1 tydz dziecko miło sie
do niej przyzwyczajac i kontrola za 6 tygodni. MAła o dziwo koszle
znosi lepiej niz frejke. Mozemy ja zdejmowac codziennie na pol h do
Kąpania ale ja uwijam sie szybciutko i malutka nie ma jej max 10
min. Nozki juz po tygodniu odwodziła super w obu nozkach...mam
nadzieje ze bedzie ok i ze bedzie nosila krócej niz 3 m-ce. (prof
powiedzial ze max 3 m-ce ale juz po tych 6 tygodniach powie jaka
poprawa i co mysli ile zajmie dalsze leczenie...) Napiszcie co o tym
myslicie ...