Dodaj do ulubionych

Prośba do wszystkich!!!!

21.04.08, 21:38
Witam.Moja córeczka będzie miała prawdopodobnie wyciąg mam w związku
z tym wiele pytań.Jeśli mozecie mi na nie odpowiedzieć to będe
bardzo wdzięczna.Czy wasze dzieci miały całe 6 tygodni wyciag i czy
poprawa może nastapić wczesniej?Czy po wyciagu gips był załozony w
zabke?A jeśli wyciąg i gips nie pomoże to w jakim wieku robiona jest
operacja?Wiem,ze jeżeli nie będzie operacji to córka będzi kuleć, a
czy wasze dzieci przed operacją kulały lub kuleja?To pytanie jest
skierowane przedewszystkim do Raili2,Exyli,July065,Tonieasy,Gabi(bo
to wy miałyście styczność z operacjami chyba że nie doczytałam
czyjegos przypadku na forum).Najbardziej nurtują własnie mnie te
pytania.I jeszcze jedno czy wasze dzieciaczki długo płakały na
wyciagu czy w gipsie.Ja osobiście nie wyobrażam sobie tego
wszystkiego,przeraża mnie to.Jezeli mogłybyście mi jeszcze cos
powiedzieć lub podpowiedzieć na temat wyciąg, gipsu lub operacji to
z całego serca dziękuje.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • exylia Re: Prośba do wszystkich!!!! 21.04.08, 22:14
      Są różne szkoły, co do wyciągu. Sporo lekarzy nie podchodzi do dziecka
      indywidualnie i wiesza standardowo na wyciągu na 4-6 tygodni. Nasz lekarz taki
      nie jest. Natasza wisiała 10 dni, a Julcia Julki065 3 tygodnie (obie dziewczyny
      leczył dr Bik). Obie były leczone wcześniej zachowawczo. Pewnie Julcia wisiała
      by krócej, gdyby trafiła na wyciąg wcześniej. Nataszka miała 3,5 miesiąca, a
      Julka 8 miesięcy kiedy zostały poddane wyciągowi.

      Gips po wyciągu zakłada się najpierw zawsze na żabkę. Czasami jest konieczna
      druga pozycja. Ani Nataszka ani Julka nie miały drugiej pozycji. Nataszka była w
      gipsie 5,5 tygodnia, Julcia ok. 11 tygodni (miała poprawiany gips, przez to
      wydłużyło się jego noszenie o chyba 2 tygodnie - Julka065 będzie lepiej
      pamiętać). Obie po zdjęciu gipsu leczone były koszlą.

      Co do przyzwyczajenia się do wyciągu, to sporo zależy od dziecka. Im starsze,
      tym gorzej, chociaż, nie jest to regułą. Nataszka przyzwyczajała się ok. 2 dni.
      Do gipsu przyzwyczaiła się szybko - już na drugi dzień bo zabiegu było ok, ale
      Mała nosiła wcześniej 24 godziny na dobę koszlę, nie zdejmowaną ani na moment,
      więc było łatwiej. Gorzej zniosła ten drugi gips pooperacyjny, bo zostało
      zagipsowane ruchliwe, umiejące już chodzić dziecko. Ten gips to była tragedia -
      dla mnie i dla Małej. To 6-tygodniowy koszmar. Ten pierwszy gips po wyciągu
      miała założony w wieku 5 miesięcy - dla niej to był jeden wielki pryszcz, ja
      zniosłam go o wiele gorzej, ale zniosłam.

      To na ile zakłada się gips też zależy od doświadczenia lekarza. standardy są takie:
      6 tygodni żabka
      6 tygodni żabka - zmienia się gips, bo dziecko rośnie, albo rezygnuje się z niego
      6 tygodni gips z poprzeczką - zakładany nie zawsze
      6 tygodni gips z poprzeczką - zmiana z powodu,jak u żabki, ale zakładany nie zawsze.

      Operację wykonuje się między 12 miesiącem a 3 rokiem życia - musi być pełne
      skostnienie, wcześniej nie ma sensu tego robuć.

      Z wymienionych przez Ciebie osób tylko moja Nataszka miała oberację. Kornelka
      Tonieasy jest przed operacją. Nie chodzi jeszcze samodzielnie, ale kiedy będzie
      chodzić, to na pewno będzie kuleć, bo z tego co pamiętam, ma poważne
      zwichnięcie. Co do Milenki Raili, to jeszcze operacja nie jest przesądzona. Z
      tego, co ostatnio pisała Raila wynika, że Mała całkiem ładnie chodzi i nie
      kuleje. Julcię Gabi udało wyleczyć się zachowawczo - obyło się bez operacji.

      Jeszcze Patryk Magdy1208 i Kornelia July64 mieli operację, ale dziewczyny
      zaglądają tutaj już bardzo rzadko.
      • gabi_10 Re: Prośba do wszystkich!!!! 22.04.08, 10:56
        tak-moje dziecko udało sie wyleczyc bez wyciagu i operacji-chociaż
        długo szukałam lekarza który chociaz podejmie próbeleczeenia
        zachowawczegosmile

        exylia jest na tym forum chyba najlepszą specjalistka od wyciągów i
        gipsówsmile Ja wiem tylko to, co mówił mi lekarz- czasem wytarczy 2
        tygodnie na wyciągu, czasem niestety trwa to dłużej. Lekarz u
        którego leczyłam córcię (Klinika ortopedii dziecięcej w lublinie)
        nie zawsze stosował gisp po wyciagu-czasem wystarczały majtki
        weickerta (orteza)-ale oczywiście nie zawsze. Im starsze dziecko tym
        większe prawdopodobienstwo że jednak bedzie gips. ale w zasadzie
        oceny dokonywał dopiero po zdjęciu z wyciągu-więc z góry nic się na
        pewno nie da powiedziec...
        Nie martw się@! najważniejsze zdrowie malwinki! A hstorie exylii i
        innych dziewczyn z forum pokazują, że nie taki diabeł straszny, a
        czas szybko płynie- ani sie obejrzysz an ie nadązysz za swoja
        córcią!
      • exylia Re: Prośba do wszystkich!!!! 22.04.08, 12:02
        exylia napisała:
        Ten pierwszy gips po wyciągu miała założony w wieku 5 miesięcy - dla niej to był
        jeden wielki pryszcz, ja zniosłam go o wiele gorzej, ale zniosłam.


        Błąd. Gips miała założony w 4 miesiącu, kiedy miała skończone 5 został zdjęty.
        • indywi-dualne Re: Prośba do wszystkich!!!! 22.04.08, 12:41
          Gips jest zakładany od pasa w dół czy jeszcze wyżej?Ty Exylio
          pisałaś,że twojej córeczce pomógł wyciąg to dlaczego miała jeszcze
          operacje.I czy na wyciąg szliscie z pełnym zwichnięciem bo jak
          pisałaś że w waszym wypadku trwal 10 dni to nie aż tak długo w
          porównaniu z tym że może byc nawet 6 tygodni(tak nam powiedział
          lekarz).A czy dziecko jest ubrane na wyciągu czy ma tylko bluzeczke
          a na nóżkach nic.Bo przy dziecku jest się cały czas,a łóżko miałaś
          obok niej?Przepraszam,że tak cię mecze tymi pytaniami ale
          wszystkiego chciałabym się dowiedzieć.
          • raila2 Re: Prośba do wszystkich!!!! 22.04.08, 16:39
            U nas było tak, wyciąg na pełne 6 tygodni, tak było powiedziane z
            góry. Jednak po 4 tygodniach zrobiono córci usg, aby sprawdzić, czy
            staw się wstawia, niestety nie wstawiał się, więc leżała kolejne
            2tyg. Po tym, czasie nastawiono staw pod narkozą i zagipsowano
            córcię na 5 tygodni, potem kolejny gips na 6 tyg. Milenka
            przyzwycziła się do wyciagu po dwóch dniach. Na wyciągu maleńka
            miała tylko body, nóżki są gołe bo na nóżki zakłada się
            taki "uprząż" (tylko takie okreslenie przychodzi mi do głowy) Ja
            akurat załatwiłam sobie łóżko obok małej, dogadałam się z
            pielęgniarkami. Po leczeniu wyciągiem było jeszcze leczenie ortezami
            do 13 miesiąca zycia, obecnie mała jest bez żadnych aparatów, ale
            stan bioderek nie jest jeszcze dobry, choć córcia chodzi i biega
            bardzo dobrze, to nie wiem jeszcze czy nie czeka jej operacja.
            Powodem jest fakt, ze gdy miała 13 miesiecy bioderko podczas badania
            rtg zwichnęło się ponownie. Sytuacja wyjaśni się na najbliższej
            wizycie, którą mamy 30 kwietnia.
          • exylia Re: Prośba do wszystkich!!!! 22.04.08, 22:21
            Nataszka miała operację, ponieważ w 13 miesiącu wróciła dysplazja (tak się
            czasami zdarza). Powodem wtórnej dysplazji była wiotkość stawów - czyli
            rozciągnięte torebki stawowe. W lewym biodrze torebka rozciągnęła się tak mocno,
            że nie była w stanie utrzymać głowy kości udowej na miejscu. Bioderko się
            podwichało w pozycji przywiedzeniowej (nóżki razem), a w pozycji odwiedzeniowej
            było wszystko ok. Nataszkę próbowaliśmy leczyć zachowawczo aparatem Groniera i
            rehabilitacją. Niestety Mała po pewnym czasie przestała tolerować aparat i stąd
            konieczna była operacja. Podczas niej okazało się także, że Mała miała
            przerośnięte więzadło stawowe - to przez nie głowa kości udowej nie mogła
            centrować na dnie panewki - zatem w tym przypadku aparat nie pomógłby na pewno.

            Natasza wisiała na wyciągu krótko, ponieważ leczenie szyną doprowadziło do tego,
            że stawy się nastawiały, ale nie były stabilne - panewki stawowe były zbyt
            płaskie, żeby utrzymać głowy na miejscu.

            Najwygodniejsze na wyciągu jest body. Ja byłam z Małą przez cały czas. W
            szpitalu - ICZMP - są bardzo malutkie salki, a raczej boksy. Nie da tam się
            wstawić normalnych łóżek dla matek. Ja spałam na łóżku polowym. Musisz
            dowiedzieć się w szpitalu, jak to wygląda.

            Indywi-dualne szczegóły leczenia Nataszki znajdziesz na moim blogu, w kategorii
            bioderkowo - tam opisałam wyciąg ze szczegółami:
            taszka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?318722

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka