Dodaj do ulubionych

mama dość

26.01.10, 21:52
Jestem sama jak ten kołek.Czemu tak musi być.
Obserwuj wątek
    • eurytka Re: mama dość 27.01.10, 00:27
      No jeśli tak twierdzisz...
      Jest jeszcze Bóg, Anioł Stróż, Opatrzność.
      Jest samotność, czasem swiadomie wybrana,
      jest i osamotnienie, które bywa chwilowe.
      Może tylko jesteś osamotniona,
      pomyśl co zrobić, by to zmienić.
      Myśl pozytywnie,
      słuchaj radia,
      ludzie samotni do różnych stacji po nocach dzwonią.
      Masz jeszcze internet i moja ripostę, smile
      Pozdro.
    • dede43 Re: mama dość 27.01.10, 06:40
      tangela napisała:

      > Jestem sama jak ten kołek.Czemu tak musi być.


      Oczywiście, że nie musi, choć to trudne.
      • maria73 Re: mama dość 27.01.10, 07:53
        Tak to trudne....
        ale czy potrafisz dostrzec,
        że dokoła Ciebie są ludzie??
        Wyciągnij do nich rękę,uśmiechnij się,
        zrób pierwszy krok.
        Warto, wierz mi.
        • aga-kosa Re: mama dość 27.01.10, 09:08
          pamiętasz ten dowcip:
          -Panie Boże ,daj mi wygrać w totolotka
          Po długich prośbach odzywa się Bóg:
          -Dobrze ,wyślij tylko kupon.
          Musisz tylko wyjść do ludzi .Obok jest też ktoś samotny i czeka na
          Ciebie .Weź paczkę ciastek i idź do sąsiadki żeby Ci zrobiła
          herbatę .Potem tylko siedź ,patrz ,słuchaj.Zaprosi Cię znowu.Ludzie
          siebie potrzebują .Dlatego siedzimy na tym forum.aga
          • super222 Re: mama dość 27.01.10, 09:19
            Jak wyjść do ludzi gdy za oknem mróz, chodniki pełne
            zamarzniętego śniegu i można - wychodząc - złamać
            kończynę, czy strzaskać jakąś inną część ciała.
            Na termometrze u mnie minus 20 stopni i jest to
            najniższa temperatura jaką odnotowałam.
            Oby do wiosny!
            • maria73 Re: mama dość 27.01.10, 09:37
              Zaraz,zaraz....
              Nie wińmy za wszystko pogody,
              cyklistów i kogo tam jeszcze....
              To nasz i tylko nasz wybór,decyzja!
              • anoagata Re: mama dość 27.01.10, 10:24
                Bardzo trafnie napisała Eurytka i Maria.Ja myślę,że ludzie przeważnie chcą tego
                czego nie mają i jeżeli chodzi o mnie to może nawet trochę ci zazdroszczę!!!
                • eurytka Re: mama dość 27.01.10, 15:37
                  No to ja się dołączę i powiem,
                  że również trochę zazdroszczę.
                  Ja nie jestem sama,
                  ale niestety zbytnio rodziną przeciążona.
                  Dużo by mówić, dużo by pisać.
                  Mogłabym być sama, jeździć po świecie,
                  mam tam znajomych a nie tylko oddawać ostatnie swoje grosze na zwykłą wegetację
                  dla innych.
                  Nie mam już fizycznych sił a muszę.
                  Widzisz, każdy ma swój krzyż i swoje problemy.
                  Inni maja jeszcze gorzej.
    • pragata Re: mama dość 27.01.10, 16:04
      tangela,

      no popatrz,już nie jesteś sama.Masz tyle znajomych ile postów
      Weż sobie to wszystko przemyśl raz jeszcze.
      Wystarczyło się odezwać, a gdyby tak jeszcze dodać uśmiech
      oczywiście w realu,no spróbuj tylko...
      • pragata Re: mama dość 27.01.10, 18:47

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/rg/ha/adqf/WkKNpYi5BZAV9WM6FX.jpg

        trochę lata i kolorów na poprawę humoru
      • tangela Re: mama dość 27.01.10, 19:52
        Ja wiem,że inni mają gorzej, ale to nie pomaga.
        Nie umiem się uśmiechać.To moja wina.Za późno na zmiany
        • eurytka Re: mama dość 27.01.10, 20:04
          Nie musisz się uśmiechać,
          gdybyś była aktorką musiałabyś.
          Bądź wdzięczna, że nią nie jesteś ...
          Bądź sobą a inni niech myślą co chcą...
          och! ile ja znam takich mądrości.. psu to na budę
          pomidor!
          https://www.frikipedia.es/images/d/d8/Tomate.jpg
        • maria73 Re: mama dość 28.01.10, 08:13
          tangelo - bo powiem brutalnie....
          przestań się rozczulać nad sobą
          i zacznij normalnie żyć !!!!
          Kto lubi ludzi zgorzkniałych??? Nikt.
          Każdy z nas ma coś co go przygina....
          ale żyjemy,uśmiechamy się i widzimy
          innych ludzi.
          Spróbuj i Ty!
          • aga-kosa Re: mama dość 28.01.10, 09:43
            Tangelo, zacznij od zabawy z kartką papieru. Napisz pionowo literka
            po literce imie i nazwisko .Teraz obok każdej literki dopisz coś
            pozytywnego o sobie .Rób to tak długo aż uwierzysz.
            Np; a-autoironiczna
            g-gadatliwa
            a-atrakcyjna
            K-kochająca ludzi
            o obiektywna w ocenianiu innych
            s-sympatycznie sie uśmiecham
            a- ale cały świat jest po to żebym mogła kochać i być kochaną
            natutalnie ja jestem jeszcze na "z" jak zakręcona i mam to od
            dzieciństwa .
            Taka zabawa w pozytywy pozwala "się"odszukać wśród ludzi.aga
            • eurytka Re: mama dość 28.01.10, 14:10
              Może tu chodzi o mamę? jak w tytule?
              Pierwsze skojarzenie podobno jest najprawdziwsze.
              Może by z mamą pogadać?
              Choćby w myślach i na odległość?
              • tangela Re: mama dość 28.01.10, 20:04
                Jasne,że miało być "mam dość".Nawet dwóch słów nie umiem sklecić.
                Fujara życiowa.
                • pia.ed Re: mam dość 28.01.10, 20:39

                  Kazdego ranka stan przed lustrem i powtarzaj:
                  jestem madra
                  jestem energiczna
                  jestem lubiana przez wszystkich
                  zycie sie do mnie usmiecha

                  i tym podobne glupoty wink

                  Rada pochodzi od psychologa ktory uczy, jak odmienic swoje zycie.
                  Niestety ja sama jestem odporna na tego typu rady...
                • eurytka Re: depresja? 28.01.10, 23:33
                  tangela napisała:

                  > Jasne,że miało być "mam dość".Nawet dwóch słów nie umiem sklecić.
                  > Fujara życiowa.

                  To by oznaczało, że jesteś w depresji,
                  wówczas wszelkie tu rady nic nie pomogą.
                  Trzeba się zmusić pójść do lekarza choćby ogólnego,
                  przepisze leki,
                  lub nawet do psychiatry.
                  Depresja jest chorobą i to się leczy.
                  Miałam krótkie depresje,
                  nie dawałam rady wstać z łózka,
                  brałam leki,
                  pracowałam nad sobą, przeszło.


                  https://www.avatarss.za.pl/nabloga/img/avatarss5457.gif
                  • maria73 Re: depresja? 29.01.10, 08:29
                    masz rację eurytko.
                    chcieć to móc!
                    Chyba ,że jest jeszcze jedna
                    możliwość.... tangela nas testuje !
                    • anoagata Re: depresja? 29.01.10, 09:40
                      Ja myślę,że Maria chyba ma rację,bo Euryto jak byłaś w tym stanie o którym
                      wspominasz to siedziałaś przy kompie,chyba nie.
                      • eurytka Re: samotni, łączmy się 30.01.10, 10:15
                        Tangela,
                        byłaś tu?
                        forum.gazeta.pl/forum/f,12359,Samotni_laczmy_sie_.html
                        https://www.avatarss.za.pl/nabloga/img/avatarss5457.gif
                        • pia.ed Re: samotni, łączmy się 30.01.10, 12:01

                          Tangela byla takze na forum Kontakt , gdzie pisala, ze
                          wlasnie tam znalazla towarzyszke do wyjazdow zagranicznych, a
                          podroze to jej pasja, i jeszcze kilka lat temu wyjezdzala na
                          wycieczki kilka razy w roku.
                          Ona porusza sie duzo po internecie, jest aktywna w dyskusjach.
                          Pewnie ma chwilowy dolek i to wszystko ...

                          Pamietam, ze kiedy kilka lat temu skarzyla sie u nas
                          na samotnosc, to Ewa z Niemiec napisala dlugi post z dobrymi radami,
                          i opowiedziala jak po smierci meza musiala wyjezdzac sama, i
                          podczas pobytu w Rzymie podeszla do samotnie siedzacej pani w
                          kawiarni.
                          Ta pani byla Niemka z Berlina i przez dlugi czas umawialy sie na
                          wspolne wyjazdy, moze robia to nawet i teraz. smile
                          • eurytka Re: samotni, łączmy się 30.01.10, 13:18
                            W takim razie, taka mrówka jak ja,
                            niewiele może pomóc.
                            • pia.ed Re: samotni, łączmy się, tangela 08.03.10, 18:20

                              No i co slychac u tangeli, znalazla towarzystwo
                              i o nas zapomniala? wink
                              • cortyzol Re: samotni, łączmy się, tangela 08.03.10, 18:40
                                Bo to był zwyczajny bachor i tyle.Pisałem już,że to rodzaj zabawy,kto ile postów
                                osiągnie na rzucone hasło w necie,choć nie zawsze. Trudno czasem wyczuć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka