Dodaj do ulubionych

przyklejane rzesy

10.07.09, 19:26
Ktos juz mial i stosowal, a moze stosuje codziennie? Trzyma sie to dobrze? Jak
dlugo sie naklada i czy przy dojsciu do wprawy zajmuje duzo mniej czasu? Latwo
sie sciaga? A moze podraznia powieke? Na ile razy starcza jeden zestaw?
Kupilam ostatnio takie fajne, dosc dlugie, ale w miare naturalne (na tyle
maturalne, czasami mozna kogos z takimi dlugimi spotkac). Ja naleze do tych z
ciemna opara oczu, ciemnymi oczami i dosc ciemnymi wlosami, wiec teoretycznie
moglabym miec takie naturalne i chcialabym stosowac o ile nie bede musiala ich
nakladac przez 20 minut.
A i jakie fimy polecacie?
Obserwuj wątek
    • zania_uk Re: przyklejane rzesy 10.07.09, 19:57
      ja kiedys uzywalam na wystepy, jak tanczylam w zespole. kolezanka mi pokazala fajny trik ktory ulatwia zakladanie: zamiast nakladac klej bezposrednio z tubki na sztuczne rzesy, dajesz krople na wierzchnia strone dloni, i potem brzeg rzes maczasz w tym. wtedy nie nalozysz za duzo.

      i jeszcze pare rzeczy, pamietaj zeby je na poczatku przyciac zeby nie byly za dlugie. i najlepiej uzywac plynnego eyelinera zamiast kredki, i nakladac po nalozeniu rzes. i na pewno pocwicz kilka razy przed wielkim wyjsciem - za duzo kleju, albo krzywo przyklejone to standard na poczatku ;)
    • anka.ha Re: przyklejane rzesy 10.07.09, 23:52
      nigdy nie używałam sztucznych rzęs, ale mogę w tej kwestii polecić filmiki makijażowe z youtuba, które namiętnie oglądam.
      np. www.youtube.com/watch?v=MR8mgsd8oP4 - dość wyczerpujące instrukcje i porady.
      a po więcej wystarczy pewnie wpisać applying false lashes :)


    • daslicht Re: przyklejane rzesy 11.07.09, 00:17
      Ja kupiłam sobie zestaw ukośnych "połówek" - nie mają kształtu łuku
      tylko zewnetrzną część //// \\\\ - i czekają na okazję :)

      A kto powiedział że ciemne włosy i oczy = długie rzęsy? Nie ma tak
      dobrze! ^^
        • pierwszalitera Re: przyklejane rzesy 31.07.09, 23:58
          agacia2025 napisała:

          > wiem, ze nie ma tak dobrze, ale wyglada to bardziej naturalnie niz blondynka z
          > jasna cera, jasnym obramowaniem oczu i jasnymi brwiami z dlugimi ciemnymi rzesa
          > mi:)

          Ale o co chodzi? Blondynki też mają długie rzęsy, a używając wynalazku pod nazwą tusz do rzęs też uzyskują efekt ciemnych rzęs. Ja przy blondzie i jasnej cerze używam nawet błyszcząco-smolistego tuszu. Jak prawidłowo się nałoży i nie zrobi posklejanego efektu łapek muchy, to wcale nie wygląda to nienaturalnie.
    • agacia2025 Re: przyklejane rzesy 13.07.09, 11:51
      po chyba 3 probach, znalazlam w koncu swietne rzesy. Kazda rzesa przyczepiona
      jest do paseczka silikonowego (klejeacego), bardzo elastycznego (tzn nie naciaga
      sie ale super dostosowuje do ksztaltu powieki). bardzo latwo naklada sie i
      odkleja i wygladaja bardzo naturalnie. Jakby ktos szukal to eylure- ready to
      wear, pre glued lashes. Widzialam tez na Ebayu.
    • daslicht Eylure Tokyo Lashes - recenzja 31.07.09, 22:31
      Opakowanie

      Moje to te pierwsze. Kupiłam je w Douglasie za 29,90.
      Klej jest w zestawie, kolor biały, ale potem zmienia się w
      przezroczystą gumę. Trzyma bardzo dobrze, a jestem osobą, której
      wszystko spływa.
      Zmywa się płynem do demakijażu (używam dwufazowej Ziai), trzeba
      jeszcze potem wyczyścić je alkoholem.

      Naklejenie rzęs na zewnętrzny kącik oka nie sprawiło mi większych
      trudności, ale faktem jest, że nosiłam kiedyś kontakty a używanie
      płynnego tuszu do kresek mam opanowane do perfekcji - umaluję się
      nawet po ciemku. Sprawdzone, bo nie było prądu w Bolkowie :)
      Warunki niemalże polowe, szkolna łazienka, ale dało radę.

      Efekt bardzo mi się podobał, bo podkreślił kształt moich oczu
      (wyciągnięty migdał) i zwracał na nie uwagę. Oczy rzucały się w
      oczy, że tak powiem ;)

      Szkoda mi, że nie bardzo nadają się na co dzień :(
      Może uda się znaleźć bardziej stonowane trójkąty, Eylure robi różne
      wzory, nie tylko z tych bardziej widocznych.
      • pierwszalitera Re: Eylure Tokyo Lashes - recenzja 01.08.09, 00:03
        Podobno, bo nigdy nie używałam, lepiej i naturalniej wyglądają rzęsy przyklejane pojedynczo. Takie wklejane między własne. Rzęsy na jednym pasku nadają się raczej do teatralno-scenicznych zastosowań, bo zawsze wyglądają trochę na oszukane.
        • drzazga1 Re: Eylure Tokyo Lashes - recenzja 03.08.09, 23:44
          Te wklejane pomiedzy wlasne niestey wlasne oslabiaja:(, w sunmei
          logiczne, skoro do wlasnej rzesy doklejamy sztuczna lub kepke
          sztucznych to te rosnaca obciazamy.

          Nazywa to sie permanentne (lub semi-permanent) zageszczanie i
          przedluzanie rzes i jest tak samo trwale jak trwala ondulacja:D, a
          praktycznie to znacznie mniej trwale, niezaleznie od tego co
          wmawiaja w ulotkach reklamowych producenci.

          Mozna to zrobic w gabinecie (i tu wiele zalezy od wprawy
          kosmetyczki), a mozna tez kupic gotowe zestawy kepek z klejem i
          samemu powalczyc uzbroiwszy sie w cierpliwosc - ja sobie samej
          umiem, ale ile sie przy tym naklne...

          Efekt, jesli zorbione jest naprawde dobrze, a wlasne rzesy w dobrej
          kondycji utrzymuje sie dwa tygodnie, a potem jest coraz bardziej
          lyso, bo doklejone wypadaja razem z wlasnymi, robia sie przeswity -
          im wiecej bylo doklejonych tym gorzej to wyglada, a wlasne rzesy
          trzeba potem odzywic i zreanimowac.
          Acha - jesli robi sie makijaz oczu to niestety znacznie szybciej
          pozbedziemy sie doklejek, nie mozna tez do demakijazu uzywac plynow,
          ktore maja jakis olejek w skladzie, bo rozpuszcza klej, pozostaja
          plyny beztluszczowe i zele )ktore niestety nie zmywaja zbyt dobrze
          trwalszych kosmetykow).

          Reasumujac: mozna sobie cos takiego zafundowac na jakas okazje, ale
          na pewno nie na stale, bo zostaniemy z lysa powieka. Chyba, z ektos
          ma naprawde wyjatkowo mocne wlasne rzesy - ale wtedy po co mu
          falszywki?:)

          Jakis miesiac temu, moze troche dawniej na Kafeterii na portalu o2
          (nawiasem mowiac nie polecam, wiekszosc artykulow "urodowych" na
          zenujacym poziomie i "altorzy" nie maja pojecia o czym pisza, a na
          widok komentarzy zaczynam byc zwolenniczka reglamentowanie dostepu
          do klawiatury...) byl niby-artukul, a tak naprawde to bezczelna
          reklama ktoregos z producentow, niby-informacja o niby-nowatorskiej
          metodzie polegajacej na doklejaniu sztucznej rzesy do wlasnej na
          calej dlugosci.

          W komentarzu zapytalam, dlaczego nie ma dopisku "artykul
          sponsorowany", skoro taki powienien byc (wychwalanie produktu pod
          niebiosa, wprowadzajace w blad info o trwalosci, zero o wadach i
          link do strony dystrybutora) dodajac zlosliwe pytanie do pani
          redaktor;), czy jej nie wstyd sie pod czyms takim podpisywac.
          Komentarz usunieto:DDD, choc jako zywo nie zawieral slow uznanych za
          wylgarne, obrazliwych i byl napisany poprawna polszczyzna.
          Napisalam drugi ze streszcz\eniem poprzedniego i pytaniem o
          usuniety, ten akutrat zostal, za to rzucila sie na mnie niczym
          ratlerek jakas panna broniaca "artykulu", po czym zostalam
          osskarzona o bycie konkurencyjna firma probujaca podwazyc dobre imie
          produktu:)))

          Dowcip polegal na tym, ze oprocz mojego pojawilo sie mnostwo
          komentarzy dziewczym, ktore sobie "zageszczaly i przedluzaly trwale"
          rzesy i oprocz jednej wszystkie raportowaly, ze po pierwsze efekty
          sa bardzo krotkotrwale, po drugie - bardzo oslabiaja sie wlasne
          rzesy juz po pierwszym zabiegu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka