julinka601
13.03.13, 11:43
Kiedyś świat zawalił mi się na głowę......dziś cieszę się życiem. I tak to jest raz na wozie, raz pod wozem.
Tamto sprzed "końca świata" nie wróci. Jest inaczej, ale za to jak pięknie!
Bo czy można nie docenić mojego życia emeryciego, kiedy nic nie muszę a jeszcze wiele mogę?
Wczoraj kino i film ,który nastroił mnie lirycznie,potem naleweczka z córką a na deser pilates i wreszcie książka i tv. Dzisiaj poranna kawka z masażystką,która odblokowała moje napięte mięśnie , właśnie ją pożegnałam. Po południu idę na imieniny.Żyć nie umierać!
Pewnie znalazłoby się jakieś niespełnienie ale po co o tym myśleć? Lepiej doceniać to co się ma. Czego i Wam życzę.