Jak to z nia jest?
Inspiracja jest tu moja szczera ciekawosc wzbudzona Waszymi uwagami w watku
Ryzykowny temat i ponizej zacytowany wpis;
Tolerancja
Autor: wedrowiec2
Data: 16.08.2004 20:31
Tez w tym czasie czułam się wyalienowana. Tym bardziej, że nie jestem
członkiem kościoła rzymsko-katolickiego
Uderzylo mnie slowa tolerancja ze smutna buzka i wyalienowanie. Czyzby kraj
az tak sie zmienil w 18 lat? Moim najserdeczniejszym przyjacielem tutaj jest
ukrainski Zyd. Podobno mieszanka piorunujaca jak dla dwoch tak roznych
Kresowiakow... nawet przez mysl zadnemu z nas nic nigdy nie przeszlo...
cholera... ja naprawde nie rozumiem dlaczego smuntna buzka przy tolerancji
razem z tym wyalienoanie... Czyzby Polska przerodzila sie w republike
katolicka na wzor republiki islamskiej Iranu? Jest mi smutno czytajac cos
takiego.
A tak swoja droga, jak to jest gdzie indziej? Na przyklad w Swieta Bozego
Narodzenia gdzies w malym miescie w Israelu, Indiach lub Iranie? Tam, gdzie
98% wyznaje inna religie. Jakis katolik przyozdabia choinke, lub kopie
ogrodek w szabas - jaka jest reakcja pozostalych czlonkow spolecznosci? Czy
ktos wie?
Moze nie jest to problem z tolerancja a jedynie z akceptacja i szacunkiem dla
przeogromnej wiekszosci, ze wierzy w cos innego? Taki szacunek dla prawa
ziemi i jego ludu. Przykladow jest na peczki; nawet w kosmopolitycznej i
super tolerancyjnej Kanadzie, mozna czuc sie nieswojo mowiac glosno po
angielsku na quebeckiej prowincji i raczej nikt nie mowi... anglik bedzie
lamal ten francuski strasznie, ale bedzie wlasnie jego uzywal...
Chyba tez ryzykowne pytanie, co?