iryska2604
03.11.14, 17:02
Brittany Maynard, chora na nowotwór złośliwy mózgu 29-latka, zgodnie z zapowiedzią popełniła samobójstwo, przyjmując w domu przypisaną przez lekarza truciznę. – Mój glejak mnie zabije i nie mam nad tym żadnej kontroli. Możliwość odejścia z godnością jest mniej przerażająca – mówiła przed śmiercią Maynard.
natemat.pl/122633,zapowiedziala-ze-sama-wybierze-dzien-smierci-nieuleczalnie-chora-brittany-maynard-nie-zyje
Wydaje mi się że tak powinno być, człowiek powinien mieć w takiej sytuacji wolny wybór.