21.12.14, 11:58
Naprawdę otworzyłem oczy ze zdziwienia jak obejrzałem i wysłuchałem ten wywiad o cholesterolu, miażdżycy, osteoporozą itd
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: Zobacz 21.12.14, 14:52
      Amityr, wysłuchaliśmy oboje wypowiedzi pana Jerzego. Jesteśmy przekonani do tego typu żywienia przez dr J Kwaśniewskiego - o którym JZ wspomina - i od ponad 15 lat zjadamy we dwójkę 60 jaj w tygodniu i do tego dochodzą tłuszcze zwierzęce.
      Gdyby K Kwaśniewski i J Zięba nie mieli racji to jak bym teraz wyglądała. Jestem od Zięby o 20 lat starsza a energia mnie rozpiera. Co daj Boże nadal . smile aga
      • jaga_22 Re: Zobacz 21.12.14, 15:05
        Wygląda na to,że trzeba sobie kupić witaminę K2
        Kiedyś już to oglądałam,ale nie dałam rady do końca.
        • aga-kosa Re: Zobacz 21.12.14, 15:14
          Wguglaj sobie dr Agata Płowecka - to jest lekarz z Częstochowy na wykładach Optymalni w Chicago. Też mówi o szkodliwości "leczenia " cholesterolu. smile aga
          • amityr Re: Zobacz 21.12.14, 15:22
            Ja mam cholesterol w granicach .CHOL/LDL =4,52 Tak właściwie to nie jest cholesterol . Hehehe
        • amityr Re: Zobacz 21.12.14, 15:19
          Trzeba zacząć właściwie od cz I ale można dalej jechać , bo niektóre rzeczy się powtarzają. Ja stosowałem dietę Kwaśniewskiego jeszcze w pierwszej wersji nie poprawionej. Fakt, że zakwasiłem sobie organizm. Później zachorowałem bardzo poważnie i byłem jedna nogą a nawet prawie dwoma w kosmosie. Więc nie mogłem stosować.Wiem ,że męczyło mnie brak produktów pochodzenia zbożowego.A także minimalna ilość wszystkiego gdzie znajdują się jakiekolwiek cukry. A jakie jajka jecie. Same żółtka a co z białkiem.
          • m4-6 Re: Zobacz 21.12.14, 15:47
            Z białek zrób bezy i oddaj wrogom.wink
            Oglądałam obie części, jest b.przekonujący.
            • aga-kosa Re: Zobacz 21.12.14, 16:55
              Przesadziłam z wiekiem Jerzy Zięba jest młodszy o dziesięć lat.
              Na śniadanie na boczku/maśle/gęsim smalcu/podgardlu ( czasami z cebulą) smażę dwa całe jaja i sześć żółtek.
              Żeby było łatwiej i aby się żółtka nie spiekły wybijam osiem jaj (od kury z gospodarstwa) do miseczki i wybieram łyżką, dwa żółtka z białkiem reszta to same żółtka. Szybko odwracam na druga stronę aby były w środku płynne.
              Białka - tak jak napisała Emka - robię bezy i częstuję panie, które nie lubię. Podlewam krzewy na ogrodzie. Smażyłam na tłuszczu ale pies tego nie chciał. Po dodaniu orzechów, siemienia, słonecznika, maku - ptaki też nie chciały jeść, wybierały ziarenka a białka zbierałam na kompost.
              Mam przepis na chleb białkowy i keks z samych białek i tu muszę dodawać dużo masła
              Jaja nie tylko smażone czy gotowane się liczą ale dodaję je przecież do kotletów, zup, deserów - tak, że 60 z gospodarstwa jest mało i dokupuję w sklepie. smile aga
              • iryska2604 Re: Zobacz 21.12.14, 18:47
                A ja nawet nie bardzo zwracam uwagę na mój cholesterol. Ostatnio p. dr powiedziała ze jest troche podwyzszony - no jak trochę to nie zawracam sobie głowy. Czy ja muszę umrzeć zdrowa? Nie stosuję żadnych prawie diet, jadam w miarę normalnie, zwracam głównie uwagę na indeks glikemiczny. Aguś, nie gniewaj sie ,ale moja starsza siostra stosowała dietę optymalną,nawet troche schudła, czuła sie nie najgorzej i dostała udaru.Nie jestem przekonana...
                • amityr Re: Zobacz 21.12.14, 19:25
                  Cholesterol, to cholesterol ale tu chodzi o miażdżycę.Miażdżycę nie powoduje żaden cholesterol tylko hemocysteina .
                  • amityr Re: Zobacz 21.12.14, 19:27
                    Homocysteina.
    • amityr Re: Zobacz 21.12.14, 16:44
      Linka o Panu Jerzym znalazłem w Blogu Pana Mroza w www.ziolaiprzyprawy.info/ bardzo ciekawa dyskusja,poglądy.
    • amityr Re: Zobacz 22.12.14, 11:05
      Jeżeli lekarz miałby płacone od pacjenta, który nie choruje. Toby się starał o jego zdrowie.
      • wirujacypunkt Re: Zobacz 22.12.14, 21:16
        Czytałam kilka artykułów na temat statyn, pytałam także jednego z lekarzy. Artykuły które przeczytałam potwierdzają to, co mówi dr. Zięba, lekarz któremu zdałam pytanie nt. statyn, nie bardzo chętnie, ale potwierdził, że statyny są złe. Wywaliłam leki, które obniżają cholesterol wiedząc jednocześnie, że cholesterol mam na poziomie 235 pkt, zatem nie był zbyt wysoki, skoro np. w Ameryce cholesterol jest dopuszczany na poziomu 300 pkt. Zaczynam jeść żółtka jajek i zobaczę, co będzie się działo ? Skoro wysoki poziom cholesterolu jest także zależny od tego, czy w organizmie są stany zapalne, to w przypadku zawyżonego cholesterolu, należy pomyśleć o zlikwidowaniu stanów zapalnych, jak wynika ze słów dr. Zięby należy też pomyśleć o witaminie K2. Może coś mi umknęło, ale nie słyszałam, jak dawkować witaminę K2.
        • aga-kosa Re: Zobacz 23.12.14, 09:05
          Sprawdzałam w googlach ; jedna tabletka na dzień podczas jedzenia.
          Myśmy w klubie seniora mieli spotkanie z panią DOKTOR z Poznania od spraw żywienia, szczególnie ludzi starszych. Przedstawiała normalną piramidę żywienia. Powiedziała, że wie, iż na sali są osoby z Żywienia Optymalnego a ponieważ ona nie zna szczegółów to dyskutować o tym nie będzie.
          Udało się jednak zadać pytanie o sterolach i ich szkodliwości. Ona smaruje chleb margaryną bo dba o linię. Zdaje sobie sprawę, że sterole mają zły wpływ na stawy. Na stawy wpływa jednak też nadwaga... Wyznała, że jej mąż jest typowym poznaniakiem i jak nie ma mięcha to nie ma obiadu. Zapytałam jaki cholesterol ma mąż - niższy niż ona i mąż smaruje masłem. Dalsza dyskusja z doktor od żywienia była niepotrzebna. aga
        • amityr Re: Zobacz 23.12.14, 11:43
          wirujacypunkt napisał:

          > Czytałam kilka artykułów na temat statyn, pytałam także jednego z lekarzy. Arty
          > kuły które przeczytałam potwierdzają to, co mówi dr. Zięba, lekarz któremu zdał
          > am pytanie nt. statyn, nie bardzo chętnie, ale potwierdził, że statyny są złe.
          > Wywaliłam leki, które obniżają cholesterol wiedząc jednocześnie, że cholesterol
          > mam na poziomie 235 pkt, zatem nie był zbyt wysoki, skoro np. w Ameryce choles
          > terol jest dopuszczany na poziomu 300 pkt. Zaczynam jeść żółtka jajek i zobaczę
          > , co będzie się działo ? Skoro wysoki poziom cholesterolu jest także zależny od
          > tego, czy w organizmie są stany zapalne, to w przypadku zawyżonego cholesterol
          > u, należy pomyśleć o zlikwidowaniu stanów zapalnych, jak wynika ze słów dr. Zię
          > by należy też pomyśleć o witaminie K2. Może coś mi umknęło, ale nie słyszałam,
          > jak dawkować witaminę K2.

          Proponował bym ci dobrze przesłuchać wszystkie nagrania a nawet kupić książkę. .Pamiętaj ,że surowe białko w białku jajka zawiera silną truciznę Awidynę. Jest jednak ona niszczona przez podgrzewanie lub napowietrzanie(bezy). Jeśli chodzi o żółtko to zawiera ono już wszystkie pozostałe komponenty zdrowego żywienia. Jeżeli chcesz dodatkowo brać jeszcze K2, która jest w żółtku to w opakowaniu o nazwie Vita K2 możesz sobie kupić od razu z połączeniem z D3 i siemieniem lnianym. Pamiętaj jednak ,że każda nowa dodatkowo wprowadzona witamina powoduje ,że np nadmiar D3 bez K2 i A, spowoduje pozostawianie w tętnicach jonów wapnia ,które powinno być odprowadzone do kości i zębów. Moim zdaniem najlepiej jeść same żółtka np 6 dziennie.Żółtko ma wszystkie składniki potrzebne do naszego organizmu.Białko wylewać do kibelka.
          • wirujacypunkt Re: Zobacz 23.12.14, 12:18
            Amityrze, dziękuje za podpowiedź co do ilości żółtek, które muszę zjeść w ciągu dnia. Oczywiście przesłucham jeszcze raz uważnie wywiad z dr. Ziębą.
            W tym przypadku przekręt firm farmaceutycznych - przeraża. Nie do wiary, jakie świństwo można zrobić dla zdobycia ogromnych pieniędzy, nie licząc się z tym, że miliony ludzi traci zdrowie, a nawet życie z powodu pazerności jednej grupy społecznej.
            • amityr Re: Zobacz 23.12.14, 18:37
              Myślę ,że szczegóły operacji z jajkami, w postaci ile jak i co jeszcze oprócz jajek podpowie jaga z kosą skoro jest na bieżąco.
              • estella50 Re: Zobacz 23.12.14, 19:06
                Ja ufam bardziej swojemu organizmowi, niż firmom farmaceutycznym (a kysz!). Wiem, po czym czuję się dobrze. A mdli mnie, niestety, po tłustych mięsach, boczkach itd. Czuję się po nich ciężko, źle. Służy mi natomiast jedzenie gotowane, małokaloryczne. Lubię warzywa, byle gotowane, albo parzone. Z masłem, jakimś sosem. Także mięso, ale najlepiej gotowane i drobiowe.
                Kiedyś czytałam, że mięsożercami są posiadacze zerowej grupy krwi. Ja mam grupę A+, a jej posiadacze podobno powinni jeść raczej chude warzywa niż tłuste mięsa.
                Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii, bo nie jestem biegła w temacie, a w końcu to życiowa sprawa, czyż nie?
                • amityr Re: Zobacz 24.12.14, 16:24
                  Ale jak z Tobą dyskutować jak ty nic nie napisałaś. Tak przesiąkłaś polityką, że nawet o jedzeniu piszesz politycznie. Pojechałaś na okrągło i jeszcze od środka w lewo.O mam, czysta Pochanke.
                  To był komplement.Napisałem, bo niektórzy zaraz się obrażają o porównania.
                  • estella50 Re: Zobacz 24.12.14, 17:24
                    Ja? politycznie o jedzeniu? Zupełnie mi się nie wydaje 😉 Pochanke nie mieszaj, ja zwykły robaczek, a ona gwiazda!
                    Przecież napisałam wyraźnie: mnie nie służy jedzenie tłustego. I powiązałam to z grupą krwi. Może niesłusznie. Ale jesteś oblatany w temacie i może potwierdzisz moje przypuszczenie. Np posiadacz grupy krwi O jest, wg tej teorii zażartym mięsożercą.
                    Pozdrawiam wigilijno-świątecznie (ja już po kolacji, mam wolne 😁wink
    • krakkrakusek1au Re: Zobacz 25.12.14, 03:29
      A ja jem wzystko. Mięso staram się jeść nie więcej niż 2 razy na tydzień, nie dużo i najchętniej gotowane. Warzywa jadam prawie zawsze surowe, najchętniej zaraz po zerwaniu z własnego ogródka. Cukrów rafinowanych staram się unikać. Lubię natomiast miód. Jajka to jem prawie surowe, ale nie przesadzam z ilością. Polskie kiełbasy, boczki, pasztetowe czy szynki zostawiam dla tych, których nie lubię. Tych co lubię ostrzegam, że to niezdrowe. Ogólnie unikam owoców i innych potraw robionych w USA bo one na ogół nafaszerowane są hormonami i innymi chemikaliami. Oczywiście owoce i warzywa to conajmniej 50% mojej diety. Napoje to albo czysta woda albo naturalnye soki owocowe (niesłodzone) albo maślanka. Unikam alkoholu we wszelkiej postaci, napojów słodzonych, cocacoli itp. Nie biorę suplementów czy lekarstw. Uwielbiam ryby- najchętniej surowe albo gotowane.

      Miałem 4 braci. Średnia życia mojej rodziny to 43,5 roku. Ja mam już ponad 60. Za moim wyjątkiem, nikt z mojej rodziny nie był w stanę pracować po pięćdziesiątce. Ja pracuję ciężko fizycznie i czuję się bardzo dobrze. Oczywiście prawie zawsze, codziennie biegam ok 12 km, co zajmuje mi ok 1 godziny.
      • amityr Re: Zobacz 25.12.14, 11:19
        Nie chcę się chwalić ale muszem. Od niedawna wróciłem na dietę coś w rodzaju Kwaśniewskiego. Dietę zmodyfikowałem i jeszcze poddaję obróbce. Mam doświadczenie bo jak pisałem już byłem na tej diecie.Mogę też napisać, że ciśnienie krwi znowu mam idealne i to po tygodniu. Wywaliłem Telmizek, Agen. Nie jestem głodny. Mam problem tylko z obiadem. Co mi radzi jaga i kosa.Jak już wszystko wprowadzę i unormuje mi się względnie przyswajalność oraz wydalanie a wyniki morfologi i chemii będą oki napiszę w szczegółach co jem i jak postępuję. Czekam też na kilka podpowiedzi od Pana Jerzego Zięby za pośrednictwem prowadzącego program w ntv
    • amityr Re: Zobacz 25.12.14, 12:52
      Jeżeli kogoś bardzo interesuje poruszony problem, proponuję zajrzeć na Blog i poczytać co sądzą inni ludzie a i sam autor w odpowiedziach.
      jerzyzieba.blogspot.com/2014/05/ukryte-terapie-co-dalej.html
      • estella50 Re: Zobacz 25.12.14, 20:29
        Zajrzałam pod ten link. Przeczytałam niemal wszystkie komentarze. Szkoda, że nie książkę. Niewiele więc zyskałam na wiedzy (której nigdy za dużo).
        Zniesmaczył mnie "spis części", w którym na pierwszym miejscu jest SKLEP. Pomyślałam więc, że tak jak aptekarze autor chce przede wszystkim zarobić. Co naganne nie jest. Byle bez szkody dla czytelników.
        Wydaje mi się (skoro książki nie czytałam), że jest to dieta podobna do diety Dąbrowskiej. Moje dwie bliskie znajome jeżdżą systematycznie na turnusy z tą dietą. Jedna z nich chyba pozbyła się astmy (a mija już 4 m-ce), inna była świadkiem na turnusie, kiedy kobieta na wózku wstała z niego. W ogóle ustępują choroby stawów, trawienne.
        Jestem zwolenniczką czytania i szukania dla siebie odpowiedniej nie tylko diety, ale w ogóle trybu życia. Ponieważ każdy z nas jest inny, ma inny organizm, inne potrzeby np energetyczne, zwyczaje.
        No i w ogóle: Jesteś tym, co jesz !!!
        • amityr Re: Zobacz 25.12.14, 20:34
          Gdzieś tą książkę trzeba przecież kupić nic za darmo. Zresztą nakład poszedł jak ciepłe bułeczki i wznowienia też. Mogę ci poradzić żebyś w wolnych chwilach przesłuchała dostępne nagrania w sieci . masz tu linka gzie są zebrane w całość.Wynotuj sobie co dotyczy ciebie. Jak będę wiedział to podpowiem albo ktoś inny.
          www.youtube.com/watch?v=4fhezw-8_pM&list=PLPdxw3Jmzwvyw8BM-LiETEO-7rt7ueDKB
          • estella50 Re: Zobacz 25.12.14, 22:58
            Skorzystam z tego linka. Dziękuję Amityr ! 😊
        • jaga_22 Re: Zobacz 25.12.14, 20:42
          Amityr,ja niestety,ale nie mogę takiej diety.Po pierwsze mam dnę,
          a po drugie nerki niewydolne ,mam tylko 50 i coś GFR.
          Niestety co dla jednego jest dobre dla drugiego zabójcze.
          • amityr Re: Zobacz 25.12.14, 21:01
            Pomyliłem ciebie z kosą. Muszę w takim razie dołożyć sobie do diety Tanakan.
    • krakkrakusek1au Re: Zobacz 25.12.14, 22:48
      Zdrowie= geny+ STYL ŻYCIA (aktywność fizyczna, sen, relax) + dieta .
      Tym co nie są zdrowi, radzę wizytę u dobrego lekarza a potem stosowanie się do jego zaleceń.
      Tym co są zdrowi, radzę prowadzić zdrowy styl życia i dietę zgodną z podstawowymi zasadami żywienia.

      Leczenie chorób dietą- jeżeli nie jest się ekspertem, to tak jak leczenie złego samopoczucia heroiną.
      • amityr Re: Zobacz 26.12.14, 10:25
        Jak ci dobry lekarz na obniżenie tzw cholesterolu przepisze statyny i jakiś acetylsalicylicum, to na dzień dobry masz reumatyzm, kamienie w woreczku żółciowym jak znalazł i nie tylko. Zapytaj tego mądrego lekarza skąd się wzięła liczba wskazująca normę cholesterolu.Dodam ,że miażdżyca dalej będzie postępować a nawet przyspieszy.
        • krakkrakusek1au Re: Zobacz 27.12.14, 04:17
          @amityr
          eżeli nie ufasz dobremu lekarzowi to komu ufasz? Znachorowi, księdzu czy zakonnicy? A może ty myslisz podobnie do ludzi opisanych w Gazecie Kieleckiej, której cytaty artykułów załączam poniżej.

          ... W samej Skale zamieszkuje naukowo wykwalifikowany doktor, którego lud zwie ?głównym lub obwodowym?, w odróżnieniu od jego pseudo-kolegów, rezydujących po wsiach. Owych panów jest kilku: największą sławą cieszy się dwóch: jeden ze wsi Zawada pod Olkuszem, drugi w Michałowicach (komora celna), czy też gdzieś w pobliżu. Każdy z nich ma swoją odrębną metodę stawiania diagnozy. Pan doktor z Zawady, widać jakaś zagubiona na prowincji sława w dziedzinie chemii, bada w tym celu urynę. Nie myślcie jednak, że za pomocą jakiś odczynników. Broń Boże. Dla niego wystarcza wzrok, czy tez może jaki inny z reszty zmysłów, bardziej odpowiedni do tego celu. Co do drugiego pana doktora, jak się znów zdaje, nie uznanego jeszcze przez świat naukowy antropologa, ten stawia diagnozę z badania włosów. Rezultatami takich badań bywa naturalnie porada. Notuję tu parę takich porad tych panów. - Urwać trzy garście trawy, jaka podpadnie pod ręce i zrobiwszy z niej odwar, pić przez dni trzy. - Kawałek stali rozpalać rano i wieczór, hartować w kwaterce mleka, po czem co tchu wypijać to mleko. Robić to przez dni dziewięć.
          Mógłbym przytoczyć i więcej tego rodzaju opowieści, ale chyba i tych wystarczy, aby dowieźć, że okolica tutejsza żyje zżyciem jakiego XVI wieku. Jakże więc wobec tego przedstawia się zdrowie publiczne? Smutnie bardzo. Ot, np. w ostatnich czasach, zmarły w Skale trzy w sile wieku kobiety, z których jedna, czy dwie nawet, zasięgały rady u doktora z Zawady, a dopiero już w ostateczności u rzeczywistego doktora. Jest to fakt z bieżącej chwili, o którym nas doszły wieści w naszym zakątku, ale poszukawszy wynalazłoby się ich więcej. Przy takich jednak jasnych dowodach skutków leczenia się u znachorów, dziwną się musi wydawać wiara, jaką pokłada w nich lud. Wytłumaczy ją jednak charakter tego ludu. Chłop nasz jest fatalistą. Wierzy on głęboko, że lekarstwo wtedy tylko może pomóc, kiedy choremu nie było przeznaczone umrzeć, w przeciwnym razie na nic się nie przyda. A wobec takich pojęć nic dziwnego, że środki zalecane przez znachorów , a opromienione jakiś nimbem fantastyczności , więcej przypadają mu do gustu, niż zwyczajne lekarstwa, przepisane przez doktora... (Gazeta Kielecka 1887, R .18, nr 22)
          • amityr Re: Zobacz 27.12.14, 12:21
            @krakkrakusek1au
            Albo gupa palisz albo o drogę pytasz, a kierunkowskaz przed oczami. Jakbyś miał trochę pojęcia o fizjologi nie koniecznie zwierząt,które wszystko jedzą tak jak ty, a na dodatek wiedział coś na temat biochemii , to byś nie pisał takich pierdołów. Przepraszam ale też jestem bezpośredni.
            • pia.ed Re: Zobacz 29.12.14, 11:46
              Amityr, nie jestes "bezposredni" ... ja bym to inaczej nazwala.
              Skoro krytykujesz lekarzy, to napisz konkretnie co robisz, ze tak sie swietnie czujesz ... wink



              "Jak ci dobry lekarz na obniżenie tzw cholesterolu przepisze statyny i jakiś acetylsalicylicum, to na dzień dobry masz reumatyzm, kamienie w woreczku żółciowym jak znalazł i nie tylko" ...
              • iryska2604 Re: Zobacz 29.12.14, 13:11
                Ja z kolei jestem zdania, że nie należy doszukiwać się w sobie chorób niejako na zapas. Jesteśmy w tym wieku ze to i owo moze pobolewać bo jak przestanie to znaczy ze juz nie żyjemy. Pewnie że jakas tam profilaktyka ma sens ale zbytnie analizowanie wyników, łykanie medykamentów i suplementów diety bez potrzeby -nie ma żadnego sensu. Przez prawie 4 lata łykałam tabletki na cisnienie i cholesterol.Po operacji woreczka zdarzył sie tydzień gdzie ciśnienie mi ani drgnęło. Powiedziałam p. dr. ze rezygnuję, będe kontrolować ale chyba nie ma sensu. Po namysle zgodziła sie. Tabletki na cholesterol skrytykował mocno kardiolog ,że co za lekarz mi je wypisuje bo rozwala mi watrobę. Więc tez sobie dałam spokój. Mam lekko podwyzszony, swiat się nie wali, cisnienie tez w normie. I żyję.
                • wirujacypunkt Re: Zobacz 29.12.14, 13:41
                  Irysko masz rację. Także pytałam lekarza, nie znachora o statyny i nie wyrażał się o nich z entuzjazmem. Przestałam przyjmować statyny o czym poinformowałam lekarza, nie protestował, a ciśnienie mi nie zwariowało. Wątroby wprawdzie jeszcze nie mam rozwalonej,
                  z pamięcią nie mam kłopotów, ale dokuczają mi mięśnie, a nie powinny, bo staram się uprawiać sport, nie prowadzę siedzącego tryby życia.
                  Dr, Zięba mówi prawdę o statynach. Szukałam wiadomości nt. statyn w innych źródłach i potwierdzają to, co mówi dr. Zięba. Statyny, to kolejny przekręt firm farmaceutycznych, przekręt na którym firmy te zarabiają miliardy dolarów i tak długo jak długo będą tłukli kasę na tych wątpliwej wartości medykamentach, tak długo będą ściemniać i wmawiać, że lek jest niezbędny przy podwyższonym cholesterolu. Przypominam sprawę z ptasią grypą i szaleństwo
                  z szczepionkami. Kopacz w tym przypadku miała rację, że potraktowała sprawę, jak kolejną histerię firm farmaceutycznych i chęć nabicia kieszeni pieniędzmi naszym kosztem. Straszono
                  pandemią, a tymczasem nie było nawet epidemii.

    • baska123 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 17:45
      Mam od wczoraj obie książki: "Ukryte terapie" i "Cholesterol-naukowe kłamstwo".
      Czytam obie jednocześnie i zjadam brzydkie wyrazy, jakie mi się cisną, gdy wspomnę moje znajome zajadające się medykamentami i nieustająco biadolące.
      Bardzo polecam tę lekturę, miejscami kryminał wysiada.
      • iryska2604 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 17:59
        Aż jestem ciekawa tej lektury. Ja osobiście unikam jak mogę tabletek wszelkiej maści a tym bardziej suplementów diety. I jeszcze żyję.
      • amityr Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 19:10
        baska123 napisała:

        > Mam od wczoraj obie książki: "Ukryte terapie" i "Cholesterol-naukowe kłamstwo".
        > Czytam obie jednocześnie i zjadam brzydkie wyrazy, jakie mi się cisną, gdy wspo
        > mnę moje znajome zajadające się medykamentami i nieustająco biadolące.
        > Bardzo polecam tę lekturę, miejscami kryminał wysiada.
        Przy okazji Twojej wizyty na tym Forum uprzejmie cię pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w roku numerycznie ósmym. Wiadomo szczęśliwym ale szczęściu zawsze trzeba troszkę pomóc.
        • dorka556 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 20:23
          Wysłuchałam i obejrzałam cały filmik (zamieszczony przez Amityra) obalający całą współczesną medycynę.

          Oczywiście chciałam się dowiedzieć kim jest autor tych rewelacji. Od czego są google. Ze zdumieniem stwierdziłam, że nic o tym panu nie ma poza reklamą jego książek. Kim jest, jakie ma wykształcenie, skąd pochodzi. Dosłownie nic, poza stwierdzeniem, że zajmuje się naturoterapią. Znowu sprawdziłam co to takiego naturoterapia. Pod tym hasłem znalazłam salony masażu, ale chyba nie o to chodziło.
          Może ktoś miał więcej szczęścia, niech podzieli się wiadomościami. Plisss...
          • amityr Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 20:34
            Możesz porozmawiać na ten temat albo napisać.
            niezaleznatelewizja.pl/kontakt/
            • dorka556 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 20:46
              Tak tylko ja bym chciała się o nim dowiedzieć nie z 'niezależnej telewizji' a z niezależnej wikipedii, googli, gdzie jest dosłownie wszystko o każdej osobie na świecie, która cokolwiek znaczy, czymś się zapisała.
              • jaga_22 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 22:04
                Ja też nie wiem co o tym wszystkim sądzić.

                jerzyzieba.blogspot.com/2014/05/ukryte-terapie-co-dalej.html
                • dorka556 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 22:24
                  Zięba nie jest nawet lekarzem tylko dyplomowanym hipnoterapeutą.
                  Cokolwiek to znaczy.
                  • amityr Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 09.01.15, 23:52
                    Też zwróciłem na to uwagę na samym początku. Wyleciało mi to jednak w trakcie oglądania wszystkich odcinków. Szczególnie, że sam powiedział, że nie jest lekarzem ale samoukiem i opiera się o konkretnych naukowców i myślę ,że na takie coś raczej by nie poszedł a już w szczególności w książkach. Mnie przekonała jedna sprawa. Niedawno czytałem kilka pozycji naukowych polskich dr z dziedziny urologicznej na temat nowych zastosowań D3. Nikt nie wspomina ani słowem, że witamina ta sama w sobie w ilości 2000-4000 jm powinna być stosowana obowiązkowo z Witaminą K2-KM7.Inaczej w bardzo krótkim okresie czasu zamiast poprawy kości ,nerek przerostu prostaty spowoduje zwapnienie tętnic i żył. Najbardziej dziwną rzeczą jest fakt, że ani lekarka ani farmaceutka nie słyszała o K2. Obie witaminy +B3 stosuję od 6-u miesięcy . W najbliższym czasie wybieram się na badanie zawartości homocysteiny we krwi.Trzeba prywatnie. U mnie 90 zł. W Wawie tylko 60zł. Co to znaczy konkurencja. Mnie wykłady odpowiadają. Miałem trochę do czynienia z fizjologią i biochemią kojarzę. Jak coś nie pasi szukam gdzie indziej albo dzwonię do znajomych.
                    • dorka556 Re: Zobacz i podziękuj amityrowi. 10.01.15, 09:16
                      amityr napisał:

                      Niedawno czytałem kilka pozycji naukowych polskich dr z dziedziny urol
                      > ogicznej na temat nowych zastosowań D3. Nikt nie wspomina ani słowem, że witam
                      > ina ta sama w sobie w ilości 2000-4000 jm powinna być stosowana obowiązkowo z W
                      > itaminą K2-KM7.I

                      Nie byłabym taka pewna.
                      Moja siostrzenica od wielu lat mieszka na Islandii. Tam od niemowlęcia aż po starców wszyscy obowiązkowo, ze względu na brak światła, biorą tran bez wit.K2.
                      Podobno dzięki tej wit. nie chorują, mimo paskudnej pogody. Codziennością są tam niezwykle silne wiatry, deszcze i śnieżyce.
    • amityr Re: Wierz ale sprawdź 09.01.15, 23:56
      Tak zatytułowany wątek będzie brzmiał o wiele lepiej.Dzięki dorka.
      • pia.ed Re: Wierz ale sprawdź ... 10.01.15, 00:25
        Po przeczytaniu wpisu zwolenniczki tej ksiazki nabralam przekonania,
        ze nie wierzę ... i nie mam zamiaru sprawdzac ... wink


        "Prawdziwa przyczyna większości chorób ma swoje źródło w psychice.
        Do tego dieta, środowisko w którym żyjemy, styl życia jaki prowadzimy.
        O tym wszystkim mówi Ajurveda zwana Matką Medycyny.

        Równowaga pomiędzy tymi trzema filarami życia człowieka jakimi są:
        ciało, umysł i dusza gwarantuje doskonałe zdrowie.

        Dlatego element duchowy, psychiczny w procesie dochodzenia do zdrowia,
        jak i jego utrzymania, uważam za równie ważny.

        Jest też tak, że nie bez znaczenia są nasze przekonania i że to one w dużej
        mierze determinują nasze życie w tym zdrowie/chorobę."
        • amityr Re: Wierz ale sprawdź ... 10.01.15, 11:00
          Pia.ed idąc za tokiem Twojego rozumowania wynika , że nie wierzysz w placebo. Zależy jak rozumieć placebo. Czy jako pojedynczy czynnik czy zespół czynników łącznie ze świadomością chorego.
          To co zacytowałaś mnie osobiście przekonuje ale z małą poprawką, a co jak ta równowaga została zachwiana np przez stosowanie tranu z ryb w którym jest więcej metali ciężkich niż K2. może napiszesz, że to nie prawda. To zobacz sobie w Googlach co zawierają ryby i w jakich ilościach z których produkuje się tran. Oczywiście można top samo powiedzieć o soi z której produkuje się nato, jeżeli nie jest wolna od pestycydów. Podobnie z D3, która produkowana jest z tłuszczu z owczej wełny albo Korkosza. Itd, itd, temat rzeka.A jak dorzucić różne alergie i naszpikowanie od małego dziecka antybiotykami to przyszłe pokolenia czeka nie ciekawa przyszłość. Zobacz co się rodzi.
          • jaga_22 Re: Wierz ale sprawdź ... 10.01.15, 11:31
            Pan Zięba jest z optymalnych,a ich podejście do zdrowia może wiele kosztować.
          • pia.ed Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 12:58
            Wlasciwie nie wierze w placebo, choc podobno daje pewne efekty ...
            Zauwaz jednak, ze badania nad efektem placebo robiono
            w mniej waznych przypadkach,
            wiec raczej nie spodziewalabym sie "efektu placebo" gdyby chodzilo o raka czy ebole ...

            Nastawienie do choroby podobno tez pomaga w leczeniu ...
            ale nawet ludzim silnie w to wierzacym zdarza sie umrzec, i to bardzo czesto uncertain
            wiec na dwoje babka wrozyla ...

            NIE OGLADALAM WYWIADU Z AUTOREM KSIAZKI,
            natomiast dokladnie zapoznalam sie z wypowiedziami w drugim podanym linku,
            i tam jedna z piszacych i chwalacych metode zadala panu Jerzemu pytanie,
            czy przyjmuje witaminy... okazalo sie ze tak.

            Skoro wg Ciebie witaminy maja byc trujace, a tran (produkt natury) to jeszcze bardziej silna trucizna, wiec musze przyznac, ze niewiele z tego wszystkiego pojmuje ...



            amityr napisał:

            > ...zobacz sobie w Googlach co zawierają ryby i w jakich ilościach z których produkuje się tran. Oczywiście można top samo powiedzieć o soi z której produkuje się nato, jezeli nie jest wolna od pestycydów. Podobnie z D3, która produkowana jest z tłuszczu z owczej wełny ...
            • amityr Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 13:06
              Pia.ed mam propozycję żebyś w wolnym czasie(trochę potrwa) obejrzała wszystkie nagrania wideo.
              Inaczej nasz rozmowa będzie kulawa. Możemy odnosić się do słów wypowiadanych przez autora a nie do słów z wypowiedziami jakichś oszołomów z jego Bloga np o ANRY. Pozdrówka
              • anoagata Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 13:23
                Przeczytałam ten wątek wczoraj i cały dzień rozmyślałam i wiecie co ?
                Medykament,który powinnam przyjąć wieczór walnęłam o ścianę.
                Amityr jak myślisz dobrze zrobiłam ?? czy żle ?? Zadziałała chyba u mnie tu psychoza tłumu.

                Oprócz tego wczoraj usłyszałam w TV że jest w obiegu Tabletka PO / nie mylić z Platwormą Obywatelska/ jedni lekarze /nie wiem którzy / mówią że jest szkodliwa a inni że nie szkodliwa.
                Jeżeli chodzi o mnie to ogólnie jestem przed niż po.
                • alfredka1 Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 14:07
                  Amityr, dziękuję za madre słowa, opinie na temat "cud leków".
                  Nie ma sensu dyskutować, wszystkich nie przekonasz, a masa "wierzących" tylko szkode sobie i naiwnym zrobi.
                  • iryska2604 Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 15:47
                    Czytam i myslę sobie - o naiwnosci ludzka!!! Nie dziwiłabym sie jeszcze ludziom cięzko chorym bo tonący brzytwy się chwyta ale znam przypadki kupowania suplementów diety czy jakichs tam tabletek dostępnych bez recepty bo moze mi pomogą? Bo lekarz nie chce wypisać ,co to za lekarz!!! Często grzebiemy w internecie jak nas coś zaboli i szukamy od razu objawów i leków. Mam takiego szwagra, jest po wylewie i z cukrzycą(już insulina) gdyby zechciał trochę się poruszać, pospacerować - a moze - to on tylko sledzi jakie leki reklamują i od razu chce. Rehabilitacja? To ten co przyjeżdża do niego ma go postawić na nogi a nie zeby on miał sam sie ruszać. Ludzie , nie uwierzylibyscie gdybym tak opisała co ten facet wyrabia. Nie szukajmy sobie chorób - no chyba że naprawdę zachorujemy, nie szpikujmy sie tabletkami, witaminami - mamy tyle warzyw , owoców.Amityr a ty chyba chcesz koniecznie umrzec zdrowy jak koń - to szkoda chyba.
                    • amityr Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 16:25
                      A co mam chory umierać. Powiem ci skrycie ,że to nie moje pierwsze życie, o!
                    • estella50 Re: Wierz, ale sprawdź ... 10.01.15, 16:44
                      Na własnym przykładzie potwierdzam to, co piszesz, Irysko. Jestem genetycznie mocno obciążona cukrzycą, miażdżycą i osteoporozą. I od co najmniej 10 lat wszystkie te choróbska trzymam na granicy. Właśnie dietą i aktywnością fizyczną. Wspomagam się omegą3 (bo nie przepadam za rybami), a poza tym tylko odpowiedni tryb życia. Wprawdzie lekarz przyłapał mnie ostatnio na posiadaniu POCHP, no ale w końcu w moim wieku nie wypada nie mieć nic, prawda?
      • m4-6 Re: Nowe nagrania 26.01.15, 11:47
        Dzięki, obejrzałam i jestem coraz bardziej przekonana do jego teorii.smile
        • amityr Re: Nowe nagrania 26.01.15, 12:08
          Fakt, że niektóre rzeczy wyglądają na teorię. Ale jak się okazuje na Blogu, ludzie sprawdzili i są zadowoleni. Trzeba tylko wiedzieć co naprawdę nam dolega. Objawy mogą być łudząco podobne.
          • jaga_22 Re: Nowe nagrania 26.01.15, 13:44
            Coraz bardziej mu nie wierzę,a chodzi o niedokwaszenie żołądka.
            Mam to już za sobą po kuracji porannej ocet jabłkowy z wodą.
            Ledwo się wykaraskałam od zgagi,a całe życie nie miałam.
            Teraz tylko używam do nacierania nóg,aby wzmocnić żyły.
            A o kamieniach niech lepiej nie bajdurzy.
            • iryska2604 Re: Nowe nagrania 26.01.15, 17:52
              A czemu miałaś tą zgagę? I czym to leczyłaś?
            • pia.ed Re: Nowe nagrania 26.01.15, 21:13
              jaga_22 napisała:

              > Coraz bardziej mu nie wierzę ,a chodzi o niedokwaszenie żołądka.
              > Mam to już za sobą po kuracji porannej ocet jabłkowy z wodą.
              > Ledwo się wykaraskałam od zgagi ...



              Czy dobrze zrozumialam? Mialas za malo kwasu zoladkowego,
              wiec zaczelas pic ocet jablkowy z woda,
              w wyniku czego dostalas nadkwasoty???

              • iryska2604 Re: Nowe nagrania 27.01.15, 17:52
                Jak się go słucha to jest bardzo przekonywujący.Tylko jestem ciekawa jak on to widzi - mam problemy z żołądkiem, gastroskopia wykazała zapalenie żołądka (tak mi napisali) widocznie jakieś nadzerki czy co. Zalecenie - dieta i tabletki redukujące kwasowość. A wg niego sa szkodliwe. Pytanie -czy on żył z taką dolegliwością? Albo czy miał wrzody żołądka?
                Następna wątpliwość to kamienie w woreczku żółciowym. Mnie to cholerstwo wcale nie bolało, wyszło to przy robieniu TK płuc.Kamień miał 2 cm. Jaka była reakcja lekarza? Natychmiast usunąć. I co, miałam sobie zażyczyć rozpuszczania tego kamienia? Jak i czym?
                Te rady które on daje może by były i dobre jakby się zaczynało w momencie jak człowiek jest zdrowy jak koń. Przy schorzeniach które mamy chyba nierealne. Zresztą już niejeden wizjoner sie objawiał. Pamiętacie preparat Tołpy? Miał leczyć raka...
                • jaga_22 Re: Nowe nagrania 27.01.15, 19:06
                  Pia,pamiętasz że od dawna nastawiam ocet jabłkowy dla zdrowia.
                  Myślałam,że może będzie lepsze trawienie.Po dłuższym zażywaniu,
                  pewnie z pół roku,zaczęłam mieć zgagę,ale myślałam,że to nie może być ocet 1 łyżeczka na pół szkl.wody,ale na czczo.Piłam len,przestałam pić ocet i
                  samo przeszło.To ja znowu wróciłam do octu.Powtórka była zaraz
                  po wypiciu i już tak łatwo nie dało się poradzić.
                  Kupiłam Gaviscon ,po tabletce minęło.Jeszcze raz musiałam wziąć tabletkę na drugi dzień i już więcej nie miałam zgagi.
                  Amityr ja wszystko odsłuchałam do końca.Córka miała laparoskopię,a mąż
                  miał mieć,ale nie wyszło,bo kamień 3cm.był przyklejony i miał operację.
                  Wysyłali potem do diagnozy,czy tam nie ma nowotworu.Lekarka już po
                  powiedziała,że wszyscy się bali,że ma raka trzustki przez ten kamień.
                  Tyle lat chodził z kamieniem,bo nie chcieli go operować ze względu na serce.
                  a jak już zaczęli to musieli dokończyć,miał już żółtaczkę.
                  A kamień chyba tylko kilofem by rozłupał,bo cholosterowy.
                  • aga-kosa Re: Nowe nagrania 27.01.15, 19:32
                    Ponad 30 lat temu byłam w szpitalu z powodu anemii. Dali mi do picia jakieś mleczko i zobaczyli kamień wielkości śliwki węgierki.
                    Postanowili usunąć - mimo, że ból miałam raz/dwa do roku.
                    Na stole operacyjnym okazało się, że kamień usunęli a przy okazji chirurg zobaczył w/na żołądku wrzód drążący w stronę trzustki.
                    Wycięli 2/3 żołądka. Kamień na piękny piaskowy kolor. Siostrzenica uderzyła w niego obuchem siekiery, rozpadł się na pół i miał takie słoje jak drzewo.
                    Syn połączył kawałki, zanurzył kamień w kleju syntetycznym i na wierzch srebrny drucik. Mam oryginalny wisiorek. Sama go sobie zrobiłam. smile aga
                    • amityr Re: Nowe nagrania 27.01.15, 22:07
                      aga-kosa napisała:

                      > Ponad 30 lat temu byłam w szpitalu z powodu anemii. Dali mi do picia jakieś ml
                      > eczko i zobaczyli kamień wielkości śliwki węgierki.
                      > Postanowili usunąć - mimo, że ból miałam raz/dwa do roku.
                      > Na stole operacyjnym okazało się, że kamień usunęli a przy okazji chirurg zobac
                      > zył w/na żołądku wrzód drążący w stronę trzustki.
                      > Wycięli 2/3 żołądka. Kamień na piękny piaskowy kolor. Siostrzenica uderzyła w n
                      > iego obuchem siekiery, rozpadł się na pół i miał takie słoje jak drzewo.
                      > Syn połączył kawałki, zanurzył kamień w kleju syntetycznym i na wierzch srebrny
                      > drucik. Mam oryginalny wisiorek. Sama go sobie zrobiłam. smile aga

                      A nie obniżałaś sobie jakimś świństwem poziomu cholesterolu np statynami.
    • amityr Re: Zobacz 26.01.15, 19:51
      Jaga, zgadzać się nie musisz posłuchać możesz a wnioski sama wyciągasz. Ja np uważam ,że nadkwasota bierze się ze złego funkcjonowania nadnerczy . To one wysyłają sygnał do mózgu a ten z kolei uruchamia produkcje kwasu solnego. taki ogromne uproszczenie, bo przecież nadnercza też swój sygnał opierają na jakichś płynących do nich sygnałach.
      • pia.ed Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 27.01.15, 21:23
        Skad masz takie wiadomosci? wink Oworzylam co najmniej 5 stronek o nadnerczach i wszedzie jest mowa o hormonach ... a nie sokach zoladkowych.

        Chociaż każdy z hormonów nadnerczy pełni określoną, szczególną rolę w organizmie, potocznie zwykło się określać je wspólną nazwą hormonów stresowych, gdyż pełnią poniekąd rolę układu alarmowego całego ustroju.
        Przygotowują organizm na spotkanie z niebezpieczeństwem i odpowiednie zachowanie w sytuacjach zagrożenia, stresu czy silnego napięcia.



        amityr napisał:

        Ja np uważam ,że nadkwasota bierze się ze złego funkcjonowania nadnerczy .
        To one wysyłają sygnał do mózgu a ten z kolei uruchamia produkcje kwasu solnego ...


        www.poradnia.pl/nadnercza-budowa-hormony-choroby.html
        • amityr Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 27.01.15, 22:05
          Pia.ed
          Nadnercza produkują kortyzol a ten powoduje m.in produkcję kwasu solnego. To jest dość skomplikowana biochemia ale tak jest w skrócie.Kortyzol ma wiele innych zadań . Np powoduje utrzymanie równowagi glukozy we krwi. Całością rządzi jednak stres bo to on powoduje zwiększenie albo obniżenie produkcji kortyzolu i nie tylko.. Biochemię miałem tak dawno ,że nie miałem.A było tego tylko jeden semestr . Nawet wykładowcy się mylili wielokrotnie wyprowadzając jakieś wzory.
          • aga-kosa Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 28.01.15, 09:01
            Amityr w sprawie "ładnego " kamienia: kto w powiatowym szpitalu badał pacjentom cholesterol.
            Miałam bardzo stresująca pracę i to były skutki. (Żółć mnie zalewała bo na okazanie złości dobre wychowanie nie pozwalało wink a kamień sobie rósł, rósł...) aga
            • amityr Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 28.01.15, 10:25
              aga-kosa napisała:

              > Amityr w sprawie "ładnego " kamienia: kto w powiatowym szpitalu badał pacjentom
              > cholesterol.
              > Miałam bardzo stresująca pracę i to były skutki. (Żółć mnie zalewała bo na okaz
              > anie złości dobre wychowanie nie pozwalało wink a kamień sobie rósł, rósł...) aga


              Ja Ciebie rozumiem i nic złego nie miałem na myśli. Chciałem tylko przy okazji zasygnalizować, że nie tylko stres powoduje powstanie kamieni żółciowych ale szczególnie w połączeniu ze stosowaniem sztucznych sposobów obniżania cholesterolu. Tak najprościej można powiedzieć , że zbędny cholesterol , którego jest nadmiar łączy się z żółcią i powstają złogi,piasek a następnie kamienie. Och ten stres. Ale stres , stresowi nie równy.Zauroczenie jakimś menem też powoduje stres i yo dwojakiego rodzaju. Sama wiesz.
              • amityr Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 29.01.15, 15:21
                jaga przez twój wpis o kwasie jabłkowym zamieszczony poniżej nagrania, kogoś z Bloga wywalili.

                www.youtube.com/watch?x-yt-cl=85027636&v=Lu78bUjCFik&x-yt-ts=1422503916#t=1735
                • jaga_22 Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 29.01.15, 17:27
                  No tak, p.Zięba zostawia tylko te które mu pasują.
                  Napisałam prawdę z własnego doświadczenia.
                  Ciekawe,że we wszystkich wypowiedziach są tylko zachwyty
                  nad książką,a nie piszą,że komuś coś pomogło.wink

                  Ciekawe dlaczego wydawnictwo odmówiło?

                  18 listopada 2014 11:38

                  Panie Jerzy,
                  Powinien Pan koniecznie ujawnic nazwe wydawnictwa, ktore odmowilo promocji Panskiej ksiazki motywujac to troska o "nienaganne relacje z autorytetami medycznymi oraz reklamodawcami". Mysle, ze jako czytelnicy mamy prawo to wiedziec, by moc zdecydowac, czy chcemy kupowac i czytac czasopisma wydawane przez ludzi kierujacych sie podobnymi kryteriami przy podejmowaniu decyzji o publikacji.
                  Pozdrawiam serdecznie.
                  • amityr Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 29.01.15, 18:31
                    Ty to mu napisałaś na Blogu? Jak na Blogu to nie wklei. Lepiej napisz pod tym nagraniem. Ale prawda w oczy kole.
                    A co jest z tym wydawnictwem. Gdzie to znalazłaś .
                    • jaga_22 Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 29.01.15, 18:41
                      Amityr znalazłam na jego blogu chybawink albo pod filmikiem który wkleiłeś
                      To nie ja napisałam ,a nicka autorki nie dałam,po co? pokazałam tylko datę
                      wpisu.
                      • amityr Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 29.01.15, 18:49
                        Masz rację. Zostawić w spokoju. To cwaniak w białych rękawiczkach. Właściwie przenicował książkę dr Kwaśniewskiego podbudowując witaminami dokładając co nie co z innych autorów. Niektóre rzeczy są realne. Ale nie wiadomo jak się do tego zabrać i można sobie zrobić duże kuku.
                        Na Blogu znalazłem też co prawda nie jego ale na jego BLOGU posty zachwalające ANRY. To mnie do reszty odrzuciło. I tyle i aż tyle.
                        Zamykam ten wątek
                        • baska123 Re: Zobacz, przeczytaj to ... amityr ... 29.01.15, 23:04
                          Do amityra i nie tylko.
                          Tak łatwo odpuszczasz?
                          Mam jedno proste pytanie: czy przeczytałeś(liście) "Ukryte terapie"?
                          Jeśli wątek ma być zamknięty, to chętnych do dalszej dyskusji zapraszam
                          na forum emerytów i rencistów.
                          forum.gazeta.pl/forum/f,37412,Forum_emerytow_i_rencistow_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka