Dodaj do ulubionych

Wielkanoc na drogach

07.04.15, 10:39
[bWielkanoc. Od piątku na drogach w Polsce doszło do 217 wypadków, w których zginęły 23 osoby, a 291 zostało rannych. Policjanci zatrzymali także 1118 nietrzeźwych kierujących. Poniedziałek Wielkanocny był najtragiczniejszym dniem mijających świąt.][/b]

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17710392,Wielkanoc_na_drogach__217_wypadkow_i_23_zabitych_.html?lokale=local#BoxNewsLink
Jak zwykle... Kiedy wreszcie do Polaka dotrze -piłes ,nie siadaj za kierownicą. Teraz maja być ostrzejsze przepisy,jak potraca prawa jazdy to może cos do zakutych łbów trafi.
Obserwuj wątek
    • jagodajna Re: Wielkanoc na drogach 07.04.15, 15:20
      Tyle przestróg, tyle policji a dalej jeżdżą "wyprane mózgi". Mało tego, ci co widzieli, że wsiadają za kierownicę po, też mało warci.
      • tamaryszek44 Re: Wielkanoc na drogach 07.04.15, 20:45
        Ja jakoś nie wierzę w skutki tych działań, bo jak na razie żadnej poprawy nie ma. Pili i pić będą, a potem dalej będą kierować, nawet bez prawa jazdy. Mało to takich?
    • engine8 Re: Wielkanoc na drogach 07.04.15, 21:02
      No ale tam nic nie pisze ze przyczyna wypadkow byl alkohol?
      A ze zlapali ilus tam pd wplywem - to juz inna sprawa.. i co to znaczy Nuietrzezwych kierujacych zatrzymali"? Czy jak ktos ma 0.02 % to nietrzezwy? U nas jest np 0.08% limit... Widocznie Polacy maja strasznie slabe glowy...

      Ale wiadomosc jest tak skonstuowan ze ktos moze pomyslec ze to alkohol..

      Główną przyczyną wypadków były brawura i prędkość
      • zajbel Re: Wielkanoc na drogach 07.04.15, 21:18
        A to oznacza że wielu kierowców nie doroslo do nowoczesnych aut, dobrych dróg i nie ma predyspozycji do kierowania pojazdem w większym natężeniu ruchu. Gdyby miał jeden z drugim syrenkę albo malucha i powyżej setki by nie mógł pruć a droga wyboista i cztery auta na godzine to skończyłoby się w rowie albo urwaniem koła.
        • iryska2604 Re: Wielkanoc na drogach 07.04.15, 22:12
          Wiecie jaki argument słyszałam co do nadmiernej prędkości? To po co produkują takie samochody co mogą 220... Takiemu to tylko hulajnogę dać. Wydaje mi się, że powinni zacząć naprawdę surowo karać, przez kieszeń - bo to najbardziej przemawia.
          • engine8 Re: Wielkanoc na drogach 08.04.15, 00:55
            O matko, jedni mowi za samochody za szybkie inni ze za mocne, inni ze za drogie..... i ci sami w momencie kiedy ich na takie stac natychmiast zmieniaja historyjke....

            Przeciez w Polsce lapia i karaja za wszytko i na kazdym kroku...
            Przekonalismy sie z dziecmi karaniem za daleko nie zajdziemy to skad ta idea ze z doroslymi bedzie latwiej?
        • engine8 Re: Wielkanoc na drogach 08.04.15, 01:02
          Morotyzacja sie do syrenki nie wroci a ludzie w Polsce sa lepiej wyszkoleni niz gdzie indziej.
          Problem najwazniejszy to brak dobrych i wielopasmowych drog na ilosc samochodow na rynku. Albo za duzo samochdow w stosunku do jakosci /przpustowosci drog.

          Nie pomoze karanie, nie pomoga ograniczenia - pomoze jedynie poprawa sytuacji drogowej.
          Singapur sobie poradzil - ograniczaja ilosc samochodow na drogach i nie ma problemu.
          • zajbel Re: Wielkanoc na drogach 08.04.15, 08:48
            Będę sie nadal upierać przy stwierdzeniu że to wina kierujących i ich za małych umiejetności a raczej niedostosowania swoich zachowań do sytuacji na drodze. Dlaczego na pustej prostej drodze, bez dziur i wybojów kierowca sadzi 200 na godzine i wpada na drzewo? Dlaqczego na skrzyżowaniu drogi zdarzyło sie w ciągu paru lat od aż 4 wypadki śmiertelnę? Widocznośc dobra we wszystkie strony a wypadek za każdym razem powodował kierowca wyjeżdżający z podporządkowanej? Dlaczego na polnej drodze kierowca jedzie ponad 60 na godzine a obok siedzi żona w ciąży i na dodatek trzyma dziecko na kolanach? Przecież w każdej chwili może na drogę wypać pies z okolicznych zagród albo i nawet inny samochód lub nie daj Boże dziecko?
            • engine8 Re: Wielkanoc na drogach 08.04.15, 17:44
              akurat tutaj masz racje ale to chyba wyjatki i charaktery ktoych nie zmieni nic
            • pia.ed Re: Wielkanoc na drogach 08.04.15, 21:43
              W 2014 r. na polskich drogach doszło do prawie 35 tys. wypadków, w których zginęły 3202 osoby, a ponad 42 tys. zostało rannych. Głównymi przyczynami wypadków były: nadmierna prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.

              W całej Unii Europejskiej w 2014 roku na drogach ginęło średnio 51 osób na jeden milion mieszkańców.
              Polska znalazła się w czołówce krajów z najwyższym wskaźnikiem - przekraczającym 80 ofiar na milion mieszkańców. W naszym kraju wyniósł on 84. Gorzej jest tylko na Łotwie (105), w Rumunii (91), Bułgarii (90) i na Litwie (90).
              • pia.ed Znani Polacy także zginęli na drogach ... 09.04.15, 00:32
                Przypadkowo znalazlam ten artykul ...

                www.fakt.pl/gwiazdy/zmarli-w-wyniku-wypadku-samochodowego,galeria,536691.html
                • iryska2604 Re: Znani Polacy także zginęli na drogach ... 10.04.15, 16:20
                  Nie pomoze karanie, nie pomoga ograniczenia - pomoze jedynie poprawa sytuacji drogowej.
                  Singapur sobie poradzil - ograniczaja ilosc samochodow na drogach i nie ma problemu.

                  engine - ja mieszkam w Zagłębiu Miedziowym gdzie nie ma złych dróg a wiesz ile jest wypadków? Na drogach szybkiego ruchu, gdzie masz 4 pasma. I co, nie jest to brawura czy brak wyobraźni?
                  • engine8 Re: Znani Polacy także zginęli na drogach ... 10.04.15, 18:16
                    mieszkam w Zagłębiu Miedziowym gdzie nie ma złych dróg a wiesz ile jest wypadków? Na drogach szybkiego ruchu, gdzie masz 4 pasma. I co, nie jest to brawura czy brak wyobraźni?

                    Jest, ale jak widac karanie nie pomaga?
                    Wszytko zalezy od "kultury" jazdy a kultura jazdy ma chyba cos wspolnego z kultura osobista.
                    Jesli ludziee beda sie zachowywac wg zasad "nie rob drugiemu co tobie niemile" "Szanuj blizniegio jak siebie samego" itp to bedzie lepiej a tego musimy nauczyc nasze dzieci i wnuki aby nastpne pokolenie inaczej sie zachowywalo.

                    nie wiem czy tu gdzie mieszkam ludzie maja inne geny czy to co innego ale ludzie w 90+ procentach zachowuja sie na drogach poprawnie. Ustepuja sobie miejsca - rzadko sobie umyslenie zajezdzja droge, wlaczaj sie do ruchu "na suwak" a jak sie ktos "wpycha" to mu pozwalaja - w koncu ile na tym strace ? 2 sekundy najwyzej a czy to warte ryzyka i nerwow?
                    Sa tacy co jezdza brawurowo ale reszta zamiast im zajezdzac droge - robi im miejsce aby i siebie i ich oszczedzac - a niektorzy wykrecaj numer policji i podaje numery rejestracyjne auta.. no iak ktos robi blad to pierwsze co mi przychodzi na mysl to to ze mnie sie tez to przeciez zdarza??? No i wypadkow tez jest wiecej niz bysmy sobie tego zyczyli.
                    • iryska2604 Re: Ułańska fantazja 10.04.15, 20:09
                      Polacy nie są niestety zdyscyplinowanym narodem.Przepisy? One są po to aby je omijać. i to niezależnie czego dotyczą. Diabli mnie biorą jak jedziemy i widzę wyścigi tirów, pchanie się na trzeciego, nieprzestrzeganie prędkości. I potem stawianie tych krzyży w rowach,na poboczach...Często wystarczyło zdjąć nogę z gazu.
                      • engine8 Re: Ułańska fantazja 10.04.15, 21:23
                        Ale chyba nie w tym problem. Problem w respektowaniu niepisanych zasad wzajemnego wspolzycia.

                        1. zadne z tych rzeczy ktore wymienilem nie jest u nas usankcjonowan przepisami.
                        2. W porownaiu z USA Polacy bardzo przestrzegaja przepisy.
                        U nas np wlaczanie kierunkowskazow jest obowizkiem ale nawet policja to nie zawsze robi (ja tez rzadko - mea culpa) i rzadko kiedy kogos ukarza (chyba ze chca i jest sie do czego przyczepic). Predkosc okreslona jako Max jest raktowana jako Min, Przejezdanie na czerwonym jest powszechne, Przekraczanie ciaglych lini? - na kazdym kroku. TIRy? Normalnym jest ze jedzie jeden pod gorke z predkoscia 50 mil na godzine a drugi go wyprzedza z predkoscia 50.5 mil na godzine...... mozna wyliczac bez konca.... Obowiazek posiadani numerow rejestracyjnych z przodu respektuje ok 70% (prawie zadne auto z tzw gornej polki tego nie ma bo szkoda wiercic dziury) Szyby (wszytkie - tak nawet przod) sciemnione ma u nas 90% samochodow - pomimo ze nie wolno ani z przodu ani bocznych na przodzie....
                        Ale wszyscy to wiedza i nikt sie nie wscieka, policja patrzy przez place jesli sie nie zwraca na siebie uwagi. Nie ma "kontroli drogowych" gdzie zatrzymuje sie luzi bez powodu. A skoro policji wolna nas mierzyc radarem to my mamy praw o tym wiedziec i uzywac detektorow.
                        Na drodze kazdy ale jest przygotowany na to i reaguje bez nerwow i pogarszania sytuacji... czasami kosztuje to sekundy opoznienia, czasami dluzej ale ciagle wymuszanie swoich praw nie gwarantuje bezpieczenstwa i rzadko kto to robi.
                        ruch na drogach z "ograniczeniem" do 65 mil odbywa sie ok 80 mil na godzine. Policja widzi i jesli ruch jest plynny inikt sie nie wychyla i nie wprwadza dodatkowego ryzyka np zmieniaj pasy albo jadac "na ogonie" to nie reaguja... A jak kogos zlapia te reszta wie ze sa zajeci i nie beda "przeszkadzac kilka minut smile i nie zwalniaja. Zreszta im nie zalezy na karaniu (mandaty robi w miescie na prakowaniu smile ale aby bylo bezpiecznie a szybko wcale nie znaczy niebezpiecznie.
                        nikt w miescie nie mierzy notorycznie predkosci (generalnie bo sie zdarza). nie ma kamer do mierzenia predkosci - sa czsami na skrzyzowaniach ale zwykle zdejmuja poniewaz to inwazja na prywatnosc...
                        Aha u nas limit alkoholu jest 0.8 promila i statystyki mowia ze od piatku wieczorem do niedzieli wieczore jest na ulicach od 25- 50% "pod wplywem". Sam wychadzac do restaracji zamawiam 1-2 lampki wina czy 2 piwa /drinki.
                        I pomimo wszytkiego tego powyzej - samochody nie wpadaj na siebie i ludzi nie gina na kazdym kroku chociaz aut ponizej 300 koni mechanicznych uwazane sa za raczej slabe...,
                        No wiec to nie brak poszanowania przepisow, to nie szybkosc, to nie limity poziomu alkoholu...
                        Co w takim razie?
                        • iryska2604 Re: Ułańska fantazja 10.04.15, 21:28
                          No właśnie - czemu jest tak źle skoro mamy tak dobrze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka