Dodaj do ulubionych

Technohity epoki PRL

30.04.15, 20:10
Niektórzy z naszych czytelników doskonale pamiętają te sprzęty. Inni widzieli je na strychu, w piwnicy, albo tylko na zdjęciu. Dziś trudno uwierzyć, że oglądaliśmy czarno-białą telewizję na 12 calowym, wypukłym ekranie. Telewizor Neptun to jednak nie jedyny hit epoki PRL.

technologie.gazeta.pl/internet/56,104530,17827467,Technohity_epoki_PRL.html
Pamiętacie? Najbardziej mi utkwił w pamięci moment, kiedy mój Rubin zaczął być "kolorowy inaaczej". Albo czerwony, albo zielony.
Obserwuj wątek
    • der-chef Re: Technohity epoki PRL 30.04.15, 20:38
      Gramofon Bernard i equalizer Fonica, wzmacniacz i amplituner Kasprzaka, kolumny Diory, sprzęt gra do dnia dzisiejszego i nie zmienię go na inny. Pralka Polar prała 32 lata i prała by nadal tylko programator do niej kosztował 1/3 nowej pralki. Dwie wiertarki Celmy mają już po 30 lat i nadal nimi robię. Chyba to źle nie świadczy o jakości naszego komuszego sprzętu.
      • dorka556 Re: Technohity epoki PRL 30.04.15, 21:21
        Rubin kolorowy inaczej, to mały pikuś.
        Do mojego Rubina, o mały włos wołałabym straż pożarną. Na szczęście byłam w pobliżu i przytomnie wyłączyłam z prądu. Sama ugasiłam.
        • iryska2604 Re: Technohity epoki PRL 30.04.15, 22:20
          der-chef ma rację. Moja siostra do niedawna miała sporo sprzętu, który juz dawno nie powinien działać - a działał. Dopiero po przeprowadzce wymieniała na nowy. Został jej jeszcze robot - on działa ale plastikowe części już chyba sie kruszą. Ale ma do niego słabość.Zeby go kupić, trzeba było mieć jakis kwitek ze sie zdało makulaturę czy coś w tym stylu. Aha, jeszcze ma maszynę do szycia, taka walizkową - a ciężką jak diabli.Niestety, teraz produkują na określony czas chyba - kończy się gwarancja i pozamiatane. Właśnie mi wysiadła pralka a wiekowa nie jest.
          • iryska2604 Re: Czym to tłumaczyć? 30.04.15, 22:43
            Jak to możliwe, że czasy wiecznych kolejek, pustych półek, jednorodnie nudnych samochodów, budynków i ubrań, o kuchni nie wspominając, wracają dziś ze zdwojoną siłą? Dlaczego okres PRL, który kolejne generacje znać będą tylko z opowieści i podręczników historii, staje się trendy, a przez to – opłacalny? Chodzi o sentymenty. Jak na nich zarobić – pokazuje przynajmniej kilka polskich firm.

            natemat.pl/140847,w-kolejce-po-prl-4-przyklady-na-to-jak-zarobic-na-sentymentach
            Trochę dziwne zjawisko - nie uważacie? Bo w przypadku naszego pokolenia to niejako usprawiedliwione bo niektórzy tesknią za komuną, a wszyscy tęsknimy poprostu za młodością. Ale młode pokolenie ? CO IC H TAK FASCYNUJE W TYM OKRESIE? To az taka egzotyka? Jak myślicie?
            • czuk1 Re: Czym to tłumaczyć? 01.05.15, 09:12
              Uważam, że jest w tym głównie hobby... takie jak zbieranie znaczków pocztowych, widokówek.
              A po części (to u 50-latków) .... sentyment do czasów młodości.
    • plater-2 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 10:01
      Tak... Rubiny zapalały się...

      Mysmy kupili najpierw "Velę", a potem "Jowisza". Słuzył nam 13 lat.
      • czuk1 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 11:18
        Technologia wszelkich sprzętów agd przez te 20-30 lat została udoskonalona bardzo. I mozna by niewątpliwie produkowac nie gorsze jakosciowo , bardzie trwałe (niż te w czasach PRL) telewizowry, radia, lodówki, pralki samochody.
        Wg mojej wiedzy, gospodarka rynkowa - dążenie do utrzymania/wzrostu produkcji też konkurencja wymusza stały popyt na towary. Producenci nie mogą przecież wysoką jakością wyrobów i zawyzoną ilością produkcji doprowadzić swoje firmy do upadku/samozaglady. Utrzymanie określonej i konkurencyjnej produkcji przez wiele lat mozna zapewnic tylko przy
        pomocy (o zgrozo !!!) tandetnej jakości wyrobów. Jest wredne dla nas konsumentów ale genialne/ratunkowa dla producentów . Mianowicie : produkujemy telewizor, pralkę.... na częściach które wystarczą na 3 lata a do tego tak by remont mógł być prowadzony tylko przez całkowitą wymianę kilku głownych zespołow, tylko te zespoły (których koszt stanowi nieraz 60
        % ceny całego wyrobu) są produkowane. I co w tej sytuacji możemy zrobić ? A no, po 3 latach z konieczności kupujemy nowy telewizor. Narzekamy. Chwalimy wyroby z czasów PRL , a prawda jest inna. Jesteśmy ofiarami teraz też....ale gospodarki rynkowej.
        Mozna dodać, że jeszcze gorzej jest z telefonami komórkowymi i samochodami.
        Samochód japoński ( piszę - "podobno" - bo nie wyjeździłem tyle) "psuje się" , zespół po zespole, po przejechaniu 350 tys.km. Na Zachodzie szybko przejeżdza się tę liczbę km i co
        robię - muszę kupić nowy samochód, jaki kupuję ? chyba japoński , bo był Bezawaryjny , przejechał 350 tys. km bez żadnego remontu. Takie zycie. Przyzwyczailiśmy się do nowej sytuacji .
        • dorka556 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 11:23
          Jakoś nikt nie pisze, że te doskonałe wyroby były pożeraczami prądu.
          • czuk1 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 11:27
            I były toporne, nienowoczesne. Np. pralki - nieautomatyczne, samochody - z tylnym napedem i
            słabymi, nieoszczędnymi silnikami,......
        • jaga_22 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 11:33
          Towar nie może być wieczny,bo firmy splajtują.
          Nie jakość a różnorodność żeby klient się pogubił.
          • estella50 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 14:45
            No to mnie dosięga jakieś fatum, albo ktoś urok na mnie rzucił, bo:
            - modem (kupiony w październiku) i smartfon (też z października) - w serwisach;
            - piekarnik z mikrofalą (kupiony w lipcu) - 2 dni temu serwisant naprawił wyłącznik zegara;
            - dekoder (drugi z multiroomu Polsatu) wczoraj wymieniłam, bo przestał działać po 5 miesiącach;
            - dekoder (główny) przestał działać dzisiaj, jutro niosę do wymiany;
            - pralka Boscha (kupiona w sierpniu) przestała wirować, czekam na serwisanta.

            Muszę sobie zapisywać, kiedy mam przynieść
            /zanieść sprzęt z/do naprawy, kiedy mam być w
            domu, bo serwisant mnie odwiedzi
            • aga-kosa Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 18:14
              Mam robota kuchennego firmy Zelmer z 1971 r - taki w czerwonej skrzynce do zawieszenia na ścianie nad kuchennym stołem. Idealnie działa i nigdy nie muszę się po niego schylać do szafek. Kilka razy dziennie w użyciu. Z tego samego okresu elektryczny młynek do kawy - Radziecki i maszynę do szycia - elektryczną "łucznik". Maszynę kupiłam za nagrodę.
              Córkę kiedyś chciałam nauczyć jej obsługi to nie chciała. Potem sama usiadła aby skrócić spodnie. Całą szpulkę nici wplątała w miejsce na pasek. Nie uszkodziła jaj jednak.Teraz maszyny tańsze ale chyba nie tak wytrzymałe. smile aga
              • iryska2604 Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 20:24
                Mnie sie nic nie ostało z tamtego czasu.Natomiast po zaraz po niedzieli muszę zasuwac po pralkę ( moja ardo ma prawie 10 lat i wysiadła) chyba juz nie ma sensu naprawiać, zaraz pójdzie lodówka no i piecyk gazowy. Wydatków od groma i ciut...
                • gazeta_mi_placi Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 21:33
                  Teraz sprzęt ma krótszą żywotność.
            • gazeta_mi_placi Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 21:37
              Pralka Candy - od nowości (w okresie gwarancyjnym, ale że rzadko korzystałam z tego programu to dałam spokój) nie działał program 90 stopni, pralka przy tym programie wariowała, zatrzymywała się, nie działał wyświetlacz, czasem się załączała i kończyła pranie, czasem nie. Po 5 latach trzeba było wymienić bęben.
              Zmywarka - po pięciu latach była w trzech naprawach, po trzeciej naprawie została zakupiona nowa bo się nie opłacało.
              Lodówka - sześć lat, odpukać na razie daje radę i nic się nie dzieje.
              • iryska2604 Re: Technohity epoki PRL 02.05.15, 17:50
                [iOkres Polski Ludowej to niekończące się źródło absurdalnych problemów i żartów, przerabianych w klasycznych dla naszej kinematografii filmach Stanisława Barei. Najczęściej powtarzane bolączki dotyczą braku podstawowych towarów, niekończących się kolejek, niemożności wyjazdu za granicę czy trudności w otrzymaniu przydziałowego mieszkania czy samochodu. Czasy PRL-u to jednak całe mnóstwo mniej popularnych ciekawostek – poniżej przedstawiamy kilka z nich!][/i]

                natemat.pl/141093,8-ciekawostek-prl-o-ktorych-nie-wszyscy-wiedza-a-powinni
                • dwa-filary Re: Technohity epoki PRL 02.05.15, 18:15
                  Niby niczego nie było, ale jakoś zdobywaliśmy to co nam było potrzebne big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Technohity epoki PRL 01.05.15, 21:32
      Pamiętam Ametysta, ciągle się psuł, kanały zmieniało się specjalnym pokrętłem. Rubin z kolei był "wybuchowy", trzeba było po wyłączeniu wyjąć wtyczkę z kontaktu bo lubił się zapalać, ale podobno wyłączenie wtyczki też niczego nie gwarantowało. I radio Śnieżka, podłużne.
      Czeski piecyk Moro - ile razy się palił. Zawsze ze strachem włączałam ciepłą wodę. Nie lubiłam nigdy piecyków, jak na nowym mieszkaniu nie było była to dla mnie prawdziwa ulga.
      • aga-kosa Re: Technohity epoki PRL 02.05.15, 19:46
        Mamy wśród seniorów pana Piotra, który ma 90 lat. Jest kombatantem i był w czasach PRL prezesem GS. ( jest było nie było pan Piotr człowiekiem epoki) Złości się bardzo, gdy młodzi ludzie mówią, że w PRL był tylko ocet i musztarda w sklepach. To na czym tak wyrośli - denerwuje się zawsze pan Piotr. aga
        • iryska2604 Re: Technohity epoki PRL 03.05.15, 13:24
          Ten ocet i musztarda to juz jak legenda krąży. Były braki -ale jakoś żylismy. A ocet i musztarda to kiedy wybuchły strajki. Fakt , oczy mi wyszły na wierzch jak weszłam po pracy do sklepu. Na naszym terenie zaopatrzenie jednak było chyba lepsze niz gdziekolwiek a tu taki szok!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka