18.05.17, 19:52

"Wymieszałem siarkę z manganianem potasu i glinem. To nie powinno wybuchnąć"

www.tvn24.pl/malbork-wybuch-podczas-lekcji-chemii-w-liceum,740936,s.html
Nauczycielka do dyscyplinarnego zwolnienia, poszkodowany jedynka z chemii. Ku&^%$#@*, podstawową zasadą jest nie ucieranie razem substratów pirotechnicznych gdyż to grozi zapłonem czy wybuchem. Ależ się podjarałem.
Obserwuj wątek
    • pandaber Re: Chemia 18.05.17, 19:53
      "Wymieszałem siarkę z manganianem potasu i glinem. To nie powinno wybuchnąć"

      To musiało wybuchnąć.
      • aga-kosa Re: Chemia 18.05.17, 20:59
        A pamiętacie siarka była z zapałek i manganian z apteki i to się w czymś ubijało? aga
        • alfredka1 Re: Chemia 18.05.17, 21:30
          Najwidoczniej za mocno ubijali a powinni tylko wymieszać . Skutek ? wybuch sad
          • ewa9717 Re: Chemia 18.05.17, 21:57
            Symptomatyczne: uczeń mówi "pani akurat z nami nie było", a dyrektor, że nauczycielka była obok cały czas...
        • sintra7emm Re: Chemia 19.05.17, 00:33
          aga-kosa napisała:

          > A pamiętacie siarka była z zapałek i manganian z apteki i to się w czymś ubijał
          > o? aga
          O ile pamietam - bo jednak to bylo przed polwiekiem - to ubijalo się zebrany material w otworze w nożce klucza / staromodnego oczywiscie / , do ktorego sznurkiem byl przytwierdzony gwozdz, ktorego koniec tkwil w owym kluczu / gwozdz ów za kurek spustowy robil/ ... Trzymajac za sznurek - dlugawy - mniej wiecej w polowie - tym "kompletem" -
          od strony gwozdzia walilo sie w cos twardego , np. slup betonowy i strzelalo fajnie, tj. blysk i huk byl !!!
          A teraz przepraszam, ze JUZ nie na temat Chemia, alem "noga techniczna" i nowego watku zrobic nie umiem a mam do Pani , Ago, pytanie, bo akurat dzis trafilam na Pani wpis re Obama a w nim fragment cytatu ze "spiewow historycznych" Gozdawy i Stępnia/ O rany, ile ja się tego monologu naszukalam!!!/ Czy ma Pani caly tekst tego ? Jesli tak , to OGROMNIE PROSZĘ O zamieszczenie...
          • suender Re: Chemia 19.05.17, 16:45
            sintra7emm 19.05.17, 00:33

            > - to ubijalo się zebrany material w otworze w nożce klucza / staromodnego oczywiscie / , do ktorego sznurkiem byl przytwierdzony gwozdz, ktorego koniec tkwil w owym kluczu / gwozdz ów za kurek spustowy robil/ ... Trzymajac za sznurek - dlugawy - mniej wiecej w polowie - tym "kompletem" -
            od strony gwozdzia walilo sie w cos twardego , np. slup betonowy i strzelalo fajnie, tj. blysk i huk byl !!!


            Robiłem to osobiście b. dużo razy (bez wypadku). Twój opisy odpowiada dokładnie mojej technologii.

            Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka