Dodaj do ulubionych

Wraże elementy naszej historii

28.07.17, 18:37
Zastanawiam się, czy nie należałoby z pełną konsekwencją "zwalczania symboli komunistycznych", które tak wymusza IPN i PiS, usunąć definitywnie, szczególnie tym tępicielom komunizmu, wszelkie świadectwa ukończenia szkół, dyplomy ze studiów z czasów PRL, pozbawić tytułów zawodowych, stopni i tytułów naukowych otrzymanych w tamtych obrzydliwych czasach.
Przecież to "komuna nadała"!!!
A przy okazji, od wybuchu II Wojny Polska jakoś nie produkowała własnych czołgów...

www.tvn24.pl/czolgi-znikna-z-drawska-pomorskiego-bo-sa-radzieckie,760506,s.html

"Od 70 lat dwa czołgi stoją przy ul. Obrońców Westerplatte w Drawsku. Mieszkańcy i turyści robili sobie przy nich zdjęcia. Były jednym z symboli miasta. Teraz znikną, bo Instytut Pamięci Narodowej uważa, że propagują komunizm. 22 czerwca Sejm przyjął zmiany do ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Według nowego prawa, które wejdzie w życie 22 października, wszystkie niezaaprobowane pomniki mają zniknąć z krajobrazów miast. Władze Drawska Pomorskiego zaczęły się więc głowić, co zrobić z pomnikiem przedstawiającym dwa czołgi T-34. Pomnik powstał w celu upamiętnienia żołnierzy Armii Czerwonej poległych w walce o Ziemię Drawską. - Te czołgi to symbol miasta. Ludzie są do nich przywiązani, to miejsce spotkań – mówi Marek Tobiszewski, zastępca burmistrza Drawska Pomorskiego. Podobnie myśli większość mieszkańców miasta, z którymi rozmawialiśmy. Nie chcą usunięcia czołgów. – Moi rodzice się przy nich bawili, ja się bawiłem, jako dziecko. Fajnie, żeby moje dzieci też je zobaczyły – mówi jeden z rozmówców. – Jestem przeciwny usunięciu pomnika – kategorycznie stwierdza drugi. Mieszkańcy wspominają, że załoga jednego z czołgów była w pełni polska. Zginęła, wyzwalając miasto. – To część historii Drawska. Błagam IPN, by nie usuwał pomnika – powiedział nam Wiesław Piotrowski, pasjonat lokalnej historii miasta. Zapewnia, że zrobi wszystko, by czołgi zostały. ...

Władze Drawska postanowiły zapytać IPN, czy może wystarczy po prostu zdjąć gwiazdy, sierpy i młoty oraz inne komunistyczne symbole. – Pozostawilibyśmy czołgi na postumencie, zrewitalizowaliśmy je. Tylko napisy i symbole by zniknęły – tłumaczy Tobiszewski. Odpowiedź była jednak jednoznaczna: "ustawa nie mówi o przerabianiu, usuwaniu elementów czy zmianie symboliki pomników, tylko o ich usunięciu z przestrzeni publicznej". IPN chce zlikwidowania pomnika, a czołgi zaproponował przekazać do zbiorów Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu lub jego filii Muzeum Zimnej Wojny w Podborsku. Jeżeli Drawsko nie dostosuje się do przepisów, i tak wojewoda nakaże miastu usunięcie pomnika.
"
Obserwuj wątek
    • estella50 Re: Wraże elementy naszej historii 28.07.17, 18:47
      To jest wariactwo! Myślą, że jak usuną te czołgi, to historia z nimi związana też zginie? Nie da się usunąć z historii ani tych czołgów, ani Armii Czerwonej, która wyparła z Drawska hitlerowskie wojska. Możesz podrzeć w furii swój akt małżeński i co z tego? małżonkiem i tak jesteś. Bo papier to papier, czołg to czołg, ale fakt to fakt!
      • iryska2604 Re: Wraże elementy naszej historii 28.07.17, 19:36
        Mam takie same poglądy na taką bezmyślność.Historii sie nie zmieni. Nie trzeba przecież składać wieńców ani bić pokłonów ale co to da że sie usunie czołg? To nie LENIN ani Dzierżyński. A gdyby tak prezesowi odebrać dyplom?
        • alfredka1 Re: Wraże elementy naszej historii 28.07.17, 21:47
          .. a gdyby nie rosyjskie czołgi i załogi różnych narodowości wchodzących w skład ludu radzieckiego , to być może może WielkaTrójka orzekła INACZEJ i gdzie byłoby dla nas miejsce ....
          • alfredka1 Re: Wraże elementy naszej historii 28.07.17, 22:16
            ... i jeszcze TO !!!
            wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/brygady-wot-bez-sztandarow-prezydent-nie-podpisal-wnioskow-macierewicza/exlgp05
          • vermieter u "nas" pomniki stoją i nikt ich nie ruszy 28.07.17, 22:43
            tinyurl.com/ybpbms3r
            • alfredka1 Re: u "nas" pomniki stoją i nikt ich nie ruszy 29.07.17, 12:13
              ... raz .. dwa .. trzy ... wypadasz ty sad(
              • iryska2604 Re: wrócę do.... 29.07.17, 19:32
                Prezydent Andrzej Duda nie podpisał wniosków szefa MON o nadanie sztandarów wojskowych trzem pierwszym brygadom Obrony Terytorialnej – dowiedział się Onet. Ośrodek prezydencki uznał, że brygady nie osiągnęły jeszcze zdolności bojowych. Żołnierze WOT przysięgali więc na sztandary historyczne, które nadał im minister Macierewicz, na mocy decyzji, którą podpisał trzy dni przed uroczystościami.


                Wiosną do kancelarii prezydenta wpłynęły wnioski ministra obrony o nadanie sztandarów brygadom OT w Białymstoku, Lublinie i Rzeszowie
                MON chce, by prezydent podpisał je jeszcze przed majowymi przysięgami pierwszych żołnierzy WOT
                Prezydent ich nie podpisuje. W uzasadnieniu stwierdza, że brygady nadal są w trakcie formowania
                Zwierzchnik sił zbrojnych podziela zdanie, że obrona terytorialna Macierewicza to przedsięwzięcie o charakterze propagandowym – uważa Tomasz Siemoniak


                W końcu ministrowi Antoniemu wydaje sie że on jest ważniejszy od prezydenta ?
                • ewa9717 Re: wrócę do.... 29.07.17, 20:00
                  Właśnie zobaczyłam czołgi w Faktach. Czołgi koło mojego ogólniaka, czołgi za którymi ja, wówczas pierwszoklasistka, całowałam się z takim jednym superprzystojnym blondynem z XI klasy... Rany, nawet w czasach wpisanej w konstytucję przyjaźni z ZSRR dla nikogo z nas nie były symbolem sowieckiej dominacji, a taką trochę większą zabawką...
                • estella50 Re: wrócę do.... 29.07.17, 22:12
                  Gdzieś wyczytałam, że brygada powinna liczyć +/- 3000 wojaków. Tymczasem u Macierewicza jest to tylko około 400, a więc 7,5 razy mniej niż przepisy przewidują.
                  Swoją drogą ta liczebność jest interesująca: dlaczego jest tak mało? Nie ma chętnych, czy może zbyt wyśrubowane wymogi? Bo przecież pieniędzy powinno tam być aż nadto, skoro zabrane zostały z normalnego wojska
                  • dociek Re: wrócę do.... 30.07.17, 12:39
                    Zarówno radzieckie czołgi jako pomniki zwycięstw Armii Czerwonej jak i tzw. brygady obrony terytorialnej szaleńca i szpiona Antona - to elementy militarnej propagandy, której nie lubię.

                    Z jedną, bardzo istotną różnicą, że czołgi te są po prostu zabytkami naszej, pogmatwanej historii i należnym hołdem dla tych, którzy oddali swe życie za pogonienie z ziem Polski hitlerowskich okupantów. I niech cały PiS, IPN i ich miłośnicy nie okłamują nikogo, że nie dokonała tego stalinowska Armia Czerwona, przy udziale I i II Armii WP, a tylko bandy tzw. "żołnierzy wyklętych".

                    Nie można pozbywać się z powodów ideologicznych własnej historii, bo to PiS'owi i IPN'owi, tzw. prawicowym twórcom nowej historii Polski się nie uda, tak jak bolszewikom nie udało ukryć przed Polakami i światem zbrodni katyńskiej.
                    A co do szpiona Antona, to miejmy nadzieję, ze swoją "historię" zakończy w oddziale... zamkniętym. Albo w szpitalu psychiatrycznym, albo w więzieniu dla rosyjskich szpiegów i dywersantów.


                    natemat.pl/213747,teraz-to-juz-chyba-troche-przesadzili-ipn-chce-walczyc-z-dwoma-czolgami-w-drawsku-pomorskim

                    "Ani napis, ani czołgi nie podobają się pracownikom IPN. I choć czerwonych gwiazd nie ma na pojazdach już od ponad dwudziestu lat, pomnik znalazł się na czarnej liście IPN, jako przeznaczony do likwidacji.

                    Sprzeciwiają się temu mieszkańcy. Przekonują, że czołgi wrosły już w krajobraz miasteczka, stanowią o jego historii, a przecież na takich samych czołgach walczyli nie tylko radzieccy żołnierze, ale także polscy. Padła nawet propozycja, żeby zmienić tabliczkę na pomniku, nowa miała by chwalić czyny żołnierza polskiego na wszystkich frontach II wojny światowej. Nic z tego, IPN pozostaje nieubłagany, pomnik ma zniknąć.

                    Czy czołgi znikną bezpowrotnie? Wiele zależy od władz miast. Ustawa dekomunizacyjna nakazuje demontaż pomnika do 22 października. Jeśli miasto tego nie zrobi, decyzję w sprawie dwóch T-34 może (choć nie musi) wydać wojewoda.

                    Jest też trzecie rozwiązanie – miasto zdemontuje pomnik, czołgi wstawi na parę miesięcy gdzieś do garażu, po czym wrócą na swoje miejsce jako instalacja artystyczna, oficjalnie bez żadnego związku z armią czerwoną i komunizmem. Jak przekonywała w rozmowie z Onet.pl sekretarz miasta Elżbieta Koba, władze Drawska Pomorskiego zrobią wszystko, żeby czołgi w przyszłości wciąż stanowiły atrakcję miasta.
                    "
                    • suender Re: wrócę do.... 30.07.17, 15:44
                      dociek 30.07.17, 12:39

                      > ...... należnym hołdem dla tych, którzy oddali swe życie za pogonienie ....

                      Dwie sztuki T-34 na postumencie w Drawsku to tylko po części symbol pabiedy Krasnej Armii jako wyzwolicielki Drawska.
                      To, że tak łatwo tam Ruskim poszło jest w dużej części zasługą Aliantów zachodnich co równocześnie przygrzewali tyłek Soldatom z III Rzeszy wiążąc im znaczne siły wojska oraz niszcząc przemysł odpowiedzialny za niezbędne dostawy wojenne.
                      Czy bez interwencji Aliantów na zachodzie Krasnaja Armia wyzwoliła by też Drawsko?, jest wielkim znakiem zapytania, bo wtedy Dramburg ich przedwojenne miasto było by bronione znacznie większymi siłami i z ogromnym poświęceniem. A gdyby jeszcze Alianci zachodni sami przerwali inwazję ze strony Atlantyku i zażądali od Moskwy zatrzymania ich marszu na zachód na rzece Drawa, to gród nad Drawą nosiłby obecnie nazwę Dramburg.

                      W/w analizę zrobił podobno jakiś ekspert od historii wojennych.

                      Więc jeżeli już na cokole w Drawsku miałyby stać jakieś wozy bojowe to przynajmniej dwa w układzie T-34 + Matylda II w skali 1: 2, (na przykład).

                      Wtedy by obecna dziatwa szkolna wiedziała, że przypisywanie tylko Ruskim zasług w tej kwestii jest zwykłym bałwochwalstwem.

                      Pozdr.
                      • dociek Re: wrócę do.... 30.07.17, 17:22
                        Gdyby babka miała wąsy byłaby dziadkiem... Lubię oczywiście political fiction, ale to nadal fiction.
                        • suender Re: wrócę do.... 30.07.17, 20:09
                          dociek 30.07.17, 17:22

                          > Lubię oczywiście political fiction, ....

                          - Trochę nieszczęśliwie wybrałeś termin POLITICAL FICTION. Trafniejszy jest: SPEKULACJE albo potoczny: GDYBANIE, bo to się odnosi do przeszłości. Do przyszłości pasuje, a jakże POLITICAL FICTION, - zgoda!

                          - Przytoczona przeze mnie analiza we wnioskach, co by było gdyby, uważam za nieweryfikowalną, czyli ot takie sobie małego Jasia gadanie.
                          Tym nie mniej pewne jest jedno, że alianci poważnie ułatwili Stalinowi zadanie zdobycia Drawska.
                          To prawda oczywista.

                          - To co niżej pisze Pandaber, że Baćce było jedno ile milionów poświęci dla Wojny Ojczyźnianej, to tylko prawda częściowa. On nie był tak całkiem głupi i umiał kalkulować. Wątpię by dał na zatracenie choćby tylko ca. 1 000 000 sołdatów za zdobycie
                          nie tak przecież ważnego z punktu widzenie militarnego miasteczka jakim
                          jest Drawsko, - nieprawdaż?. Należy też wziąć pod uwagę, że ruscy mundurowi w 1945 r. już nie walczyli o wyzwolenie swojej ojczyzny, tylko o ziemie innego narodu, stąd ich zapał bojowy był już wystudzony, a chłopcy z Wehrmachtu wtedy walczyli właśnie już o swoja ojczyznę ich żony, matki, kochanki, oraz dzieci i ich heroizm był by ogromny. Mój ojciec prawił (też były żołnierzem), co innego gdy walczy się o cudzą ziemie, a co innego kiedy o swoją!!!

                          Pozdr.
                          • dociek Re: wrócę do.... 31.07.17, 15:43
                            Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Political fiction jest rodzajem fikcji, która zajmuje się polityką. W tym także, innym niż historyczny, opisem wojen. I tyle.
                            Przykładem niech Ci będą: "Podróże Guliwera", "Kandyd", "Faraon".

                            Zatem, może dotyczyć zarówno czasów minionych, współczesnych, jak i przyszłych.
                      • pandaber Re: wrócę do.... 30.07.17, 18:23
                        suender napisał:


                        > Więc jeżeli już na cokole w Drawsku miałyby stać jakieś wozy bojowe to przynajm
                        > niej dwa w układzie T-34 + Matylda II w skali 1: 2, (na przykład).
                        >

                        I do tego mała atomówka w skali 1:4. Gdyby alianci zatrzymali się gdzieś w Normandii to Stalin odbierał by defiladę zwycięstwa w Paryżu. Dla Stalina 10 milionów w tę czy w drugą nie grało roli i nie został by w Berlinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka