czuk1
31.10.17, 19:34
Wywiad Wojciech Kinasiewicza
www.youtube.com/watch?time_continue=66&v=-aqulx0vQwM
"Przekroczyli murek by obalić mury
25 stycznia 2017 roku Wojciech Kinasiewicz i Rafał Suszek weszli z transparentami na teren otaczający parlament, by zaprotestować przeciwko obecnej władzy. Nie weszli przez biuro przepustek lecz przekraczając niewysoki murek od strony ulicy Wiejskiej.
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście zarzuciła im, że wdarli się na teren przy Sejmie i wbrew wezwaniom Straży Marszałkowskiej nie opuścili go, czyli – zdaniem śledczych – popełnili przestępstwo opisane w 193. artykule kodeksu karnego.
Latem stołeczny sąd rejonowy uniewinnił jednak Kinasiewicza i Suszka uznając, że parlament nie jest ogrodzony, więc nie mogli popełnić przestępstwa wchodząc na jego teren. Sąd uznał, że murek od strony ul. Wiejskiej to w rzeczywistości stopień, który można pokonać, dając jeden krok.
Prokuratura odwołała się od wyroku. Zarzucała, że sąd pierwszej instancji:
błędnie przyjął, że murek, który ma kilkadziesiąt centymetrów wysokości, nie jest ogrodzeniem,
nie przesłuchał wszystkich świadków tj. policjantów i funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, którzy widzieli jak oskarżeni wchodzili na teren Sejmu oraz
nie dokonał oględzin całego ogrodzenia.
Nieposłuszeństwo przeciwko naruszaniu wolności
W poniedziałek, 30 października 2017 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał apelację prokuratury.
Obrońcy oskarżonych zbijali argumenty śledczych. Mecenas Daniel Dzierzbicki mówił, że nie ma potrzeby przesłuchiwania policjantów i Straży Marszałkowskiej, bo oskarżeni nie zaprzeczają, że weszli na teren Sejmu. Za chybiony uznał zarzut braku oględzin murka, który jest elementem architektury, a nie ogrodzeniem.
Rafał Suszek mówił, że wejście na teren Sejmu było z jego strony świadomym aktem nieposłuszeństwa obywatelskiego. I że władza próbuje wyznaczać granice przestrzeni publicznej.
Wojciech Kinasiewicz w swej przemowie odwoływał się do tragicznego protestu Piotra S. „Wczoraj zmarł Piotr S. On w akcie protestu dokonał samospalenia” – mówił. I cytował fragment z listu S.: „Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich”.
„My w Sejmie byliśmy świadomie, jako obywatele dbający o wolności obywatelskie. Weszliśmy tam w akcie protestu przeciwko łamaniu praw obywatelskich” – mówił Kinasiewicz. Dodając, że nawet jak Sejm będzie ogrodzony płotem i tak będą go pokonywać.
Mówi sędzia umarzający sprawę Obywateli.RP
„Przyznam, że po raz pierwszy od 20 lat, odkąd jestem sędzią, spotykam się z taką sprawą. Nie spodziewałem się, że będę sądził sprawy, w których artykuł 193. kodeksu karnego, który mówi o przestępstwie przeciwko wolności, będzie wykorzystany [przez prokuraturę-red.] do ograniczenia wolności demonstrowania”– mówił gorzko.