Dodaj do ulubionych

bogaci i biedni.......

05.09.05, 07:17
Wobec katastrofy wszyscy są równi.
W Luizjanie tak samo dotknęła biednych i bogatych.
Tyle że bogaci już rozpoczęli odbudowę swoich domów,
a biedni czekają na pomoc państwa.
Do wczoraj biedni w Nowym Orleanie
czekali na wodę, żywność i ewakuację.
Aż się wierzyć nie chce, że tak bogaty
kraj jak Stany Zjednoczone nie umie
sobie poradzić ze skutkami katastrofy.
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: bogaci i biedni....... 05.09.05, 07:54
      jednak tu na ziemi rzadzi pieniadz,bogactwo,
      prezydent USA postapil tak,jak Putin,kiedy zatonal "Kursk",
      nalzalo przyjac pomoc innych krajow natychmiast,
      tyle ofiar,tyle nieszczesciasad
      • malwina52 Re: Bogacą się bogaci, biednieją biedni 05.09.05, 11:40
        W ubiegłym roku nie poprawiły się warunki życia Polaków - około 57 proc. żyło w
        rodzinach, które wydawały mniej, niż wynosi minimum socjalne. Przybyło osób, w
        tym młodych, które żyły poniżej granicy skrajnego ubóstwa.

        www.biznesnet.pl/pp/8680/Bogac%C4%85-si%C4%99-bogaci,-biedniej%C4%85-biedni

        Sama po swoim portfelu widze, ze biednieje. Dziura robi mi sie coraz wieksza.
        Z utesknieniem czekam, az moje dziecie skonczy studia a to jeszcze dwa lata.
        Jakos to wytrzymam smile))))

        • knidyjka Re: Bogacą się bogaci, biednieją biedni 05.09.05, 14:28
          mam tak samo,mimo że nie powinno być tak żle, w końcu każda z nas ma jakiś
          dochód ale rosnące opłaty pochłaniają większość tego dochodu.
          Wiem, można bardziej ograniczyć potrzebysad
          Same opłaty za Tv,którą rzadko się ogląda to m-nie 47 pln opłata kablówki+
          15.80 pln abonament,prąd,gaz,opłaty za ogrzewanie to co miesiąc 179 pln,
          internet, telefon + dwie komórki,ubezpieczenie mieszkania,trzeci filar dla
          córki, opłaty administracyjne i zarząd wspólnotą,woda,śmieci...dość,dość!!!

          Macie podobne rachunki więc nie będę się licytować.

          A gdzie w tym wszystkim wydatki na leki,
          okulary,remonty,wypoczynek ,utrzymanie,książki itd...

          Przyszedł gruby ,starszy listonosz z przesyłką, otrzymał pięć pln,
          poprosiłam debila żeby mi wstrzelił kołek w ścianę -dostał 10 pln(teraz muszę
          odnowić scianę,też będą nowe koszty).
          Muszę iść kupić wodomierze (mija termin legalności) poprosić
          jakiegoś magika aby je założył- dalsze wydatki.Powinnam wymienić kaloryfery...
          Mam dość, chciałabym choć trochę pożyć bez ciągłego liczenia.
          • malwina52 Re: Bogacą się bogaci, biednieją biedni 05.09.05, 18:31
            a na dodatek nieszczescia chodza paramismile)))
            jak zaczyna kapac ze zlewu to za chwile warczy lodowka,
            popsuje sie spluczka to momentalnie nawali czajnik elektryczny,
            nie ma spokoju, zreszta czy potrafilibysmy zyc w takiej idylli,
            teraz kazdemu by sie przydal maly kursik ekonomii,
            tylko jak tu z proznego nalac, tego nawet Salomon nie potrafil
    • knidyjka Re: bogaci i biedni....... 05.09.05, 14:45
      ogarnia mnie przerażający lęk wobec ogromu nieszczęść
      jakie spadają na ludzi wczasie kataklizmów.
      niemoc paraliżuje, kiedy widzę jak cierpią ludzie w Afryce- w czasie klęsk
      suszy ,chorób i głodu.
      To co spotkało czarnoskórych amerykanów po przejściu huraganu w N.Orleanie
      wzbudzało we mnie mieszane uczucia.Po naturalnym uczuciu współczucia i rozpaczy
      wobec ogromu nieszczęść, zdziwienie ,że w pierwszych dniach nic się nie robiło
      żeby im przyjść z pomocą.
      W pierwszej kolejności oczywiście powinny to zrobić rodacy z sąsiednich stanów
      i rząd, a dopiero póżniej ewentualnie inne kraje.
      Niestety, zlekceważono własnych obywateli,może dlatego ,że to w większości
      ludzie biedni,starzy i ciemnoskórzy?
      Skandal!
      • grenka1 Użalasz się 05.09.05, 23:55
        nad biednymi w Nowym Orleanie - zgoda, że to ogromna tragedia przez nikogo
        niezawiniona, ale popatrz na to z innej strony.
        Oni są mieszkańcami bogatego kraju, który wcześniej czy później im pomoże, a co
        ma powiedzieć nasza emerytka, która nie dość, że nie ma pieniędzy na skromne
        wyżywienie, ale na leki i musi się liczyć z każdym groszem.
        Lekarz pacjentce po 60 roku życia nie przepisze żadnych droższych zabiegów, ani
        też leków refundowanych, bo po co?
        Ona jest już stara, jej leczenie niepotrzebne, wypisze jak z łaski receptę na
        środki przeciwbólowe (rozwalające wątrobę) i do domu, a najlepiej by było, aby
        przeniosła się do innego świata.
        Nieważne, że ta kobieta przepracowała te minimum 30 lat, że odciągano jej 1/2
        pensji, że wychowała dzieci, które pracując znów płacą składki.
        TO DOPIERO JEST SKANDAL !!!
        Nawiązuję tym postem do poprzedniego, gdzie kobiecie brak środków na
        zainstalowanie nowych bodajże wodomierzy.
        • malwina52 Re: Użalasz się 06.09.05, 14:31
          trudno byc takim krotkowzrocznym
          i widziec tylko to co dzieje sie na wlasnym podworku,
          wrazliwy czlowiek powinien reagowac na kazda tragedie,
          a ze u nas jest duzo biedy, glodujace i chore dzieci,
          grzebiacy w smietnikach emeryci i duzoby tu jeszcze takich sytuacji
          przytaczac, to wiemy i jestesmy bezsilni jako jednostka,
          bo coz ja moge kupic bulke glodnemu dziecku stojacemu pod marketem,
          smutne to wszystko
          • knidyjka Re: co Wy na to? (z innego forum) 06.09.05, 18:52
            Gra w podchody, czyli rodzina mojego męża...
            marcelina1968 06.09.2005 10:03 + odpowiedz


            Dziewczyny od wczoraj chodze taka wściekla, ze musze się wygadać. Ale od
            początku, moj mąż ma siostrzenicę (jest jej chrzestnym) dziweczyna lat 28,
            mężatka bezdzietna obydwoje z mężem pracują (dochod ok. 6.000 m-cznie netto).
            No i wczoraj godz. 12 dzwoni siostrunia mojego M. z wiadomoscia, ze corunia
            mieszkanie kupuje. Juz sam fakt, ze dzwoni jest podejrzany bo ona strasznie
            chytra jest, jak moj mąż mial operacje to dwa dni sie biedulka "martwila" co
            z nim bo ja nie mialam czasu zadzwonić -smile). Godzina 18 dzwoni siostrzenica,
            pogratulowalam jej, powiedzialam, ze sie cieszymy, ze będzie miec swoje
            mieszkanie. Godzina 20 dzwoni teściowa, odbieram telefon ale ona chce pilnie
            rozmawiac z moim mężem. po kilku minutach dowiaduję sie, ze.......biedna
            dziewczyna mieszkanie kupuje na kredyt i trzeba jej pomoc (finansowo
            oczywiscie). ze moj mąz jest jej chrzestnym i WYPADA, zeby sie dolozyl. Q...
            jak to uslyszalam to na wszelki wypadek nawrzeszczalam na mojego chlopa, ze
            jak jej da jakies pieniadze to ja sie z nim rozwodze. Dla jasnosci sytuacji
            moj mąż wyprowadzil sie z domu na pierwszym roku studiow caly czas utrzymywal
            sie sam(stypendium socjalne, naukowe, praca w sóldzielni studenckiej,
            tlumaczenia), wszystkiego co mamy dorobilismy sie sami. Tesciowie cale, życie
            pomagali corce, tesciowa do dziś jej pieniadze daje, wybudowali jej dom,
            urządzili (szwagierka przez cale zycie nie pracowala zawodowo, maja trojke
            dzieci). My tez pomagalismy finansowo tej dziewczynie przez cale studia.
            przez trzy lata przyjeżdżala do nas do stanow na 3-4 miesiace (miala
            mieszkanie, jedzenie dowoz do pracy, bilety lotnicze), wszystko co zarabiala
            brała do Polski. Mam pytanie czy dlatego, ze kiedys tam moj mąż podawal ja do
            chrztu ma my ja teraz finansowac do konca zycia. Dodam, ze oprocz niej mamy
            jeszcze pięcioro chrzesniakow. Aha i jeszcze moj mąż sie dowiedzial -smile), ze
            my sie po świecie rozbijamy, niewiadomo po co pieniadze wydajemy a ludzie
            (czytaj ukochana wnusia) musza sie zadlużać i ze ona (teściowa0 cale zycie
            nigdzie nie wyjeżdżala i dobrze jej z tym. No żesz q.... ostatecznie za swoje
            ciężko zarobione pieniądze jeździmy!! dziewczyny napiszcie czy ja jakaś
            nienormalna jestem, sknera, ze nie mam zamiaru do końca zycia finansowac tej
            dziewczyny????
            • maria73 Re: co Wy na to? (z innego forum) 06.09.05, 19:39
              obecnie to ja wychodzę z założenia że nic już nie muszę ale wszystko mogę.
              Z pewnościa pomogłabym osobie która potrzebowałaby pomocy w sytuacji
              kryzysowej/choroba,utrata mienia z przyczyn niezależnych od poszkodowanej/ale
              to wszystko.
              I dotyczy to wszystkich osób ,niezależnie od stopnia pokrewieństwa.
              Natomiast mogę robić prezenty jakie zechcę i wtedy kiedy zechcę ale to moja
              dobra wola i moj wybór.
              Przed nikim nie rozliczam się z mojej emerytury i jak chcę to jadę w siną dal.
              Moje córki to akceptują i uważają że mam do tego prawo.Co myślą inni - nie
              obchodzi mnie i nie zamierzam się nikomu tłumaczyć.
              Naciągacvzy należy "posłać na drzewo"
              • knidyjka Re: co Wy na to? (z innego forum) 06.09.05, 19:41
                zgadzam się z Tobąsmile
    • malwina52 Re:Co dziesiąty Polak żyje za 4 dolary 07.09.05, 10:07
      Polska zajęła w tym roku 36 miejsce - awansowaliśmy o jedną pozycję.

      biznes.interia.pl/news?inf=663960&blockName=FBI
      • maria73 Re:Co dziesiąty Polak żyje za 4 dolary 07.09.05, 11:40
        knidyjko - wysłałam Ci odpowiedż wink
    • malwina52 Re: Żerowanie na biedzie 27.09.05, 14:08
      interwencja.interia.pl/news?inf=670344
      "Amerykańska agencja reklamowa zatrudni dynamiczne osoby" - na takie ogłoszenia
      można się natknąć prawie w każdej gazecie. Szybka kasa, praca od zaraz dla
      studentów zaocznych. Postanowiliśmy sprawdzić, czy student ma szansę na uczciwe
      zatrudnienie i zarobienie jakichkolwiek pieniędzy. "


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka