grenka1
28.09.05, 09:58
Zmarła szefowa działu personalnego dużej firmy. Przychodzi do Perłowych Bram,
stuka. Wychodzi Św. Piotr i mówi:
- Wiesz niedawno wprowadziliśmy nowe rozwiązanie. Każdy, kto do nas
przychodzi, musi najpierw iść do Piekła na 24 godziny, a potem do Nieba na 24
godziny i dopiero wtedy wybiera. Dziś idziesz do Piekła.
I tak szefowa znalazła się w Piekle. Patrzy a tam mnóstwo znajomych, inne
szefowe działów personalnych, księgowi, dyrektorzy, prezesi itd. Wszyscy piją
szampana, grają w golfa, tenisa, polo itd. Doba szybko minęła. Trafiła do
nieba. A tam chmurki, harfy, ptaszki, śpiewy. Bardzo miło. 24 godziny też
szybko minęły.
Następnego dnia szefowa staje przed św. Piotrem.
- No i co wybierasz?
Szefowa mówi, że przykro jej, że w niebie jest fajnie, ale ona jednak woli
piekło. Św. Piotr na to:
- Niech tak się stanie.
W Piekle tymczasem szefową wita jakiś paskudny diabeł, a wszyscy znajomi
wychudzeni i w łachmanach łupią kamienie kilofami. Szefowa
roztrzęsiona pyta diabła: - No ale wczoraj był szampan, zabawa. To musi być
jakaś pomyłka, prawda?
- Skąd. Wczoraj cię rekrutowaliśmy. A dziś do roboty!