Dodaj do ulubionych

Super kawał

12.11.05, 11:27

Plaża, morze, piękna pogoda. Na kocyku wspaniała laseczka posuwistymi,
erotycznymi wręcz pociągnięciami smaruje swoje idealnie opalone ciało. W
bliskim sasiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym ręczniku leży z
przymknietymi oczami facet w średnim wieku. Gdyby nie coraz bardziej
zwiększające sie gabaryty jego slipek, możnaby uznać, że śpi i kompletnie nie
zwraca uwagi na dziewczynę. Tym zachowaniem myli panienkę, która zerkając na
niego widzi tylko jego opuszczone powieki i już bez żadnych zahamowan wklada
rękę w stringi, kładzie ją na "swym łonie" i półgłosem
mówi:
- Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamięta, że
wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i samochód i spore oszczędności.
Chcesz sie wykąpać ? Juz idziemy do wody.
Wstała i pobiegła w stronę morza.
Facet otwiera oczy, unosi sie na łokciu i spogladajac w kierunku swojego
przyrodzenia warczy :
- Słyszysz , k...a, słyszysz ? A ja przez ciebie straciłem wille, dobrze
prosperujaca firmę i Mercedesa 600. I jeszcze musze płacić alimenty w trzech
różnych miejscach kraju. Chciałbyś sie z nią wykąpać, co ?
tutaj przekręca się na brzuch
- A piasek bydlaku żryj!
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: Super kawał 12.11.05, 16:05
      i jakiz zyciowy smilesmilesmilesmile
    • malwina52 Re: Super kawał 14.11.05, 07:37
      Maz
      Chodzi w ta i z powrotem po sypialni.
      Zona lezy na lózku.
      - co tak chodzisz w ta i z powrotem?
      - bo mam ochote na sex.
      - no to chodz....
      - no to chodze ! ! !

      • muraszka1 Re: Super kawał 30.11.05, 07:56
        chyba zaczne chodzic nocami wink
    • malwina52 Re: Super kawał 25.11.05, 07:25
      Z pamiętnika Brygidy Jonysek
      PONIEDZIAŁEK
      Poszłam do doktora ażeby mi co dał, bo na więcej dzieci nas z
      Zenusiem nie stać. Najpierw spytał jak mi się układa współżycie.
      Ja powiedziałam, że normalnie: ja się układam, a Zenuś se współżyje.
      Doktor dał mi różne takie tabletki i gumkę dla Zenusia. Potem polecił
      kalendarzyk małżeński. Chciałam kupić w kiosku, ale mieli tylko orbisowski.
      Aha! Doktor założył mi taką fikuśną spiralkę...
      WTOREK
      Zenuś se pofolgował. Tylko z roboty wrócił, od razu się za folgę chwycił.
      Śmiechu miałam co niemiara, bo przy folgowaniu spirala puściła i tak
      zasprężynowała, że Zenusiem o tapetę cisnęło. A cała pościel do prania...
      ŚRODA
      Dziś, jak się Zenuś zabrał do folgowania, to sięgnęłam po prezerwatywę.
      Nie spodobała mu się ona. Może trzeba było wyjąć ze sreberka?
      Teraz mnie uwiera i przy chodzeniu zgrzyta.
      CZWARTEK
      Doktor kazał mi dokładnie liczyć do 28 względem dni płodnych.
      No to jak wieczorem Zenuś folgę wyjął i zległ na mnie, zaczęłam liczyć...
      doliczyłam do 7 i zasnęłam, bo jak człowiek z trzeciej zmiany wróci to jest
      taki utyrany, że tylko by spał.
      PIĄTEK
      Wzięłam tabletkę. Zleciała mi po ciemku na dywan.
      Zaczęłam szukać, a że się przy tym szukaniu wypięłam Zenuś na nic już nie
      czekał. Zaszedł mnie znienacka od tyłu, skorzystał z wypięcia i pofolgował se
      do woli. Co te chłopy w tym widzą?
      SOBOTA
      Wetknęłam sobie takie dwie śmieszne pianki. Dwie - na wszelki wypadek. Ale się
      Zenuś przeląkł! Jak się spieniły to pomyślał, że to jaka choroba, albo że on
      tymi piwami pryska co ich wcześniej osiem wypił, bo go po wódce suszyło.
      NIEDZIELA
      W telewizji pani poseł Labuda mówiła o minionym okresie. Szczęściara! A mnie
      się spóźnia.
      PONIEDZIAŁEK
      Doktorzy znają swój fach! Ten mój mówił, żebym względem kontroli zaszła do
      niego za tydzień. Tydzień minął no i zaszłam, tylko że nie do doktora, ale jak
      zwykle. Co ja teraz pocznę? Zenuś mówi, że pewnie chłopaka.
      Brygida Jonysek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka