Dodaj do ulubionych

MOJ KOLES NIE ZYJE

06.06.07, 13:37
nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 14:28
      Irenko,przytulam Ciebie mocno,mocno
      • jaga_22 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 14:48
        Irenko co się stało? Współczuję Ci bardzo.
        W zeszłym roku usypiałam mojego Czapiego,ale był chory na serce i miał 14 lat.
        Długo dochodziłam do siebie.
        Już nigdy nie chcę psa,za bardzo człowiek cierpi po stracie.
        Masz drugiego psa,może będzie Ci trochę łatwiej.
        • ira.mak Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 15:15
          sama nie wiem -dwa dni byłam w Polkowicach,on ponoc w nocy juz troche
          zwracał,jakies kosci.Maz z nim przyjechał po mnie rano bo przecież on pilnował
          dosłownie samochodu,bardzo lubiał jeżdzić.Ja sie tylko ubralam,trwało to pół
          godziny,miał uchylone okno i otwarty szyberdach i jak zeszliśmy to już nie
          żył.Nie było takiego upału przed południem.Nie mam pojęcia,nie możemy sobie
          znależc miejsca ,płaczemy oboje-to było nasze jakby dziecko.Ja chyba dostanę
          krećka,wszędzie go widzę.Miał 8 lat .Fakt ,był trochę za gruby,nie wiem.
          • jaga_22 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 15:53
            Jeżeli było uchylone okno i do tego szyberdach ,to myślę,że się nie udusił z
            braku powietrza.A nie zauwazyłaś u niego astmy? Może coś miał z sercem.
            Mój brał leki nasercowe,bo miał powiększoną jedną komorę,ale i tak już się
            męczył na koniec.Dopiero jak przestał przyjmowac pokarm musieliśmy uśpić.
            Lepiej,że nie widziałaś jak konał,pewnie i tak byś mu nie pomogła.
            Jeżeli zwracaał,może za bardzo się odwodnił.Zwierzęta szybko się odwadniają.
            Nic już na to nie poradzisz,tylko jak pozbyć się tego bólu.
            • del.wa.57 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 18:15
              Ojej,Irenko nie moge w to uwierzyć!!!!!Rany,biegał kolo nas jak bylismy u
              Ciebie,czchrałam Go i mam nawet fotke z Kolesiem.Tak bardzo mi przykro,wiem jak
              sie czujecie,przytulam Ciebie Irenko i Twego męża Bogdana,nie wyrzucaj sobie to
              nie Twoja wina.
              Moze rzeczywiscie miał coś z seduszkiem?
              • uyu Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 18:44
                Nie wiem co napisac oprocz tego, ze ich wczesne odejscie jest jedynym zlem
                jakie moga nam wyrzadzic nasze psy i koty.
                Irenk, nawet nie probuje cie pocieszyc, bo wiem, ze i tak nie dam rady.
                • kendo Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 09:47
                  strasznosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisad(((((((((((((((((((((

                  Irenko,bardzo,bardzo wspolczuje ....
                  z czasm bol mnie,zostanie tylko miejsce w Waszych serduszkach ,ze byl z Wami i
                  cieszyl Was.
                  przytulam bardzo serdecznie.

                  PS;..wiem co to za bol stracilismy sami dwa deobermany w marcu odszedl ,bylismy
                  przy nimsad((((((((((,kupilismy zaraz nastepnego z sierocinca tym razem i
                  rowniez dobermana.
                  • ira.mak Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 12:41
                    Dziękuję wam .Chyba pojadę jednak do schroniska i wezme jakiegos pieska bo
                    sobie miejsca nie mogę znależć.Wszędzie go widzę,on mnie na krok nie
                    odstępował,nawet do spania mnie gonił i spał w sypialni.Delwa widziała
                    gdzie.Muszę się zająć jakims stworzeniem,Figa za duża i do domu nie chce a koty
                    jak to koty.A takiego psa jak Koles to nigdy nie będzie-cała moja rodzina
                    wydzwania,wszyscy go kochalismy a on nam to odplacał stokrotnie.
                    • del.wa.57 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 17:42
                      Namawiam Ciebie Irenko,jedż do schroniska i wybierz sobie psiaka,lepiej sie
                      poczujecie oboje i napewno pokochacie nowego zwierzaka,bedzie u Was szczesliwy
                      macie wspaniałe warunki.
                      • kendo Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 18:07
                        wlasnie to samo poradzilam na sasiednim forum,
                        moze to byc wizyta nader smutna,bo same niebozatka opuszczone sa tam,ale
                        napewno ktorys Cie "wybierze",zobaczysz,jaki bedzie wdzieczny za wziecie go ze
                        soba.
                        zycze powodzenia i usciskismile
                        • jaga_22 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 18:15
                          Jak najbardziej popieram pomysł dziewczyn ze schroniskiem.
                          Masz duże pokłady miłości i musisz je ulokować,wtedy poczujesz się szczęśliwa.
                          • ira.mak Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 20:39
                            Tak zrobię-dziekuję wam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka