ira.mak 06.06.07, 13:37 nie wiem jak sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaga_22 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 14:48 Irenko co się stało? Współczuję Ci bardzo. W zeszłym roku usypiałam mojego Czapiego,ale był chory na serce i miał 14 lat. Długo dochodziłam do siebie. Już nigdy nie chcę psa,za bardzo człowiek cierpi po stracie. Masz drugiego psa,może będzie Ci trochę łatwiej. Odpowiedz Link
ira.mak Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 15:15 sama nie wiem -dwa dni byłam w Polkowicach,on ponoc w nocy juz troche zwracał,jakies kosci.Maz z nim przyjechał po mnie rano bo przecież on pilnował dosłownie samochodu,bardzo lubiał jeżdzić.Ja sie tylko ubralam,trwało to pół godziny,miał uchylone okno i otwarty szyberdach i jak zeszliśmy to już nie żył.Nie było takiego upału przed południem.Nie mam pojęcia,nie możemy sobie znależc miejsca ,płaczemy oboje-to było nasze jakby dziecko.Ja chyba dostanę krećka,wszędzie go widzę.Miał 8 lat .Fakt ,był trochę za gruby,nie wiem. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 15:53 Jeżeli było uchylone okno i do tego szyberdach ,to myślę,że się nie udusił z braku powietrza.A nie zauwazyłaś u niego astmy? Może coś miał z sercem. Mój brał leki nasercowe,bo miał powiększoną jedną komorę,ale i tak już się męczył na koniec.Dopiero jak przestał przyjmowac pokarm musieliśmy uśpić. Lepiej,że nie widziałaś jak konał,pewnie i tak byś mu nie pomogła. Jeżeli zwracaał,może za bardzo się odwodnił.Zwierzęta szybko się odwadniają. Nic już na to nie poradzisz,tylko jak pozbyć się tego bólu. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 18:15 Ojej,Irenko nie moge w to uwierzyć!!!!!Rany,biegał kolo nas jak bylismy u Ciebie,czchrałam Go i mam nawet fotke z Kolesiem.Tak bardzo mi przykro,wiem jak sie czujecie,przytulam Ciebie Irenko i Twego męża Bogdana,nie wyrzucaj sobie to nie Twoja wina. Moze rzeczywiscie miał coś z seduszkiem? Odpowiedz Link
uyu Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 06.06.07, 18:44 Nie wiem co napisac oprocz tego, ze ich wczesne odejscie jest jedynym zlem jakie moga nam wyrzadzic nasze psy i koty. Irenk, nawet nie probuje cie pocieszyc, bo wiem, ze i tak nie dam rady. Odpowiedz Link
kendo Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 09:47 strasznosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii((((((((((((((((((((( Irenko,bardzo,bardzo wspolczuje .... z czasm bol mnie,zostanie tylko miejsce w Waszych serduszkach ,ze byl z Wami i cieszyl Was. przytulam bardzo serdecznie. PS;..wiem co to za bol stracilismy sami dwa deobermany w marcu odszedl ,bylismy przy nim((((((((((,kupilismy zaraz nastepnego z sierocinca tym razem i rowniez dobermana. Odpowiedz Link
ira.mak Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 12:41 Dziękuję wam .Chyba pojadę jednak do schroniska i wezme jakiegos pieska bo sobie miejsca nie mogę znależć.Wszędzie go widzę,on mnie na krok nie odstępował,nawet do spania mnie gonił i spał w sypialni.Delwa widziała gdzie.Muszę się zająć jakims stworzeniem,Figa za duża i do domu nie chce a koty jak to koty.A takiego psa jak Koles to nigdy nie będzie-cała moja rodzina wydzwania,wszyscy go kochalismy a on nam to odplacał stokrotnie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 17:42 Namawiam Ciebie Irenko,jedż do schroniska i wybierz sobie psiaka,lepiej sie poczujecie oboje i napewno pokochacie nowego zwierzaka,bedzie u Was szczesliwy macie wspaniałe warunki. Odpowiedz Link
kendo Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 18:07 wlasnie to samo poradzilam na sasiednim forum, moze to byc wizyta nader smutna,bo same niebozatka opuszczone sa tam,ale napewno ktorys Cie "wybierze",zobaczysz,jaki bedzie wdzieczny za wziecie go ze soba. zycze powodzenia i usciski Odpowiedz Link
jaga_22 Re: MOJ KOLES NIE ZYJE 07.06.07, 18:15 Jak najbardziej popieram pomysł dziewczyn ze schroniskiem. Masz duże pokłady miłości i musisz je ulokować,wtedy poczujesz się szczęśliwa. Odpowiedz Link