Dodaj do ulubionych

Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat]

01.11.08, 18:25
pojęcie: łapówka?
Próbowałem, ale wnusio żąda zbyt prezyzyjnych określeń, byle czym
nie da się go spławićwink
Obserwuj wątek
    • kumpelka15 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 18:51
      No Filut- musisz się postarać, w końcu jesteś duży a wnuczek czeka
      na konkretną odpowiedź.Trzeba się jakoś sprężyć i tyle!
      • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 19:04
        kumpelka15 napisała:
        > No Filut- musisz się postarać, w końcu jesteś duży...
        Sie znalazła mądralasmile))
        Nie jestem duży, mam tylko 175cmm wojskowej miary].
        Tłumaczyłem mu, że np. gdy ktoś ma konia i nie pozwala nikomu na nim
        jeździć, to otrzymaniu np. 10 zł, łapówki, pozwala dziecku wsiąść na
        konia.
        A wnusio na to: na hipodromie, tatuś zapłacił 20 zł, dostał bilet, i
        ja mogłem wsiąść na konia smile))) To nie była łapówka, tylko BILET sad(
        POMOCYYYY!!!!
        • zajbel Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 19:13
          Powiedz tak - Jeżeli masz iść do dentystu a ty nie chcesz i tato
          daje ci 10 zł żebyś poszedł to jest to łapówka. Innymi słowy : jeśli
          płacimy pieniądze do prywatnej kieszeni rozdawcy dóbr które nie są
          jego w zamian za ich udostępnienie które nam się należy bezpłatnie
          to jest to łapówka.
        • graga211 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 19:16
          Noo...albo łapówka dla ciebie to tak normalna rzecz, że nie ma nawet
          co tłumaczyć, albo nigdy z łapówką się nie spotkałeś, w co też
          trudno uwierzyć. http://i33.tinypic.com/152ixxs.gif
          • polnaro Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 19:36
            Powiedz, że łapówka to takie coś co dajesz w grubą łapę i udajesz, że nic nie
            dałeś, ale oczekujesz po cichutku, że wróci grubsze i smakowite.
            • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 19:41
              Odpada, za skomplikowanesmile
              • jaga_22 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 20:16
                Daję łapówkę wnuczkom za dobry stopień.wink

                http://i37.tinypic.com/mh4jk2.gif
                • ewa553 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 20:29
                  to nie jest lapowka, jago. gdybys dala wnuczkowi lapowke zeby sie
                  postaral o dobry stopien, to by bylo tosmile))
                  albo danie lapowki lekarzowi, zeby pacjenta lepiej leczyl.
                  albo danie lapowki konduktorowi, zeby dostac lepsze miejsce w
                  wagonie..
                  co Ty filut masz takie trudnosci z wytlumaczeniem czegos, co sie
                  lata cale praktykowalosad((((
                  • jaga_22 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 21:02
                    Ewa...no właśnie mam umowę z wnuczkami,że za dobry stopień mają ode mnie bonusy.
                    Ciągle nie rozumieją,że uczą się dla siebie.

                    http://i34.tinypic.com/waldmc.gif
                    • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 21:47
                      jaga_22 napisała: .... Ciągle nie rozumieją,że uczą się dla siebie.

                      Należy uniemożliwić ci kontakty z wnukami!!!!
                      Masz na nie zdecydowanie zły wpływ!!!!
                      • jaga_22 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 21:55
                        http://i37.tinypic.com/5f2ah2.gif
                  • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 21:11
                    ewa553 napisała:
                    >... co Ty filut masz takie trudnosci z wytlumaczeniem czegos, co
                    sie lata cale praktykowalosad((((

                    Bo, w przeciwieństwie do ciebie jestem TĘPOL i już!!!

                    Wykąpany wnuczek śpi!!
                    Macie czas na właściwą podpowiedź do jutra 8.30!!!smile
                    • maria73 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 21:33
                      łapówka to jest dawanie czegoś za coś co
                      chcemy mieć i powinniśmy mieć za darmo
                      a nie mamy.......
                      czytli : dasz to masz wink)
          • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 20:07
            graga211 napisała:
            > co tłumaczyć, albo nigdy z łapówką się nie spotkałeś ...
            No, ja raczej dawałemsad((
            Prawda jest taka: bez łapówki nie ma życia [w Polsce, może gdzie
            inndziej jest inaczej] sad(
            Teraz zamieniłbym się miejscami, ale zbyt późno zmądrzałemwink
            • gre_ta Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 22:18
              Przeczytalam w tlumaczu co to jest lapowka i dlaczego to
              dajesz dla wnuka?
              Moj syn ma teraz 12 rok i maz daje mu pieniadze jak
              posprzata w ogrod lub w auto srodek lub inna prace zrobi.
              Moja mama i tata mieli tez duzo pieniadze i mi nie dali
              tylko jak praca to tez pieniadz. Ja czyscilam w srodku
              szafy i szklo i dali mi pieniadze do sejf.
              http://i35.tinypic.com/2mxl7cp.gif

              Teraz moj syn zbiera liscie i dajemy pieniadz
              • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 22:37
                gre_ta napisała:
                > Przeczytalam w tlumaczu co to jest lapowka i dlaczego to dajesz
                dla wnuka?

                Wnuk dostaje ode mnie różne rzeczy, w tym i pieniążki [np na
                lody/zakupy spidermanowe], bo go kocham!! I tylko dla tego!!!!
                Skubany wnuk KIEDYŚ podsłuchał rozmowę dorosłych i dzisiaj zadał
                pytanie! Takie jest prawo wnuków!!!!!! A OBOWIĄZKIEM dziadków jest
                udzielenie RACJONALNEJ odpowiedzi - i z tym mam problem!!!!
                TY odpowiadasz nie na moje pytanie!!!
                Ty piszesz o wynagrodzniu za wykonaną pracę!!!! To zupełnie inny
                poziom/rodzaj zagadnienia!!!
                • gre_ta Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 22:51
                  Czy ty myslisz ze my nie kochamy syna? zaden Niemiec nie
                  wyrzuca pieniadz i psychologia ci odpowie ze niedobrze
                  robisz ty go kupujesz i on nigdy nie szanowac bedzie pracy
                  bo ty go popsujesz. to twoj problem i wnuk cie chce bo
                  ty mu dasz a jak nie dasz to on cie nie chce.
                  • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 23:05
                    gre_ta napisała:
                    > Czy ty myslisz ze my nie kochamy syna ....
                    Nie rozumiemy się!!!
                    Wukowi/synowi coś dajemy, bo chcemy mu dać, bo go kochamy!!!
                    Łapówka, w polskim rozumieniu, to coś, co dajemy/wręczamy osobie,
                    jako [niekoniecznie zasłużony] prezent za spowodowanie efektu, który
                    i tak nam się TEORETYCZNIE należy, ale który nie musi nastąpićsad
                    Zaistnienie tego efektu zależy od dobrej woli osoby, której tą
                    ŁAPÓWKĘ wręczamy!
                    I jak tą zawiłość wytłumaczyć 6-ciolatkowi?????
                    • polnaro Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 23:33
                      Filut napisał:"łapówka to coś, co dajemy/wręczamy osobie, jako....za
                      spowodowanie efektu, który i tak nam się TEORETYCZNIE należy, ale który nie musi
                      nastąpić".

                      A wręczanie ...za spowodowanie efektów, które wcale się wręczającym nie należą,
                      a których one z różnych względów pożądają?
                      Najczęściej, jeszcze dodatkowo, czyniąc wiele szkody w szeroko pojętym
                      środowisku społecznym.
                      Tego zwyczajnie nie da się wytłumaczyć dziecku.
                      • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 23:40
                        polnaro napisała:
                        >.... Tego zwyczajnie nie da się wytłumaczyć dziecku.
                        Chcesz pogadać z Kubusiem, który WIE, że dzidek jest dobry na
                        wszystko?
            • polnaro Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 22:38
              Jeśli uważasz, że nie ma życia bez łapówy, to musisz "tłumaczyć" empirycznie. Do
              dzieci najlepiej przemawia to co widzą i przeżyją smile.
    • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 01.11.08, 23:12
      Idę spać - zmęczyło mnie szukanie natchnienia w Pliscesmile
      Do wątku wrócę jutro po 8.30smile
      Może wnuka zajmę marszem z kijkami [treking] i nie będę musiał mu
      tłumaczyć życiowych zawiłościwink
    • ewa553 Filut-erny Dziadku, 02.11.08, 08:52
      to nie odpowiedz na zadane pytanie, ale poprawka, ktora Ci sie moze
      przydac, abys wnuczka nie uczyl niewlasciwych slow: wedrowka z kijem
      to Nordic Walking, a nie trekingsmile)))
      • dorka556 Re: do Ewy 02.11.08, 09:25
        ewa553 napisała:

        > to nie odpowiedz na zadane pytanie, ale poprawka, ktora Ci sie moze
        > przydac, abys wnuczka nie uczyl niewlasciwych slow: wedrowka z kijem> to Nordic Walking, a nie trekingsmile)))

        Ewa, muszę sprostować. Kije trekkingowe są inne niż do NW i technika chodzenia też jest inna. Chodzę z kijami trekkingowymi po górach od lat. Jeszcze wtedy nikt o NW nie słyszał.
        • ewa553 Re: do Ewy 02.11.08, 09:42
          jasne, ja tez z kijkami po gorach chodze i to od tylu lat, ze w
          Polsce sie jeszcze ze mnie smiali, bo byly tam nieznane. ale filut
          nie wybiera sie z wnukiem na treking, tylko na spacer, wiec to
          raczej NW (a raczej jego namiastka).
          Nota bene nie wyobrazam sobie w gorach chodzenia bez kijkow, tak
          bardzo pomagaja. O wiele latwiej sie z nimi chodzi, a przy dosc
          ostrych zejsciach cudownie wyhamowuja.
          • jaga_22 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 12:56
            Myślicie,że wnuczkowi 14-letniemu można w nagrodę zaproponować ZOObig_grin
            Wnuczki rosną i mają swoje potrzeby.Nauka,to przecież ich ciężka praca,
            a za pracę należy się zapłata.Jaka praca,taka płaca.
            Przy okazji uczą się gospodarować swoimi finansami.
            Filut,musisz poczekać,aż wnuczek dorośnie aby mógł pojąć
            zawiłości tego tematu.
            Dlaczego tak krzyczysz? czyżby z przyzwyczajenia wink
            • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 13:11
              jaga_22 napisała:
              > Dlaczego tak krzyczysz? czyżby z przyzwyczajenia wink
              Ja krzyczę? Z czego tak wnioskujesz?
    • graga211 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 08:57
      Gre_ta, brawo! W 100% przyznaję Ci rację, że Filut kupuje miłość
      wnuka. I nigdy jej nie kupi, choćby nie wiem ile zapłacił.
      Miłość wnuka zaskarbi obdarowaniem go czasem (=time), dyskusjami na
      wycieczkach, zainteresowaniem tym, czym wnuk sie interesuje. Wiem,
      co piszę, bo już to przerabiałam z moimi wnukami. Jestem przeciwna,
      ba! - jestem wrogiem wręczania dzieciom [l.6,5] pieniędzy. Nawet
      Egipcjanie na to nie pozwalają, choć de facto żyją z bakszyszu.
      Małym dzieciom można dać słodycze, owoce, zabawkę, lecz w żadnym
      wypadku pieniądze, które dla nich są jeszcze po prostu abstrakcją.
      Prawdziwą radość sprawisz zabierając malca do ZOO, cyrku, kina czy
      choćby nad brzeg stawu, rzeczki, do lasu na zbieranie liści. Albo na
      przejażdżkę pociągiem - dzieciaki to uwielbiają! Choćby jeden
      przystanek, a jaka frajda.
      Zresztą, obojętne, byle dziecko czuło, że jesteś tylko dla niego i
      tylko z nim, i że jest dla ciebie najważniejsze.

      A kwestia łapówki? Powiedz mu tak: Nie chce ci się iść do
      przedszkola, alecz mamusia nie zgadza się na to, więc dajesz jej
      pięć buziaków, za które ona godzi się, byś został w domu. Te buziaki
      są łapówką, bo "złapały" mamę.
      Dzieciaki są bardzo logiczne, dobrze jest im pewne słowa przybliżyć
      w sposób własnie logiczny.
      Pamiętam moją 2,5 letnią córkę, która na widok maszerujących
      żołnierzy, zapytała: "Co oni robią?" "Maszerują" - odparłam
      precyzyjnie. I usłyszałam: "Aha, maszerowaki maszerują". Od tego
      czasu zawsze był maszerowak, a nie żołnierz.
      wink
      • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 14:05
        graga211 napisała:
        > Gre_ta, brawo! W 100% przyznaję Ci rację, że Filut kupuje miłość
        wnuka...
        Szanowne Panie raczą się wymądrzać na podstawie niepełnych
        informacji!
        Na spacerze [np. dzisiaj] wnuk otrzymał 5 zł - na 1/2 godziny
        gry w automatycznego "cymbergaja". Wnuk sam ten automat uruchamia,
        obsługuje, a ja służę mu tylko za partnera do gry.

        > Małym dzieciom można dać słodycze, owoce, zabawkę, lecz w żadnym
        wypadku pieniądze, które dla nich są jeszcze po prostu abstrakcją...

        Mój wnuk sam płaci w kasie, pieniędzmi otrzymanymi od dziadka,
        taty ... Uczy się czynności życiowych.
        Wnuk nie zawsze otrzymuje pieniążki na swe zachcianki. Dziadek jest
        asertywny, a wnukowi to zbytnio nie przeszkadza. Mówi "szkoda" i
        kończy temat.

        > Prawdziwą radość sprawisz zabierając malca do ZOO, cyrku, kina czy
        choćby nad brzeg stawu, rzeczki, do lasu na zbieranie liści. Albo na
        przejażdżkę pociągiem - dzieciaki to uwielbiają! Choćby jeden
        przystanek, a jaka frajda.

        Te porady są zbędne, nie na miejscu i nie mieszczą się w temacie
        tego wątku. Przecież nie macie pojęcia o organizowaniu zajęć memu
        wnukowi - bo niby skąd, ja tym się dotąd nie chwaliłem!

        > Zresztą, obojętne, byle dziecko czuło, że jesteś tylko dla niego i
        > tylko z nim, i że jest dla ciebie najważniejsze.
        To co powyżej, to truizm, szkoda tylko, że nie na tematwink

        Dziękuję za wszystkie wypowiedzi dotyczące prób zdefiniowania
        łapówkismile
        Za godzinę jedziemy na basen, wnuki winny umieć pływać!! Mój umie i
        teraz doskonali stylwink
        EOT
        • jaga_22 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 14:18
          Filut napisał:
          Należy uniemożliwić ci kontakty z wnukami!!!!
          Masz na nie zdecydowanie zły wpływ!!!!

          jaga_22 napisała:
          > Dlaczego tak krzyczysz? czyżby z przyzwyczajenia wink

          Filut napisał:
          Ja krzyczę? Z czego tak wnioskujesz?

          Fil,a te wykrzykniki,to co to? wink)
          • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 14:30
            jaga_22 napisała:
            > Fil,a te wykrzykniki,to co to? wink)
            Jak dotąd sądziłem, że krzyk to pisanie DUŻYMI literami.
            • maria73 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 18:03
              oj dziewczyny widzę że rozmowa o łapówce
              skończyła się wychowywaniem filuta.
              Myślę że wniosku niektórych z was
              są zbyt daleko idące.
              Ja pójście z wnukiem na lody i wręczenie
              mu 5 zł żeby sam w kasie zapłacił
              nie nazwałabym "kupowaniem miłości".
              Też jestem przeciw wręczaniu małym dzieciom
              pieniędzy żeby sobie "coś kupiły".
              Ale wspólne zakupy kiedy to maluch placi
              w kasie to wg mnie inna bajka.

              Tylko,że to się ma nijak do tematu .....
              • iryska2604 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 18:40
                Mam akurat 7-mioletnia wnuczkę i jakos tak sie utarło ze zawsze tłumaczymy jej
                tak bardziej "dorośle" wszystkie problemy i ona to pieknie przyswaja.Problem
                łapowki wytłumaczyłabym jej w ten sposob ;-nie nauczyłas sie słówek z
                angielskiego a chcesz dostać 6-tkę.A pani za pieniazki postawiłaby ci taki
                stopień.To byłaby łapowka. I zaznaczylabym ze to jest hipotetyczne
                gdybanie.Dzieci potrafią pięknie sobie przyswajać wiadomosci-pod warunkiem że
                ich sie nie oszukuje i potrafi sie przystępnie im wytłumaczyć trudne sprawy.
                • polnaro Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 18:56
                  Ciekawe jest, gdzie wnusio usłyszał o tej łapówce, może na tym się skupmy.
                  Mam nadzieje, że Filut poczucia humoru nie utracił i taką innowację wątku
                  zaakceptuje.
                  Jak mały jeszcze nie odpuścił i dalej chce wiedzieć, to trzeba dać mu "łapówkę"
                  za zrzucenia pytania na ....panią z zerówki, wreszcie za coś jej płacą.
                  • filut Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 19:16
                    polnaro napisała:
                    > Ciekawe jest, gdzie wnusio usłyszał o tej łapówce, może na tym się
                    skupmy.
                    Pojęcia nie mamsmile

                    > Mam nadzieje, że Filut poczucia humoru nie utracił
                    Jeszcze nie utracił, ale ponieważ jest z Marsa, to tematy załatwia
                    po kolei, a nie wszystkie na razwink

                    Mały odpuścił, dzisiaj polowaliśmy na dziki w nadmorskim lasku i na
                    zajmowanie się łapówkami nie mieliśmy czasu.
                    Dzików nie widzieliśmy, ale trening uciekania na drzewa się odbył.
                    Nigdy nie wiadomo kiedy dzika się spotka, trzeba być przygotowanym
                    na najgorszesmilesmile
                    • super222 Re: Jak wytłumaczyć wnuczkowi [6,5 lat] 02.11.08, 19:39
                      Tak też myślę... niech mały bawi się w różne fajne
                      zabawy ze swoim także fajnym dziadkiem.
                      Jeżeli przytrafił mu się taki *niesamowity* dziadek,
                      to ma młodzieniec dużo szczęścia na progu swego
                      życia. Myślę, że odbyło się to bez łapówki.
                      smile smile))
    • graga211 Filut 02.11.08, 21:02
      Chciałeś odpowiedzi/podpowiedzi do g.8.30 niedzielnego poranka, więc
      dałam bez (myślę) przygany. Ty mogłeś to przyjąć lub odrzucić
      (argumentami) ale wybrałeś bezmyślny atak.
      A z czymś takim nie mam ochoty dyskutować.
      Próżny trud.
      Miłego i bezstresowego....
      Papatki.
      • filut Re: Filut 03.11.08, 08:24
        graga211 napisała:
        > ... Ty mogłeś to przyjąć lub odrzucić (argumentami) ale wybrałeś
        bezmyślny atak.
        1. Odrzuciłem argumentując ... Powtórnie nie będę ich cytował, bo ...
        Bezmyślny atak właśnie zademonstrowałaśwink

        > A z czymś takim nie mam ochoty dyskutować.
        Ja też nie!!

        I to był mój ostatni post na tym forum, nie pasuję tu.
        Żegnam.
        • polnaro Re: Filut 03.11.08, 09:10
          Nie, tak łatwo i szybko rezygnujesz?, coś Ty ? To były tylko otrzęsiny. Dni
          były mocno emocjonujące więc nie rezygnuj. Co nas nie zabije, to podobno
          wzmocni. Zakładaj kamizelkę ochronną, kask i stawiaj się. Nie takie rzeczy
          trzeba przeskoczyć. Cierpliwość to cnota nad cnotami. Każdego i na każdym forum
          czasem .....
          • jaga_22 Re: Filut 03.11.08, 09:42
            dlaczego tak łatwo się poddajesz?
            Chyba sam podniosłeś trochę temperaturę na forum,to trzeba ją trochę schłodzić.
            http://i38.tinypic.com/e9ysu9.gif

            Nic takiego się nie stało,emocje opadły i jest okey.
            http://i36.tinypic.com/1znr400.gif
            • graga211 Re: Filut 03.11.08, 10:12
              Przepraszam wszystkich za niepotrzebne podniesienie temperatury.
              Myślę, że była to tylko malutka awanturka, a nie już duża awanura,
              czy tak? http://i33.tinypic.com/tasxf5.gif
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka