Dodaj do ulubionych

oswoić starośc

04.04.09, 22:00
wiadomosci.onet.pl/1551272,2679,1,oswoic_starosc,kioskart.html
Warto przeczytać i pomyśleć co zrobić aby za 20 - 30 lat móc cieszyc
się życiem.
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: oswoić starośc 05.04.09, 09:25
      wiem ,że przyjdzie taka godzina.
      Młynarski śpiewał: trzeba cenę swoją znać ,kochanie
      trzeba wiedzieć kiedy wstać kochanie
      Trzeba wiedzieć kiedy wstać i wyjść...Chciałabym żeby to było tak jak wyjście
      do sklepiku.Teraz jesteśmy oboje aktywni a tak bardzo nie chciałabym być dla
      kogoś ciężarem.Jak pomyślę ,że jedno z dzieci musiałoby rezygnować z pracy ,bo
      mama jest potrzebująca,to mi przykro.Wiem ,że będą się opiekować bo nauczone są
      na przykładzie,ale...
      Jak wiele prawdy jest w słowach Bułata .."rozumu nie odbieraj mi..."aga
      • maria73 Re: oswoić starośc 05.04.09, 10:16
        Przeczytałm taki fragment:

        " Powinniśmy nauczyć się, jak czuć się dobrze, gdy jesteśmy sami i
        czerpać przyjemność z drobnych rzeczy jak podziwianie przyrody czy
        słuchanie muzyki. Dzięki tym umiejętnościom, nawet jeśli w
        przyszłości będziemy niesamodzielni, jeśli będziemy jeździć na
        wózku, życie zachowa dla nas swe uroki. "

        i dlatego dopóki mogę nie zamykam się w czterech ścianach,łapię
        chwile bo wiem ,że kiedyś będę miała co wspominać.Zawsze wolałam być
        niż mieć i może teraz okaże się, że postępowałam słusznie??
        • pia.ed Re: oswoić starośc 05.04.09, 11:48


          wiadomosci.onet.pl/1833111,11,polacy_najbardziej_schorowanym_narodem_ue,item.html


          Troche NIE na temat, ale czy na pewno? Bo przeciez chory czlowiek,
          ktory nawet nie doszedl do szescdziesiatki, nie bedzie mial
          mozliwosci pelnego cieszenia sie zyciem, czy mozliwosci korzystania
          z tego zycia.
          Czasem moga to byc po prostu bariery psychiczne ...


          "– Po pięćdziesiątce zwykle odzywają się choroby cywilizacyjne
          wynikające z niezdrowego trybu życia – potwierdza w rozmowie
          z "Polską" Katarzyna Bukol-Krawczyk, specjalista medycyny rodzinnej
          z jednej z warszawskich przychodni prywatnych. Są to najczęściej
          choroby układu krążenia takie jak nadciśnienia i cukrzyce, a także
          otyłość, choroby nowotworowe, zwyrodnienia i depresje."
          • jaga_22 Re: oswoić starośc 05.04.09, 12:02
            Ja z nudów na pewno nie umrę.Zawsze sobie znajdę zajęciewink
            Dla mnie dzień jest za krótki,a noc za długa.winksmilesmile
      • jaga_22 Re: oswoić starośc 05.04.09, 10:22
        Pracujemy na swoją starość lepiej ,czy gorzej,ale ona nieuchronnie
        przychodzi.Nie zawsze się jest kowalem swojego losu,choć tak się mówi.
        Jestem pogodna,ale nie da się nie myśleć o pewnych sprawach.
        To już siedzi we mnie.Co z tego ,że na chwilę zapominam i jest
        mi dobrze,niestety takie myśli wracają jak bumerang.
        Na razie jest dobrze,bo jesteśmy razem i jako tako podtrzymujemy się na duchu i
        pomagamy sobie wzajemnie.
        Dzisiaj mąż mówi....nie wiem dlaczego,ale jestem jakiś taki roztrzęsiony i
        czegoś się boję.Dałam mu Valerin,ale czuję już
        niepokój u siebie.Nie ma wyjścia,dopóki żyjemy będziemy się bać jak nie o siebie
        ,to o bliskich.
        Najbardziej to się boję uzależnienia od innych osób.
        • chochlik5 Re: oswoić starośc 07.04.09, 10:33
          Starość po sześćdziesiątce to jeszcze nie była starość. to tylko
          emerytura. Gorzej z tą starością po osiemdziesiątce.
          • dede43 Re: oswoić starośc 07.04.09, 11:48
            chochlik5 napisała:

            > Starość po sześćdziesiątce to jeszcze nie była starość. to tylko
            > emerytura. Gorzej z tą starością po osiemdziesiątce.

            Otóż to moje miłe, otóż to. Zasyłam ukłony tym prawdziwie starszym
            (emerytka w już męskim wieku emerytalnym)
        • pia.ed Re: oswoić starośc 07.04.09, 12:42

          Wlasnie "jesteśmy razem", tu lezy sedno sprawy!
          Ale ile jest starszych, samotnych kobiet ktore nie maja wsparcia w
          nikim, bo maz nie zyje
          a dzieci gdzies daleko ... wtedy trudno o ten optymizm ktorego chce
          nas nauczyc autorka artyklu.




          jaga_22 napisała:
          > Na razie jest dobrze,bo jesteśmy razem i jako tako podtrzymujemy
          się na duchu i
          > pomagamy sobie wzajemnie.
        • waliakon1 Re: oswoić starośc 07.04.09, 14:48
          Rzeczywiście jaga, być zależnym od drugiej osoby jest przykre. zawsze stawia się
          pytani: dlaczego nie mogę sama tego zrobić, tylko ta druga osoba musi mi pomóc.
          A jak dobrze, że ona jeszcze jest.
          • pia.ed Re: oswoić starośc 07.04.09, 17:34
            O ile wiem to Jaga sobie dobrze radzi, a to "wsparcie" to raczej
            symboliczne.
            Mnie wlasnie tego brakuje, bo uslugi moge kupic, a wsparcia
            moralnego
            i czyjejs pomocy przy podjeciu trudnej decyzji - nie ...
            • chochlik5 Re: oswoić starośc 15.04.09, 12:09
              pia.ed napisała:

              > O ile wiem to Jaga sobie dobrze radzi, a to "wsparcie" to raczej
              > symboliczne.
              > Mnie wlasnie tego brakuje, bo uslugi moge kupic, a wsparcia
              > moralnego
              > i czyjejs pomocy przy podjeciu trudnej decyzji - nie ...

              Brak wsparcia jest rzeczywiście przykry. Nie kazde towarzystwo
              spełnia potrzeby emocjonalne. Ważne żeby mieć blisko kogoś kto
              potrafi zrozumieć Twoje potrzeby , nim Ty je wypowiesz. Poprostu
              potrzebna Ci jest "Bratnia Dusza". Dobrze ze masz internet.
              Przesyłam Ci mój wierszyk nigdzie nie drukowany napisany w chwili
              samotności.
              Starość

              W kalendarzu wiosna,
              A na dworze zima.
              Kaloryfer jeszcze grzeje,
              A we mnie jesień życia.
              I za oknem pada śnieg

              Światło żarówki razi
              Nie mogę długo czytać,
              bo moje oczy łzawią
              pokonując drobny druk.
              Za oknem już zmierzch.

              Nie jestem samotna.
              Rozmawiam z telewizorem,
              Rozmawiam z komputerem,
              Czasem zadzwoni telefon.
              A za oknem pada śnieg.

              Telewizor przynosi wieści
              Z szerokiego świata.
              Komputer bez sprzeciwu
              Notuje moje myśli.
              Mijają godziny, dni, czas.
              08.04.2002

              • pia.ed Re: oswoić starośc ....... Chochlik5 15.04.09, 12:47

                Naprawde piekny wiersz, dziekuje ...

                Mnie potrzeba tej drugiej osoby do podejmowania decyzji np.przy
                powaznym zakupie czegos,
                czy np.remoncie mieszkania.
                Stanowczo za duzo czasu zabiera mi podjecie decyzji, czasem po
                prostu rezygnuje z jakiegos projektu, bo jestem serdecznie zmeczona
                mysleniem i tym, ze jesli niewlasciwie zdecyduje, to nawet nie bede
                miala na kogo zwalac ... wink
                • polnaro Re: oswoić starośc ....... Chochlik5 17.04.09, 12:17
                  Chochliku, piękny wiersz i zupełnie jak na tę wiosnę i jej humory.
                  Twój optymizm, stosunek do świata jest dla mnie "żywą wodą", tą z bajki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka