Dodaj do ulubionych

Wiosna czy Jesień???

06.02.02, 10:22
"To był maj pachniała Saska Kępa,
szalonym, zielonym bzem.
To był maj, gotowa była ta sukienka
i noc się stawała dniem.
Już zapisani byliśmy w urzędzie,
białe koszule na sznurku schły
i nie wiedziałam co ze mną będzie..."
Albo
"Jesień już, już palą liście w sadach
i pachnie zielony dym.
Jesień już, gdy zajrzę do sąsiada,
pytają mnie czy jestem z kim.
Widziałam biały ślub, idą święta..."

Posługując się słowami Agnieszki Osieckiej "zapytowywuję" Was o opinię...
Co my teraz mamy? Wiosnę czy jesień (bo zimę napewno nie)...
Z jednej strony powoli idzie ku temu, że "noc będzie stawała się dniem", z
drugiej "idą święta". No to co u nas w tej chwili jest.
W sekrecie zdradzę, iż u mnie od wczoraj maj...:)
Obserwuj wątek
    • opoint Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 10:26
      A u mnie szara jesień, niestety i zazdroszczę Ci.
      • d.z Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 10:55
        opoint napisał(a):

        > A u mnie szara jesień, niestety i zazdroszczę Ci.

        U mnie było mroczno do wczoraj ale byłem na Tarocie.
        Wyszło mi, że pewne rzeczy w moim życiu się zakończą czemu będzie towarzyszyło
        poczucie straty (to prawda) ale również też i to, że czeka mnie okres wewnętrznej
        zmiany co zaowocuje w niedalekiej przyszłości zupełnie innym spojrzeniem na świat.
        Mam się ponoć stać dojrzalszym i bardziej stonowanym, co ma zaowocować wzrostem
        uznania najpierw w pracy, a potem w życiu osobistym. Niestety karty nikogo do
        związku w najbliższej przyszłości nie przewidziały. Może to i dobrze...
        • Gość: opoint Re: Wiosna czy Jesień??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 11:44
          A gdzie ybłeś na tym tarocie?
          • d.z Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 11:49
            Gość portalu: opoint napisał(a):

            > A gdzie ybłeś na tym tarocie?

            U starej, dobrej, niezastąpionej (w przypadku problemów eschatologicznych)
            kumpeli - przyjaciółki, która "posiadła" trochę Tarota za pośrednictwem swojej
            babci. Z góry uprzedzam stawia (karty) tylko znajmomym i bezpłatnie.
            • Gość: opoint Re: Wiosna czy Jesień??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 11:53
              szkoda, lubię takie niby wróżki. Sama byłam kilka razy ale nigdy na tarocie.
              Pomąciły mi w życiu te wróżki, oj pomąciły.
              • d.z Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 11:58
                Gość portalu: opoint napisał(a):

                > szkoda, lubię takie niby wróżki. Sama byłam kilka razy ale nigdy na tarocie.
                > Pomąciły mi w życiu te wróżki, oj pomąciły.

                Ja np. to pomąciłem sobie sam i to całkiem nieźle ale z drugiej strony pamiętaj.
                Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...
    • grzchur Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 12:14
      a moja koncepcja jest taka, ze za pare dni na pare dni wroca mrozy i to takie,
      ze ohohoho, pozniej walnie nagle i znienacka piekna wiosna i maj i czerwiec
      bedzie zar i ze 40 stopni, by juz w lipcu deszcze i deszcze i w sierpniu jak
      bedzie +15 to max i pozniej wrzesien byle jaki, pazdziernik i znowu to samo,
      i wedlug mnie jest to bardzo sluszna koncepcja
      P.S. a'propos wrozek, to nie uznaje, mam przykre doswiadczenia, jak potrafia
      nadzieje SPRZEDAC, ktora nijak sie nie sprawdza i tylko zawod i zal wiekszy
      zostaje
      • opoint Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 15:00
        grzchur napisał(a):

        >
        > P.S. a'propos wrozek, to nie uznaje, mam przykre doswiadczenia, jak potrafia
        > nadzieje SPRZEDAC, ktora nijak sie nie sprawdza i tylko zawod i zal wiekszy
        > zostaje

        jak byś o mnie pisał...
        • garma Re: Wiosna czy Jesień??? 06.02.02, 17:11
          Mężczyźni chodzą do wróżek ???
          • Gość: opoint Re: Wiosna czy Jesień??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 18:23
            garma napisał(a):

            > Mężczyźni chodzą do wróżek ???

            To, że mam nick opoint nie znaczy, że jestem facetem. Poza tym dlaczego mieliby
            nie chodzić? Czasami taka wróżka lepsza od psychologa. Ja chodziłam do niej z
            ciekawości wróżki i tym podobne szerokim łukiem. Boję się ich i tyle. A
            przypominało to uzależnienie np. jak do papierosów, albo alkoholu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka