Gość: pola
IP: *.idea.pl
13.05.04, 01:25
Lada dzień do księgarń trafi powieść Piotra Zaremby "Plama na suficie",
Horror rozgrywający się głównie w grochowskich realiach. Czytał kto?
www.wab.com.pl/katalog.nsf/ksiazka/isbn8389291940
MOże to nie jest najgłupsza okazja żeby poszperać w pamięci i przypomnieć na
użytek forum utwory literatury pięknej albo brzydkiej lub wątki czy sceny z
tychże rozgrywające się na terenach południowopraskich?
Takie rzeczy ustaliłem:
"Zły" Tyrmanda - Park Skaryszewski ("Kwietniowy wieczór w parku Skaryszewskim
pełen jest melodii i zapachów. Od kamionkowskich stawów ciagnie wilgotny,
gorzki powiew, rzadko rozstawione ławki obsadzone są przez pojedyncze pary.
Od pobliskiego wesołego miasteczka na Zielenieckiej dobiegają strzępy melodii
z karuzelowych adapterów i okrzyki z huśtawek, krzewy i aleje pełne są
westchnień i szeptów". I tu pojawia się grupa wyrostków, która podpala stare
drzewo i zostaje skaperowana przez jegomościa z ławki do przestępczej roboty.
Tragową, Lubelską, Mińską, TErespolską i POdskarbińską ("w świetle chylącego
się ku końcowi dnia przepływały za szybami aut nedzne, peryferyjne ulice,
pełne złych bruków, krzywych domkó, brudnych płotów, luźno stojących
odrapanych kamienic")ścigał Zły Merynosa. Ponadto w "Złym" - Dw. Wschodni,
Karczew, Otwock, Józefów, Świder. W pociagu w Józefowie Zły zabił kalekę.
Potem w Świdrze zamordowano jego (kaleki) żonę.
Jeden ze "Szkiców warszawskich" (1849) Bolesław Prus poświęcił Saskiej K. -
"Na Saskiej Kępie".
W "Lalce" (rozdz. 15) jest scena u fryzjera gdzie cyrulik oburza się na
zachowanie saskokępnej publiczności.
Saska Kepa pojawia się też w noweli "Ta trzecia" Sienkiewicza.
Jest też wiersz Gałczyńskiego "Toast na Saskiej Kępie".
gim4.bci.net.pl/biblteka/autor062/text0046.html
Romantycy opiewali bitwę grochowską 1831. Pisał o tym mi.in. Artur Oppman.
Na pewno Grochowa jest u romantyków więcej.
Falenicę sportretował Marek Ławrynowicz w powieści "Kino Szpak".
Grochowskie realia - Skaryszak i okolice Wiatraka - często pojawiają się w
felietonach o winie Marka Bieńczyka (choćby w "Przekroju" z ubiegłego
tygodnia). Część starszych znalazła się w wydanej niedawno książce.
Seans (odbył się w 1952) w nieistniejącym kinie 1 Maj na Grochowie przy
POdskarbińskiej utrwalił w w felietonie "Dwie tratwy" Wiech (w tomie "Ksiuty
z Melpomeną").
klub.chip.pl/skorpion/wiech/Ksiuty_z_Melpomena/r17.html
Dołożycie jakieś utwory do listy? Myślę, że zwłaszcza Saska Kępa jest nieźle
obecna w literaturze. Czy nie pojawiła się prozie Osieckiej?