Gość: Ecs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 07:57 Następny burak ze wsi co się warszawiakiem "poczuł". A wynocha stąd i gumiaki obsrane zabieraj łachu!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Miron Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 10:42 A kolega to z której wsi przyjechał? Sądąc po kulturze osobistej, to z bardzo odległej. Słoma wychodzi z butów, panie szanowny, słoma. Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_pl Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle 15.02.05, 12:36 :gdyby znał angielski" - wstyd, po prostu wstyd... to jakiego języka się człowieku na studiach teologicznych uczyłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
krzyk007 Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle 15.02.05, 13:25 esmeralda_pl napisała: > :gdyby znał angielski" - wstyd, po prostu wstyd... to jakiego języka się > człowieku na studiach teologicznych uczyłeś? jest różnica pomiędzy znać i "znać". Często po dłuższej nauce angielskiego wizyta np. w Londynie pozbawia człowieka złudzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
esmeralda_pl Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle 15.02.05, 13:27 właśnie w miniony weekend widziałam taką parkę - "strit to jest ulica, a my jesteśmy na Oxford strit, czyli na ulicy Oxford"... Koleś młodszy ode mnie, ale po studiach... No gdzie on się bez tego angielskiego uchował? No gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka_m Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle 15.02.05, 16:05 To jakaś lipa. Artykuł zaczyna się o Andrzeju Grabowskim, potem jest jakiś Adam. Czy ja coś źle rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usia_usia Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle IP: *.it.volvo.com / *.it.volvo.com 17.02.05, 10:37 nie podoba się?! to po co? po coś tu przyjechał?! wracaj na swoją kołobrzeską wiochę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle IP: 204.52.187.* 23.02.05, 16:58 Pochodzę z Warszawy, ale jak czytam takie komentarze jak Twój,to mi wstyd za 'swoich'-wzmacniasz najgorsze skojarzenia z warszawskim chamstwem. Widzę Cię na tle brony i wrony. Szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pramatka Re: Historie prawdziwe, z Warszawą w tle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:33 Tak sobie czytam i myślę: jak to jest? - wieś kołobrzeska, ale ten sam burak, jak za sprzedaną przez dziadka ze wsi cebulę razem z rodzicami do Kołobrzegu jeździł, to Kołobrzeg był kurortem. Z doświadczenia wiem, że najbardziej na przyjezdnych oburzają się tzw. warszawiacy w pierwszym pokoleniu. Dziadkowie na wsi krowy pasą, pieniądze dzieciom na studia i mieszkanie w stolicy dali, a teraz okazuje się, że ich wnukowie to ... warszawiacy. Czego się boją? Myślę, że głównie tego iż może się okazać, że jakiś przyjezdny jest od nich lepszy, inteligentniejszy, bystrzejszy. Boją się jeszcze, że nagle, podczas biesiadowania w knajpie podejdzie taki "spoza" stolicy i powie: "cześć, nie pamiętasz mnie? Chodziliśmy razem na jabłka jak do babki na wieś na całe wakacje przyjeżdżałeś". Taaaaki wstyd!!! Mieszkam w Warszawie, moi rodzice, dziadkowie i ich prapradziadkowie mieszkali w Warszawie.Jako małe dziecko zazdrościłam koleżankom, że mają dziadków na wsi. Ja mogłam wybierać między jednymi i drugimi na trasie Saska Kępa i Wilcza. Było, minęło. Wiem jednak, że to co mnie najbardziej przeszkadza, to fakt, że osoby przyjezdne starają się narzucić nam swój sposób bycia. Wystarczy popatrzeć na te bandy rozwydrzonych małolatów biegające z wiadrami wody w Lany Poniedziałek. Cóż, przenieśli swoje zwyczaje z rodzinnych wiosek. Kiedy wyjechałam na studia do Londynu to ja starałam się dopasować do istniejących tam reguł. Może właśnie dlatego ten pobyt wspominał bardzo mile. Nikt nigdy nie dał mi odczuć, że jestem z zewnątrz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eles Nie róbcie z Gazety szmatławca pp. "dziennikarze". 24.02.05, 11:03 Cała ta heca "warszawiacy kontra niewiarszawiacy" to kretyński pomysł znudzonych gazecianych pismaków. Jak brakuje ciekawszych pomysłów i tematów to muszą coś wymysleć zeby zaakcentować i uzasadnić swoje istnienie. A jeżeli przy okazji da się podjudzić jedną grupę przeciwko drugiej to tym lepiej. Pracuję w dużej firmie i sądzę że połowa osób tu pracujących to ci urodzeni w Warszawia a połowa to przyjezdni. Pracuję tu już ponad 10 lat i NIGDY nie zaobserwowałem jakichś animozji na tym tle. Wypowiedź z artykułu to potwierdza - facet ma dokładnie takie same problemy jak każdy rodowity Warszawiak. Oszukali go w Warszawie? Okradli? Są setki tysięcy jeżeli nie miliony "rodowitych" którym to się przytrafiło. I co z tego? Temat już się ograł na forach ogólnych więc teraz Gazeta zaśmieca tą zgnilizną fora regionalne. A jak ruszyć padlinę to robactwo wylizie - prawda znana, co potwierdzają niektóre wypowiedzi. O to wam chodzi panie i panowie "dziennikarze"? Żenada... :((( Odpowiedz Link Zgłoś
odpi Re: Nie róbcie z Gazety szmatławca pp. "dziennika 24.02.05, 13:33 Cała prawda o takim wątku, ogórkowy od "a" do "z". Odpowiedz Link Zgłoś