konrad.boryczko
04.08.05, 10:01
Przepraszam, ale szlag moze trafic.
Szukajac czegos tam w necie natknalem sie na stronie ZDM, ze ogloszono
przetarg na budowe sygnalizacji swietlnej na skrzyzowaniu... Garwolinskiej i
Szaserow. Cholera wie, nie bylem tam ze dwa tygodnie, moze juz cos dlubia.
Luuuudzie! Po co? Czy juz naprawde na kazdym skrzyzowaniu osiedlowej uliczki
ze zwykla ulica musza byc swiatla? Czemu to ma sluzyc? Czy na tym
skrzyzowaniu byl kiedys jakis wypadek, ktoremu swiatla by zapobiegly?
Strachliwy pieszy idacy po oligocenska ma przejscie ze swiatlami 50 m dalej,
kolo szkoly i prazedszkola. Jak tak dalej pojdzie, to niedlugo kaza ludziom
chodzic w kaskach. Bo to zwieksza bezpieczenstwo.
Typujcie zatem, ktore skrzyzowanie bedzie nastepne w tym owczym pedzie do
wydawania pieniedzy (nie swoich) i zwiekszania zanieczyszczania srodowiska
spalinami. Wiatraczna/Kobielska? Dwernickiego/Kickiego?
Dwernickiego/Siennicka? Stanislawowska/Terespolska? Przeciez te skrzyzowania
sa duzo bardziej niebezpieczne.
Naprawde sie wkurzylem.
pzdr.