Dodaj do ulubionych

Wypadki na Trasie

25.10.05, 10:49
Przejazd Trasa Lazienkowska rano to koszmar... Korki najczesciej pojwiaja sie
z powodu wypadko i stluczek... Kiedys widzialam jak na zjezdzie na Aleje
Stanow Zjednoczonych z Ostrobramskiej van przy predkosci 50 km/h wjechal w
latarnie - wpadla w poslizg, bo wlasnie zaczelo padac... Wyrwal lampe z tego
slupa...
Dzis bylo mniej przyjemnie... Na wysokosci Miedzynarodowej vis-a-vis Latawca
jakis wisniowy samochod owinal sie wokol latarni, nie niszczac przy tym (co
dziwne) plotka oddzielajacego dwa pasy... Byl czarny worek... Przykre to i
smutne...
Obserwuj wątek
    • Gość: Roberto Re: Wypadki na Trasie IP: 217.17.37.* 26.10.05, 13:57
      Przykre to fakt ale tylko dla jego rodziny bo ja osobiscie sie nie smuce gdy
      ginie osobnik, przez ktorego moze zginac niejedna niewinna osoba.
      • Gość: k100r Re: Wypadki na Trasie IP: 83.2.1.* 26.10.05, 15:33
        Ze smutkiem musze przyznac ze masz racje.
        Na naszych drogach panuje niestety pierwsza zasada - selekcji naturalnej.
        A winna temu jest policja. Bo to oni powinni eliminowac z ruchu scigantow jaki
        by nie mieli powod (no chyba ze dziecko w drodze to wtedy kogut i w dwa auta do
        szpitala, slyszalem o takim przypadku).
        A poki co slychac z kazdej strony ze mamy marne ulice, bezsensowne oznakowania
        i ograniczenia szybkosci. Ale ograniczenia szybkosci nikt nie przestrzega,
        oznakownia ignoruje i mimo marnej jakosci drog nikt nie zwalnia. A efekty widac
        w statystykach i na cmentarzach.
        Nie wiem juz ile razy slyszalem o przypadku "zajechal droge, spowodowal kolizje
        i pojechal dalej" (sam w ciagu dwoch godzin mialem o wlos "okazje" do wypadku:
        najechanie mojego auta, wjechanie mi w bok i zajechanie drogi czyli komplet
        blacharski). I jedyny wniosek jaki mi sie nasuwa na taka okazje to taki zeby
        nie uciekac tylko hamowac. Jak sie nie udalo wyhamowac to trudno. Jak ma byc
        kolizja to niech szkode poniesie rowniez jej sprawca zamiast w szczesciu i
        nieswiadomosci odjezdzac w sina dal.

        Na koniec jeszcze raz - szkoda czlowieka w szpitalu i szkoda tego co zginal. A
        najbardziej szkoda ich rodzin ktore czeka pogrzeb.
        Jest tez powod do radosci w calej tej smutnej sytuacji - to auto nie uderzylo w
        inne samochody i nikt inny nie zostal ranny ani zabity, jak to kiedys na moscie
        Grota spalila sie w aucie nic nie winna kobieta na ktora spadl Matiz jakiegos
        sciganta.
        • Gość: ji Re: Wypadki na Trasie IP: *.orange.pl 26.10.05, 20:57
          > Ze smutkiem musze przyznac ze masz racje.
          > Na naszych drogach panuje niestety pierwsza zasada - selekcji naturalnej.
          > A winna temu jest policja. Bo to oni powinni eliminowac z ruchu scigantow

          Macie racje. Racje ze glupkow nie szkoda. Racje ze Policja jest winna takiemu
          stanowi. Jako obywatel chce moc spokojnie dojechac do pracy i z niej wrocic.
          Akcje 'stop wariatom drogowym' sa potrzebne ale jeszcze bardziej potrzebny jest
          bat na pupe.
          100km/h w miescie ze slalomem wsrod samochodow to normalne?
          I tak mozna; zadnych konsekwencji. Najlatwiej stanac za krzakami w polu z
          suszarka.
          Zadnego systemu monitoringu (przy gejobomberze policja musiala posluzyc sie
          rejestratorem prywatnej firmy bo sama nie monitoruje najwiekszych skrzyzowan w
          miescie!!).
          Niech w koncu zaczna karac imbecyli na drogach ktorzy czatuja na nasze zycie.
          • bultek Ciekawe kiedy na Wiatracznej 26.10.05, 23:59
            jeden z tych kretynów za kółkiem spowoduje wypadek śmiertelny??
            Chociaż nikomu nie życzę.
            Jakiś czas temu odmalowali na ul. Wiatracznej przejścia dla pieszych przy
            każdym skrzyżowaniu i na całej długości podwójną ciągłą linię.
            Kilka dni temu byłem świadkiem, w jednym dniu, jak dwaj tacy frajerzy w swoich
            furach: wyprzedzali na przejściu, przez podwójną linię, pędząc co najmniej 100
            km/g.
            Często wieczorem około 23 jakiś pajac wraca swoją podrasowaną furą z grubą rurą
            pędząc też koło setki.
            A policji ani widu ani słychu, a później będzie płacz, jak idiota kogoś zabije.
            • miska77 Re: Ciekawe kiedy na Wiatracznej 28.10.05, 20:42

              podobne sytuacje sa na Szaserow przy szkole - mimo tego, ze sa swiatla to
              kierowcy wyprzedzaja, najgorzej jak na swietle czerwonym stoi pierwszy autobus
              to bardzo czesto samochody go wyprzedzaja, wypadki bardzo czeste, wczoraj sami
              bysmy wpadli pod kola ale kierowca zatrzymal sie na lewym pasie przed zebra a
              my stalismy i nie wiedzielismy, czy przejedzie czy nie....
              Uwazam, ze sygnalizator powinien byc nie tylko z prawej ale rowniez z lewj
              strony jezdni i na dlugosciWszpolna Droga-Garwolinska powninien byc bezwzgledny
              zakaz wyprzedzania + zrobione zatoki autobusowe.

              Pozdrawiam,
              Ewa
          • Gość: k100r Re: Wypadki na Trasie IP: 83.2.1.* 27.10.05, 09:58
            > Zadnego systemu monitoringu (przy gejobomberze policja musiala posluzyc sie
            > rejestratorem prywatnej firmy bo sama nie monitoruje najwiekszych skrzyzowan
            w
            > miescie!!).
            > Niech w koncu zaczna karac imbecyli na drogach ktorzy czatuja na nasze zycie.

            Otoz to - system monitoringu. Podobno pieniadze z Unii tylko czekaja na
            wykorzystanie. Czemu nie wykorzystac ich na system monitoringu skrzyzowan i
            tras takich jak Lazienkowska, Wislostrada, Wal Miedzeszynski i inne 3 pasmowki.
            Taki system wybitnie poprawilby nawyki niektorych kierowcow (wjezdzanie na
            skrzyzowanie bez mozliwosci opuszcznia go w jednym cyklu sygnalizacji) nie
            wspominajac o tym ze pozwolilby wylapac pedziwiatrow. W Anglii widzialem kiedys
            kamery kolo autostrady - gospodarz powiedzial ze przy znaku "80" mozna
            spokojnie jechac 90tka ale 100 radzilby nie przekraczac.
            No po prostu u nas najwyrazniej nie mozna po dobroci tylko trzeba batem
            kierowcom wskazywac wlasciwy kierunek...
            • Gość: zibi_72 Re: Wypadki na Trasie IP: *.aster.pl 27.10.05, 11:43
              Ale zaraz...
              Oni mają mile czy km na godzinę???
              • Gość: k100r Re: Wypadki na Trasie IP: 83.2.1.* 28.10.05, 14:34
                Mile. Ale 80tka jest na autostradzie (Motorway).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka