Dodaj do ulubionych

Trasa Siekierkowska

IP: *.pzl / *.pzl-wola.pl 23.06.06, 09:47
Mam na komputerze makietę nowego skrzyżowania na trasie Siekierkowskiej Marsa-
Płowiecka.
Na kierunku praskim (pl.Szembeka-Wesoła) chcą nam zrobić drugie Rondo
Wiatraczna.
Ludzie jadący z "Zachodniego Brzegu" dostaną komfortowe, bezkolizyjne
slimaki, a my z Pragi będziemy się wpychąć w rondo tak jak na Wiatracznej.
Dlaczego nie zrobią tunelu na głównym praskim kierunku.
Pozdrawiam K.P.
Obserwuj wątek
    • Gość: piohal Re: Trasa Siekierkowska IP: 212.75.114.* 23.06.06, 10:24
      Od dawna zadaję sobie to samo pytanie.
    • Gość: ginadij Re: Trasa Siekierkowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 12:38
      Te rondo to porazka .Powinni zrobic wezel jak przy Czerniakowskiej.Moim zdaniem
      tez sa nieco spieprzone polaczenia z osrobramska jakies takie zawile i krete.
    • Gość: Krop Re: Trasa Siekierkowska IP: 15.203.169.* 23.06.06, 12:40
      Spytaj Kaczora. Jak przyszedł do ratusza to zarządził oszczędności i stąd
      zaprojektowano takie dziadostwo. Wyrzucanie pieniędzy w błoto.
      • Gość: Gienadij Re: Trasa Siekierkowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 17:09
        Kaczor psul Warszawe z dobrym skutkiem teraz gdy nabral doswiadczenia zabral
        sie za psucie i kompromitowanie naszego kraju.
    • userid Re: Trasa Siekierkowska 23.06.06, 14:58
      Gość portalu: sasiad2005 napisał(a):
      ...
      > Dlaczego nie zrobią tunelu na głównym praskim kierunku.

      Nie zrobią bo mają nas - mieszkańców miasta i użytkowników ulic - głęboko w
      dupie.
      Zauważ że ruch Płowiecka -> Ostrobramska (do Trasy Łazienkowskiej) też będzie
      kierowany przez rondo.
      Szczyt głupoty kaczej ekipy.
    • Gość: sasiad2005 Re: Trasa Siekierkowska IP: 82.160.190.* 23.06.06, 21:01
      Dodam jeszcze, że obecne korki przy wyjeździe, przeniosą sie w okolice wiaduktu
      w Wawrze.
      Tam z kilku pasów ruchu będziemy się wciskać w dwa pasy.
    • robertrobert1 Re: Trasa Siekierkowska 26.06.06, 06:32
      Wszystko jest ok. Ten wezel w zalozeniu mial byc bezkolizyjny tylko dla ruchu
      tranzytowego czyli wjezdzajacego/zjezdzajacego z Trasy S a wszelki ruch
      wjezdzajacy w miasto (Ostrobramska, Plowiecka) ma byc ograniczony i spowolniony.
      Taka taktyka to nic innego jak strategia ograniczenia ruchu samochodowego w
      miescie...i slusznie bo przeciez miasto nie jest dla samochodow.
      • Gość: Iglo Re: Trasa Siekierkowska IP: *.aster.pl 26.06.06, 13:08
        Twoja rowerowa mantra już mnie nudzi...
      • userid nie wszystko jest ok 26.06.06, 14:49
        miasto jest dla ludzi
        a ludzie, poza rowerami, mają też samochody...

      • Gość: kleo Re: Trasa Siekierkowska IP: *.tele2.pl 26.06.06, 14:54
        Roberto, zlituj się nad nami. Ludzie Cię już czytać nie mogą...
        • robertrobert1 Zabolało??? 26.06.06, 18:00

          • Gość: kleo Re: Zabolało??? IP: *.tele2.pl 26.06.06, 19:20
            jak jasna cholera
            • zresetowany_berbec Re: Zabolało??? 29.06.06, 15:55
              mnie nawet nie tknęło.

              jaką powierzchnię ma warszawa?
              jakim prywatnym środkiem transportu miałaby się po niej przemieszczać moja
              babcia gdyby nie miała samochodu? na rowerze?!?
              • robertrobert1 Re: Zabolało??? 02.07.06, 00:23
                Czy wiekszosc mieszkancow miasta to emeryci i rencisci? Nie.
                Czy wiekszosc mieszkancow miasta odbywa codziennie wedrowki z Otwocka na Bemowo
                lub z Piaseczna do Legionowa? Watpie.
                A jednak wiekszosc mieszkancow z wielkim uwielbieniem codziennie dosiada swoich
                smrodliwych pojazdow. Czy to nie jest anormalne?
                • Gość: sasiad2005 Re: Najlepszy rower IP: 82.160.190.* 02.07.06, 10:05
                  Polecam wszystkim zatwardziałym rowerzystom, jazdę na rowerze w śnieżną
                  zadymkę, w deszczu , objuczonych bagażami.
                  • Gość: kleo Re: Najlepszy rower IP: *.tele2.pl 02.07.06, 13:35
                    a na dodatek do pracy: w czółenkach i garsonce czy w pantoflach i w garniaku.
                    To to, co Roberto lubi najbardziej.
                    • Gość: Iglo Re: Najlepszy rower IP: *.aster.pl 03.07.06, 19:10
                      Pedałujesz? Ja grzybki zbieram. Pedałuj dalej i daj spokój ,sklep rowerowy prowadzisz czy to bezinteresowne maniactwo?
                      • Gość: kleo Re: Najlepszy rower IP: *.tele2.pl 03.07.06, 22:36
                        problem w tym, że Roberto w każdym swoim poście musi się powściekać na
                        samochodziarzów i poagitować za rowerami. Taki już jego urok.
                • miska77 Re: Zabolało??? 03.07.06, 21:31
                  > Czy wiekszosc mieszkancow miasta odbywa codziennie wedrowki z Otwocka na Bemowo
                  >
                  > lub z Piaseczna do Legionowa? Watpie.

                  a ja znam bardzo wielu ludzi codziennie dojezdzajacych z Piaseczna i Ursynowa do
                  Legionowa i to nie jest smieszne ... moja mama tak jezdzi od 15 lat !
                  Kolega natomiast jezdzi z Jablonnej do Rembertowa a drugi z Jablonnej do Mysiadla...

                  Toi, ze ty tak nie jezdzisz to nie dowod, ze inni tak nie jezdza.

                  Ewa
                  • robertrobert1 Re: Zabolało??? 04.07.06, 22:32
                    To sa wyjatki a wyjatek potwierdza regule. Zaloze sie, ze 90 % twoich
                    znajomych ,ktorzy jezdza samochodami maja nie wiecej niz 8 km do pracy a taki
                    odcinek to 20 min na rowerku i to w garniaku.
                    • Gość: Aga Re: Zabolało??? IP: *.chello.pl 04.07.06, 22:53
                      90% moich znajomych jeżdżacych samochodami ma ponad 15 km. do pracy (w tym ja
                      sama, a już niedługo będe miała ok. 40 bo się wyprowadzam za miasto) lubię
                      jeździć na rowerze ale... nie do pracy, bo to trochę bez sensu, jak sie jeszcze
                      potem ma zrobić zakupy i załątwić parę spraw (bo przecież nie zostawię roweru na
                      ulicy, bo mi go buchną!)
                      • robertrobert1 Re: Zabolało??? 05.07.06, 21:39
                        Gość portalu: Aga napisał(a):

                        > 90% moich znajomych jeżdżacych samochodami ma ponad 15 km. do pracy

                        czyli 40-45 min jazdy rowerem. A ile im ta trasa zajmuje samochodem? A moze
                        rowerem mozna byloby ten dystans zmniejszyc? Prubowalas?

                        >... lubię
                        > jeździć na rowerze ale... nie do pracy, bo to trochę bez sensu,


                        Dla mnie bez sensu jest dojezdzanie do pracy samochodem.

                        >...jak sie jeszcze
                        > potem ma zrobić zakupy

                        A co w tym rower przeszkadza?

                        >... i załątwić parę spraw

                        Na rowerze jest znacznie szybciej.

                        >...(bo przecież nie zostawię roweru n
                        > a
                        > ulicy, bo mi go buchną!)

                        A ile razy go zostawilas ( oczywiscie przypietego)? Ja od 6 lat zostawiam na
                        ulicy i jak do tej pory nic nie zginelo ani pompka, ani bidon, ani lamka. Wiec
                        ta obawa jest mocno na wyrost, nieprawdaz?
                    • firemouse Dziwna matematyka 05.07.06, 09:23
                      robertrobert1 napisał:

                      > To sa wyjatki a wyjatek potwierdza regule. Zaloze sie, ze 90 % twoich
                      > znajomych ,ktorzy jezdza samochodami maja nie wiecej niz 8 km do pracy a taki
                      > odcinek to 20 min na rowerku i to w garniaku.

                      Zakladasz zatem srednia predkosc 24 km/h. To jest bardzo optymistyczne
                      zalozenie. Nie wszyscy jezdza na wypasionym sprzecie wyposazonym w milion
                      przerzutek. Z obserwacji moich i znajomych, ktorzy jezdza rowerami w miare
                      regularnie nawet na trasie Zoliborz - Falenica czy Anin - Sluzew, a maja rowery
                      w miare nowoczesne, z duzymi kolami i tak dalej, srednia predkosc ruchu to 15 -
                      18 km. 8 km do pracy to jest zatem pol godziny, a nie 20 minut.

                      Nie kazdy ma taki sprzet:

                      www.bike.pl/img/fotogaleria/589.jpg
                      Poza tym gratuluje pomyslu jazdy na rowerze w garniturze w dzien taki jak
                      dzisiaj - przeszedlem 500 m od metra i jestem caly mokry, a co dopiero mowic o
                      jezdzie na rowerze.
                      • robertrobert1 Re: Dziwna matematyka 05.07.06, 21:44
                        Na poczatek kazdy jezdzi powoli ale tylko systematycznoscia mozna podniesc
                        tempo i skrucic czas jazdy. Ja wiesz trening czyni mistrza a czy codzienna
                        jazde do pracy nie mozna nazwac treningiem?

                        W taki upal jak dzisiaj zakladanie garnitura traci debilizmem i to bez
                        znaczenia jaki srodek transportu sie wybralo. A czy nie prostrza metoda jest
                        trzymanie garnituru pracy zamiast jezdzic w nim?

                        • firemouse Re: Dziwna matematyka 06.07.06, 11:03
                          robertrobert1 napisał:

                          > Na poczatek kazdy jezdzi powoli ale tylko systematycznoscia mozna podniesc
                          > tempo i skrucic czas jazdy. Ja wiesz trening czyni mistrza a czy codzienna
                          > jazde do pracy nie mozna nazwac treningiem?
                          >
                          > W taki upal jak dzisiaj zakladanie garnitura traci debilizmem i to bez
                          > znaczenia jaki srodek transportu sie wybralo. A czy nie prostrza metoda jest
                          > trzymanie garnituru pracy zamiast jezdzic w nim?

                          Po pierwsze, jezeli ktos jezdzi regularnie kilka lat na parunastokilometrowej
                          trasie, to ma podstawy do okreslenia sredniego czasu przejazdu. Ja na tak
                          dlugich trasach z roznych przyczyn nie jezdze, wiec opieram sie na tym, co mowia
                          osoby z duzym doswiadczeniem. Nie mam powodu im nie wierzyc. Moze jezdzisz
                          szybciej, ale ja biore pod uwage zdanie przecietnego uzytkownika.

                          Po drugie, dziekuje za nazwanie mnie debilem czy tez prawie debilem, ale sie nie
                          poczuwam. Uwazam, ze zakladanie garnituru przy takich upalach jest bardzo
                          niewygodne, ale panie inzynierze sa prace, gdzie garnitur nosi sie nie tylko w
                          biurze.

                          Po trzecie, gdybym przyjezdzal do pracy na rowerze spocony i zakladal garnitur,
                          to po kilku dniach smierdzialby on potem, a taki zapah jest bardzo ciezko
                          usunac, nie mowiac juz o tym ze jest to nieeleganckie. Nie mam mozliwosci
                          odswiezenia sie w biurze. Poza tym trzeba miec gdzie trzymac ten garnitur.

                          Po czwarte, znow nie panujesz nad swoim jezykiem i obrazasz dyskutantow, wiec
                          sadze ze masz problemy z racjonalnym argumentowaniem. Jezeli brak ci argumentow
                          to przyznaj racje dyskutantowi, a jezeli nie masz nic do powiedzenia, to lepiej
                          nie mow.

                          Po piate, jak zwykle selektywnie dobierasz argumenty. Nie odpowiedzales,
                          dlaczego pomimo wielkiej niecheci do samochodow masz az dwa. Na zarzut, ze jest
                          za goraco do jazdy rowerem w garniturze radzisz mi trzymac go w pracy, chociaz w
                          poprzedniej wiadomosci

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=44067983&a=44687846
                          sam radzisz jazde w garniturze na rowerze. 4 lipca wcale nie bylo chlodniej.
                          Wiec nie wiem, do kogo adresowales slowa "W taki upal jak dzisiaj zakladanie
                          garnitura traci debilizmem i to bez znaczenia jaki srodek transportu sie
                          wybralo." Moze pomysl, zanim cos napiszesz. Ponadto uwazam, ze jazda garniturem
                          w klimatyzowanym samochodzie nie jest wcale zlym pomyslem.

                          Po szoste, wielokrotnie na tym forum rozne osoby pisaly, ze nie maja nic przeciw
                          rowerom jako srodkowi transportu czy rekreacji, natomiast zniecheca je twoja
                          nadgorliwa postawa i ciagle obrazanie kazdego, kto osmieli sie wsiasc do
                          samochodu czy zwrocic uwage na rozne wybryki rowerzystow. Zastanow sie wiec, czy
                          twoje wiadomosci i zawarta w nich agresja do calej reszty swiata nie wywoluja
                          skutku odwrotnego do zamierzonego.

                          Po siodme, wcale nie uwazam, zeby rower byl lepszy od samochodu czy odwrotnie,
                          poniewaz te oba srodki lokomocji sa alternatywne. Kazdy ma swoje wady i zalety i
                          korzystam z obu w miare mozliwosci i adekwatnie do sytuacji.

                          Po osme, zycze wiecej luzu.
                • firemouse Hipokryta Roberto 05.07.06, 09:11
                  robertrobert1 napisał:

                  > Czy wiekszosc mieszkancow miasta to emeryci i rencisci? Nie.
                  > Czy wiekszosc mieszkancow miasta odbywa codziennie wedrowki z Otwocka na Bemowo
                  >
                  > lub z Piaseczna do Legionowa? Watpie.
                  > A jednak wiekszosc mieszkancow z wielkim uwielbieniem codziennie dosiada swoich
                  >
                  > smrodliwych pojazdow. Czy to nie jest anormalne?

                  Uwazasz wiec za anormalna swoja rodzine, ktora codziennie korzysta z samochodu?
                  Chyba, ze kryterium jest "wielkie uwielbienie", a twoja rodzina dosiada
                  samochodu z obrzydzeniem. Po co sie wiec tak meczyc, nie lepiej sprzedac
                  samochod i cieszyc sie swiezym powietrzem w drodze do pracy?

                  A w ogole to przeciez sam masz dwa samochody. Po co ci te smrodliwe pojazdy?
                  Jeden nie wystarczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka