IP: 157.25.69.* 02.11.01, 13:10
Czy jest ktoś z Lelewela?

Pozdrawiam
marcia
Obserwuj wątek
    • Gość: Bor'ka Re: Lelewel? IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 12:23
      Ja.
      • Gość: marcia Re: Lelewel? IP: 157.25.69.* 12.11.01, 10:20
        Z którego rocznika jesteś?
      • Gość: marcia Re: Lelewel? IP: 157.25.69.* 12.11.01, 10:22
        Z którego rocznika jesteś?
        • Gość: Rafal Re: Lelewel? IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 14.11.01, 04:10
          Zjezdzalem z gory na Lelewela na: sankach,lyzwach,butach i na tylku.
          Wieczorem, w domu Mama nie mogla mnie poznac.Lata piecdziesiate.
          • garma Re: Lelewel? 14.11.01, 18:12
            Zdaje się, że Lelewel dawniej znajdował się w innym miejscu niż teraz ?
          • Gość: Rafal Re: Lelewel? IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 15.11.01, 01:33
            PL.Lelewela jest ciagle w tym samym miejscu,tyle ze bardziej cywilizowany
            niz za czasow mojego dziecinstwa.
            • Gość: balbina Re: Lelewel? IP: *.pekao.com.pl 15.11.01, 10:36
              Fajnie gadacie, każde o czym innym.
              Ja też zjeżdżałam z górki na Pl.Lelewela na czym się dało. Jak dobrze niosło,
              to można było ul.Drużbackiej zjechać prawie do Potockiej. To były lata
              sześćdziesiąte. zresztą na Pl.Lelewela chodziłam do przedszkola także.
              A LO im.Lelewela mieściło się tuż obok placu - na ul.Siemiradzkiego. W moich
              czasach licealnych jeszcze tam było - chodził do tam mój owczesny chłopak, a ja
              niestety do Sempołowskiej.
              A teraz Lelewel jest na Kiwerskiej, koło Podleśnej i chodzi do niego moja
              córka, Marta. Jest w trzeciej klasie. I chyba lubi tę szkołę.
              • Gość: marcia Re: Lelewel? IP: 157.25.69.* 15.11.01, 13:28
                Ja skończyłam tę szkołę siedem lat temu i też ją mile wspominam.
                • Gość: Tomek Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 18:58
                  Mnie się udało skończyć w 1989r., podobno teraz Lelewel troche sie stoczył ...
                  • Gość: A Re: Lelewel? IP: 195.136.95.* 24.06.02, 14:02
                    podobno jest tam najwieksza na Zoliborzu dealernia narkotykow. rzeczywiscie
                    kiedys ta szkola cieszyla sie dobra opinia, a teraz ...
                    nie jestem absolwentka , kiedys tam uczylam.
                    • Gość: esscort Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 14:24
                      Opowiadasz jakieś brednie. Narkotyki w Lelewelu są, bo sa wszedzie, ale nie w
                      ilosciach, które mogłyby kogoś szokować.
                  • Gość: kris Re: Lelewel? IP: 195.245.213.* 06.08.03, 18:40
                    "podobno teraz Lelewel troche sie stoczył ..."
                    to juz chyba taka tradycja ze absolwenci szkol twierdza ze po ich odejsciu
                    szkola spadla na psy... ja teraz bede w 4 klasie i po 3 latach uwazam ze wcale
                    nie jest tak zle... ale pare rzeczy bym zmienil - np. parkiet na sali:)
          • Gość: Egon06 Re: Lelewel? IP: *.cvx20-bradley.dialup.earthlink.net 01.02.02, 06:58
            Gość portalu: Rafal napisał(a):

            > Zjezdzalem z gory na Lelewela na: sankach,lyzwach,butach i na tylku.
            > Wieczorem, w domu Mama nie mogla mnie poznac.Lata piecdziesiate.

            Chyba cie widzialem:)
            Rozbilem tam swoje pierwsze sanki. Osrodka zdrowia jeszcze nie bylo, wiec cala
            Wielka Gora byla nasza. LO #41 jak sie nie myle (nazywala sie "Szkola
            Ogolnoksztalcaca"?) Dotrwalem do VI kl., potem Filarecka 2 (nowa, jeszcze
            pachniala farba). Nie wrocilem do Lelewela, skonczylem LO #1 na Felinskiego.
            Pozdrawiam z Kaliforni.
            • Gość: escort Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 12:01
              Gość portalu: Egon06 napisał(a):

              > Gość portalu: Rafal napisał(a):
              >
              > Rozbilem tam swoje pierwsze sanki. Osrodka zdrowia jeszcze nie bylo, wiec cala
              > Wielka Gora byla nasza

              Jaki miales rekord odleglości na sankach? Ja kiedyś dojechałem prawie do ul.
              Mickiewicza
    • Gość: gregj Re: Lelewel? IP: *.el-4100100.acn.pl 21.11.01, 22:54
      jestem,
      ale ja pamiętam jeszcze stary budynek. Zaraz po mojej maturze Lelewel się
      przeniósł i to już chyba nie było to samo.

      pozdrawiam,
      Grzegorz
      • garma Re: Lelewel? 30.11.01, 22:36
        Dzisiaj w Lelewelu odbyl sie koncert rockowy mlodych zespolow, m.in. Newarkl,
        Cowder
        • garma Re: Lelewel? 02.12.01, 23:07
          Czy znacie adres strony internetowej Lelewela ?
    • rebecca Re: Lelewel? 17.01.02, 16:01
      matura w 90 :-)
      • Gość: mamuska Re: Lelewel? IP: *.pool.mediaWays.net 25.05.02, 23:16
        rocznik 89 wredna byla polonistka i rusycystka jeszcze dzis jest mi
        niestrawnie.Kochana byla Pani Walczak(niemiecki)
        • ksmiet Re: Lelewel? 26.05.02, 20:31
          a moze jakies konkretne nazwiska...?poplotkujmy troche! skonczylam Lelewela..w
          zeszlym roku.jedyne co naprawde milo wspominam to matura (?!),szczegolnie jezyk
          rosyjski,z pania Galinka.tragedia byla matura z moim psorem...innym pozytywnym
          lelewelowskim pierwiastkiem byla psor Swida (pozdrowienia!).rewelacyjne bylo
          spotkanie kilka lat temu na TKMie,z Kuba Sienkiewiczem-osoby spoza szkoly nie
          wiedzialy o co chodzi,ale my mielismy niezly ubaw-podobne
          spostrzezenia,problemy...zachecam milych internautow do dzielenia sie
          wspomnieniami!!!pozdrawiam wszystkich lelewelakow!
          • Gość: elka Re: Lelewel? IP: *.10.12.vie.surfer.at 07.07.02, 04:59
            ja skonczylam lelewela w 1972 roku. matematyki uczyla mnie "krowa", fizykiem
            byl zarozumialy i niekiedy zlosliwy machtylowicz a chemikiem grzeczny
            galkowski. rusyfikowala nas urocza larysa a zniemczala dobroduszna pani prof.
            krezalek. indoktrynowani politycznie bylismy przez pana prof. kuczkowskiego, a
            harabina dr. anna radziwill byla nasza ukochana anna, za ktora kazdy przepadal,
            zwlaszcza pewna kolezanka, ktora otrzymywala z historii ocene : pierwiastek z
            zera... serio, anne kazdy kochal i szanowal za jej madrosc i innosc, za jej
            podejscie do zycia i logiczne myslenie, za jej dlugie spodniczki, okulary i
            koczek upiety z tylu zawsze nachyloej na bok glowy... lew starowicz snul sie po
            korytarzach a dziewczyny pchaly sie ze swoimi problemikami do jego gabinetu,
            wiadomo: sex byl wtedy up to date. po klasie chodzi niejaki "polip", wymadrzala
            sie "anka" i przeklinal genialny historycznie tomek dz. to byly super czasy,
            autentycznie super... pozdrawiam wszystkich lelewelakow najserdeczniej. elka



            ksmiet napisał(a):

            > a moze jakies konkretne nazwiska...?poplotkujmy troche! skonczylam Lelewela..w
            > zeszlym roku.jedyne co naprawde milo wspominam to matura (?!),szczegolnie jezyk
            >
            > rosyjski,z pania Galinka.tragedia byla matura z moim psorem...innym pozytywnym
            > lelewelowskim pierwiastkiem byla psor Swida (pozdrowienia!).rewelacyjne bylo
            > spotkanie kilka lat temu na TKMie,z Kuba Sienkiewiczem-osoby spoza szkoly nie
            > wiedzialy o co chodzi,ale my mielismy niezly ubaw-podobne
            > spostrzezenia,problemy...zachecam milych internautow do dzielenia sie
            > wspomnieniami!!!pozdrawiam wszystkich lelewelakow!
            • Gość: ziutabak Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 22:47
              A ja w 85. Wychowawczynia byla najpierw Ula Kkubecka potem Podkowinska, fiza
              tez machtyl, chemia najpierw Feliksa, potem niestety goly, polonistka co roku
              inna, rosyjski najpierw Natalia Woroszylska potem Larysa, matematyka na
              szczescie pod sam koniec Leciejewska.

              W sumie szkola super, mam fantastyczne wspomnienia, ludzie rewelacyjni, chociaz
              czasy kiepskie.
              • gale Re: Lelewel? 10.08.02, 06:15
                Leciejka była moją wychowawczynią przez 3 lata. Lekki horrorek bo matmy to ona
                umiała uczyć ale pedagog był z niej jak z koziej...
                • Gość: sista kash Re: Lelewel? IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.03, 18:17
                  oj zgadzam sie w 100%. Ona bylam moja wychowawczynia miedzy '97 a '01 a kiedy
                  Twoja?
                  • gale Re: Lelewel? 03.08.03, 18:40
                    Chyba w tym samym czasie :)
                    • gale Re: Lelewel? 03.08.03, 18:41
                      Oooooo, sorry. Starość nie radość, to było 10-11 lat wczesniej :) Ale mnie
                      pokrecilo... ;)
                • dominika8 Re: Lelewel? 20.07.04, 12:59
                  hej, moją wychowawczynią, też przez 3 lata była leciejewska. Nienawidziliśmy
                  jej z całego serca i do dzisiaj jak o niej myślę, przechodzą mnie ciarki.
                  Wstrętny, złośliwy, wredny babus. Umiała zabić w dziwczynach chęć do wyglądania
                  inaczej niż zakonnica. Niecierpię jej do dziś, i gdybym miała taką możliwość
                  chętnie bym jej wygarnęła co o niej myślę, mimo upływu czasu
                  • Gość: Ania Re: Lelewel? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.03.21, 00:25
                    Nie znosilam Leciejewskiej,niszczyla ludzi stara niezaspokojona baba.Forowala chlopakow 15 latkow?
                • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 17:47
                  Leciejewska the best!!!

                  jak pokazalem indeks w dziekanacie do wpisow do karty, to Gabrysia (sekretarka)
                  oczy z orbit i pyta - jak jak majac mierny na maturze u jednego profesora
                  (ostatni rok nauczania goscia z jeszcze przedwojejnnej warszawskiej szkoly
                  matematycznej) mam dwie piatki

                  zasluga pani Basi
            • Gość: wy Do elki IP: *.acn.waw.pl 20.07.02, 17:29
              Mam prośbę. Do Lelewela chodzila moja przyjaciólka. Maturę też zdawala w 1972.
              Niestety nie mam teraz z nią kontaktu, więc nie mogę jej spytać.
              Nie moge sobie przypomnieć jaką ksywkę miał Wasz fizyk. Czy Balon? Podsyłał na
              korepetycje swoich uczniów do naszego fizyka i odwrotnie. Ja chodziłam do XXII.
              Ten sam rocznik. Jeśli zechcesz odpowiedzieć, będę wdzięczna.
              • Gość: autorka Re: Do elki IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.12.* 05.09.02, 14:10
                Gość portalu: wy napisał(a):

                > Mam prośbę. Do Lelewela chodzila moja przyjaciólka. Maturę też zdawala w
                1972.
                > Niestety nie mam teraz z nią kontaktu, więc nie mogę jej spytać.
                > Nie moge sobie przypomnieć jaką ksywkę miał Wasz fizyk. Czy Balon? Podsyłał
                na
                > korepetycje swoich uczniów do naszego fizyka i odwrotnie.

                Tak na moje oko ten fizyk to był Machtyłowicz. Cos mi sie rzeczywiscie obilo o
                uszy w sprawie wzajemnego podsylania uczniow na korki.
                • Gość: Maciek Re: Do elki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.03.22, 02:48
                  O moj Boze! szukalem czgos innego i nadzialem sie na Balona. Tak! chodzilem na korepetycje do innego nauczyciela - oni sie podmieniali. Balon mial cukrzyce i przysypial caly czas.
            • gale Re: Lelewel? 10.08.02, 06:13
              Gość portalu: elka napisał(a):

              > <cut> chemikiem grzeczny
              > galkowski. </uncut>

              Goły miał na nazwisko Gołkowski. Za moich czasów (20 lat później) był to kawał
              sukinsyna, podobono to po śmierci żony mu się coś na głowę rzuciło.

              > rusyfikowala nas urocza larysa

              Hihi, Larysa Fiodorowna S. spędziła potem lata w Bułgarii i wróciła. Uczyła
              mnie w roku 90/91, była wstrząśnięta poziomem naszej niewiedzy bo odziedziczyła
              nas po Galinie.
          • gale Re: Lelewel? 10.08.02, 06:09
            Galina jeszcze uczy?! Boże, toż to tragedia dla polskiej nauki, ta babka - skąd
            inąd bardzo sympatyczna - czego jak czego ale uczyć NIE POTRAFI!
          • Gość: szalkowski Re: Lelewel? IP: *.nyc.rr.com 03.09.02, 20:47
            tak. klimat byl nie zapomniany. swietne byly imprezy i ludzie. ja napisalem
            mature w 1997. pamietacie partie, wybory do samorzadu? partie rownych ludzi -
            PRL? pamietam wiszacy przez dobrych kilka lat plakat z textem: 'Nie walczymy o
            stolki PRL'. ktos zapomnial postawic kropki po wyrazie stolki i wyszlo z tego
            bardzo polityczne haslo, a w sumie chodzilo o zabawe.
            no i kto chodzil wtedy do szkoly musi pamietac Tele-Lele czyli glupawe filmiki
            nakrecane przez 'co-fajniejszych' uczniow.
            fun club browaru pana michala, bulaszewski i jego marynarka z krawatem plus
            dzinsy z dziurami. zajebista muzyka z radiowezla, bruce springsteen, led
            zeppelin. swietne studniowki (bylem na 7), imprezy w CDN i w Relaxie. wypady
            do Zagla i Araba. oczywiscie wspaniali nauczyciele. pani Tredowska, Grzymala,
            P. Derlacki.
            a Losia ktos znal? :)
            • Gość: isska Re: Lelewel? IP: *.acn.pl 08.04.03, 08:07
              Witam Lelewelaki !!!!!!!!!!
              Ja pisałam maturę w 1992r. , byłam w klasie p. Trędowskiej.
              Super klasa, świetni ludzie, bardzo mile wspominam.
              Najbardziej jednak utkwiła mi w pamięci słynna łaciniska, niezłomna p. Narbutt.
              Chyba każdy , kto kończył tę szkołę przed 1990r. i był w klasie humanistycznej
              miał z Nią doczynienia. Do dziś czuję dreszcze pamiętając, jak jej palec
              krążył po liście szukając wnikliwie delikwenta do odpytania. To był chyba
              największy stres w tej szkole.
              No i oczywiście p. Józefowicz, która chowając twarz w golfie usiłowała
              przekazać nam choć trochę niesamowicie potrzebnej wiedzy o pantofelku :-))).
              Wogóle skład nauczycielski był super, teraz po latach wspominam z łezką w oku,
              choć powiem Wam że cieszę się, że te lata mam już za sobą.

              Pozdrawiam serdecznie :-)))))))

              Isska.
              • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 17:52
                moja wychowawczyni :)
              • Gość: Ines72 Re: Lelewel? IP: *.legionowodom.pl 05.04.22, 14:25
                Nie cierpię Józefowicz to moja wychowawczyni. Matura 91
            • Gość: Melisha Re: Lelewel? IP: 195.117.71.* 30.07.03, 15:20
              Mnie uczyła Grzymałka!!! To kobieta!!!! Już takich dziś niewiele (choć maturę
              zrobiłam w Lelewelu w tym roku!)
          • Gość: meg Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 10:30
            Cze! Ja tez skonczylam Lelewela, jakies 2 lata temu ;). Pamietam ten TKM, oj,
            działo się , działo :)))!!!
          • Gość: megi Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 10:41
            A kto pamieta "Pana Pedagoga", który był upośledzony, nazywał się Krzysio, i
            pracował przez prawie rok w Lelewelu, zanim dyrka się zorientowała, że jest
            sprawny inaczej :P ????

            Lelewelaki piszcie do mnie. Skonczyłam to LO dwa lata temu. Matura- super
            przeżycie:)!

            Dla mnie ta szkoła była rewelka. 20pimkie@wp.pl
            • Gość: sista kash Re: Lelewel? IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.03, 18:23
              ja go pamietam... widzialam nawet jego taniec na stole dla uczniow :-)
          • Gość: kasia Re: Lelewel? IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.03, 18:12
            o pamietam ten TKM, chyba najlepszy w historii :-)
            ja tez skonczylam leleka ( matura'01), gdyby nie moja wychowawczyni to moze bym
            i milo to liceum wspominala...
          • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 17:42
            galina jeszcze uczy?????????
            byla na moim ustnym w 1994, ale nic nie pobije duetu Samson - Saracyn.
            NIKT NIE MIAL PRAWA pierdnac po polsku
            wszystko odbywalo sie po rosyjsku
            stad znam ten jezyk
            • matania Re: Lelewel? 18.09.07, 20:56
              jakubsky napisał:

              > galina jeszcze uczy?????????
              > byla na moim ustnym w 1994, ale nic nie pobije duetu Samson -
              Saracyn.
              > NIKT NIE MIAL PRAWA pierdnac po polsku
              > wszystko odbywalo sie po rosyjsku
              > stad znam ten jezyk


              nie przypisywałabym sukcesów w zakresie przyswojenia języka
              rosyjskiego szanownej pani saracyn, mnie uczyła taż sama a efekty
              mizerniutkie:)
              • Gość: jakubsky Re: Lelewel? IP: *.cec.eu.int 11.10.07, 11:33
                Znaczit' ty nie choczieua nauczitsja;P
                • Gość: JACEK WAWROWSKI Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 19:15
                  JESTEM ABSOLWENTEM Z ROKU 1969 CZYLI JUŻ MATUZALEM . CZY KTOŚ Z TEGO
                  ROCZNIKA ZAGLĄDA NA TO FORUM ?
        • agniecha27 Re: Lelewel? 06.09.02, 17:01
          Gość portalu: mamuska napisał(a):

          > rocznik 89 wredna byla polonistka i rusycystka jeszcze dzis jest mi
          > niestrawnie.Kochana byla Pani Walczak(niemiecki)


          Czyżby polonistka to Pasierbowicz, a rusycystka Larysa jakaśtam?
          • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 17:53
            Larysa Saracyn
          • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 18:04
            ja tam nigdy specjalnie humanistycznie uzdolniony nie bylem
            i pani Pasierbowicz to widziala...
            i dzieki jej za to :))

            nie bede wskazywal palcem, bo niegrzecznie, a osoby sa na forum, kogo wyrywala
            do odpytywania
    • Gość: Kaska92 Re: Lelewel? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.05.02, 15:38
      Witam, Matura rocznik 92 Wlasnie obchodze dzisieciolecie...
      • Gość: elka Re: Lelewel? IP: *.10.12.vie.surfer.at 07.07.02, 04:46
        A ja konczylam Lelewela w 1972 roku. Na maturze widnieje podpis m.in. Anny
        Radziwill i mojej wychowawczyni Larysy. Co to byly za fajne czasy! Pozdrawiam.
        elka
        • balkan Re: Lelewel? 17.07.02, 15:28
          Ja kończyłam w 94 roku. I jeszcze się załapałam na Larysę z rosyjskiego, ale
          tylko w pierwszej klasie. nawet była naszą wychowawczynią. A potem przejęła nas
          po Niej Józefowicz. To dobiero była kobieta!!! :)))
          • Gość: ziutabak Re: Lelewel? IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.12.* 17.07.02, 16:00
            Jozefowicz to od biologii?


            balkan napisała:

            > Ja kończyłam w 94 roku. I jeszcze się załapałam na Larysę z rosyjskiego, ale
            > tylko w pierwszej klasie. nawet była naszą wychowawczynią. A potem przejęła
            nas
            >
            > po Niej Józefowicz. To dobiero była kobieta!!! :)))
            • balkan Re: Lelewel? 18.07.02, 08:08
              No....
              • gale Re: Lelewel? 10.08.02, 06:36
                Józwa uczyła rosyjskiego??? Biedactwo, musiała się wykuć na blachę kolejnego
                kompleltu podręczników.
          • Gość: adamiec Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 17:35
            e tojesteśmy z jednej klasy ale ksywka mi nieznana
            jak masz ochote tomój mail to piterelo1@poczta.onet.pl
            tak czy siak pzdr
            a leciejewskiej nienawidze jak zawsze
            • miedz_brzeczaca Re: Lelewel? 29.07.02, 20:58
              A ja (rocznik matury '82 pamiętam oczywiście Balona (zasadniczo chemik, nas
              uczył jednak fizyki, na korepetycje podsyłał, generalnie był sadystą). Larysę
              (była świetna, a w stanie wojennym na ochotnika wystąpiła jako świadek w
              procesie ucznia sądzonego za ulotki - jako świadek obrony oczywiście!. I
              Gołkowskiego (chemik, przepojony seksem, na przerwach chodził jak paw w swoim
              hałacie pośród uczniów, usiłował podrywać dziewczęta (pamiętam, jak wywoływał
              je do tablicy, a jak która była w spódniczce, to jak małolat zrzucał na podłogę
              długopis, schylał się i podpatrywał ją od dołu), a także, choć bardziej
              nieśmiało - chłopaków (głaskanie po włosach) - najwyraźniej był bisksualny. A
              ksywę miał w związku z tym "Goły"...
              • Gość: esscort Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 12:11
                miedz_brzeczaca napisał:

                > I
                > Gołkowskiego (chemik, przepojony seksem, na przerwach chodził jak paw w swoim
                > hałacie pośród uczniów, usiłował podrywać dziewczęta (pamiętam, jak wywoływał
                > je do tablicy, a jak która była w spódniczce, to jak małolat zrzucał na
                podłogę
                >
                > długopis, schylał się i podpatrywał ją od dołu), a także, choć bardziej
                > nieśmiało - chłopaków (głaskanie po włosach) - najwyraźniej był bisksualny. A
                > ksywę miał w związku z tym "Goły"...

                czy wszędzie musisz widzieć podtekst seksualny? A moze mu spadał długopis z
                wrażenia, że tak źle panienka odpowiada? Może głaskał chłopców po włosach, bo
                przeczytał książkę o wychowaniu przez akceptację?
                • miedz_brzeczaca Re: Lelewel? 30.07.02, 14:17
                  Wiesz, masz rację. Idę się poddać terapii.
                  • gale Re: Lelewel? 10.08.02, 06:38
                    Tia, dziesięć lat później również nas "akceptował". Dziewczyny przed chemią
                    szły do szatni przebierać się na 1 lekcję w prześwitujące spódnice z tetry.
                    Działało.

                    Dodatkowo, chłopaków głaskał też po twarzy.
            • agniecha27 Re: Lelewel? 06.09.02, 17:10
              Gość portalu: adamiec napisał(a):

              > e tojesteśmy z jednej klasy ale ksywka mi nieznana
              > jak masz ochote tomój mail to piterelo1@poczta.onet.pl
              > tak czy siak pzdr
              > a leciejewskiej nienawidze jak zawsze

              Czyżby Piotrek? Jak tu zajrzysz, to możesz do mnie skrobnąć na adresik GW.
              Pozdrowionka
              P.S. Mam wrażenie, że Balkan też rozpracowałam... hi hi hi
            • Gość: sista kash Re: Lelewel? IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.03, 18:25
              my peweni z tej samej klasy nie jestesmy ale o Lecce dobrze gadasz - wodki ci
              dac!
              Gość portalu: adamiec napisał(a):

              > e tojesteśmy z jednej klasy ale ksywka mi nieznana
              > jak masz ochote tomój mail to piterelo1@poczta.onet.pl
              > tak czy siak pzdr
              > a leciejewskiej nienawidze jak zawsze
            • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 18:02
              Piterelo????
              Wiem ze rzadko pisze, a jak juz przyjezdzam do Polski to bez zapowiedzenia, ale
              sie poprawie
              chyba zaczne pisac wiecej
              pozdrawiam z belgii
          • Gość: blue Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 03.09.02, 16:33
            Matura-99.Józefowicz rzeczywiście nie da się zapomniec-i mówiła do nas
            półgłupki :-)-w sumie to chyba komplement bo zawsze lepiej być "pół"głupkiem
            niz "całym"
            • Gość: mamuska Re: Lelewel? IP: *.pool.mediaWays.net 23.02.03, 17:01
              czy wiadomo,co obecnie porabia pani Kalinowska - filar moralnosci,tropicielka
              zablakanych dziewic,czyli moja wychowawczyni.Bozienku jak to juz daaawno.
              • Gość: swietka Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 31.10.03, 17:00
                Pani Kalinowska, moja pani od geografii, wielbicielka StaSZYca i Tatry są...
                pracuje teraz w bibliotece:))
                pozdrawiam, cudowna szkoła, wspaniale świeże wspomnienia:)))

                Swietka (matura 2003)
                • Gość: uni Re: Lelewel? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.04.05, 22:32
                  A pamietacie jej "powtorzenia"?? Juz wolalam pisac klasowke niz u niej
                  odpowiadac. Kojarzy mi sie ze slowem "czyyyyli"! Starała sie zawsze wyciagnac
                  wszystkie infromacje, zwykle nie zwiazane ze soba.
                  I liczyla mroczniki statystyczne, czy aby nie nakradlismy...
                  Zawsze mialam u niej przechlapane :)
          • agniecha27 Re: Lelewel? 06.09.02, 17:07
            balkan napisała:

            > Ja kończyłam w 94 roku. I jeszcze się załapałam na Larysę z rosyjskiego, ale
            > tylko w pierwszej klasie. nawet była naszą wychowawczynią. A potem przejęła
            nas
            >
            > po Niej Józefowicz. To dobiero była kobieta!!! :)))


            Balkan!!! Przyjaciółko niedoli!!! To ja Twoja koleżanka... tylko która...? he
            he he
          • matania Re: Lelewel? 29.07.04, 13:52
            Józwa, zawsze rozgogolona,opatulająca się szalikiem i dygocząca z zimna,
            podawała łacińskie terminy a kiedy ktoś poprosił o powtórzenie, zawsze mówiła
            coś innego, zasłynęła przyporządkowaniem wieloryba do ryb:) a koleżance, która
            skończyła później weterynarię radziła, żeby się zajęła czymś innym bo z
            biologii jest noga:) Lecieja zresztą to samo a propos matmy powiedziała innej
            mojej przyjaciółce, która dziś jest nieomal doktorem na warszawskiej
            polibudzie. martyrologia:))
    • Gość: tomek Re: Lelewel? IP: *.chf-il-2-200.rasserver.net 20.08.02, 07:48
      tomek raczek krzysztof gontowski
      • Gość: magga Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 21:11
        a ja znam z lelewela: k gontowski mariusz gasinski goska szatkowska i ewa olszewska
    • Gość: szalkowski Re: Lelewel? IP: *.nyc.rr.com 03.09.02, 20:54

      -------------------------------------------------------------------------------
      -
      tak. klimat byl nie zapomniany. swietne byly imprezy i ludzie. ja napisalem
      mature w 1997. pamietacie partie, wybory do samorzadu? partie rownych ludzi -
      PRL? pamietam wiszacy przez dobrych kilka lat plakat z textem: 'Nie walczymy o
      stolki PRL'. ktos zapomnial postawic kropki po wyrazie stolki i wyszlo z tego
      bardzo polityczne haslo, a w sumie chodzilo o zabawe.
      no i kto chodzil wtedy do szkoly musi pamietac Tele-Lele czyli glupawe filmiki
      nakrecane przez 'co-fajniejszych' uczniow.
      fun club browaru pana michala, bulaszewski i jego marynarka z krawatem plus
      dzinsy z dziurami. zajebista muzyka z radiowezla, bruce springsteen, led
      zeppelin. swietne studniowki (bylem na 7), imprezy w CDN i w Relaxie. wypady
      do Zagla i Araba. oczywiscie wspaniali nauczyciele. pani Tredowska, Grzymala,
      P. Derlacki.
      a Losia ktos znal? :)

      • gale Re: Lelewel? 09.09.02, 15:28
        Jezuuuu, Beatka Trędowska jeszcze uczy?
        • kismet Re: Lelewel? 19.09.02, 11:57
          p.Tredowska? w zeszlym roku jeszcze uczyla..
          • Gość: gaga Re: Lelewel? IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 02.03.03, 17:00
            O taaak, pani Trędowska jeszcze uczy i to jak! A tym bardziej że jest moją
            wychowawczynią. I zdaje się że w tym tygodniu muszę zaliczać ustnie polski.
            • Gość: Hayde Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 08.11.03, 20:08
              Gość portalu: gaga napisał(a):

              > O taaak, pani Trędowska jeszcze uczy i to jak! A tym bardziej że jest moją
              > wychowawczynią. I zdaje się że w tym tygodniu muszę zaliczać ustnie polski.

              Hheheheheheeh musisz zaliczać:)))))) A ja już nie:))))))) Powodzenia...
              pamiętaj, że nie ma nic tak fajnego jak zaliczenia u niej:)
            • Gość: kkkkk Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 01.03.05, 23:21
              teraz tez uczy, chociaz caly czas powtarza,ze Ja wykonczymy
        • elle7 Re: Lelewel? 17.10.03, 17:25
          gale napisał:

          > Jezuuuu, Beatka Trędowska jeszcze uczy?
          >



          Uczy uczy.....właśnie skończyłam Lelewela i ona mnie uczyła-super babka!
        • Gość: swietka Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 31.10.03, 17:05
          Tak jest nadal cudowna nauczycielka, takich to szukac ze swieca. Nauczycielka
          ktora zapamietam do konca zycia, cała poswiecała sie szkole, uczniom i dzieki
          niej mature zdałam na 4 i 5. wspaniała nauczycielka:))

          Swietka(matura 2003)
    • agniecha27 Hej!!! 09.09.02, 16:28
      No jak tam lelwelowicze?!
      Tylko tyle nas?
    • Gość: Paulina Lelewel IP: *.acn.pl / 10.134.128.* 11.09.02, 19:03
      Tak, to jest szkoła... Matura 2001 - klasa dziennikarsko-językowa

      Pamiętam, na lekcjach Tadeusza Usnarskiego (PO) nieraz robiło sie falę
      Mexykanską. Poza tym obowiazkowy przemarsz korytarzami szatni - "alarm
      chemiczny! maski włoż! prawy okular zbity!" (trzeba bylo wtedy szybko złapać
      się za prawe oko)
      - Panie profesorze, ale ja sie duszę!
      - Alarm chemiczny!
      - Ale... Panie profesorze...
      - A odkręciłeś zawór?
      - Jaki zawór?!
      To wlasnie Tadeusz zdradził nam tajemnice budowy bomby atomowej - "Budowa bomby
      atomowej jest ścisle tajna! Teraz przedstawie wam jej schemat."

      Niezapomniana Anna Wierzchowska uczyla nas fizyki: "To promieniowanie przez ten
      otworek wychodzi", "Jakbym sie zaczęła trząść, to mnie odłączcie. Chociaz
      oczywiście nic takiego nie powinno sie zdarzyć..."

      Józefowicz rzeczywiście (jak tu juz ktoś wspomnial) recytowała xiążki z
      pamięci, czasem tez pomagała sobie liczac na palcach, by niczego nie pominąć:)
      Ale jakoś nie bardzo dawała sobie radę z opanowaniem naszej klasy...

      Zamyslonej i rozmarzonej Ewie Ugniewskiej (język francuski) kreda wypadała z
      rąk ilekroć chciala napisać coś na tablicy. Tlumaczyla nam zagadnienia
      gramatyczne na zwrotach "czy chcesz loduu?", "te stosunki są międzynarodowe"
      i "Obralem kartofle i przeczytałem książke".

      Marzena Paliwoda (polonistka), gdy nie chcielismy wspólpracować, straszyła
      nas: "Uklad zostal zlamany. Zaczyna się terror". Czasem zwierzała się
      nam: "Siedze sobie czasami w domu nad herbatą i myślę sobie jaka jestem
      okrutna". Ale tak naprawde Marzena to fajna dziewczyna, sporo nas nauczyła i
      chyba wielu poszerzyla horyzonty.

      Lelewel ma specyficzny klimat. No i jak ja mam komus wytlumaczyc, że maturę
      pisałam na "basenie"?!

      Pozdrawiam lelewelaków. Piszcie więcej, jakies anegdotki....

      • miedz_brzeczaca Re: Lelewel 12.09.02, 13:12
        Rany Boskie, dziewczyno, to Usnarski jeszcze uczy!!!?????!!!! I w ogóle jest
        PO???!!!!!????? Ja chodziłem do L. w l.78-82, i Usnarskiego pamiętam bardzo
        dobrze. Krążyły o nim różne anegdoty - np. plotka głosiła że ma jedno szklane
        oko, tylko nie widomo które. Były różne szkoły na ten temat. W pracowni PO stał
        sobie pełny kombinezon przeciwchemiczny. Ktoś kiedyś na przerwie wlazł przez
        okno (to był parter), ubrał się w ten kombinezon i stał sobie spokojnie,
        przyszła inna klasa i Usnarski, i nagle w połowie lekcji kombinezon zaczął się
        ruszać.... Usnarski był też jednym z dwóch czy trzech (!) członków PZPR w
        szkole. W związku z tym był szefem przodującej siły politycznej na terenie
        Lelewela, co nijak nie przekładało się na jego realne znaczenie wśród grona
        profesorskiego.
        • Gość: krzysiek_83 Re: Lelewel IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 23.02.03, 14:44
          Usnarski ma szklane oko - sluchy chodza ze lewe . a Marzeny nie lubilem ale u
          niej zdalem przynajmniej i jest pieknie . Kto broni Paliwody musi byc
          masochistą . Ale przynajmniej dobrze uczyła ...
        • Gość: kkkkk Re: Lelewel IP: *.chello.pl 01.03.05, 23:23
          juz nie uczy, ale plotki o szklanym oku sa nadal zywe
          • Gość: uni Re: Lelewel IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.04.05, 22:40
            Generał Usnarski był niepowtarzalny. Pamietam widok (zamiast jednego wfu w
            tygodni byl obligatoryjny kurs tanca. Oczywiscie odbywal sie na basenie)
      • kismet Re: Lelewel 19.09.02, 12:02
        ..ja po menagu...na basenie pisalam historie...

        na PO jaki byl 'stres' gdy nadchodzil termin tesciku!!! ;)

        Pojawiaja sie glosy, ze Galinka nie umie uczyc - uwazam troche inaczej, ale o
        Larysce slyszeli chyba juz wszyscy.

        No i podzial slinikow wg p.Wierzchowskiej: "silniki dzielimy na silniki male i
        silniki duze..."

        pozdrawiam!
        • Gość: Mvgdv Re: Lelewel IP: *.chello.pl 28.09.02, 12:10
          co do pani marzeny paliwody, to się nie zgadzam - wcale nie spoko babka
          (chociaż uczyć umie), była straaaszna, nie umiała się z nami dogadać,
          porozumieć i nie będę wspominać miło tych 4 lat na jej wychowawstwie.....
          • Gość: wbrew Re: Lelewel IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 16:12
            szkoda,ze nie wspominasz mile lat licealnych z powodu wychowawcy.ja naleze do
            grona 'szczesliwych' wychowankow profesor Swidy. byla nielubiana przez tych, co
            do ktorych miala racje, ze robia zle lub sa bezczelni. Ale tak - pedagog
            swietny, dawala nam wsparcie przy maturze niesamowite. pozdrawiam!
            • Gość: Pani od polskiego Re: Lelewel IP: *.acn.pl / 10.134.128.* 29.09.02, 15:43
              Praca nie na temat.
              Nieproblemowa kompozycja, niepoprawne wnioski.
              Poszerzaj interpretacje, pracuj nad spojnoscia textu.
            • Gość: notcon Re: Lelewel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 00:48
              A jak to? Swidowa juz nie uczy? Klasa, klasa- co tu gadac :))
          • Gość: Mocjan Re: Lelewel IP: *.acn.pl / 10.134.128.* 29.09.02, 15:40
            O Marzenie Paliwodze zlego slowa nie dam powiedziec! A jak bedzie trza to i
            koszule jak Reytan rozedre...
            Jak ktos nie umie sie z MP dogadac, to zle o nim swiadczy. Jak ktos zle MP
            wspomina, to znaczy, ze na lekcjach "Filipinke" i "Dziewczyne" czytal. Jak ktos
            niemilo wspomina to za wsiarz i wyprowidzic!

            "Ja wam urzadze, kurde, examin! Trzy miesiace wczesniej! Zobaczycie!!!"
        • gale Re: Lelewel 22.10.02, 13:18
          Towarzyszka Wierzchowska, zwana Ćwikłą, zasłynęła kilkoma co bardziej
          błyskotliwymi tekstami:

          - "w prawym górnym rogu kuli"
          - "strzała z działa"
          - "ściąg to godło".

          Na lekcji rozwiązywała zadanie - w rezultacie dowiedzieliśmy się, że kula
          wystrzelona z karabinu przebija się przez dwumetrowy wał z piach... 5 minut!
          • Gość: celtus Re: Lelewel IP: *.acn.pl 12.02.03, 22:30
            O rany... moze pozbieramy najlepsze teksty z Wierzchowskiej? To sie powinno
            wydac :-) Pamietam, ze ktos u nas w klasie prowadzil kiedys zeszycik z
            cytatami, ale zeszycik pewnie juz mole zjadly...

            Ja pamietam:

            "Zaciug no te zaslone"
            "Oj cos niepeeeeeeewnie" (z odpowiednim akcentem na druga sylabe)
            "No to moze cos o Wenus..." - uzywane do wyratowania delikwenta, ktory wyraznie
            nie umial nic. Wenus byla ulubiona planeta Anny W :-)
            • Gość: Mille Re: Lelewel IP: *.acn.waw.pl 12.08.03, 23:24
              Oj chyba chodzilismy do jednej klasy, bo i teksty pamietam i A.W. znam
              wysmienicie:) co do moejgo ulubionego tekstu p. Wierzchowskiej to cytuje:
              "alez dziecko twoja spodnica jest krotsza niz moje biurko, siadaj troja".
              dzieki temu mam 3 z fizy na maturze:)
          • Gość: gaga Re: Lelewel IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 02.03.03, 17:05
            P.Wierzchowska dzieli się także swoimi wspomnieniami, np. "raz ktoś mi
            narysował na ławce taaaaaaaaaaakiego(pokazuje rękami) penisa! ze wszystkimi
            szczegółami! ja po 20 latach małżeństwa takich rzeczy nie wiedziałam!" :D
            Kto to uczynił, niech przyzna się tu i teraz!! :))
            • Gość: Hayde Re: Lelewel IP: *.chello.pl 02.01.04, 13:16
              Nic nie przebije
              -"wyciąg tę dwójkę przed nawais"
              -"Po Hiroszimi i NaZAsaki rodziły sie takie potworki"
              -"Kto mi narysował na biurku 'pocałuj ślimaka w dupę'?!"
              No i ja zapytała mnie w moje urodziny i postawiła dwóje... heheheh Ruda
              rządzi;P
              • Gość: aaaaa Re: Lelewel IP: *.chello.pl 01.03.05, 23:29
                "sa dwie polowy - mniejsza i wieksza"
                "pociag ten wektor"
                "zaciag ten zaslon"
                i niesmiertelene "cos niepewnie"
                • Gość: Wściekły To szkoła aktualnego kierownictwa MENiS-Sawickiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 17:35
                  i Radziwiłł.I patrząc na ich dokonania w ostanich 15 latach jakoś mnie ta
                  szkoła brzydzi!!!!!!!
        • Gość: uni Re: Lelewel IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.04.05, 23:11
          Wierzchowska: "przyklad z zycia wziety. Podrzucamy pileczke w
          prozni..."; "zaciag ten zaslon" i the best: "Jakos tak niepewnie. Pałłłłłłka"
      • Gość: krasna Re: Lelewel IP: *.chello.pl 04.03.03, 17:42
        (matura 2001)
        no nie zapominajmy o krotkim(bo tylko rocznym)acz tresciwym wystepie
        prof.Stawowskiej od biologii. Jej spoznianie sie na lekcje po 40 minut, jazda
        przez 2 mosty z Saskiej Kepy i niesmiertelny pomaranczowy kombinezonik
        mechanika + "futro" :)
        Do dzis nie moge zapomniec pani Jozefowicz i jej stwierdzen w stylu " opusc ta
        reke, bo cie zapytam"

        A Usnarski szklane oko mial chyba prawe, bo jak pisal na tablicy, to mozna
        bylo wyjsc z sali niezauwazonym.

        No i oczywiscie niesmiertelne trzaskanie drzwiami i obraza majestatu pani
        Izdebskiej, bo ktos smial sie upomniec o prace klasowe pisane 3 miesiace
        wczesniej
      • Gość: sista kash Re: Lelewel IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.03, 18:35
        o witam kogos z mojego rocznika tylko ze profil men-eko, ta "szczesliwa" klasa
        od p.Leciejewskiej. Oj zabilas mnie opowiescia o PO :-)
      • Gość: Swietka Re: Lelewel IP: *.chello.pl 31.10.03, 17:11
        Taaa, ja tez pisałam mature na basenie w 2003 roku:))
        Lelewela wspominam bardzo miło
        Rowniez miałam lekcje PO i bieganie w maskach na ktore miałam uczulenie, ale
        twardo musiałam je zakładac:)) No i nauka sztucznego oddychania na patio:))
        ehh...super
        Pani Wierchowska jedyna w swoim rodzaju "wyciag ten wektor przed
        nawias" "przkład z zycia wziety-piłeczka podrzucana w prozni"
        Pani Izdebska, ktora nadal ma moja prace z 3 klasy, moja była wychowawczyni,
        specyficzna osoba, lubi jogurty:))
        Pani Tredowska-kobieta Anioł, genialny nauczyciel i pedagog:)
        Pani Zagojska
    • Gość: leming Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 17:50
      A czy ktoś pamięta pana Włodka Barana? był niski, obcięty na jeża i nosił
      kowbojki? poza tym lubił "zaczepiać" chlopców.. właściwie był w Lelewelu
      efemerydą, kazał robić zielniki :), ale potem go wywalili.. to było ok. 1994
      roku..

      niezłym numerem była też niejaka Marzena Skrzypkowska, chemiczka, która
      toczyła spór z p. Rozbicką o to, gdzie i w jakim naczyniu powinno się
      przechowywać cyjanek (stał chhyba wtedy w sali chemicznej pod szafą w
      niezakręconym słoiku!!) Pani Skrzypkowska przeprowadzała reakcje, które często
      wybuchały... Niestety, podzieliła los pana Barana...

      Pani Ugniewska - przemiłe stworzenie, podobno wreszcie się obroniła.. Hurra.
      Niezapomniane czytanki o Nicolas Legrandzie, Valerie i Sylvi rozpisywane na
      role.. miodzio!

      No i pan Derlacki.. - ciekawe, co się z nim teraz dzieje????? przychodził na
      zajęcia tylko z długopisem, bez żadnych notatek..

      Naprawdę było wesoło!!!!!!!!!
      • Gość: mamuska Re: Lelewel? IP: *.pool.mediaWays.net 23.02.03, 17:04
        czy wiadomo,co porabia obecnie pani Kalinowska - filar moralnosci,tropicielka
        zablakanych dziewic.Boze,Bozienku jakie to juz retro-wspomnienia.Byla moja
        wychowawczynia-brrrr!Pozdrawiam
        • Gość: gaga Re: Lelewel? IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 02.03.03, 16:19
          Kalinowska od geografii? Została przeniesiona do biblioteki.
          • gale Re: Lelewel? 03.08.03, 18:55
            To wielka strata. Wszak to ona mowila o "wielkich jeziorach amerykanskich,
            takich jak np. Ladoga" i o "polwyspie Lablador".
            • Gość: Ines72 Re: Lelewel? IP: *.legionowodom.pl 05.04.22, 14:27
              I o Kukuczce wielkim wspinaczu
        • Gość: hogata Re: Lelewel? IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 10.08.03, 16:08
          Matura '90. Moja wychowawczynia byla Kalinowska. Najmilej
          wspominam Gil-Pac od biologii. Pamietam tez Sawickiego za
          ktorym szedl zapach amforki po korytarzu, a teraz widuje
          faceta w telewizorni - wybil sie na wyzyny, w
          ministerstwie siedzi i to juz dosc dlugo.
          Laryse tez pamietam, na szczescie dla mnie byla
          nieszkodliwa, nawet mature u niej zdawalam i to z
          powodzeniem. Niemiecki z Walczak byl stresujacy, ale
          tylko na poczatku roku, bo jak sie zblizalo do konca
          semestru to wyciagala oceny. Aha, jeszcze sobie
          przypominam fizyke z mlodym rudzielcem - to byl cyrk. Jak
          zaczal na poczatku lekcji zadanie na tablicy, to sie tak
          zaplatal, ze nigdy nie potrafil skonczyc. Potem podobno
          zostal dyrektorem z ksywka "plonaca wieza". Ubieral sie
          tez cudacznie - garniturek i sofixy (owczesne pseudo
          adidaski). Cha cha kupa smiechu.
          Pamietam tez moja kolezanke z klasy - bardzo chuda
          Iwonka, nie wiem co sie z nia dzieje, bo kontakt sie
          urwal, szkoda.
          • Gość: Asia Re: Lelewel? IP: 212.160.172.* 29.12.04, 14:09
            > Aha, jeszcze sobie
            > przypominam fizyke z mlodym rudzielcem - to byl cyrk. Jak
            > zaczal na poczatku lekcji zadanie na tablicy, to sie tak
            > zaplatal, ze nigdy nie potrafil skonczyc. Potem podobno
            > zostal dyrektorem z ksywka "plonaca wieza". Ubieral sie
            > tez cudacznie - garniturek i sofixy (owczesne pseudo
            > adidaski). Cha cha kupa smiechu.

            Skończyłam Lelewela w 97. Miałam z płonącym wieżowcem (Seroczyński) fizykę w
            pierwszej, trzeciej i czwartej klasie. Tylko w drugiej zmienili nam na taką
            malutką blondynkę, która pojawiała się nagle pod klasą, nikt nie wiedział
            kiedy, bo nie było jej widać :)) Wolałam Seroczyńskiego, bo przynajmniej było
            słychać, co mówi. Faktycznie potem został dyrektorem, ale sposobu ubieranie sie
            nie zmienił - przyjeżdżał do pracy na rowerze, w marynarce, przykrótkich
            jeansach i białych adidasach, ale i tak go lubiłam.
            • gazeta-klamie Re: Lelewel? 20.12.17, 10:36
              Ta fizyczka nazywała się Meissner, o ile dobrze potrafie to napisać.
      • Gość: Millie Re: Lelewel? IP: *.acn.waw.pl 12.08.03, 23:30
        Ja pamietam p. Barana bardzo dobrze, bo cala pierwsza klase (czyli w roku
        94/95) mialam z nim biole. byl zdecydowanie dziwaczny i wszyscy sie cieszylismy
        z powrotu naszego starego biologa, z ktorym mielismy lekcje przez piewszy
        miesiac 1 klasy. Pana Szymanskiego, ktory byl chyba najlepszym i
        najsympatyczniejszym pedagogiem w XLI LO:)
        poza tym: TKMy wspominam rewelacyjnie i wszystko co sie wtedy dzialo. z moja
        klasa trzymamy sie do dzis, chociaz powoli zaczynamy sie rozjezdzac po swiecie.
        Lelewela wspominam goraco:)
        Pozdrawiam

        ps. a p. Muszynska uczyla mnie zanim zostala dyrka i duzo mnie nauczyla. chyba
        jednak nie powinna byla zostawac dyrektorka
        • Gość: Myszka Re: Lelewel? IP: 217.153.60.* 13.08.03, 15:24
          Zgadzam się w 100%. Mnie też uczyła Muszyńska.... w końcu jestem ten sam
          rocznik co Ty:)
          • Gość: Millie Re: Lelewel? IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 15:35
            Powiedzialambym, ze nawet ta sama klasa:)
      • Gość: Myszka Re: Lelewel? IP: 217.153.60.* 13.08.03, 15:20
        Baran uczył mnie przez rok biologii.... Niewiele z tego pamiętam - wolałam
        prof. Szymańskiego, ale pamiętam tekst do mojej koleżanki nieprzygotowanej do
        lekcji "Bo Ty to takie negatywne fluidy wydzielasz"..... W końcu biolog :))
      • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 17:49
        przybycie Derlackiego to moja trzecia klasa - i chyba trzeci historyk
        facet z jajami, spec od scrabble
    • Gość: Castro Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 18:43
      czy Lelewel daalej jest tak upolityczniony? Jak to drzewiej bywało...
      • Gość: On Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 23.03.03, 23:36
        Yo!
        Ja chodze do 3 klasy tego liceum.
        Jest strasznie upolityczniony , chyba.Co chwila wbija się Korwin.Facet od
        Historii jest psychiczny, gwałci wszystkich swoimi chorymi poglądami
        przejawiającymi się pomieszaniem Romana Giertycha, Leppera i Janusza Korwina
        Mikke.
        Usnarski od roku niestety nie uczy , a szkoda bo było z nim śmiesznie.
        Pani Świda jest spoko babka choć straszna żyleta i strasznie się na Nią również
        wkurzam ale wiem ,że chce dobrze.
        Radiowęzeł prowadzą debile puszczający muzykę podobającą się chyba tylko im ,bo
        jest to niskogatunkowy metal a kawałki powtarzają się co chwila.
        Dyrektorka to głupia rura i nie pozwala puszcać Hip-hopu wogóle bo jest
        On "deprawujący i nakłania do zażywania narkotyków".
        Panuje straszna nuda i marazm, ale nie narzekam bo od ostatniego roku widać
        wyraźną poprawę sytuacji.
        Zaczęło być więcej dyskotek, więcej się dziać.
        Nie słuchajcie bezpodstawnych plotek , nigdy nie widziałem ani jednego dealera
        narkotyków.Wiadomo ,że jeśli się chce to zawsze można je dostać,ale tak jest
        wszędzie.
        Stan techniczny zły ale to już nie jest niczyja wina.
        Pomimo tego uważam ,że nie jest tu tak źle i da się żyć...



        • Gość: Castro Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 17:02
          Korwin się wbija, bo od dawna towarzyszy mu trochę niezrozumiała z mojej
          strony sympatia wielu Lelelewelan; za moich czasów dyżurny był też Macierewicz
          z racji tego, że blisko mieszkał; pani Moskal przytakiwała głową wszystkim
          zaproszonym, bez względu na to, czy byli z prawa czy lewa polskiej sceny
          politycznej (co za koniunkturalizm..)
          a co to za dziwny historyk, który tak indoktrynuje? Jakiś nowy?
          czy są w Lelewelu jeszcze jakieś oryginalne postacie wśród grona
          pedagogicznego?
          i czy dyrekcja cały czs stoi na straży bogoojczyźnianej i cnotliwej reputacji
          szkoły?
          • Gość: On Re: Lelewel? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 11:16
            Oczywiście nie brakuje klasycznych pozycji takich jak prof. Wierzchowska ( Mnie
            osobiście nie uczy) czy prof. Ziarno , jak również prof. Trędowska, FELIKSA itp.
            Szkoła dość jest bogobojna, mniej więcej 3 razy w roku jest przemówienie
            dyrektorki i księdza.Ale to akurat mi nie przeszkadza bo jestem wierzący
            • Gość: Castro Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 20:04
              Za moich czasów jedną ze sztandarowych zasad (wygłoszoną po jakiejś dyskotece)
              było:"przypominam, że w tańcu ręce partnera spoczywają na talii parnerki, a
              nie na pośladkach (czy też piersiach" hi, hi..
              a co do księzy w Lelewelu, to przynajmniej kiedyś byli bardzo fajni, zresztą
              jak i cała parafia na górce; czy dalej jest ksiądz Andrzej? To swego czasu
              postać bardzo kontrowersyjna (z różnych powodów)..
              • Gość: On Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 26.03.03, 22:09
                Nie wiem szczerze powiedziawszy jak On się nazywa.Musze się dowiedzieć...
                Ale Ja do księdza nic nie mam jak już mówiłem.
                Spodobał mi się ten tekst z rękoma , hehehe. A kto to takimi hasłami rzucał
                jeśli moge wiedzieć??
                Z którego jesteś rocznika tak wogóle?
                • Gość: Castro Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 13:56
                  to był tekst pani dyrektor oczywiście! Co do rocznika, to matura 1998. No ale
                  z tego co piszesz, to wiele się nie zmieniło od tamtych czasów. Ja okres
                  spędzony w Lelewelu wspominam barrdzo miło, nawet z pewnym rozrzewnieniem..
                  • Gość: On Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 28.03.03, 22:37
                    Ja nienawidze tej szkoły.Ale jestem pewien ,że jak już Ją skończe to będę o
                    Niej myślał pozytywnie.Zapomne o minusach i będę tylko pamiętał o
                    plusach.Narazie mam negatywne odczucia.
                    • antena80 Re: Lelewel? 29.03.03, 23:15
                      Ja co prawda jestem z Bednarskiej, ale o Lelewelu co nieco wiem...
                      Chodzilam na kursy przygotowawcze do LO i przed matura do Muszynskiej i Swidy.
                      Super babklki, serio.
                      A Tredowska - czy ona nie uczyla polskiego w 53?
                      To nie jest zona Kakieta?
                      Czy mi sie cos pomylilo moze...

                      Pozdro
                      • Gość: Myszka Re: Lelewel? IP: 217.153.60.* 13.08.03, 15:30
                        W 53 polskiego uczyła Rębowska, ale też blisko :))
                        • Gość: Zbynek Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 02.02.04, 22:59
                          JOŁ!!JAK TAM??KTO BYŁ TERAZ NA STUDNIÓWCE 2004?? POZDRO
                    • Gość: Castro Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.03, 09:44
                      a jakie są te minusy ? my mieliśmy bardzo bardzo dużo swobody, choć co prawda
                      byliśmy wtedy szalenie "przyzwoitą" klasą;
                    • Gość: Swietka Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 31.10.03, 17:25
                      a co Ci sie w niej tak nie podoba??
                    • jasna_szalwia Pierwszy rocznik na Kiwerskiej 30.11.04, 14:04
                      Przeczytałam wszystkie listy i nikt nie napisał o Solce: uczyła rosyjskiego i
                      można było u niej dostac dwóję z dwoma minusami (np. ja, hi hi). Byłam
                      pierwszym rocznikiem na Kiweskiej. Pachniało nowością a od czasu do czasu
                      szambem, kt wylewało. Niesamowitymi ostaciami były: vice dyr i matematyczka
                      Ziegler (szybko odeszła gdzieś wyżej, podobnie jak dyrektorka, kt nazwiska nie
                      pamiętam). Bardzo miło wspominam Usnalskiego, kt zaiponowałam, że znam
                      Brekautów (ojciec słuchał), choć on wolał Niebiesko-Czarnych (chyba). Osobiście
                      słuchałam Cocteau Twins. I to Usnalskiego namowiłyśmy (w klasie biol-chem były
                      prawie same dziewczyny), żebyśmy mogły na jego lekcji wysłuchać ostatniego lub
                      przedostatniego odcinka Niewolnicy Izaury. Kiedyś w radio można było słuchać
                      TV1. Lubiłam też Kamińską, moją wychowaczynię. Dusza człowiek, bardzo się
                      przejmowała naszymi problemami. Uczyła nas też Muszyńska. Lubiłam ją jako
                      nauczycielkę, ale prywatnie było gorzej... Zresztą odeszła wtedy na
                      macierzyński. Ona wciąż jest dyrektorką?
                    • Gość: kkkkk Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 01.03.05, 23:12
                      ja tam mojego lelewela kocham na dobra sprawe. Czasami mam dosc jak wszycy i
                      raczej ostatnimi czasy czesciej mnie nie ma niz jestem, ale jak juz dotre to
                      lwasciwie nic ie robie tylko sie smieje. Smiaszna szkola to jest. Smiszni
                      ludzie, smieszni nauczyciele, smieszne lekcje. Szkole koncze w tym roku i chyba
                      musze powiedziec ze niestety. Sa w niej rzeczy jakich raczej na dlugo nie
                      zapomne (m.in. pani Wierzchowska, z ktora mialam zaszczyt miec lekcje).
                      Nauczyciele sa rozni jak wszedzie - wspaniali, ktorzy rzeczywiscie lubia to co
                      robia i potrafia cos przekazac, kompletni debile, od ktorych kazdy jest
                      madrzejszy i tacy, ktorzy sami nie wiedza co robi w tej szkole. Ogolnie kazdy
                      nastepny rocznik jest gorszy, ale tak naprawde szkola ta zawdziecza atmosfere
                      nikomu innemu jak uczniom, ktorzy do niej chodza (i nie mowie tak dlatego, ze
                      jestem jednym z nich ;). Szkola zla nie jest i po 3 latach stwoerdzam, ze
                      bardzo sie ciesze, ze mialam ta (czasami watpliwa) przyjemnosc do niej chodzic
                  • Gość: Myszka Re: Lelewel? IP: 217.153.60.* 13.08.03, 15:29
                    No to jesteś również mój rocznik...
                    Muszyńska zdecydowanie lepsza była jako polonistka niż dyrektorka.... Ale stres
                    przy odpytce u niej w całej mojej klasie był na maksa :)
                • Gość: Hayde Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 02.01.04, 13:29
                  a religii uczy xiądz Marek... zajebisty facet:) I pamięta moje imię mimo iż
                  maturę zdałam w 2003 roku a na religii pojawilam sie dokładnie 3 razy w ciągu
                  całego roku szkolnego
          • Gość: Asia 97 Re: Lelewel? IP: 212.160.172.* 29.12.04, 14:15
            O tak pani Moskal była ok, jeśli chodzi o zapraszanych gości.
            Miała tylko "lekkiego" świra na punkcie Piłsudskiego :))
          • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 18:23
            sam pamietam jak nasz prezydent Walesa 8 czerca 1994 roku przybyl do naszej
            szkoly i majac takiego koltuna kolo siebie (nie tego mechanika) odpowiadajac na
            pytanie z sali o jego dzieci stwierdzil
            "moje dzieci mnie tak zadziwiaja, ze jestem tak zadziwiony, ze nie moge sie
            nadziwic"
            :)
          • jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 18:24
            a pamieta ktos ksiedza Waleriana?
            skurczybyk byl jeszcze wyzszy niz ja!

        • Gość: matura 2000 Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 27.10.03, 21:09
          Jeśli nie widziałeś w Lelewelu dealera to chyba masz problemy z oczami, chyba
          że aż tak się tam zmieniło. Swoją drogą to ta szkoła niźle zniszczyła mi
          zdrowie ale w życu nie bywałem na lepszych imprezach jak za czasów liceum.
          Pozdrawiam!
          • Gość: Asia 97 Re: Lelewel? IP: 212.160.172.* 29.12.04, 14:19
            Ja też nie widziałam tam nigdy żadnego dealera, a na problemy z oczami nie
            narzekam!!! No ale jak ktoś sam szukał ... Mi Lelewel zdrowia nie zniszczył.
    • Gość: elf Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 09:40
      :)
      ;)
      :>
      :<
      :(
      • Gość: isska Re: Lelewel? IP: *.acn.pl 08.04.03, 08:12
        Matura 1992r.
        Klasa humanistyczna - p. Trędowska.
        Nieprzejednana p. Narbutt - stres połączony ze strachem i wiadomym
        zakończeniem odpytywania , do tej pory cierpnie mi skóra !!!
        P. Józefowicz - zagadka ludzkości , niezrozumiała dla wielu ostoja wiedzy o
        pierwotniakach :-)))).
        Bardzo mile wspominam prof. od historii, choć nazwisko jakoś uleciało z
        pamięci.
        Wszystko było ładnie i pięknie, ale to już na szczęście poza mną !!!

        Pozdrawiam wszystkich :-))))))))))))))))

        Isska.
        • Gość: elf Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 08:40
          a od czego była pani Narbutt?
          • Gość: isska Re: Lelewel? IP: *.acn.pl 08.04.03, 13:32
            Jak to od czego - od Łaciny !!!!!!!
            Masz szczęście, że nie miałeś tej wątpliwej przyjemności poznania wyżej
            wymienionej. Ja niestety miałam i muszę przyznać, że chyba nigdy przedtem ani
            nigdy potem nie zjadłam tyle nerwów, co u niej na lekcjach !!!
            To był horror, każde pytanie zaczynało się od biegania palcem po liście i
            wyłapywania nieszczęśników, którzy mięli udzielać natychmiastowych odpowiedzi.
            Do tej pory mam to przed oczami i chyba na zawsze będzie to w mojej pamięci...

            Pozdrawiam.
            • Gość: elf Re: Lelewel? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 21:53
              za mojej kadencji łaciny uczyła już zupełnie inna pani (swoją drogą ciekawe,
              dlaczego nastąpiła ta wymiana); specjalnej nerwówki nie było, były wręcz
              elementy ludyczne; ale mmerytoryczna strona zajęć była o.k.
              • Gość: isska Re: Lelewel? IP: *.acn.pl 09.04.03, 07:52
                Dlaczego nastąpiła ta zmiana ? Już Ci odpowiadam.
                Pani Narbutt miała tak gdzieś na oko 156 lat i była nie do zniesienia. Lekcje
                u Niej to był terror, bo chyba inne określenie tu nie pasuje. A przestała
                uczyć, poniewasz nasza klasa się zbuntowała i ... delikatnie mówiąc usunęła tę
                Panią ze szkoły. Nie muszę Ci mówić, jakie mięliśmy później nieprzyjemności ze
                strony innych nauczycieli. Wszyscy nam to wypominali i nie raz wracali do
                tego.
                Potem faktycznie przyszła inna profesorka, młoda dziewczyna, u której lekcje
                łaciny to było już zupełnie co innego.
                Po maturze wyszłam za mąż, przeprowadziłam się i jeszcze nie raz spotykałam p.
                Narbutt niedaleko swojego bloku ( była moją sąsiadką ) , ale cały czas na Jej
                widok przechodziły mnie dreszcze...
                • Gość: isska Re: Lelewel? IP: *.acn.pl 09.04.03, 07:55