Dodaj do ulubionych

Jak znalezc mieszkanie poza Londynem?

11.05.05, 09:32
Chcemy przeprowadzic sie poza Londyn, bo to nie jest miejsce children
friendly. W tej okolicy, gdzie mieszkamy najblizszy park jest pare ladnych
przystankow autobusowych od nas. Wokol tylko niczym nie rozniace sie uliczki
i terraced houses (mozna sie zgubic ;-)))). Niestety, po raz kolejny trafiamy
na totalny opor materii czyli agencji mieszkaniowych. Kiedy tylko mowimy, ze
mamy dzieci, to nie chca nawet z nami gadac. Albo proponuja nam 3-4 pokojowy
dom za 900-1000 funtow tygodniowo, mowiac, ze w mniejszym sie nie pomiescimy
(jakby to oni mieli o tym decydowac).
W Londynie mozna jeszcze szukac wlascicieli prywatnych np. przez Loot'a, tak
tez znalezlismy obecne mieszkanie, choc bylo ciezko. Ale jak ich znalezc poza
Londynem?
Stad moje pytanie. Czy wiecie, jak szuka sie mieszkania poza Londynem
(interesuje mnie dokladnie kierunek na poludnie od Londynu), czy sa jakies
lokalne gazety z ogloszeniami. Jak macie jakies fajne namiary lub pomysly, to
piszcie, prosze.
Obserwuj wątek
    • monia72 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 12.05.05, 15:13
      Mój mąż najpierw zrobił rozeznanie w pracy jaka okolica jest przyjazna
      rodzinom, potem zrobił rozeznanie osobiście, a na końcu szukał przez agencję
      (ale najpierw znalazłdom a potem agencję, która się zajmowała jego wynajmem).
      Koniec końców: mieszkamy w Bromley, jakieś 20 min kolejką od Londyn Victoria i
      jesteśmy zadowoleni
      • diabladko Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 12.05.05, 16:18
        W Kent jest sporo mieszkan a ogloszen mozesz szukac w miejscowej gazecie KENT
        MESSENGER
        • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 13.05.05, 00:34
          Dzieki za odpowiedz. Jak napisalam w sprostowaniu, szukamy mieszkania w Horsham
          lub okolicach. Ale jak sie zdenerwuje, to kto wie, moze Kent. Slyszlam, ze jest
          tam pieknie...
          • monia72 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 13.05.05, 15:34
            Kent jest bardzo ładny!
      • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 12.05.05, 16:18
        Ha! U mojego meza w pracy sami single i jak sie dowiedzieli, ze bedziemy mieli
        trzecie dziecko, to niemalze ich trzeba bylo cucic. Wiec sie na okolicach "nie
        wyznaja".
        Moze jeszcze sprecyzuje: chcemy sie przeprowadzic do Horsham (jest to zwiazane
        z naszymi planami), albo w jego okolice Crawley, Gatwick, Croydon (gdzies na
        linii London Victoria -Brighton), ale najchetniej jednak samo Horsham. Domow
        juz znalezlismy pare, ale pani w agencji powiedziala nam, ze
        jestesmy "ridiculous", co w wolnym tlumaczeniu brzmialo "niezle szurnieci", bo
        domy byly 1 bedroom (duze), albo 2 bedroom. Powiedziala nam, ze zadna agencja
        nam takiego domu nie wynajmie, bo to dla nas za malo (Kurcze, denerwuje mnie,
        ze ktos za mnie decyduje, na jakim metrazu mam mieszkac) i ze dzieci na pewno
        zdemoluja to mieszkanko/domek. Jakby wiekszy metraz chronil przed demolka. I w
        ogole, jak wiekszy domek jest "not within our budget" to juz nie jej biznes.
        W Polsce to jeszcze by przeszly jakis karteczki na slupach typu:"Uczciwe,
        pracujace malzenstwo z dziecmi...itp", ale tu to nie przejdzie. Dlatego pytalam
        o jakies lokalne gazety, gdzie sie oglaszaja prywatni wlasciciele.
        Ale dzieki za rade.
        • monia72 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 12.05.05, 16:39
          mój mąż jak szukał to oczywiście w agencjach pytali za jaką kwotę chciałby
          wynająć i jakie ma wymagania. Mówił 600-700 F, co najmniej 2 sypialnie etc. i
          nawet jeśli pukali się w głowę, to i tak im zależało na kliencie. A znajomy się
          potem dziwił, bo podał cenę 1200 (?) i nic poniżej tej ceny nawet mu nie
          podali. Powodzenia
          • violus73 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 16.05.05, 19:51
            Moj maz tez znalazl dla nas domek przez agencje. Mieszkamy w Crawley i placimy
            £800 na miesiac za 3 bedroomowy house. Pisalas o Horsham, tez myslelismy o tym
            miescie, ale jest tam chyba drozej niz w Crawley,a poza tym moj maz pracuje w
            Crawley, wiec jest na miejscu. Ja stwierdzam ze po spedzeniu 9 lat w Szkocji nie
            jest to najpiekniejsze miejsce na swiecie, ale ja porownuje ze Szkocja i chyba
            nigdzie nie bedzie juz tak urokliwie. A do zamieszkania zapraszam bo przydalaby
            mi sie jakas bratnia dusza tutaj:)
            pozdrawiam

            tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;19;122/st/20060104/dt/5/k/2506/preg.png
            • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 17.05.05, 00:14
              Czesc Violus73. Witaj na forum.
              Dzieki za odpowiedz. Tez myslelismy opcjonalnie o Crawley. Zreszta po
              poczytaniu sobie roznych postow (na roznych forach) dochodze do wniosku, ze
              chyba jednak bedziemy musieli zweryfikowac nasze wymagania - albo odnosnie
              miejsca, albo odnosnie ceny. A wiec moze do zobaczenia w Crawley. Najgorsze, ze
              na razie sie nawet niezbyt porzadnie do tego nie przylozylismy, bo ciagle czasu
              brak.
              Szkocja... bylam raz w Edynburgu (to sie pewnie ma tak jak Londyn do calej
              Anglii) i mysle, ze na pewno bylo wam ciezko sie stamtad wyprowadzic :)
              • violus73 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 17.05.05, 15:18
                oj ciezko bylo ciezko:(
                a teraz to nawet gorzej odczuwam bo Szkoci sa o wiele bardziej otwarci i
                przyjacielscy, tam mielismy wielu znajomych, wiecej szkockich niz polskich, a
                tutaj kiepsko, ludzie sie z rzadka odzywaja, jestem tu 3 miesiace i z niewielu
                osobami rozmawialam, tak na stopie towarzyskiej. W Szkocji zawsze ktos sie
                odezwal szczegolnie pod szkola jak mojego syna ze szkoly odbieralam. W kazdym
                razie widze roznice. Ale co zrobic, musimy tu teraz mieszkac i trzeba sie
                przystosowac:)
    • jagienkaa Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 17.05.05, 18:26
      najlepiej w gazetach lokalnych gazetach. W Nottingham jest specjalny
      dodatek 'houses to rent' bodajże we wtorki, w Derby w czwartki, u mnie w
      lokalnej też w czwartki.
      Ale effato jak Ci się podoba Derbyshire to Ci pomogę znaleźć:)
      • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 18.05.05, 20:30
        Nigdy tam nie bylam. Na razie plan A to Horsham, plan B to Kent lub Szkocja
        (zartuje - ale kto wie, moze skorzystam z sugestii niektorych). Wiec moze, jak
        plan A nie wypali, to skusze sie na Derbyshire ;0)
    • mariolka.74 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 19.05.05, 10:55
      kent jest piekny, wlasnie tam sie przeprowadzam pod konniec czerwca dokladnie
      do Erith no i jest tam taniej niz w Horsham, wiem bo szukalam a na dodatek
      niecala godzina samochodem do Brighton
    • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 28.05.05, 13:00
      Ha! No i stoczylam wczoraj kolejna "walke" z agencjami. Wybralismy sie
      specjalnie do Horsham, zeby pozbierac jak najwiecej informacji i polazic po
      agencjach i skonczylo sie tym, ze sie mocno zdenerwowalam.
      Panie w agencji nawet nie chcialy sluchac tego, co mam do powiedzenia (czyli
      czego konkretnie szukam) tylko od razu mi mowily, ze trojka dzieci to co
      najmniej 3 bedroomowe mieszkanie/ dom i u nich ceny zaczynaja sie od 850 na
      miesiac :-@. Podobno sa przepisy, co do ilosci dzieci w jednym pokoju, metrazu
      i czegos tam jeszcze, ale dla mnie jest to paranoja. Jakbym sobie kupila
      mieszkanie jednopokojowe i zamieszkala tam z trojka dzieci, to nikt by mnie
      chyba stamtad nie wyrzucil, ale jak chce wynajac, to mi machaja przed oczami
      prepisami o metrazu. I tak pani w swych "wyliczeniach" laskawie sie zgodzila,
      zeby maluchy byly w jednym pokoju. Widac, ze nie ma kobieta pojecia o tym, jak
      sie mieszka w Polsce :)
      Takze chyba jednak nic nie znajde przez agencje, a poza tym sobie slono licza
      za posrednictwo i rozliczaja sie miesiecznie :(
      Naprawde sie zdenerwowalam, bo juz myslalam, ze Anglia to kraj, w ktorym dzieci
      nie sa tarktowane jak problem. Okazuje sie, ze przy wynajmowaniu mieszkania sa!
      W lokalnych gazetach rubryka dot. properties nie zawierala zbyt wielu ofert, a
      jesli juz, to glownie na sprzedaz.
      Tak wiec nasza przeprowadzka do Horsham (zreszta chyba gdziekolwiek) bedzie
      wymagala cudu jakiegos.
      • deadeasy Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 24.06.05, 18:00
        [...Podobno sa przepisy, co do ilosci dzieci w jednym pokoju, metrazu
        > i czegos tam jeszcze, ale dla mnie jest to paranoja. Jakbym sobie kupila
        > mieszkanie jednopokojowe i zamieszkala tam z trojka dzieci, to nikt by mnie
        > chyba stamtad nie wyrzucil, ale jak chce wynajac, to mi machaja przed oczami
        > prepisami o metrazu...]

        Trzeba bylo sie zapytac jakbys miala jedno dziecko i potem w ciaze zaszla to
        co? Kazaliby wynajac wieksze? Przepisow nie ma, sa tylko "£££" w agenta oczach
        bo za wieksze oni dostaja oczywiscie wiecej kasy. Gdyby byly przepisy to
        ludziom nie sprzedawaliby domow dopoki by nie podpisali kontraktu ze nie beda
        sie wiecej rozmazac. Wciskaja ludziom kit, bo wiedza, ze ludzie sie nie
        orientuja. Zadzwon do Social Services popros o opinie na pismie i machaj
        papierem kazdemu kretaczowi w agencji co bedzie Was chcial naciagnac.
        • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 27.06.05, 11:59
          Deadeasy, takie przepisy chyba naprawde istnieja. Co prawda nie sa one tzw.
          pustymi przepisami, bo jesli danej rodziny (wielodzietnej) nie stac na wynajem
          lub kupno takiego mieszkania, to wlasnie moga sie starac o mieszkanie komunalne.
          A to, ze agencje chca wiecej zarobic, to prawda.
          Ale jest tez tak, jak pisala jennifer, ze landlordowie nie chca na siebie
          sciagac klopotow, w razie gdyby rodzina przestala placic, bo przeciez nie
          wywalili by rodziny z dziecmi "na bruk" i stad te utrudnienia.
          Ja moge sobie pomachac papierkiem w agencji, ale oni powiedza, ze wlasciciel
          sie nie zgadza i tyle! Ma do tego prawo. A ja nawet nie bede mogla sie
          dowiedziec, czy rzeczywiscie sie z nim skontaktowali :(
    • kasia799 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 28.05.05, 22:39
      Widze ze nie tylko ja mialam takie problemy ze znalezieniem mieszkania
      Bylam w 6 m-cu ciazy kiedy stwierdzilismy z moim chlopakiem ze czas sie
      porozgladac za jakims 1bed flat.
      Przegladalismy lokalna bezplatna gazete Croydon advertiser i tak znalezlismy
      ciekawa oferte z agencji
      Mieszkanie nam sie bardzo podobalo, wplacilismy depozyt i tu schody sie
      zaczely...
      Agentka zauwazyla moj brzuch i zaczela cos przebakiwac ze ja wkrotce przestane
      pracowac
      Potem zaproponowali nam zebysmy obydwoje z moim chlopakiem podpisali umowe ale
      ze nie mial on wtedy konta, nic z tego nie wyszlo
      I nie wazne ze ja na koncie mialam dostateczna ilosc pieniedzy zeby oplacic
      nawet za te 6 m-cy z gory (umowa byla na 6m-cy)
      A tak w ogole to w podaniu mieli oswiadczenie ze nie bedzie sie starac o zadne
      benefity - a skad ja wiem co przyszlosc przyniesie???
      No i nie mielismy innego wyjscia jak z mieszkania zrezygnowac
      Na szczescie depozyt oddali

      Pozniej znalezlismy mieszkanie przez prywatnego landlorda.
      Wyslal jakiegos znajomego zeby nam mieszkanie pokazal
      Przez tel umowilismy sie na nastepny dzien na podpisanie umowy, wplacenie
      depozytu.
      Facet sie nie zjawil
      Zadzwonilismy do niego ze czekamy a on nam na to ze mieszkanie oddal juz komus
      innemu kto zaplacil poprzedniego dnia, ze do nas probowal sie dodzwonic, ze on
      po prostu nie mogl czekac i takie tam inne bzdury.
      Pewnie mu znajomy powiedzial ze bylam w ciazy

      Przeprowadziismy sie w koncu na 2 tyg przed narodzinami Ryana.
      BYlo to studio flat, ktore znalezlismy dzieki koledze, ktory po prostu spytal
      swojego landlorda czy nie ma czegos do wynajecia dla pary.
      Moj chlopak sam poszedl podpisac umowe i zaplacic, o dziecku nic nie powiedzial.
      Lanlord zorientowal sie po miesiacu kiedy to przyszedl po czynsz
      Od poczatku wiedzielismy ze to rozwiazanie przejsciowe,wiec regularnie
      sprawdzalismy oferty agencji w internecie.
      I tak trafilismy do obecnego mieszkania
      Agencja przeswietlila nas na wszystkie strony ;)
      Procedura trwala chyba miesiac
      Co chwila dzwonili do nas zeby cos im tam doniesc, proof of address (kilku
      poprzednich)
      Stwierdzili nawet ze nasze zarobki sa za niskie i ze potrzebujemy gwaranta na
      30 000 funtow (do tej pory nie wiem skad wytrzasneli taka kwote, jakbysmy co
      najmniej kupowali to mieszkanie)
      Na szczescie landlady zgodzila sie to pominac a dziecka w podaniu nie zauwazyla.
      W dzien przeprowadzki mielismy podpisac umowe, odebrac klucze i...sie
      przeprowadzic.
      Okazalo sie ze nasz agent taaaaki zajety ze nie ma dla nas czasu
      W jednym biurze do ktorego dzwonilismy mowili nam ze jest w drugim, w drugim ze
      jest w pierwszym.
      Jak poprosilismy o spotkanie z dyrektorem agencji, zjawil sie w 5 minut
      No i znowu sie okazalo ze jak nie narobisz szumu i nie pogrozisz to cie oleja.

      Teraz juz sobie spokojnie mieszkamy, jak wezwalismy landlady do boilera to sie
      zdziwila i stwierdzila z nie wiedziala ze mamy dziecko.
      Czas poszukiwania mieszkania wspominamy naprawde niemilo.
      • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 29.05.05, 01:04
        Ja tez wspominam bardzo niemilo i dlatego dostaje gesiej skorki na sama mysl,
        ze znowu czeka nas to samo. Dokladnie przez to samo przechodzilam np. jechalam
        na drugi koniec Londynu z dwojka dzieci (i brzuchem :)) po to, zeby wysiadajac
        z metra odebrac smsa, ze viewing odwolany. Albo jak zadzwonilismy do faceta, ze
        juz od 10 minut nie mozemy znalezc danej ulicy (zle skrecilismy i sie
        zaplatalismy) to on na to, ze juz na nas dluzej czekac nie bedzie (w momencie
        telefonu nie bylismy spoznieni)
        Natomiast nie rozumiem, dlaczego w umowie byla taka dziwna klauzula, ze sie nie
        bedzie staralo o benefity. Moze wlasciciel wynajmowal to mieszkanie na lewo? Bo
        inaczej dlaczego mialby miec cos przeciwko?
        • kasia799 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 29.05.05, 11:17
          effata napisała:

          > Natomiast nie rozumiem, dlaczego w umowie byla taka dziwna klauzula, ze sie
          nie
          >
          > bedzie staralo o benefity. Moze wlasciciel wynajmowal to mieszkanie na lewo?
          Bo
          >
          > inaczej dlaczego mialby miec cos przeciwko?


          Sama bylam zdziwiona bo to mieszkanie bylo wynajmowane przez agencje
          Ale formularze, ktore mi dali do wypelnienia to chyba jakis standard, wiec
          pewnie przy kazdym mieszkaniu od nich by tak bylo.

          No i powiedzcie czy to nie jest czysta dyskryminacja rodzin z dziecmi albo z
          dziecmi w drodze tak jak w moim przypadku!!!

          Dobrze chociaz ze kierowcy sa na tyle uprzejmi i ustepuja mi pierwszenstwa jak
          ide z wozkiem ;)
          • edavenpo Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 29.05.05, 11:45
            Jestem naprawde zbulwersowana tym co przeczytalam w tym watku.

            Effata, ja bym poszla do Citizen Advice Bureau i zasiegnela darmowej rady, czy to dyskrminowanie
            przeciwko ludziom z dziecmi nie jest przypadkiem nielegalne.

            Oni bedza w stanie ci powiedziec co i jak.

            Ja bym tez zadzwonila do lokalnego councilu i zapytala jakie sa przepisy bo council jest w stanie
            przycisnac agencje jak trzeba.

            Powodzenia
            • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 30.05.05, 13:40
              W CAB bylam, ale dali mi tylko namiary na lokalna gazete, w ktorej, jak juz
              pisalam, nic konkretnego nie bylo :(
              Co do councilu, to nie wiem, czy oni maja jakikolwiek wplyw na agencje. Niby
              dlaczego mieli by miec? Council jest "panstwowy", a agencje sa prywatne.
              Poza tym w naszym przypadku jest to o tyle utrudnione, ze poki co nie
              mamy "zadnych polaczen z Horsham", jak to ujela pani w councilu. Gdybysmy np.
              mieli tam prace, to moze sytuacja wygladalaby inaczej.
              A agencje... coz, oni chca zarabiac, wiec nie beda sie rozdrabniac. Tam rynek
              jest naprawde chlonny i rzeczywiscie nowe oferty znikaja, jak swieze buleczki.
    • izabelski Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 30.05.05, 15:00
      kiedys rano w radio polecano w s prawach problematycznych kontaktowac sie z:
      www.naea.co.uk/the_naea/general_public/complaints.asp

      a ja zrobilabym tak:
      dowiedzialabym sie odd powyzszej organizacjii do czego jest zobowiazany lokator
      czy musi podawac liczbe dzieci
      jesli nie to po prostu nie mowilabym ile mam dzieci, tylko,ze mam i to tylko
      wtedy, gdy mnie o to zapytaja

      czasami w lokalnym Guardian sa oferty prywatnych landlordow, ale poniewza talie
      ogloszenie kosztuje dosc drogo, to raczej pozostaje wam internet i ogloszenia w
      newsagents :-(
      • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 31.05.05, 00:59
        Dzieki, postaram sie jutro tam zadzwonic. O newsagents ktos mi tez mowil, ale
        zapomnielismy w tym pedzie po Horsham z dwoma rozwrzeszczanymi wozkami :)
        Postaram sie tez tak zrobic, jak nastepnym razem sie tam wybierzemy.
        Faktycznie, moze nie powinnam sie tak wyrywac z oglaszaniem wszem i wobec, ze
        mam trojke dzieci, ale nie chcialabym, zeby byla taka sytuacja, ze landlord by
        sie dowiedzial o tym juz po fakcie i np. natychmiast kazal sie natychmiast
        wyprowadzic, ze wzgledu na zlamanie umowy (dlatego faktycznie musze troche
        poszperac odnosnie tych praw lokatora)
    • evian5 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 01.06.05, 16:28
      Mozesz sprobowac w Oxfordzie. Nie widzialam piekniejszego i bardziej przyjaznego
      do mieszkania miasta.
      W kazdym badz razie nie zaszkodzi jak zajzysz na strone

      www.dailyinfo.co.uk

    • effata Nowe wymagania 24.06.05, 16:11
      Dzisiaj znowu 4 landlordow nam odmowilo ("Z dziecmi?! Absolutnie nie!)
      No i jeszcze sie dowiedzialam, ze zeby wynajac mieszkanie 2 pokojowe, musimy
      miec przynajmniej 21 000 rocznie przychodu brutto. Wiem, ze to nie jest duzo,
      jak na angielskie realia. Ale nie bede tego wymogu nawet komentowac...Pisze
      tylko tak informacyjnie, jakby sie ktos chcial wybierac do Anglii z wiecej niz
      jednym dzieckiem (jedno jeszcze "przelkna"), i gdyby tylko jedna osoba miala
      pracowac to niech sie liczy z tym, ze mozna miec trudnosci z wynajeciem
      mieszkania.
      I znowu jestem w martwym punkcie i jestem wsciekla z bezsilnosci.
      Zamiast ogrodka kolo domku zostaje mi spacer do Asdy wzdluz zasmrodzonej ulicy
      (bo do najblizszego parku w taki upal nie chce mi sie isc 25 min. w jedna
      strone)
      Coraz bardziej nie znosze tego Londynu :(
      • kasia799 Re: Nowe wymagania 24.06.05, 16:44
        Hej Effata,
        najwazniejsze to sie nie poddawac
        W koncu cos znajdziecie
        To w Horsham znowu Wam odmowili?
        A moze by do CAB sie przejsc i poprosic o rade co w takiej sytuacji zrobic,
        moze beda mogli jakos pomoc
        Albo wysylac meza na ogladanie mieszkania samego (czego oczy nie widza, tego...)
        • jennifer_e Re: Nowe wymagania 24.06.05, 18:31
          całe te schody: no DSS, no children wynikają po prostu z tego, że oni nie chcą
          mieć na głowie problemu gdy coś pójdzie nie tak. Jeśli przestaniesz płacić
          czynsz to z dziećmi Cię przecież na bruk nikt nie wyrzuci. Jeśli jesteś na
          zasiłku to też nie jesteś zbyt wiarygodnym(czytaj wypłacalnym) lokatorem, stąd
          ta klauzula o nie korzystaniu z benefitów. Wtedy o ile wiem czynsz jest
          potrącany z twojego zasiłku i przekazywany bezpośrednio landlordowi, ale
          powszechne są długie opóźnienia w płatnościach jeśli lokator sam tego nie
          pilnuje.
          Wcale nie usprawiedliwiam takiej polityki po prostu wynika ona z tego, żeby
          było jak najmniej potencjalnych kłopotów dla landlorda czy agencji.
          Ja kilka razy przymierzałam się do szukania mieszkania przez agencję ale dałam
          sobie spokój. To po prostu zdzierstwo. O wiele łatwiej i taniej jest dogadać
          się bezpośrednio z właścicielem domu, który często będzie wolał miłą i budzącą
          zaufanie rodzinę niż kilku studentów.
          Lokalne gazety to chyba więc najlepszy sposób, Loot ukazuje się w Kent to wiem
          napewno, jest chyba też i wydanie na Sussex itp.
          Polecam też okna w lokalnych newsagent, tam ogłaszają się głównie prywatni
          właściciele a nie agencje.

          Monia, a gdzie w Bromley mieszkasz??
          Ja mieszkałam w Bromley 3 lata, w wielkim domu z ogrodem i wiewiórkami.
          Uwielbiam tą dzielnicę, wspominam ją z ogromnym sentymentem. Naszym Landlordem
          była starsza Greczynka, bardzo życzliwa i sympatyczna kobieta. Ogłoszenie
          znalazłam właśnie na szybie lokalnego newsagent.
          Gdybym kiedykolwiek zdecydowała się na kupno domu w okolicach Londynu to tylko
          w Bromley ;)
          • effata Re: Nowe wymagania 27.06.05, 12:05
            Jennifer, probowalismy juz z lokalnymi newsagents, ale na razie bez odzewu. Tez
            mi sie wydaje, ze rodzina z dziecmi powinna byc raczej gwarancja tego, ze
            bedzie porzadek i spokoj, a nie balangi i totalna demolka, ale ... chyba sie
            myle. Jedna pani powiedziala mi wprost, ze 2 pokoje to za malo, bo dzieci musza
            sie gdzies bawic, musza miec przestrzen i na pewno takie male mieszkanie
            zdemoluja (takiego wlasnie urzyla slowa!) Oj, widac, ze nie mieszkala w Polsce,
            w jednym mieszkanku z tesciami :))
            Jest lokalny Loot w Sussex - chyba go zaprenumerujemy :) choc ostatnio naprawde
            opadly mi skrzydelka :(
            Pozdrawiam
    • derka1 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 26.06.05, 19:46
      A moze okolice Staines, Windsor, Datchet albo Ascot?
      Heathrow potrzebuje wielu pracownikow wiec w okolicy jest mnostwo mieszkan i
      domow do wynajecia. A i Windsor Great Park niedaleko.
      No i na kawe mialabym z kim isc w koncu :-))
      • effata Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 27.06.05, 12:08
        Dzieki za zaproszenie :)
        Rozwaze propozycje :)
    • basiak6 Re: Jak znalezc mieszkanie poza Londynem? 26.06.05, 21:47
      Najlepiej znalezc najpierw ladna okolice, sprawdzic jakie ma polaczenia
      komunikacyjne, po czym chodzic po lokalnych estate agents i mowic od razu jakie
      sie ma wymagania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka