Dodaj do ulubionych

30 kg życia

20.06.05, 07:37
(post refleksyjno-sentymentalny)
No i przyszedł czas na mnie: jutro odlatuję do lepszego kraju. DZis muszę sie
spakować. I tak sobie pomyślałam od rana, jak trudno jest spakować w 30 kg
bagażu swoje dotychczasowe życie. Zaczynając od banalnych kwestii, które buty
zabrać, który sweter zostawić, czy brać płaszcz, skoro zamierzam przyleciec w
sierpniu? poprzez myślenie, które dokumenty bedą mi potrzebne. Na refleksji,
że tak naprawdę pakuje w walizki (A własciwie w plecak i torbe) dotychczasowe
życie...
Też miałyscie takie rozterki?
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: 30 kg życia 20.06.05, 08:14
      Tak, przechodzę obecnie przez dokładnie to samo. A gdy to robię, to łzy
      ciekną...
      • formaprzetrwalnikowa Re: 30 kg życia 20.06.05, 08:36
        ja się jeszcze trzymam (tzn traktuję wyjazd jako przygodę, wakacyjny wyjazd na
        2 miesiące. Przecież przylecę w sierpniu- z wszystkimi znajomymi sie tak
        umawiam...
        ;)
        • agazat Re: 30 kg życia 20.06.05, 11:45
          Ja rozstalam sie na dobre z wieloma rzeczami, przede wszystkim ksiazkami, ktore
          na szczescie poszly w dobre rece albo na dobry cel. Mialam wprawdzie zalatwiony
          transport na wszystkie swoje rzeczy, ale realnie spojrzalam na stan posiadania
          i zredukowalam go na przewoz do minimum. Ksiazki, ubrania, gary bez ktorych nie
          umiem zyc, jedna komoda, polki na wyzej wymienione ksiazki, troche drobiazgow.
          Szczesciara, przyjechalam tu na gotowe, wiec o inne rzeczy nie musialam sie
          martwic. Ale jak zobaczylam to swoje zycie spakowane w szary papier i wladowane
          na przyczepke ... ech. Teraz bardziej sie zastanawiam zanim cos kupie, a rzeczy
          nieuzywane po prostu oddaje bez sentymentow.
          Zycze powodzenia :))))
    • effata Re: 30 kg życia 20.06.05, 18:15
      Po pierwsze, to jestes niezla. Jutro wyjezdzasz na dluuugo, a dopiero dzisiaj
      sie pakujesz! Ja tez tak robie i to najczesciej ostatniej nocy. Ale potem
      jestem cala w stresie (nie wspomne o mojej rodzinie, ktorej sie udziela
      atmosfera paniki)
      Po drugie, to ... Anglia jest tak blisko od Polski. Mozesz sobie co i rusz cos
      przywozic. Ja jestem strasznym chomikiem (choc i tak juz sie z tego lecze
      dzieki mojemu mezowi i przeprowadzkom co roku). Tez musialam zostawic swoje
      albumy ze zdjeciami i inne cenne i absolutnie niezbedne rzeczy. Ale jak
      bedziesz szczera sama ze soba, to dojdziesz do wniosku, ze np. do niektorych
      ksiazek nie zagladalas od lat.
      Mowisz, ze pakujesz swoje zycie... hmmm - duza czesc mojego zostala w takim
      razie w pudlach w piwnicy u moich rodzicow. Ale caly czas mam jednak nadzieje,
      ze bede miala to swoje zycie w jednym kawalku. Ja zdecydowanie chcialabym
      skonczyc z zyciem na walizkach (a moze konkretniej na pudlach :)))
      Tak naprawde to na jak dlugo jedziesz? Czy jedziesz z perspektywa zostania?
      • formaprzetrwalnikowa Re: 30 kg życia 20.06.05, 21:14
        ja niecierpie pakowania sie, dlatego zostawiam to na ostatni dzień (niezupełnie
        na ostatnią chwilę, ale). poza tym: co ja zapakuje w jeden plecak i jedną
        torbę? Kilka najniezbedniejszych ubran, dwie pary butów, kosmetyki, bielizne,
        reczniki, zmianę poscieli (to po któryms z postów, gdzie ktos opisywał, jak
        spał przykryty firankami, bo w mieszkaniu nie było nic poza łózkiem i
        firanami). a, jeszcze ulubiony kubek, słowniki, ksiazi fachowe (tylko 3, z
        czego jedna in english).
        Postanowilismy, ze moj narzeczony wysle mi jeszcze dwa pudła ciuchów i ksiązek
        pocztą.
        TAk, jadę na długo, własciwie 'forever'- tzn nie mamy zamiaru wracac. praca tez
        zapowiada sie na dłuzej i fantastycznie (nie sadze, zeby sciagali fachowca z
        kraju 2500km od nich, pakujac w to sciagniecie kupę kasy i chceli się pozbyc
        owego fachowca po pół roku..) - pierwszy kontrakt mam na pół roku, ale jestem
        przekonana, ze zaproponują mi przedłuzenie..
        Nie ma jak własciwie poczucie swojej wartosci, c'nie?
        ;)
        • pati.zop78 Re: 30 kg życia 20.06.05, 22:45
          tylko wtrace jedno pytanie. mowiac 'posciel' masz na mysli powloczki czy kolrde
          i poduszke? jesli powloczki to wiedz, ze tu sa inne wymiary kolder i poduszek.
          • formaprzetrwalnikowa Re: 30 kg życia 20.06.05, 22:52
            ups. trudno, będę upychać. ;)
            miałam na mysli powłoczki. ale mysle, ze i tak sie przyda.
            • natalia.brzeska Re: 30 kg życia 20.06.05, 23:03
              Raczej upychac nie bedziesz musiala...beda konce fruwac, bo tam sa jakies male
              te ich poduszki :-)
    • jagienkaa Re: 30 kg życia 20.06.05, 18:19
      PS a czemu 30kg? tzn 20kg normalnego i 10kg podręcznego, tak?
      • natalia.brzeska Re: 30 kg życia 20.06.05, 18:46
        Tak, w Wizzair też tak jest. 20+10 kg...
        Trochę mało...bo moje "kupki" rosną...Na razie właśnie wszystko odkładam na
        kupki...w czwartek (dzień przed odlotem zacznę pakować do torby).
    • aspirynka_s Re: 30 kg życia 20.06.05, 23:58
      hej!
      nie martw sie pakowaniem i tak za jakies 3 miesiace przylecisz do polski a z
      Newcastle sa fajne polaczenia do warszawy z KLM (170funtow w obie strony przez
      amsterdam, taksowka zjezdasz na lotnisko i jest ekstra) nie wiem jak u ciebie u
      mnie firma przez pierwszy miesiac wynajmowala mi bed and breakfast czyli czyli
      mialam swoj pokoj wlasna lazienke i jeszcze sniadanko,nie musialam sie niczym
      martwic a pozniej musialam juz znalezc wlasne mieszkanko, wiec szukalam juz
      umeblowanego->udalo sie nawet koldry nie musialam kupowac ale to juz jak kto
      lubi...
      ostatio przyciagnelam kolejna walizke ciuchow z polski ;) taksowkarz byl bardzo
      ciekawy dlaczego mam tak ciezka walizke ;)
      jak na dzisiaj to pogode mamy dobra :) sloneczko i cieplo ale jutro ma byc
      deszcz... www.bbc.co.uk/weather/
      pozdrawiam i mam nadzieje ze zobacze recepty z polskim podopisem
      aspirynka ;)
    • gosiash Re: 30 kg życia 20.06.05, 23:59
      A ja dzisiaj przylecialam do polski z 15 kg + 10 podrecznego (tzn. podreczny to
      pewnie bylo jakies 5), O i w to musialam spakowac siebie i moja 16 miesieczna
      corke. Ok ja wprawdzie tylko na 6 tygodni okolo, ale sprobuj dziecko spakowac w
      15 kg!
      Tak naprawde to potrzebne Ci sa dokumenty i garstka pieniedzy, reszta sie
      ulozy. Jak wpadniesz w wir nowego zycia to jakos tak nie beda Ci potrzebne
      pozostawione w domu rzeczy. Aczkolwiek fajnie jest tak przyjechac do Polski i
      znalezc prawie zapomniane zdjecia, ksiazki i szpargaly :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka