edavenpo
11.08.05, 22:22
Tak jakos dzis jestem w nastroju refleksyjno folozoficznym... Moze dlatego ze siedze w domu z
naciagnietym miesniem w nodze juz tydzien, nie moge chodzic, boli jak cholera, a lekarz powiedzial
ze fizjoterapeute moge zobaczyc za 3 miesiace ;-/
Mniejsza z tym...
Co pojade do Polski to od wszystkich pytania 'Kiedy dzieci?' I jak mowie wszystkich to mam na mysli
wszystkich.. Rodzina, znajomi, fryzjerka, kosmetyczka i sasiedzi...
Zazwyczaj odpowiadam na te komentarze ze jeszcze nie czas, ze nie mam swojego mieszkania, ze
musze zarabiac wiecej ze to i tamto...
Dziewczyny, mam 28 lat, wspanialego meza i piekna psinke, jamniorka. Mieszkanie chcemy kupic w
przyszlym roku.
Byly juz komentarze odnosnie mojego wieku ze bede za stara na dzieci jak juz sie zdecyduje itd.
Potem ze jak jest dziecko to miejsce i czas sie na nie znajdzie...
Ja mam ciagle to uczucie ze 'Jeszcze nie.." choc bardzo chcialabym miec dziecko...
Co myslicie dziewczyny? Pytam bo jest to duzo mam i nie-mam i zawsze dyskusja z Wami jest
ciekawa... Jak sie zmienilo wasze zycie po dzieciach? Jak dlugo czekalyscie z ta decyzja?