violus22
07.10.05, 10:19
Zostalam sila zaciagnieta do optyka:)
Poczulam jak na przelomie lat pogorszyl mi sie wzrok (to pewnie przez ten
komputer ha ha). Kiedys widzialam nr autobusu z daleka teraz jakos mi sie
wszysto rozmazuje. jeszcze w Polsce mialam odwiedzic okuliste, ale nie lubie
z wyboru chodzic do specjalistow, bo zawsze wydaje mi sie, ze wroce jeszcze
bardziej chora;)Zreszta dochodzily koszty badania, oprawek...
Maz podczas spaceru w centrum, zaciagnal mnie sila do Specsavers Opticians.
Znalazlam 100 wymowek zeby tam nie isc, ale nie przeszlo:)
Najpierw jakis pan przeprowadzal ze mna wywiad, pytal o stan zdrowia, oczy i
takie tam i o zasilki. Pozniej badanie wzroku dziwna maszyna, patrzenie w
daleki zielony punkcik, nastepnie w gabinecie dobor szkiel no i na koncu
nagorsze - wybor oprawek. To zajelo mi najwiecej czasu:)
Wszystko dzialo sie tak szybko, ze zapomnielismy zapytac o cene i dopiero gdy
ja wybieralam oprawki Robert zapytal. Okazalo sie, ze dzieki temu ze dostaje
Child Tax Credit, i badanie i szkla i nawet oprawki,ktore wybralam sa za
darmo:) zaskoczylo to nas kompletnie.
Nie wiem jak jest z innymi Taxami, ale mysle ze podobnie.
Wada wzroku okazala sie na szczescie niewielka bo -0,5 w obu oczach, a
okulary sa do ogladania tv lub do komputera. Wlasnie na was przez nie patrze;)
Pozdrawiam.