Dodaj do ulubionych

ambicje i szukanie pracy

13.10.05, 12:53
Jeszcze mnie tam nie ma i mam nadzieje, ze szukanie przez Internet a szukanie
będąc już na miejscu to zupełnie inna sprawa. Tym bardziej, że nie mam ani
super doświadczenia, ani żadnych bardzo konkretnych umiejętności i
kwalifikacji..
Szukam "ambitnie" chyba, bo czegoś związanego z pracą z imigrantami lub
ofiarami przemocy. Dzieci też wchodzą w grę - widziałam kilka fajnych ofert.

Tylko że obawiam się, że na początek skończę przy garach, a w lepszym wypadku
jako kelnerka. I tą kelnerką na początek bym się nie przejęła, gdyby nie to,
że nie mam żadnego doświadczenia i taką pracę też będzie trudno znaleźć..
Znajomi mi mówią, że będę musiała w CV nakłamać.. a tego też nie umiem. Zaraz
po mnie widać, bo się czerwienię itd..

Moja koleżanka mnie zdołowała wczoraj, bo od 1.5 tyg. jest w Londynie i nie
może znaleźć pracy.. Odsłoniła kulisy.. - nie ma doświadczenia w UK (często
ją to od razu dyskwalifikuje), nie ma referencji, nie ma NINu (???)... ciągle
czegoś nie ma... Napisała, że do pracy sprzątaczki trzeba mieć 2 referencje

- Jakie są Wasze doświadczenia? Zaczynaliście od razu ambitnie?

- A te wszystkie braki, które wymieniłam, da się ominąć? I jak?
Mam kłamać???
Bo już myślałam, żeby szczerze mówić komuś w oczy, że nie będę mu kłamać, że
mam doświadczenie i mam nadzieję, że doceni moją uczciwość.. Nie wiem, czy to
dobra strategia..
Obserwuj wątek
    • 101krotka Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 13:09
      hej you mou
      niestety takie sa poczatki i pamietam kiedys to byl tez moj problem:brak
      doswiadczenia w UK.jesli nie masz znajomosci ktore pomoga ci zdobyc prace bez
      doswiadczenia to niestety moim zdaniem musisz uciec sie do "modyfikacji"
      swojego CV.wiem ze to brzmi strasznie ale jesli sobie dobrze przypominan to
      ktos juz tu o tym pisal i ludzie tak robia.moze masz jakiegos znajomego ktory
      jest w stanie wystawic ci referencje albo potwierdzic ze pracowalas gdzies
      tam.a moze po prostu zdabadz jakakolwiek prace zeby zdobyc jakis pierwszy
      kontakt.jesli nie jestes bardzo poszukiwanym specjalista wjakiejs dziedzinie to
      trudno ci bedzie dostac dobra prace bez doswiadczenia.przejrzyj pare postow
      wczesniej,tam ludzie pisza o tym,chyba byl to post o pracy biurowej,jako office
      junior.moze to cos dla ciebie?
      ja tez aby pracowac w swoim zawodzie pracowalam i pracuje jako wolontariuszka i
      juz czuje ze otwiera mi to wiele drzwi przede mna.powodzenia.
      • youmou Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 13:45
        Tak, praca prawie-jakakolwiek plus wolontariat to mój główny kierunek myślenia.
        Tylko to kłamanie mnie strasznie dołuje..
        I to, że nawet jak się kłamie, może być nie za wesoło..

        Czy to tylko Londyn, czy teraz wszędzie jest ciężko?
        Rynek kelnersko-sprzątaczy się nasycił?
        Myślę jeszcze o Care Assistent, choć wiem, że to zupełny hardcore ;)
        ale podejrzewam, że referencje z domu spokojnej starości otworzą mi więcej
        drzwi niż z pizzerii..
        • glasscraft Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 13:52
          Czy to sie przyda:
          "Polish Speaking Administrative Assistant
          Reference jik/5977
          Salary £6.00 per hour
          Location Crayford (Moja uwaga - Kent, jakies 30 min pociagiem od centrum, w
          ramach tzw Wielkiego Londynu)
          Start ASAP
          Hours Full-Time
          Duration Temporary
          Description A Polish speaking Administrative Assistant is required to liaise
          with drivers and haulage companies in Poland. You must have at least one year’s
          administrative experience for this temporary position that may become
          permanent. The successful candidate will have good computer and customer
          service skills.
          We view all cvs submitted to us within 48 hours of receiving them. If you match
          our clients specification or any other vacancy you will be contacted by a
          member of our team by phone or email. If you do not receive a reply from us
          within 48 hours your cv will be held on file. We apologise that we are unable
          to reply to all CVs that are forwarded to us. All current vacancies can be
          viewed at www.reactrecruitment.co.uk. Thank you.
          Advertiser React Recruitment Ltd
          Contact Emma Paterson
          Address The Annex, 60 Lowfield Street, Dartford, Ket DA1 1HJ
          Tel 01322 288889
          Fax 01322 288111
          Website www.reactrecruitment.co.uk
          Sciagnelam z www.jobsinkent.com
          Link do tego opisu:
          www.jobsinkent.com/jobseekers/jobdetails.php?id=92268
          • youmou Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 16:35
            Dzięki :)))
            Wysłałam już cv. Zawsze to lepsze niż zmywanie garów.
            Zobaczymy.
            • glasscraft Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 16:43
              Trzymam kciuki - daj znac jak Ci poszlo.
            • izabelski sprobuj i tu 13.10.05, 22:22
              www.google.co.uk/search?hl=en&q=polish+speaking&meta=cr%3DcountryUK%7CcountryGB
    • tiffany7 Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 23:44
      youmou, moja kumpela znalazla prace w Starbucks bez NINu, nie wiem jakim
      sposobem, ale mowila mi ze nie bylo zadnych problemow. Druga sprawa, kiedys
      ktos mi powiedzial, ze szukal pracy przez Job Centre, z jakims zaswiadczeniem z
      JC poszedl zalatwiac NIN i dostal. Probuj wszystkich sposobow, zycze powodzenia
      • princessjobaggy Re: ambicje i szukanie pracy 13.10.05, 23:51
        tiffany7 napisała:

        > kiedys
        > ktos mi powiedzial, ze szukal pracy przez Job Centre, z jakims zaswiadczeniem
        z JC poszedl zalatwiac NIN i dostal.

        To calkiem prawdopodobne. Nie trzeba pracowac, zeby dostac NIN. Trzeba tylko
        udowodnic, ze sie 'aktywnie' szuka pracy, czyli wlasnie zarejestrowac sie w JC
        albo w jakiejs agencji rekrutacyjnej.
    • effata Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 00:18
      Podobny wątek już kiedyś był: fajne zawody.
      A poza tym to się nie wypowiadam, bo właśnie ostatnio stwierdziłam, że ja tu na
      forum zamiast zachęcać ludzi, to tylko piszę o tym, co mi się nie udało
      (niestety te wszystkie walki i zmagania są prawdziwe). Mam nadzieję, że ci się
      uda i życzę powodzenia.
      Ps. Wiele zależy od nastawienia, o tym, jak ktoś o sobie myśli, czego się po
      sobie spodziewa. Bierz przykład z Izabelski (Zdecydowanie pierwsze miejsce w
      moim prywatnym rankingu na najlepszą sygnaturkę!): "I'm too blessed to be
      stressed and too anointed to be disappointed"
      --
      Don't guess.
      --
      Always look on the brigh side of life.
      • eballieu Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 09:03
        Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja, ale wiem ze sa firmy, ktore szukaja ludzi
        bez doswiadczenia, swiezo po studiach. Z reguly to wielkie korporacje
        miedzynarodowe.

        Z doswiadczenia znajomej po socjologii , ktora po studiach przyjechala od
        Londynu szukac pracy - tez nie miala doswiadczenia w UK, ale uparla sie, ze do
        pracy fizycznej i nie w jej zawodzie nie pojdzie. Udalo sie po prawie dwoch
        miesiacach poszukiwan. Teraz juz nawet zmienila prace. Przyjechala z kasa na
        utrzymanie i zacisnela zeby i szukala tego co by chciala.
      • youmou Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 10:09
        Effata, dzięki za linka. Dobrze mi zrobiło poczytanie sobie o tym, jak innym
        się udało.

        A tak w ogóle, to jestem w takiej ciężkiej do zdefiniowania sytuacji. Aż mi już
        głupio Wam głowę zawracać, bo ta moja sytuacja taka płynna jest. Jak już wiem,
        czego chcę, to później BACH. Nowe okoliczności przyrody..

        Jak sobie tak poczytałam Wasz wcześniejszy wątek, to mogę się już przyznać, że
        zawsze się zarzekałam, że NIGDY do pracy biurowej nie pójdę.. ale może czasem
        warto, żeby za rok mieć możliwość zająć się czymś, co się wymarzyło.

        Kończę psychologię. Zawsze mnie interesowała psychologia kultury i religii.
        Magisterkę napisałam o małżeństwach Polek z muzułmanami, mimo iż wszyscy
        mówili, zwłaszcza promotorka, że nie znajdę osób, które zgodzą się wziąć udział
        w badaniu. Właśnie czekam na obronę.. A pisanie było niesamowitą przygodą.
        Czuję, że mogłabym pracować z imigrantami (UK to chyba dobre miejsce, co? ;)
        Kiedyś pracowałam wolontariacko w Holandii w świetlicy dla dzieci-uchodźców.
        Bardzo mi się to podobało.

        Odkąd pamiętam, czytam reportaże Kapuścińskiego, później pojawili się też inni -
        Beata Pawlak, Jagielski, Stanisławska. No i uwielbiam podróżować.. i tu się
        pojawia moje kilkuletnie odkrycie, że mam powołanie dziennikarskie i
        podróżnicze, czuję misję ;) Fotografuję też. I taka była decyzja - będę
        dziennikarką.

        I... (poczekajcie.. wszystko zaraz dodatkowo skomplikuję)
        właśnie jak postanowiłam się sprawdzić jako dziennikarka..
        na Pomarańczowej Rewolucji
        chyba 2. czy 3. dnia poznałam mojego obecnego narzeczonego

        Na Ukrainie nadal jest cięzko.. chyba że ma się pieniądze na własny biznes.
        W Polsce też ciężko.. zwłaszcza że już bardzo, bardzo chcę finansowo stanąć na
        własnych nogach. Dlatego pomyślałam, że właściwie jakakolwiek praca w UK mi na
        to pozwoli.. i na podróże.

        Więc chcieliśmy emigrować. Choć na jakiś czas.

        A teraz - kilka dni temu - pojawiła się dla niego szansa, by wejść w
        biznes, "inwestując" po prostu znajomość polskich realiów i polskiego.. ale
        wiem, że jego to nie interesuje na tyle, by zajmować się tym przez resztę
        życia. Że nie będzie się w tym spełniał. Że zeżre mu to nerwy.. i uwiąże nas w
        PL lub na UKR. A planowaliśmy zarobić jakieś konkretne pieniądze w UK i część
        przeznaczyć na podróżowanie, nawet przez rok, gdzieś w Azji..

        Mam nadzieję, że uda mu się wynegocjować, że pomoże tylko to rozkręcić tu w
        Polsce i jak zacznie wszystko działać, wyjedziemy..
        A ja może w tym czasie zaczną współpracować z jakąś gazetą. Później łatwiej
        będzie coś podesłać im z UK i z Azji. Już sama nie wiem..

        Widzicie, dylematy na każdym kroku..
        Chyba dam sobie spokój z planowaniem przyszłości na jakiś czas, bo czuję, że
        zaczynam wariować po trochu

        Ale wiwisekcja mi wyszła.. Sorry.
        Ale w sumie może to i dobrze. Bo może nie będziecie się wkurzać na te wszystkie
        moje pytania, którymi Was ostatnio obsypuję. I na to, że ciągle zmieniam front
        i wymyślam coś nowego.
        • fatemeh Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 10:34
          Z informacji 'zdradzonych' przez Google'a wynika ze jestes bardzo aktywna i
          interesujaca osoba. Brak doswiadczenia mozna zrekompensowac bogata rubryka
          'interests' lub 'hobbies'. Dotychczasowe doswiadczenia w reportazu/fotografii +
          zamilowanie do podrozy opisuja rowniez Ciebie: umiejetnosc radzenia sobie w
          roznych sytuacja, umiejetnosc adaptacji, umiejetnosc nawiazywania kontaktow itp
          - trzeba tylko umiejetnie to wyeksponowac w CV i przede wszystkim w "cover
          letter"... Tak optymistycznie mysle bo bogate osobowosci sa zawsze w cenie.
          To jest takie (za przeproszeniem) radzenie teoretyczne poniewaz nie cwiczylam
          tego na sobie :)
          • youmou Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 14:12
            Ale detektywistyczne posunięcie :)
            W każdym razie dziękuję za ciepłe słowa..

            Masz rację, chyba tak muszę spróbować. Czy zostanę czy pojadę.
            Po prostu uzmysłowiłam sobie, że z "twardych", "wymiernych" umiejętności raczej
            niewiele mogę zaproponować...
    • sylvia6 Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 11:24
      youmou napisała:
      'Znajomi mi mówią, że będę musiała w CV nakłamać'
      z calego serca radzilabym Ci nie klamac. bo niby dlaczego? masz mase ciekawych
      doswiadczen - research do pracy magisterskeij chociazby! na twoim cv kladlabym
      bardzo duzy nacisk na umiejetnosci 'researchowskie' (!) i umiejetnosc
      komunikowania sie, szkukania 'prawdy', analizowania wrezcie przekazywanie tego.
      pomysl - ile osob ma magistra z psychologii? - moj guess jest, ze niewiele. i
      jeszcze jedno - nie patrz na siebie, jako 'jedna za wielu polek przyjezdzajaca
      do obcego kraju szukac pracy'. patrz na siebie, jako 'wykwalifikowana osobe
      szukajaca LEGALNEJ pracy w nowym miejscu'. z bardziej osobistych rad to patrz
      na siebie jako osobe, ktora osiagnie to co zamierza, ale bez potrzeby patrzenia
      na innych z gory lub sprawiania przykrosci innym

      'koleżanka mnie zdołowała wczoraj, bo od 1.5 tyg. jest w Londynie i nie
      może znaleźć pracy'
      a kolezanka to twoja identyczna blizniaczka z identycznymi doswiadczeniami i
      sposobem patrzenia na zycie? jezeli nie, to ten argument do kosza i to szybko

      'Jakie są Wasze doświadczenia? Zaczynaliście od razu ambitnie?'
      zacztnalam 14 lat temu od nielegalnej pracy w hamburger barze. chodzilam na
      angielski od 9-12 pozniej na btec z computer studies od 1pm do 5tej i praca w
      owym barze od 7mej do 3 rano (smazenie hamburgerow, pucowanie wszystkiego co
      mozliwe (wlasciciel pracowal z nami) wlacznie z toaletami po pijanej klijenteli
      o 3 w nocy). pamietam kiedy przyjechalam tydzien po maturze i szukalam wlasnie
      nielegalnej pracy (jak wyzej) przechodzilam przez tower bridge i spojrzalam na
      bardzo agresywnie wygladajacy szklany budynek (1 cotton centre bodajze).
      pamietalam go z filmu z polski Capital City - patrzylam w moje odbicie w tym
      budynku i pamietam niesamowita sile, z jaka powiedzialam sobie 'kiedys bede
      tutaj pracowac'. to bylo w czerwcu, dokladnie rok pozniej we wrzesniu
      wchodzilam do tego budynu, w eleganckim kostjumie i szpilkach, by zaczac
      praktyke w headquaters Citibanku, ktory sie tam miescil. jakie mialam
      doswiadczenie? - wlasnie z ow hamburger baru no i z pizzy hut, w ktorej pozniej
      zaczelam byc kelnerka. angielski? dobry, ale bylam tak niesmiala, ze przez
      pierwszy miesiac powiedzialam chyba tylko dwa zdania! pamietam, pozniej dwie
      bardzo wysko postawione Vice presidents powiedzialy mi, ze to bylo niesamowite
      zobaczyc kogos z taka checia do pracy, kto sam tak ciezko pracowal, by sie
      wyedukowac. wolaly takiego kogos niz kogoz ze swiadectwem z oxfordu, ktoremu
      mamusia i tatus zafundowali droge do kariery.

      'A te wszystkie braki, które wymieniłam, da się ominąć? I jak?'
      brakow sie nie da ominac. ale za kazdy brak czegos - znajdz w sobie pozytyw
      dziesieciokrotnie od niego wazniejszy

      ale sie rozpisalam...
      powodzenia
      s
      • youmou Re: ambicje i szukanie pracy 14.10.05, 14:30
        Ale super, że się rozpisałaś...
        Bardzo Ci dziękuję

        Ostatnio pozwoliłam sobie na dołek, ale Twoja historia uzmysłowiła mi, że
        wszystko jest możliwe, ale nie wszystko jest łatwe.

        Nie wiem, co mi się stało.. Lubię wyzwania. Jak zaczęłam myśleć o pracy
        dziennikarki, to znajomi z forum podróżniczego mnie zniechęcali, bo "przecież
        każdy by tak chciał, a mało komu się udaje". Sami byli sfrustrowani, bo mieli
        nieciekawe prace i życie zaczynało się, gdy udawało im się wyrwać w podróż. To
        mnie dopingowało.. Jak się głębiej zastanowię, to nadal wierzę, że to się uda i
        trochę już się zaczęło udawać.. Miłość mi w głowie zawróciła, a że "realia" w
        naszym wypadku zrzucają człowieka z chmur i walą nim o ziemię, to mi się trochę
        w głowie poprzestawiało od tego upadku..

        Naprawdę sama się sobie teraz dziwię,
        że marudzę, zamiast brać się do roboty..

        Sylvia, naprawdę dzięki :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka