24.11.05, 13:09
W ciemno lece do Antwerp. Nie znam tego miasta wogole, wiec z mapy nie
orjetuje sie co i jak i gdzie na nocleg sie zatrzymac. Czy moglibysmcie
polecic przytulny, czysty hotel (ik) w tym miescie? Nie chce zaplacic duzo za
nocleg poniewaz lece sama, a lot niestety kosztowac bedzie wiecej niz mialam
zamiar wydac. Wolalabym byc w miare blisko Graaf Van Hoornestraat/Royal
Museum of Fine Arts. Z gory dziekuje za sugestie :) M
Obserwuj wątek
    • eballieu Re: ANTWERP 24.11.05, 15:48
      Czyli ile Mgna za ten hotel? Jakies przekroj cenowy?
      Oj zazdroszcze ci . Antwerpia bardzo sie zmienia ostatnio, remontuja dawne
      portowe dzielnice. I te sklepy z ciuchami. Miasto ma to do siebie ze jest
      drogie, a sklepow wiekszy wybor niz w Brukselii. Sklepow drogich oczywiscie.
      Tylko nie kupuj bizuterii w sklepach jubilerskich w okolicach dworca. Rosyjska
      mafia juz dawno je przejela i pieknie szlifuje krysztalki:-)
      Ale fakt, wazne jest to miejsce gdzie bedziesz spac, lepiej omijac emigranckie
      dzielnice, jak chce sie wyjsc wieczorem na kolacje czy spacer.
      • mgna Re: ANTWERP 24.11.05, 22:24
        Jade tam za sztuka (fotografia), nie bede miala czasu na zakupy zadne. Zreszta
        po rozmowie z mezem nie wiem czy nie bede musiala przelozyc tego wypadu;
        znajomego 40-ste urodziny...wiec nie wypada sie nie pokazac poniewaz polecialam
        fotografowac i porozgladac sie po galeriach i muzeach.

        W kazdym badz razie; ile za hotel? Hmmmm, bede tam w nim padala na lozko i
        zasypiala. Wiec nie musi byc romantyczny (chyba ze maz, lub kochanek, lub oba
        do mnie dolaczy/a ;) ). Wiec moze na wszelki wypadek poprosze o dwie opcje:
        1. hotel w bezpiecznej dzielnicy nie zadaleko od ulicy ktora wymienilam, czysty
        i jak najtanszy (tz od £1 w gore ;) ) w poblizu moze jakas mila kawiarenka na
        poczytanie ksiazki, poogladanie ludzi...
        2. hotel w bezpiecznej dzielnicy, w centrum, cena do £500 za noc, jesli
        naprawde super miejsce z wszystkimi wygodami to moze byc wiecej za noc.

        Nie nie, Elzbieto. Ja bizuterii w sklepach nie kupuje (chyba ze tylko srebna).
        Maz moj kamienie od zrodla kupuje i z nich tworza bizuterje w NYC. W ten sposob
        mam dokladnie to co chce, super jakosci i o wiele taniej niz ta sama rzecz
        kosztowalaby w sklepie. Chytrze to robi :)
        • mgna Re: ANTWERP 24.11.05, 22:37
          Musze odzwyczaic odpisywanie bez dokonczenia czytania wszyskich wypowiedzi....
          Dziekuje szalenie dziewczyny :) Bez urazy na temat ceny butow ;) Dobre to jest
          porownanie :) Wiec tak: hotel w bezpiecznej okolicy TAK. Mroczna atmosfera
          rowniez TAK - dobra do fotografowania :) Tylko jesli nie bezpiecznie to jednak
          musze ze soba wziasc bodyguard w postaci meza lub kochanka lub obydwoch ;) Ten
          dziwny moj humor sie przyczepil jakis czas temu i jakos jemu ze mna
          wygodnie...ignorujcie jesli was denerwuje. Bardzo wam dziekuje. Dam znac jak mi
          sie tam podobalo. Podobno Antwerpia stala sie mekka fotografow, pelno galerii
          itd... Nie moge sie doczekac.
          • jaleo Re: ANTWERP 24.11.05, 22:42
            mgna napisała:

            > Mroczna atmosfera
            > rowniez TAK - dobra do fotografowania :) Tylko jesli nie bezpiecznie to
            jednak
            > musze ze soba wziasc bodyguard w postaci meza lub kochanka lub obydwoch ;)

            Wiesz, ja nie wiem, czy niebezpiecznie, mnie nic zlego nie spotkalo, tylko tak
            jak pisalam, dziwne wrazenie to miasto robi, bo po zmroku sami faceci (grupkami
            i solo) sie snuja. Ja jeszcze nigdzie czegos takiego nie widzialam, a kawal
            swiata czlowiek objechal. I to nie "szemrane dzielnice" jakies, tylko w samym
            centrum Antwerpii. A moze to centrum wlasnie takie "szemrane".
            • mgna Re: ANTWERP 24.11.05, 22:47
              Acha wiec w takim razie smialo sama wyrusze :) Szkoda ze musze przelozyc ten
              wyjazd juz bylam uradowana ze za tydzien juz tam bede.
              • eballieu Re: ANTWERP 24.11.05, 23:02
                Jaleo centrum jak najbardziej szemrane. Najwieksi i najbogatsi
                filatelisci,antykwariusze najwieksze swiatowe fabryki diamentow. A wsrod nich
                najlepsi oszusci:-)
                Ale nie obawiala bym sie odrestaurowanych dzielnic Antwerpii, tych z dobrymi
                sklepami. Omijalabym dzielnice diamentow, ktora mieszkancy nazywaja dzielnica
                szlifowanych krysztalow bo wspomniane przez ciebie mafie diamentow ponoc nie
                sprzedaja.
                I jesli lubujesz sie w kaszmirze Mgna to odwiedz sklep Oxford na
                Huidevettersstraat 55. Tam znajdziesz tez najwiekszy w Antwerpii wybor
                produktow firmy Faconnable. Uwielbiam ich za materialy, wzornictwo. Bardzo,
                bardzo przystojna obsluga.
                I jest jeszcze jedna rzecz dla ktorej ja lubie Antwerpie - kwiaciarnie.
                Nowoczesne. Dziela sztuki stworzone z natury , jak dla mnie.

                • ralphos Re: ANTWERP 25.11.05, 00:11
                  Jakby ktoś zabłądził w tamte rejony (niedaleko tam z trójkątnego centralnego
                  parku), to polecam cukiernię na rogu Isabellalei i Albertstraat. Ach, po prostu
                  czekoladowe dzieła sztuki, tam pracują prawdziwi artyści. Pycha! Przez ponad
                  rok mieszkałem tuż obok, dobrze że nie miałem pracy i pieniędzy, bo bym się w
                  drzwiach już teraz nie mieścił ;)
    • jaleo Re: ANTWERP 24.11.05, 19:49
      Ja mieszkalam pare razy w Carltonie "Golden Tulip" w dzielnicy "brylantowej".
      Nic specjalnego. W ogole z Antwerpia nie zrobila na mnie dobrego wrazenia, ale
      ja nie jezdizlam tam turystycznie, tylko sluzbowo. Belgowie mnie ostrzegali,
      ze to jest miasto opanowane przez albanska i rosyjska mafie. Wieczorem ma sie
      wrazenie, jakby sie bylo w Twilight Zone, bo sami faceci prawie na ulicach -
      nie wiem, skad sie to bierze.

      W muzeach nigdy nie bylam, bo jakos nigdy nie bylo czasu, a szkoda. Do
      Brukseli z Antwerpii jest dosc dogodny pociag, cos okolo pol godziny trwa
      dojazd, o ile pamietam.
    • eballieu Re: ANTWERP 24.11.05, 21:48
      De Witte Lelie - to jedyny hotel jaki znam w Antwerpii. Tam spalam, ten moge
      polecic, chociaz drogi. Tzn. tanszy od butow:-)(to oczywiscie zart Mgna, nei
      obraz sie)Trudno jest mi zawsze podpowiadac miejsca noclegowe bez podania ceny,
      bo nei wiadomo co dla kogo znaczy tanio lub drogo.
      Calej reszty MOZESZ NIE CZYTAC, BO JEST ZBOCZENIEM Z WATKU. Jest tak troche o
      Antwerpii.
      Jesli dojedziesz pociagiem do Antwerpii, to do samego centrum. Wyjdziesz na
      glowna ulice, kotra jest deptakiem. Pierwsza czesc deptaku idac od stacji
      nazywa sie: De Keyserlei, druga Meir.
      Ja tej ulicy bardzo nie lubie. To taki odpowiednik londynskiej Oxford Street.
      Same sieciowe sklepy, brudno, duzo ludzi i Mc Donald. Jest jedno miejsce na tej
      ulicy, ktore zasluguje na uwage - wloska restauracja, na dachu jednej z
      kamienic, nazywa sie Grand ducca. Jest ona na czesci deptaku, kotra sie nazywa
      De Keyserlei, zaraz przy Quick (rodzaj Mc Donalda) wejscie w galerie, po
      czerwonym dywanie dojdziesz do windy, ktora cie wywiezie na dach kamienicy.
      Niesty restauracja jest zamknieta w weekendy. Znajomi Wlosi mowia, ze tak
      dobrej wloskiej kuchni nie jedli w samych Wloszech.
      W bok od deptaku Meir jest Huidevetter Straat – to najlepsza ulica w Antwerpii
      jesli chodzi o zakupy i ladne sklepy:-).(salon z manicure – tam mozesz sie
      usmiechnac do wlascicielki Ewy i ja ode mnie pozdrowic, opiluje pieknie
      paznokcie, wiem ze jestes obeznana w kwestaich kosmetycznych, a ona triumfowala
      na targach w Brukselii Cosmetica) Ta ulica warto sie przejsc. Sa tam sklepy
      najlepszych belgijskich projektantow mody. I generalnie ladniejsze i oryginalne
      belgijskie sklepy sa w uliczkach z boku od glownego deptaku. Ale to
      ogolnoswiatowy trend, wiec latwo sie domyslec.
      Jesli moge ci cos polecic jakies miejsce do zjedzenia, to Pas de deux
      www.pas-de-deux.be/info.htm. To mala restauracja w nowej i najbardziej
      na czasie dzielnicy Antwerpii. Belgowie powiedza o niej - dobra restauracja. W
      Londynie uzyskalaby miano luksusowej. Za menu obiadowe mozna zaplacic juz 12
      euro i jest na prawde dobre.
      La Cigale d’argent – to 5 minut od deptaku, czy od stacji. Polecam na mala
      przekaske w poludnie. Arcydziela na talerzu. Srednio 25 euro za osobe, warto.
      Kolacja dwa razy tyle, bez alkoholu.
      I La luna, to tez bardzo dobre miejsce na obiad czy kolacje www.laluna.be

      A jak bedziesz chciala kupic troche gadzetow do kuchni, to mozesz (hi hi hi)
      zrobic to w najstarszym sklepie z rzeczami do kuchni i gotowania w Antwerpii
      www.dekookwinkelsoly.be, to sklep mojej kuzynki. W moim niku gazetowym jest
      moje nazwisko, na nie zapewne dostaniesz jakas znizke od Isminy:-)

      Ale do samego miasta przekonywalam sie 6 lat. A teraz tez nie jest lekko, bo
      dalej remontuja obwodnice i czesc Antwerpii jest rozkopana. Wiec jesli lecisz
      na lotnisko w Deurne, to dojazd taksowka do centrum moze zajac ci wiecej niz
      pociagiem z Brukselii.
      A rozpisalam sie z powodow, o ktorych Jaleo pisala. Nie bez powodu w tym
      miescie wysokie poparcie ma partia nacjonalistyczna. Jest tam dosc duze
      skupisko emigrantow i niektore dzielnice lepiej ominac.

      • jaleo Re: ANTWERP 24.11.05, 22:05
        eballieu napisała:

        >
        > A rozpisalam sie z powodow, o ktorych Jaleo pisala. Nie bez powodu w tym
        > miescie wysokie poparcie ma partia nacjonalistyczna. Jest tam dosc duze
        > skupisko emigrantow i niektore dzielnice lepiej ominac.
        >

        Mnie Brukselczycy radzili, zeby omijac cala Antwerpie ;-)

        Na glownym deptaku tez nie jest dziwnie wieczorem.
        • eballieu Re: ANTWERP 24.11.05, 22:22
          Restauracja Pas de deux jest przy placu, ktorego jedna czesc nazywa sie
          Vlamsekaai, a druga Waalsekaai, to dawna dzielnica portowa, dzis
          odrestaurowana, z najdrozszymi mieszkaniami w Antwerpii i najbardziej modnymi
          knajpami.
          Mysle, ze Mgna bez problemu oceni, ktore dzielnice omijac. Kazdy ma takie
          czucie w nosie.
          Do samej Antwerpii tez nigy w zyciu nie wybralabym sie w innych celach jak
          odwiedzenie kilku muzeow, galerii, aukcji filatelistycznej, antykow, zjedzenie
          czegos w dobrej restauracji, zakupy - chociaz pod tym katem wole Knokke.
          Nie lubienie sie nawzajem Bruselczykow i Antwerpczykow stare jak swiat. Kiedys
          slyszalam cos o Paryzu, ze kazdy kto mieszka poza 15 km obszarem centrum nie
          jest juz Paryzaninem, a Londynczycy chyba maja cos podobnego. Tak samo Krakusi.
          A przy nastepnej wizycie w Antwerpii jesli masz ochote Jaleo na zjedzenie
          dobrej kolacji - to mysle ze z czystym sumieniem mozesz wejsc do jednego z tych
          miejsc i zabrac tam kolegow z Bruskelii. Mozna polubic Antwerpie od kuchni.
          Dobre restauracje istnieja tam dla mieszkancow, nie ma turystycznych miejsc.
          A jesli bylaby mozliwosc wywalenia tych wszystkich tandetnych sklepow z
          glownego deptaku, to bylby calkiem mila ulica. Tak samo z Oxford Street w
          Londynie.
          Niestety prawa rynku silniejsze.
    • jaleo Re: ANTWERP 25.11.05, 21:53
      Tak zachecajaco piszecie o Antwerpii, ze nawet nie mialabym nic przeciwko
      wybraniu sie tam ponownie. Z tym, ze ja tam jezdzilam na coroczne "updates" na
      temat belgijskiego prawa podatkowego, a od roku juz nie pracuje na
      belgijskich "ksiazkach", wiec nie mam potrzeby tam jezdzic sluzbowo.

      A prywatnie w kwestii belgijskiej w przyszlym roku co najwyzej Liege-Baston-
      Liege, o ile w ogole sie wybierzemy cala rodzinka :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka