Dodaj do ulubionych

nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy

04.07.06, 19:38
dziewczyny, tak sie ostatnio zastanawialam nad moimi snami. generalnie to
kazdemu sie cos sni, ale czasami sny sa takie inne i wydaje mi sie ze cos
musza oznaczac.
czy to jest jakis przekaz naszej podswiadomosci? czy to prawda, ze nasza
podswiadomosc pamieta kazdy moment z naszego zycia poczawszy od urodzenia? czy
hipnoza (mam na mysli terapeutic hipnozis) moze wydobyc z nas jakies urazy,
problemy, leki z przeszlosci?
np. od jakiegos czasu sni mi sie moja przyjaciolka, ktora umarla 4 lata temu.
za kazdym razem przychodzi do mojego biura w warszawie, zaprasza mnie na piwo,
ja sie dziwie, ze ona zyje, a ona mi mowi, ze ona tak naprawde nie umarla, ze
ludzie mysla ze ona umarla ale ona zyje. ostatnio pare dni temu powiedziala mi
we snie, ze ja pochowali zywcem i ona sie ocknela w grobie, wstala i teraz sie
ukrywa, bo wszyscy mysla ze ona dawno umarla...

co myslicie o tym? macie jakies ciekawe doswiadczenia i spostrzezenia ?
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 20:34
      Ja mam bardzo powazne podejscie do snow. Niektore byly prorocze, wiekszosc jest
      odbiciem stanu mojej psychiki, moich pragnien, marzen, mysli. Czesto w snach
      pojawia mi sie rozwiazanie jakiejs sprawy, nad ktora sie zastanawiam. Nauczylam
      sie perfekcyjnie interpretowac moje sny i odrozniac sny wazne od snow tzw.
      organicznych, czyli bedacych reakcja na np. odczuwanie przez cialo w trakcie
      snu ciepla czy goraca.
      Hipnoza bywa bardzo niebezpieczna, nie radze jej przechodzic. Jezeli interesuje
      Cie natomiast kontakt z podswiadomoscia, przeszloscia nieuswiadomiona, to
      polecam regresje reinkarnacyjna. Ja przeszlam taka sesje i moge zdecydowanie
      powiedziec, ze zmienilo to moje zycie. Na duuuuuzo lepsze.
      • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 20:41
        oj, chihiro- z ta refresją to tez nie zawsze dobrze. tak jak z ustawieniami
        helingerowskimi.
        co do snó- zgadzam sie z Tobą; zresztą, zajecia z pracy ze snem były moimi
        ulubionymi i załuje, ze trochę to zaniedbałam. ostatnio rzadko interpretuję
        swoje włąsne sny - chyba dlatego,ze aktualnie nie mam większych 'głebszych'
        problemów, ale wciaz zywo pamiętam sen, w którym moja nieżyjaca od wielu lat
        mama wybawiła mnie od slubu z moim ówczesnym facetem. to pomogło miz decydowac
        oz akonczeniu tamtego, nieudanego związku.

        co do 'wstępu do kontaktu z podswiadomoscią' poleciłabym raczej NLP i
        wizualizację - dosc bezpieczne dla nowicjuszy, zwąłszcza, jesli nie wiadomo
        jaki 'diabeł z pudełeczka' moze wyskoczyc
        :)
        • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 20:53
          Wiem, wiem, to tylko u mnie tak dobrze. Bo ja mam dobra karme i chcialam sie
          przekonac, czemu ona taka dobra (w maksymalnym skrocie). Ale niektorzy po
          takiej regresji przez tygodnie nie moga sie otrzasnac, znam jedna taka osobe,
          ktorej "wyszly" straszne rzeczy...
          Na czym polega NLP?
          • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 21:00
            NLP czyli po polsku programowanie neurolingwistyczne w duzym skrócie polega
            na 'programowaniu umysłu' - uczy jak wpływac na swoje i cudze (techniki
            manipulacyjne się kłąniają ;)) stany emocjonalne itp. mysle, ze w jakims
            zakresie ty takze uzywasz tego w swoim zyciu, bo to tak naprawde dosc prosty
            sposób na radzenie sobie z róznymi problemami, lepszym komunikowaniu się ze
            sobą i swiatem i przejęcie kierownictwa nad własnym zyciem.Tutaj wiecej:
            www.nlp.pl/_index/index.php
            NLp nie jest terapią, chociaz neiktóre nurty korzystają z jej technik.
            W NLP takze uzywa się hipnozy, ale częsceij tej płytszej.
      • violus22 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 05.07.06, 10:46
        chihiro2 napisała:

        > Ja mam bardzo powazne podejscie do snow. Niektore byly prorocze, wiekszosc jest
        >
        > odbiciem stanu mojej psychiki, moich pragnien, marzen, mysli. Czesto w snach
        > pojawia mi sie rozwiazanie jakiejs sprawy, nad ktora sie zastanawiam. Nauczylam
        >
        > sie perfekcyjnie interpretowac moje sny i odrozniac sny wazne od snow tzw.
        > organicznych, czyli bedacych reakcja na np. odczuwanie przez cialo w trakcie
        > snu ciepla czy goraca.



        Ooo ja dokladnie to samo moglabym napisac:) ale skopiowalam ;)

        Mam bzika na punkcie snow. Tych proroczych nie zlicze, tych ktorych znaczenie
        sama interpretowalam, ale byly i takie (kilka) ktore zdarzyly sie pozniej
        naprawde, doslownie i dokladnie tak jak mi sie snilo. Pierwszy taki sen mialam w
        7kl szkoly podst. Pamietam jak dzis. Blam umowiona z kolega z klasy za wyjscie
        razem z psami;) I sni mi sie, ze jestesmy na sali gimnastycznej w naszej szkole,
        ja siedze na laweczce, on na drabinkach i mnie przeprasza, ze nie mogl przyjsc.
        Dwa dni pozniej bylo dokladnie tak samo, nawet mowil te same slowa co we snie.
        Bylam w szoku :) Pozniej bylo jeszcze kilka takich snow.

        W trakcie studiowania, przed egzaminani lub tez przed wynikami czesto mialam sny
        informujace mnie jak mi pojdzie/jak mi poszlo. Sama je interpretowalam,
        dotyczyly roznych pojazdow - w zaleznosci od tego na czym/czym jechalam (motor,
        rower, samochod, autobus) takie oceny mialam :D

        Miewam sny w odcinkach. Cos sie dzieje w jednym snie, a kontynuacja jest po
        miesiacach, nawet latach.

        Jesli sni mi sie ktos z kim nie mam kontaktu ani o nim nie mysle to juz wiem, ze
        w najblizszym czasie kontakt nastapi i tak jest.

        Snia mi sie tez zdarzenia dotyczace tylko moich znajomych czy rodziny, mnie w
        tych snach nie ma. Staram sie zawsze opowiadac im o tym co mi sie snilo i czesto
        pokrywa sie to z ich zyciem.

        Niektorych snow sie wprost boje.

        Kiedys, w szkole sredniej, polonistka namawiala nas do pisania pamietnika lub
        spisywania snow, jako cwiczenie/doskonalenie umiejetnosci pisarskich. Do pisania
        pamietnika to akurat nie trzeba bylo zbytnio namawiac bo taka byla moda i niemal
        wszystkie dziewczyny prowadzily pamietnik:) ale pomysl ze spisywaniem snow jest
        super. A spisujac sny i prowadzac pamietnik jednoczesnie mozna sie w pewnym
        stopniu nauczyc co te sny znacza.
    • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 20:45
      tak, podwswiadomosc pamięta, czasem wiecej czasem mniej. tzreba to tylko
      odróznic od tzw fałszywych wspomnien (patrz: coraz wiecej procesów w sprawie
      fałszywych oskarzen o molestowanie seksualne w dziecinstwie)

      hipnoza jak najbardziej moze to wydobyc - ba po to jest własnie uzywana (między
      innymi)

      a jak ty się czujesz, kiedy ona ci mói, ze tak naprawde nie umarła, ze
      pogrzebali ją zywcem i mysla, ze jej od dawna nie ma?
      • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 21:58
        w pierwszym snie to sie balam, poniewaz Kasia (ta dziewczyna) wziela mnie za
        reke i ja zaczelam sie kurczyc i znikac. tak po prostu czulam ze znikam. Wtedy
        ona mi powiedziala zebym sie nie martwila, ze nic mi sie nie stanie, no i zaraz
        wrocilam do siebie.
        w kolejnych snach to po prostu przychodzila do mnie do biura i szlysmy na piwo
        tak ja zawsze za jej zycia, ja sie cieszylam wtedy bardzo.
        w ostatnim snie ona byla w lekkiej depresji po tym co zaszlo a ja chcialam jej
        jakos pomoc, pocieszyc.
        generalnie to zawsze sie dziwie we sie ale tez sie bardzo ciesze, bo ona byla
        moja taka kumpela 'do taca i do rozaca'. mysle, ze po jej smierci brakowalo mi
        kogos takiego jak ona, z kim mozna 'konie krasc' i z kim rozumiem sie bez slow.
      • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:04
        forma, tak poza tym to nurtuje mnie pewna sprawa. chcialam nawet wybrac sie do
        jakiegos psychologa, ktory tez by ewentualnie w razie potrzeby potrafil
        zastosowac hipnoze zeby wydobyc cos ze mnie.
        mam pewne sny ktore mnie mecza, czasami sa one czestsze, czasami rzadsze, to tak
        od ok 5 lat, dotycza mnie, mojego meza i mojego ojca. nie jest to temat na forum ;))
        w kazdym razie jestem pewna, ze to moja podswiadomosc cos mi chce powiedziec,
        tylko nie wiem co..
        • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:17
          hmm... do psychologa powiadasz...
          zapytam w pracy, kto sie formalnie zajmuje pracą ze snem/hipnozą w tym kraju,
          bo jeszcze nie mam rozeznania - tak na wszelki wypadek, zeby Ci nikt nie
          zaszkodził.
          Ale jesli sen powtarza sie - tzn w sensie lub z osobami to na pewno jest jakas
          wazna wiadomosc od podswiadomosci.
          jakos nie do konca podoba mi sie to, jak pracują ze snem psychoanalitycy (a w
          UK 'namaszczone' nurty to psychoanaliza w wesji psychodynamiczej i cognitive-
          behavioural therapy - obie bradzo 'z głowy', w sensie ze takie 'rozsadkowe' co
          jest dobre, ale nie zawsze; sny generalnie niewiele mają wspolnego ze zdrowym
          rozsadkiem i logiką.
          jesli chcesz - napisz na priva; niekoniecznie po to, zeby sen opowiedziec, ale
          moge CI napisac, jak pracuje sie ze snem, zarowno w koncepcji
          psychoanalitycznej jak i 'mojej', gestaltowskiej (to bardziej z 'brzucha', z
          emocji)
          • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:38
            Jest stowarzenie terapeutow, ktorzy stosuja hipnoze w regresji reinkarnacyjnej
            (uwaga - regresja reinkarnacyjna nie musi oznaczac przeszlego zycia! Moze to
            byc cofanie sie do pierwszych miesiecy tego zycia, ktorych sie nie pamieta),
            kiedys szukalam takich, ale zniechecilam sie mocno przeczytawszy duzo zlego o
            hipnozie...
            • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:40
              a co zlego o hipnozie czytalas?
              • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:44
                Ze w przypadku pozbycia sie jakichs obsesyjnych lekow, meczacych snow, tresci z
                podsiadomosci jest srednio skuteczna, bo pacjent nie ma
                swiadomosci "przerabiania problemu" w trakcie hipnozy, taj jak to ma miejsce w
                czasie regresji. W czasie regresji wszystko masz nagrywane na kasete, wiec
                zawsze mozna do tego pozniej wrocic. W czasie hipnozy rozmawiasz z terapeuta,
                ale potem nie mozesz sobie nic przypomniec. Twoja podswiadomosc dostaje jakies
                tresci, ale swiadomosc jest wylaczona. W zwiazku z tym pacjent nie ma zadnego
                wpluwu na przebieg sesji terapeutycznej, no i terapeuta musi byc niesamowicie
                doswiadczony, by wszystko zostalo przeprowadzone jak nalezy (by np.
                podswiadomosc nie zostala jakos "uszkodzona"), i uczciwy - by nie dopuscil sie
                zadnych machlojek na Twoim mozgu.
                • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:52
                  hipnoza sama w sobie jest tylko narzedziem do wydobycia czegos utajnionego z
                  podswiadomosci. inna sprawa, co z tym zrobisz.
                  problem z hipnoza polega na tym, ze wydobycie to nie wszystko - ba, to tylko
                  poczatek, i to niebezpieczny sam w sobie pcozatek. zwykle ludzie 'rozsypują
                  się', rozebrani do duchowego naga, pozbawieni wszystkich swiadomych i mniej
                  swiadomych mechanizmów obronnych. a tu jekos dalej zyc trzeba; ba! tzreba
                  jeszcze jakos zyc z tym,c zego sie własnie o sobie dowiedzielismy.
                  dlategop hipnoza jako sama nie występuje w 'obiegu oficjalnym' - jest stosowana
                  jako ejdnoz z narzedzi, w psychoanalizie, NLP czy podejsciu ericksonnowskim.

                  nie wiem, czy regresja o któej psize chihiro daje mozliwosc przepracowania
                  problemu - ale ejsli daje, to dobrze; to pozwala 'pozbierac sie i zorbic uzytek
                  z tego,czego sie dowiedziałes.

                  a tak z zupełnie innej beczki - uwazam, ze tylko w ekstremalnych wypadkach
                  do 'odsłoniecia' potrzebna jest az hipnoza; generalnie mniejsze traumy ludzie
                  nie chowają az tak głęboko.
                  miałam kiedys klientkę/pacjentke, która upeirała sie,z e tylko hipnoza jej
                  pomoze, bo tylko hiopnoza da jej mzoliwsoc pzonania, co zdarzyło sie
                  wtedy_a_wtedy; ja generalnie byłam przeciwko, bouwazałam, ze to tylko sposob an
                  to, zeby obejsc temat zasadniczy; dałam jej czas na zaatwienie tej hipnozy,
                  gdyby chciała; ale po jakims czasie wróciła do mnie twierdzac, ze miała racje i
                  ze nie jest wazne, CO sie wyradzyło, ale PO CO jej to wszystko
                  :)
                  • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:59
                    hmmm, wiec generalnie jesli mam problemy w relacjach z pewnymi wybranymi osobami
                    to pierwszym krokiem w odnalezieniu przyczyny powinna byc... psychoterapia?
                    zalozmy, ze chcialabym odnalezc przyczyne moich pewnych bezwarunkowych zachowan,
                    zahamowan itd.
                    • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:13
                      Generalnie chyba tak. Wszelkie niekowencjonalne metody radzenia sobie z
                      problemami powinny przyjsc pozniej - tak przynajmniej sadzi zachodnia nauka i
                      medycyna.
                    • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:40
                      niekoniecznie zaraz psychoterapia.
                      ale zdecydowanie: szukac odpwoiedzi w sobie, w ludziach wokół a jeszcze
                      bardziej - w swojej przeszłosci.
                      bo zwykle to, co robimy w relacjach z innymi teraz jest przełozeniem relacji z
                      przedtem.
                      był niedawno o tym wątek - o wpływie poprzednich związków na aktualny.
                      bezwarunkowe to są odruchy. reszta została jakos uwarunowana - do you know what
                      I mean?
                      :)
            • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:45
              u mnie w grupie w szkole psychoterepeutów był jeden gosc zajmujacy sie takze
              hipnozą (bardzo mądry gosc, należacy zreszta do poslkiego stowarzyszenia
              hipnoterapeutów); zeby było cikawiej zajmował sie bioenergoterapią, reiki i
              innymi rzaczami, któych anwet teraz nie pamietam. w kazdym razie kiedys ktos go
              poprosił o regresję w hipnozie - działo sie to wieczorem, po oficjalnych
              zajeciach a ja byłam przypadkowym swiadkiem - a wąłsciwie słuchaczem. to było
              niesamowite, przerazajace - taki krzyk i płacz jakiego nigdy nie słyszałam.
              zapytałam go pozniej o to -powiedział, ze to własnie bylo cos takiego.
              na szczescie to był madry facet - nie zostawił tej osoby 'e rozsypce' tylko
              pozbierał ją. zreszta, ta osoba tez była mądra i swiadoma tego, czego chce i co
              ją czeka. nic złego se nie stało.

              Swoja droga - czesto, keidy Ciebie, chihiro, czytam, myslę własnie o tamtej
              dwójce i jeszcze innych dwóch osobach z mojej grupy - :))
              • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:49
                no ale chyba w trakcie hipnozy terapeuta kontroluje sytuacje i potem moze
                wszystko przekazac pacjentowi? a czy takiej sesji nie mozna nagrac na kasete?
                to co to jest w takim razie regresja? czy nie sa te sesje tez przeprowadzane w
                transie hipnotycznym?
                • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:55
                  Zupelnie nie, trans hipnotyczny to cos innego. Regesja wykonywana jest przy
                  pelnej swiadomosci pacjenta, ktory w kazdej chwili moze ja przerwac. Ta pani
                  wyjasnia wszystko dobrze na swojej stronie.
                • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:05
                  tak, kontorule sytuacje.
                  mysle, ze mozna nagrac taką sejse na kasete - nie widze przeciwskazan.
                  kiedys zrobie szkolenie z hipnozy - podobno mam odpowiedni głos ;-)

                  a na temat regresji - wypowiedziała sie chihiro - akurat o tym wiem niemal nic
                  • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:08
                    forma, to jak zrobisz szkolenie to daj znac, przyjade do ciebie na sesje ;-))
                    • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:09
                      nosoty, znajomym nie mozna
                      :]
                      • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:12
                        eee, jaka tam ja znajoma ;))
                      • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:14
                        Nie strasz nas, ja tez moze przyjde :))) Ale przedtem musze nazbierac
                        problemow :)))
                        • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:16
                          chichiro, nie musisz zbierac problemow, jak potrzebujesz to ja ci moge odstapic
                          swoje ;-))
                          • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:19
                            Chetnie bym Cie odciazyla, ale moglabym nie udzwignac cudzych klopotow :)
                            • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:20
                              moge ci oddac te lzejsze ;-))
                            • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:28
                              a ode mnie w ramach wymiany wzięłabys kilka kilogramów?
                              nieciezkich --ze dwa chociaz?
                              ;)
                              • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:32
                                Bardzo prosze, rzucajcie, moze uda mi sie rozwiazac Wasze problemy i te
                                rozwiazania Wam odrzuce :)
              • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:56
                Forma, dlaczego kojarze Ci sie z ludzmi z tamtej grupy?
                • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:03
                  jak to dlaczego? :) zdrowe zywienie, wegetarianim, medycyna niekonwencjonalna,
                  teraz jeszcze hipnoza i regresja :)) napisz mi jeszcze , ze uporawiasz jogę
                  albo jeszcze lepiej tai chi i to przed sniadaniem a obiady gotujesz wg czterech
                  przemian (cztery były? czy siedem?) i juz nie musisz dodawac, ze jestes z łodzi
                  :)

                  to pozytywne skojarzenie :))
                  • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:18
                    Nie uprawiam tai chi (nudzi mnie, raz probowalam), joge cwicze czasem
                    (chcialabym czesciej, ale ostatnio w te upaly w ogole nie chce mi sie ruszac).
                    Nie gotuje wedlug zadnych przemian, bo zamienilabym sie w pelnoetatowa kucharke
                    (i te 5 przemian kojarzy mi sie za bardzo z mistycyzmem i wyrzeczeniami za
                    wielkimi jak na moj gust).
                    Z Lodzi nie jestem :)))

                    A w zyciu bys nie powiedziala, patrzac na moje zdjecie, ze interesuje sie
                    takimi "niekonwencjonalnymi" sprawami... Nie jestem ani troche hippie bez
                    makijazu w ekologicznych ubraniach i Birkenstockach, czyli nie powielam
                    stereotypu ekolozki-weganki :)
                    • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:28
                      oni tez wyglądali normalnie!
                      do czasu poki nie zaczęli wyciągac tych swoich ziarenek, suszonych w słoncu
                      owoców z sadu przyjaciela w bieszczadach, nie zaczęli gotowac zupy czterech
                      zywiołów i przyrzadzac napoju z korzenia imbiru.
                      zupełnie normalni, sympatyczni wstajacy rano, ale po mnie, wiec neiszkodliwi,
                      bo mi nie zajmowali łązienki
                      :)
                      • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:34
                        O, moja droga, ja sie rano szykuje do pracy dwie godziny! Cale pol godziny
                        zajmuje mi mycie i ukladanie wlosow (codzienne!), pol godziny jem sniadanie,
                        reszta schodzi na makijazu i na spokojnym nie-wiadomo-czym :)
                        • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:35
                          jejku, to o ktorej ty wstajesz ?!
                          • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:44
                            O 6:30. I co ciekawe, nawet w weekend nie wstaje pozniej niz o 7:30. Ale taka
                            jest moja "ranna" natura, wole wstac wczesniej niz urzedowac do pozna w nocy.
                            Dla mnie imprezy powinny odbywac sie rano, pzonym wieczorem poza domem jestem
                            nie do zycia.
                            • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:48
                              just like me! just like me!
                              i jeszcze przebiezka nad morze i spowrotem albo 1300m stylem zmiennym.
                              przed pracą, ofkors
                              ;)
                              • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:52
                                Pocwiczyc przed praca tez bym chciala, ale obawiam sie, ze to niewykonalne,
                                niestety :( Nie chce wstawac jeszcze godzine wczesniej i w zwiazku z tym klasc
                                sie spac "zaraz po dobranocce".
                                • formaprzetrwalnikowa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:57
                                  ale, ale, drogie early birdy - chyba na nas najwyzszy czas.
                                  dobrej nocy i skowronkom i sowom :)
                                  dziękuje za miłą pogawędkę
                                  :)
                                  • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 05.07.06, 00:02
                                    Nawzajem :) Spokojnych snow :)
        • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:40
          Evian, do mnie tez mozesz napisac na priva, jesli interesuje Cie regresja.
          Tymczasem podsuwam do poczytania: ewolucja.zenreiki.pl/ (bylam wlasnie u
          tej pani w Polsce).
    • tuti Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 21:56
      ja czasem nie wiem co mi sie snilo, a co zdarzylo sie naprawde!
      cos we snie robie(zalatwiam cos) i w realu potem tego nie robie, bo mam wrazenie
      ze juz to zrobilam;)

      ale najbardziej ciekawia mnie osobiscie deja vu..
      • lee.loo Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 22:55
        tuti napisała:
        > ale najbardziej ciekawia mnie osobiscie deja vu..

        Oj Tuti, nie wiesz,ze to błąd w Matrixie :)
        • edavenpo Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:16
          lee.loo napisała:

          > tuti napisała:
          > > ale najbardziej ciekawia mnie osobiscie deja vu..
          >
          > Oj Tuti, nie wiesz,ze to błąd w Matrixie :)
          ____

          Ha ha ha Pomyslalam to samo ;-)

          "It's the glitch in the Matrix when they are changing something'
          • lee.loo Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 04.07.06, 23:48
            "Miałeś kiedyś sen, który wydawał się prawdziwy? A gdybyś nie mógł się z niego
            obudzić? Jak odróżniłbyś świat snu od realnego?"

            Follow the white rabbit. The Matrix has you :)
        • tuti bledy 05.07.06, 08:05
          lee.loo a zebys wiedziala ze to podow ze naprawde lubie ten film.. odkad go
          zobaczylam zawsze tak mysle o deja vu! blad matriksa;)
    • hopplik Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 05.07.06, 09:56
      Jestem totalnym wielbicielem snu, więc zwykle nie pamiętam swoich marzeń
      sennych ;). Poza jednym, po którym nie mogę się otrząsnąć do dzisiaj. Nie był
      on nawet do końca pesymistyczny, ale w pewnym sensie to co zdarzyło się w
      niedalekiej przyszłości w realu było jakby zapowiedzią wydarzeń z tego snu (w
      wymiarze fizycznym był to sen abstrakcyjny i nie dotyczył jednego wydarzenia).

      Bardzo mi się spodobała książka polecona przez Formę Cavallier 'wizualizacja',
      Uporządkowała moją wyrywkową wiedzę nt. w jaki sposób działa mózg i jak
      przeżycia z okresu dzieciństwa, a nawet życia płodowego warunkują nasze
      zachowanie. Mnie interesowało to w kontekście jak pozytywnie oddziaływać na
      nasze dzieci. Ta książka w pewnym sensie pomogła mi też ocenić swoje relacje z
      nimi.

      Jeśli chodzi o deja vu też miewam, ale od momentu jak urodziły się dzieci i
      jestem zaabsorbowana ich aktywnością coraz rzadziej je zauważam ;)
      • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 05.07.06, 17:49
        gdzie ta ksiazke mozna dostac? szukalam na amzon ale nie ma, chyba ze cos zle
        wklepalam..
        • hopplik Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 11:57
          jak kupiłam za drugim podejściem, w księgarni na Starym Rynku w Poznaniu

          aż nie chce mi się wierzyć,że nie przetłumaczona została na angielski, ale
          faktycznie po ang. nie wyguglowałam ?!
    • gugitsa e: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 00:23
      mnie sie snil ostatnio hotel. 57 pieter, a tyle slaw co tam bylo, to nawet w
      zyciu o tylu w tydzien nie pomyslalam. ramsay, osbourne'owie /cala 4/, dwojka
      agentow z archiwum x... to tylko kilka... sni mi sie cos zawsze... niemalze
      zawsze nie sa to mile rzeczy... miliony razy juz stracilam meza, matke, synka i
      przeprowadzalam autopsje milion i trzy razy. tysiace mil przejechalam juz
      skradzionymi samochodami, choc nie mam prawka, moja mama zabila kobiete dzis w
      nocy, bo miala romans z ojcem. kazdej nocy uciekam. przed strzalami, przed
      kims, kto chcial mnie skrzywdzic. po takich nocach jestem niesamowicie
      zmeczona, a co najgorsze - wiem, ze psychike mam zryta i to rowno. skad to sie
      w mojej glowie bierze? Zuczek mowi, ze za duzo mysle o pewnych rzeczach, np
      zamartwiam sie o niego i nasza mala Mrowke. moze, ale zebym na przyklad
      notorycznie myslala, ze moi rodzice maja problem w malzenstwie? ooo-hooo, to na
      pewno nie... nie znam zadnego skutecznego sposobu, by nie snic? sen powinien
      sie kojarzyc z przyjemnoscia, z wypoczynkiem. mnie kojarzy sie z meczarnia i
      horrorami. mam dosc. co zrobic by nie snic?
      • formaprzetrwalnikowa Re: e: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 00:53
        a czy Ty zcasem nie objadasz sie na noc? zwykle nagminne koszmary wynkają z
        cięzkostrawnej kolacji. albo z tego, ze w sypialni jest za gorąco/za
        zmino/niewygodna pizama. czasem objawy uboczne leków (rzadkie!)

        z powazniejszych sytuacji: posttraumatic stress disorder albo insze paskudne
        doswiadczenia zyciowe.
        • gugitsa Re: e: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 11:38
          nie objadam sie, nie pije, nie pale, nie jem po 20, spac chodze po 23. w zyciu
          troche przeszlam, na zadnym pogrzebie nie bylam, mimo to pogrzeby to moja
          specjjalnosc. wiem jaka kolejnosc rzeczy i jak to wyglada. ogladalm ostatnio
          mindshock: sleepwalking murder /chyba taki byl drugi czlon/ i sie pzerazilam.
          jeszcze niech tylko wylaczy mi sie bloker ruchowy i zabijam seryjnie. dzis
          wyskoczylam z okna mojego pokoju - 4. pierto, bo uciekalam przed strzelanina.
          zryty beret i tyle.
    • hopplik Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 11:50
      off topic
      guga, dzidzia wydobrzała ?
      świetny malec, jak one szybko rosną ;)

      A nie ogladasz czasem zbyt dużo makabrycznych historii w tv ?
      podobno Japończycy się lubują w mocnych wrażeniach i w ten sposób rozładowują
      swoje napięcie, na nas to może działa odwrotnie.
      • gugitsa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 15:26
        oscar ma sie lepiej, dziekujemy za rade, kupilismy tez xylometazolin - otrivine
        child - i mu zakrapiam nosio. przechodzi po ok 2 minutach. a zapach karvolu tak
        mi sie podoba, ze lezalam kolo malucha i wdychalismy razem :)
        wracajac do tematu przewodniego watku. jesli "f word", "property ladder" i "x
        factor" maja w sobie namiastki makabry, to tak. mielismy kiedys z mezem sesje
        tych wszystkich kregopodobnych dark waterow, descentow i pil. wszystko na raz.
        i po nich spalam spokojniej niz po komediach romantycznych, animacjach i
        innych, tudziezby przyrodniczych... wniosek nasuwa sie jeden. czas na zmiane
        kina. od dzis ciachance w klaustrofobicznych pomieszczeniach a w nich brzydkie,
        pomarszczone zmory.
        • gugitsa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 15:27
          juz wiem, to wina hollyoaksa. ;)
    • hopplik Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 19:20
      gugitsa poczekasz jeszcze trochę a zaczną cię prześladować teletubisie, bob
      itp ;))) możesz być tego pewna
      • gugitsa Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 19:23
        na dzien dobry teletubisie, na dobranoc perwer wszelaki i sie wyrowna. bede
        spac jak zawsze. :)
        • evian5 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 19:50
          a mi sie juz kilka razy snilo, ze spozniam sie na samolot albo na statek, raz
          nawet z mezem mieslimy tej samej nocy ten sam sen, ze sie spoznilismy na samolot.
          ostatnio przysnilo mi sie, ze ... zdazyalam !! wpadlam na lotnisko 1.5 minuty
          (doslownie) przed odlotem i bylam pewna ze mnie nie przepuszcza, ale mnie
          przepuscili i polcialam.
          zgodnie z moja laicka interpretacja oczekuje dobrych wiesci ;-)))
          • chihiro2 Re: nowy watek ;))), nie o zasilkach ani pracy 06.07.06, 20:05
            Tak? A ja bym pomyslala, ze nadmiernie w zyciu wszystko planujesz i boisz sie
            spontanicznosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka