Dodaj do ulubionych

No trick or treat. thank you

31.10.07, 18:25
irytuje mnie halloweenowy 'zwyczaj' dzwonienia do drzwi - nie dosc,
ze pusty (hollow_een?) i dawno wyssany z tradycji (kto jeszcze
pamięta o co chodzi z samym swiętem?) i sprowadzony do dawania
słodyczy, to jeszcze zakłocajacy spokoj wczesnego wieczora w srodku
tygodnia (mam wazniejsze rzeczy do zrobienia niz otwieranie drzwi co
5 minut). pierwszego roku otwieralismy dzrwi i rozdawalismy cukierki
dzieciom, które widzielismy po raz pierwszy i ostatni w zyciu
(wyprowadzilismy się stamtąd następnego lata), następnego
udawalismy, ze nas w domu nie ma. w tym roku zauwazyłam w wielu
domach kartki z powyzszym napisem. własnie wywiesiłam podobną w
drzwiach.
a wy? bawicie sie w holloween czy nie?
Obserwuj wątek
    • rozyczko Re: No trick or treat. thank you 31.10.07, 18:57
      tak ..od wieeeeelu lat.
      Wole to duzo bardziej niz chodzenie na cmentarze. Po 1 listopada czulam sie
      zawsze przygnebiona przez kilka dni. Teraz wspominam "Tych, Ktorzy Odeszli" bez
      swieczek, wiazanek i ogladania nowych/starych jesiennych kreacji pan na cmentarzu.
      A najbardziej podoba mi sie Swieto Zmarlych w Meksyku!
      Ale to moje osobiste preferencje. :)

      Pozdrawiam
      EWa
      • formaprzetrwalnikowa swięto zmarłych w meksyku 31.10.07, 19:03
        faktycznie brzmi ciekawie. na ostatnich zajęciach z hiszpanskeigo
        nasza lektorka, meksykanka, opowiedziała nam o tamtejszych
        zwyczajach.

        polskie 'zawody wiązanek, zniczy i nowych futer' tez ignorowałam i
        odwiedzałam groby bliskich zmarłych na kilka tyg przed lub kilka tyg
        po 1. listopada
        • hillroad Re: swięto zmarłych w meksyku 31.10.07, 19:33
          zwyczaj halloween jest taki że powinno odwiedzać się tylko
          znajomych, a nie wszystkich jak leci. my tak zrobiliśmy w tym roku,
          bo w zeszłym córa była za mała...
          a tak poza tym to otwieram i rozdaję słodycze :)
          lepsze to niż odwiedzanie raz do roku cmentarza z myślą postaw się a
          zastaw się. cały rok na cmentarzu pustki a jednego dnia tabuny...
          • evian5 Re: swięto zmarłych w meksyku 06.11.07, 22:34
            a mi sie podoba wlasnie polski zwyczaj, przynajmniej ma jakis sens. natomiast
            tutaj haloween jest swietem tak samo komercyjnym jak kazde inne i wiekszosc
            dawno zapomniala o jakimkolwiek glebszym znaczeniu tego dnia.
            a Polsce lubilam chodzic na cmentarz wlasnie w ten dzien, zachwycal mnie blask
            zniczy i swiec. nie chodilam na cmentarz czesciej niz raz w roku wlasnie i nie
            czuje takiej potrzeby zeby chodzic i nie widze w tym nic zlego. natomiast uwazam
            za pozytywne to, ze raz w roku czlowiek ma okazje na chwile refleksji nad zyciem
            i smiercia i wspomnienia bliskich ktorzy odeszli.
            • tuti Re: swięto zmarłych w meksyku 07.11.07, 09:29
              w powiazaniu do watku o halloween i polishprofessionals - zaczynam napalac sie
              by zorganizowac ANDRZEJKOWY Wieczor wrozb!A co! :) Uwielbiam lac wosk!
              Ktos by wpadl, pomogl ..bo tak to to sama z moim (WKROTKE JUZ I OWSZEM!)MEZEM
              bede sobie musiala wrozyc;)
        • minisufka swieto zmarlych w PL 31.10.07, 20:08
          a ja uwazam, ze niewiele jest piekniejszych i bardziej wzruszajacych
          widokow niz setki migoczacych swiatelek na grobach w listopadowy
          wieczor. i atmosfera jest niepowtarzalna- 2 tygodnie wczesniej na
          cmentarzu jest po prostu normalnie i zwyczajnie, a nie odswietnie
          jak 1-szego listopada. tego swieta bardzo mi tu w UK brakuje.

          i tak nawiasem chowanie zmarlych babc w grobach, ktorych wnuki nawet
          nie odwiedza raz w zyciu, jak tutaj to sie uwaza za normalne, jest
          dla mnie po prostu bezduszne i strasznie przykre.
          • aniek133 Re: swieto zmarlych w PL 31.10.07, 20:53
            Halloween jest dla mnie po prostu obrzydliwe. Jeśli Halloween rozumieć jako
            domowe przyjęcie przebierańcowe to jeszcze ujdzie, ale to chodzenie po domach i
            robienie naprawdę przykrych rzeczy - szczególnie mam na myśli tutaj obrzucanie
            jajkami - jest beznadziejne i w tym kontekście nienawidzę tego święta.

            Jeśli chodzi o Wszystkich Świętych to sama idea, by uczcić pamięć zmarłych
            wydaje się ok, ale z tego święta robi się coraz większą szopkę i to już mnie
            irytuje :P
        • konstantyn2 Re: swięto zmarłych w meksyku 01.11.07, 13:54
          wszystkich swietych ale widze ze laicyzacja tego swieta i propoganda
          przez kilkadziesiat lat zbiera owoce
      • eeela Re: No trick or treat. thank you 07.11.07, 21:51
        > A najbardziej podoba mi sie Swieto Zmarlych w Meksyku!
        > Ale to moje osobiste preferencje. :)

        Wyprawilismy w tym roku meksykanska uczte :-) Nawet upieklam pan de muertos, i
        wyszedl pyszny, chociaz kosci mu zniknely podczas pieczenia - ciasto za bardzo
        uroslo :-/
    • jennifer_e Re: No trick or treat. thank you 31.10.07, 20:59
      jeśli już zbaczamy z tematu i porównujemy to ja też może jestem jakaś dziwna ale bardzo lubię polskie Święto Zmarłych ;)

      u mnie w rodzinie od dzieciństwa była to okazja spotkania wszystkich dalszych wujków, kuzynów, ciotek, babć rozrzuconych po całej Polsce. Spotykaliśmy się zawsze przy grobie jednych pradziadków i potem cała "procesja" ruszała do następnego i do następnego grobu gadając i nadrabiając zaległości z ostatniego roku.
      A my dzieciaki w tym czasie zakradaliśmy się na cudze groby i wsadzaliśmy palce w roztopiony wosk w zniczach i robiliśmy zakłady kto będzie miał jak największe "woskowe czapy" na palcach.
      (no ale ja bardzo lubię moją dalszą rodzinkę, szczególnie ze strony mamy)

      I tak jak już ktoś wyżej napisał, też bardzo lubię wieczorne spacery po rozświetlonym przez znicze cmentarzu. Bardzo zdjęciowe! ;)
      (-> forma, doskonały test na slajdy! ;)

      ...
      moje fotografie ceramika
    • aniaheasley Re: No trick or treat. thank you 31.10.07, 22:15
      Forma, ale z Ciebie spoilsport / party pooper.
      Ja wykorzystuje ten dzien do pozbycia sie niechcianych w domu
      cukierokow. Otwieram wszystkim grupom, obdzielam slodyczami, od
      czasu do czasu prosze o trick, wszystko w przyjacielsko sasiedzkiej
      atmosferze. Moj syn od kilku lat wraca tego wieczoru ok 21 (wlasnie
      wrocil) z wielka torba slodyczy i bardzo zadowolony z siebie. Nie
      widze w tym nic zlego, a dzieciaki maja zabawe. Niektore grupki
      naprawde super sie przebieraja, i to dla nich wazny wieczor.
    • izabelski Re: No trick or treat. thank you 31.10.07, 22:53
      ja lubie halloween (wrocilismy godzine temu)
      moje dzieci za male zeby chodzily same - wiec chodze z nimi
      a zwlaszcza jedzimy do znajomych kolegow i kolezanek dzieci :-)
      dla niech to fajna zabawa, bo z niecierpliwoscia wyczekuja
      przebierancow i obdarowuja ich cukierkami
      • eballieu Re: No trick or treat. thank you 31.10.07, 23:35
        Otwieram drzwi na Halloween, chodzilam na wieczory Body Shop, Mary
        Kay, The Pampered Chef, wypisuje kartki z podziekowaniem za
        zaproszenie na urodziny ( za ktora to uczte mam zaplacic z wlasnej
        kieszeni)i wyrazeniem ogromnego zalu, ze stawic sie na owych nie
        moge,
        ale w listopadzie i grudniu wymiguje sie jak moge - tyle zaproszen
        na baby shower w restauracjach, urodziny w restauracjach - za
        wszystko to palcenie z wlasnej kieszeni, do tego specjalne
        swiateczne wieczorki, na ktorych mozna poczynic unikatowe zakupy i
        jeszcze wesprzec organizacje charytatywna................., niech
        ktos zatrzyma ten tramwaj - ja wysiadam!!!!
        Basta!
        I masz racje Forma, ja chyba taka karteczke przylepie sobie na
        czolo.
        Inaczej bede musiala sie udac do Formy w sprawie poprawy mojej formy
        duchowej.
    • mamumilu Re: No trick or treat. thank you 31.10.07, 23:44
      U nas też nie otwierają albo odprawiaja z niczym - do nas nawet nie docieraja,
      bo mieszkamy na końcu uliczki prawie. Widziałam wprawdzie tylko jedną grupkę
      dziewczynek i chyba odeszły z niczym. Potem trafili nam sie dwaj chłopcy, którzy
      chyba mieli zacięcie obejść wszystkich i dostali cukierki - ale cos malutkie
      pojemniczki mieli :) A potem kogoś przyniosło ale dopiero po 20 a wtedy to my
      już drzwi nie otwieramy, chyba, że wiemy kto.

      Też myślę, że ten dzień jest nieciekawy. Nie cierpię brzydoty naokoło, więc po
      co mam ją jeszcze dobrowolnie oglądać.
      Zdecydowanie wybieram Wszystkich Świętych i tą atmosferę - to nie jest
      przygnębiająca atmosfera tylko radosna. Raz, że można spotkać rodzinę, której
      inaczej się nie spotka, znajomych, których się dawno nie widziało a dwa, że to w
      końcy Wszystkich Świętych - czyli święto naszych patronów i wszystkich
      wspaniałych ludzi, którzy żyli przed nami. Więc świętujmy :)! My dodatkowo mamy
      jutro wielkie 7 urodziny, więc od 7 lat jest to dla nas jedno z
      najradośniejszych świąt w roku :) - tylko tego maczania palców w wosku mi brak
      ;) - to była najlepsza zabawa :)
      • tuti Re: No trick or treat. thank you 01.11.07, 08:58
        ja dylematu tez nie mam, bo do nas nie zagladaja, wczoraj wracajac z pracy
        niemalze nie rozjechalam paru kosciotrupow przebiegajacych przez jezdnie
        (zaszkodzilo by im, myslicie?;) (ha ha ha wisielczy humor;)
        troche bardziej wole polskie wszystkich swietych, bo mi sie dobrze kojarzy - w
        sensie ze generalnie, lubie jesienne spacery podczas sloneczych dni , widywanie
        ciotek (raz na rok), a do tego zawsze wyjezdzalismy w gory na 'dlugi weekend'.
        ale najbardziej lubie Swieto Zmarlych cztli 2gi listopada.
        ot, calkiem przypadkiem moje urodziny:)
    • mama5plus Re: No trick or treat. thank you 01.11.07, 11:53
      U nas w zeszlym roku chyba council rozdawal te znaczki z
      przekreslona dynia i nr tel na policje w razie gdyby ktos nie
      respektowal wywieszonego. ;)
      Ale my na koncu wsi mieszkamy i nawet jesli chodza to pewnie za
      leniwi zeby przyjsc w ten koniec ;o) wiec nikt nie dociera nawet i
      bez znaczka.
      Moje dzieci nie chodza. Bawimy sie fajnie urzadzajac quiz
      halloweenowy (dzieki temu owszem wiedza o co w tym wszystkim
      naprawde chodzi i ze nie o cukierki ;-) ), konkursy, pieczone
      jablka, czasem Soul Cake, dynie i zupa z dyni i przebieranki tez.
      Chodzenie chyba nie ma sensu gdy sie nie jada roznej masci
      dziadoskich `pysznosci`;-)
    • derka1 Re: No trick or treat. thank you 01.11.07, 15:37
      Ja tez lubie Polskie Swieto Zmarlych i bardzo mi brakuje jego niezwyklej magii
      tutaj. Pamietam, ze kiedy przyjechalam tutaj kilkanascie lat temu to najbardziej
      przezylam nie to, ze nie pojechalam do Polski na swieta Bozego Narodzenia ale
      wlasnie na 01 listopada.

      Kilka lat temu otwieralismy drzwi i obdarowywalismy cukierkami i drobniakami
      okoliczna (i dalsza niestety tez) dzieciarnie, ktora dzwonila do naszych drzwi
      co kilka minut. Najpierw to bylo nawet i zabawne ale potem juz porzadnie
      wkurzajace. W ubieglym roku, podobnie jak sasiedzi, postanowilismy sie juz
      "swiatecznie" nie angazowac i nasze okna, "za kare", zostaly zbombardowane
      jajkami i maka.
      Chuliganow oczywiscie lapac nie bede ale przed okoliczna dzieciarnia drzwi
      naszego domu sa juz zamkniete na amen.
    • spacecoyote Legalised robbery! 07.11.07, 10:06
      Tak o treat-or-treaters mowi moj chlopak, Anglik. My nie otwieramy
      drzwi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka