Dodaj do ulubionych

housesitter

24.03.08, 19:03
wyjeżdżamy na długi urlop bardzo daleko ;) i trochę się martwimy co
zrobić z domem. Do tej pory jak wyjeżdżaliśmy na krótsze wyjazdy to
prosiliśmy jakiś znajomych by wpadli i zanocowali raz czy dwa. No
ale tym razem mamy trzy tygodnie. Znajomi mi Londyńczycy zawsze
organizują kogoś do opieki domu na czas urlopu.
Oczywiście poprosimy sąsiadów by zwrócili uwagę, ale chyba
najspokojniej bym się czuła gdyby jednak ktoś w domu był.
Czytałam kiedyś artykuł o tzw housesitters, czyli ludziach którzy
się wprowadzają na czas wyjazdu i opiekują się domem.
Czy może któraś z Was korzystała z czegoś takiego? Wiem, że można
pewnie z ogłoszenia, ale ja chyba nie wpuściłabym do domu kompletnie
obcej osoby.
Co robicie gdy wyjeżdżacie na dłużej?
Obserwuj wątek
    • princessa24 Re: housesitter 24.03.08, 19:23
      Nigdy nie bylam w takiej sytuacjii, ale moze jesli jest to Twoj dom
      prywatny wlasnosciowy to moze warto by było zglosic na policje
      wyjazd?ze,wyjezdzacie a zeby przy okazji patrolu sobie tam czasem
      lookneli? nie wiem czy jest taka mozliwosc ale na pewno lepsze to
      niz pozostawienie bez opieki.
    • izabelski Re: housesitter 24.03.08, 22:38
      zostawiamy klucze naszej sasiadce, ktora codziennie zaglada - zbiera
      poczte i ja uklada na stole - takoz juz bylismy na kilku
      trzytygodniowych wyjazdach

      housesitters kosztuja sporo, bo to sa zawodowcy i musza miec dobre
      referencje etc - sa oni zatrudniani przez dosc bogatych ludzi
      bo powiedzmy, ze masz zapalcic np min £25/dzien - x 21(lub 23)

    • formaprzetrwalnikowa Re: housesitter 24.03.08, 23:04
      najdłuzszy wyjazd do tej pory mielismy na 12 dni. u nas problem jest
      z kotem/kotami - musimy prosic kogos ze znajomych (mieszkajacych w
      bardzo bliskim poblizu zresztą), zeby zagladali dokarmiac (w ub
      tygodniu bylismy tydzien w szkocji a ze mamy małe kociaki, ktore
      muszą byc karmione codziennie, kolezanka zagladała codziennie).
      znajomi przy okazji zbierają pocztę z podłogi i 'rzucają okiem' na
      dom.
      nigdy nie korzystalismy z homesitterów i nie znam nikogo, kto tak
      robił.
      • jacinda Re: housesitter 25.03.08, 09:55
        Kolega pracy obecnie jest housesitterem (o kurcze, co za slowo :-)
        Nic mu nie placa. Dla niego to korzystne, bo sam nie musi nic
        wynajmowac i placic czynszu, oplat, itp. Aha, bedzie w tym domu 6
        miesiecy, ale juz go kots inny 'zaklepal', aby pilnowal kolejnego
        domu.
        U nas w pracy czesto pojawiaja sie ogloszenia, ze ludzie
        potrzebuja 'housesitterow' i jest to najczesciej wlasnie za darmo.
        Zamiast wynajmowac pokoj / mieszkanie ludzie pilnuja komus domu...

    • aniaheasley Re: housesitter 25.03.08, 11:34
      Do mnie zawsze wprowadza sie wtedy moja sprzataczka/babysitterka.
      Zawsze na poczatku roku jej mowie kiedy planujemy urlopy, zebysmy
      nie wyjezdzaly w tym samym czasie.
      Tez jej nic za to nie place, ona lubi u mnie pomieszkac, odpoczac od
      sublokatorow, a ja mam pewnosc ze ktos jest w domu caly czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka