Dodaj do ulubionych

Szokujacy artykul

19.08.08, 20:24
wlasnie przeczytalam wyborcza.pl/1,75480,5585555,Wyjsc_po_angielsku.html
i nie wiem co myslec. Jestem w szoku, ze tyle ludzi tutaj ma taka depresje.
Nie widze tego wokol siebie, Polacy, ktorych znam to pelni energii, szczesliwi
ludzie.... Jakie sa grupy Waszych znajomych? Czy potrafilibyscie zauwazyc taki
smutek, depresje, niechec do zycia u kogos znajomego? Ten artykul mna
wstrzasnal...
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: Szokujacy artykul 19.08.08, 22:33
      Ja widze, niestety.
      Od paru tygodni zastanawiam sie jak zalozyc jakas grupe wsparcia,
      albo cos w tym stylu. Miejsce gdzie mozna przyjsc i sie wygadac, czy
      po prostu pobyc, by unikac takich sytuacji jak w artykule. Myslicie,
      ze to dobry pomysl?
      • dagi.ww Re: Szokujacy artykul 20.08.08, 00:52
        Ja myślę, że pomysł rewelacyjny - zakładając, że dumny Polak będzie chciał
        przyjść na takie spotkanie...
      • izabelski Re: Szokujacy artykul 20.08.08, 15:31
        Asica - jesli amsz czas i energie - na pewn znajda sie chetni
        daj znac na priva jesli bedziesz potrzebowala pomocy lub pogadac :-)

        a artykul opisuje wiele problemow i kazdy z nich osobno moglby byc
        tematem nowego
        na pewno prawda jest, ze dawniej na emigracje wyjezdza twardzi i z
        silnymi osobowosciami
        tacy co by im sie i w Polsce udalo - a wiekszosci ciagnela ich za
        granice przygoda

        inaczej sie wyjezdza pod presja dlugow i porazek i zobowiazan
        wielu z tych ludzi musi dokonac przewartosciowania w hierarchii co
        powinno byc pierwsze i dlaczego
        i chyba w takiej mierze grupa o ktorej piszesz bylaby pomocna
    • pyza_uk Re: Szokujacy artykul 20.08.08, 09:47
      Ja nie widze w swoim otoczeniu (ale znam tylko garstke Polakow w UK, ktorzy
      mieszkaja tu od wielu lat), ale od mojej znajomej pani psycholog (co tu pewnie
      zaglada od czasu do czasu ;0)) wiem, ze jest to ogromny problem niestety...
      • robak.rawback Re: Szokujacy artykul 20.08.08, 13:09
        osobiscie nie znam i nie slyszalam o jakis dramatach ale tez mysle
        ze jak ktos popada w depresje to chyba nie ma sensu zeby tu siedzial
        bo sie meczy bezsensownie.
    • izabelski a mnie sie przypomnail ten watek 20.08.08, 15:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=73732410&a=76247257
      nawet dlugi czas byl podwieszony na tamtym forum
    • tres-magnifique Re: Szokujacy artykul 20.08.08, 16:42
      Czy widze? Owszem, choc ludzie, u ktorych spostrzegam objawy
      depresji, bardzo staraja sie te objawy ukryc. To radosne
      szczebiotanie, zywiolowosc, intensywny tryb zycia czesto bywaja
      tylko przykrywka dla niezdolnosci poradzenia sobie ze soba. Depresja
      na emigracji jest o tyle trudniejsza, ze czesto cierpi sie w
      samotnosci.
      • yadrall Re: Szokujacy artykul 20.08.08, 17:05
        Ja mysle,ze kazdemu z nas moze sie trafic powanzy dolek... Ja
        niestety jakies takie zalamanie mialam w czerwcu-powazna choroba
        mojego taty i moje klopoty zdrowotne oraz drobne problemy w pracy
        oraz nieporozumienia z mezem doprowadzily mnie do tego,ze musialam
        szukac pomocy u psychologa. Dzieki Bogu terapia pomogla i dzis juz
        ponownie wierze,ze ze wszystkim sobie poradze. Jednak gdybym wtedy
        (zmuszona czesciowo przez meza) nie poszla po pomoc to nie wiem czy
        nie skonczyloby sie tragicznie. Najgorsze jest to,ze u mnie depresja
        (czy zalamanie nerwowe,bo na dobra sprawe nie wiem co to bylo)
        podeszla mnie bardzo podstepnie i dlugo nie widzialam,ze cos jest
        nie tak. To zdecydowanie moj maz widzial,ze zle sie dzieje,a ja mu
        wmawialam,ze jest ok. Nie bylo...
        Dodam,ze wsrod znajomych czy rodziny (mam tu siostre i tescia) nikt
        poza mom mezem nic nie zwuwazyl...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka