soova
01.06.04, 09:19
Godzina 8.25, dziś rano, dojazd do skrzyżowania ulicy Wileńskiej z Placem
Wileńskim. Na Wileńskiej korek na wszystkich trzech pasach. Nagle na prawym
pasie zaczyna się akcja - wszystkie samochody raptownie usiłują wepchnąc sie
na pas środkowy. Korek i zamieszanie oczywiście robią się jeszcze większe.
Dlaczego? Na prawym pasie STOI SOBIE (tak, właśnie STOI) pusta Toyota i
ślicznie blokuje wszystkim innym drogę.
Ludzie! Prawy pas w tym miejscu jest, jak się zdaje, pasem RUCHU, a nie
miejscem postojowym, a to, że akurat jest kryty kostką, a nie asfaltem, nie
ma znaczenia. Miejsca postojowe są na chodniku, który akurat jest szeroki.
Nie pisałabym tego, ale dzisiaj juz jak dla mnie miarka się przebrała.
Czasami widuję w tym miejscu blokujące samochody dostawcze, które dowożą
towar do sklepów na Wileńskiej, ale często nie mają one gdzie stanąć, bo
chodnik jest zajęty, a trudno z jakimiś ciężarami ganiać kilkadziesiąt
metrów. Ale dzisiaj ta Toyota stała sobie akurat równolegle do PUSTEGO
miejsca na chodniku, i taka absolutna bezmyślność mnie naprawdę wkurzyła.
Policja z Cyryla i Metodego ma w to miejsce praktycznie rzut beretem, ale,
jak rozumiem, nie ma żadnego interesu, żeby tam akurat być.