kamil_1911 19.03.06, 17:12 Ostatnio pojechałem sobie na pętle Annopol, i zaciekawiło mnie to miejsce. Mógłbymi ktoś o nim bardziej szczegółowo napisać (o historii tego miejsca, jego aktualnej roli). PS. Czy Annpopl to część Bródna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magoo_king Re: Annopol 19.03.06, 23:06 Annopoly należ terytorialnie do białołęki. "Lasek Bródnowski jest pozostałością po Puszczy Bródnowskiej. Wieś Bródno istnieje bez zmian pomiędzy Malborską a Trasą Toruńską. Obecne bloki postawiono w miejscu Nowe Bródna, które powstało w II połowie XIX wieku. Pelcowizna, Aleksandrówek (późniejsze Ugory), Konstantynów (obecnie Podgrodzie), Czerwona Droga, Annopol i Ustronie to były oddzielne osiedla i z Nowym i Starym Bródnem nie należy ich łączyć." Annopol teraz bardziej jest znany jako ulica Annopol, przy której kiedyś istniał zakład przetwórstwa mięsnego. Obecnie po zakładzie nie ma śladu, a na terenach wielkich powstał "Żerań Park". Ja osobiście i Annopol i żerań zaliczyłbym do Bródna, gdyż dla mnie od zawsze granicą był kanał żerański (zwany również Królewskim). Przy Annopolu istnieje między innymi Coca-cola, Hotel Annopol i chyba najbardziej oblegany budynek WORD (zdres odlewnicza, ale to mniej ważne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleff Re: Annopol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 02:14 annopol przed wojna byl oddzielna dzielnica, bylo to miejsce gdzie mieszkali ludzie biedni i z marginesu spolecznego, to tam budowano drewniane baraki dla biedoty Odpowiedz Link Zgłoś
pbd2 Re: Annopol 20.03.06, 18:14 Dzielnica baraków zbudowana ok. 1930 roku dla eksmitowanych mieszkańców Warszawy (podobny pomysł miały władze miasta w 2005 r. w stosunku do Siekierek, ale upadł) została częściowo zniszczona w czasie wojny, jednak niektóre budynki przetrwały i stały do końca lat 60 - tych. Do dziś w okolicach pętli przy ul. Annopol można oglądać betonowe fundamenty części z tych obiektów. Obok, przy ul. Marii Magdaleny i kilku sąsiednich zaułkach nadal istnieje dawna wieś Annopol, granicząca z Trasą Toruńską i terenami poprzemysłowymi w północnej części dawnego osiedla dla eksmitowanych - tak to przynajmniej wyglądało, gdy byłem tam latem zeszłego roku. Tradycję budowania w tym rejonie osiedli dla biedoty kontynuuje obecnie Centrum Pomocy Bezdomnym "Markot" przy ul. Marywilskiej, równoległej do ul. Annopol. Odpowiedz Link Zgłoś
przemyslaw.burkiewicz Re: Annopol 20.03.06, 22:13 Baraki dla bezdomnych na Annopolu, wzniesione w latach trzydziestych, nie były przedsięwzięciem filantropijnym. Warszawski Zarząd Miejski spełniał po prostu swój ustawowy obowiązek, zapewnienia ‘minimum’ egzystencji tym, których nazywano ‘najbardziej potrzebującymi’. Jeszcze w 1939 roku w 113 barakach Annopola gnieździło się 11 – 12 tysięcy osób’- tak pisał w 1973 roku na łamach „Życia Warszawy” znany varsavianista Jerzy Kasprzycki. Dziś zapomnieliśmy już o istnieniu jakiegoś tam Annopola, a na samo wspomnienie słowa „bieda” przechodzą nas ciarki. Nic dziwnego. Baraki annopolskie zmiecione zostały z powierzchni ziemi pod koniec lat 80. XX wieku, gdy w ich miejscu zaplanowano wzniesienie budynków przemysłowych. Nie ocalały, niestety, żadne chyba zdjęcia dokumentujące egzystencję tej ultrabiednej, brudnej, i nade wszystko zapomnianej osady. Kilkadziesiąt baraków dla najuboższych przedstawicieli plebsu wzniósł magistrat warszawski w latach 1925 – 1933. W dobie Dwudziestolecia Międzywojennego Annopol zyskał sobie nadzwyczaj złą sławę. Znany felietonista, Stefan Wiech – Wiechecki, jako adres ciemnych charakterów ze swych felietonów podawał właśnie meldunek w barakach. Budynki wzniesione były z drewna, jak i betonu. O dziwo, II wojnę światową przetrwały w większości „drewniaki” – jak pieszczotliwie nazywali je lokatorzy. „Pozostały 24 baraki, około 300 izb, 450 rodzin, ponad 200 osób; w tym około 400 dzieci w szkole nr 42. Każde mieszkanie składa się z jednej izby, w niektórych dobudowane są przybudówki na składziki lub kuchnie. Pokój ma wymiary 16m2, lub 18 m2.” – czytamy w tekście Haliny Michalikowskiej z 1985 r. zamieszczonym w książce „Bródno i okolice w pamiętnikach mieszkańców”. Mieszkania przerażały brudem i niechlujstwem. W barakach pierwotnie mieszkali „degeneraci”- jak sami mówili o swoich sąsiadach mieszkańcy Nowego Bródna, Aleksandrówka czy Pelcowizny. Byli więc bezrobotni i bezdomni, złodzieje i uliczni oszuści, tramwajowi kieszonkowcy. Z biegiem lat znaleźli się tu ludzie pracujący: „Annopol nie jest dziś kolonią bezrobotnych; każdy może dostać pracę, ale nie zawsze chce. Najstarsze pokolenie dziadków przeważnie na rencie, babki najczęściej analfabetki, zarabiają, jak mówią, ‘dorywczo’, to oznacza sezonowy handel na bazarze lub prywatne sprzątanie” – informowała ówczesna kierowniczka Poradni Społeczno – Wychowawczej Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Halina Michalikowska. Dzieci annopolskie nie zawsze jadały w domu ciepły posiłek. Kąpane były bardzo rzadko – „Matki reklamują przed nami swoją czystość, podkreślając, że kąpią dzieci raz na tydzień w balii (prawdopodobnie kilkoro dzieci w tej samej wodzie). Wspólne ubikacje na dworze, rzadko sprzątane, zatruwają powietrze w najbliższym otoczeniu” – alarmowała Michalikowska. Dzieci z baraków były po prostu brudne. Nie miały w najbliższym otoczeniu wzorców do naśladowania, gdyż całą tę „dzielnicę” zamieszkiwał jednorodny typ mieszkańców. Brak możliwości rozwoju, tragiczne wprost warunki mieszkaniowe i mentalność rodziców hamowała ich ambicje naukowe. Uczniowie już od najmłodszych szkolnych lat uciekali z lekcji, trwoniąc czas na jałowe rozrywki. Młodzież grała w karty na pieniądze, wyłudzała gotówkę i paliła papierosy. Reakcją na nie zaliczenie klasy było bicie sznurkiem od żelazka bądź pasem. PS Ulica Marii Magdaleny to żaden Annopol. To relikt dawnej Kolonii Aleksandrów - osady tramwajarskiej. Dziś stoi tam jedna rudera a w sąsiedztwie wyrastają coraz to nowe wille.Tak samo pozostałe - Bałtycka, Wenecka i Pisankowa (d. Gdyńska). Mogę podesłać parę fotek z Aleksandrówka, które robiłem podczas wycieczki po kolonii, zorganizowanej przez TPW. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
palker Re: Annopol 21.03.06, 10:39 No tak, wszyscy chca pamietać Annopol o którym Elzbieta Szemplińska-Sobolewska pisała w 1938 roku: "Tu nędza jest zlokalizowana jak zaraza, wywieziona w szczere pole. Usadzona na piaskach. Pozbawiona zębów i pazur. Taka nędza do oglądania, pokazowa, kliniczna, ujęta w system, bezpieczna jak zwierzęta w rezerwacie, zatruwająca swym jadem tylko samą siebie. Nędza bez porównania i bez kontrastu. Beznadziejna.” Pierwsze wzmianki o Annopolu pojawiaja się dopiero w połowie XIX. Był tu 100- morgowy folwarczek i osada włościańska. Wedle spisu z 1897 zamieszkiwało tu raptem 25 osób (przykladowo w Białołęce - 688, Brzezinach - 499 i Żeraniu 342,zaś w Lewandowie - 15 i Lewicpolu – 28). Aministracyjnie Annopol należał do gminy Bródno. W 1900 do Warszawy przyłączono Golędzinów, potem do Golędzinowa dołączono Annopol i od 1916 roku jest on w granicach Warszawy:-) - Odpowiedz Link Zgłoś
badziewiak_leon Re: Annopol 21.03.06, 11:03 Tak może poza tematem - opis obyczajów z Annopola całkiem dobrze pasuje również do tego co widywałem w dzieciństwie spędzonym na Nowej Pradze (tzw. Trójkąt) w latach 70-tych. Syf, bieda, zaniedbanie, brudne dzieciaki snujące się po ulicy. A powracając do Annopola lat jeszcze niedawnych - mieszkańcy Bródna powinni na kolanach odmawiać nieustające modły dziękczynne za zlikwidowanie Zakładów Mięsnych. Miałem kiedyś przyjemność pracować naprzeciwko tego przybytku - co kilka godzin w dzień i w nocy emitował on chyba spust pary używanej w ubojni - czad z nigerią razem wzięte przy tym wymiękają. Przy północno-zachodnim wietrze fetor rozchodził się głęboko w blokowiska Bródna. Całe Bródzienko pachniało wtedy wybornym trupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
magoo_king Re: Annopol 24.04.06, 23:43 Jeszcze kilka lat temu dość ostro "capiło". Pamiętam, że jak z kolegami jechaliśmy nad kanałek to lepiej było na dwa przystanki wstrzymywać oddech. Odpowiedz Link Zgłoś
kamil_1911 Re: Annopol 21.03.06, 16:32 Serdecznie dziękuje za ten bardzo obszerny tekst Odpowiedz Link Zgłoś
lelu Re: Annopol 21.03.06, 12:53 Wszystkie te stare nazwy funkcjonowały jeszcze wśrod nas w latach 60-tych. W moim domu do dziś, chociaż wcale nie ma już Czerwonej Drogi i Pelcowizny. W barakach na Annopolu też do końca tychże lat dalej mieszkali ludzie podobni do tych sprzed wojny. Baraki te znajdowały się tuż za TT w kierunku Żerania. Kiedy "Annopol" przyjeżdzał do kina "Świt" lepiej tam było nie chodzić. Niektórzy z nich, których znałem, handlują teraz zniczami pod Cmentarzem Bródnowski, są naprawde ludźmi godnymi szacunku, chociaż ślady burzliwej młodości pozostawiły ślad na ich twarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
pbd2 Re: Annopol 21.03.06, 17:26 Właśnie dlatego, że takie osiedla tak właśnie wyglądają, cieszyć się należy, że pomysł wzniesienia identycznej osady na Siekierkach spalił na panewce. Co by nie mówić o Trójkącie, jest to jednak kawał normalnego miasta, choć specyficzny - ostatnio w GW był reportaż o hodowcach groźnych psów z tej okolicy. Jednak - w przeciwieństwie do osiedli typu annopolskiego - zawsze istnieje szansa na "społeczne podniesienie", jak się kiedyś mówiło, takiej dzielnicy. Trójkąt kandyduje do rewitalizacji - Annopola nikt nigdy nie zrewitalizował i do końca mieszkali tam tylko ludzie z samego dna, podobnie jak to się dzieje w wybudowanym na niemal identycznych zasadach osiedlu dla biedoty na Palisadowej (za Hutą) czy nieco bardziej "luksusowym" getcie na Koziej Górce... Inna sprawa to całkiem realny problem: co zrobić z ludźmi, którzy nie płacą za mieszkania, a tym bardziej z tymi, którzy je demolują i stanowią zagrożenie dla sąsiadów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Annopol IP: *.u.mcnet.pl 20.04.06, 09:20 wiekszosc mieszkancow Annopola a wlasciwie ich dzieci potem otrzymaly mieszkania na Torunskiej, Lojewskiej, Turmonckiej Odpowiedz Link Zgłoś
pbd2 Re: Annopol 24.04.06, 19:21 I dlatego Bródno blokowiskowe pod względem skladu spolecznego od początku przypominalo Bródno przed blokami 9starzy mieszkańcy twierdzą, że po wybudowaniu bloków zrobilo się nawet gorzej). Już pod koniecx lat 60 - tych tygodnik "Stolica" martwil się, że mlodzi mieszkańcy nowych bloków na Bródnie wykazują zadziwiającą awersję do nauki w liceach i z uporewm wybierają szkoly zawodowe... Niektórzy mieszkańcy mają zresztą osobliwa mentalnośc. Rozmawialem kilka lat temu z taksówkarzem zamieszkalym na Bródnie. Skarżyl się, ze w nocy strach wozić tam klientów, a u niego w bloku mlodzież regularnie podpala w bloku windy, wybija szyby i urządza libacje na klatkach, "że strach wieczorem, panie, wracać". Pytam, co na to dorośli. "No jak to co? Mamy im zwracać uwagę? Panie, przeciez to by bylo niefajnie, nieuczciwie, bo jak sam bylem mlody to też po pijaku te szyby bilem!" Sposób myślenia godny potomków Annopola... Odpowiedz Link Zgłoś